Dodaj do ulubionych

Do matek, które nie zapisują dzieci na religię

09.09.19, 21:44
Chrzcicie je? Pierwsza Komunia? Ślub dziubdziusia w kościele? Poważnie pytam.


--
Lato smile
Edytor zaawansowany
  • vodyanoi 09.09.19, 21:46
    Nie
  • mama.pracujaca 09.09.19, 22:01
    Tak. Chcrzcilam, wysłałam do pierwszej komunii, nawet na pielgrzymki jeździłam, co na tamten okres dawało mi wiele radości. Jednak z czasem na religię zaczęłam patrzeć z innej strony. Religie takie jak np. Katolicka budowane były od samego początku na,, krwi" innych, niewinnych ludzi. Wyprawy krzyżowe, zabijanie w imię Boga, palenie na stosach, mordowanie obcych cywilizacji itp. Wyciskanie ciemnoty. Istoty Boga nie da się jednoznacznie zaprzeczyć, dlatego głęboko wierzę w to, że coś po śmierci istnieje. Jednak nie jest mi do szczęścia potrzebne, gromadzenie się co niedzielę z zaklamanymi, złośliwymi i podłym osobami w kościele, które myślą, że cotygodniowa spowiedź rozgrzeszy ich, odmówiła 10 zrowasiek i dalej pójdą robić to, co dotychczas czyli grzeszyc dalej. Religie jawi mi się jako obłudna manipulacja. Nie wiem czy dziecko będzie bierzmowanie, to jego decyzja. A na lekcje religii nie posyłam od dwóch lat, czyli od momentu, kiedy katechetka starała się przekonać dzieci, że zwierzęta nie mają duszy, bo nic nie czują!
  • triss_merigold6 09.09.19, 22:04
    Bozszssz... emocjonalna neofitka.
  • mama.pracujaca 09.09.19, 22:12
    triss_merigold6 napisała:

    > Bozszssz... emocjonalna neofitka.
    Doprecyzuj swoja ,,diagnoze" internetowa, bo nie bardzo można zrozumieć jej sens?
  • aguar 09.09.19, 22:16
    Triss, nie dokuczajmy neofitom, tylko cieszmy się, że są już po tej stronie.
  • mama.pracujaca 09.09.19, 22:21
    aguar napisała:

    > Triss, nie dokuczajmy neofitom, tylko cieszmy się, że są już po tej stronie.
    Ja myślę, że zanim ktoś posłuży się słowem, wpierw powinien dokładnie zapoznać się z jego etymologia i znaczeniemsmile
  • asia-loi 12.09.19, 17:28
    triss_merigold6 napisała:

    > Bozszssz... emocjonalna neofitka.


    Raczej antyklerykał.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • triss_merigold6 09.09.19, 21:50
    Nie ochrzczone. Do komunii syn nie poszedł, córka nie pójdzie - to oczywiste.
    Ślub biorą dorośli ludzie, tu wpływ rodziców się kończy.

    Nie byłam ochrzczona, nie mam komunii, nie brałam ślubów kościelnych.
  • aguar 09.09.19, 22:04
    Nie.
    Z tym, że jak u Triss, o ślubie to już on zdecyduje. Liczę się z tym, że skoro mieszkamy w Polsce to może to być "Katoliczka" i chcieć ślubu kościelnego (Prawdziwe Katoliczki chętnie nie wychodzą za ateistów).
  • jola-kotka 09.09.19, 23:23
    Istnieja sluby tzw. Jednostronne smile
  • aguar 10.09.19, 08:10
    Wiem, wiem, i właśnie biorę pod uwagę, że dziubdziuś może taki mieć, jeśli się zabuja w panience marzącej o kościelnym.
  • gryzelda71 10.09.19, 08:55
    Oj jedyne wyjście na brak ślubu to jak zabuja się w chłopczyku.
  • aankaa 11.09.19, 00:24
    aguar napisała:

    > Wiem, wiem, i właśnie biorę pod uwagę, że dziubdziuś może taki mieć, jeśli się
    > zabuja w panience marzącej o kościelnym.

    hmmm
    kościół, biała suknia, wianek/welon itp

    a przed ślubem już narzeczonego "wypróbowała" wink

    takie, polskie, katoliczki...


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • ichi51e 10.09.19, 09:00
    wyznania piszemy mala litera... zyd, muzulmanin, katolik

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aerra 10.09.19, 13:25
    Ale to jest wiesz, Prawdziwa Katoliczka, a nie po prostu katoliczka wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aankaa 11.09.19, 00:25
    Marta, zawsze dziewica

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • la_mujer75 09.09.19, 22:05
    Nieochrzczone. Brak komunii.
    Na ślub wpływu nie będę miała. Jakby się któraś narzeczona upierała na kościelny, będę sugerowała, aby żaden syn szopki nie robił i brał ślub jako niewierzący. Tylko nie wiem, czy taka opcja będzie możliwa smile

    P.S. żeby nie było -ja chrzest miała, ślub tylko cywilny, wbrew naciskom ze strony teściowej, która nie mogła przeżyć, że taka jej się synowa przydarzyła smile
  • kosmos_pierzasty 09.09.19, 22:22
    la_mujer75 napisała:

    żeby nie było -ja chrzest miała, ślub tylko cywilny, wbrew naciskom ze str
    > ony teściowej, która nie mogła przeżyć, że taka jej się synowa przydarzyła smile

    To dokładnie tak jak u mnie.
  • edelstein 09.09.19, 22:07
    Nie.
    Jesli bedzie chcial slubu w kosciele to bedzie musial przyjac sakramenty.Chociaz pewnie stanie na jednostronnym.On jest bardziej zagorzaly w braku wiary niz ja.
    Ostatnio powiedzialsm -o Boze, a moj na to -przeciez nie wierzysz🤣🤣🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • jak_matrioszka 09.09.19, 22:13
    Nie chrzcze, w konsekwencji nie poszły do komunii i nie bedzie kościelnego bierzmowania. Co do ślubu, to ja decydowałam o własnym (cywilny), a dzieci sobie zadecyduja o swoich (wspólnie z druga strona).
    Nie zabraniam chodzić do kościoła, a wrecz uważam, że kościół poprzez swych przedstawicieli lepiej zniecheci moje dzieci niż ja bym to uczyniła przy maksymalnym wysiłku. Młodsza widzac swoje kuzynki w białych ślubnopodobnych kreacjach nawet sie przez chwile zainteresowała impreza komunijna, ale jak jej kuzynki o bogu stworzycielu zaczeły opowiadać, to szybko ucieła "a nie, to ja w takie coś nie wierze". Starsza jest bardziej interesowna i dla pieniedzy dała by sie ochrzcić nawet w kilku wyznaniach, ale póki co nie znalazła chetnych do wyskoczenia z kasy na te okoliczność wink I tak jedna jest poganka z przekonania, a druga ze wzgledów ekonomicznych big_grin
  • aerra 09.09.19, 22:43
    Oo, to u nas dziadkowie by wyskoczyli z kasy jakby tylko młody rzucił taką propozycję wink (Zresztą parę lat temu takie sugestie padały z ich strony wink )
    Ale dziecko wie, że nie ma nic za darmo, a chodzenie do kościoła i na religię mu się nie uśmiecha.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • filipianka 09.09.19, 22:13
    Nie.
    Ale dopuszczam, że mylić się jest rzeczą ludzką i tylko krowa nie zmienia poglądów. Jeżeli ktoś orzchcił a po dekadzie doszedł do wniosku że to był błąd, to co? Musi wytrwać w przyrzeczeniu i wierze w którą zwątpił?
  • joanna05 09.09.19, 22:16
    No ale - po co? Skoro nie zapisuję, to znaczy, że jestem niewierząca... Niczego z powyższych nie robię, no bez żartów.
  • magata.d 09.09.19, 22:20
    Chrzest i komunia nie. Co do ślubu, dorosłe dziecko samo podejmie decyzje. Jesteśmy wierzący, natomiast nie podoba nam się to co dzieje się w kk jako instytucji, więc nie zapisaliśmy do niej dziecka.
  • aerra 09.09.19, 23:23
    Z taką postawą to się baaaardzo rzadko spotyka. Na żywo nikogo takiego nie znam.
    Ale większość jednak odwrotnie - w zasadzie to nie wierzę, ale ochrzczę i puszczę do komunii.


    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • la_mujer75 09.09.19, 23:28
    Rzeczywiście- niespotykana postawa!
  • bywalec.hoteli 09.09.19, 23:40
    Takie są tez moje obserwacje

    --
    Lato smile
  • magata.d 10.09.19, 08:08
    Nie znacie ludzi wierzących ale niepraktykujących???? Naprawdę?
    Według was te wszystkie ematki co posyłają dzieci do komunii, maja ślub kościelny itp. To według was praktykujące katoliczki? Poczytajcie wątki o antykoncepcji wink


    No ja znam większość ludzi, którzy mówią ze wierzą, ale nie w kk tylko w Boga. Już pisałam, ze nie znam takich (albo tylko jednostki) co naprawdę sa praktykujący. No chyba, ze macie na myśli takich, co mowia ze są praktykującymi katolikami, a zasady sobie sami wybierają wink


  • magata.d 10.09.19, 08:22
    Nie spotkałyście ludzi, którzy nie mają ślubu kościelnego a chrzczą dzieci i posyłają na religie, do komunii. To o i są wierzący czy nie? A jak ktoś jest po rozwodzie i nie może wziąć ślubu kościelnego a chrzci dzieci? To jest katolikiem czy nie? Ktoś niżej napisał, ze tutaj jest wiele odcieni szarości, to chyba prawda. No i z drugiej strony, sa przecież nabożeństwa dla par zyjacych bez ślubu, czyli kościół to akceptuje czy nie?
  • aerra 10.09.19, 13:23
    Deklarujących się jako wierzących, ale nie praktykujących znam - ale nikogo, kto by deklarował się jako wierzący, a nie ochrzcił dziecka.
    Nawet jak nie praktykują (że już o stosowaniu innych zasad wynikających z wyznawanej podobno wiary nie wspomnę), ale w święta na pasterkę pójdą (nawet jak nie co roku to od czasu do czasu), Wielkanoc też obskoczą czasem, a dzieci chrzczą i posyłają do komunii.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • kosmos_pierzasty 09.09.19, 22:20
    Oczywiście, że nie.
    Ale o ślubie to już dziubdziuś sam decyduje, nie sądzisz?
  • fifiriffi 09.09.19, 22:28
    "lubie " takie pytania ...
    Ochrzciłam dzieci i jedno poszło do komunii... tu jednak miał wybór. Iść nie musiał.Drugi nie idzie do komunii.
    Starszy i młodzy bierzmowania nie bedzie . Niestety kiedy chrzciłam , byłam wierząca... Jak to mówia...tylko krowa nie zmienia poglądów.
    O ślubie dziubdziuś sam zdecyduje.


    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • szmytka1 09.09.19, 22:33
    Nie i slubu koscielnego tez nie mam. Starsze jest ochrzczone cholera wie dlaczego? Impreze chcialam zrobic czy co. Na religie nie chodzilo nigdy. Do komunii nie poszlo. Glupota to byla z tym chrztem. Mlodsze juz nie ochrzczone. Na religie tez nie pojdzie.
  • magata.d 09.09.19, 22:33
    Znam sporo osób, które powypisywały dzieci z religii zaraz po komunii. A w ogóle to rzadko widuję/spotykam czy poznaję/obserwuję itp. takie osoby/rodziny prawdziwie katolickie tzn. naprawdę stosujące się do zasad kk. I pewnie jest ich niewielki odsetek. Większość bierze slub w kościele,chrzci dzieci, posyła na religie, komunię, chodzi do kościoła częściej lub rzadziej, czasem do spowiedzi, ale też mieszkają/mieszkali razem przed ślubem, współżyją przed ślubem, stosują antykoncepcję, mają nałogu, oszukują itd. itp. Ten katolicyzm, to chyba tak na pokaz. Także, myślę ze nie ma się czym tak przejmować. Można być dobrym człowiekiem i bez komunii i złym mając te wszystkie sakramenty.

  • evolventa 09.09.19, 22:43
    ostatnio się zszokowałam, bo moja koleżanka, taka właśnie, co to lata do kościoła, bierze udział w jakiś spotkaniach dla rodzin wierzących, córka jej aktywnie śpiewa w scholi, no w ogóle jest za pan brat z bogiem (a przynajmniej takie sprawia wrażenie) przysłała mi smsa, że ona naszej szefowej nienawidzi i życzy jej wszystkiego co najgorsze (a szefową mamy normalną, tylko mało podatną na realizację różnych pomysłów zespołu). No cóż..... taka to ta pobożność na pokaz.......
  • magata.d 09.09.19, 22:46
    Dokładnie. I takich przykładów jest nieskończenie wiele.
  • fifiriffi 09.09.19, 22:47
    magata.d napisała:

    > Dokładnie. I takich przykładów jest nieskończenie wiele.


    cały Pis big_grin

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • hanusinamama 10.09.19, 22:12
    Moze uważa, ze skoro sie modli o najgrosze to jest ok...no bo sie modli.
  • memphis90 10.09.19, 08:25
    Nie znajdziesz ani jednej rodziny "prawdziwie stosujacej zasady kk", bo zasady pomyślane są tak, żeby nie dało się ich spelnic. Poczucie grzechu i winy służy do sterowania ludźmi i zarabiania na nich kasy. Na pocieszenie - nie jesteśmy w tym jedyni, bo na przykład Zydzi muszą myśleć w czasie (obowiązkowego) seksu o bogu i niczym innym, a muzułmanie prikazem najwyższego powinni robić kupę do kuwety.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • madami 09.09.19, 22:38
    Nic z tego
  • aerra 09.09.19, 22:38
    Nie.
    Nie jest ochrzczony, u komunii nie był.
    Ślub natomiast weźmie sobie (o ile weźmie) taki jak będzie chciał, bo to już nie moja broszka - ślub się bierze jako osoba pełnoletnia.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bywalec.hoteli 09.09.19, 23:19
    Ale przecież żeby wziac ślub w kościele to trzeba być i ochrzczonym i po Komunii, czyż nie?

    --
    Lato smile
  • aerra 09.09.19, 23:27
    Pełnoletnia osoba może się przecież ochrzcić i przystąpić do komunii, czyż nie?
    Aczkolwiek szczerze wątpię, żeby akurat moje dziecko takie pragnienia miało, bo na razie to raczej kościół i przejawy religijności działają na niego odstraszająco i to zdecydowanie.
    Ale kto wie - moje przewidywania i nadzieje nie muszą być słuszne i kto wie co może się zmienić w przyszłości. Z domu nie wyrzucę, kontaktu nie zerwę, nawet jak się ochrzci, czy też jakieś inne obrządki w dowolnej religii odprawi.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • aguar 10.09.19, 08:21
    No właśnie nie. Może być w kościele ślub jednostronny, aż się dziwię, że tak wiele osób, które chodziły na religię, o tym nie wie.
  • jak_matrioszka 10.09.19, 10:14
    Akurat o tym informuja "drobnym drukiem" wink Z punktu widzenia dowolnej organizacji lepiej mieć pełnopłatnych członków, niż nie mieć źródeł dochodu. Ja byłam czesto informowana, jako dziecko, że lepiej do bierzmowania podejść, żeby móc później wziać ślub kościelny. Argument już wtedy wydawał mi sie idiotyczny, ale pewne zobowiązania towarzyskie sprawiły, że bierzmowanie mam tongue_out
  • hanusinamama 10.09.19, 22:14
    Zawsze sie mozna ochrzcić, "okomuniować" smile i odwalić bierzmowanie....
  • asia_i_p 09.09.19, 22:41
    Córka ochrzczona, była u pierwszej Komunii, świadomie zrezygnowała z bierzmowania, nie wyklucza przystąpienia do niego później, ale po zastanowieniu się, najprawdopodobniej już jako dorosła. Ślub weźmie, jaki będzie chciała.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • lena2222 09.09.19, 22:50
    Ochrzczone, w komunii też były, w bierzmowaniu już nie. Wypisałam w międzyczasie. Co do ślubu to nie wiem bo jeszcze nie brały smile
  • szarsz 09.09.19, 22:58
    Nie, nie i nie moja decyzja. Razy dwa.
  • princy-mincy 09.09.19, 23:06
    Nie, dzieci są nieochrzczone, starsza u komunii nie była, młodszy też nie pójdzie. Jak dorosną i będą chcieli ślub kościelny to już będzie ich wybór.
  • 123zielona123 09.09.19, 23:52
    Jaka długa dyskusja. Choć trochę zero-jedynkowa. Między głęboko wierząca, a totalna ateistka jest cały odcień szarości. Przynajmniej tak mi się wydaje. Byłam ochrzczona, komunia, bierzmowanie i ślub kościelny. Nie byłam z jakiejś głeboko wierzącej rodziny, ale tak w pełni ateistką zostałam w wieku 50 lat. w sensie nie przyjmuje księdza i jasno mówię (jeśli ktoś pyta) że nie wierzę. To ewoluuje. Być może objawienia w drugą stronę są natychmiastowe, ale umnie to trwało długo
  • edelstein 10.09.19, 08:21
    Ja od poczatku nie znosilam KK.niestety bylam zmuszana do praktyk.W wieku lat 18 skonczyla sie szansa na zmuszanie mnie do chodzenia na msze i nie chodze.Mojemu synowi pokazalam co i jak, nie spodobalo mu sie, nie byl zainteresowany, wiec nie zmuszam.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • magata.d 10.09.19, 08:37
    No właśnie zauważyłam, ze dużo takich osób, gdzie rodzice byli tacy bardzo wierzący, praktykujący i zmuszali do tego dziecko, później w życiu dorosłym przestaje wierzyć.

    Myślę, ze jak we wszystkim i tu musi być umiar. Najlepiej maja ci z luźnym podejściem do tych spraw. W moim domu tak było, żadnego fanatyzmu religijnego, po co w kazda niedziele do kościoła chodzić, jak się chce np. odpocząć, w święta można sobie iść ale tez nie trzeba. Jajka trzeba tradycyjnie poświęcić, koled posłuchać itp., wszystko żeby milo było, a nie ze ksiądz mi cos każe. I ja większość właśnie takich rodzin znam. I u mnie tez jest taki luz.
  • magata.d 10.09.19, 08:43
    A i jeszcze taka sytuacja w szkole. Zbiorka ubranek po dzieciach dla tych biedniejszych. No i tekst jednej pani, właśnie takiej praktykującej katoliczki, ze ona patologii wspierać nie będzie. Katoliczka "pełną gębą" wink
  • aguar 10.09.19, 09:26
    Idiotka. W sumie idea nie wspierania patologii jest słuszna. Ale chodzi w niej o to, aby nie dawać pieniędzy rodzicom. Praktyczna pomoc bezpośrednio dzieciom jest jak najbardziej ok.
  • ichi51e 10.09.19, 09:06
    Mnie tam nikt nie zmuszal po prostu sie chodzilo nawet to lubilam - zwlaszcza dyskusje o kazaniu po mszy i spiewy. Mysle ze do 19 roku zycia moze z 5 msze niedzielna odpuscilam. Tyle ze z czasem sie okazalo ze laski wiary nie posiadam.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bywalec.hoteli 10.09.19, 10:14
    Magata D, nie o to chodzi w wierze "wszystko żeby miło było". Jesteście niewierzącą tylko od czasu do czasu praktykującą rodziną?

    --
    Lato smile
  • magata.d 10.09.19, 13:07
    Jak można nie wierzyć a jednocześnie praktykować, nawet od czasu do czasu? Nie rozumiem.
    Chyba ci się wiara pomyliła z przynależnością do instytucji jaką jest kościół.
  • bywalec.hoteli 10.09.19, 13:30
    Magata, napisałaś "po co w kazda niedziele do kościoła chodzić, jak się chce np. odpocząć, w święta można sobie iść ale tez nie trzeba. Jajka trzeba tradycyjnie poświęcić, koled posłuchać itp., wszystko żeby milo było. To nie jest wiara. Wg mnie to niewiara, ale na wszelki wypadek praktykująca co Ci wygodne i nie potrafisz się przyznać.


    --
    Lato smile
  • magata.d 10.09.19, 21:22
    E tam, za bardzo się tym przejmujesz wink

    Nie ma takiego rzeczownika jak niewiara. Można wierzyć w coś albo komuś, albo że jakiś fakt miał miejsce, np. że istnieje Bóg, albo w to nie wierzyć. I tyle. I w takim sensie używam tego pojęcia. Zasady ustalone przez jakąś instytucje np. kk to druga sprawa. Możesz próbować oceniać czy ktoś praktykuje czy nie, ale tego czy ktoś i w co wierzy nie jesteś w stanie zweryfikować, bo to tak jakbyś powiedziała co ktoś myśli.


  • aurinko 10.09.19, 00:07
    bywalec.hoteli napisał:

    > Chrzcicie je? Pierwsza Komunia? Ślub dziubdziusia w kościele? Poważnie pytam.
    >
    >
    Nie. Wszystkie moje dzieci są nieochrzczone, bez komunii, najstarszy bez ślubu kościelnego.
  • amsterdama 10.09.19, 00:22
    U mnie nie chodzi starsze dziecko, już po bierzmowaniu. Katecheta w liceum tak pierniczył, że córka się wypisała, mając nasze- rodziców błogosławieństwo. Młodsza chodzi, katechetka lekcje prowadzi dość sensownie. Jeśli lekcje przestaną nam odpowiadać, zrezygnujemy, a do bierzmowania córka się przygotuje indywidualnie w stosownym czasie.
  • mrs.solis 10.09.19, 00:34
    Nie byla chrzczona, komunii tez nie miala, wiec slubu koscielnego tez chyba nie bedzie. Usatysfakcjonowala cie moja odpowiedz?

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • memphis90 10.09.19, 08:20
    Obydwa ochrzczone, jedno zdazylo zaliczyć komunie, zanim się wypisalismy z tego cyrku. Dziubdziusie wezmą ślub wg własnego uznania.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka