Dodaj do ulubionych

Majątek po babci sprzed 35 lat. Ruszać..?

07.09.19, 13:49
Ruszam przeszłość...

Babcia zmarła w 1987. Mama zmarla..
Majątek po babci zabrali wszyscy, nieformalnie - oprócz mojej matki. Ta wyjechała do innego miasta. Po babci nie było przeprowadzone postępowanie spadkowe. Mamy w 2019 r.. wczoraj pojechałam na rodzinną wieść mojej matki.

Czy jej sens grzebać w tym i wnosić o spadek do sądu po babce.
Kiedy wielu już umarło. A majątek jest nieznany. Zasiedzony

Co byście zrobiły.
Babci nie ma od 1987
1987..
Edytor zaawansowany
  • asia.sthm 07.09.19, 14:03
    Mozesz pogadac z rodzina zeby sobie ulzyc w zalu, ale nie ruszaj sadownie bo tylko sie wykonczysz. Jesli babcia nie byla hrabina ze skrzynka brylantow to nie warto. Widocznie twoja matka tez tak uznala.

    --
    Z pana Otello jak z gazety firanki!.. Można, ale biedą jedzie!
  • profes79 07.09.19, 14:08
    Szkoda zachodu. Próba dojścia teraz co wchodziło w skład spadku z 1987 roku i kto w jakiej części to zajął to robota taka, że jeszcze twoje wnuki będą miały zabawę.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • m.y.q.2 07.09.19, 14:23
    Jeżeli chcesz, żeby ze dwa pokolenia prawników zarobiły krocie na tej sprawie, to śmiało, kieruj ją do sądu!

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • aqua48 07.09.19, 14:18
    Daj spokój, nie ruszaj. Stracisz rodzinę, a zyskasz w najlepszym wypadku maleńki kawałek ziemi od którego będziesz musiała płacić podatek, a do niczego Ci się nie przyda, lub parę zmurszałych desek..
  • weronyka 07.09.19, 14:20
    Rodzinę straciła moja matka.

    Odcięli się od niej gdy upomniała się o swoje.

    Taka sprawa mogłaby zebrać rodzinę.
    Tak o tym myślę.
  • 71tosia 07.09.19, 14:53
    zebrać rodzine? Masz taką misje by rodzina skupiła się konflikcie z toba, czy jak?
    Spawa do spadku sprzed 35 lat, gdy nie zyja spadkobierca w prostej linnii - spytaj prawnika ale na moje wyczucie praktycznie niemożliwa do przeprowadzenia.
  • fedina 07.09.19, 15:02
    Dlaczego niemożliwa do przperowadzenia?
    Przecież można ustalić krąg spadkobierców i podzielić spadek wg tego co miała babcia w.. 87.

    Zajmie to trochę czasu, ale to robota sądu.
  • profes79 07.09.19, 15:20
    "Trochę"? Po 35 latach gdy może się okazać, że niektóre osoby które wówczas przejęły jakąś część majątku nie żyją i majątek rozparcelowano albo np. sprzedały go; darowały etc? Gdy może się okazać, że część tego majątku jest już w rękach nawet nie "spadkobierców" a ich wnuków na przykład? Jedyny kto na tym zarobi to zajmujący się sprawą adwokaci.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • thea19 07.09.19, 15:35
    skoro nie było sprawy spadkowej, to nie mogli sprzedać albo była sprawa spadkowa, na której matka zrzekła się/nic nie dostała a wątkodajka o tym nie wie
  • 71tosia 07.09.19, 19:33
    bo nastapilo zasiedzenie skoro nieruchomość/grunt jest nieprzerwanie użytkowany przez te sama osobe przez co najmniej 30 lat.
  • thea19 07.09.19, 15:22
    a co jest owym majątkiem?
  • spanish_fly 07.09.19, 15:53
    To jest kluczowe. Jeśli to były nieruchomości to wydaje mi się, że prędzej czy później i tak postępowanie spadkowe będzie konieczne, bo bez tego nie będzie można tego sprzedać, zabudować, itp.

    Gotówka i ruchomości - można zapomnieć.
  • asia_i_p 07.09.19, 15:36
    Czyli chcesz im dokopać za mamę? Zrozumiałe, ludzkie, ale szkoda twoich nerwów i czasu.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • lidek0 07.09.19, 15:27
    A co Cię tak nagle wzięło po tylu latach? Skoro Twoja mam tego nie ruszyła to czemu Tobie przeszkadza to co jest teraz? Ja nigdy nie wpadałabym na pomysł zastanawiania się czy moja mam nie powinna czegoś mieć po rodzicach.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • lacunalegis 07.09.19, 16:42
    30 lat to jest okres wystarczający, żeby zasiedzieć nieruchomość działając w złej wierze. Czyli na zasiedzenie mógłby powołać się nawet ten "spadkobierca", który wiedział, że zabrał nieswoją część spadku.

    W tej sytuacji stwierdzenie nabycia spadku nic Ci nie da. No. Chyba że kuzynostwo/wujostwo są gotowi wynagrodzić Ci niesprawiedliwy podział sprzed lat.
  • fedina 07.09.19, 16:53
    W przecież trzeba udowodnić zasiedzenie ...nawet w złej wierze...
  • fedina 07.09.19, 16:56
    Władający nieruchomością, czy to w dobrej czy w złej wierze, aby móc ją nabyć i zostać jej prawowitym właścicielem musi w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca położenia nieruchomości złożyć stosowny wniosek o nabycie nieruchomości poprzez zasiedzenie.

    Do wniosku o nabycie nieruchomości poprzez zasiedzenie należy dołączyć co najmniej takie dokumenty jak:

    Potwierdzenia wpłat podatku (rolnego, leśnego od nieruchomości).
    Wyrys z mapy ewidencyjnej nieruchomości.
    Wypis z rejestru gruntów nieruchomości.
    Zaświadczenie starosty o braku roszczeń reprywatyzacyjnych do nieruchomości
  • lacunalegis 07.09.19, 17:56
    fedina napisała:

    > W przecież trzeba udowodnić zasiedzenie ...nawet w złej wierze...

    Wystarczy wykazać, że się przez ostatnie 30 lat władało nieruchomością jak swoją własnością. To nie jest trudne dowodowo, bo gros czynności związanych z utrzymaniem nieruchomości zostawia ślady w papierze.
  • takamania 07.09.19, 20:35
    Pewnie,że wystarczy 😏 u nas zasiedzenie ciągnie się w sądzie 10 lat. Najgorszy typ nieruchomości to taki , które jest jednocześnie spadkiem i zasiedzeniem. Już prościej byłoby zasiedzieć obcemu działkę /nieruchomość niż taka,w której trzeba ustalić procent udziałów spadkowych i zasiedzenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka