Dodaj do ulubionych

Hejt z powodu legginsów na siłownię.

10.09.19, 10:21
Chciałam Wam pokazać z jakiego rodzaju hejtem spotykają się osoby otyłe również wtedy, kiedy próbują o siebie zawalczyć.
Jest sobie pani. Pani jest aktywna na fejsbuku jako "ciałopozytywna" i wystąpiła w reklamie legginsów plus size wprowadzanych do oferty przez jeden ze sklepów z odzieżą fitnessową. Reklama polegała na widoku jej okazałego tyłka w legginsach tyłem, na schodach. Żadne tam widoczne cellulity, żeby nie było, po prostu duży tyłek w czarnych obcisłych legginsach.
Linka na razie nie podam, żeby nie było, że spam. Sama legginsy zresztą zamówiłam, bo wydają się być fajne, a ja wiecznie po jakichś lasach łażę, będą w sam raz, a i mój rozłożysty tyłek będzie dzięki ciekawemu krojowi tychże legginsów i odpowiednim marszczeniom wyglądał fajnie. No, ale ja nie o tym.
Chodzi o to, że pod zdjęciem się zaczęło. Że promocja otyłości, że jaktotak, sklep fitness, a grube pokazuje. Przecież grube to wiadomo, powinny w norze siedzieć i się wstydzić, a nie na siłowni tłustym tyłkiem w legginsach świecić. Bo jeszcze swoją obecnością urażą wszystkich fit loverów i spowodują nieprzyjemne doznania estetyczne, pocąc się na bieżni i śmierdząc, bo wiadomo, grubi śmierdzą i się pocą.
Tyle tylko, że o czym komentujący nie wiedzą, ta pani stoczyła już gigantyczną walkę i zgubiła kilkadziesiąt kg, o czym właśnie pisuje na swojej stronie facebookowej. I cieszy się, że ma co wciągnąć na tłusty tyłek gdy ćwiczy, w sensie te legginsy. Oraz, tak na oko po fotkach sądząc, najprawdopodobniej cierpi na obrzęk tłuszczowy, czyli jest po prostu chora. Jak widać, to w żaden sposób nie zatrzymuje fali hejtu.
No, to sobie ulałam. Może kogoś skłoni to do ugryzienia się w język, zanim rzuci się hejtować grube.

--
---
Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
Edytor zaawansowany
  • gajmal 10.09.19, 10:39
    Ludzie są skłonni do oceniania innych, komentowania i osądzania bez żadnej wiedzy o nich. To jest straszne...
    Czasami osoba niepełnosprawna zrobi swój pierwszy krok po wielogodzinnych, czasem wieloletnich ćwiczeniach i jest to jej wielki sukces, ale dla osoby wysportowanej (sądząc po komentarzach) często to nic nie znaczy... Tak łatwo jest kogoś skrzywdzić...
  • swinka-morska 10.09.19, 10:39
    Ja przyjęłam sobie taką zasadę, że nie krytykuję otyłych którzy właśnie coś ze sobą robią dobrego (ćwiczą, ruszają się, zmieniają nawyki na zdrowsze, leczą się, jedzą mądrze). Dla mnie są godni podziwu.
    Ale nie mam litości dla natchnionych haseł "pokochaj swoje wspaniałe kilogramy" "lekarz czepia się mojej wagi chociaż przyszłam z czym innym" albo "ci co mówią o cukrzycy, zawale i nowotworach to same hejtery przebrzydłe".
  • fornita111 10.09.19, 10:53
    100/100
    Ja sie nie czepiam tez tych, ktorzy nic nie robia ze swoja choroba- ich wybor. Ale jak juz wyskakuja z idiotyczna fatpropaganda (taka jak opisalas wyzej) to wtedy komentuje i nie czuje sie z tego powodu hejterka wink
  • chicarica 10.09.19, 11:12
    To że się nie czujesz, to nie znaczy że nią nie jesteś.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 10.09.19, 11:11
    Nadal nie rozumiesz. Żeby otyły człowiek w ogóle zrobił coś dla siebie, zaczął, musi na początek pokochać siebie.
    Mówiąc grubemu, że jest tłustą obrzydliwą świnią, tylko skłonisz go do kolejnej wycieczki do lodówki.
    Nie wspominając już o tym, że medycyna tak naprawdę nie ma nic do zaoferowania otyłym w kwestii utraty wagi. Praktycznie wszystko co do tej pory było polecane jako metoda na utratę wagi, okazało się być nieprawdą i wychodzi, że za dużą część tych nadmiarowych kg odpowiadają właśnie te usilne próby utraty wagi. Paradoksalne, ale tak jest.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 10.09.19, 11:17
    Po pierwsze: ona nigdzie nie napisala, ze wyzywa grubych od swin. To twoje (dosc dziwne) rojenia. Po drugie: medycyna nie klamie w kwestii walki z otyloscia. Bo efekt jojo jest spowodowany glupim odchudzaniem, oraz (rzadziej) brakiem silnej woli w odchudzaniu madrym. Wiec sorry, ale to co piszesz jest tylez glupie, co szkodliwe.
  • chicarica 10.09.19, 11:24
    Medycyna kłamie doskonale, a konkretniej: myli się. Odchudzanie poprzez zmniejszanie ilości kalorii prowadzi do spowolnienia metabolizmu i w konsekwencji do efektu jojo, to już wiadomo. Nie wiadomo na razie tylko jakie to dokładnie jest mądre odchudzanie, ale coraz więcej zaczyna wskazywać na to, że uregulowanie hormonów, a konkretnie insuliny, i w konsekwencji zmniejszenie insulinooporności, rozwiąże problem otyłości.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 10.09.19, 11:27
    Pogadaj sobie o tym ze Snake, poczytaj na ten temat... ja sie nie czuje na silach plaskoziemcow nawracac. Wiedza lezy, wystarczy po nia siegnac, ale niektorzy beda sie przed tym bronic rekami i nogami. Life...
  • chicarica 10.09.19, 11:39
    No czytam właśnie. I wychodzi mi, że robiłam sobie krzywdę tym "mniej żryj" i silną wolą.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 10.09.19, 12:26
    Czytasz, mowisz? No antyszczepionkowcy tez czytaja, tylko dziwnym trafem im w oczy wpadaja same artykuly potwierdzajace ich teorie. Kazda grupa oszolomow ma swojego doktora Ziebe, kazda ma swoje "naukowe" argumenty.
  • chicarica 10.09.19, 13:52
    Widzisz, i od razu osądzasz. A ja czytam dokładnie dra Funga.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • kobieta_z_polnocy 10.09.19, 17:11
    chicarica napisała:

    > Widzisz, i od razu osądzasz. A ja czytam dokładnie dra Funga.
    >

    Nie kojarzę nazwiska, ale w odniesieniu do twoich wcześniejszych wpisów: mylisz się i to bardzo. Medycyna, przynajmniej ta nowoczesna, ma dużo do zaoferowania otyłym osobom, tylko zazwyczaj im się te rady nie podobają, bo wymagają od nich zmiany stylu życia, zwracania uwagi na to co jedzą i, przede wszystkim, odpowiedniego nastawienia.
    Tak, jakiś odsetek osób mocno otyłych cierpi na w zasadzie nieuleczalne zaburzenia odżywiania, podobne w swoim mechaniźmie do anoreksji, ale to na pewno nie są wszyscy ludzie dotknięci otyłością.
  • sham-anka 10.09.19, 18:18
    wiesz, ale to jak powiedzieć, że antykoncepcja i aborcja są w zasadzie niepotrzebne, bo wystarczy ludziom powiedzieć żeby nie uprawiali seksu i jest po problemie.
  • swinka-morska 10.09.19, 15:48
    Ależ już od dłuższego czasu znany jest temat insulinooporności, indeksu glikemicznego itd.
    Wiedzą o tym zupełnie przeciętni dietetycy i lekarze.
    Zapewnie nie wszyscy, ale nie zgadzam się z tezą, że "dopiero teraz" i "tylko nieliczni" odkryli, że kalorie nie są tak istotne jak jest istotne IG i wyrównanie hormonów.
  • chicarica 10.09.19, 17:02
    Dietetycy nadal idą w ujemny bilans kaloryczny, a to doprowadza tylko do spowolnienia metabolizmu.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • majenkir 10.09.19, 16:06
    chicarica napisała:
    > Nie wiadomo na razie tylko jakie to dokładnie jest
    > mądre odchudzanie, ale coraz więcej zaczyna wskazywać na to, że uregulowanie ho
    > rmonów, a konkretnie insuliny, i w konsekwencji zmniejszenie insulinooporności,
    > rozwiąże problem otyłości.


    A jak sie reguluje insuline? Glodowka! smile



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chicarica 10.09.19, 17:03
    Przerywaną. Przy czym nie chodzi o to, żeby żreć mniej.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • zona_glusia 10.09.19, 12:07
    > Bo efekt jojo jest spowodowany glupim odchudzaniem, oraz (rzadziej) brakiem sil
    > nej woli w odchudzaniu madrym.
    Lekarz publicznie w radiu opowiadał o grupie pacjentów, które kilka lat temu byli odchudzani w szpitalu. Wszyscy mieli, jak przyznał pan doktor, efekt jojo. Po roku wrócili do wyjściowej wagi. Więc może tak mniej zwalania winy na osoby chore, bo otyłość jest chorobą, z którą jest bardzo trudno walczyć.
  • konsta-is-me 10.09.19, 14:08
    No co ty, przeciez kazdy wie ze po prostu, jak kazdy obrzydliwy grubas, obzeraly sie jak swinie.
    Wystarczy troszke mniej jesc i troszke wiecej sie ruszac phi.
  • chicarica 10.09.19, 17:04
    Dokładnie. I cały czas jest ten sam schemat: sorry, kochani, myliliśmy się. A tyłki coraz grubsze i mój tyłek jest problemem moim, a nie lekarza.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 18:58
    Ale choroby wynikające z posiadania otyłości ponosi już całe społeczeństwo bo ludzi otyli zwykle nie chcą się leczyć prywatnie tylko za państwowe pieniądze.
  • kocynder 10.09.19, 16:01
    Nie masz racji. Owszem, mówiąc otyłej osobie, że jest spasioną świnią - nie pomożesz. Ale bzdurą jest, że "trzeba najpierw pokochać siebie" - bo skoro już się kocha siebie takim jakim się jest - to po co coś zmieniać? Bzdurą jest, że medycyna nie ma nic do zaoferowania - bo ma.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • chicarica 10.09.19, 17:04
    Masz bardzo skrzywione pojęcie kochania siebie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • pade 10.09.19, 20:07
    Kocynder, strasznie Cię skrzywdzono w dzieciństwo - miłością za coś, warunkowo.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • manon.lescaut4 10.09.19, 11:18
    Bo jak wiadomo ci, którzy mówią o cukrzycy, zawale i nowotworach, robią to z czystej, bezinteresownej troski o drugiego człowieka. Tacy już są wspolodczuwajacy a nieszczęście bliźniego odczuwają jak swoje.
  • fornita111 10.09.19, 11:24
    Mowia to na przyklad lekarze, swoim otylym pacjentom. Sorry, taka praca. No ale juz poszloooo tak daleko, ze lekarze tez zostali okrzyknieci hejterami. Naukowcy- tak samo. Spiseg grubasofobow jak nic big_grin
  • chicarica 10.09.19, 11:38
    Mnie lekarz jako mającej problemy z wagą nastolatce zalecał jedzenie ryżu zamiast ziemniaków i ograniczenie tłuszczu. Co do ograniczenia tłuszczu, to właśnie brak tłuszczu w ułożonej przez lekarza-dietetyka diecie prawdopodobnie doprowadził mnie do utraty woreczka żółciowego. Zatem zalecam wielką ostrożność w kwestii tego, co lekarze doradzają otyłym pacjentom, bo medycyna też może się mylić.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 11:54
    Otyłość już w młodym wieku doprowadziła Cię do utraty woreczka, jednak wolisz winę widzieć w lekarzu, który kazał Ci zamienić ziemniaki na zdrowy, lekko strawny ryż.
  • chicarica 10.09.19, 13:55
    Ryż nie jest zdrowy, na pewno nie dla osoby z insulinoopornością. A woreczek straciłam dużo później, co ciekawe: po dużym schudnięciu. I doskonale wiem dlaczego.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • starczy_tego 10.09.19, 14:46
    a dlaczego? ten woreczek w sensie. zgłębiam ostatnio ten temat.
  • chicarica 10.09.19, 17:05
    A bo w diecie nagle zabrakło tłuszczu. Zastój żółci, zrobiły się kamienie i szlag trafił woreczek.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • pelissa81 10.09.19, 21:33
    i to prawda. Jestem po operacji bariatrycznej, po której większość straci woreczek właśnie dlatego.
  • starczy_tego 11.09.19, 00:08
    No właśnie, to jest to, czego sie boje, bo zaczęłam stosować glodowki. Na razie ok, ale kurna boje sie o ten woreczek wink
  • fornita111 10.09.19, 12:29
    Tak, tak, zalecaj ostroznosc wobec lekarzy, dietetykow... komu w zamian zaufasz? Zawsze znajda sie lekarze partacze, ale to nie powod, zeby medycynie nie wierzyc tongue_out
  • mama_kotula 10.09.19, 12:36
    Akurat z lekarzami jest inny problem.
    Kiedy przychodzi osoba otyła, z dowolną dolegliwością, bywa, że nie jest traktowana z należytą uwagą i wnikliwością. W sensie - boli pana kolano? Proszę zrzucić 20 kilo, przestanie boleć. Jest pan cały czas zmęczony, ma pan zadyszkę i się poci nadmiernie? Przy takiej nadwadze to normalne, proszę nie być gruby. Konkretnie: zakłada sie, że objawy x, y i z NA PEWNO wynikają z otyłości, więc nie ma potrzeby wnikać dalej.
  • fornita111 10.09.19, 12:41
    No lekarze i szczuplych potrafia potraktowac "po lebkach"- znam niestety dzisiatki takich przypadkow- a w dwoch niedbalstwo lekarza pacjenci przyplacil zyciem.
  • mama_kotula 10.09.19, 12:48
    W sumie fakt. O osobach uprawiających sport nie wspomnę.
    Boli panią pośladek? <pomerdanie udem pacjentki w pozycji leżącej> Przetrenowanie, nastepny proszę. Przysięgam, tak było tongue_out, cała wizyta trwała jakieś 2 minuty.

    Ale w przypadku ludzi z nadwagą i otyłych to jest realny i częsty problem.

    Oraz to.
    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_4dVRFAzd788tIkVqvn1slb8aViVdmgDx,w400.jpg
  • chicarica 10.09.19, 13:56
    Ależ ja wierzę medycynie. Natomiast medycyna nie zna jeszcze lekarstwa na otyłość.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ania357 10.09.19, 15:59
    Piszesz o tym w taki sposob, jakby ludzie nie mieli wplywu na to, ile waza, a otylosc byla czyms, co im sie przytrafia z jakichs tajemniczych powodow. Tymczasem zdecydowana wiekszosc sobie na nia zapracowala (na forum mamy nadreprezentacje osob, ktore tyja z powietrza, ale wystarczy spojrzec, co ludzie wkladaja do sklepowych wozkow) i gdyby im na tym mocno zalezalo, mogliby wrocic do normy. Oczywiscie niektorzy moga nie miec wystarczajacej motywacji i to tylko ich (i czasem ich najblizszych) sprawa, jak beda wygladac, ale pisanie w kolko, ze to taka ciezka choroba, na ktora medycyna nie zna lekarstwa (jesli wyobrazasz sobie to lekarstwo, jaka magiczna tabletke, po ktorej bedzie mozna objadac sie bez ograniczen i miec figure modelki i najlepiej bez skutkow ubocznych, to nie sposob nie przyznac Ci racji) jest lekko niepowazne.
  • kocynder 10.09.19, 16:31
    Gdybyś cokolwiek wiedziała o otyłości - tak, zaszokuję cię - to JEST choroba - kod E66, to byś nie pisała głupot. A piszesz. Takie, że żal polemizować...

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • ania357 10.09.19, 17:28
    Ja tez Cie zszokuje. Wiekszosci otylych osob do schudniecia wystarczylaby sensowna dieta. Byloby super, gdyby wszystkie inne choroby byly tak latwo wyleczalne.
  • kocynder 10.09.19, 22:03
    Szkoda czasu na tłumaczenie czegokolwiek bezmyślnemu pustakowi, który nie przyjmuje do wiadomości faktów... Ergo = koniec rozmowy.

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • rosapulchra-0 11.09.19, 05:27
    Ale nie denerwuj się tak, kocynder. Większość ludzi ma własnie takie myślenie o otyłości. Sama jestem po operacji zmniejszenia żołądka. Chudłam i tyłam wiele razy. W tej chwili, jakoś od dwóch lat waga ani rośnie, ani maleje, ale nie mam żadnej pewności, co któregoś dnia zrobi mój metabolizm, tym bardziej, że mam cukrzycę i jeszcze kilka dodatkowych schorzeń. Biorę mnóstwo leków na wspomaganie mojego organizmu, regularnie się badam w szpitalu i moi lekarze (znają moją historię bardzo dobrze) nigdy nie potraktowali mnie per noga, gdy przychodziłam do nich z problemem zdrowotnym, wręcz przeciwnie. Bardzo się zainteresowali moją operacją zmniejszenia żołądka i okazało się po wszystkich prześwietleniach, tomografach i usg, że tę operację (robioną w Polsce) po prostu spieprzono. Na naprawianie ja się nie zgodziłam, bo mam dość tego typu atrakcji, więc jestem wspomagana farmakologicznie.
    Z własnego doświadczenia wiem, co to jest otyłość olbrzymia i związana z nią dyskryminacja, szczególnie w Polsce. Ludzie wiedzy nie mają, ale się wypowiadają i najczęściej własnie w taki głupi sposób, jak twoja przedpiszczyni.

    --
    "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
  • madami 11.09.19, 09:45
    ania357 napisała:

    > Ja tez Cie zszokuje. Wiekszosci otylych osob do schudniecia wystarczylaby senso
    > wna dieta. Byloby super, gdyby wszystkie inne choroby byly tak latwo wyleczalne
    > .

    nie wystarczy
    otyłośc to zaburzenie wieloczynnikowe
  • lena2222 11.09.19, 21:26
    ania357 napisała:

    > Ja tez Cie zszokuje. Wiekszosci otylych osob do schudniecia wystarczylaby senso
    > wna dieta. Byloby super, gdyby wszystkie inne choroby byly tak latwo wyleczalne
    > .
    Gdyby wystarczyła nie byłoby osób otyłych. Z jakiegoś powodu większość tych osób nie potrafi tej diety wcielić w życie i to jest chorobą. Wiem że dla niektórych osób jest to niewyobrażalne ale jednak.
  • fragile_f 10.09.19, 17:06
    No, a ludzie z depresją to dopiero sobie na nią zapracowali! Mogli nie być smutni, a oni chcą, takie z nich świnie.

    W drugim wątku wkleiłam link do badań odnośnie PTSD i molestowania/gwałtu. Jest silna korelacja między tym, a zaburzeniami odżywienia (bo objadanie się, to TEŻ choroba związana z psychiką), może pomyśl o tym następnym razem, jak będziesz z poczuciem wyższości pisać o osobach z otyłością? Bo wiesz, mają "za krótką spodniczkę", to trzeba je jeszcze dojechać do końca.

    --
    Fragile
  • ania357 10.09.19, 17:25
    Nie pisze z wyzszoscia o otylych osobach. Jestem po prostu przekonana, ze znakomita wiekszosc z nich jest w stanie schudnac, jesli beda tego chcieli i zmienia sposob odzywiania. I nie rozumiem, dlaczego u niektorych budzi to taki sprzeciw. To chyba lepiej, ze nie jest to choroba nieuleczalna, tylko taka, na ktora mamy wplyw?

  • chicarica 10.09.19, 17:33
    Znakomita większość z nich już wiele razy chudła. Zatem tak, są w stanie schudnąć.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ania357 10.09.19, 17:36
    Czyli po schudnieciu wystarczyloby nadal troche sie pilnowac z jedzeniem, zeby ponownie nie "zachorowac" na otylosc.
  • 35wcieniu 10.09.19, 17:41
    Pisanie słowa "zachorować" w cudzysłowiu nie sprawi że otyłość nie będzie już chorobą. Jest, nawet jeżeli jesteś impregnowana na wiedzę i nie przyjmujesz tego faktu do wiadomości.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • 35wcieniu 10.09.19, 17:42
    cudzysłowie*

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chicarica 10.09.19, 19:23
    To nie tak działa. Gdybyś miała jakąkolwiek wiedzę w tej dziedzinie, nie pisałabyś takich głupot.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • kobieta_z_polnocy 10.09.19, 21:42
    chicarica napisała:

    > To nie tak działa. Gdybyś miała jakąkolwiek wiedzę w tej dziedzinie, nie pisała
    > byś takich głupot.
    >

    A jak to działa, chicarica?
    Na razie wiemy, że otyłość to nie choroba, no chyba że jest spowodowana tarczycą, insulinodpornością (która rzecz jasna pojawiła się z powietrza), traumą, molestowaniem lub, rzecz jasna, okrutnymi genami. Odpowiednie żywienie nie działa, ruch też nie działa... Nic się nie da zrobić, absolutnie nic.

    Dla jasności:
    mam całkowicie gdzieś, jaki rozmiar noszą ludzie. Mogą być XXS jak i XXXXXXL. Nie uważam, że każda kobieta bez względu na wiek powinna wbić się w góra rozmiar 36. Ba, moim zdaniem kobiety 40plus w większości powinny nabrać trochę ciała, bo lepiej wtedy wyglądają.
    Nigdy nie uważałam mega szczupłych modelek za ideał piękna. Wręcz przeciwnie. I nigdy, nawet jako nastolatka, nie chciałam wyglądać tak jak one.

    Tak naprawdę więcej wymagań co do wagi mam wobec mężczyzn, bo w ich przypadku zachowanie w miarę dobrej sylwetki nie wymaga aż tak dużo pracy - mają więcej tkanki mięśniowej, nie przechodzą przez ciąże, menopauzę, które potrafią tak dramatycznie wpłynąć na ciało kobiece. Te wszystkie męskie nalane karki i potrójne podbródki w wieku 35 lat budzą moją pogardę, bo w większości przypadków to czyste lenistwo.

    Natomiast to, czego nie mogę uszanować, to brak szczerości wobec samych siebie. Z otyłością, poza naprawdę skrajnymi przypadkami, jak najbardziej można walczyć. W wieku dojrzałym jest to po prostu znacznie trudniejsze niż w młodości, ale nie jest niemożliwe. I naprawdę nie trzeba walczyć o schudnięcie. Ale wypadałoby wtedy powiedzieć sobie szczerze: nie chcę, nie daję rady, za dużo wyrzeczeń, by mnie to kosztowało, itd. A nie obwiniać o swoją otyłość wszelkie możliwe choroby, Czarnobyl i producentów żywności. Nie jesteśmy aż tak bezbronni.

    Co do hejtu - pisałam już w tym wątku gdzieś: głupie komentarze w sieci znajdziesz wszędzie, pod zdjęciami ludzi otyłych, miss świata, itd. To że w ogóle zwraca się na to uwagę to dowód przewrażliwienia i prowadzi do nakręcania samego siebie.
    A te wszystkie argumenty o tym by z troską pochylić się nad osobami otyłymi i "nauczyć je kochać same siebie w pierwszej kolejności" - szczerze, nie mam na to ani czasu ani ochoty. Przeszkadza ci otyłość, przeanalizuj sprawę na poważnie i zobacz, na jakie zmiany jesteś gotowa, a na jakie nie. Ale nie wymagajmy od reszty świata, by byli terapeutami dla ludzi, którzy mają ze swoją wagą problem.
  • bi_scotti 10.09.19, 22:35
    kobieta_z_polnocy napisała:

    > Z otyłością, poza naprawdę skrajnymi przypadkami, jak najbardziej można walczy
    > ć.

    I to jest blad w zalozeniu. Ta walka (!) z otyloscia. Nope, walczyc to nalezy o to by byc sprawnym, zdrowym, zdolnym do sensible wysilku tak na krotki dystans (podniesc cos, podbiec do autobusu etc.), jak i na dluzsza mete (hiking 20 km, paddling na canoe czy kayak przez caly dzien ...). Celem "walki" (jesli juz w ogole uzywamy takiego okreslenia) winna byc troska o ogolnie dobry stan ciala i ducha a nie o osiagniecie takiego czy innego BMI/size/kg/pounds. I tak dlugo jak bedzie parcie na "grubasow" zeby "walczyli z otyloscia" tak dlugo ludzie beda bez sensu skupiac sie na tej otylosci a nie na swoim zdrowiu i komforcie zycia. Screw sizes/kilograms/cm czy inches w pasie etc. Just make sure, ze mozesz wejsc na 10 pietro po schodach z siatka zakupow, mozesz pobiegac z dzieciakiem czy psem po parku, poplywac w basenie czy pobiegac zima na nartach bez zagrozenia zawalem czy uszkodzeniem kolan/kregoslupa ... Focus nie na otylosc a na zdrowie i sprawnosc. O to chodzi! Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • turzyca 10.09.19, 22:39
    >A jak to działa, chicarica?

    Ja nie jestem Chicarica, ale i tak sobie pozwolę na wypowiedź.

    Powiedzmy, że przychodzi pani Kowalska, która ma 1,7m wzrostu i właśnie oficjalnie wpadła w otyłość, ma jakieś 85 kilo, nosi rozmiar 48 plus minus. Co doprowadziło do tego stanu - czy depresja, czy leżąca ciąża, czy problemy rodzinne, czy przyjmowanie leków, czy złe nawyki żywieniowe wyniesione z domu - nieważne, ważne jest, że właśnie przeszła z nadwagi do otyłości i trzeba nią pokierować.
    Jeśli skupimy się na wadze pani Kowalskiej, to pani Kowalska będzie szukać metod stracenia wagi. Zaweźmie się w sobie, pójdzie na dietę, zrobi zryw sportowy, po czym jak osiągnie docelową wagę lub gdy zaczną się gwałtowne problemy życiowe, to ten cały wysiłek zostanie przerwany, jojo, kolejne spotkanie, kolejny zryw, jojo itd. Za 10 lat pani Kowalska będzie ważyć prawdopodobnie kilogramów 100+, będzie prowadzić kanapowo-zrywowy tryb życia, zapewne będzie miała kiepską samoocenę, możliwe, że depresję, na pewno będzie miała kiepskie wyniki badań, prawdopodobnie nabawi się insulinooporności i ogólnie będzie typowym "grubasem, do którego dopłaca społeczeństwo".
    Jeśli zaś skupimy się z panią Kowalską na tym, żeby zdrowo żyła, będziemy sprawdzać nie jej wagę, ale czy ma odpowiednią ilość ruchu (co najmniej 150 minut szybszego ruchu tygodniowo plus co najmniej dwa treningi siłowe), czy się zdrowo żywi, 5 porcji warzyw dziennie, zdrowe tłuszcze, ryby itd (ew. wyślemy ją na szkolenie w tym zakresie), czy jest w dobrym stanie psychofizycznym, to za 10 lat pani Kowalska może będzie nadal mieć nadwagę, choć zapewne już nie otyłość, będzie całkiem zadowolona z życia, będzie miała jakąś tam życiową pasję (bo pewnie któraś z aktywności fizycznych przerodzi się w hobby), a dzięki regularnemu ruchowi raczej nie będzie miała insulinooporności i ogólnie rzecz biorąc, będzie miała całkiem dobre prognozy życiowo-zdrowotne.

    Liczne badania wykazały, że nadwaga i otyłość nie są tak dużymi czynnikami ryzyka zachorowań, jak zachowania, które do nich prowadzą. Babeczka z BMI 28, zdrowo się żywiąca i uprawiająca regularnie ruch, ma znacznie lepsze prognozy na przeżycie (i to zdrowe!) niż ta z BMI 19, która figurę zawdzięcza ograniczeniu liczby kalorii, bez zwracania uwagi na jakość jedzenia i bez zawracania sobie głowy ruchem.


    I teraz pytanie, czego my jako społeczeństwo chcemy. Chcemy, żeby grubi schudli, czy chcemy, żeby byli możliwie zdrowi? Obydwu się nie da, trzeba wybrać tylko jedno z dwóch.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • chicarica 10.09.19, 22:45
    Insulinooporność to ona zapewne już miała przy tym rozmiarze 48. A nabawila się jej poprzez lata całe jedzenia, które w ogóle nie powinno być jedzone przez ludzi, oraz wysłuchiwania głupot o:
    - diecie niskokalorycznej
    - diecie niskotłuszczowej
    - jedzeniu pięciu małych porcji dziennie co 3 godz
    i przestrzegania coraz to nowych, durnych zasad, które bardziej szkodzą niż pomagają.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • turzyca 10.09.19, 22:52
    >Insulinooporność to ona zapewne już miała przy tym rozmiarze 48.

    Nie szalejmy, znam całkiem sporo osób, które mają otyłość stopnia I i nie mają insulinooporności. Możliwe że w związku z maniakalnie uprawianym ruchem.
    Ale owszem są w nią wpychane z dużym uporem, przez całe zastępy lekarzy i dietetyków.

    --
    "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
  • fornita111 10.09.19, 23:00
    A nie zawsze tak. Pani ktora "wlasnie wpadla w otylosc" czesto ma za soba juz kilka ryjacych metabolizm diet- bo chciala szybko na wesele kuzynki schudnac, bo ludzie lubia chodzic na skroty, bo ludzie bywaja durni. Jedni durni, inni leniwi. Jeszcze inni slabi. I moze pani Kowalska, ktorej bedziesz tlumaczyc, jak wazny jest ruch i zdrowie i jedzenie warzyw i tak bedzie wolala swoj niezdrowy tryb zycia prowadzic. Bo tak. Ja wiem, ze fajnie jest robic ze wszystkich ofiary losu i upupiac ich swoja litoscia, ale to jest wg mnie troche uwlaczajace. Takie traktowanie otylych jak uposledzonych: pssst, nie mowmy o ich wadze, skupmy sie na zdrowiu, to wszystko bedzie pieknie i teczowo. Nie bedzie. Przyczyny otylosci sa rozne, otyli sa rozni, gdyby istniala jrdna cudowna recepta na uzdrowienie ich wszystkich, to juz by wszyscy byli dawno uzdrowieni tongue_out Jeden sie kompulsywnie objada, drugi jest uzalezniony od slodyczy, trzeci jest po prostu hedonista, jak np nasza forumka Beataj wink
  • turzyca 10.09.19, 23:49
    >Takie traktowanie otylych jak uposledzonych: pssst, nie mowmy o ich wadze, skupmy sie na zdrowiu, to wszystko bedzie pieknie i teczowo. Nie bedzie.

    No ale po członka rozmawiać o wadze osób otyłych? Może porozmawiajmy o kaszlu w zapaleniu płuc? Ma to równie dużo sensu. Waga to objaw choroby. Sama też może powodować choroby, ale zazwyczaj w drugim rzucie, w pierwszym jest objawem. Odchrzańmy się od leczenia objawu, mimo że rzuca się w oczy, tylko skupmy się na zdrowiu człowieka. Np. na leczeniu choroby podstawowej. Jeśli ktoś się kompulsywnie objada, to skupmy się na jego zdrowiu psychicznym, wyślijmy go do psychologa. Jeśli jest uzależniony, to wyślijmy go na terapię uzależnień. Jeśli ma hashimoto, to podajmy hormony. Jeśli ma insulinooporność, to leczmy go na insulinooporność. Jeśli ma kłopoty ze snem, to leczmy kłopoty ze snem. Skupmy się na zdrowiu psychiczno-fizycznym, odchrzańmy od wagi, zazwyczaj sama spadnie do sensownych wartości. A nawet jak nie spadnie, to i tak lepsza stabilna waga i zdrowy tryb życia niż ustawiczne wahania wagi i kiepski tryb życia.


    --
    Kółka się kręcą?
  • fornita111 11.09.19, 00:11
    Skad to wzielas? wink Bo ja czytalam, ze praprzyczyna sa najczesciej zle nawyki zywieniowe i nieruchawy tryb zycia. A jednak rzadziej traumy i choroby metaboliczne. I nie da sie "odchrzanic od wagi i skupic na zdrowiu" bo waga jest istotnym elementem zdrowia. Nie rozumiem tej niezdrowej drazliwosci. Poza tym: oesu, grubi maja lustra i widza jak wygladaja i wiekszosc z nich ma z tego powodu kompleksy i one od sztucznych gadek jak to waga nie ma znaczenia nie znikaja. Serio-serio, nie piszmy tutaj bajek tylko sie odnosmy do rzeczywistosci.
  • turzyca 11.09.19, 00:34
    >Nie rozumiem tej niezdrowej drazliwosci.

    Moja drażliwość wynika z faktu, że nie lubię, gdy społeczeństwa działają wbrew ustaleniom EBM i wywalają bezsensownie kasę. Walka z nadwagą prowadzona w obecnym stylu ma tyle samo sensu, co szafowanie antybiotykami na każde kaszlnięcie i redukowanie kalendarza szczepień w imię oszczędności.

    >Bo ja czytalam, ze praprzyczyna sa najczesciej zle nawyki zywieniowe i nieruchawy tryb zycia.

    I skupianie się na wadze powoduje, że te nawyki żywieniowe nagle stają się prawidłowe, a tryb życia ruchawy? I to efektywniej niż skupianie się na nawykach żywieniowych i ruchawym trybie życia?
    Możesz mi wytłumaczyć, jak powiedzenie komuś "proszę ważyć 70 kilo" jest skuteczniejsze w zachęcaniu go do ruchu niż "proszę codziennie jeździć przez pół godziny na rowerze/chodzić po bieżni/uprawiać step/truchtać/uprawiać inny sport czyli po prostu się ruszać"? Do Białegostoku jeździsz przez Szczecin i Przemyśl?

    >Poza tym: oesu, grubi maja lustra i widza jak wygladaja i wiekszosc z nich ma z tego powodu kompleksy i one od sztucznych gadek jak to waga nie ma znaczenia nie znikaja.

    Kompleksy rzecz nabyta. Wyobrażasz sobie kompleksy z powodu otyłości w Mauretanii? Nie to piękne, co piękne, a co się komu podoba. Jak sobie człowiek robi dietę oczną z wyfotoszopowanych modelek to na koniec ma wrażenie, że jest paskudny, jak sobie obejrzy foty bez retuszu normalnych kobiet, to mu się filtry w oczach wyprostują.


    > I nie da sie "odchrzanic od wagi i skupic na zdrowiu" bo waga jest istotnym elementem zdrowia.

    To ja proszę o porządną metaanalizę, która wykazuje, że sama waga li tylko i wyłącznie jest ważniejszym elementem zdrowia niż ilość ruchu, sposób żywienia, poziom stresu, poziom wykształcenia, nałogi oraz regularność snu.
    Co napisawszy, idę dbać o moje zdrowie, dobranoc.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • fornita111 11.09.19, 08:49
    Zrobilas chochola i w niego ochoczo walisz. Gdzie ja napisalam, ze tryb zycia ma mniejsze znaczenie niz waga?? Zaloze sie, ze nigdzie. Tylko widzisz, lekarz nie moze otylej pacjentce powiedziec: prosze sie wiecej ruszac i zdrowo jesc, bo moze ona z tych tyjacych z powietrza i uprawiajacych sport. I zaraz bedzie gadka, ze ja zaszufladkowal i zdyskryminowal wink No to jej mowi, ze dla zdrowia powinna schudnac. A serio: problem z dudy. Otyli naprawde nie potrzebuja spisku pt "przestajemy mowic o tym, ze nadmiarowe kilogramy sa szkodliwe". Ani tez wmawiania im, ze otylosc jest piekna, ze musza pokochac swoje walki tluszczu-zeby je stracic. To jest po prostu glupawa moda, z realna profilaktyka czy leczeniem spolecznej otylosci nie majaca za wiele wspolnego.
  • turzyca 11.09.19, 09:28
    >Tylko widzisz, lekarz nie moze otylej pacjentce powiedziec: prosze sie wiecej ruszac i zdrowo jesc, bo moze ona z tych tyjacych z powietrza i uprawiajacych sport.

    Jak nagle zaczęła mi się zmieniać bez powodu waga, to moja lekarka rodzinna, która zasadniczo mi ufa, rzuciła okiem na moje wykresy w apce, które potwierdziły, że aktywność jest stabilna, potem zrobiła badania i poprosiła o dokumentację fotograficzną wszystkiego co jem ("mamy xxi wiek, nie będziemy się bawić w dzienniczki"), bo może jednak nie zauważyłam zmiany żywienia, a na koniec zrobiła pogłębioną diagnostykę i znalazła przyczynę. To był pierwszy objaw poważnej choroby. Dzięki temu że ufa swojej pacjentce i nie zlała informacji, udało się wyłapać chorobę we wczesnym stadium i całkowicie wyleczyć. Jeśli ludzie otyli nie mają dostępu do takiego leczenia, gdy nagle ich waga zaczyna się zmieniać, to chyba nic dziwnego, że są w gorszym stanie zdrowotnym niż ludzie szczupli. Przecież to powinna być podstawa, a nie luksus.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • fornita111 11.09.19, 09:39
    Ze opieka zdrowotna w Polsce lezy i kwiczy to sie zgadza. Ale to nie argument za tym, ze lekarze powinni przestac mowic o tym jak szkodliwe dla zdrowia sa nadmiarowe kilogramy tongue_out
  • turzyca 11.09.19, 10:10
    >Ale to nie argument za tym, ze lekarze powinni przestac mowic o tym jak szkodliwe dla zdrowia sa nadmiarowe kilogramy

    Masz rację. To nie jest argument.
    Argumentem za tym, żeby nie mówić o tym, jak szkodliwe dla zdrowia są nadmiarowe kilogramy jest fakt, że możemy ten czas poświęcić na omawianie znacznie ważniejszych - jak sama zauważyłaś - czynników takich jak ilość ruchu, sposób żywienia, ilość snu czy zdrowie psychiczne. Zamiast wykładu o szkodliwości nadmiarowych kilogramów można przeprowadzić test Becka lub zapewnić, że we współczesnym czystym świecie zdrowsze jest spanie 8 godzin niż szorowanie kuchni wieczorami.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • chicarica 11.09.19, 09:53
    Nie masz pojęcia o czym piszesz. Lekarz zawsze i w pierwszej kolejności mówi pacjentce że ma się więcej ruszać i zdrowo jeść. Tak w każdym razie usłyszałam, gdy poszłam do lekarza z bólem nóg, a bolały tak że ledwo byłam w stanie chodzić. Usłyszałam, że to dlatego, że jestem za gruba, mam schudnąć. Oczywiście próbowałam schudnąć, z zerowym, a wręcz negatywnym (bo przytyłam) rezultatem. Na szczęście miałam przytomną ginekolog, która pokierowała mnie do endokrynologa, tam mnie zdiagnozowano i okazało się że mam forumowy klasyk: niedoczynność tarczycy. Ból nóg odszedł jak ręką odjął w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia brania euthyroxu, w konsekwencji też schudłam (ale to już później) 10 kg nie robiąc w zasadzie nic, a nawet jedząc więcej bo mi wrócił apetyt i chęć do życia.
    Nikt nie mówi o pokochaniu wałków tłuszczu, mowa o pokochaniu siebie. Głupawą modą nazwałabym raczej trend do nazywania całkowicie zdrowych, prawidłowo ważących ludzi grubymi.
    Generalnie porada typu proszę mniej jeść i więcej się ruszać to jak powiedzenie tonącemu: proszę mniej tonąć i więcej pływać. Jedzenie za dużo jest o tyle przyczyną otyłości, co przyczyną utonięcia jest pływanie za mało. Na dzień dzisiejszy, powtarzam, medycyna nie zna sposobu na to, żeby schudnąć trwale i dużo.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 11.09.19, 10:07
    No to masz Turzyco odpowiedz na swoje pytanie wink I takich otylych, ktorym nikt nie wmowi, ze biale jest biale a czarne jest czarne, tez nie brakuje. I lekarze do nich sily nie maja- mowia swoje a jak pacjent oporny, to trudno, jego zdrowie, jego zycie, jego sprawa.
  • turzyca 11.09.19, 10:37
    >I takich otylych, ktorym nikt nie wmowi, ze biale jest biale a czarne jest czarne, tez nie brakuje. I lekarze do nich sily nie maja- mowia swoje a jak pacjent oporny, to trudno, jego zdrowie, jego zycie, jego sprawa.

    Moja lekarka rodzinna powiedziała mi kiedyś mniej więcej tak: "pani Turzyco, moim zadaniem jest zadbanie o to, żeby moi pacjenci byli jak najdłużej jak najbardziej zdrowi i robię to w oparciu o najlepszą wiedzę, do jakiej mam dostęp, i moje wieloletnie doświadczenie. Dla mnie pani waga jest tylko jedną z licznych cyferek, która opisuje czynniki ryzyka dla pani zdrowia, daleko nie najważniejszą. Dlatego nie oczekuję od moich pacjentów, żeby schudli, aż dopasują się do odpowiedniej krateczki, i nie będziemy rozmawiać o tym, czy Pani waga jest poprawna, bo to i tak nic nie da, po tylu latach w zawodzie o tym wiem. Będziemy się skupiać na tym, czy uprawia Pani zdrowy tryb życia, ma regularne godziny snu, posiłków, jaki ruch pani uprawia, co je. Bo na to ma Pani bezpośredni wpływ i od tego zależy Pani zdrowie."
    Dla mnie to było wstrząsem, bo pierwszy raz ktoś mi pokazał takie podejście do pacjenta. Ta lekarka między innymi doprowadziła do tego - wysyłając mnie do odpowiednich specjalistów - że faktycznie mogłam (i mogę) uprawiać więcej sportów niż gdy byłam młodsza. I nauczyła mnie, że jedno potknięcie to nie koniec świata, każdego dnia jest nowy dzień i np. każdego dnia od nowa staram się zjeść co najmniej 6 porcji warzyw i owoców. Czasem wychodzą mi tylko 3, ale dzięki temu podejściu w ciągu miesiąca i tak zjadam 180. I tak ze wszystkim. Każdego dnia przyczyniam się do bycia zdrową, nie myśląc o wadze. A ona po wprowadzeniu zdrowego trybu życia spadła nieco i stoi sobie grzecznie w miejscu. Black halo w podobnej sytuacji miała mniej szczęścia, została wysłana na dietę odchudzającą, potem w efekcie jojo utyła powyżej wagi wyjściowej, wpadła w pułapkę dieta-jojo i w efekcie waży jakieś 20 kilo więcej niż ja.

    I Chicarica ma rację, że medycyna nie ma magicznej metody na trwałe schudnięcie. Bo jej nie ma. Bo nie ma jednej przyczyny otyłości. Komuś trzeba uregulować hormony, komuś psychikę, kogoś nauczyć, jak zdrowo jeść, kogoś zarazić sportem. Nie ma jednego rozwiązania, które pasuje do wszystkich. Jeśli lekarz patrzy tylko na cyferki, to nie patrzy, skąd się te cyferki biorą, jaka jest przyczyna otyłości.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • fornita111 11.09.19, 10:51
    Sorry- lekarze nie maja czasu i sil, zeby sie tak pochylac nad kazdym pacjentem. Szkoda, owszem, system jest kijowy. Ale tez nie zwalajmy na lekarzy winy za lenistwo i opornosc pacjentow, nie tedy droga. Nie, Chica nie ma racji, piszac, ze nie da sie leczyc otylosci, ze nie da sie trwale schudnac. Ona nie pisze, ze nie ma jednej recepty dla wszystkich otylych- ona pisze, ze medycyna w ogole otylym pomoc nie potrafi. A ty jej przyklaskujesz w tym jej oszolomstwie, bo nie zgodzic sie z grubym to prawie jak go shejtowac big_grin
  • turzyca 11.09.19, 11:06
    >ekarze nie maja czasu i sil, zeby sie tak pochylac nad kazdym pacjentem.

    no i mamy epidemię otyłości. Brawo my. Naprawdę 10 minut więcej pracy lekarza rodzinnego jest tyle warte, żeby musieć rozbudowywać szpitale?


    >Ale tez nie zwalajmy na lekarzy winy za lenistwo i opornosc pacjentow, nie tedy droga.

    Ja zwalam na lekarza winę za brak leczenia zgodnie z ustaleniami EBM. Jak nie ma czasu, to niech nie chrzani głupot, tylko skupi się na ważniejszych rzeczach.


    >Ona nie pisze, ze nie ma jednej recepty dla wszystkich otylych- ona pisze, ze medycyna w ogole otylym pomoc nie potrafi.

    No bo nie potrafi. Głównie dlatego że to zupełnie idiotycznie skonstruowana grupa, olbrzymi worek, do którego się wrzuca ludzi z jednym objawem, który jest objawem wielu schorzeń. (I przyczyną dalszych, oczywiście.) Ale to tak jakbyśmy się skupiali na leczeniu wyłącznie kaszlu, bo kaszel prowadzi do uszkodzeń błony śluzowej, krwioplucia i innych problemów, zamiast skupić się na leczeniu gruźlicy, krztuśca i niedoczynności tarczycy.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • fornita111 11.09.19, 11:10
    Dopsz, juz widze, ze sie nie dogadamy wink "Medycyna otylym pomoc nie potrafi"- dla mnie to jest bzdura typu plaska ziemia i zaprzeczanie rzeczywistosci. Wiec juz grzecznie podziekuje za dalsza rozmowe, pa smile
  • araceli 11.09.19, 13:19
    turzyca napisała:
    > >ekarze nie maja czasu i sil, zeby sie tak pochylac nad kazdym pacjentem.
    >
    > no i mamy epidemię otyłości. Brawo my. Naprawdę 10 minut więcej pracy lekarza r
    > odzinnego jest tyle warte, żeby musieć rozbudowywać szpitale?


    Lekarze winni epidemii otyłości big_grin Kiedy sądzisz, że ten wątek nie może być już bardziej absurdalny big_grin



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • turzyca 11.09.19, 16:25
    >Lekarze winni epidemii otyłości big_grin Kiedy sądzisz, że ten wątek nie może być już bardziej absurdalny big_grin

    Nie jest to moja autorska hipoteza i są na nią całkiem niezłe dowody. Wygląda na to, że złe leczenie otyłości powoduje jej zwiększenie.
    Oczywiście nie jest to czynnik wyłączny, ale nie do pominięcia w układance.


    --
    Świruska od Krzyżaków.
  • fornita111 11.09.19, 10:10
    Medycyna zna, sa ludzie, ktorzy chudna duzo i trwale. Mozesz twierdzic, ze oni nie istnieja, na zasadzie- jesli fakty przecza mojej teorii, tym gorzej dla faktow.
  • turzyca 11.09.19, 10:57
    >Na dzień dzisiejszy, powtarzam, medycyna nie zna sposobu na to, żeby schudnąć trwale i dużo.

    >Medycyna zna, sa ludzie, ktorzy chudna duzo i trwale. Mozesz twierdzic, ze oni nie istnieja, na zasadzie- jesli fakty przecza mojej teorii, tym gorzej dla faktow.

    Momencik, widzicie, że piszecie dwie różne rzeczy?
    Są ludzie, którzy chudną dużo i trwale. Ale to wcale nie znaczy, że medycyna umie powiedzieć en bloc, jak wszyscy otyli mają chudnąć.
    Sama znam ludzi, którzy schudli dużo i są w normie. Schudł kolega, który odkrył rower, zakochał się w tej aktywności i jeździ. Schudł kolega, który zakochał się w maniaczce zdrowego trybu życia, dostaje pyszny jagielniczek (naprawdę pyszny, ona jest boską kucharką) i popija jakieś wymyślne napary, zamiast coli. Schudła koleżanka, która poszła na terapię dla DDA, bo okazało się, że jak jej ojciec pił, tak ona je. Schudła kolejna, której zdiagnozowano niedoczynność tarczycy, jak próbowała zajść w ciąże. Prawdopodobnie miała ją przez całe życie, a przynajmniej od nastolectwa. Schudła też ta, u której pojawiła sie insulinooporność, prawdopodobnie w wyniku zawirowań przy PCOS - tyła z rozpaczą, bo po prostu nagle zaczęła mieć mroczki przed oczami z głodu, omdlenia, z 4 posiłków zrobiła 6 i nadal co i rusz była głodna, pomogła metformina i dieta insulinorozdzielna, z metforminy zeszła po pół roku, schudła w ciągu dwóch lat i po 6 nadal trzyma wagę. Każda z tych osób miała inne przyczyny nadwagi i każda z nich wymagała innego potraktowania. Żadnej w chudnięciu nie pomogło "proszę przestać być grubym".

    --
    Świruska od Krzyżaków.
  • fornita111 11.09.19, 11:04
    Wez tak nie pisz Chice, bo jej sie obraz swiata wali tongue_out Nie twierdze, ze powiedzenie "prosze przestac byc grubym" wystarczy, serio. Ale lekarz ma obowiazek powiedziec "pana/pani bycie grubym szkodzi panu/pani w ten sposob". Tak jak z paleniem- lekarz mowi, ze jest szkodliwe a jak rzucic to juz pacjenta problem.
  • starczy_tego 11.09.19, 11:03
    tak owszem, sa tacy ludzie, tylko w rzeczywistości jest ich 5% - tylu ludziom udaje się trwale schudnąć. tak więc nie można mówić, że problemu nie ma, i tylko trzeba mniej żreć i więcej się ruszać, to już na zawsze będziesz mieć rozmiar 38.
  • chicarica 11.09.19, 13:21
    Owszem, są. Ile %? 2, 3 z tych którzy się odchudzają? Proszę Cię. To już chyba z raka jest większa wyleczalność.
    Dla mnie, widzisz, wielką niespodzianką ostatnio było, gdy dowiedziałam się, że napoje gazowane bez cukru, które uwielbiam i dotychczas myślałam że są nieszkodliwe, również przyczyniają się do insulinooporności. Nosz k. Nijak się to nie ma do teorii "jedz mniej", bo te napoje mają zero kalorii.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 11.09.19, 13:33
    chicarica napisała:

    > Dla mnie, widzisz, wielką niespodzianką ostatnio było, gdy dowiedziałam się, że
    > napoje gazowane bez cukru, które uwielbiam i dotychczas myślałam że są nieszko
    > dliwe, również przyczyniają się do insulinooporności. Nosz k. Nijak się to nie
    > ma do teorii "jedz mniej", bo te napoje mają zero kalorii.
    No i to wiele mowi na temat twojej wiedzy. Pilas zawierajace jakies syfiaste slodziki swinstwa, o ktorych juz od lat wiadomo, ze sa szkodliwe. Sadzac po tym, jakie idiotyzmy w tym watku wypisujesz to tylko czubek gory lodowej twojej ignorancji. No ale winna medycyna, lekarze, wina Tuska...
  • chicarica 11.09.19, 13:41
    Naprawdę przezabawne jest, jak wątek wyewoluował w kierunku opisanym przeze mnie w poście startowym.
    Słodziki nie są toksyczne, teorie na temat rzekomej rakotwórczości aspartamu itp. dawno zostały naukowo obalone. A że wywołują reakcję insulinową i w rezultacie insulinooporność, to jest stosunkowo nowe odkrycie, bo badania też są stosunkowo nowe. Picie coli zero (w ograniczonych ilościach oczywiście) doradziła mi lekarz, dr nauk medycznych, należąca do kilku renomowanych towarzystw leczenia otyłości, więc to nie moja wiedza, tylko jej była nieadekwatna. Co swoją drogą również potwierdza moją tezę o tym, że nie należy ślepo podążać za zaleceniami lekarzy, bo oni sami często nie wiedzą.
    Generalnie będę powoli kończyć dyskusję z Tobą, ale dzięki za to, że postanowiłaś swoją osobą udowodnić moją tezę startową. Pa i miłego popołudnia.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 11.09.19, 13:49
    Oesu lekarka ci zalecila picie coli light a ty jej posluchalas. Pieknego samozaorania w tym watku dokonalas.
  • azalee 11.09.19, 13:59
    > Dla mnie, widzisz, wielką niespodzianką ostatnio było, gdy dowiedziałam się, że
    > napoje gazowane bez cukru, które uwielbiam i dotychczas myślałam że są nieszko
    > dliwe, również przyczyniają się do insulinooporności. Nosz k. Nijak się to nie
    > ma do teorii "jedz mniej", bo te napoje mają zero kalorii.
    LOL big_grin
    Teoria "jedz mniej" ma tutaj jak najbardziej zastosowanie - sprobuj po prostu pic wode, ktora ma NAPRAWDE zero kalorii
  • araceli 11.09.19, 14:41
    azalee napisał(a):
    > > Dla mnie, widzisz, wielką niespodzianką ostatnio było, gdy dowiedziałam s
    > ię, że
    > > napoje gazowane bez cukru, które uwielbiam i dotychczas myślałam że są ni
    > eszko
    > > dliwe, również przyczyniają się do insulinooporności. Nosz k. Nijak się t
    > o nie
    > > ma do teorii "jedz mniej", bo te napoje mają zero kalorii.
    > LOL big_grin
    > Teoria "jedz mniej" ma tutaj jak najbardziej zastosowanie - sprobuj po prostu p
    > ic wode, ktora ma NAPRAWDE zero kalorii


    No właśnie autorka wątku dokonuje spektakularnego samozaorania rzucając się na lekarzy i wszystkich dookoła, powtarzając jak mantrę "nie da się" a potem pitoląc o piciu coli light... Heh...

    No ale tyje się z powietrza a nie od złych nawyków żywieniowych przecież...


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • chicarica 11.09.19, 15:24
    Ależ kotek, ja piję wodę. Piję głównie wodę, jakieś 1.5-2 l dziennie, zimą część zamieniam na jakieś ziołowe herbatki. Natomiast na moją prośbę do lekarki dietetyczki żeby część tej wody na coś zamienić (szklankę raz na dzień czy dwa) dla urozmaicenia smaku otrzymałam poradę: proszę w takim razie wypić szklankę coli zero albo jakiegoś bezcukrowego napoju gazowanego, byle bez cukru. No to ok, od czasu do czasu sobie pozwalałam, w końcu dietetyk radzi. Ta sama dietetyczka radziła zresztą kawę ze słodzikiem i coś w stylu "pyszny jagielnik" z twarożku homogenizowanego ze stewią, z tym, że kawy akurat nie lubię słodkiej, więc nigdy nie piłam ze słodzikiem. Stewia jak się okazuje też jest na czarnej liście, też podnosi insulinę.

    Widzisz, doskonała ilustracja jak działają uprzedzenia. Jak gruby, to już na pewno wlewa w siebie hektolitry coli i zażera ciasta i czekoladę. Posypując wszystko cukrem i polewając masłem.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • sham-anka 11.09.19, 15:29
    > Natomiast na moją prośbę do lekarki dietetyczki żeby część tej wody na coś zamienić (szklankę raz na dzień czy dwa) dla urozmaicenia smaku otrzymałam poradę: proszę w takim razie wypić szklankę coli zero albo jakiegoś bezcukrowego napoju gazowanego, byle bez cukru

    tak z innej beczki, dobrym zamiennikiem wody na coś, co ma smak a nie podnosi insuliny są różne wywary.
  • chicarica 11.09.19, 16:02
    Dzięki za tip. Obecnie pijam schłodzone i doprawione cytryną herbatki owocowe z herbapolu, dają radę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • azalee 11.09.19, 16:28
    Alez kotek, nigdzie nie napisalam ze wlewasz w siebie hektolitry coli tylko ze owszem istnieje zdrowsza alternatywa, czyli picie wody.
    Z drugiej strony, sama przyznajesz, ze musisz koniecznie pic codziennie szklanke coli dla urozmaicenia smaku (?), wiec nie wiem jak to jest z reszta diety, tez moze sie okazac ze musisz codziennie troszke tego lub troszke tamtego i uzbiera sie calkiem pokazna ilosc niezdrowego jedzenia. A nastepnie oglosisz ze "nic sie nie da zrobic"
  • chicarica 11.09.19, 17:15
    Ależ kotek, powiedz mi proszę, gdzie ja napisałam, że muszę codziennie szklankę coli?
    Przemawiają przez Ciebie stereotypy i uprzedzenia, o tym właśnie jest cały wątek.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • azalee 11.09.19, 17:47
    prosz : "Natomiast na moją prośbę do lekarki dietetyczki żeby część tej wody na coś zamienić (szklankę raz na dzień czy dwa) dla urozmaicenia smaku"
    I nie, nie mam zadnych uprzedzen, jest mi zupelnie obojetny wyglad innych ludzi, reaguje po prostu na brak logiki.
  • chicarica 11.09.19, 17:50
    To dla Ciebie oznacza "muszę codziennie szklankę coli"? I ty mnie zarzucasz brak logiki?
    Bez odbioru, szkoda mi czasu na odpowiadanie. Zresztą nie o tym jest ten wątek.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • madami 11.09.19, 13:53
    chicarica napisała:

    > Generalnie porada typu proszę mniej jeść i więcej się ruszać to jak powiedzenie
    > tonącemu: proszę mniej tonąć i więcej pływać. Jedzenie za dużo jest o tyle prz
    > yczyną otyłości, co przyczyną utonięcia jest pływanie za mało. Na dzień dzisiej
    > szy, powtarzam, medycyna nie zna sposobu na to, żeby schudnąć trwale i dużo.
    >

    Ja pamiętam jak poleciałam do lekarza zaniepokojona tym, że w ciągu tygodnia bez zmiany diety czy aktywnosci przybyło mi 5 kg - czułam że coś jest ze mną nie tak i szukałam porady. Usłyszałam, że mam "mniej jeść" - bez analizy tego co jem i "więcej się ruszać" bez analizy tego ale się ruszam. A poza tym wszystko ok - 5kg to moja wina bo żarłam za dużo. Powiedzcie ile trzeba jeść aby w ciągu tygodnia dorobić się dodatkowych 5 kg? Musiałabym nic innego nie robić tylko jeść od rana do nocy. A prawda była taka, że w tym czasie jadłam niewiele, miałam jadłowstręt i wszystko stawało mi w gardle. Mniej jeść tzn ile? Zupełnie nie jeść?
  • madami 11.09.19, 13:43
    fornita111 napisała:

    I moze pani Kowalska, ktorej bedziesz tlumaczyc, jak wa
    > zny jest ruch i zdrowie i jedzenie warzyw i tak bedzie wolala swoj niezdrowy tr
    > yb zycia prowadzic.

    Większość tych osób tyje bo nie ma bladego pojęcia o odzywianiu, o zdrowiu, o przyczynach otyłości. Nie oszukujemy się - średnia społeczna to człowiek o dość niskiej inteligencji i zasobie wiedzy. Społeczeństwo to nie wszystkowiedząca ematka! To dość prości ludzie z zerową niemal wiedzą o biologii, anatomii, chemii czy biochemii.
  • fornita111 11.09.19, 13:53
    Tu sie zgodze- tyja z niewiedzy. Ale jak juz zostana uswiadomieni, jakie bledy zywieniowe popelniaja, to czesto sie przed wiedza bronia rekami i nogami. Bo chca schudnac, ALE: bez wysilku, z niczego nie rezygnujac, zeby wszystko samo sie zrobilo. Nie da sie, styl zycia trzeba zmienic juz na zawsze. I to jest dla wielu nie do przeskoczenia.
  • madami 11.09.19, 13:54
    fornita111 napisała:

    > Tu sie zgodze- tyja z niewiedzy. Ale jak juz zostana uswiadomieni, jakie bledy
    > zywieniowe popelniaja, to czesto sie przed wiedza bronia rekami i nogami. Bo ch
    > ca schudnac, ALE: bez wysilku, z niczego nie rezygnujac, zeby wszystko samo sie
    > zrobilo. Nie da sie, styl zycia trzeba zmienic juz na zawsze. I to jest dla wi
    > elu nie do przeskoczenia.

    ale lekarska porada dla osoby o bardzoniskiej świadomości w stylu "mniej jeść" co ma niby spowodować?
  • fornita111 11.09.19, 14:02
    Nic nie spowoduje. Ja gdzies napisalam, ze taka porada uleczy kazdego grubego??Zas stwierdzenie: "trzeba schudnac dla zdrowia" moze miec rozne skutki. Moze zostac olane. Moze sprawic, ze Kowalski sie powaznie zainteresuje tematem i pojdzie do dietetyka. Moze spowodowac, ze Kowalski przejdzie na diete cud: "jem tylko boczek ze smalcem, szwagierka tak schudla". Na troje (albo i wiecej) babka wrozyla. Tylko, ze sa kampanie spoleczne, wiedza nt zdrowego odzywiania jest stosunkowo latwo dostepna. Nie mozna zwalac winy za epidemie otylosci na lekarzy. To nie fair po prostu.
  • konsta-is-me 11.09.19, 15:35
    Ale czesc Kowalskich nie tyje z powodu obzeraia sie golonkami i tortem tylko wlasnie z powodu chorob i naprawde jest to plaga.
    Lekcewazenie tego przez lekarzy i przasne"prosze mniej zrec" JEST ich wina!!
    Ja nie moglam wiele lat schudnac i NAPRAWDE malo jadlam i okazalalo sie ze mam TSH 180 i insulinoodpornosc.
    Wiesz ile lat biegalam po lekarzach ???
    I ZAWSZE slyszalam przesmiewcze "ee, wymowka hue hue"
    I biegalabym sobie do dzisiaj gdyby nie internet.
    To jest wina lekarzy.
    Zdiagnozowalam sie sama.
  • madami 11.09.19, 23:10
    konsta-is-me napisała:

    > Ale czesc Kowalskich nie tyje z powodu obzeraia sie golonkami i tortem tylko wl
    > asnie z powodu chorob i naprawde jest to plaga.
    > Lekcewazenie tego przez lekarzy i przasne"prosze mniej zrec" JEST ich wina!!
    > Ja nie moglam wiele lat schudnac i NAPRAWDE malo jadlam i okazalalo sie ze mam
    > TSH 180 i insulinoodpornosc.
    > Wiesz ile lat biegalam po lekarzach ???
    > I ZAWSZE slyszalam przesmiewcze "ee, wymowka hue hue"
    > I biegalabym sobie do dzisiaj gdyby nie internet.
    > To jest wina lekarzy.
    > Zdiagnozowalam sie sama.

    no i skąd ja to znam
    podczas bieganiny po lekarzach usłyszałam tak kosmiczne bzdury
    łacznie z "jeść mniej i więcej się ruszać"

    - a próbowała pani nie jeść słodyczy? ( nie jadam słodyczy)
    - na problemy z snem polecano mi liczenie w myślach, głębokie oddechy, wietrzenie pokoju - problemy ze snem i cała reszta poniższa zniknęły wraz z suplementacją hormonu
    - na wieczne zmęczenie najlepszy był sport ( chodziłam 3 razy w tygodniu na siłownie, spacery, rower itp. choć czasami ledwo na nogach stała ale co tam szłam) i wysypiać się ( ups przed chwilą powiedziałam, że cierpię na bezsenność)
    - na bóle w nogach - oczywiście sport i wysypiać się i brać magnez ( ups przed chwilą przecież powiedziałam, że ćwiczę, biorę magnez i cierpię na bezsenność na którą zalecano mi sport)
    - na papierową skórę i brązowe łokcie - kupić sobie balsam! tadam odkrycie roku
    - na nieregularne cykle albo brak miesiączki będzie dobry sport, wypoczynek i wysypianie się wiadomo najlepsze i oczywiście pigułki anty bo to recepta na wszystko
    - na bóle głowy - sport wyspianie się i relaks
    - na wzrost wagi - no koniecznie mniej jeść i nie jeść słodyczy i ziemniaków - tak ziemniaki strasznie tuczą - pewnie wyglądałam na taką co codziennie pożera przynajmniej kilogram
    - na depresję - no sport i wysypianie się i w garść trzeba się brać, koniecznie w garść
    i tak się sobą nie przejmować bo każdy ma gorszy dzień i każdy jest zmęczony
    i lepiej nie wymyślać sobie problemów
  • madami 11.09.19, 23:00
    Alw kto zwala na lekarzy, pokazujemy tylko że lekarze na żywieniu i problemach z jedzeniem się zwyczajnie nie znają powtarzając jak mantrę "proszę jeść mniej i więcej się ruszać" co generalnie jest błędem i nie przynosi żadnego oczekiwanego skutku. Gdyby lekarz jednak zechciał łaskawie zgłębić problem to mógłby rozdawać broszurki albo raczej kierować do dietetyka lub psychodietetyka zamiast udzielać porady od czapy.
  • lena2222 11.09.19, 21:50
    madami napisała:

    > fornita111 napisała:
    >
    > I moze pani Kowalska, ktorej bedziesz tlumaczyc, jak wa
    > > zny jest ruch i zdrowie i jedzenie warzyw i tak bedzie wolala swoj niezdr
    > owy tr
    > > yb zycia prowadzic.
    >


    > Większość tych osób tyje bo nie ma bladego pojęcia o odzywianiu, o zdrowiu, o p
    > rzyczynach otyłości. Nie oszukujemy się - średnia społeczna to człowiek o dość
    > niskiej inteligencji i zasobie wiedzy. Społeczeństwo to nie wszystkowiedząca em
    > atka! To dość prości ludzie z zerową niemal wiedzą o biologii, anatomii, chemii
    > czy biochemii.

    Chyba największa bzdura jaką tu przeczytałam.
  • madami 11.09.19, 13:39
    turzyca napisała:

    > Liczne badania wykazały, że nadwaga i otyłość nie są tak dużymi czynnikami ryzy
    > ka zachorowań, jak zachowania, które do nich prowadzą. Babeczka z BMI 28, zdrow
    > o się żywiąca i uprawiająca regularnie ruch, ma znacznie lepsze prognozy na prz
    > eżycie (i to zdrowe!) niż ta z BMI 19, która figurę zawdzięcza ograniczeniu lic
    > zby kalorii, bez zwracania uwagi na jakość jedzenia i bez zawracania sobie głow
    > y ruchem.
    >
    >
    > I teraz pytanie, czego my jako społeczeństwo chcemy. Chcemy, żeby grubi schudli
    > , czy chcemy, żeby byli możliwie zdrowi? Obydwu się nie da, trzeba wybrać tylko
    > jedno z dwóch.
    >

    serce me cieszy się widząc te słowa
  • chicarica 10.09.19, 22:49
    Otyłość to JEST choroba. Przede wszystkim od tego powinien otyły człowiek zacząć: od stwierdzenia przed samym sobą że jest chory i potrzebuje leczenia. To co wypisujesz, jest tak pełne niezrozumienia tego co napisałam i tak szkodliwe, że aż trudno to skomentować. Dlatego ja pas. Dyskusja z Tobą nie ma sensu. I uwierz mi, ja od ludzi takich jak Ty nie wymagam bycia żadnymi terapeutami, bo takiego toksyku po prostu unikam. Ja wymagam jednego: żebyście się od nas, grubych, po prostu odp...dolili a swoje rady wsadzili sobie w tyłki, bo tyle są warte.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • pade 11.09.19, 10:38
    "Ale nie wymagajmy od reszty świata, by byli terapeutami dla ludzi, którzy mają ze swoją wagą problem."
    Tu problem mają Ci, którym przeszkadza waga innych. A terapeuta przydałby się tym, których szlag trafia, że ktoś śmie ważyć za dużo i jeszcze się bezczelny akceptuje.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • 35wcieniu 10.09.19, 17:33
    Możesz być przekonana nawet o tym, że na Marsie żyją jednorożce. Dopóki to tylko Twoje wyobrażenia racz nie przedstawiać ich jako prawdy objawionej.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • madami 11.09.19, 09:52
    A ktoś zadał sobie pytanie: DLACZEGO ludzie się odzywiają w takie a nie inny sposób?
  • ania357 10.09.19, 17:34
    Wiem, czytalam o tym. Ale takze w tych przypadkach bezposrednia przyczyna otylosci jest objadanie sie. Molestowanie nie skazuje z automatu na otylosc.
  • 35wcieniu 10.09.19, 17:39
    A palenie nie skazuje z automatu na raka płuc. Ale jeżeli palisz - nie masz wpywu na skutki. Nie możesz wybrać: "ok, lekki kaszel wporzo, ale raka mieć nie będę".
    Analogicznie jeżeli masz, dajmy na to, PTSD - też nie masz wpływu na skutki - nie możesz sobie wybrać "no ok, lekki smuteczek, ale żadne tam obżarstwo, żadna anoreksja, żadne stany lękowe. Lekka nostalgia i wystarczy"

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ania357 10.09.19, 18:16
    Nawet cierpiac na ptsd wciaz mozesz decydowac, czy sie potniesz, upijesz, przejesz, lykniesz xanax lub cokolwiek innego, pojdziesz na mniej lub bardziej skuteczna terapie albo zapodasz sobie jakis morderczy trening.
  • 35wcieniu 10.09.19, 19:35
    ... Ty tak serio?

    Aż żal czytać.
    A jak masz depresję to wystarczy się wziąc w garść, a jak nie masz nogi to się skupić i odrośnie, no nie?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ania357 10.09.19, 21:35
    Niestety nie. Tak latwo jest tylko z otyloscia smile.
  • cleod 10.09.19, 19:18
    Zatem trzeba przyjrzeć się pod kątem przemocy i najgorszych patologii co czwartej rodzinie z dziećmi w Polsce i co drugiej w Stanach, bo już dzieci są otyłe, a skoro zwalacie na PTSD, a nie zwykłe obżarstwo to trzeba zacząć odbierać dzieci rodzinom, niechybnie te dzieci są narażone na PTSD.
  • madami 11.09.19, 14:18
    Ci ludzie są otyli ponieważ nie posiadają wiedzy ŻADNEJ zero, są zwyczajnie bardzo bardzo prości i mają bardzo bardzo malutką wiedzę o czymkolwiek
  • madami 11.09.19, 09:51
    fragile_f napisała:

    > No, a ludzie z depresją to dopiero sobie na nią zapracowali! Mogli nie być smut
    > ni, a oni chcą, takie z nich świnie.
    >

    no przecież depresja to teraz taka moda, każdy ją ma wink a wystarczy wziąć się w garść i już jest dobrze tylko tym leniwym się nie chce...
  • fornita111 11.09.19, 10:00
    Lecze depresje od lat. Bez "wziecia sie w garsc" same leki nie pomoga- dokladnie jak z kazda inna choroba: trzeba walczyc, bo samo sie nie zrobi. No ale teraz mamy mode na wmawianie wszystkim, ze nie maja zadnego wplywu na swoj los. I to paradoksalnie w czasach, kiedy wiekszosc z nas ma naprawde duze mozliwosci dzialania, duza sprawczosc, wiele roznych opcji wyboru. Schudnac sie nie da, zaleczyc depresji sie nie da, medycyna bezradna- nic tylko polozyc sie i plakac i patrzec jak tylek "sam" rosnie. Jak pluca sie zanieczyszczaja papierosowym dymem- bo przeciez rzucanie fajek to trauma a wspolczesny czlowiek ma tak krucha psychike, ze walka z wlasna slaboscia go moze zabic tongue_out
  • madami 11.09.19, 14:16
    Ależ gdzie ty widzisz taką modę??? Ja mam z kolei wrażenie, że każdy widzi co chce, jednak...

    Boja widzę coś zupełnie innego - właśnie namawia się ludzi do aktywności, do podjęcia działania ale w innych sposób tj. poslugując się inną retoryką, zaczynając od akceptacji siebie - i spojrzenia na swoją chorobę wielotorowo. Otyłośc to skomplikowane zaburzenie, wieloczynnikowe i aby z nią walczyć trzeba właśnie wieloczynnikowo do tego podchodzić
  • fornita111 11.09.19, 15:55
    Wszedzie widze taka mode. Na forum, na fb, w mediach. Jeszcze bardziej wkurzajace niz hamerykanskie "jes ju ken!" jako antidotum na kazdy problem. Jestes biedny, nie staraj sie, bo sie jeszcze zestresujesz, wszystko ci sie nalezy podane na tacy, sam nie musisz nic robic- niech swiat za ciebie zrobi. To jest filozofia wspolczesnego czlowieka- chcem, dej, mam prawo. Jak widac nie zawsze daje szczescie...
  • cleod 11.09.19, 16:16
    Więcej - biednego należy podziwiać jeśli nie chowa się po kątach tylko obnosi ze swoją biedą bo inaczej to hejt.
  • fornita111 11.09.19, 16:25
    Wielkie dzieki za ten pocalunek smierci, kazek wink Akurat to co ty robisz w tym watku to typowy hejt i w dodatku nuuuudny- co to za sztuka wysmiac tlusty tylek.
  • madami 11.09.19, 23:12
    Mamy chyba inne forum i innego fb. zresztą fb wyświetla treści pod preferencje odbiorcy
  • fornita111 12.09.19, 01:05
    Tak, trudno zebysmy mialy to samo fb skoro jestesmy innymi osobami wink Ten trynd, o ktorym pisze to np wysokie obcasy, wyborcza, wysmiane juz przez internety dziewuchy dziewuchom. Zwierciadlo. No takie popmedia rozne. Babskie i nie tylko. To mi sie na fb wyswietla, plus oczywiscie rozne linki od znajomych- jakies "piekno umyslu", "gruba i szczesliwa", inne. I widze mode na kreowanie sie na ofiary- rodzicow, genow, oczekiwan spolecznych. Utyskiwanie i uzalanie sie nad soba nowym stylem zycia- jak dla mnie slabe.
  • chicarica 10.09.19, 17:08
    Mają wpływ, ale zupełnie nie tak jak myślisz. Jak już się wpadnie w to błędne koło to przyrost wagi jest bardzo ciężko przerwać i uwierz mi, jakem osoba wyjatkowo wytrwała, silnie zmotywowana do różnych życiowych rzeczy i potrafiąca ciężko pracować dla osiągniecia celu, tak mówię Ci, z tematem wagi nie wiesz o czym piszesz.
    Owszem, to jest choroba, na którą na dzień dzisiejszy medycyna nie zna lekarstwa. Ludzie są w stanie krótkotrwale zrzucić kilogramy, ale w ogólnym rozrachunku i na dłuższą metę, tyją.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • majenkir 10.09.19, 16:14
    chicarica napisała:
    > Natomiast medycyna nie zna jeszcze lekarstwa na otyłość.



    Alez oczywiscie, ze zna. Wystarczy nie jesc wink. Nie jest to latwe, ale bardzo skuteczne tongue_out.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chicarica 10.09.19, 17:09
    Tak, nie jeść całkowicie. Przez jakiś czas zadziała.


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • bi_scotti 10.09.19, 17:42
    majenkir napisała:

    > Alez oczywiscie, ze zna. Wystarczy nie jesc wink. Nie jest to latwe, ale bardzo s
    > kuteczne tongue_out.

    To jest zawsze ten sam problem tego konia, ktory juz prawie-prawie odzwyczail sie od jedzenia ale zanim mu sie to calkiem udalo, to kurcze, zdechl tongue_out The same story all the time wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • kiddy 10.09.19, 20:46
    Taaa, szczególnie jak masz insulinooporność. W ciągu ostatniego 1.5 roku przekonałam się, że można jeść znacznie poniżej zapotrzebowania i nie chudnąć ani grama. A nawet przytyć.
  • majenkir 10.09.19, 21:33
    Wczesniej napisalam - na insulinoopornosc najlepsza jest glodowka. wink

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • konsta-is-me 11.09.19, 09:43
    Ale malo skuteczna.
    Jak wyjasnila biscotti , dokladdnie tak jest, predzej zdechniesz z glodu niz schudniesz.
  • madami 11.09.19, 14:17
    majenkir napisała:

    > Wczesniej napisalam - na insulinoopornosc najlepsza jest glodowka. wink

    jest teoria, że głodówka wywołuje insulinooporność
  • majenkir 11.09.19, 15:13
    Jest teoria, ze ziemia jest plaska wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chicarica 11.09.19, 15:15
    O. A jakieś źródła? Zaciekawiłaś mnie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • madami 11.09.19, 09:37
    fornita111 napisała:

    > Tak, tak, zalecaj ostroznosc wobec lekarzy, dietetykow... komu w zamian zaufasz
    > ? Zawsze znajda sie lekarze partacze, ale to nie powod, zeby medycynie nie wier
    > zyc tongue_out

    masz jakiś magiczny sposób by rozpoznać czy lekarz partacz czy nie partacz
    człowiek do niego idzie bo sam nie skończył medycyny - jak rozpoznać czy porada lekarska m
    jest prawidłowa?
  • fornita111 11.09.19, 09:46
    Masz googla, mozesz wyszukac na stronach godnych zaufania (znajdowania takich i oceniania zrodel trzeba sie ciagle uczyc. Sa fora specjalistyczne a sa takie, na ktorych mozna znalezc rekordowa ilosc bzdur) rozne informacje. Jak porada lekarza budzi Twoje watpliwosci- idz do innego. Nie ma innej magicznej rady. Tzn jest- leczyc sie u szarlatanow, albo wcale- zdecydowanie NIE polecam.
  • madami 11.09.19, 09:56
    Nie ja nie mówię o sobie, ja tematy medyczne łykam z łatwością i potrafię ocenić czy lekarz konował czy ok.

    A co poradzisz prostemu człowiekowi, przeciętnemu kowalskiemu, który ksiązki w życiu nie przeczytał - do szukania źródeł w internecie? Człowiekowi, który nie wie gdzie jest wątroba ani nigdy nie słyszał o grasicy. A te hormony panie kto by to ogarnął. Oni są zdani na łaskę lekarza, nie mają innego wyjścia. W jaki sposób ma poznać czy lekarz to partacz czy nie partacz? Czy jego porada pomoże czy zaszkodzi?
  • fornita111 11.09.19, 10:12
    Musza sie zdac na szczescie. Ale poki co, jednak lekarze nie sa w wiekszosci niebezpiecznymi partaczami, moze nie szerzmy antymedycznej histerii, hm?
  • madami 11.09.19, 12:55
    Jeżeli chodzi o porady dotyczące odżywiania lekarze SĄ w zdecydowanej większości medycznymi partaczami
  • fornita111 11.09.19, 13:02
    A to skad wzielas? Wytyczne WHO i ogolnie podstawowe medyczne zalecenia dotyczace odzywiania sa wg ciebie bzdura? Co moge powiedziec...uwazam, ze bladzisz w takim razie wink
  • chicarica 11.09.19, 13:09
    Przede wszystkim na dzień dzisiejszy medycyna dopiero pracuje nad ustaleniem przyczyn otyłości. Nie ma na nią rady, są sposoby na to by krótkotrwale zrzucić wagę, ale zdecydowana większość (ponad 90%) pacjentów wraca co najmniej do wagi sprzed kuracji. Jest dostępne leczenie operacyjne, coraz bezpieczniejsze, ale też jeszcze do końca nie wiadomo czy działa na dłuższą metę. To trochę jak z upuszczaniem krwi: zdechlakowi krew upuszczano, a że robił się po tym upuszczaniu jeszcze bardziej zdechły, to upuszczano coraz więcej. Pewnie za X lat dowiemy się, że wszystko co robiono z grubymi ludźmi było błędem, zresztą już teraz wiadomo, że wiele ze stosowanych do tej pory metod leczenia otyłości było błędnych i w najlepszym wypadku nie robiło nic, a w gorszym tylko pogarszało sprawę.
    Każda z grubych osób które znam, wliczając w to mnie, ma za sobą wiele epizodów chudnięcia, więc to nie jest tak, że schudnąć się nie da. Problem jest raczej w tym, na jak długo i jakim kosztem. I nie pier...ć mi tu proszę o silnej woli, bo niejeden gruby ma w sobie więcej silnej woli niż chudzielec, i jeszcze do tego na każdym kroku słyszy jak to ciągle jest za mało. Generalnie zalecam, żeby ludzie bardziej się zajmowali własnym tyłkiem, a mniej innymi.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • fornita111 11.09.19, 13:14
    Ale zdajesz sobie sprawe, ze powtarzanie nieprawdy i przeklinanie nie sprawi, ze bedziesz miec racje? big_grin Medycyna zna przyczyny otylosci i jest ich wiele, bywaja zlozone. A o silnej woli bym ci mogla duzo powiedziec, ale nie chce ci jeszcze bardziej rozjuszac tongue_out
  • araceli 11.09.19, 13:15
    chicarica napisała:
    > . Generalnie zalecam, żeby
    > ludzie bardziej się zajmowali własnym tyłkiem, a mniej innymi.


    Do czego dążysz zakładając wątki i wywołując dzikie gów.burze na temat własnego grubego tyłka wink


    Kocham jematkę big_grin




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • malgo21 10.09.19, 13:00
    fornita111 napisała:

    > Mowia to na przyklad lekarze, swoim otylym pacjentom. Sorry, taka praca. No ale
    > juz poszloooo tak daleko, ze lekarze tez zostali okrzyknieci hejterami. Naukow
    > cy- tak samo. Spiseg grubasofobow jak nic big_grin

    A ty jesteś lekarzem czy naukowcem?
  • bi_scotti 10.09.19, 16:54
    fornita111 napisała:

    > Mowia to na przyklad lekarze, swoim otylym pacjentom.

    Wielokrotnie sami bedac otyli suspicious Sa tez ponoc lekarze zalecajacy stop smoking choc sami po kazdym pacjencie wychodza na dymka uncertain
    To, ze lekarze cos mowia nie znaczy, ze jest to prawda objawiona, nie znaczy, ze sami sie do tego stosuja, ani nawet nie znaczy, ze dla kazdego patient jest to dobra rada. Lekarze, jak i przedstawiciele innych profesji, tez bywaja omylni, niedouczeni, nadmiernie gadatliwi etc. Szczegolnie w kwestii diets/zdrowego zywienia wiedza przecietnego lekarza jest najczesciej ponizej krytyki (choc, oczywiscie, zdarzaja sie wyjatki). Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • fornita111 10.09.19, 17:59
    Ta, wg takiej logiki to Religa byl kiepskim lekarzem, bo palil tongue_out Mylisz pojecia, to, ze specjalista sie nie stosuje do wlasnych zalecen nie znaczy, ze te zalecenia sa zle/ze on w nie nie wierzy. Swoja droga, chyba w zadnym innym temacie na tym forum nie wyglaszaja forumki az tylu bzdur. Jeszcze pod szlachetnym sztandarem "walki z hejtem". Zgaduje, ze wiele z nich jest grubych i nie chca dopuscic do swiadomosci, ze moglyby cos z tym zrobic.
  • kobieta_z_polnocy 10.09.19, 18:19
    fornita111 napisała:

    > Ta, wg takiej logiki to Religa byl kiepskim lekarzem, bo palil tongue_out Mylisz pojeci
    > a, to, ze specjalista sie nie stosuje do wlasnych zalecen nie znaczy, ze te zal
    > ecenia sa zle/ze on w nie nie wierzy. Swoja droga, chyba w zadnym innym temacie
    > na tym forum nie wyglaszaja forumki az tylu bzdur. Jeszcze pod szlachetnym szt
    > andarem "walki z hejtem". Zgaduje, ze wiele z nich jest grubych i nie chca dopu
    > scic do swiadomosci, ze moglyby cos z tym zrobic.

    Prawda? smile
    Dojrzałe, mogłoby się wydawać, kobiety, a wciąż czepiające się każdego skrawka nadzieji, że otyłość "to nie choroba".
    Nie każdy musi być szczupły, nie każdy musi się zdrowo odżywiać, ale na boga, bądźmy przynajmniej ze sobą szczerzy i nie udawajmy, że z otyłością nigdy się nie wygra.
    I jeszcze traumy, molestowania i inne tragedie się przyplątały. Tak jakby wielkim odkryciem było, że nadmierne obżarstwo siedzi w głowie. Ot, kolejna wymówka.
  • bi_scotti 10.09.19, 19:51
    fornita111 napisała:

    > Ta, wg takiej logiki to Religa byl kiepskim lekarzem, bo palil

    Well, dla siebie samego nie byl dobrym lekarzem. Sad, but true. W jego przypadku
    medice, cura te ipsum, didn't work, eh uncertain I nie jest to powod do zadnej satysfakcji.
    Nie rozumiem, nigdy nie zrozumiem dyskusji o czyjejs wadze/wygladzie/sposobie odzywiania sie etc. tak dlugo jak nie dotyczy to samych piszacych badz czlonkow ich rodzin, za ktore sa odpowiedzialne. Wszystkie inne posts z haslami "dla czyjegos dobra" to dosc, jak dla mnie, classic przyklady bycia passive aggressive. Bleeee!

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • fornita111 10.09.19, 20:02
    Nie wiem, dlaczego sie upieracie, ze stwierdzanie faktow jest pod pozorem "dla czyjegos dobra"- a tak naprawde wynika z checi dowalenia. Ani jedno, ani drugie. Pisanie o tym, ze ludzie tyja na potege, albo np, ze coraz wiecej jest mezczyzn uzaleznionych od pornografii, to sa rozmowy o otaczajacym swiecie. W ktorym wszystkie zyjemy. Rozmawia sie o zjawiskach pozytywnych, rozmawia sie o negatywnych. I nazywanie zgubnych tendencji zlymi to nie jest "hejt". Moj chlop nie jest uzalezniony od pornografii, ale to, ze mnie bezposrednio ten problem nie dotyczy nie znaczy, ze mnie nie interesuje tongue_out Nie rozumiesz i nigdy nie zrozumiesz, prawda? Bo wtedy bys sie nie mogla czuc obronczynia ucisnionych wink
  • bi_scotti 10.09.19, 20:22
    Rozmawiac mozna, i zapewne nalezy, o wszystkim. Niemniej, na rowni z trescia, wazna jest rowniez forma, tudziez cel rozmowy. Jesli chcesz converse na temat zagrozen wynikajacych z niezdrowego odzywiania, siedzacego trubu zycia etc. mozna taka rozmowe toczyc i nawet pewnie znalezc consensus co by tu zrbic zeby chociaz nie bylo gorzej, jesli juz nie moze byc lepiej. Jesli jednak conversation ma sie sprowadzic do tego, ze osobnicy noszacy okreslone sizes ubran badz wazacy iles tam pounds/kg maja "po porstu" mniej jesc i natychmiast swiat bedzie piekniejszy/oni zdrowsi/ematka zbiorowo happy, to sorry, ale trudno tego typu exchange traktowac jako uczciwa dyskusje na temat. Jest to zwyczajne podgryzanie kostek (chocby i najgrubszych), obsikiwanie interlokutora, walenie na oslep wylacznie celem oddania ciosu. Taka postawa jest nie do obrony! Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • fornita111 10.09.19, 20:29
    Taka postawa nie jest do obrony. Taka postawe w tym watku prezentuje raptem jeden troll. Zachowaj sily na obrone tych naprawde hejtowanych, bo rozmieniasz sie na drobne, w dodatku przekraczajac granice smiesznosci. Cheers ;*
  • bi_scotti 10.09.19, 22:27
    fornita111 napisała:

    > rozmieniasz sie
    > na drobne, w dodatku przekraczajac granice smiesznosci.

    big_grin Well, robie to na swoj rachunek, so don't worry, nie bedziesz musiala za mnie swiecic oczami big_grin Naprawde, zaprawde, nie musisz sie martwic o mnie i o granice, ktore przekraczam! Me like that tongue_out Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • mokka39 10.09.19, 17:55
    a wiesz, że alkohol w każdej, nawet najmniejszej ilości jest szkodliwy? Jakiś czas temu obalono mit zdrowej lampki wina. Ale i tak pewnie od czasu do czasu go pijesz, mimo, że nie istnieje ilość spożywania alkoholu, która jest całkowicie nieszkodliwa. I jakoś nikt nie hejtuje tych, którzy wypijają 2 piwa w tygodniu i nikt się tak strasznie nie zamartwia nad ich zdrowiem. Zresztą, ci którzy tak się interesują zdrowiem otyłych sami te piwa wypijają i tu szkodliwość nie przeszkadza. www.euro.who.int/en/health-topics/disease-prevention/alcohol-use/news/news/2018/09/there-is-no-safe-level-of-alcohol,-new-study-confirms . Nie wspominając, że wiadomo już, że w zaburzeniach odżywiania, np. napadowym objadaniu, geny grają istotną rolę, mają również związek z BMI i reakcją na insulinę. No, ale oczywiście, niektóre osoby tu się wypowiadające wiedzą lepiej, że to bzdury. www.sciencedaily.com/releases/2016/10/161026170543.htm

    --
    www.perfumanka.pl
  • mama_kotula 10.09.19, 12:22
    > Ja przyjęłam sobie taką zasadę, że nie krytykuję otyłych którzy właśnie coś ze sobą robią dobrego (ćwiczą, ruszają się, zmieniają nawyki na zdrowsze, leczą się, jedzą mądrze). Dla mnie są godni podziwu.

    No ofkors, grubas musi sobie zasłużyć na to, by łaskawie nie był skrytykowany.
    Jak człowiek jest chudy, nie musi robić nic ze sobą, podziw i szacunek ma z automatu.
  • snakelilith 10.09.19, 12:45
    Ja podziwiam kobietę noszącą rozmiar 40-42-44, ale aktywną, uprawiającą sport i walczącącą ze swoją genetyczyną predyspozycją do nadwagi bardziej od pierdzących w kanapę chudzielców wskakujących w 36, którym natura dała takie, a nie inne geny i jakieś tam nadprogramowe 2 kg zrzucają lekko kilkudniową głodówką. Ale tylko do czasu, bo kosmiczna sprawiedliwość zwykle je i tak dopada i po 40-tce, a najpóźniej po 50-tce zaczynają się rozpadać i zwykle też tyć. Statystyki są bezlitostne, połowa Polek ma nadwagę, a skoro w młodszej grupie mamy nadrepretentację szczupłych, to kiedyś wiekszość staje się grubasami. To więc nie jest problem jakichś tam innych ludzi, a może dopaść każdego/każdej i lepiej nie przyzwczajać się do podziwiu za lenistwo.
  • mama_kotula 10.09.19, 12:50
    No więc. A wrzuć w net zdjęcie chudej laski nad zestawem z maka, dwiema pizzami i kubłem lodów, a potem zdjęcie grubej laski, która je kanapkę z sałatą i indykiem. Pierwsza zbierze milion lajów i wow, gdzie ty to mieścisz, zostań moją żoną, a druga dostanie w czapę, że śmie jeść.
  • arwena_11 10.09.19, 16:17
    Moja jedna przyjaciółka. Potrafiła zjeść 10 pączków i nic. Przy ponad 170 cm potrafiła ważyć 45 kg. Na wadze przybrała jak wyjechała do USA. Przybyło jej z 10 kg ( jak sama mówi - bo tam wszystko przetworzone ). I teraz wagę trzyma - wreszcie wygląda dobrze.
  • fornita111 10.09.19, 12:56
    Wsrod moich znajomych to sie zaczyna juz po trzydziestce. Najpierw bylo "jestem szczupla, jem co chce, nie ruszam sie, gdzies mam fit-terror". Potem bylo: "zaczynam obrastac tluszczem, zrobie szybko jakas dwutygodniowa diete cud, zeby odzyskac plaski brzuch". Nastepnie: "dopadl mnie efekt jojo, gdzies mam odchudzanie, pokocham swoje kraglosci, nie bede sobie odmawiac czekolady". A teraz nagle jest: "ups, to juz nadwaga galopujaca w strone otylosci a ja nie wiem jak to zatrzymac". I polowa dzieci tych bardzo grubych kolezanek je slodycze, chipsy, pije cole... "bo corka chudzinka, nie zaszkodzi jej, nie bede jej odbierac dziecinstwa odmawiajac jej dokladki lodow".
  • snakelilith 10.09.19, 13:11
    Typowe. Nawet nie wiesz, ile takich historii w moim życiu słyszałam. Więcej chyba niż połowa tych, którzy w okolicach 40-tki mają wyraźną nadwagą, to osoby, które w młodszym wieku były bardzo szczupłe i "mogły jeść co chciały". Zresztą, do tego nie trzeba profesjonalnego doświadczenia, ja jestem 50 plus i wiem jak wygląda większość moich znajomych z klasy maturalnej. A 30 lat temu szczupli byli wszyszcy. Oprórcz jednego chłopaka, wtedy ksywa "Gruby", który zresztą wcale nie przytył, bo z powodu kompleksów zaczął uprawiać sport siłowy i dziś jest napakowany mięśniami, w odróżnieniu od szczupłych wtedy kolegów straszących dziś wielkimi brzuszyskami i wiszącymi podgardlami. A niektórych dziewczyny, to nawet nie przypominają siebie sprzed lat, okropnie się roztyły. I wcale nie ma reguły, że im stabilniejsze wtedy, tym grubsze dziś.
  • chicarica 10.09.19, 13:58
    Wybacz ale 40-42-44 to nie jest otyłość ani nawet zapewne nadwaga.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • konsta-is-me 10.09.19, 14:57
    Jak mozna dzieki temu sobie podniesc slabowite ego, to nawet 36 bedzie otyloscia .
    Tez mnie rozsmieszyla "otylosc w rozmiarze 40 ".
    Ale tu ematka, pani w srednim wieku , wygladajaca jak zasuszony korniszon jest szczytem marzen.
  • kobieta_z_polnocy 10.09.19, 15:05
    konsta-is-me napisała:

    > Jak mozna dzieki temu sobie podniesc slabowite ego, to nawet 36 bedzie otylosci
    > a .
    > Tez mnie rozsmieszyla "otylosc w rozmiarze 40 ".
    > Ale tu ematka, pani w srednim wieku , wygladajaca jak zasuszony korniszon jest
    > szczytem marzen.

    42-44 to może jeszcze nie jest otyłość, ale nadwaga jak najbardziej. Co nie oznacza z automatu, że jest problemem - ani zdrowotnym ani estetycznym.
  • yuka12 10.09.19, 15:28
    Emama w punkt! Może jednak przydałoby się wpisać CZASAMI, bo to czy 42/44 jest już nadwagą, zależy od wzrostu i ogólnej budowy ciała.
    Ja miałam 42 w biodrach i 44 w ramionach przy BMI 20/21, wzrosie 172 i pasie 65 cm. W zasadzie ważyły u mnie kości i mięśnie (chodziłam na siłownię). Można nawet powiedzieć, że byłam chuda, bo wystawały mi żebra i kości ramion.
    I tylko na emamie znalazłam informację, że w zasadzie miałam nadwagę 😂🤣.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • snakelilith 10.09.19, 18:50
    Ale ja przecież nie napisłam, że rozmiar 40-42-44 to nadwaga, a co dopiero otyłość. To może być jednak granica szczupłości dla osób z predypozycją do nadwagi. Po prostu niżej, bez rujnowania sobie zdrowia niezdrową dietą, nie zejdą. I jeżeli ktoś z predyspozyją do pulchnego ciała utrzymuje przy pomocy konsekwentnej kontroli odżywiania i porządnej porcji ruchu wagę ciała tak, by utrzmymać ją na w tych granicach rozmiarowych, to zasługuje według mnie na więcej respektu niż osoba z natury chuda, która nie musi specjalnie się starać i długi czas utrzymuje 34-36-38. Jedząc co chce i siedząc tylkiem na kanapie. A jednak jej rozmiar uchodzi za atrakcyjniejszy.
  • edelstein 10.09.19, 16:27
    Kierowanie sie rozmiarowka by ocenic czy ktos ma nadwage🤭🤣🤣🤣dobre 🤣🤣🤣🤣wszystkie bluzki koszulowe musze miec 42 a nawet sie trafilo,bo mi sie cycki nie mieszcza.W biodrach mam 38.Czyli jestem polowicznie z nadwaga?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kobieta_z_polnocy 10.09.19, 17:02
    edelstein napisała:

    > Kierowanie sie rozmiarowka by ocenic czy ktos ma nadwage🤭🤣🤣🤣dobre 🤣🤣🤣🤣w
    > szystkie bluzki koszulowe musze miec 42 a nawet sie trafilo,bo mi sie cycki nie
    > mieszcza.W biodrach mam 38.Czyli jestem polowicznie z nadwaga?
    >

    Skoro w biodrach masz 38, to nie masz nadwagi (no chyba że mierzysz 150cm w szpilkach)..
  • edelstein 10.09.19, 17:22
    Ale w biuscie mam 42.Czyli jednak rozmiarowka nie odzwierciedla nadwagi lub jej braku

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • bi_scotti 10.09.19, 17:05
    kobieta_z_polnocy napisała:

    > 42-44 to może jeszcze nie jest otyłość, ale nadwaga jak najbardziej.

    Ale to przeciez zalezy od ogolnego … context wink Czy posiadaczka takiego size jest wysoka, niska, ile ma lat, jaka budowe ciala etc. etc. etc. Mnie akurat 42-44 niz nie mowi, bo ja nosze size 6-8 big_grin i wiem, ze w tzw. moim wieku bycie bardziej "obfita" jest jak najbardziej naturalne, normalne, wrecz zdrowsze a czasem i bardziej estetyczne niz bycie na granicy wychudzenia. C'mon, wazne zeby byc fit & healthy a rozmiar ubrania naprawde nie jest miara zdrowia/sprawnosci/urody … czegokolwiek. Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • kobieta_z_polnocy 10.09.19, 17:16
    bi_scotti napisała:

    > kobieta_z_polnocy napisała:
    >
    > > 42-44 to może jeszcze nie jest otyłość, ale nadwaga jak najbardziej.
    >
    > Ale to przeciez zalezy od ogolnego … context wink Czy posiadaczka takiego size je
    > st wysoka, niska, ile ma lat, jaka budowe ciala etc. etc. etc. Mnie akurat 42-4
    > 4 niz nie mowi, bo ja nosze size 6-8 big_grin i wiem, ze w tzw. moim wieku bycie bard
    > ziej "obfita" jest jak najbardziej naturalne, normalne, wrecz zdrowsze a czasem
    > i bardziej estetyczne niz bycie na granicy wychudzenia. C'mon, wazne zeby byc
    > fit & healthy a rozmiar ubrania naprawde nie jest miara zdrowia/sprawnosci/urod
    > y … czegokolwiek. Life.
    >

    I dlatego pisałam wyżej, że rozmiar 40 czy 42 naprawdę nie musi być problemem, ani dla zdrowia ani dla wyglądu. Zgadzam się, że to wszystko zależy od wieku danej osoby, wzrostu, budowy ciała, itd.
    No ale, poza kobietami naprawdę wysokimi, nie jest to jakby nie patrzeć figura filigranowa.
  • konsta-is-me 10.09.19, 19:18
    Nie.
    Nie jest.
    Chyba ze masz 150 cm wzrostu
    Rozmiar liczymy ze WZROSTEM.
    Pomijam juz takie drobiazgi jak BMI, stodunek tkanki tłuszczowej do miesni, ilosc wody w irganizmie itp...
    Edukacja ematki opiera sie o bzdurny ideal 36,kropka.
  • chicarica 10.09.19, 17:12
    Ja się w ogóle na temat zasuszonych korniszonów nie wypowiadam, bo to nie jest jakaś wojna pt. chude kontra grube.
    Jedna jest chudsza, inna tłustsza, ok, każdy jest człowiekiem i czy chudy czy gruby, zasługuje na szacunek.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • jeanny1986 10.09.19, 19:33
    Swoją drogą, nadwagą albo otyłością nie można nazwać większego rozmiaru, ale "zasuszony korniszon" już jest spoko określeniem. Ot hipokryzja.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • chicarica 10.09.19, 22:34
    No to przecież właśnie mówię. Bez takich określeń, bo nie tędy droga.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • konsta-is-me 11.09.19, 10:25
    Ale ja twierdze ze otylosci nie mozna nazwac otyloscia ?
    Wiekszy rozmiar oznacza tyle co-wieksza (i WYZSZA) osoba.
    Wedlug jakichs tam usrednionych wytycznych producentow odziezy.
    Na czym polega hipokryzja??
  • snakelilith 10.09.19, 18:34
    Oczywiście, że nie nadwaga, ale jak nauczyła mnie lektura ematki szczupłością też nie jest, co chwila któraś płacze tu i zaczyna dietować, bo "strasznie utyła" i nie mieści się w rozmiar 34. Albo popisuje, jak to bez żadnego sportu mieści płaski tyłek w 36. Zapomniałaś, że ematka nosi 34-36 i pytana jest w monopolowym o dowód?
  • alpepe 10.09.19, 10:58
    Ale wiesz, że to raczej komentują osoby, które mają podobne gabaryty jak ta pani? Nie, nie chude strzały... No, chyba, że te strzały to tępe dzidy, ale na to nie ma lekarstwa.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • chicarica 10.09.19, 11:12
    Nie, raczej nie. Akurat komentował najbardziej jakiś fitness maniak.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • alpepe 10.09.19, 11:18
    Facet? To już w ogóle do zapomnienia. Tępy dzid.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • chicarica 10.09.19, 11:26
    No tępy. O takich właśnie piszę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • madami 11.09.19, 14:33
    A ja mam prawidłową wagę, to co przytyłam w ostatnim roku zrzuciłam ( ale bardzo duzym kosztem) i mam nadzieję, że znowu nie zachoruję i nie będę musiała brać leków ( po nich przytyłam 4 kg). Jem zdrowo i ćwiczę. I komentuję wink Bo przeraża mnie podejście ( niektórych) do osób z problemami.
  • cleod 11.09.19, 16:21
    Ty komentujesz, my komentujemy.
  • cleod 10.09.19, 11:08
    Ten cały trend "ciałopozytywny" to nic innego jak "grubopozytywność", a skoro nie ma społecznej akceptacji "szczęśliwych pozytywnych alkoholików" albo narkomanów to nie dziwię, się, że że ludziom się ulewa.
  • konsta-is-me 10.09.19, 11:12
    Ale co maja alkoholicy czy narkomani do otylych ?
  • simply_z 10.09.19, 11:17
    ano maja..zarcie to taki sam nalog. Zauwaz na watki typu: mam ochote na ciasto, czy ktos tez tak ma jak ja? ciagle stoluje sie w knajpach? a pozniej narzekanie na dodatkowe kg..
  • chicarica 10.09.19, 11:22
    Nie, nie taki sam. Alkoholik w porównaniu ma stosunkowo prosto: musi całkowicie odstawić alkohol. Da sie to zrobić. Jedzenia nie da się odstawić, więc uzależniony od jedzenia jest ciągle narażony na to, że znów popłynie.
    Poza tym badania zaczynają wskazywać na to, że teoria bilansu kalorycznego jest bzdurą wpędzającą w otyłość.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • simply_z 10.09.19, 11:25
    badania wskazuja raczej na zwiazek miedzy otyloscia a chorobami np. nowotworowymi. Niestety tez jakos zywnosci jest bardzo slaba.
  • chicarica 10.09.19, 11:29
    Ty o jednym, ja o drugim.
    Jakie konkretnie znaczenie dla odchudzania ma związek między otyłością a chorobami np. nowotworowymi? Myślisz że każdy gruby uważa że zaje...ście jest być grubym, bo można dostać raka?
    Na dzień dzisiejszy nie ma skutecznej metody leczenia otyłości z wyjątkiem może chirurgii bariatrycznej, choć co do tej, nie do końca jeszcze zbadane są jej długofalowe rezultaty.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 11:56
    Jedzenia nie można odstawić ale jego nadmiar już tak. Na początek wystarczy robić mniejsze zakupy żywnościowe. Jak nie będziesz mieć w domu piwa, ciasta i nie zamówisz pizzy tylko zjesz mały posiłek z tych zakupów co masz w domu to już będzie dobrze.
  • chicarica 10.09.19, 14:00
    Słonko, jakie piwo, jakie ciasto, jaka pizza. Co Ty w ogóle o mnie wiesz?

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • edelstein 10.09.19, 16:30
    Piwo pije raz na ruski rok,bo nie lubie.Ostatni raz ciasto jadlam na Boze Narodzenie.Pizze jadlam z 10razy od poczatku roku.Nadal nie mam rozmiaru 36 i nigdy nie mialam

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • babcia.stefa 10.09.19, 17:03
    Pieprzysz jak potłuczona i wiesz o mechanizmach jedzenia tyle co ja o metalurgii Etrusków.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • 35wcieniu 10.09.19, 17:06
    A teraz spróbuj z tą złotą radą u alkoholików albo palaczy: "wystarczy że wypijesz 2 kieliszki wódki i ani grama więcej", "jeden papieros na śniadanie i do następnego dnia ani buszka". Co, nie działa? To przemyśl dlaczego u osób uzależnionych od jedzenia też nie zadziała. I dodaj do tego prosty fakt że w odróżnieniu od alkoholików otyli muszą mieć kontakt z tym, od czego są uzależnieni. Codziennie. A później połącz wnioski w całość.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chicarica 10.09.19, 17:14
    O, to, to.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 10.09.19, 17:15
    Za szybko kliknęłam. Alkoholikom w trakcie terapii oraz po jej zakończeniu zaleca się całkowite zerwanie z miejscami, sytuacjami, okolicznościami i ludźmi, w których ma się jakikolwiek kontakt z alkoholem. A teraz spróbuj zrobić to samo jako człowiek uzależniony od jedzenia.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 19:07
    To nie ma wyjścia - gruby musi utrzymywać przy pomocy jedzenia swoją zacną wagę, nie da się inaczej.
  • lena2222 12.09.19, 07:33
    cleod napisał(a):
    > Jedzenia nie można odstawić ale jego nadmiar już tak. Na początek wystarczy rob
    > ić mniejsze zakupy żywnościowe. Jak nie będziesz mieć w domu piwa, ciasta i nie
    > zamówisz pizzy tylko zjesz mały posiłek z tych zakupów co masz w domu to już b
    > ędzie dobrze.
    Znam osobę która w ogóle nie robi zakupów i jest gruba. Proszę nie wypowiadajcie się na tematy jak nie macie pojęcia.
  • araceli 12.09.19, 08:13
    lena2222 napisał(a):
    > cleod napisał(a):
    > > Jedzenia nie można odstawić ale jego nadmiar już tak. Na początek wystarc
    > zy rob
    > > ić mniejsze zakupy żywnościowe. Jak nie będziesz mieć w domu piwa, ciasta
    > i nie
    > > zamówisz pizzy tylko zjesz mały posiłek z tych zakupów co masz w domu to
    > już b
    > > ędzie dobrze.
    > Znam osobę która w ogóle nie robi zakupów i jest gruba. Proszę nie wypowiadajci
    > e się na tematy jak nie macie pojęcia.


    Oczywiście - przecież celem tego wątku jest udowodnienie, że otyli NIE JEDZĄ - tyją z powietrza.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • zona_glusia 10.09.19, 12:39
    Czekaj, taki sam nałóg mówisz? Bez alkoholu, tytoniu, narkotyków da się żyć, bez jedzenia nie.
  • konsta-is-me 10.09.19, 14:59
    Oj tam, alkoholizm jest choroba i dostajesz rente, a grubasow powinno sie wystrzelac.
  • cleod 10.09.19, 19:06
    Mocno otyli koniec końców też lądują na rencie lub na bezrobotnym.
    Kto zatrudni osobę 150 kg wagi?
  • konsta-is-me 11.09.19, 04:31
    To byla ironia...
  • konsta-is-me 10.09.19, 14:10
    Ta jest...
    Smierc grubasom!!
    Obrzydliwe sa takie osoby, jak wy powyzej.
  • simply_z 10.09.19, 11:15
    mnie to o tyle dziwi, ze jestesmy w czolowce najszybciej przybierajacych na wadze narodow. Wystarczy przejsc sie plaza, czy nawet po centrum handlowym. Wiekszosc pan i panow jest otyla. Wielkie tylki, cyce, brzuchole, wiec skad ten hejt? jak co trzecia lub czwarta osoba tak wyglada?
  • chicarica 10.09.19, 11:21
    Nawet sposób w jaki o tym piszesz wskazuje że the hejt is strong.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • simply_z 10.09.19, 11:23
    a tu sie mylisz. Bardzo dobrze, ze ta pani, o ktorej piszesz cwiczy i stara sie zgubic swoja wage. Pod tym wzgledem absolutnie nie jest to hejt z mojej strony,a podziw dla wytrwalosci.
  • chicarica 10.09.19, 11:31
    Najprawdopodobniej ćwiczenia nie wpływają na utratę wagi, lub wpływają w sposób znikomy. Oczywiście są zdrowe z innych przyczyn.


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • simply_z 10.09.19, 11:38
    no nie do konca. Zdrowa dieta plus ruch. Kazdy lekarz (mniej lub bardziej swiadomy) to wie.
  • chicarica 10.09.19, 14:01
    I się myli. Ruch jest zdrowy ale z innych przyczyn.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • babcia.stefa 10.09.19, 17:05
    Ruch ma przyzerowy wpływ na masę ciała.

    Większości ludzi udaje się schudnąć wyłącznie na ostrej redukcji kalorycznej, która z kolei ruch wyklucza (jak z głodu ledwo chodzisz, to nie, nie będziesz uprawiać biegów ani innych fitnessów).

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • ira_08 10.09.19, 18:49
    >Ruch ma przyzerowy wpływ na masę ciała.

    No to muszę powiedzieć to swemu ciału big_grin Bo w okresach kontuzji się lekko zwiększa.
  • majenkir 10.09.19, 21:35
    Bo pewnie zamiast isc pobiegac siedzisz i jesz wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • bi_scotti 10.09.19, 17:50
    simply_z napisała:

    > Wielkie tylki, cyce, brzuchole, wiec skad ten hejt?
    > jak co trzecia lub czwarta osoba tak wyglada?

    Ale dlaczego to musi byc HATE/HEJT? Czy jedyne slowa jakie sie "cisna na usta/pod palce" odnosnie ludzi z nadwaga musza byc … wredne, zlosliwe, disgusting? Is that the only way?
    Stara piosenka … niby nie tak do konca o chudych i grubych, but maybe it is, eh …

    Nienawiści tyle jest
    Aż w powietrzu wisi coś
    Zlany potem budzę się
    Na gazetach wieszam wzrok

    Tam dopiero straszą mnie
    Walą już z najgrubszych dział
    A ja chciałbym syna mieć
    Który będzie ludziom grał

    Obrazowo jak dla mas
    W telewizji pan obnaża wraży plan
    Co dzień idą karty w tas
    Ze mną pograł już ktoś va bank

    Nuda żarła mnie jak wesz
    Więc poszedłem na młodzieżowy film
    A tam tak trzaskali się
    Aż buty miałem pełne krwi

    Nienawiści tyle jest
    Sąsiad w ogrodzie chyłkiem mierzy prąd
    W nocy coś czereśnie żre
    Jutro ktoś podpali dom


    Chudzi z grubych śmieją się
    Śmieją im się prosto w nos
    I to bardzo smuci mnie
    Bo od konfliktu dzieli włos



    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • spanish_fly 10.09.19, 11:20
    W Polsce jest znacznie większa akceptacja wobec alkoholików niż wobec otyłych.
  • chicarica 10.09.19, 11:20
    Oczywiście.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • lauren6 10.09.19, 11:31
    Zgadza się.

    Alkoholizm jest akceptowalny, bo w dużej mierze dotyczy mężczyzn.

    Jeśli chce się dowalić kobiecie to zawsze w pierwszej kolejności wypomina się jej wiek, w drugiej nadmiarowe kg.
  • simply_z 10.09.19, 11:39
    plus wyglad. Z tym wiekiem to tez jest jakis idiotyzm, tak jakby ktos mial wplyw na swoja metryke.
  • lauren6 10.09.19, 11:44
    Tyle pocieszenia, że sam hejter/hejterka całkiem niedługo sam będzie starym próchnem 😂
  • cleod 10.09.19, 12:00
    Alkoholizm nie jest akceptowalny społecznie. Zabroniony w miejscach pracy, na kierowców pijanych jest hejt, tak samo na ciężarne kobiety, na każdym piwie 4% jest informacja o ostrzeżeniu. Ludzie oprócz meneli wstydzą się kupować alkohol w sklepach.
  • mama_kotula 10.09.19, 12:31
    > Alkoholizm nie jest akceptowalny społecznie. Zabroniony w miejscach pracy, na kierowców pijanych jest hejt, tak samo na ciężarne kobiety, na każdym piwie 4% jest informacja o ostrzeżeniu. Ludzie oprócz meneli wstydzą się kupować alkohol w sklepach.

    o.O serio? nie zauwazyłam niczego, o czym piszesz, poza ostrzeżeniem na piwie, które nie ma totalnie nic wspólnego z akceptacją alkoholizmu
    I ja nie mówię o alkoholizmie typu menel pod płotem. Ja mówię o alkoholizmie typu "nie zasnę bez kilku lampek wina, a poza tym mam znakomitą pracę, jako wąska specjalistka, szczęśliwą rodzinę i nie leżę pod płotem".
  • jehanette 10.09.19, 14:53
    mama_kotula napisała:

    > > Alkoholizm nie jest akceptowalny społecznie. Zabroniony w miejscach pracy
    > , na kierowców pijanych jest hejt, tak samo na ciężarne kobiety, na każdym piwi
    > e 4% jest informacja o ostrzeżeniu. Ludzie oprócz meneli wstydzą się kupować al
    > kohol w sklepach.
    >
    > o.O serio? nie zauwazyłam niczego, o czym piszesz, poza ostrzeżeniem na piwie,
    > które nie ma totalnie nic wspólnego z akceptacją alkoholizmu
    > I ja nie mówię o alkoholizmie typu menel pod płotem. Ja mówię o alkoholizmie ty
    > pu "nie zasnę bez kilku lampek wina, a poza tym mam znakomitą pracę, jako wąska
    > specjalistka, szczęśliwą rodzinę i nie leżę pod płotem".

    I jeszcze "z wujkiem się nie napijesz", "jak to, nie pijesz wódki na weselu??" czy "eee tam jedna lampka wina jeszcze żadnej ciężarnej nie zaszkodziła" - i masa innych zachowań kreujących kulturę przyzwolenia na przekraczanie norm w piciu alkoholu.


    --
    Error 404
  • zona_glusia 10.09.19, 12:42
    Na prawdę się wstydzą kupować alkohol? To dlaczego wciągu ostatnich lat spożycie alkoholu w Polsce wzrosło?
  • 45rtg 10.09.19, 13:04
    zona_glusia napisał(a):

    > Na prawdę się wstydzą kupować alkohol? To dlaczego wciągu ostatnich lat spożyci
    > e alkoholu w Polsce wzrosło?

    Bo ludzie wstydu nie mają.
  • majenkir 10.09.19, 16:20
    big_grinbig_grinbig_grin

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • milka_milka 10.09.19, 13:57
    Co ty za głupoty piszesz? Kto się wstydzi????

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • babcia.stefa 10.09.19, 18:25
    Alkoholizm. Nie. Jest. Akceptowalny. Społecznie. Może jeszcze w Polsce?

    Wywodząca się z komuny tradycja picia na wszystkich imprezach rodzinnych ze chrzcinami i komunią włącznie.

    Zwyczaj picia w pracy przez pracowników fizycznych (ogłoszenia "niepijącego budowlańca zatrudnię" nie wzięły się znikąd).

    Setki pijanych kierowców łapanych przy okazji każdego święta.

    Z jakiej rzeczywistości alternatywnej się urwałaś, dziewczynko?

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • chicarica 10.09.19, 11:20
    Bzdura.
    Aby człowiek wziął się za siebie, jak już pisałam, musi najpierw przestać siebie nienawidzieć. Gruby człowiek objadający się nie robi tego z miłości do siebie. Dowalając mu, tylko pogarszasz. Ale spoko, niektórzy ludzie po prostu są ch.jami i wystarczy im do tego byle pretekst.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 12:02
    Pijany też nie pije z miłości do siebie.
    Dowalając mu tylko pogarszasz sytuację.
    Spotyka się z hejtem i dyskryminacją - w sklepach wyraźnie jest napisane i na niektórych knajpach, że pijani nie są obsługiwani. Pracodawca może legalnie wyrzucić pracownika za alkohol w miejscu pracy.
  • memphis90 10.09.19, 14:00
    Ale pier..olisz uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chicarica 10.09.19, 17:42
    Tak, dowalając mu w agresywny sposób, tylko pogarszasz sytuację.
    Alkoholikowi pomożesz, robiąc mu tzw. interwencję. Ale żeby ją zrobić, trzeba umieć. Dogadywanie alkoholikowi że pije wcale mu nie pomaga.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • madami 11.09.19, 16:32
    cleod napisał(a):

    > Pijany też nie pije z miłości do siebie.
    > Dowalając mu tylko pogarszasz sytuację.
    > Spotyka się z hejtem i dyskryminacją - w sklepach wyraźnie jest napisane i na n
    > iektórych knajpach, że pijani nie są obsługiwani. Pracodawca może legalnie wyrz
    > ucić pracownika za alkohol w miejscu pracy.

    Dowalanie komukolwiek pogarsza sprawę
    ale widzę, że to dla ciebie chleb powszedni wink

    tak fajnie sie potem poczuć, co?przyznaj?
  • chicarica 11.09.19, 17:45
    To jest inny nick gazeta? Pytam bo chcę zablokować.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • kura17 11.09.19, 18:33
    > To jest inny nick gazeta? Pytam bo chcę zablokować.

    tak. blokuj.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cleod 11.09.19, 18:35
    Nieładnie Kuro.
    To wszak zwykły hejt, z którym tak walczycie jeżeli chodzi o ciemnoskórych, otyłych czy gejów.
    Czy Tobie by było miło gdyby Twoi koledzy z CERN-u Cię zablokowali bo nie podobają im się Twoje poglądy? Fe... Brzydka postawa.
  • turzyca 11.09.19, 20:39
    >To wszak zwykły hejt, z którym tak walczycie jeżeli chodzi o ciemnoskórych, otyłych czy gejów.
    >Czy Tobie by było miło gdyby Twoi koledzy z CERN-u Cię zablokowali bo nie podobają im się Twoje poglądy? Fe... Brzydka postawa.

    Nie raz i nie dwa ktoś tracił przywilej współpracy z CERNem, bo wygłaszał poglądy, których wygłaszanie wśród najlepszych naukowców nie uchodzi. I owszem, za poglądy można dyskryminować, co za idiotyczny pomysł, że poglądy są równoprawne. Poglądy można zmienić, a przynajmniej ich nie wygłaszać, koloru skóry nie.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • kura17 12.09.19, 08:19
    > Nie raz i nie dwa ktoś tracił przywilej współpracy z CERNem, bo wygłaszał poglądy, których
    > wygłaszanie wśród najlepszych naukowców nie uchodzi. I owszem, za poglądy można
    > dyskryminować, co za idiotyczny pomysł, że poglądy są równoprawne.

    pod koniec roku byla dosc medialna historia - CERN usunal ze swoich oficjanych stron seksistowskie i mizoginistyczne wystapienie faceta wygloszone na jednej z konferencji przez nich organizowanych. pan popelnil to cale wystapienie, poniewaz zamiast niego prestizowa prace dostala kobieta, a przeciez miala mniej cytowan, niz on (!!). osoba, ktora jej ta prace "dala", byla tez kobieta, a jakze! ich nazwiska zostaly przez niego upublicznione. zostalo na ten temat wydane oficjalne ogloszenie obecnego dyrektora cernu, Fabioli Gianotti - rowniez kobiety - spiseg!!! - ze takie zachowanie nie jest (i nie bedzie) tolerowane ani przez wierchuszke, ani przez cernowskie srodowisko naukowcow.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • pade 12.09.19, 10:24
    cleod napisał(a):

    > Nieładnie Kuro.
    > To wszak zwykły hejt, z którym tak walczycie jeżeli chodzi o ciemnoskórych, oty
    > łych czy gejów.
    > Czy Tobie by było miło gdyby Twoi koledzy z CERN-u Cię zablokowali bo nie podob
    > ają im się Twoje poglądy? Fe... Brzydka postawa.


    Brzydką postawą jest wylewanie gówna na ludzi, o których nic nie wiesz. Nic. Wiesz tylko, że mają nadwagę, albo są otyli i NIC więcej.
    W tym wątku po raz kolejny uzasadniłoś, że jesteś mendą z krwi i kości.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • chicarica 12.09.19, 10:40
    Uprasza się o nie cytowanie zablokowanych trolli.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • madami 12.09.19, 15:32
    chicarica napisała:

    > Uprasza się o nie cytowanie zablokowanych trolli.
    >

    100/100
  • madami 11.09.19, 20:28
    kura17 napisała:

    > > To jest inny nick gazeta? Pytam bo chcę zablokować.
    >
    > tak. blokuj.
    >

    polecam wink
  • lauren6 10.09.19, 11:29
    Prymitywni ludzie, pod płaszczykiem fałszywej troski o zdrowie, znaleźli sobie pretekst do hejtu. Zwykłe ludzkie zera, bo kto normalny wyżywa się na innym człowieku z powodu rozmiaru jego pupy. Na pewno nie osoba, która sama jest szczęśliwa i ma udane życie.

    Osoby otyłe też muszą się w coś ubierać. Nie ma żadnego powodu by odzież plus size nie mogła być reklamowana w miejscach publicznych.

    Wywód myślowy "reklama sukienki XXL = zachęcenie do utycia 30 kg " (słynna "promocja otyłości" - wtf?) świadczy o tym, że autor takiej tezy jest debilem. A bycie amebą umysłową to dużo wiekszy obciach niż grube ciało.
  • chicarica 10.09.19, 11:35
    Dokładnie.
    A poza tym uwierz mi, znalezienie odzieży sportowej w odpowiednim rozmiarze bardzo ale to bardzo wpływa na chęć do ruchu. Jasne, można ćwiczyć w starym dresie i koszulce, ale jakbym miała maszerować po lesie w ciągle mokrej bawełnianej koszulce i obcierających uda spodenkach (a potem przez tydzień leczyć zasypką obtarcia pod pachami i na udach) zamiast szybkoschnącego odprowadzającego wilgoć topu i dobranych rozmiarem, wygodnych i nieobcierających legginsów, to nie wiem czy bym miała chęć.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 12:04
    Przy pewnym progu otyłości wszystko będzie Cię obcierać.
    Przy prawdziwej otyłości najważniejsza jest dieta i ewentualnie bardzo spokojny ruch np. spacer.
    Dopiero po zrzuceniu największej spyrki jest czas realnie na bezpieczne uprawianie sportu.
  • lauren6 10.09.19, 14:03
    Sport można i należy uprawiać niezależnie od wieku czy wagi. Kwestia doboru odpowiednich, bezpiecznych ćwiczeń. Nie wymądrzaj się jak się nie znasz.
  • chicarica 10.09.19, 17:19
    Na ten spacer też trzeba w czymś wyjść. Jak ktoś waży 180 kg, to nawet zwykłe buty sportowe będą problemem, bo mu poranią stopy.
    Jeśli mówimy o otyłości, która jeszcze pozwoli pójść na siłkę, to owszem, odpowiednio dobrany, dobrej jakości strój zrobi wielką różnicę. Podobnie jak np. strój kąpielowy.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 18:51
    A gdzie ten człowiek był gdy ważył 90 kg? Czemu wtedy nie nabył sportowego obuwia i nie udał się na siłownię lub spacer po parku? Przecież przytycie o 50 kg niż zakładana norma do wzrostu i płci to nie jest miesiąc czasu tylko lata zaniedbań.
    To tak jakby ktoś latami nie mył zębów, a potem oczekiwał, że dentysta odwróci od niego wszystkie efekty takiego postępowania, w dodatku oczekuj oklasków, że jednak po 20 latach kupił pastę i szczoteczkę i w końcu zaczął myć zęby.
    I jeszcze założył profil "Próchnico (szczerbato) pozytywni - łączmy się".
    A potem udowadnianie, że osoby ze zdrowymi zębami też mają nieudane życie czy to zawodowe czy rodzinne, czasem nie mają partnerów, a posiadanie pełnego i zdrowego uzębienia "nie gwarantuje niczego", poza tym dużo osób z pełnym uzębieniem dokucza szczerbatym i wysyła ich do dentysty, a nawet po pastę do zębów i szczoteczkę.
  • esme83 10.09.19, 19:18
    cleod napisał(a):

    > A gdzie ten człowiek był gdy ważył 90 kg? Czemu wtedy nie nabył sportowego obuw
    > ia i nie udał się na siłownię lub spacer po parku? Przecież przytycie o 50 kg n
    > iż zakładana norma do wzrostu i płci to nie jest miesiąc czasu tylko lata zanie
    > dbań.
    > To tak jakby ktoś latami nie mył zębów, a potem oczekiwał, że dentysta odwróci
    > od niego wszystkie efekty takiego postępowania, w dodatku oczekuj oklasków, że
    > jednak po 20 latach kupił pastę i szczoteczkę i w końcu zaczął myć zęby.
    > I jeszcze założył profil "Próchnico (szczerbato) pozytywni - łączmy się".
    > A potem udowadnianie, że osoby ze zdrowymi zębami też mają nieudane życie czy t
    > o zawodowe czy rodzinne, czasem nie mają partnerów, a posiadanie pełnego i zdro
    > wego uzębienia "nie gwarantuje niczego", poza tym dużo osób z pełnym uzębieniem
    > dokucza szczerbatym i wysyła ich do dentysty, a nawet po pastę do zębów i szcz
    > oteczkę.

    Może wtedy miał depresję albo inne poważne problemy, i w jego życiu nie było miejsca na siłownię.
  • cleod 10.09.19, 19:22
    Przy ciężkich stanach depresyjnych apetyt się wyłącza. Chorego z trudem udaje się namówić na zjedzenie czegokolwiek.
  • 35wcieniu 10.09.19, 19:48
    https://www.mweb.co.za/DesktopModules/DigArticle/MediaHandler.ashx?portalid=20&moduleid=5259&mediaid=46036&width=665&height=400
  • fragile_f 10.09.19, 20:39
    ...nowy nick gazeciarza...?

    --
    Fragile
  • edelstein 11.09.19, 14:54
    Owszem to nowy nick gazeciarza,smierdzi tym trollem na kilometr🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • madami 11.09.19, 18:14
    edelstein napisała:

    > Owszem to nowy nick gazeciarza,smierdzi tym trollem na kilometr🤣
    >

    i znowu wygaszanie...
  • cleod 11.09.19, 18:31
    I znowu zakładanie nowego loginu, które trwa kilka sekund krócej niż Wasze dodawanie do wygaszonych smile
  • edelstein 11.09.19, 18:37
    Trudno.W sumie to dosc zalosne,by zakladac nowe nicki tylko dlatego,ze ludzie nie chca go czytac.Attention whore Level master

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • fragile_f 11.09.19, 18:25
    No właśnie po paru postach zaczęło mi coś śmierdzieć psim goowinkiem...

    --
    Fragile
  • edelstein 11.09.19, 18:36
    Juz wygasilam.Po co czytac te bzdury.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • chicarica 10.09.19, 19:34
    W zdecydowanej większości przypadków ten człowiek wtedy odchudzał się. Ludzie otyli w większości mają za sobą bardzo wiele diet odchudzających, na których schudli. U przeważającej większości natomiast waga wraca do poprzedniego stanu i dodatkowo rośnie, bo tak właśnie działa dieta odchudzająca: na dłuższą metę człowiek przytyje w wyniku spowolnienia metabolizmu. Parę takich diet w życiu i spokojnie stówkę się przekroczy. Podsumowując, pieprzysz głupoty aż szkoda czytać a twoje rady są doskonałym przykładem, dlaczego ludzie od zawsze próbujący schudnąć, są tylko coraz grubsi.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • madami 11.09.19, 17:36
    cleod napisał(a):

    > A gdzie ten człowiek był gdy ważył 90 kg?

    no siedział w domu i jadł a gdzie niby miał być?
  • czarniejszaalineczka 10.09.19, 13:03
    10/10

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • saszanasza 10.09.19, 13:58
    lauren6 napisała:

    > Wywód myślowy "reklama sukienki XXL = zachęcenie do utycia 30 kg " (słynna "pro
    > mocja otyłości" - wtf?) świadczy o tym, że autor takiej tezy jest debilem. A by
    > cie amebą umysłową to dużo wiekszy obciach niż grube ciało.

    O nie nie, ja to rozgraniczam. Promocja pod hasłami „otyłość jest super, ważna samoakceptacja” jest promocją otyłości. Co do zasady z otyłością należy „walczyć”. W opisanej przez autorkę wątku historii nie zauważam, żadnej promocji otyłości, tylko akceptujacą siebie osobę, pewną siebie promującą zdrowy tryb życia. Ona nie „krzyczy” że być otyłą jest super ale „mówi”, że osoby otyłe w przestrzeni społecznej żyją i nie zamierzają się chować po kątach, sa aktywne i chcą być zauważone.


    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • lauren6 10.09.19, 14:15
    Samoakceptacja to - jak sama nazwa wskazuje- akceptowanie samej siebie, a nie promocja otyłości jako ideału godnego naśladowania.
  • saszanasza 10.09.19, 15:43
    lauren6 napisała:

    > Samoakceptacja to - jak sama nazwa wskazuje- akceptowanie samej siebie, a nie p
    > romocja otyłości jako ideału godnego naśladowania.


    Dokładnie tak jest, samoakceptacja to promocja SAMEGO SIEBIE, ze szczególnym naciskiem na słowo siebie, niestety w warunkach kampanii społecznych urasta do rangi promowania akceptacji otyłości. Poza tym, nie jestem pewna czy akceptacja samego siebie w sytuacji kiedy ja, swoimi działaniami przyczyniam się do stanu w ktorym się znajduję powinna być promowana.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • 35wcieniu 10.09.19, 17:16
    Uwielbiam te bzdury o "promocji otyłości". Bawi mnie to prawie tak samo jak "promocja homoseksualizmu".
    Przyznać się, kto uległ tym "promocjom" i uznał: "spoko być grubym, od jutra chipsy 7 razy dziennie" albo: "tak promują ten homoseksualizm i promują... Spróbuję!"

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • chicarica 10.09.19, 17:20
    "Muszę trochę przytyć do tych legginsów bo będą mi wisieć na tyłku"

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 18:56
    Skoro nie ma promowania otyłości pod postacią "modelek" XXXL to czemu o modelkach w rozmiarze XS mówiło się i mówi, że promują anoreksję?
  • ira_08 10.09.19, 19:11
    Bo te modelki pokazywano jako wzór, rozumiesz: Pokazywano taką (nie XS, raczej 0) z przekazem: oto ideał kobiety. Grubych modelek nikt nie przedstawia jako ideał do dążenia, ot po prostu inna figura.
  • konsta-is-me 10.09.19, 19:23
    😁
  • ira_08 10.09.19, 19:09
    Otóż to. Jestem szczupła i widząc pupę w legginsach XXXL nie mam ochoty rzucać się na pączki wink I nikt o zdrowych zmysłach nie zacznie tyć, bo zobaczy modelkę XXL.

    Dla mnie reklamy sportowych ciuchów przez osoby z nadwagą to wielki plus!
  • cleod 10.09.19, 19:22
    Nie zacznie tyć, ale patrząc na modelkę w swoim rozmiarze dojdzie do wniosku, że po co chudnąć skoro osoby z taką wagą są w otoczeniu, nie chowają się po kątach i nawet ubrania reklamują, zatem jest to normalna część otoczenia, a nie żadna patologia z którą się walczy.
  • chicarica 10.09.19, 19:35
    Chryste, co za beton.
    Tak, człowiek dowie się, że ma prawo żyć i być szczęśliwym. Straszne, doprawdy. Jeszcze nie daj bogini szczęśliwy będzie i co wtedy. Taki gruby!

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • 35wcieniu 10.09.19, 19:37
    Well... No tak, bo to JEST normalna część otoczenia.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • pade 10.09.19, 20:36
    Sam się schowaj w kącie.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • fragile_f 10.09.19, 20:37
    Nom, niech wszystkie osoby o rozmiarze innym niz 36 w ogole nie wychodza z domu, bo czlowieka obrzydzenie bierze. Takie z siwizna, pryszczami, kulawe i w okularach tez, brrr. Jeszcze od tego czlowiek sobie wzrok celowo popsuje albo sie zarazi cellulitem i bedzie tragedia dopiero!

    --
    Fragile
  • malgo21 10.09.19, 20:38
    cleod napisał(a):

    > Nie zacznie tyć, ale patrząc na modelkę w swoim rozmiarze dojdzie do wniosku, ż
    > e po co chudnąć skoro osoby z taką wagą są w otoczeniu, nie chowają się po kąta
    > ch i nawet ubrania reklamują, zatem jest to normalna część otoczenia, a nie żad
    > na patologia z którą się walczy.

    Dojdzie zatem do słusznego wniosku, to jest normalna cześć otoczenia. Nie sądzę żeby uznanie tego faktu sprawiło że da sobie spokój z odchudzaniem. Ty dbasz o siebie i swoje zdrowie tylko dlatego że nie chcesz odstawać od "normalnego otoczenia"?
  • saszanasza 10.09.19, 11:34
    To co opisujesz to jest właśnie prawdziwy hejt. IMO Pani w sposób właściwy przyczynia sie do promocji zdrowia wśród osób otyłych.

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • mikams75 10.09.19, 12:03
    ej no podziel sie linkiem do fajnych leginsow, moze byc i na priv.
    Dobrze wiem, jak trudno jest kupic fajne sportowe ciuchy w wiekszych rozmiarach. Ot taki paradoks, ze ciuchy sportowe to sie produkuje dla szczuplych glownie, a przeciez to tym z nadwaga bardzo by sie przydaly.
  • mama_kotula 10.09.19, 14:37
    > Dobrze wiem, jak trudno jest kupic fajne sportowe ciuchy w wiekszych rozmiarach. Ot taki paradoks, ze ciuchy sportowe to sie produkuje dla szczuplych glownie, a przeciez to tym z nadwaga bardzo by sie przydaly.

    Jak to by im się przydały, przecież oni nie ćwiczą, tylko siedzo na kanapie i żro lody łyżką z 5-litrowego pojemnika. Po co im leginsy, oszalałaś chyba tongue_out
  • mikams75 10.09.19, 15:41
    zeby na tej kanapie stylowo wygladac ;P
  • chicarica 11.09.19, 10:58
    Ja tam żre lody łyżko prosto z szuflady zamrażarki. 5-litrowe pojemniki są dla słabych.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • yuka12 10.09.19, 15:37
    Nawet nie z nadwagą, wystarczą umięśnione mocno uda 😀. Spróbuj znaleźć spodnie sportowe czy koszulki dla kogoś z udem, ramieniem, bicepsem i cycem, za to z wąską talią. Powodzenia 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • mama_kotula 10.09.19, 15:43
    Spróbuj znaleźć jakiekolwiek spodnie dla kogoś z udem i łydką #mojeżycie
  • majenkir 10.09.19, 16:42
    mikams75 napisała:
    > Dobrze wiem, jak trudno jest kupic fajne sportowe ciuchy w wiekszych rozmiarach
    > . Ot taki paradoks, ze ciuchy sportowe to sie produkuje dla szczuplych glownie,

    Jak to? Przeciez po pstatniej aferze wszyscy wiemy, ze Nike maja plus size.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chicarica 10.09.19, 17:29
    Nowość na rynku. Wcześniej nie było.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 10.09.19, 17:22
    Daję linka i od razu mówię, jak ktoś ma zamiar wypisywać na temat nieidealnego ciała modelki jakieś hejty, to niech nawet nie wchodzi: gymstar.pl/produkt/legginsy-black-ruff-plus-size/

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • mikams75 10.09.19, 17:29
    dzieki! ogolnie super ze maja wysoki stan i sa waskie w pasie, wiec pewnie sie nie zsuwaja, ale jak dla mnie to bym wolala bez marszczenia. zaraz przejrze co maja jeszcze ciekawego.
  • chicarica 10.09.19, 17:30
    Z plus size nic nie mają. Jeśli mogę coś doradzić to zobacz na zalando kolekcję nike plus. Niestety sprzątnęli mi sprzed nosa fajną długą różową bluzę uncertain

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • mikams75 10.09.19, 17:48
    dzieki, wlasnie przegladam. A te rozmiary z tej serii sa faktycznie szyte duze? Bo zalando zaleca rozmiar mniejszy, a najmniejszy to 44/46. To jest wowczas raczej 44 czy 46? Kiedys zamowilam cos z serii active by zizzi, calkiem niezle, polecam. Z doborem gory nie mam problemu, ale ze spodniami jest fatalnie. Jak sa wieksze, to zjezdzaja z tylka, wiekszosc sportowych ubran jest szyta na prosto i stan jest za niski. Jak mniejsze, to tez zjezdzaja i wpijaja sie w boczki a na dodatek jak sa naciagniete to zaczynaja przeswitywac na tylku.
  • chicarica 10.09.19, 18:11
    Dla mnie większość ciuchów z rynku europejskiego jest lekko za duża, tzn. trzeba brać rozmiar mniejsze. Te nike też bym brała rozmiar mniejsze tzn. 44/46 to będzie raczej 46. Druga opcja: zamawiasz dwa rozmiary i potem odsyłasz ten który nie pasuje.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • daniela34 10.09.19, 17:37
    Modelce współczuję, bo ewidentnie oprócz nadwagi ma problem z obrzękiem - wystarczy porównać gorną i dolną część ciała.
  • chicarica 10.09.19, 17:43
    Oczywiście że tak. Lipedema jak nic. Ale dla prymitywnych chamów jest grubą babą i promuje otyłość.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • cleod 10.09.19, 19:03
    To po co wstawiać zdjęcia na publiczne portale? Ja też nie wyglądam jak modelka więc by uniknąć złośliwych komentarzy w sieci z ust przypadkowych komentatorów po prostu ich nie wstawiam. Proste? Proste.
    Jest akcja i jest reakcja.
    Ludzie nie chcą oglądać w sieci (a przynajmniej oglądać i podziwiać) - brzydkich, otyłych, nieatrakcyjnych, mocno starych.
    Taka jest smutna prawda, dlatego do reklam od pampersów po protezy zatrudnia się atrakcyjnych modeli, w swojej klasie wiekowej. Ładne niemowlę, śliczną szczupłą 20-latkę, atrakcyjnego 30-latka do reklamy banku czy atrakcyjną w swojej klasie wiekowej 50-latkę do reklamy Correga Tabs.
  • chicarica 10.09.19, 19:38
    JA CHCĘ oglądać. Również dlatego, że chcę wiedzieć jak taki ciuch będzie leżeć na mnie, gdy go kupię. A że mam w kieszeni parę stówek do wydania na legginsy i bluzy, to firma Nike poszła mi na rękę i sfotografowała je na modelkach o moim kształcie ciała na przykład.
    Nie jesteś klientem docelowym tego produktu, ja jestem i życzę go sobie oglądać na grubej modelce, tak grubej jak ja. A ty możesz sobie siedzieć w norze i nie patrzeć.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • 35wcieniu 10.09.19, 19:43
    Mowisz? Dlaczego zatem Dove odnotowało niesamowity skok sprzedaży po pierwszych spotach z nie-modelkami? I kolejne skoki przy kolejnych kampaniach, np. z cyklu real beauty, gdzie pokazało najzwyklejsze kobiety, ani ładne ani brzydkie, ani grube ani chude, normalne, jak większość na ulicy.
    Obaliło tym samym mit o tym co to niby chcą oglądać ludzie i czym można sprzedać produkt.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • fragile_f 10.09.19, 20:35
    Chyba zartujesz - jest masa firm np. produkujacych bieliznę (z polskich Ewa Michalak, zagranicznych jest masa), ktore nie dosc ze wybieraja wieksze modelki, to jeszcze takie z rozstepami, cellulitem czy innymi oznakami tego, ze sa zywe i zrobione z miesa i skory, a nie plastiku. I wiesz co? 95% konentarzy jest typy 'ooo dziękuję za te zdjęcia, tez mam faldki/nierowna skore/blizny, biore 3 sztuki od reki'.

    --
    Fragile
  • konsta-is-me 11.09.19, 04:38
    Nie, ja chce ogladac normalnych ludzi w reklamach.
    Chce zeby ciuch prezentowala modelka o wzrocie 170 i rozmiarze odpowiednim do ubrania, rowniez 44 np.
    Nie chce podziwiac, po co mi to ?
    Reklama ma nie polegac na poddziwianiu, reklama ma mi wmowic -ty tez bedziesz tak wygladac jesli kupisz nasz produkt.
    Problem kiedy przekracza granice smiesznosci i pokazuje ciuchy w rozmiarze 46 na modelce w rozmiarze 36.
    Albo siwe 25-latki.
  • madami 12.09.19, 21:24
    Ja bym chciała aby dany ciuch był prezentowany w trzech rozmiarach, małym, średnim i dużym - wtedy dopiero zobaczymy jak on się naprawdę układa, i na kobiecie co ma piersi i biodra tez.
  • yuka12 11.09.19, 05:41
    Hłe, hłe, zapraszam do UK. Tutaj od groma reklam z ludźmi normalnymi, które się da radę oglądać. Te wyidealizowane modelki są najczęściej w reklamach zagranicznych.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • majenkir 11.09.19, 04:49
    chicarica napisała:
    > Daję linka i od razu mówię, jak ktoś ma zamiar wypisywać na temat nieidealnego ciała modelki jakieś hejty, to niech nawet nie wchodzi


    Czy ona ma majtki siliconowe powiekszajace tylek? Przy takiej otylosci nie jest mozliwe miec takie posladki....


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • konsta-is-me 11.09.19, 05:53
    Bzdura, niby dlaczego ??
    Zreszta przeciez jest wypozowana i wiadomo ze wybrali modelke z w miare jedrnym tylkiem itd.
  • majenkir 11.09.19, 15:32
    Bo niestety widzialam wiele grubych dziewczyn w legginsach i zadna nie ma jedrnego tylka. Nawet ta, pozal sie borze, gwiaza Tess Holliday wyglada tak
    https://healthyceleb.com/wp-content/uploads/2016/12/Tess-Holliday-in-bikini-for-Simply-Be-in-2015.jpg

    A ten tylek w legginsach po prostu jest fake.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chicarica