Dodaj do ulubionych

Religia w planie lekcji Librus

09.09.19, 20:32
Jeśli mój bombelek nie korzysta z wątpliwej usługi jaką jest religia w szkole to czy w Librusie w planie lekcji nie powinnam mieć pustego okienka?
W tej chwili widzę kwadracik religia z godzinami i imieniem/nazwiskiem katechetki.
Edytor zaawansowany
  • feliz_madre 09.09.19, 20:35
    Nie dość, że nie będziesz mieć pustego okienka, to jeszcze będzie widoczna frekwencja. Moje dziecko miało wpisywane zw. Co ciekawe, dzieci nie chodzące na etykę już zw nie miały. 🤔
  • tifa_lockhart 09.09.19, 20:37
    No własnie zastanawiam się czy pisać do dyrekcji już teraz?
    Nie podoba mi się to.
  • jola_ep 09.09.19, 20:46
    Po co do dyrekcji? Zacząć od wychowawcy
  • mama.pracujaca 09.09.19, 21:13
    tifa_lockhart napisał(a):

    > No własnie zastanawiam się czy pisać do dyrekcji już teraz?
    > Nie podoba mi się to.
    Po co stresujące się takimi ,,pierdolami"
    wpis w dzienniku zw. absolutnie nie ma znaczenia dla frekfencji. Wiem to z doświadczenia własnego i innych. Coś po prostu muszą tam wpisać, taki system... natomiast wiekszym problemem wg. Mnie jest to, że np. Moje dziecko ma okienka!
  • aerra 09.09.19, 21:27
    Nie muszą, bo dziecko na religię nie chodzi, więc w jego planie lekcji religii zwyczajnie nie powinno być.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • lena2222 09.09.19, 22:52
    Co chwilę wyświetlają się wiadomości na librusie, w zakładce frekfencja, jest to wkurzające. Na etyce czegoś takiego nie ma, co świadczy o dyskryminacji.
  • 45rtg 09.09.19, 22:09
    tifa_lockhart napisał(a):

    > No własnie zastanawiam się czy pisać do dyrekcji już teraz?
    > Nie podoba mi się to.

    Ty to chyba już zupełnie nie masz co z życiem zrobić.
  • ren.s 09.09.19, 20:52
    Nieprawda. Jeśli tak było, to błąd wychowawcy, który tworzy grupy na każdy przedmiot.
  • triss_merigold6 09.09.19, 20:52
    Pisz do katechetki i do dyrektora szkoły. Dziecko nie jest zapisane na dane zajęcia ergo nie może być z nich zwolnione i nie może mieć na nich nieobecności. To zajęcia nieobowiązkowe, nie zwalniasz z nich tylko NIE ZAPISUJESZ. Powinni załapać, może nie od razu, ale w końcu ogarną.
  • mama.pracujaca 09.09.19, 21:15
    Powtarzam, że nie ma znaczenia co tam sobie wpisują! Dziecko takie będzie miało 100%frekfencje, bez zwolnień itp.
  • iwoniaw 09.09.19, 22:59
    Owszem, ma znaczenie "co tam sobie wpisują", albowiem dziennik jest dokumentem. I mają być w nim informacje zgodne ze stanem faktycznym, a nie co się komu uwidzi.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • memphis90 10.09.19, 09:09
    A aplikacja librus to dziennik?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • little_fish 10.09.19, 09:18
    Tak
  • ren.s 09.09.19, 20:35
    Plan jest dla klasy, a nie dla każdego bombelka z osobna...
  • jola_ep 09.09.19, 20:40
    Nie, plan jest wyświetlany indywidualnie. Dla każdego ucznia z osobna.
    Powinna być utworzona grupa uczniów uczęszczających na religię i tylko dla nich powinna być widoczna lekcja religii. Pozostali powinni mieć puste okienko, ewentualnie obecność zaznaczoną przez nauczyciela sprawującego opiekę nad dzieckiem (np. w bibliotece lub świetlicy)
  • neospasmina 10.09.19, 13:19
    u mnie tak właśnie jest
    plan w Librusie zindywidualizowany pod względem religii/etyki, języka i rozszerzeń maturalnych
    nieobecności nie ma
    więc można
  • droch 10.09.19, 13:22
    > więc można

    Można, a nawet trzeba smile
  • paniusiapobuleczki 09.09.19, 20:37
    Widzisz plan lekcji klasy, a nie tylko bombelka.
  • tifa_lockhart 09.09.19, 20:38
    Ale co mnie to obchodzi? Niech robią tak żebym nie widziała.
  • ren.s 09.09.19, 20:43
    Ale dlaczego? To tak trudno stwierdzić, że jak w planie klasy jest religia, to dla Twojego bombelka oznacza okienko?
  • tifa_lockhart 09.09.19, 20:44
    Nie chodzi to nie chce tego widzieć.
  • ren.s 09.09.19, 20:48
    nie wiem czy to jest możliwe, gdy religia jest w środku.... wtedy nie chcesz widzieć, że reszta klasy ma religię?
  • 45rtg 09.09.19, 22:11
    ren.s napisała:

    > nie wiem czy to jest możliwe, gdy religia jest w środku.... wtedy nie chcesz wi
    > dzieć, że reszta klasy ma religię?

    Pewnie jej powinni rozciągnąć sąsiednie lekcje tak, żeby wyglądało, jakby były bez przerwy. Bo jak będzie okienko, to ona będzie WIEDZIAŁA, że tam BYŁA RELIGIA!!!!11111
  • jola_ep 09.09.19, 20:45
    Bo jak jest w planie lekcji, to jest w planie lekcji? A nie powinno jej być?
    A jeśli jest, to co z obecnością? nieobecny usprawiedliwiony?
  • ren.s 09.09.19, 20:49
    Jeśli uczeń nie chodzi na religię, to nie ma go na liście obecności na tym przedmiocie ( z WDŻ to samo). Proste.
  • little_fish 09.09.19, 20:54
    Jeśli nie ma go na liście na tym przedmiocie to nie powinien ten przedmiot widnieć w planie lekcji danego dziecka. Przy przedmiotach dzielonych na grupy czy grupach językowych widzę plan tylko mojego dziecka.
  • ren.s 09.09.19, 20:58
    a na religii widzisz okienko? pytam, bo z poziomu nauczyciela mam może inny widok.
  • filipianka 09.09.19, 21:08
    Oczywiście. Po prostu nie widzę lekcji na które dziecko nie uczęszcza. W sytuacji gdy sie_nie_dało i jest między innymi lekcjami to wygląda jak tzw. okienko.
  • little_fish 09.09.19, 21:42
    Tak, na religii widzę okienko
  • bardoszka 10.09.19, 07:43
    W librusie widzę plan lekcji konkretnie mojego dziecka. Mają do wyboru różne zajęcia z w-fu, w różnych godzinach i każdemu wyświetlają się te, na które się zapisał. Dziecko nie chodzi na religię i religia nie wyświetla się w jego planie.
  • saszanasza 09.09.19, 20:40
    Proszę was....ja swojej córce musiałam napisać oświadczenie, że pozwalam na jej samodzielny powrót do domu podczas lekcji religii na którą nie chodzi😏☹️

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • mama.pracujaca 09.09.19, 21:16
    saszanasza napisała:

    > Proszę was....ja swojej córce musiałam napisać oświadczenie, że pozwalam na jej
    > samodzielny powrót do domu podczas lekcji religii na którą nie chodzi😏☹️
    >
    Hehe, ja w tym roku miałam dokładnie taka sama, absurdalna sytuację...
  • 45rtg 09.09.19, 22:13
    saszanasza napisała:

    > Proszę was....ja swojej córce musiałam napisać oświadczenie, że pozwalam na jej
    > samodzielny powrót do domu podczas lekcji religii na którą nie chodzi😏☹️

    No bo szkoła odpowiada za dziecko od jego wejścia przed lekcjami, do wyjścia po lekcjach. W tym nie ma nic dziwnego przy obecnych uregulowaniach. (Osobna sprawa, że uregulowania powinny zdejmować ze szkoły odpowiedzialność przez czas okienek na przykład.)
  • mama.pracujaca 09.09.19, 22:19
    Tyle, że zgodnie z przepisami religia jest przedmiotem NIEOBOWIAZKOWYM, nad programowym. W związku z powyższym idiotyzmem jest pisanie i podpisywanie kolejnych zezwoleń.
  • lena2222 09.09.19, 22:56
    mama.pracujaca napisał(a):

    > Tyle, że zgodnie z przepisami religia jest przedmiotem NIEOBOWIAZKOWYM, nad pro
    > gramowym. W związku z powyższym idiotyzmem jest pisanie i podpisywanie kolejnyc
    > h zezwoleń.

    Dokładnie, a potem narzekają nauczyciele ile oni mają pracy. Jak mają nie mieć jak na własne życzenie produkują tony makulatury.
  • ewcia1980 10.09.19, 17:48
    > Dokładnie, a potem narzekają nauczyciele ile oni mają pracy. Jak mają nie mieć
    > jak na własne życzenie produkują tony makulatury.

    Twoim zdaniem ta cała papierologia to wymysł nauczycieli??
    Właśnie takie ludzie mają pojęcie.... szkoda gadać.
  • filipianka 10.09.19, 18:23
    W szkole moich dzieci owszem - nauczycieli. Ta samą podstawówka, ten sam dyrektor. U syna życzenie religii padało dwa razy, w I i IV klasie, w sumie przez całą edukację miał czterech wychowawców. Jak ktoś pytał co z religią to dostawał odpowiedź, że przecież papier jest i obowiązuje do odwołania. Nie wiem kiedy klasa miała relę jeśli nie była w okienku, bo już 1 września była klasa wirtualna. U córki zupełne przeciwieństwo. Kartki co roku. Jak ktoś nie miał życzenia skorzystania z druczku to i tak musiał na nim napisać, że rezygnuje. W librusie oczywiście co roku problem. Trzeba pisać i prosić i po dwóch tygodniach się udawało. Aktualnie trzeci wychowawca (katechetka, sic!) i już po tygodniu rela zniknęła.
    Oczywiście napisałam do dyrekcji (nie z pretensją, tylko taką luźna refleksją), że w szkole mogłyby panować jednolite standardy i wskazałam te przykłady z mojego doświadczenia. Odpowiedziała, że mi akurat nie pasuje ciągłe podpisywanie papierów, a inni jakoby czują niedosyt i wszystkim nie dogodzisz (zgoda, ale kto lubi ponawiać te świstki?).
    Rodzice z klasy córki są zdegustowani zasadami panującymi w szkole, bo myślą że to wytyczne dyrekcji skoro nasza wychowawczyni tak nadgorliwie zbiera tą makulaturę. Ja natomiast wiem że to nie szkoła jest problemem, skoro u wychowawców syna mogło być jak trzeba.
  • mokrasa71 10.09.19, 09:53
    Ja podpisywałam taki sam dokument odnośnie WDŻ.

    mama.pracujaca napisał(a):

    > Tyle, że zgodnie z przepisami religia jest przedmiotem NIEOBOWIAZKOWYM, nad pro
    > gramowym. W związku z powyższym idiotyzmem jest pisanie i podpisywanie kolejnyc
    > h zezwoleń.
  • filipianka 09.09.19, 22:20
    To "po lekcjach" to jest po ostatniej lekcji. To nie uczeń niechodzący na religię kończy wcześniej, to reszta pozostająca na dodatkowe zajęcia kończy później. Żądanie oświadczeń z odpowiedzialnością jest niedorzeczne. Bo czy jak cała klasa kończy w poniedziałek geografią to wszyscy piszą że po 13:20 biorą za dzieci odpowiedzialność? A jak etyka jest na 8 godzinie lekcyjnej to 800 niezapisanych pisze że VW tym czasie bierze odpowiedzialność?
  • 45rtg 09.09.19, 22:23
    filipianka napisała:

    > To "po lekcjach" to jest po ostatniej lekcji. To nie uczeń niechodzący na relig
    > ię kończy wcześniej, to reszta pozostająca na dodatkowe zajęcia kończy później.
    > Żądanie oświadczeń z odpowiedzialnością jest niedorzeczne. Bo czy jak cała kla

    Ale opis saszanaszy jak dla mnie brzmi tak, że dziecko ma okienko i blisko do domu, z którego wróci na następne lekcje.
  • filipianka 09.09.19, 22:31
    Takiej szkoły to ze świecą szukać. Generalnie nie ma na to zgody. Chociaż u syna w liceum oczywiście sobie wychodzą do baru czy na ławkę w parkusmile
  • saszanasza 10.09.19, 07:44
    45rtg napisał:

    > saszanasza napisała:
    >
    > > Proszę was....ja swojej córce musiałam napisać oświadczenie, że pozwalam
    > na jej
    > > samodzielny powrót do domu podczas lekcji religii na którą nie chodzi😏☹
    > ️
    >
    > No bo szkoła odpowiada za dziecko od jego wejścia przed lekcjami, do wyjścia po
    > lekcjach. W tym nie ma nic dziwnego przy obecnych uregulowaniach. (Osobna spra
    > wa, że uregulowania powinny zdejmować ze szkoły odpowiedzialność przez czas oki
    > enek na przykład.)

    Lekcje dla mojego dziecka kończą się przed lekcją religii😛


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • 45rtg 10.09.19, 10:43
    saszanasza napisała:

    > 45rtg napisał:
    >
    > > No bo szkoła odpowiada za dziecko od jego wejścia przed lekcjami, do wyjś
    > cia po
    > > lekcjach. W tym nie ma nic dziwnego przy obecnych uregulowaniach. (Osobn
    > a spra
    > > wa, że uregulowania powinny zdejmować ze szkoły odpowiedzialność przez cz
    > as oki
    > > enek na przykład.)
    >
    > Lekcje dla mojego dziecka kończą się przed lekcją religii😛

    A, no to oczywiście.
  • amast 10.09.19, 13:54
    > (Osobna sprawa, że uregulowania powinny zdejmować ze szkoły odpowiedzialność przez czas okienek na przykład.)

    Po pierwsze to dziecko nie powinno mieć okienek. Po drugie skoro już ma, bo niedasie (=nie potrafimy ułożyć dobrego planu) to kto, skoro nie szkoła, ma brać odpowiedzialność za fuszerkę przy układaniu planu? I za realne zagrożenie dla dziecka puszczonego samopas miedzy lekcjami? Takiego 7 letniego na przykład, bo przecież w 1 klasie też religia MUSI być w środku planu?
  • skarolina 09.09.19, 22:48
    To się ciesz, że tylko tyle. Mnie trzy lata z rzędu usiłowano wmówić, że córka ma odsiadywać religię, która odbywa się na pierwszej i ostatniej lekcji, w bibliotece, bo "taka jest siatka godzin". Powiedziałam dyrektorce, że z przyjemnością przyjdę do szkoły i obejrzę tę siatkę godzin, która przewiduje "odsiadywanie religii" w czytelni. I jak mi pokaże jakikolwiek dokument z czymś takim, to wtedy ją potraktuję poważnie. Co ciekawe, nie na mnie jednej usiłowali taki numer trenować i niektórzy rodzice się na to nabierali. Żeby nie było, gimnazjum przy liceum w samym centrum Wrocławia, więc o potępieniu przez jedynego w miasteczku księdza-dobrodzieja nie mogło być mowy.

    --
    "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
  • iwoniaw 09.09.19, 20:49
    Oczywiście, że powinnaś mieć puste okienko - właśnie na zebraniu wychowawczyni sama z siebie podkreślała, że plan lekcji jest dla konkretnego ucznia i nie ma tam lekcji, na które nie chodzi - i użyła właśnie przykładu z religią - że jeśli ktoś się nie zapisał, to nie widzi jej na planie i nie ma nieobecności, ale jeśli się zapisał i potem zmienił zdanie, to musi się wypisać, bo inaczej ma nieobecność wpisywaną i liczoną do frekwencji.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • kamin 09.09.19, 21:25
    Plan lekcji powstaje jeszcze przed zebraniem deklaracji na religię, etykę itp. Skąd więc wychowawca ma wiedzieć kto na religię będzie chodził w danym roku.
  • little_fish 09.09.19, 21:31
    Znaczy układają plan niezgodnie z prawem - dlaczego ma to być problemem ucznia?
  • 45rtg 09.09.19, 22:14
    little_fish napisała:

    > Znaczy układają plan niezgodnie z prawem - dlaczego ma to być problemem ucznia?

    To, że widać religię/etykę/WDŻ w (tfu) librusie niechodzących to nie jest problem, tylko ból d*py.
  • little_fish 09.09.19, 22:27
    Problemem jest to, że one są w środku zajęć i dzieciaki mają okienka
  • droch 09.09.19, 22:49
    O, to odpowiada na moje pytanie z sąsiedniego wątku - okienko nie jest czasem zajęć dydaktycznych ucznia. A zatem uczeń nie musi wówczas przebywać w szkole. Papierologia z tym związana jest dla mnie mniej ważna.
  • joanna_poz 10.09.19, 09:59
    akurat w przypadku okienka "religijnego" to jest przepis:
    uczniom nie uczeszczającym na religię szkoła ma obowiązek zapewnić opiekę.

    i z tego przepisu wynika, ze uczen nie moze się błakac gdzie mu się zywnie podoba, tylko spędzac to okienko w scicsle okreslonym miejscu.
  • droch 10.09.19, 10:38
    Może taka jest intencja przepisu, ale został sformułowany tak, że szkoła ma obowiązek zapewnienia opieki, a nie, że uczeń ma obowiązek z tej opieki skorzystania i że rodzice nie mają w tej sprawie niczego do powiedzenia.
    Twoje rozumowanie prowadzi do absurdalnego wniosku, że jeśli religia jest pierwszą lekcją, to uczeń nieuczęszczający na religię ma obowiązek przebywania wówczas w ściśle określonym miejscu. Podobnie z lekcją ostatnią.
  • joanna_poz 10.09.19, 10:48
    toteż szkoły trzymające się rygorystycznie przepisów żądają od rodzica oświadczenia, że dziecko moze wrocic do domu wczesniej, albo przyjśc póżniej, jesli religia jest pierwsza/ ostatnia.
    u syna na etapie szkoły podstawowej i gimnazjum takie oswiadczenie było wymagane.

    www.portaloswiatowy.pl/opieka-nad-uczniami-w-czasie-zajec-i-dyzurow/wczesniejsze-wyjscie-do-domu-ucznia-ktory-nie-chodzi-na-lekcje-religii-gdy-odbywa-sie-ona-na-ostatniej-godzinie-8824.html
  • lena2222 09.09.19, 23:00
    Tu nie chodzi o to że widać, ale o to że trzeba z religii wypisywać, o to że wyświetla się frekfencja na tych zajęciach a nie powinna. Że dziecko jest wyczytywane na liście obecności. Co z tego że plan jest wcześniej układany, można przecież zmienić ustawienia w librusie. Na etyce nie wyświetla się całej klasie frekfencja.
    Nie mówię o okienkach których też nie powinno być.
  • 45rtg 10.09.19, 10:45
    lena2222
  • filipianka 09.09.19, 21:52
    "Problem" może być tylko z nowymi uczniami i oczywiście w klasie pierwszej. W pozostałych przypadkach kontynuacji nauki ta sama prośba o organizację lekcji obowiązuje do odwołania. A że zbierają co roku to inna sprawa. Jak pisałam wyżej w klasie syna wszystko dobrze działało, oświadczenia nie były ponawiane i reli w planie nie widziałam 1 września, natomiast u córki wiecznie jakiś problem, kartki co roku i z librusem wnioski o klasę wirtualną co roku.
  • filipianka 09.09.19, 20:51
    Wycjowawca musi utworzyć klasę wirtualną dla zajęć dodatkowych.
    Strasznie to dla nich trudne i długotrwałe, wypisują o informatykach i innych problemach. Tymczasem instrukcja na YouTube jak to zrobić trwa 3 minuty.
    W klasie syna nie widziałam reli już 1 września co roku i były zamiany wychowawców, u córki (ta sama szkoła) zawsze jest batalia i po 2 tygodniach sukces.
  • aerra 09.09.19, 21:29
    To jak sobie radzą z innymi zajęciami dodatkowymi?
    Angielski, informatyka, języki do wyboru? Przecież to wszystko jest z podziałem na grupy.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aaa-aaa-pl 09.09.19, 21:51
    Jako osoba ogarniająca plan, powiem tak : jesteś upierdliwa baba. Odpuść.Przestań . Nauczyciele mają dość takich mamusiek- dziś jedna nduczycielka złożyła wypowiedzenie.Powiedziała: dzieci są ok, roszczeniowe mamuśki- dramat.
    Po 20 latach pracy rzeknę tak - za rok też zwiewam z tego raju...

  • aaa-aaa-pl 09.09.19, 21:51
    A religia/ etyka to klasy wirtualne. Twego skarbinka tam nie będzie.
  • filipianka 09.09.19, 21:56
    Nie będzie dopiero jak wychowawca upomniany w końcu ustawi prawidłowo librusa. Na YouTube zajmuje to 3 minuty, więc niech będzie 10 minut cennego czasu wychowawcy klasy. Wiem, że jest dużo, ciężkiej i niewdzięcznej pracy, ale czy to tak wiele? Dlaczego z grupami językowymi czy wf trzeba to zrobić od razu a z dodatkowymi zajęciami to jest problem?
  • little_fish 09.09.19, 21:57
    Albo będzie. Mój cały zeszły rok miał wpisywane zw w frekwencji. To gdzie mu to niby wpisywali? Skoro go w tej wirtualnej klasie nie było? Jak dziecka w wirtualnej klasie nie ma, to w jego planie są okienka, a nie religia
  • tifa_lockhart 09.09.19, 21:56
    Wam się marzy tak jak ja pamiętam z czasów komuny gdzie panie nauczycielki wyżej s... niż d... miały i uważały się za jakiś lepszy sort.
  • 45rtg 09.09.19, 22:18
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Wam się marzy tak jak ja pamiętam z czasów komuny gdzie panie nauczycielki wyże
    > j s... niż d... miały i uważały się za jakiś lepszy sort.

    Bo jak patrzę na roszczeniowe madki, które robią z igły widły, to utwierdzam się w przekonaniu, że słusznie się uważają za ten lepszy sort.

    TSD to przed duszy mojej oczyma już Cię widzę, jak zebranie w klasie zbliża się do końca, wychowawczyni pyta dla porządku, czy ktoś ma jakieś sprawy i wtedy wstaje Tifa cała na biało i zgłasza istotny problem, że WIDZI religię w Librusie. I wszystkim rodzicom opada...
  • little_fish 09.09.19, 22:30
    Domaganie się przestrzeganie przepisów nazywasz robieniem "z igły widły"?
  • droch 09.09.19, 22:46
    > Bo jak patrzę na roszczeniowe madki, które robią z igły widły [...]

    Dosyć osobliwa opinia. Załóżmy roboczo, że nie zapiszesz dziecka na chiński. Czy nie zdziwi Ciebie, jeśli dziecko będzie ten chiński mieć w planie lekcji?
  • iwoniaw 09.09.19, 22:57
    Dodajmy: następnie na tymże chińskim będzie miało zaznaczaną nieobecność, a szkoła zacznie oczekiwać jakiejś reakcji (usprawiedliwienie? zwolnienie?) z twej strony, tudzież obniży dziecku ocenę z zachowania za wagary. Zaiste - z igły widły...


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • aerra 09.09.19, 23:00
    I co każde zajęcia librus będzie wyświetlał informację, że dziecko jest "zwolnione".

    Albo jeszcze lepiej, nawet na forum ktoś opisywał chyba rok temu - że ma nieobecność.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • szarsz 09.09.19, 23:05
    Mój miał pełen wachlarz rok temu. Co tydzień to niespodzianka. Teraz zmieniła się wychowawczyni, nowa nie ogarnia i zaczęliśmy znowu z grubej rury: nieusprawiedliwiona nieobecność.
  • jdylag75 10.09.19, 11:43
    Moje już mają pełen wachlarz, a jest 10 września big_grin
  • 45rtg 10.09.19, 10:48
    droch napisał:

    > > Bo jak patrzę na roszczeniowe madki, które robią z igły widły [...]
    >
    > Dosyć osobliwa opinia. Załóżmy roboczo, że nie zapiszesz dziecka na chiński. Cz
    > y nie zdziwi Ciebie, jeśli dziecko będzie ten chiński mieć w planie lekcji?

    Nie, nie zdziwi. Klasa ma, plan lekcji jest na klasę. Wystarczy mi do szczęścia, jak nie będą mi dziecka z tej chińszczyzny rozliczać.

    I w takim zdaniu powinno być "czy nie zdziwi CIĘ"
  • iwoniaw 10.09.19, 10:56
    Wystarczy mi do szczęścia, jak nie będą mi dziecka z tej chińszczyzny rozliczać.

    No więc przyjmij do wiadomości, że jeśli dziecko będzie widniało na liście obecności na tych zajęciach, to jak najbardziej będą je z nich rozliczać - bo ta lista jest częścią oficjalnej dokumentacji szkoły i nauczyciel chińskiego ma OBOWIĄZEK ewidencjonować obecności wszystkich ZAPISANYCH na jego lekcję, z czego wynikają wszelkie konsekwencje (frekwencja, obowiązek usprawiedliwiania nieobecności, brak klasyfikacji i promocji do kolejnej klasy, jeśli tych nieobecności jest >50% itd.) Dlatego rodzic mający dostęp do tych danych ma wręcz obowiązek skorygować te, które są niepoprawne, a już na pewno jest to w interesie dziecka.



    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • triss_merigold6 10.09.19, 10:59
    Dokładnie.
  • droch 10.09.19, 11:32
    > Nie, nie zdziwi.

    A przecież to dziwne... możliwe jednak, że Twój brak zdziwienia wynika z błędnych przesłanek, o czym dalej.

    > Klasa ma, plan lekcji jest na klasę.

    Nieprawda. Plan lekcji jest na ucznia. Z obecności na lekcji jest rozliczany każdy uczeń z osobna.
  • aerra 10.09.19, 14:00
    45rtg napisał:
    > Nie, nie zdziwi. Klasa ma, plan lekcji jest na klasę. Wystarczy mi do szczęścia,
    > jak nie będą mi dziecka z tej chińszczyzny rozliczać.

    Ciekawa jestem jak sobie wyobrażasz plan lekcji "na klasę" chociażby w szkołach muzycznych, gdy uczniowie mają lekcje z instrumentu indywidualnie, każde w innym terminie.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • droch 09.09.19, 21:59
    > Jako osoba ogarniająca plan, powiem tak : jesteś upierdliwa baba

    Pensję pobierasz za swoją pracę? To wykonuj ją dobrze, nikt więcej nie oczekuje.
  • lena2222 09.09.19, 23:05
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Jako osoba ogarniająca plan, powiem tak : jesteś upierdliwa baba. Odpuść.Przest
    > ań . Nauczyciele mają dość takich mamusiek- dziś jedna nduczycielka złożyła w
    > ypowiedzenie.Powiedziała: dzieci są ok, roszczeniowe mamuśki- dramat.
    > Po 20 latach pracy rzeknę tak - za rok też zwiewam z tego raju...

    A my rodzice mamy dość takich nauczycieli...
  • aaa-aaa-pl 10.09.19, 07:20
    Nauczanie domowe proponuję .
  • little_fish 10.09.19, 08:22
    A nie lepiej przestrzegać przepisów?
  • triss_merigold6 10.09.19, 08:36
    Po prostu przestrzegaj przepisów.
  • lena2222 11.09.19, 13:55
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Nauczanie domowe proponuję .

    Jak mi będę za to płacić tak jak wam czy raczej zamiast wam to przejdę.
  • szarsz 09.09.19, 22:00
    Tak, powinien mieć puste okienko. Wtedy nie będziesz mieć problemu z obecnościami, nieobecnościami, zwolnieniami czy innymi cudami wpływającymi na frekwencję bądź wymaganiem od Ciebie usprawiedliwiania nieobecności na lekcji, na którą Twoje dziecię nie uczęszcza.
  • slonko1335 09.09.19, 22:14
    Ja mam puste okienko. Przedmiot wyprowal dla mojego bąbelki to nie librus co prawda ale widać da sie.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mondovi 09.09.19, 22:53
    Syn nie ma w planie religii, widzę tylko te zajęcia na które uczęszcza, z uwzględnieniem podziału na grupy.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • raczek-nieboraczek 10.09.19, 08:22
    w LO nie zaznaczyli okienek

    wg planu syn ma dzisiaj 10 lekcji (0-9), jutro 12 (0-11)


  • dziennik-niecodziennik 10.09.19, 09:07
    plan lekcji nie jest personalizowany. wyswietla sie plan ogólny, a uzytkownik sam musi wiedziec co go dotyczy a co nie.
    nie przesadzajmy...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • little_fish 10.09.19, 09:20
    Jak to nie jest personalizowany? Moje dziecko nie ma w planie języka hiszpańskiego i fizyki w czasie, gdy ma ją inna grupa. Religii też nie ma
  • dziennik-niecodziennik 10.09.19, 09:27
    no to nie wiem. u nas nie jest. fakt ze szkola dopiero zaczyna sie tym poslugiwac, moze jeszcze nie umieją dobrze.
    ale w sumie to nie wiem w czym problem, przeciez fakt ze ma na planie lekcji nie znaczy ze ma chodzic. to jest po prostu rozpiska, kazdy powinien wiedziec na jakie zajęcia kiedy ma isc.
    wpisywanie nieobecnosci czy "zw" na przedmiocie nieobowiązkowym to całkiem inna bajka i to powinno jak najbardziej byc naprostowane.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • droch 10.09.19, 09:41
    > ale w sumie to nie wiem w czym problem, przeciez fakt ze ma na planie lekcji nie znaczy ze ma chodzic [...]
    > [...] kazdy powinien wiedziec na jakie zajęcia kiedy ma isc.

    To skoro dopuszczasz wpisywanie do planu ucznia lekcji losowych przedmiotów, to chyba nie masz nic przeciwko, żeby godziny lekcji również były wpisywane metodą "chybił-trafił"? Przecież uczniowie powinni wiedzieć, kiedy mają zajęcia?
    Nie róbmy tutaj akrobacji, oprogramowanie umożliwia personalizację planu lekcji, w czym zatem problem używać go zgodnie z przeznaczeniem?
  • little_fish 10.09.19, 09:42
    Ale właśnie na tym polega problem, że jeśli w planie widać religię to oznacza, że dziecko znajduje się w tej "wirtualnej klasie". I wtedy trzeba mu coś zaznaczać w rubryce "obecność"
  • iwoniaw 10.09.19, 10:19
    no to nie wiem. u nas nie jest. fakt ze szkola dopiero zaczyna sie tym poslugiwac, moze jeszcze nie umieją dobrze.

    No ale to jest ich problem, nie umieć czegoś dobrze to może uczeń - oh, wait... big_grin

    Plan lekcji jak najbardziej powinien być widoczny dla konkretnego ucznia. Uczniowie nie uczęszczający na jakieś zajęcia (czy to nieobowiązkowe, jak religia, czy to zapisani na obowiązkowe do innej grupy, jak np. chodzą na niemiecki, a część klasy ma w tym czasie włoski czy hiszpański) NIE mogą być wpisani do wirtualnych klas z tych zajęć, bo wówczas prowadzący te zajęcia MUSI wpisać im nieobecność, gdy ich na tych zajęciach nie ma - i zaczyna się polka z usprawiedliwieniami/zwolnieniami/statystykami frekwencji itd. Wyobrażasz sobie, co by się działo, gdyby dziecku nieobecność wpisywali wszyscy nauczyciele z zajęć, na które ono nie jest zapisane?



    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • joanna_poz 10.09.19, 10:25
    po prostu utworzenie wirtualnej klasy/ grupy to jest ta wyższa szkoła jazdy.

    dziwnym trafem nie ma jednak takich hockow-klocków w przypadku grup na angielskim/ niemieckim, informatyce, wj, o etyce już nie wspomne, zawsze jest to religia. zawsze.
  • droch 10.09.19, 10:43
    Przypadek?
  • joanna_poz 10.09.19, 10:49
    nie sądzęsmile
  • 45rtg 10.09.19, 12:31
    joanna_poz napisała:

    > po prostu utworzenie wirtualnej klasy/ grupy to jest ta wyższa szkoła jazdy.
    >
    > dziwnym trafem nie ma jednak takich hockow-klocków w przypadku grup na angielsk
    > im/ niemieckim, informatyce, wj, o etyce już nie wspomne, zawsze jest to religi
    > a. zawsze.

    Angielski i niemiecki to są ważne przedmioty i trzeba w nich mieć porządek. Religia, etyka i WDŻ to sa michałki, których szkoła nie traktuje poważnie, więc jak ktoś leniwy, to nie wpisuje ich porządnie w dziennik.
  • joanna_poz 10.09.19, 12:40
    nie wpisuje ich porządnie w dziennki, powiadasz?
    dziwne, tylko, że "porzadnie" wpisuje mojemu synowi nieobecnośc nieusprawiedliwona..
  • 45rtg 10.09.19, 12:52
    joanna_poz napisała:

    > nie wpisuje ich porządnie w dziennki, powiadasz?
    > dziwne, tylko, że "porzadnie" wpisuje mojemu synowi nieobecnośc nieusprawiedliw
    > ona..

    Bo nie jest porządnie wpisane w dziennik i jak ma go na liście, a nie w klasie, to co?
  • little_fish 10.09.19, 12:55
    To powinien to zgłosić osobie odpowiedzialnej za dokumentację, a nie przez rok/miesiąc/do interwencji rodzica wpisywać nu czy zw
  • little_fish 10.09.19, 12:45
    Nieobecności na tych "michałkach" tak samo zaniża frekwencję i może mieć wpływ na zachowanie. Ocena z religii czy etyki ma do średniej taką samą wartość jak ta z polskiego czy fizyki.
    Mamy usprawiedliwiać lenistwo nauczycieli?
  • droch 10.09.19, 09:21
    > plan lekcji nie jest personalizowany.

    Nieprawda. Znaczy, jest niespersonalizowany tam, gdzie osoby wprowadzające dane mają wywalone na to, co robią, ale nie przeszkadza im to jednocześnie pobierać pensji.
  • joanna_poz 10.09.19, 09:12
    no ja już oczywiście po 1-szym tygodniu zajęć musiałam pisac - jako ta upierdliwa, zdaniem niektórych matka - że wnioskuję o ANULOWANIE nieobecności na religii (a nie usprawiedliwienie), jako, że syna na tenze nieobowiązkowy przedmiot nie zapisywałam.
  • triss_merigold6 10.09.19, 09:16
    Dokładnie. Nie można usprawiedliwiać nieobecności na lekcjach przedmiotu, na który dziecko w ogóle nie jest zapisane. Dbajmy o precyzję.
  • iwoniaw 10.09.19, 10:24
    Ja to w ogóle jestem zdziwiona, że szkoły sobie pozwalają na taki - nazwijmy rzecz po imieniu - bardak w dokumentacji oficjalnej. Przecież to są kwestie ściśle określone, wpisywanie uczniów na zajęcia, których nie mają w planie, jest fałszowaniem dokumentacji, a co najmniej błędnym jej prowadzeniem. To w sumie nie ma nic wspólnego z religią jako taką, to jest czysta niekompetencja szkoły i nikogo innego.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • joanna_poz 10.09.19, 10:26
    ja dostałam odpowiedź wprost - ksiądz jest zagubiony i nie ogarnia utworzenia klasy wirtualnejsmile
  • iwoniaw 10.09.19, 10:44
    big_grin

    Niech mu dadzą nauczyciela wspomagającego, jeśli to szkoła integracyjna big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • iwoniaw 10.09.19, 10:46
    niekompetencję - ksiądz powinien dostać listę osób zainteresowanych religią, podobnie jak np. germanista dostaje listę osób, które się zakwalifikowały do konkretnej grupy, a nie musieć wróżyć z listy klasowej, kogo by tu wpisać jeszcze, a kogo nie.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • filipianka 10.09.19, 10:46
    Katecheta, jeżeli nie jest wychowawcą, nie ma uprawnień do gmerania w ustawieniach klasy. On przychodzi na lekcję i dostaje (widzi w librusie) listę którzy powinni być, bo się zapisali. Od konfiguracji listy uczniów jest wychowawca i m.in. za to dostaje wynagrodzenie (tak, wiem że marne). Dyrektor również się takimi pierdołami nie zajmuje. Niektórych nauczycieli wychowawców oprogramowanie komputerowe paraliżuje i wtedy coś piszą o informatykach. Tymczasem na YouTube jest instrukcja jak w 3 minuty utworzyć klasę wirtualną.
  • iwoniaw 10.09.19, 10:51
    Katecheta, jeżeli nie jest wychowawcą, nie ma uprawnień do gmerania w ustawieni
    > ach klasy. On przychodzi na lekcję i dostaje (widzi w librusie) listę którzy po
    > winni być, bo się zapisali.


    No dokładnie - jak jednak widać po wpisie joanny_poz wyżej, w niektórych szkołach już nawet nie mitycznego "informatyka" obwiniają za niedopełnienie tego obowiązku (wprowadzenia poprawnych danych do dziennika), ale wprost nieszczęsnego księdza big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • berber_rock 10.09.19, 10:22
    Co za zwierz ten Librus???
  • 45rtg 10.09.19, 11:06
    berber_rock napisał(a):

    > Co za zwierz ten Librus???

    Dziennik elektroniczny. Robiony przez kompletne niedojdy projektowo - programistyczne. Wstyd by mi było pracować w tym projekcie.
  • little_fish 10.09.19, 11:09
    Dziennik elektroniczny
  • woman_in_love 10.09.19, 10:53
    zamieszanie? 😂

    W sumie to dosc znamienne: nie ma takich cyrkow z etyka (jak nie chodza to nie widza), hiszpanskim (mimo ze pol klasy chodzi a pol nie), ani żadnym innym przedmiotem.
    Gdy pojawia sie problem to zawsze musi byc RELIGIA. I wtedy sie nie da, nie mozna, system nie pozwala, a w ogole to jakbyscie chodzili to by nie bylo problemu 😂.
  • 45rtg 10.09.19, 12:27
    woman_in_love napisała:

    > zamieszanie? 😂
    >
    > W sumie to dosc znamienne: nie ma takich cyrkow z etyka (jak nie chodza to nie
    > widza), hiszpanskim (mimo ze pol klasy chodzi a pol nie), ani żadnym innym prze
    > dmiotem.
    > Gdy pojawia sie problem to zawsze musi byc RELIGIA. I wtedy sie nie da, nie moz

    Postawiłbym tu hipotezę, że dlatego to jest zawsze religia, że:
    1) O religię ludzie mają ból tyłka, a etyka lub hiszpański im zwisają, więc takie same nieprawidłowości przy tych przedmiotach nie będą po prostu nagłośnione.
    2) Religią (podobnie jak etyką i WDŻ) się nikt w szkole nie przejmuje, więc księgowość tych przedmiotów jest prowadzona mniej starannie. Podział na grupy, powiedzmy, hiszpański/francuski to jest sprawa ważna i to trzeba mieć zrobione prawidłowo, a religia może poczekać.
    3) Dzieci nie chodzących na religię jest, póki co, jednak wyraźna mniejszość, więc porządkowanie dokumentacji pod ich kątem nie jest priorytetem.

    > na, system nie pozwala, a w ogole to jakbyscie chodzili to by nie bylo problemu
    > 😂.

  • little_fish 10.09.19, 12:37
    Ad 1) przy innych przedmiotach/podziałach na grupy nigdy moim dzieciom nie zdarzyły się nieprawidłowości.
    Ad 2) guzik mnie obchodzi staranność podejścia do poszczególnych przedmiotów - nauczyciele mają płacone za wypełnianie obowiązków, w tym za prawidłowe prowadzenie dokumentacji. Zgodne z prawem i stanem faktycznym.
    Ad 3) liczba dzieci nie ma żadnego znaczenia, to jest dokładnie tyle samo pracy, co przy tworzeniu innych grup, więc nie rozumiem dlaczego miałoby być zaniedbywane.
  • 45rtg 10.09.19, 12:54
    little_fish napisała:

    > Ad 1) przy innych przedmiotach/podziałach na grupy nigdy moim dzieciom nie zdar
    > zyły się nieprawidłowości.

    Patrz wyjaśnienie 2.

    > Ad 2) guzik mnie obchodzi staranność podejścia do poszczególnych przedmiotów -
    > nauczyciele mają płacone za wypełnianie obowiązków, w tym za prawidłowe prowadz

    Toteż ja nie mówię, że to jest w porządku.

    > Ad 3) liczba dzieci nie ma żadnego znaczenia, to jest dokładnie tyle samo pracy
    > , co przy tworzeniu innych grup, więc nie rozumiem dlaczego miałoby być zaniedb
    > ywane.

    Bo to jest jakaś tam dodatkowa praca, której może się komuś nie chcieć wykonać. Chociaż powinno mu się chcieć.
  • little_fish 10.09.19, 12:58
    Nie ma chcieć/ nie chcieć. Staranne prowadzenie dokumentacji szkolnej zgodnej z prawem i stanem faktycznym jest obowiązkiem nauczyciela.
  • 45rtg 10.09.19, 13:01
    little_fish napisała:

    > Nie ma chcieć/ nie chcieć. Staranne prowadzenie dokumentacji szkolnej zgodnej
    > z prawem i stanem faktycznym jest obowiązkiem nauczyciela.

    Oczywiście, że jest. Ja przecież tylko wysuwam przypuszczenie, dlaczego religia jest szczególnie podatna na brak tej staranności.
  • joanna_poz 10.09.19, 12:49
    podstawówka syna przez 6 lat, a gimnazjum przez 3 organizowało etykę.
    nikt nie miał wpisanej nieobecnosci nieusprawiedliwionej czy zwolnienia z etyki.
    od niechodzących na etykę nie wymagano zwalniania, usprawiedliwiania, wypisywania i innych dyrdymałów sprzecznych z prawem.

    za to co roku regularnie jest heca na skalę masowa z religią.
  • astramastra 10.09.19, 11:22
    Uwielbiam takie z dupy problemy. Coś ci się dzieje, jak widzisz napis: religia?
  • iwoniaw 10.09.19, 11:27
    Czytać nie umiesz?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • astramastra 10.09.19, 11:32
    umiem, obecności mieć nie będzie.Wyluzujcie trochę.
  • astramastra 10.09.19, 11:33
    nieobecności
  • iwoniaw 10.09.19, 11:35
    Owszem, będzie mieć nieobecność, jeśli katecheta ma choć trochę rozumu i instynktu samozachowawczego.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • filipianka 10.09.19, 11:37
    To co w końcu będzie mieć?
  • little_fish 10.09.19, 11:51
    Albo nieobecności, które są kłopotliwe ( bo wpływają na frekwencję), albo zwolnienie, które jest niezgodne ze stanem faktycznym i przepisami. W sumie nieobecność też jest niezgodna
  • 45rtg 10.09.19, 12:18
    iwoniaw napisała:

    > Czytać nie umiesz?

    No w poście początkowym jest tylko napisane, że widzi.
    Jeżeli dziecko ma wpisywane nieobecności, albo jakieś inne problemy z tym są, to oczywiście sprawa do wyjaśnienia. Ale tifa zaczęła od marudzenia, że widzi tę religię. No to tej klasy problem to się zanosi do laboratorium i prosi o badanie kału.

  • little_fish 10.09.19, 12:25
    Ale dalej w dyskusji było kilka razy wyjaśniane - to, że widzi oznacza wpisywanie frekwencji
  • 45rtg 10.09.19, 12:27
    little_fish napisała:

    > Ale dalej w dyskusji było kilka razy wyjaśniane - to, że widzi oznacza wpisywan
    > ie frekwencji

    No i to jest kwestia do uporządkowania, ale nie od niej zaczęła wątek.
  • little_fish 10.09.19, 11:36
    To że ją widzę religię oznacza że moje dziecko widnieje na liście tej grupy. A to oznacza że ma zaznaczaną frekwencję.
    P.S. w wątku było to kilkukrotnie napisane, wystarczyło przeczytać
  • 18lipcowa3 10.09.19, 12:20
    az zajrzałam z ciekawosci do siebie
    u młodszej w 1 klasie SP jest w planie oraz jest przy frekwencji - religia- zwolniony, bez pisania papierów, po prostu jedno słowo do wychowawczyni powiedziane 2 wrzesnia.
    u starszej jest w planie- nawet jako ostatnia , natomiat nie ma nic we frekwencji ani nic o jakichiolwiek godzinach opuszczonych
    uznaję temat za załatwiony nie czepiam sie, córka ma swoj plan w piórniku bez religii i w domu na lodówce wisi plan bez religii

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • little_fish 10.09.19, 12:26
    Zwalniałaś córkę z lekcji religii?
  • 18lipcowa3 10.09.19, 13:18
    Nie, nie mam z czego zwalniać. Nie zapisywałam .

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • little_fish 10.09.19, 13:40
    To dlaczego ma we frekwencji " zwolniony"
  • 18lipcowa3 10.09.19, 13:51
    Nie wiem, nie wnikam.
    Nie chodzi- to najważniejsze.


    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • panna.z.wilka 10.09.19, 13:15
    Zgodnie z przepisami w dzienniku lekcyjnym odnotowuje się obecności i nieobecności usprawiedliwione oraz nieusprawiedliwione. "Zwolniony" to wewnętrzne ustalenie szkoły na nieobecność usprawiedliwioną, po to by nauczyciel wiedział, że uczeń się z danej lekcji - na której ma obowiązek być - nie zerwał samowolnie.
    Na religii (i etyce), na którą dziecko nie zostało zapisane, nie powinna być odnotowywana ani obecność ani nieobecność. Dziecka nie powinno być na liście katechety.
  • iwoniaw 10.09.19, 13:28
    "Zwolniony" to wewnętrzne ustalenie szkoły na nieobecność usprawiedliwioną, po to by nauczyciel wiedział, że uczeń się z danej lekcji - na której ma obowiązek być - nie zerwał samowolnie. Na religii (i etyce), na którą dziecko nie zostało zapisane, nie powinna być odnotowywana ani obecność ani nieobecność.

    Dokładnie tak.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • dzidzia_ch 10.09.19, 15:39
    Córka w zeszłym roku nie chodziła na wdż.
    Przedmiot nadal był widoczny w jej planie .
    Nie miała nieobecności.

    --
    Aniołek (5.X.2009)
    Oleńka
    Antos
  • 18lipcowa3 10.09.19, 17:31
    Po zebraniu dodaje. Na kartce można było wyrazić życzenie by dziecko chodziło na religię.
    Dodam że wpisy o których pisałam zniknely z mojego dziennika el.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zuleyka.z.talgaru 11.09.19, 14:54
    Moje dziecko ma puste okienko.
  • jdylag75 11.09.19, 21:40
    Poprosiłam w szkole o poprawienie danych w dzienniku, religia zniknęła z planu dzieci, nieobecność, obecność (!) oraz dwa zwolnienia na lekcach religii zostały skorygowane. Wychowawczynie potwierdziły, ze nie zrobiły prawidłowo grup przedmiotowych, że jeśli dziecko nie jest zapisane na przedmiot, a widnieje w jego grupie ma nieprawidłowo liczoną frekwencję, zatem nie jest to obojętne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka