Dodaj do ulubionych

Miałyście tak?

06.09.19, 17:17
Że teraz, natychmiast musicie jechać do cukierni po ciasto, bo inaczej eksplodujecie?
No to właśnie ja mam taki wściek😤.
Edytor zaawansowany
  • sundace46 06.09.19, 17:19
    Nie, ale kiedyś miałam tak ze śledziami. Nie, nie byłam wtedy w ciąży.
  • karme-lowa 06.09.19, 17:20
    Nie jestem w ciąży.
  • aniani7 08.09.19, 14:34
    Prztpomnialas mi, ze mam sledziki w lodowce smile
  • haneczka_p 09.09.19, 08:31
    sundace46 napisał(a):

    > Nie, ale kiedyś miałam tak ze śledziami. Nie, nie byłam wtedy w ciąży.




    --
    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/neom5phr6akyglm2.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
  • alpepe 06.09.19, 17:24
    Nie, ale akurat wczoraj zrobiłam szarlotkę z kokosem, i co nieco nadal mam na podorędziu, przepchać netem kawałeczek?

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • karme-lowa 06.09.19, 17:31
    alpepe napisała:

    > Nie, ale akurat wczoraj zrobiłam szarlotkę z kokosem, i co nieco nadal mam na p
    > odorędziu, przepchać netem kawałeczek?
    >
    Bardzo proszę 😁!
  • alpepe 06.09.19, 18:52
    uwaga, pcham, dwie warstwy kruchego ciasta, pomiędzy nimi średniorozdrobnione jabłka, na to polewa cytrynowa i wiórki kokosowe, smacznego!

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • karme-lowa 06.09.19, 19:05
    alpepe napisała:

    > uwaga, pcham, dwie warstwy kruchego ciasta, pomiędzy nimi średniorozdrobnione j
    > abłka, na to polewa cytrynowa i wiórki kokosowe, smacznego!
    >
    Już czuję ten zapach😉!
  • unaragazza.bionda 08.09.19, 09:20
    Ja mam sernik nowojorski. Cały. Dorzucić kawałek?
  • karme-lowa 08.09.19, 10:56
    unaragazza.bionda napisał(a):

    > Ja mam sernik nowojorski. Cały. Dorzucić kawałek?
    Dawaj!
  • koko8 06.09.19, 17:25
    Nigdy
  • leanne_paul_piper 06.09.19, 17:25
    TAK! Wczoraj wpakowałam się w gigantyczne korki, bo musiałam pojechać do Bliklego po tort śmietanowy z owocami. I 5 eklerek czekoladowych, szósta gratisbig_grin


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/IClMPP3ybzLB8d8pKA.jpg
  • karme-lowa 06.09.19, 19:07
    leanne_paul_piper napisała:

    > TAK! Wczoraj wpakowałam się w gigantyczne korki, bo musiałam pojechać do Blikle
    > go po tort śmietanowy z owocami. I 5 eklerek czekoladowych, szósta gratisbig_grin
    >
    🤣🤣🤣
  • agrypina6 08.09.19, 09:15
    Ten warszawski cukiernik jest przereklamowany. Duże ceny a jakość srednia. Nie umywa się do poznańskich cukierników 😛
  • kk345 08.09.19, 11:59
    To którry w Poznaniu jest najlepszy?
  • agrypina6 08.09.19, 14:29
    Lubię Kandulskiego. Ale wszystkie cukiernie są u nas lepsze niż Blikle. Nie rozumiem tego fenomenu.
  • volta2 08.09.19, 10:17
    Gdzie ty mieszkasz, że do bliklego musisz jeździć (w korkach!).
  • amsterdama 06.09.19, 17:26
    Ja sobie w takich momentach robię słodką herbatę i mi przechodzi.
  • lauren6 06.09.19, 17:28
    To się chyba nazywa uzależnienie 🙄
  • karme-lowa 06.09.19, 17:33
    lauren6 napisała:

    > To się chyba nazywa uzależnienie 🙄
    E tam. Żadne uzależnienie. Po prostu muszę zjeść rurkę z kremem cytrynowym.
  • pani-nick 06.09.19, 17:29
    Tak. W ciazy.
  • pulcino3 08.09.19, 10:21
    Też. Do tego wymyślałam, każdy możliwy pretekst, byle by "po drodze" wstąpić do cukierni.

    --
    ...........................................................
    Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością?
  • bergamotka77 06.09.19, 17:35
    Z ciastem nigdy. Za to z bobem czy ogórkami malosolnymi tak smile I nie, nie byłam w ciąży big_grin

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bazia8 06.09.19, 17:42
    To po prostu uzależnienie. Zjedz coś nieslodkiego, coś co lubisz. Przejdzie.

    Albo kup sobie marmoladę różaną i zjedz z ciemnym pieczywem - prawie jak pączek wink


    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • jak_matrioszka 06.09.19, 17:49
    Taaa, ciocia dobra rada... Gdybym ja takich rad słuchała, to bym dziś jeździła cieżarówka na pace, bo auta osobowe maja ograniczenia kg i m3 ładunku wink
  • eliszka25 06.09.19, 18:23
    Nie, nie przejdzie. Jak mam chęć na czekoladę, to mi ta chęć nie przejdzie, póki nie zjem czekolady. Przed okresem tak miewam i choćbym zjadła kontener czegoś innego, to nadal mam chęć na czekoladę.
  • karme-lowa 06.09.19, 18:54
    bazia8 napisała:

    > To po prostu uzależnienie. Zjedz coś nieslodkiego, coś co lubisz. Przejdzie.
    >
    > Albo kup sobie marmoladę różaną i zjedz z ciemnym pieczywem - prawie jak pączek
    > wink
    >
    Żadne uzależnienie. Słodycze jem sporadycznie.
    Rurka była pyszna😋
  • gaga-sie 08.09.19, 09:30
    Napisz jeszcze,że tyci tyci, bo się nie odczepiąwink
  • karme-lowa 08.09.19, 10:57
    gaga-sie napisała:

    > Napisz jeszcze,że tyci tyci, bo się nie odczepiąwink
    Oczywiście, że tyci. I z kaszą jaglaną w środku🤣.
  • aerra 06.09.19, 18:08
    Nie, nawet w ciąży (a tak liczyłam na te legendarne zachcianki, a tu nic z tego).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • chlodne_dlonie 06.09.19, 18:55
    Oo, to zupełnie jak ja - nic a nic sobie nie poużywałam..wink
    Ani na słodkie, ani na kwaśne - za niczym chłopa nie goniłam, nawet za lodami na stację benzynową w nocy, jak to mojej koleżance się zdarzyło tongue_out
    Mało tego, przez pierwsze 3 miesiące praktycznie na nic nie miałam ochoty, jadłam, bo coś trzeba było. W efekcie schudłam ponad 2 kilo (zero wymiotów) a ciasto z owocami kupione w super cukierni, które przed ciążą zżerałam na jedno posiedzenie, zapleśniało w lodówce..wink
    Skandal, pani, skandal big_grin


    --
    Together is me
    Only me

    And now, weak or strong, I can only go
    And I believe that there are flowers yet to be opened in the world
    Even if I feel something in me died
  • bo1 06.09.19, 18:16
    Nie. Zbyt leniwa jestem, żeby specjalnie lecieć po ciasto. Mimo że słodycze bardzo lubię.
  • daniela34 06.09.19, 18:25
    Nie, chociaż bardzo lubię słodycze. Ale takich zachcianek nie miałam nigdy, ani na słodkie ani na wytrawne.
  • eliszka25 06.09.19, 18:25
    Miewam tak przed okresem, tylko z czekoladą. Nie pomaga zagłuszanie „głodu” czekoladowego czymś innym. Nosi mnie, póki nie zjem choć kawałka czekolady.
  • pani_tau 06.09.19, 18:52
    Mam to samo i nic, ale to nic tej czekolady nie może zastąpić.
  • fornita111 06.09.19, 18:38
    Ze sl9dyczami to nie, ale jak rzucalam palenie to mialam tak "umre jak nie zapale". Nie zapalilam, nie umarlam wink
  • kornelia_sowa 06.09.19, 18:47
    Nie, jestem na to za leniwa.
  • raczek-nieboraczek 06.09.19, 18:54
    nie

    kogel mogel robię, kanapkę z melasą, racuchy
  • cauliflowerpl 08.09.19, 09:19
    Nie.
    "Natychmiast, bo inaczej eksploduję" odczuwam wyłącznie podczas nagłego ataku biegunki. Na szczęście zdarza się to - nomen omen - rzadko.
  • kanna 08.09.19, 09:41
    Lubie słodycze, ale pomysł żeby przejść km do sklepy po ciastko ("bo eksploduję" ) jest dla mnie absurdalny.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • beata985 08.09.19, 10:29
    jak to dobrze mieć na takie chwile odrobinę zamrozonego serniczka z mandarynką, posypanego kokosem czy innego orzechowca.
    tongue_out

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • katja.katja 08.09.19, 10:58
    Nie, nigdy nie zostanę grubasem ani alkoholikiem bo potrzeba siedzenia na tyłku jest silniejsza niż konieczność ubrania się i wyjścia do sklepu, jak wszystkie podstawowe produkty mam już w domu.

    --
    Nie dam się wygasić!
  • beata985 08.09.19, 11:04
    a i jeszczse, ćwiczę silną wolę,
    tzn. jak juz mi się wydaje ze tak bardzo mi się chce to wchodzę do cukierni, pozaglądam na te łakocie i wychodzę nie kupując niczego big_grin

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • karme-lowa 08.09.19, 11:08
    beata985 napisała:

    > a i jeszczse, ćwiczę silną wolę,
    > tzn. jak juz mi się wydaje ze tak bardzo mi się chce to wchodzę do cukierni, po
    > zaglądam na te łakocie i wychodzę nie kupując niczego big_grin
    >
    A byłaś już w tej lodziarnia obok Aldika😁?
  • princy-mincy 08.09.19, 15:29
    Miewam napady na słodkie bardzo często na dzień przed miesiączką.
    Nie jadę do cukierni bo zwykłego ciasta jeść nie mogę, natomiast ssanie na słodkie jest tak silne, że mogę wtedy pochłonąć naprawdę wielkie ilości słodyczy.
    Nie cierpię tego uczucia.
  • jola-kotka 09.09.19, 01:36
    Nie mam tak ale moj maz ma. On kocha lody i je codziennie. Jak ich nie ma w domu to wsiada w samochod i jedzie. Pamietam tez u siebie taki okres czasu po pobycie w osrodku w ktorym faszerowali nas lekami pobudzajacymi apetyt. To bylo dawno, dzisiaj juz w tych prywatnych sie raczej ich nie stosuje , teraz jestem po takim pobycie i ich nie dostawalismy. Jak wtedy wyszlam to jeszcze przez jakis czas poprostu dostawalam zzalu jak chcialam cos zjesc a nie mialam tego. Pamietam takie ptysie z bita smietana po ktore wysylalam meza a on niezaleznie gdzie byl i co robil to po nie jechal bo ja po opuszczeniu tego osrodka przez dwa tygodnie nie moglam prowadzic auta. Tak nas tam czyms faszerowali ze nie wolno bylo. Wtedy bylismy sami . Cyrk na kolkach , agresja we mnie wstepowala .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka