Dodaj do ulubionych

Wracam jak bumerang_terapia

09.09.19, 10:41
W skrócie: otyłość od dziecka, po kilkuletniej terapii udało się schudnąć (z wagi 3 cyfrowej), plus treningi i dieta. Niestety nikt nie wychwycił depresji i stanów lękowych, tzn terapeuta nazywał to stanem obniżonego nastroju. Przerobiłam na niej dzieciństwo, powody zajadania i doprowadzenie się do skrajnej otyłości. Wsparcie mam w rodzinie , tzn. jak się mobilizuje to wspierają , jak nie mam siły nie krytykują. Po schudnięciu , załamanie . Trafiłam do psychiatry. Leczenie zaczyna przynosić efekty. Ale mam za sobą potężne jo jo. I czas wrócić na terapie. I teraz pytanie czy to cokolwiek da? Czy po prostu niektórym jak ja nic nie pomoże. Wydawało się, że przerobiłam mechanizmy ( dokładnie 4 lata terapii, treningów, dietetyków) a tu taka wpadka. O braku wprowadzenia na stałe dobrych mechanizmów nie wspomnę? Czy jest jakakolwiek szansa, że terapia coś zmieni skoro na poziomie mózgu wiem czemu popełniałam błędy a kiedy są emocje czuję się jak osoba ubezwłasnowolniona?
Edytor zaawansowany
  • jola-kotka 09.09.19, 11:07
    Bo to nie byla depresja tylko normalne stany przy zaburzeniach odzywiania. Bardzo podobne do tych co wystepuja przy depresji. Bardzo czesto jesli pacjent nie przyznaje sie do takich zaburzen jest leczony wlasnie na depresje. Jesli to trwa lata i efektow nie ma bo nie ma. Wrocilas do punktu wyjscia. Terapia nie poszla w las bo cos tam juz przerobilas to nadal twoj problem pozostal. Nie ma sensu tego ciagnac tylko zglosic sie do osrodka leczenia zaburzen laknienia. Zamknac sie tam i leczyc, dopiero po tym kontynulowac terapie. Nie pomoze raz to jak tylko poczujesz ze problem wraca idz kolejny raz. To nie jest grypa i malo kto leczy to szybko i bez nawrotow.
  • takamania 09.09.19, 11:34
    Wiesz stany lękowe, zaburzenia odżywiania i depresję mam stwierdzoną przez psychiatrę. Fakt,że dopiero leki dobrane nie tylko na stany depresyjne zostały dobrane pod kątem przyblokowania źródła uzyskiwania satysfakcji z jedzenia to znacznie lepiej funkcjonuję. No i nie bez znaczenia jest fakt,że po 5 latach latania po lekarzach z synem, chyba znaleźliśmy takiego, ktory jest mu w stanie pomóc. A co przekłada się na moje samopoczucie. Co do ośrodków . Są dostępne tylko prywatne?
  • jola-kotka 09.09.19, 12:34
    Kazda osoba z zaburzeniami laknienia, leczaca sie przyjmuje leki
    na tzw.stany depresyjne. Zaburzenia laknienia moga min. Doprowadzic do prob samobojczych. Co nie znaczy nadal ze zrodlem tego jest depresja. Ma to swoje podloze w chorobie ktora nazywa sie zaburzeniem laknienia. Kazdy oddzial psychiatryczny panstwowy przyjmuje takie osoby. Wystarczy skierowanie. Roznica miedzy panstwowym a prywatnym oczywiscie jest ale jak sie nie da prywatnie to warto panstwowo. Pomoc sobie trzeba.
  • pade 09.09.19, 11:47
    To załamanie po schudnięciu wygląda tak, jakbyś potrafiła funkcjonować tylko w trybie walki, a odprężenie nie było dla Ciebie kojące, a zagrażające.
    Jeśli podejmiesz terapię, zajmij się przede wszystkim emocjami. Ale nie rozmawianiem o emocjach a odczuwaniem ich, w ciele. Może terapia ruchem albo gestalt?
    Na poziomie świadomości łatwo wiedzieć, że emocje przypływają i odpływają, że nie są tobą tylko energią, ale przede wszystkim trzeba to poczuć. Dopiero wtedy dokonuje się transformacja. Człowiek to ciało i psychika (i dusza), a nie sama psychika. Nie da się wszystkiego "załatwić" procesami myślowymi.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • alpepe 09.09.19, 11:50
    Jaka to mądra rzecz została powiedziana, ja też nie potrafię funkcjonować w odprężeniu.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • lilia.z.doliny 09.09.19, 12:31
    unkcjonować tylko w trybie walki, a odprężenie nie było dla Ciebie kojące, a zagrażające.

    pade, czy mozesz powiedziec deczko wiecej o tym mechanizmie?

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • alpepe 09.09.19, 12:34
    Jak się wychowało w stresujących warunkach, często pełnych przemocy i agresji, to się jest przyzwyczajonym do takiego profilu hormonalnego, jaki się miało wtedy i faktycznie człowieka nosi, bo mu jest za spokojnie, a jest przyzwyczajony do kortyzolu i adrenaliny, niestety.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • pade 09.09.19, 13:03
    To prawda. Do tego dochodzą również nawyki i przekonania jakie się ma na temat np. życia: "nie ma lekko", "życie jest ciężkie", "muszę walczyć, żeby przetrwać". Dobrze jest odkryć te przekonania i odblokować je energetycznie.
    Moja osobista obserwacja jest taka, że ludzie boją się odprężenia. Dlaczego? Bo wtedy, kiedy człowiek ma wreszcie chwilę luzu, nie jest zajęty walką, robieniem czy skupieniem, do głosu dochodzą niewyrażone emocje, obawy, lęki, wątpliwości. I jeśli się tym nie zajmie, odsunie na później, to one i tak wrócą. To czemu dajemy odpór rośnie w siłę.
    Więc wrócą ze zdwojoną siłą, po raz kolejny i kolejny.
    Dlatego lepiej moim zdaniem pokonać lęk przed "zalaniem" zmartwieniami, wątpliwościami, emocjami, pozwolić im pobyć i je przeoddychać. Czyli po prostu oddychać przeponą.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • alpepe 09.09.19, 13:08
    Można też krzyczeć i głośno śpiewać.
    Ja tak mam, lubię pokój i pragnę harmonii, ale z drugiej strony, chcesz walki, to w każdej chwili mogę znaleźć w sobie mocną agresję, by przegryźć ci gardło...

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • takamania 09.09.19, 13:13
    alpepe napisała:

    > Można też krzyczeć i głośno śpiewać.
    > Ja tak mam, lubię pokój i pragnę harmonii, ale z drugiej strony, chcesz walki,
    > to w każdej chwili mogę znaleźć w sobie mocną agresję, by przegryźć ci gardło..
    > .
    >
    Możemy sobie podać rękę....
  • pade 09.09.19, 13:26
    Każdy ma w sobie agresję. To jest instynkt.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • lilia.z.doliny 09.09.19, 15:34
    pade, alpepe, dzieki

    --
    Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
  • takamania 09.09.19, 13:10
    pade 09.09.19, 11:47
    To załamanie po schudnięciu wygląda tak, jakbyś potrafiła funkcjonować tylko w trybie walki, a odprężenie nie było dla Ciebie kojące, a zagrażające. _____________________________. Masz rację. Moje schudnięcia (bo to pierwsze nie było) trwało w momentach gdzie musiałam odpierać ataki lub walczyć ( np. o ciążę). Po tych momentach
    przychodziły załamania i co idzie za tym jo jo . Po tym przychodziły okresy takiej psychicznej swobodny ( bo coś problemy się klarowaly). I wychodzenie z tej strefy komfortu , wiązało się z powrotem do emocji typu frustracja ( no bo też gubienie takiej wagi to duży wysiłek) i brak wiary w to ,że utrzymam powiedzmy sukces ( stąd diagnoza stanów lękowych) Ale nie znam innego schematu. Teraz mam dokładnie tak samo 🙁 Tu wreszcie złapałam oddech a tu znowu będzie po górkę. Jestem perfekcjonistką, która jest nauczona,że jak coś robić po łebkach to lepiej wcale. Plus brak umiejętności radzenia sobie ze stresem ( nie zawsze to jest objadanie się) 😔 no więc bardzo łatwo mi się poddać..😒
  • pade 09.09.19, 13:20
    Czyli chudniesz kiedy masz życiowy cel, a nawet sens (ciąża, diagnoza). Gdy cel zostaje zrealizowany - Twoje życie przestaje mieć sens. To jest głęboki schemat, do przepracowania z terapeutą. Perfekcjonizm to tylko narzędzie do realizacji celu, brak umiejętności radzenia sobie ze stresem to zwykle efekt ogromnej potrzeby kontroli, ale to też narzędzie. To wszystko są środki. Problem w tym, że potrzebujesz mieć cel. Może nie problem, ale fakt. Tyle, że Ty jesteś reaktywna, czyli reagujesz/działasz/walczysz, gdy życie stawia Ci cele rzucając kłody pod nogi. Nie ma przeszkód - nie ma sensu.
    Chyba potrzebujesz innego spojrzenia na swoje cele i na sens swojego życia.
    Frustracja to brak wiary czy złość na siebie?

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • igge 09.09.19, 12:19
    W tv na tlc oglądałam program o osobach odchudzających się z 300 kg otyłości z dr Nawzaradanem bariatrą. I tam niestety było info, że tylko 5 % osób udaje się uniknąć efektu jojo. Czy też w ogóle schudnąć tyle ile chciały.
    Chciałabym, żeby Tobie się udało, nie zniechęcaj się, włożyłaś tak dużo starań, czasu i wysiłku, próbuj dalej.
  • takamania 09.09.19, 13:15
    No ale z drugiej strony jak się człowiek nie wkurzy na to co go otacza to jak inaczej wyjść z bagna, które sobie sam zrobił ( czy też nawet okoliczności) ?
  • pade 09.09.19, 13:25
    To też znany schemat. Wywoływanie w sobie złości. Służy do wzbudzenia w sobie energii życiowej (lepsza taka niż żadna).
    Przy czym nie musiałabyś wzbudzać w sobie złości ("muszę walczyć żeby przetrwać", czy "trzeba walczyć o swoje") gdybyś odkryła swój nadrzędny życiowy cel, a właściwie senssmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • ida_listopadowa 09.09.19, 20:54
    Niestety, diety sa de facto nieskuteczne, a nawet przeciwskuteczne. W duzym metabadaniu potwierdzono, ze tylko kilku procentom osob udaje sie utrzymac obnizoną wage ponad rok, a czesc tyje wiecej po diecie niz przed nia.
    Nadmierne jedzenie prowadzi do tycia, ale nadmierne jedzenie to wcale nie musi byc obzarstwo, wystarczy jedna dodatkowa kanapka dziennie by przytyc 10kg w ciagu roku.
    W tej chwili jest tylko jedna skuteczna metoda odchudzania - operacja bariatryczna. Skutecznosc 80% (20% osob wraca do wagi). Niestety skutecznosc pschychoterapii w odchudzaniu jest zadna.
    Zreszta w wielu innych aspektach tez jest zadna, obecnie dzieki neuroobrazowaniu wiadomo, ze psychterapia niewiele zmienia, jezeli w ogole. Wiecej (np w leczeniu fobii) mozna osiagnac jedna popularna tabletka beta blokera!
    Wiec sie nie zastanawiaj co zrobilas nie tak, tylko zacznij myslec o operacji.
    Praca nas soba, nad rozwojem, wiekszym zrozumieniem siebie jest dobra i pozyteczna, ale cie trwale nie odchudzi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka