Dodaj do ulubionych

zwiększenie efektywności nauki

08.09.19, 20:08
Hej, prośba o porady, jak pomóc dziecku. Chodzi o 12-latka, 6 klasa. Uczeń raczej czwórkowo - piątkowo, brak problemów z matematyką, polskim (np. świetna ortografia) czy angielskim. Uzdolniony muzycznie i plastycznie. Za to są problemy z przedmiotami, gdzie w grę wchodzi głownie nauka pamięciowa: biologia, geografia, historia. Nauczenie się, nawet niewielkiej partii materiału, to często kilka godzin żmudnej nauki. I do tego dochodzi frustracja - dziecko prosi by go odpytać, i tu okazuje się, że mimo np. 1,5h nauki - efekty są, obiektywnie rzecz biorąc, kiepskie. Dużo rzeczy dziecko nie może zapamiętać, myli się, miota. Uczy się więc dalej, ale nauka idzie opornie. Po kilku godzinach nauki (z przerwami) efektem nierzadko jest trójka, czwórka jest sukcesem. Oczywiście trójka to nie problem, czwórka - tym bardziej. Ale dziecko jest ambitne, nie chce dostawać jedynek czy dwójek. Martwimy się, co będzie, gdy na jeden tydzień zostaną zaplanowane np. jakiś duży sprawdzian i dwie kartkówki - przy tym tempie i efektywności uczenia - to wiele godzin nauki. Dziecko tez stresuje się i frustruje tymi sytuacjami, bo samo widzi, ze nie potrafi się ich szybko i skutecznie uczyć. Proponowaliśmy dziecku np. spisanie sobie najważniejszych rzeczy na kartkę (mnie pomaga taki sposób), może troszkę to pomogło, ale niewiele. Jakieś inne pomysły na zwiększenie efektywności nauki ?
Edytor zaawansowany
  • kryzys_wieku_sredniego 08.09.19, 20:15
    No ja bym udzieliła swojemu dziecku korepetycji a jaka radość z przypomnienia sobie tematu ;P. Normalnie przerobiłabym z nim lekcje, wytłumaczyła geografię i biologię, może załapie, a historia i polski są nierozerwalne i można powiązać pięknie literaturę i sytuacja na świecie.
  • skumbrie 08.09.19, 20:16
    "Włam się do mózgu".
  • malgo21 09.09.19, 11:59
    skumbrie napisała:

    > "Włam się do mózgu".

    O, też miałam to polecić. Autor: Kotarski
  • itka-julitka 09.09.19, 14:08
    dziękuję, to może być ciekawe smile
  • kochamruskieileniwe 08.09.19, 20:37
    np. Geografia- nauczyc czytac sie mapy, a nie uczyc sie na pamiec. Z map w atlasie mozna wyczytac wszystko.
  • kochamruskieileniwe 08.09.19, 20:41
    Albo sprobowac zrozumiec np pojeia typu dlugosc \szerokosc geograficzna a nie wkuwac na pamiec
  • mama.pracujaca 08.09.19, 20:46
    Geografia, nie powiedziałabym, że jest to ,,pamieciowka". Zauważyłam, że problemy z Geografii czy biologii mają właśnie osoby z trudnościami z matematyki. W najlepszym wypadku ledwo czworkowe. Taka zależność w naszej szkole.....
  • kochamruskieileniwe 08.09.19, 20:58
    No, dla mnie tez nigdy nie kojarzyla sie z pamieciowka...Ale zawsze mialam slabosc do map.
  • rulsanka 08.09.19, 21:02
    Zależy od nauczyciela. Są tacy, którzy wymagają wyrecytowania z pamięci np. dopływów Wisły.
  • szella 08.09.19, 23:03
    Ja byłam beznadziejna z matmy w szkole za to geografia, historia czy biologia wchodziła bez problemu.
  • itka-julitka 09.09.19, 14:10
    niestety są rzeczy, które nauczyciel wymaga a z mapy ich nie odczytasz. Ale rozumiem do czego zmierzasz, faktycznie warto popracować z mapami.
  • kochamruskieileniwe 10.09.19, 00:35
    a z ciekawości - czego wymaga? Moze podpowiem jak tego się nauczyć/zrozumiec/zapamiętać?
  • pade 08.09.19, 21:06
    Sprawdź jaką pamięć ma dziecko: wzrokową, słuchową, kinestetyczną czy mieszaną?
    Mój syn uczył się ze słuchu, na dodatek podrzucając piłeczki, lub wrzucając je do kosza. Moja córa zaś, uczy się z notatek, ruszając się bez przerwy.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • aerra 09.09.19, 11:04
    O, dokładnie!
    Najefektywniejsze będzie dopasowanie sposobu uczenia do tego właśnie, jak dziecko najlepiej przyswaja. Czy wzrokowo, czy słuchowo, itd.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • memphis90 09.09.19, 11:49
    A jak to sprawdzić...? Moje dzieci miały niby-testy z synergii, ale wyniknelo z nich dokładnie g...o. Pytania w stylu :moje dziecko
    A. Kocha sport, wciąż chce grać w piłkę
    B. Kocha rysować
    C. Kocha muzykę, wciąż śpiewa i gra
    Diagnoza : twoje dziecko jest a. kinestetykiem, b. wzrokowcem, c. Słuchowcem.

    A ja mam dziecko, które nie śpiewa, nie rysuje i absolutnie nie gra w piłkę. I drugie, które śpiewa, rysuje, czyta, spełnia się artystycznie, ogólnie robi wszystko.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pade 09.09.19, 12:14
    Obserwacją.
    Siedziałam z jednym i drugim dzieckiem w momencie, kiedy miały się nauczyć czegoś na pamięć. Młody się wiercił i kompletnie nie mógł się skupić, więc zaproponowałam rzut piłeczką do kosza. On zresztą bardzo często czymś rzucał. No i słówka zaczęły wchodzić błyskawicznie.
    Córka z kolei, wiedziała gdzie co jest i na której stronie w podręczniku. Do tego musiała się kręcić na krześle i mieć włączoną muzę na cały regulator. Nie poprawiałam, mimo, że nie potrafiłam zrozumieć, jak można się uczyć w rozgardiaszu i hałasiesmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • malia 08.09.19, 21:20
    Naucz go uczyć się. To wcale nie jest łatwe. Przeróbcie razem jakieś techniki szybkiego zapamiętywania.
  • mika_p 08.09.19, 22:29
    A w ogóle wiesz, jak on się uczy przez te półtorej godziny? Bo może tylko siedzi i wpatruje się w tekst, ewentualnie czyta mechanicznie, myśląc o czymś innym.

    W ogóle półtorej godziny ciurkiem to za dużo

    --
    Buziak kobiety, którą zęby bolą, pożądanym nie jest. (z lektur szkolnych)
  • nangaparbat3 08.09.19, 22:50
    Czytając zaznacza co najważniejsze, potem z tego robi notatkę, najlepiej w formie rysunku, wykresu, niech uzywa kolorów.
    Potem opowiada sobie temat na głos, czasem pomaga , jak się przy tym chodzi, gestykuluje.
    Na drugi dzień powtarza, a potem po tygodniu. Jeśli potem powtórzy przed sprawdzianem, ma szanse zapamiętać na całe życie.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • raczek-nieboraczek 09.09.19, 09:45
    fajne są sieciowe gry geograficzne i podobna gra o parkach narodowych,
    podręczniki czytałam na głos, niby najmłodszemu na dobranoc,
    sobie, by wiedzieć w szkole i i uczniowi
    albo pożyczałam podobne encyklopedie dla dzieci: o rycerzach, o wynalazkach, o o dawnych miastach, ... wg tematów szkolnych

    mapa geograficzna na ścianie,
  • ashleigh41 09.09.19, 10:32
    Dziecko uczy sie na pamiec i to jest problem. Zamiast tego lepsze sa cwiczenia czyli np przyczytac tekst, obejrzec video a potem odpowiedziec na pytania pisemnie uzywajac informacji ktore sie zapamietalo a potem sprawdzic I jesli odpowiedzi nie sa kompletne uzupelnic brakujace informacje. Uczenie sie na pamiec nie ma sensu. Geografia, bilogia, historia to sa bardzo przyjemne przedmioty.
  • szafireczek 09.09.19, 11:09
    "Jak uczyć się skutecznie jakie to proste", autorka: Carol Vorderman, wydawnictwo Arkady.

    Świetna książka z mnóstwem pomysłów oraz z doskonałą grafiką. Jak weźmiesz do ręki, to sama zrozumiesz, dlaczego polecamsmile Jeszcze niedawno była na półce w empiku...
  • itka-julitka 09.09.19, 14:12
    Dzięki za poradę, poszukam tej książki
  • an.16 09.09.19, 12:20
    Każdy znajduje swój sposób na uczenie się. "Mądrymi" radami można zrobić więcej szkody niż pożytku. Śmieszą mnie zadufani w sobie dorośli, którzy tłumaczą dzieciom jak maja się uczyć. Dla mnie np. robienie "mapy myśli" czy zapisywanie czegokolwiek to kompletna strata czasu. A twój syn uczy się na pamięć najpewniej i nie rozumie przyswajanego materiału. Bo spędza na nauce stanowczo za dużo czasu. Tez mam 12 latke i ona nigdy nie uczyła się przez 2 godziny ciurkiem.
  • itka-julitka 09.09.19, 14:07
    Po pierwsze - nie każdy znajduje sposób na uczenie się, są dorośli którzy dalej mają problem z przyswajaniem wiedzy. Po drugie - nawet jeśli uda się dojść komuś samodzielnie co jest najlepsze dla niego, może to zająć dużo czasu. Nie rozumiem dlaczego nie mam pomóc dziecku skrócić ten czas. Po trzecie: nigdzie nie napisałam, ze "ciurkiem", a wręcz przeciwnie, użyłam sformuowania "z przerwami".
  • ashleigh41 09.09.19, 15:18
    Bledem jest uczenie sie na pamiec. Dziecko powinno wypracowac metode ktora pozwoli mu zapamietac ale nie powinno wkuwac
  • an.16 10.09.19, 08:51
    Tyle, że porady odnoszą się do dzieci w młodszych klasach, a z ucznia wyrasta licealista, a potem student. I co, dalej ma sobie notować, odśpiewywać i rysować? Na to zwyczajnie szkoda czasu. Dziecko musi myśleć. Jeżeli nauka "uczenia się" jest nauką myślenia, to zgoda. Ale to wyższa szkoła jazdy.
  • rulsanka 10.09.19, 12:07
    Notowanie jest nauką myślenia, bo wymaga robienia podsumowań, wypunktowywania, wyjaśniania własnymi słowami. Ponadto pisząc człowiek się skupia bardziej niż czytając. To bardzo wartościowa metoda.
  • jdylag75 09.09.19, 14:23
    Moja córka miała problemy z zapamiętaniem historii i przyrody, usiadłam z nią ze 3 razy, poopowiadałam, śmiałyśmy się przy tym sporo. Po kilku razach wspólnego uczenia poprosiłam ja żeby sama się przygotowała, przepytałam a dalej juz poszło gładko.
  • betty_bum 09.09.19, 15:22
    Niech robi ściągawki, u wielu osób ta metoda się sprawdza.
    Nauka dat i wielu innych rzeczy-mnemotechniki, trzeba wybrać sobie najwygodniejszą, więc trzeba poznać kilka.
    Poza tym wiele rzeczy, które wyglądają na pamięciówkę można zrozumieć.
  • klaramara33 10.09.19, 08:53
    Historii uczuć się logicznie tzn. przyczynowo- skutkowo, z czego skutek staje się nastepnie przyczyną, biologii najlepiej uczuć się pytając dlaczego to tak wygląda, organizmy dostosowały się do warunków więc wszystko pod ewolucję da się podciągnąć. Jaś też miałam problemy z przedmiotami pamięciowymi, jeśli nie widziałam logiki w nich, później odkryłam, że można te przedmioty rozumieć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka