07.09.19, 18:24
Głupia jestem.

Po rozstaniu z przychówkiem nastoletnim i... Wrrr

Spotykałam się z facetem, lat 37.. 4 lata się znamy, prawie 5. ..

Rencista rodzinny i socjalny😃 - po matce i z niezdolności do pracy 🥰
Jest ok, bo ma dużo czasu i nie czeka na urlop, by się ze mną spotkać. Dyspozycyjny i nie ukrywam że bardzooo lubię gdy facet nie pracuje za dużo i jest dostępny...

Poza tym wolny. Na każde moje skinienie gotowy. Pomaga mi w wielu sprawach. Przywiezie meble z Ikea, zaniesie na drugi koniec miasta wniosek, pomoże posprzątać w piwnicy, pojedzie na wycieczkę na dzień..
Użyteczny.

No i seks. Seks z nim to ... Jest mi dobrze. W ogóle ten seks na wszystkim zaważył.

Nie wpuściłam go jednak w swój świat. Po prostu to mi wystarczy a może... Nie ufam tak na 💯..
Nie wiem
Jest mi dobrze. Jak jest.

Poza tym był przyłapany na kłamstwie. Właściwie kłamie notorycznie nawet z tym o której godzinie pociąg odjeżdża. .. powrotny do niego..

Ostatnio zauważyłam że niechętnie do mnie przyjeżdża. Ze nie ma tego zapału, że wciąż chce więcej, że chciałby przejść kolejne granice. Wczoraj zaprosiłam go do domu. A on chciał zostać na noc.. nie tak się umawialiśmy. Byłam sama, syn u ojca.. zaprosiłam wyjątkówo..

Wydaje mi się że zbytnio się zaangażowałam ale jestem sama i brakuje mi seksu... Brakuje mi pomocy. On naprawdę wiele dla mnie robi, ale ciągle chce więcej. Jest inwazyjny. Tak naprawdę urządził mi mieszkanie. Znosił sprzęty, rezerwował. Samej byłoby mi trudniej.

Ale sugeruje mi że chce się wprowadzić. Pomieszkiwać.
A wczoraj był ewidentnie wkurzony, gdy po skręceniu mebla chciałam się pożegnać.

Mam dola bo nic z tego nie będzie. Nie wejdę z nim w kanał. Z drugiej strony nie mogę bez niego żyć!
Nie umiem. Jest kimś kto stał się bliski. Odwiedzam go u niego. Ale te małe kłamstwa mnie wykańczają...
Nie chce iść w to głębiej.
Zwłaszcza że wcześniej był bardziej chętny a teraz gdy stawiam granicę to się denerwuje.
Dziecka nie poznał.
Edytor zaawansowany
  • profes79 07.09.19, 18:38
    Jednym słowem trzymasz faceta w tzw. friendzone, traktujesz jako wibrator i punkt usługowo-transportowy w jednym i jesteś ciężko obrażona, że myśli o aktywnym związku i zdziwiona, że facet zaczyna mieć dosyć bycia wiecznym popychadłem.

    Ciekaw jestem jak wyglądałaby reakcja tego forum, gdyby w podobnym tonie wypowiedział się facet. "No fajna jest, i seks jest rewelacyjny, ale ona o ślubie przebąkuje, wprowadzić do mnie by się chciała a mi jest tak wygodnie, jak jest"...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • 1matka-polka 07.09.19, 18:54
    Friendzone to jest bez seksu.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • black_halo 08.09.19, 16:23
    Nie zawsze. Friendzone z seksem nazywa sie "friends with benefits". Z tym, ze benefity ma zwykle jedna strona.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • triss_merigold6 08.09.19, 17:22
    Nie jest powiedziane, że benefits musi mieć pan.
    Gdyby kobieta jako ta wykorzystywana napisała taki post, przeczytałaby, że jest sama sobie winna, pozwoliła to ma etc.
  • black_halo 08.09.19, 21:25
    No przeciez nie mowie, ze musi to byc pan. Friends with benefits polega na tym, ze uprawia sie seks ale zazwyczaj jedna strona inwestuje w relacje znacznie wiecej emocji i zaangazowania. Jest mnostwo kobiet i mezczyzn czerpiacych profity z takich relacji.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • 1matka-polka 08.09.19, 23:17
    "Friendzone z seksem nazywa sie "friends with benefits".
    Nie, nie nazywa sie. To sa rozne zjawiska, friends with benefitz zaklada symetrycznosc relacji. A friendzone to jednostronne wykorzystywanie.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • black_halo 09.09.19, 08:56
    Ale to zależy od zainteresowanych. Faktem jest, że często i gęsto jedna strona podaje się na talerzu w nadziei, że tym wygra miłość.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • ortolann 07.09.19, 18:38
    Że co? Przychodzi na każde skinienie. O co go poprosisz to dostajesz. Nie dziwi mnie, że on chce więcej. W takiej sytuacji to całkiem naturalne nawet. Pytanie tylko czy to co on ze sobą wniesie jest wartościowe. Sorry, ale jakoś rencista nie kojarzy mi się wcale z sukcesem życiowym. A te kłamstwa to jakiego kalibru? Sorry, ale to co pisałaś o godzinach odjazdu pociąu jest dla mnie całkiem niezrozumiałe.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • glizny 07.09.19, 18:40
    Bo ja chciałam żeby jechał wcześniej a on że nie ma pociągu... I musi zostać dłużej
  • kanna 07.09.19, 18:51
    Czyli Ty go chciałaś wykopać, a on skłamał, ze nie ma pociągu, bo chciał zostać?

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • ortolann 07.09.19, 18:59
    I to jest to kłamstwo? A jeszcze jakieś?
    Czego Ty się boisz? Co Cię przeraża w nim czy też w związku z nim?

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • jola-kotka 07.09.19, 18:40
    Czyli chcesz seksu i darmowej pomocy. Masz problem z drobnymi klamstwami ? No ja sie nie dziwie ze facet kreci nik nie lubi byc traktowany jak sos w kazdej sytuavji za free. Daj mu spokoj. Za seks zaplac sa dla kobiet tez takie uslugi . Za kazda pomoc tez zaplac osobie ktora trudni sie danym tematem. Koles czuje ze jest wykorzystywany i powinien szybko uciekac.
  • glizny 07.09.19, 19:04
    Ja go nie wykorzystuje. Pomagam mu. Pomogłam mu w sprawach urzędowych i finansowych.
    To dzięki mnie ma rentę
  • jola-kotka 07.09.19, 22:28
    No to czego oczekujesz? Zwiazku bez zonowiazan. Widocznie on szuka czegos innego i albo ty zmienisz zdanie w temacie albo sie rozstaniecie.
  • kryzys_wieku_sredniego 07.09.19, 18:47
    A dajesz mu jeść? Bo jeśli tak to jest po równo, on: sex i coś załatwi dla ciebie, ty: sex i obiad ;P
    Dla mnie oki.
  • kanna 07.09.19, 18:50
    > A wczoraj był ewidentnie wkurzony, gdy po skręceniu mebla chciałam się pożegnać.
    Przeczytaj to zdanie, a potem postaw siebie na jego miejscu.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • pani_tau 07.09.19, 19:35
    Myślałam, że kolejny zdradzający mąż a tu chłop, który najwyraźniej chciałby przenieść znajomość z tobą na wyższy poziom.
    Obawiam się, że nie dasz rady zjeść ciastka i jednocześnie wciąż je mieć na talerzu.
  • triss_merigold6 07.09.19, 19:47
    Gee... skoro jest na chodzie, dołem sprawny, na wycieczkę pojedzie etc. to na co on ma tę rentę?
    Bezrobotny trwale facet w sile wieku powinien się cieszyć, że w ogóle ma jakąś bliższą relację z żywą kobietą.
    Jesteś samotną matką, nie wolno Ci wpuścić do domu na stałe typa, do którego musiałabyś dokładać finansowo.
  • nangaparbat3 07.09.19, 21:17
    Bingo!

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 16:14
    Dokładnie, trwale bezrobotny to jest porażka. Zgadzam się z tym co napisałaś.
  • imie.deszczu 07.09.19, 20:11
    "Rencista rodzinny i socjalny" - przyznam szczerze, że nie rozumiem...
  • kamin 08.09.19, 16:10
    Ma rentę rodzinną i socjalną. Znaczy zachorował w trakvue nauki zanim wypracował własne świadczenie. Dodatkowo zmarla mu wcześnia matka i korzysta z tenty po niej (rodzinnej).
  • 71tosia 07.09.19, 20:13
    to co robisz jest nieuczciwe, wykorzystujesz bez skrupułów zaangażowanie emocjalne drugiego człowieka, nie dając nic w zamian.
  • babciaira 07.09.19, 20:17
    Przecież dzieki niej ma rente?

    71tosia napisała:

    > to co robisz jest nieuczciwe, wykorzystujesz bez skrupułów zaangażowanie emocja
    > lne drugiego człowieka, nie dając nic w zamian.
  • imie.deszczu 07.09.19, 20:19
    Dzięki Autorce ma rentę...
  • triss_merigold6 07.09.19, 20:43
    Dzięki autorce ma rentę, przyjemnie spędza czas i czuje się potrzebny, ma też okazję wyjść z domu.
  • glizny 07.09.19, 20:58
    Tak się czuję.
    Nie opłaca mi niczego! Po prostu przyjeżdża i pomaga. Wnieść, przynieść, zarezerwować. Zapisać. Ja na to nie mam czasu, a on ma.
    Poza wszystkim jest łóżko.
    Często w zamian pisze mu do zusu, jak ma jakieś Sadowski, czy inne takie, to pomagam. Mówię gdzie ma iść i co powiedzieć.

    Chodzi mi o to, ze czuje się robiona w balona. Bo on wie o mnie wiele, a to co ja o nim nic nie znaczy.
    Sądziłam, że jest uczciwy ale ukrywa pewne rzeczy.. dlatego boje się o siebie i o dziecko, bo moje życie intymne nie może rzutować na życie rodzinne.


    triss_merigold6 napisała:

    > Dzięki autorce ma rentę, przyjemnie spędza czas i czuje się potrzebny, ma też o
    > kazję wyjść z domu.
  • krypteia 07.09.19, 20:51
    71tosia napisała:

    > to co robisz jest nieuczciwe, wykorzystujesz bez skrupułów zaangażowanie emocja
    > lne drugiego człowieka, nie dając nic w zamian.

    Czyli najlepszym sposobem by zrobić cos w zamian to pozwolić by 37 letni rencista wprowadził się do niej do domu. Przyznam ze dla samotnej matki bylby to niezły kanał.
  • 71tosia 07.09.19, 21:55
    najuczciwszym wyjściem jest uciac relacje gdy widzimy jedna strona się angazuje sie emocjonalnie a sami nie jestesmy do tego gotowi, inaczej bardzo krzywdzi się te druga osobe. W druga strone byłoby ok? Gdyby facet wykorzystywal zakochana w nim kobiete jako darmowa seks niewolnice i sprzataczke, i do tego pisal ze przecież pomogl jej w zamian napisac kilka urzędowych maili to byłoby ok?
  • konsta-is-me 09.09.19, 00:53
    Nie wymyslaj niestworzonych rzeczy .
    Nie jest powiedziane ze facet jest zakochany.
    I jakiego znowu niewolnika ona z niego robi??
  • 71tosia 09.09.19, 19:36
    taaa chce zamieszkac z kobieta z która sypia od kilku bo mu mamusie przypomina... dobrze wymyslilam?
  • 3-mamuska 09.09.19, 20:28
    konsta-is-me napisała:

    > Nie wymyslaj niestworzonych rzeczy .
    > Nie jest powiedziane ze facet jest zakochany.
    > I jakiego znowu niewolnika ona z niego robi??


    Robi bo on załatwia za nią dużo więcej rzeczy niż ona dla niego. Meble dokumenty itp. Seks a potem wypalaj.
    Dla mnie to chore. Ona ma jakiś mocny problem ze sobą ze nie pozwala się komuś zbliżyć do siebie.
    I nie mówię tu o wielkiej miłości ,ale trochę przyzwoitości facet nie chce się na niej uwieść jest samodzielny mało tego ogarnia jej sprawy. Ale żeby spędzić noc to już jest niewygodny jak jakiś służący.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nangaparbat3 07.09.19, 22:15
    Mnie się od razu przypomniała "Kobieta samotna" Agnieszki Holland sad

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • 3-mamuska 07.09.19, 22:16
    Nie po prostu po wykonanej usłudze i seksie nie odsyłać do domu jak prostytutki.
    Wyjaśnić ze od czas do czasu może zostać na noc a tak to wraca do siebie.
    Ciekawe jakby się kobiety poczuły ,gdyby facet po seksie kazał im wypalać do domu.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kamin 08.09.19, 16:15
    Dlaczego ma byc kanal? Facet ma swoje pieniądze i dużo wolnego czasu. Może dorabiać na miarę swoich możliwości. Może zająć się prowadzeniem domu. Może wychowywać dzieci. Opcji jest dużo, tylko autorka traktuje pana jak uslugodawcę, a nie parnera.
  • triss_merigold6 08.09.19, 17:26
    Renty to grosze.
    Nie dorabia.
    Autorka nie potrzebuje nikogo do prowadzenia domu i chyba jej nie stać na gosposię z zamieszkaniem.
    Jw., do wychowywania dzieci też nie potrzebuje.
    Pan jest partnerem w określonym zakresie, tak samo jak ona.
  • 3-mamuska 08.09.19, 23:44
    Potrzebuje wielokrotnie napisała ze byłoby jej trudno robić rzeczy w których on ja wyręcza.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nangaparbat3 07.09.19, 21:19
    Jest na każde skinienie - więc nie ma żadnych obowiązków.
    Wozi meble, jeździ na wycieczki - więc do jakiejś pracy chyba zdolny.
    Kłamie w każdej sprawie.
    Masz świetą rację, że nie dopuszczasz go do swojego życia, tak trzymaj.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • kachaa17 07.09.19, 22:26
    Jesteś nieuczciwa wobec niego. Koleś owszem, nie jest najlepszą partią delikatnie mówiąc ale Ty go po prostu wykorzystujesz. Czepiasz z niego korzyści a jak już zrobi wszystko co Ci potrzebne to wypad do domu.
  • mokka39 08.09.19, 15:02
    A nie dałoby się tego pana zachęcić do pracy, może chociaż takiej na pół etatu? Do renty można przecież dorabiać. Skoro robi te wszystkie prace i jeździ na wycieczki, to wygląda na to, że nie jest niepełnosprawny fizycznie tylko pewnie jakaś choroba psychiczna typu schizofrenia czy chad wchodzi w grę. I skoro umie skręcać te meble to może mógłby to robić za pieniądze, zatrudnić się w jakimś sklepie meblowym np. Wtedy wasza relacja byłaby bardziej symetryczna, mogłaby nabrać innej dynamiki.

    --
    www.perfumanka.pl
  • niu13 08.09.19, 15:10
    O to, to.
    Przypuszczam, że autorce wszystko w panu pasuje, tylko nie to, że jest ustawionym, bogatym biznesmenem, a bidnym, prawdopodobnie chorym na jakąś " wstydliwą" chorobę rencistą.
    Stań w prawdzie przed samą sobą i zadaj sobie pytanie, czy byłabyś w stanie wejśc w związek z facetem, którego w gruncie rzeczy się głęboko wstydzisz.
    Ostro się wypowiadam, bo mam za sobą podobne doświadczenie i wiem, że na dłuższą metę utrzymywanie takiej relacji głęboko krzywdzi.
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 16:40
    Większość kobiet nie weszłoby w związek z rencistą i nie ma w tym nic dziwnego.
  • niu13 08.09.19, 22:17
    I to jest właśnie ten kejs. Szkoda kobity na połajanki typu " wykorzystujesz go" itp.
  • milva24 08.09.19, 15:16
    Jakoś dla mnie Twoja sytuacja jest dziwna. Z jednej strony traktujesz tego człowieka przedmiotowo i nie dziwię się, że mu się to nie podoba. Z drugiej strony skoro pan to jak to określiła Triss "rencista dołem sprawny" tonnie wiem co Cię przy nim trzyma. A "załatwianie renty" to śmierdzi jakimś szwindlem.
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:20
    Załatwienie renty zwykle oznacza obejście lekarzy, skompletowanie dokumentacji, przygotowanie pism i materiałów na komisję ZUS.
    Trzyma ją przywiązanie, dobry seks, poczucie stałej relacji z innym dorosłym człowiekiem, możliwość spędzania czasu. Naprawdę, dorośli ludzie nie spotykają się powodowani wyłącznie głęboką i bezkrytyczną miłością.
  • milva24 08.09.19, 15:31
    Na załatwianiu rent się nie znam więc wierzę, że jest jak piszesz.
    Nie mówię o bezkrytycznej miłości ale jakaś symetria w relacji byłaby wskazana. Tu pan ma większe oczekiwania odnośnie tego związku od pani i jeśli jego problemy zdrowotne są natury psychicznej obawiałabym się, że w ten czy inny sposób skończy się to tragedią.
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:34
    Jest symetria w relacji: obydwoje mają seks, spotykają się rekreacyjnie, pan skręca meble, a pani załatwia mu kwestie prawno-urzędowe.
  • milva24 08.09.19, 15:38
    Dla mnie ważne byłyby też podobne oczekiwania od związku. Tu pan chce więcej i zaczyna jakieś dziwne ruchy. Po tej akcji sprzed kilku miesięcy (dziewczynka zamordowana przez chłopaka zakochanego w matce) podobne podejście do związku byłoby dla mnie kluczowe ale ja jestem pesymistką.
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:42
    Ale to nie jest związek. To luźna, ale dość długa relacja dorosłych ludzi, z których każde ma własne życie. Pan chce pewnie mieć wygodniej, niestety nie rokuje i sam powinien sobie zdawać sprawę, z tego, że samotna matka nie weźmie go sobie na garb. Ludzie, trochę samokrytycyzmu. Pan ma zalety, nikt nie zaprzecza, ale nie nadaje się do wspólnego życia.
  • milva24 08.09.19, 15:45
    A gdzie ja twierdzę, że pani powinna wziąć go sobie na garb? Uważam za to, że powinna zerwać znajomość gdy tylko zorientowała się, że pan chce głębszej relacji niż ona.
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:54
    Dlaczego? Bez przesady z tą uczciwościa swoim kosztem.
  • ashleigh41 08.09.19, 15:58
    triss_merigold6 napisała:

    > Dlaczego? Bez przesady z tą uczciwościa swoim kosztem.

    No tak, dla ciebie to uczciwosc jest pojeciem nieznanym
  • oqoq74 08.09.19, 15:48
    Pewnie, zupełnie inaczej pan by rokował, gdyby zamiast rencistą był rentieremsmile
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:49
    Owszem. Ale nie jest.
  • 3-mamuska 08.09.19, 23:50
    triss_merigold6 napisała:

    > Ale to nie jest związek. To luźna, ale dość długa relacja dorosłych ludzi, z kt
    > órych każde ma własne życie. Pan chce pewnie mieć wygodniej, niestety nie rokuj
    > e i sam powinien sobie zdawać sprawę, z tego, że samotna matka nie weźmie go so
    > bie na garb. Ludzie, trochę samokrytycyzmu. Pan ma zalety, nikt nie zaprzecza,
    > ale nie nadaje się do wspólnego życia.



    Ale jak na garb?
    Przecież Pan się sam utrzymuje/mieszka/ jeszcze wyręcza panią. Czyli się ogarnia.
    Pani po prostu trzyma go na emocjonalnej smyczy ,ale nie chce być uwiązana.
    I ok ale niech to uczuciowe panu powie i nie wywala z domu gdy już odwali czarna robotę.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 08.09.19, 23:47
    triss_merigold6 napisała:

    > Jest symetria w relacji: obydwoje mają seks, spotykają się rekreacyjnie, pan sk
    > ręca meble, a pani załatwia mu kwestie prawno-urzędowe.


    Jakoś nie tylko ona jemu ,bo on jej też papiery wozi na drugi koniec miasta.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • agrypina6 08.09.19, 15:23
    Ty juz chyba tutaj opisywałas tego pana? Triss ma rację, masz dziecko, pan nie rokuje. A już głupie kłamstwa z jego strony. Poszukaj kogoś normalnego.
  • ashleigh41 08.09.19, 15:27
    Tez nie przyjezdzalabym do ciebie chetnie, wlasciwie juz dawno bym przestala. Uzywasz go gdy ci potrzebny (seks glownie) a gdy nie to go ostawiasz w kat. Jestescie ze soba prawie 5 lat a on u ciebie nie nocowal ani nie poznal dziecka? Ty mu daj spokoj poprostu, zeby mila szanse znalezc partnerke na prawidziwy, powazny zwiazek a ty znajdz sobie faceta ktory tez bedzie chcial tylko seksu. Za skrecenie mebli zaplac komus poprostu, bedzie uczciwie.
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:29
    No bez jaj. To facet bezrobotny na zawsze, niby skąd miałby mieć partnerkę na prawdziwy, poważny związek. Powinien się cieszyć tym, co ma.
  • oqoq74 08.09.19, 15:41
    Ależ Ty bredzisz
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:45
    Nie, patrzę realistycznie.
  • oqoq74 08.09.19, 15:49
    Nie, patrzysz przez pryzmat własnych uprzedzeń i stereotypów.
  • triss_merigold6 08.09.19, 15:52
    To nie uprzedzenie, to prawidłowe szacowanie ryzyka, bez rzygania tęczą. Ona ma dziecko, a facet nie pracuje i nie będzie pracował, można z nim przyjemnie spędzać czas i tyle. Powinien się cieszyć, że może zaspokoić społeczną potrzebę bycia potrzebnym, a nie eskalowac roszczenia.
  • oqoq74 08.09.19, 15:58
    W Tobie jest tyle pogardy dla innych ludzi, że nie ma sensu dalsza dyskusja.
  • nangaparbat3 08.09.19, 16:11
    Ona ma taki styl. Ale w tym akurat związku wiele racji. WiAzaC siE z panem dobiegającym czterdziestki, któremu udało się przeżyć dotychczasowe życie bez żadnych obowiązków, to moZe być większe wyzwanie niż adopcja dziecka z ciężką niepełnosprawnością.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • oqoq74 08.09.19, 16:15
    Może być różnie. Jaki jest ten facet, tylko autorka wie.
    Mnie razi pogarda Triss do tego człowieka i podejście na zasadzie, jest nikim, śmieciem, niech się cieszy, że żyje.
  • sasanka4321 08.09.19, 16:04
    > Powinien się cieszyć, że może zaspokoić społeczną potrzebę bycia potrzebnym, a nie eskalowac roszczenia.<

    A to nie Ty wypowiadalas sie krytycznie o bezplatnych stazach w roznych instytucjach?
    Moze nalezaloby uznac, ze stazysci powinni sie cieszyc, ze moga zaspokoic spoleczna potrzebe bycia potrzebnym, a nie eskalowac roszczenia? wink
  • triss_merigold6 08.09.19, 16:06
    Stażyści robili bezpłatnie kosztem swoich rodziców - to był kluczowy zarzut wobec bezpłatnych niekończących się staży.
  • hrabina_niczyja 08.09.19, 16:05
    Facet cieszyć się nie musi. Nawet nie powinien. Bezdyskusyjnie nie jest to facet dla autorki, dla ciebie i dla mnie, ale to nie znaczy, że nie jest dla nikogo. Oboje marnuja czas, a lata nie lecą wstecz, także rozstać się i tyle. Niech każde sobie układa życie z kimś innym. I zdziwisz się, ale może być i tak, że przy innej kobiecie Pan nawet do pracy pójdzie.
  • ashleigh41 08.09.19, 16:09
    Autorce watku jego status rencisty nie wydaje sie byc rzecza negatywna, wrecz przeciwnie.
  • 3-mamuska 08.09.19, 23:53
    triss_merigold6 napisała:

    > To nie uprzedzenie, to prawidłowe szacowanie ryzyka, bez rzygania tęczą. Ona ma
    > dziecko, a facet nie pracuje i nie będzie pracował, można z nim przyjemnie spę
    > dzać czas i tyle. Powinien się cieszyć, że może zaspokoić społeczną potrzebę by
    > cia potrzebnym, a nie eskalowac roszczenia.



    Co ma praca do związku?
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • sylwester.z.kolonii 09.09.19, 06:05
    Facet bez pracy to jak rower bez siodełka.
  • triss_merigold6 09.09.19, 06:57
    Niepracujący trwale rencista w sile wieku ma zero zobowiązań i oceany czasu, czyli jest w zupełnie innej sytuacji niż pracująca kobieta z dzieckiem i po rozwodzie. Pan za nic i za nikogo nie ponosi odpowiedzialności, pani ma odpowiedzialności aż nadmiar.
    Renta to grosze, co oznacza, że pan utrzymuje się ledwo ledwo i nie będzie stanowił wartości dodanej w domowym wspólnym budżecie. Do opieki nad dzieckiem potrzebny nie jest, bo dziecko to nastolatek.
  • sylwester.z.kolonii 09.09.19, 07:35
    Dodatkowo nawet jak rencista nie ma alimentów, to żyje na granicy ubóstwa. Zapewne jego lifestyle nie jest zbyt ciekawy. Dla kogoś kto ma pracę i własne mieszkanie może być ciężkie porozumienie się z kimś, kto do tej pory jadł np. za 3 zł dziennie. Tacy ludzie też wdrażają w sobie minimalizm i skrajne skąpstwo. Dla nich prysznic dwa razy dziennie może być fanaberią.
  • triss_merigold6 09.09.19, 07:42
    Nie o to chodzi.
    Facet jest chory, ma niezdolność do pracy, rozumiem że renty nie dostał na piękne oczy. Jeśli się wprowadzi do autorki i sypnie mu się zdrowie, to obciąży kobietę i jej dziecko. To nie jest wielka miłość w jasnych łanach i małżeństwo od 20 lat, żeby poczuwac się do aż takiej odpowiedzialności.
  • 3-mamuska 09.09.19, 20:32
    triss_merigold6 napisała:

    > Nie o to chodzi.
    > Facet jest chory, ma niezdolność do pracy, rozumiem że renty nie dostał na pięk
    > ne oczy. Jeśli się wprowadzi do autorki i sypnie mu się zdrowie, to obciąży kob
    > ietę i jej dziecko. To nie jest wielka miłość w jasnych łanach i małżeństwo od
    > 20 lat, żeby poczuwac się do aż takiej odpowiedzialności.

    Nikt nie nowi o zamieszaniu a o pomieszkiwaniu.
    Siedzeniu razem nocy. 1-2 na tydzień. I nie wierze ze pan żyje w takim ubóstwie. Bo by na niego nawet nie spojrzała.
    Sypiają ze sobą 5 lat ale jak chory to cię nie znam.😳🤬
    Chore to. Ale cóż przy twoich poglądach nic innego nie napiszesz.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • triss_merigold6 09.09.19, 20:55
    Pani nie chce, bo po 1-2 nocach w tygodniu, pan może próbować eskalować. Już napisała, że robi się inwazyjny.
  • ashleigh41 08.09.19, 15:53
    oqoq74 napisał(a):

    > Nie, patrzysz przez pryzmat własnych uprzedzeń i stereotypów.

    Jak zwykle zreszta.
  • dominika9933 09.09.19, 19:31
    oqoq74 napisał(a):

    > Ależ Ty bredzisz
  • ashleigh41 08.09.19, 15:44
    Kazda potwora znajdzie swojego amatora, twoj popijajacy fizol tez znalazl.
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 16:31
    Jej facet jest od lat abstynentem, ma za sobą karierę w korporacjach, a dziś jest przedsiębiorcą
    Wiem jedno. Kobiety, które mi się podobają i u których szanse mam zapewne marne nigdy by się nie umówiły z jakimś rencistą co żyje jak dziad.
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 16:16
    Pytanie, czy taki rencista ma w ogóle wszystkie zęby i stać go, by myć się dwa razy dziennie i regularnie prać.
  • 71tosia 08.09.19, 16:54
    jesteś chamem, to pewne, czy się myjesz tez watpliwe
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 17:14
    To są poważne pytania, bo takie osoby mogą oszczędzać na rachunkach za prąd i wodę, nie mówiąc o posiadaniu środków na leczenie kanałowe.
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 17:15
    A przy byle jakiej diecie zęby lubią lecieć. Myślę, że rencista nie żywi się kozimi serami.
  • koronka2012 08.09.19, 15:57
    Nie widzę tu jakiegoś przesadnego wykorzystywania. Pan pomaga, na tyle ile sam ma ochotę, oboje coś z tego związku mają. Nie ma tu też mowy o jakichś wielkich uczuciach, pani jest wygodnie teraz, pan chciałby się wygodnie urządzić na przyszłość. Tyle, że to odbyłoby się kosztem jej dziecka.

    A że pan chce więcej? no nic dziwnego, skoro gość od lat żyje na nawykowym bezrobociu, tyle że dla pani to żaden interes.
    Całe szczęście, że jest na tyle rozsądna, że nie ma ochoty brać sobie garbu na plecy, po co jej dodatkowe kłopoty?
  • ashleigh41 08.09.19, 16:00
    To niech panu otwarcie powie ze nie chce nic wiecej I ze to sie nie zdarzy. Decyzja bedzie nalezala do niego.
  • oqoq74 08.09.19, 16:00
    W taki razie pani powinna uczciwie zakończyć tę znajomość.
  • triss_merigold6 08.09.19, 16:03
    Bo? Jak panu będzie niewygodnie to sam skończy. Ale może jednak powinien spojrzeć na siebie krytycznie i przyznać, że to najlepsze, co mogło go spotkać.
  • oqoq74 08.09.19, 16:08
    Triss powtarzając te swoje kocopoły nie sprawisz, że staną się prawdą.
    Jeśli nadal będzie tkwić w tym, wiedząc, że dla faceta jest to coś więcej, będzie go krzywdzić. Po prostu. A to nie jest ok. I prędzej czy później, źle się skończy.
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 16:34
    Ale ona napisała prawdę. Aż cud, że bezrobotny rencista w ogóle może liczyć na seks. Przecież z rencistą to młoda kobieta nawet na kawę nie pójdzie.
  • koronka2012 08.09.19, 17:58
    oqoq74 napisał(a):

    > Jeśli nadal będzie tkwić w tym, wiedząc, że dla faceta jest to coś więcej, będz
    > ie go krzywdzić. Po prostu.

    Skąd pomysł, że facet jest krzywdzony? zakładasz, że on jej pomaga z miłości, a tymczasem nie było na ten temat ani słowa.

    Naprawdę wielu facetów jest całkiem zadowolonych z układu, gdzie dostaje seks bez zobowiązań. Tu pan chciałby więcej, ale wcale nie jestem przekonana (bo nie mam ku temu podstaw), że z emocjonalnych przesłanek, a nie zwykłego wygodnictwa.

    Akurat zgadzam się z Triss - gdyby mu ten układ nie pasował, to coś by z tym zrobił.
  • oqoq74 08.09.19, 19:55
    Nie pisałam o miłości, tylko o poważniejszym związku. Ewidentnie facet chce to co jest między nimi pogłębić, zostawać na noc, pomieszkiwać itd. Skoro ona tego nie chce, to powinna mu to jasno powiedzieć, a nie bawić się w kotka i myszkę.

  • koronka2012 08.09.19, 20:45
    oqoq74 napisał(a):

    Ewidentnie facet chce to
    > co jest między nimi pogłębić, zostawać na noc, pomieszkiwać itd. Skoro ona tego
    > nie chce, to powinna mu to jasno powiedzieć, a nie bawić się w kotka i myszkę.

    A czy ona się bawi? sygnały wysyła dość czytelne nawet dla średniorozgarniętego osobnika.
    Ma dziecko, rozumiem doskonale, że nie chce wprowadzać w ten układ dodatkowych komplikacji.

    Facet też ma otwór gębowy i mógłby otwartym tekstem powiedzieć "słuchaj, Jadźka, lepiej razem pod jednym dachem, co ty na to", a nie rżnąć głupa, że mu ostatni pociąg uciekł.
  • ashleigh41 08.09.19, 16:10
    triss_merigold6 napisała:

    > Bo? Jak panu będzie niewygodnie to sam skończy. Ale może jednak powinien spojrz
    > eć na siebie krytycznie i przyznać, że to najlepsze, co mogło go spotkać.

    A dlaczego ma sie postrzegac negatywnie? Bo ma rente?
  • 71tosia 08.09.19, 16:03
    a jakbys się poczula gdyby po seksie facet pokazal ci drzwi i powiedział ze nie zyczy bys u niego przenocowala?
  • triss_merigold6 08.09.19, 16:05
    Ojesu, ja tak robiłam wobec facetów... nie wydawało mi się niestosowne, jeśli facet był do rekreacji a nie na stałe.
  • oqoq74 08.09.19, 16:10
    A Ty jesteś jakiś wzorzec z Sevres?
  • 71tosia 08.09.19, 16:49
    a faceci robili to tobie i to po kilku latach zwiazku?
  • triss_merigold6 08.09.19, 17:19
    Oni nie są w związku. Nie mają wobec siebie żadnych zobowiązań, niczego nie deklarowali, nie planowali wspólnej przyszłości.
  • ashleigh41 08.09.19, 17:36
    Sa w zwiazku. Sa rozne rodzaje zwiazkow a nie tylko takie wg twoich wyobrazen
  • 3-mamuska 08.09.19, 23:58
    triss_merigold6 napisała:

    > Ojesu, ja tak robiłam wobec facetów... nie wydawało mi się niestosowne, jeśli f
    > acet był do rekreacji a nie na stałe.


    Bo jesteś chamka i nie od dziś to wiadomo ze żadnego faceta nie szanujesz.
    Dla ciebie i twoi właśnie mężczyźni to odpady bez własnego zdania czy uczuć. I jak pieski musza się słuchać.
    Można wywalić kogoś po seksie na jedna noc ,nie w stałej 5-letniej relacji.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • hrabina_niczyja 08.09.19, 16:02
    Oboje zrobiliście sobie krzywdę ciągnąc coś co nie miało przyszłości. Przez te lata mogłaś poznać kogoś dokładnie takiego samego tylko z pracą i perspektywą wspólnego życia na poważnie. Teraz już się stało. Pozostaje zaakceptować fakt, że gość się wkurza, czemu się nie dziwię i jego odejście to jest kwestia czasu. Ewentualnie zakończyć znajomość samemu. Tak jak jest dobrze nie jest.
  • triss_merigold6 08.09.19, 16:08
    Może chciała odpocząć po małżeństwie zamiast szukać od razu nowego faceta na super hiper poważnie.
  • hrabina_niczyja 08.09.19, 16:47
    Może i tak, tylko ona właśnie go znalazła na pół poważnie, no te meble, te wycieczki, te 5 lat. Rekreacyjny zadowalacz to to nie był. Tak czy siak teraz jest problem i Pani Pana nie chce na poważnie, a Pan chce na poważnie i się skończyło.
  • sylwester.z.kolonii 08.09.19, 16:12
    A po co się w ogóle umawiałaś z jakimś Mietkiem na socjalu? Przecież to skrajna desperacja.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 09.09.19, 11:42
    Bardzo bardzo egoistyczne podejście masz.
    Szkoda faceta.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • ciszej.tam 09.09.19, 20:45
    wiesz. nie czulabys sie dziwnie gdyby kochanek cie wyprosil od razu po tym jak skonczylas skrecac regal Billy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka