Dodaj do ulubionych

WF pompki za karę

11.09.19, 13:00
U bombelka w szkole pan od WF jako metodę motywacyjną stosuje "karne pompki".
Jesteś ostatni/a, najwolniejszy/a, w druzynie która przegrała to robisz pompki które mają na przyszłość zmotywować bombelki do większego wysiłku.
Co emamy na takie metody?
Edytor zaawansowany
  • bialeem 11.09.19, 13:01
    Zmotywowałabym takiego trepa patelnią. Jak nie zmądrzeje od teflonowej, to stalową, jak od stalowej to żeliwną.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • iwoniaw 11.09.19, 13:03
    jako metodę motywacyjną stosuje "karne pompki"

    Mnie by ta metoda bardzo skutecznie zmotywowała do pozyskania w dowolny, legalny bądź nie, sposób zwolnienia z wf-u do końca roku big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • simply_z 11.09.19, 13:04
    a no tak..a potem rosna lamagi..
  • iwoniaw 11.09.19, 13:08
    No nie da się ukryć, że rosną - i że niemały wpływ na to ma właśnie takie jak opisane "motywowanie" przez szkolnych wuefistów. Iluż ja znam ludzi, którzy w szkole unikali wuefu (który był dla nich nieustającym poniżaniem, upokarzaniem i katorgą, zamiast okazją do ruchu i rozwoju fizycznego), którzy dopiero jako dorośli odkryli, że sport może być fajny i przyjemny... Zaprawdę, Pratchett miał rację, że w piekle dla nauczycieli wuefiści mają swój własny, specjalny krąg big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • jehanette 11.09.19, 13:42
    I robią tam karne pompki! big_grin

    --
    Error 404
  • iwoniaw 11.09.19, 13:46
    big_grin

    Niektórym by nie zaszkodziło, do dziś pamiętam pańcię, która prowadziła lekcję wf-u na obcasach, w minispódnicy i obwieszona pięcioma kilogramami biżuterii - w życiu nie zademonstrowała, jak poprawnie wykonać jakiekolwiek ćwiczenie. Za to wpisywać pały za nieprawidłowe wykonanie tegoż umiała doskonale, podobnie jak wymyślać "motywacje" w stylu opisanych w poście startowym.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • jehanette 11.09.19, 14:36
    Moi wuefiści z podstawówki palili jak smoki.

    --
    Error 404
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:48
    O boże, wejście do "kantorka" było w liceum wyzwaniem nawet dla klasowych palaczy big_grin

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ultimate.strike 11.09.19, 14:49
    Sporty zapewne. Wtedy uważano fajki za zdrowe i sportowe, teraz uważa się spodnie za zdrowe i męskie.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • ultimate.strike 11.09.19, 15:07
    Moda się zmienia, głupota jest constans.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • aerra 11.09.19, 17:45
    Męskie? A damskie spodnie też uważa się za męskie?
    I zdrowe? W życiu nie spotkałam się z tym, żeby jakiś użytkownik spodni określał je jako zdrowe (niezdrowe również, dla ścisłości).
    Wygodne, jasne. Praktyczne, jak najbardziej. Ale zdrowe i męskie?
    Przedawkowałeś coś znowu.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • ultimate.strike 13.09.19, 11:48
    Damskie spodnie też uważano za męskie i właściwie nadal się uważa. Dają feministkom męską władzę, męskie stanowiska.
    Wygodne spodnie oczywiście nie są, no i są niezdrowe, co udowodniono. Ale, ponieważ są feministycznym symbolem władzy postanowiono społeczeństwo o konsekwencjach informować w bardzo reglamentowany sposób. Np. na wielu portalach,, nawet polskich podano anegdotyczny dowód Erwina Kompanje, ze spodnie obniżają płodność, a już taki uzyskany za pomocą termometru, niepodważalny dowód na to, że spodnie nie tylko obniżają męską płodność ale też powodują raka u noszącego oraz wszelkie możliwe choroby cywilizacyjne w kolejnym pokoleniu poostał na stronach RBM Journal nikt o nim nigdzie nie wspomniał.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • ultimate.strike 13.09.19, 11:53
    Nie ot żebym wierzył w spiski, ale ta wiedza obecnie politycznie nie pasuje, teraz lesze mają być spodnie i już, co widać na przykładzie działań dyrektora Lewes Priory School. no i Twoje bahjdurzenie o rzekomej wygodzie i praktyczności spodni się dobrze w panujący trend wpisuje.
    Niedawno rozmawiałem z koleżanką, strasznie się dziwiła jak spódnica może być wygodna. Zapytałem, czy kiedykolwiek w spódnicy chodziła, odpowiedziała, że była raz i było niewygdnie. Podrążyłem jeszcze trochę temat i przyznała, że była w knajpie w bardzo krótkiej, obcisłej miniówce i nie mogła przez to siedzieć, musiała biedna stać. Następnie zmieniła sobie, tak alogicznie dwa kwantyfikatory i jej wyszło, że wszystkie spódnice zawsze są niewygodne. smile

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • simply_z 11.09.19, 14:04
    a to inna sprawa, zreszta kto normalny studiuje, zeby byc nauczycielem wf? plizz, iq slimaka.
  • edelstein 11.09.19, 16:45
    Znam taka osobe,kocha sport i kocha uczyc.Jest b.zaangazowana.Utworzyla extra druzyny.Jezdzi z dzieciakami na zawody roznego rodzaju itd.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ira_08 11.09.19, 18:14
    Głównie przez kretyńskich wuefistów. W szkole unikałam WF-u i szczerze go nienawidziłam. Dopiero po studiach odkryłam, jaką radość może dawać sport - właśnie szykuję się do swojego 6. maratonu i bynajmniej nie biegam ich w granicach limitu czasowego wink

    Karne pompki za złe zachowanie na WF? Spoko. "Kara" za bycie najwolniejszym, nawet jeśli trzeba w to włożyć wiele wysiłku? No faktycznie, idealny sposób, żeby wychować fit-maniaka big_grin
  • boogiecat 12.09.19, 17:43
    uczen nie lubiacy sportu i tak go nie pokocha na wuefie, a wiekszosc ludzi odkryla, ze sport jest naprawde fajny dopiero w doroslym wieku, bo sobie wtedy ten sport sama wybrala, i ludzi do uprawiania oraz czas i rytm

    ja na wuefie nienawidzilam biegac, mimo ze pan byl ok, a dzisiaj np. "odkrylam radosc z biegania", bo mi nikt nie kazal

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • z_lasu 11.09.19, 13:04
    Karne pompki - OK, szukanie kozła ofiarnego - nie OK.
  • alpepe 11.09.19, 13:04
    Znałam to z przysiadami, stara szkoła, w sumie chodzi tylko o to, by ktoś więcej ćwiczył.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • berdebul 11.09.19, 13:05
    Informuję pana, że jest chooojowym nauczyciele, następnie organizuję zwolnienie z wf.
  • hanusinamama 11.09.19, 13:29
    Pan od wf'u ma w de i twoją opinie oraz zwolnienie twojego dziubdziusia. Pan od wfu jest sprawny fizycznie, czy twoja ratorośl będzie sprawna juz go interesowąc nie będzie. Własnie odebrałam dziecko ze szkoły, obok mamusia 3klasisty opierniczyła wfiste ze jej dziubek tak ćwiczył ze się spocił i ze ona go z wfu wypisuje...
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:41
    Odbierasz dziecko ze szkoły i masz czas w tym czasie walić posty na forumie.
    Aaaa nie po prostu trzeba było ubarwić historię...
  • hanusinamama 11.09.19, 13:56
    Nie odebrałam godzine temu. Pracuje z domu. Teraz pije kawe i czytam forum...jakies jeszcze pytania?
  • tifa_lockhart 11.09.19, 14:10
    No to nie własnie tylko godzinę temu.
  • hanusinamama 11.09.19, 14:17
    Dla mnie własnie. Odebrałam, przywiozłam, zjadłam kanapkę, pije kawe i czytam forum...dla mnie własnie.
  • komorka25 13.09.19, 10:47
    Taaa, mam pytanie - co to jest ratorośl?
  • piataziuta 11.09.19, 14:48
    >Własnie odebrałam dziecko ze szkoły, obok mamusia 3klasisty opierniczyła wfiste ze jej dziubek tak ćwiczył ze się spocił i >ze ona go z wfu wypisuje...

    big_grin
    Ojp, co za czasy.
  • little_fish 11.09.19, 14:57
    Ale nie widzisz różnicy między spoceniem się na wuefie (i awanturą o to) a robieniem karnych pompek, bo twoja drużyna przegrała?
  • piataziuta 11.09.19, 15:10
    Nie ma nic złego w karnych pompkach ZWŁASZCZA dla drużyny (przegranej). To po prostu dodatkowe ćwiczenia.
  • little_fish 11.09.19, 15:22
    Kara jest za przewinienie.
  • piataziuta 11.09.19, 15:23
    Czyli jak nic, trzeba zwolnić dziubdziusie z wuefu, bo pan niesprawiedliwy.
  • little_fish 11.09.19, 15:40
    Nie, raczej nakłonić pana do zmiany sposobu motywowania uczniów. Nikt tak skutecznie nie potrafi zniechęcić dziecka do sportu ja wuefista idiota
  • piataziuta 11.09.19, 16:41
    >Nikt tak skutecznie nie potrafi zniechęcić dziecka do sportu ja wuefista idiota

    Ależ to zupełna nieprawda!
    Wuefista-idiota ma naprawdę niewielki wpływ na życie dziecka i jego podejście do sportu.

    Za to przewrażliwiona, nadgorliwa mamuśka, lecąca robić do szkoły dżihad o to, że dziecko zrobiło karne pompki - to jest właśnie TO, co jest najbardziej dla dziecka szkodliwe.
    Zastanów się - czego to uczy dziecko?
    No bo nie właściwego podejścia do sprawiedliwości w zakresie kar i nagród.
    Taka mamusia właśnie tworzy kolejną jednostkę coraz bardziej roszczeniowego pokolenia - pokolenia nieprzyzwyczajone do najmniejszego wysiłku, a oczekującego, że czy się stoi czy się leży, wszystko się należy, a jak nie to się zrobi dżihad.
  • 35wcieniu 11.09.19, 16:57
    Pisałam niżej: moja matka wyznawała zasadę: "nie ma żadnych zwolnien, rób jak możesz". No więc robiłam jak mogłam, wylewałam z siebie poty na tym wfie, byłam za to karana "delfinami" i pompkami i wybierana do składów jako ostatnia, co było dla mnie zawsze bardzo przykre.
    Posiadanie zwolnienia z wfu do końca szkoły średniej było moim największym marzeniem, bo uznawałam i nadal uznaję za dużą niesprawiedliwość że koleżanki, które miały bardziej wyluzowane matki mogły siedzieć na ławce i gadać, a ja się męczyłam i jeszcze dostawałam za to kary. Zdobycie wpisu z wfu na 1 roku studiów było dla mnie dużo radośniejszym wydarzeniem niż obrona.
    A o mojej niechęci do sportu w życiu doroslym pisałam masę razy.
    "Zupełna nieprawda", zaiste.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • piataziuta 11.09.19, 17:15
    35wcieniu,
    gorsze były te delfiny i pompki, czy to, że byłaś wybierana do składów ostatnia?
  • milka_milka 11.09.19, 17:08
    Ma ogromny. Ja dzięki takim idiotom przekonałam się do sportu dopiero jako dorosła osoba, bo niestety całą podstawówkę i lo miałam do czynienia z tego pokroju wuefistami.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • little_fish 11.09.19, 17:34
    Rodzic ma prawo być idiotą, nie lubić sportu i nie wiedzieć jak zachęcić do niego dziecko. Natomiast od nauczyciela wymagam jednak pewnego profesjonalizmu.
  • triss_merigold6 11.09.19, 17:38
    Mam mniejsze oczekiwania: od wf-istów oczekuję, żeby nie szkodzili.
    Przy czym, przez ostatnie lata podstawówki mój syn kochał pana od wf-u z wzajemnością, bo wydolnością i sprawnością fizyczną mocno wyprzedzał inne dzieci. Zasługa regularnych treningów poza szkołą.
  • ira_08 11.09.19, 18:18
    >Ależ to zupełna nieprawda!
    Wuefista-idiota ma naprawdę niewielki wpływ na życie dziecka i jego podejście do sportu.

    Ma ogromny wpływ. Wiele z lewych zwolnień z WF to nie wynik lenistwa, tylko właśnie nauczycieli-kretynów.

    >Zastanów się - czego to uczy dziecko?

    Żeby olewać kretynów. Że kiedy ktoś mający władzę wymyśla idiotyzmy, to się protestuje, a nie karnie wykonuje rozkazy.
  • malia 11.09.19, 16:17
    A jak dziecko jest słabsze fizycznie ( bo musisz wiedzieć, że są takie dzieci, mające różne ograniczenia ) to będzie na oczach innych co lekcję robiło karne pompki bo jest najsłabsze w grupie.
    A jak masz dziecko słabe matematycznie to zrobi też karne pompki na matmie.
    I z pewnością go to zachęci do sportu
  • berdebul 11.09.19, 16:08
    Przeciez to jest odpowiedzialność zbiorowa. Bardzo słaby pomysł z pedagogicznego punktu widzenia. Czy nawet trenerskiego i budowania drużyn. Normalni ludzie tak nie robią.
  • bo_ob 11.09.19, 13:07
    A co jest złego w pompkach?
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:10
    Jakby to napisać. Już wiem. Nie zrozumiałaś treści posta startowego.
  • bo_ob 11.09.19, 13:14
    Być może. Zrozumiałam, że uczeń słaby fizycznie lub najbardziej leniwy miał robić pompki. Lepiej by było, gdyby miał robić przysiady?
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:23
    Lepiej byłoby nagradzać najlepszych niż poniżać najsłabszych.
    Czy na igrzyskach olimpjskich najlepsi dostają medale czy najslabsi są smagani rózgami?
  • bo_ob 11.09.19, 13:28
    A co robić z najsłabszymi?
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:37
    Jesli zajęcia prowadzi fachowiec powienien wyłapać co zrobić żeby u dzieci rozwijać sprawność fizyczną.
  • bo_ob 11.09.19, 13:40
    Pewnie uznał, nie bez racji, że pompki poprawiają sprawność fizyczną.
  • iwoniaw 11.09.19, 13:43
    co robić z najsłabszymi?

    Np. Spartanie porzucali w górach Tajgetu big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bo_ob 11.09.19, 13:46
    Dziś dostają zwolnienia z wuefu, jest postęp smile
  • hanusinamama 11.09.19, 13:30
    Ale dzieciak nie był smagany...miał zrobic pompki. Moze zmiast rozkminiać co zrobic z nauczycielem zabrać sie za sprawność własnego dziecka. Wolno biega- pobiegać z nim, słabo skacze- pocwiczyć...
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:40
    Nie miał robić ich jako formy rozwoju tylko jako karę.
    Niech nauczyciel tak prowadzi zajęcią żeby rozwijać tych najsłabszych. Jak tego nie potrafi to na koniec można by go ukarać. Np jak ktoś wyzej napisał pizgnać typa patelnią przez pusty łeb.
  • hanusinamama 11.09.19, 13:49
    MOzna pewnie. Włsnie odebrałam dziecko ze szkoły. Z wfu wracała klasa 2 lub 3. I mamusia opierdzielała wfiste rózno ze jej syn sie spocił na wfie. Ze ona go z wfu wypisuje...co to za zajęcia zeby dziecko takie zasapane wracało. Dodam ze chłopec rzeczywiscie był troche bardziej zasapany niz reszta klasy...ale tez ze 2 razy grubszy. I tak sie zastanawiam komu ona na złość zrobi wypisując z wfu to dziecko?
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:39
    Tobie, bo musisz o tym pisać, w tym wątku już drugi raz.
    Tłumaczę: karanie dziecka za to że nie może biec szybciej nie jest analogią do sytuacji, w której matka nie chce żeby dziecko się spociło na wfie. Więc piszesz o tym już któryś raz - nadal bez związku z tematem.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • berdebul 11.09.19, 16:16
    Wystarczy, że ma astmę i bierze sterydy...🙄🙄🙄
  • luska1973 11.09.19, 14:07
    A to jest jakiś obowiązek szybkiego biegania?
  • hanusinamama 11.09.19, 14:18
    A nie....pewnie ze nie. Z wfu zwolnić mozna...po co sie męczyć.
  • berdebul 11.09.19, 16:11
    Ale czaisz, że pewnych ograniczeń nie przeskoczysz? Mozesz dzieciaka katować godzinami, ale jak nie ma predyspozycji, to wyżej pewnej granicy nie pociśniesz.
  • eliszka25 11.09.19, 17:24
    hanusinamama napisała:

    > Ale dzieciak nie był smagany...miał zrobic pompki. Moze zmiast rozkminiać co zr
    > obic z nauczycielem zabrać sie za sprawność własnego dziecka. Wolno biega- pobi
    > egać z nim, słabo skacze- pocwiczyć...

    Ale rozumiesz, że nie wszyscy mają jednakowe talenty? Jeden biega szybko, inny jest wytrzymały, trzeci silny, a czwarty skoczny. Nie da się być najlepszym ze wszystkiego. Zawsze ktoś będzie najlepszy, a ktoś inny najgorszy. Zrozumiałabym karę za to, że ktoś przeszkadza na lekcji czy olewa polecenia, ale nie za to, że nie może szybciej pobiec. Poza tym bardzo często ten ostatni musi włożyć w ten bieg dużo więcej wysiłku niż ten, któremu bieganie przychodzi łatwo i zawsze jest pierwszy. Dlaczego ma być za swój wysiłek dodatkowo jeszcze karany?
  • jehanette 11.09.19, 13:41
    Najlepiej to by było doceniać uczniów za osiągnięcia, a nagradzać wtedy jeśli występują jako zawodnicy na zawodach, obojętne na jakim poziomie. Akurat wychowanie fizyczne to "przedmiot" który jak żaden inny powinien się koncentrować na osobistych osiągnięciach uczniów a nie porównywać ich między sobą.

    --
    Error 404
  • 45rtg 11.09.19, 13:53
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Lepiej byłoby nagradzać najlepszych niż poniżać najsłabszych.
    > Czy na igrzyskach olimpjskich najlepsi dostają medale czy najslabsi są smagani
    > rózgami?

    Na igrzyskach olimpijskich są wyłącznie tacy, którym zależy, żeby być najlepszymi. Na lekcjiach WF są głownie tacy, którym zależy, żeby jak najszybciej odbębnić lekcję i wrócić do smartfona. Ciekawe, czym byś ich chciała pozytywnie zmotywować. Snickers dla pierwszego, który dobiegnie?
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:57
    W szkolnej skali ocen nie występuje ocena "Snickers"
  • 45rtg 11.09.19, 14:05
    tifa_lockhart napisał(a):

    > W szkolnej skali ocen nie występuje ocena "Snickers"

    Czyli sama nie masz ani cienia pomysłu, ale poburczeć sobie lubisz.
  • tifa_lockhart 11.09.19, 14:09
    Skala ocen to 1-6.
    Nie ja jestem wuefistą. Nie moją rolą jest mieć pomysły.
  • aerra 11.09.19, 17:50
    U nas jest bardzo prosta motywacja - wygrana drużyna (wygrana osoba, jeśli indywidualnie) wybiera grę na koniec zajęć. Da się?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • little_fish 11.09.19, 17:54
    Oczywiście że się da. Od dawna wiadomo, że marchewka działa lepiej niż kijek.
  • ultimate.strike 14.09.19, 00:15
    Marchewka kosztuje, kijki są za darmo.

    --
    Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
  • piataziuta 11.09.19, 14:51
    >Lepiej byłoby nagradzać najlepszych niż poniżać najsłabszych.
    >Czy na igrzyskach olimpjskich najlepsi dostają medale czy najslabsi są smagani rózgami?

    Popatrz na to trochę inaczej.
    Uczeń, który nauczył się do sprawdzianu i zaliczył go na 5 - ma wolne.
    Uczeń, który zaliczył sprawdzian najsłabiej z całej klasy, musi poświęcić drugie tyle czasu na naukę i zaliczyć poprawkę.
    I to są te karne pompki.
  • little_fish 11.09.19, 15:04
    Nie, to nie jest to samo. To samo byłoby gdyby uczeń musiał przyjść i zaliczyć drugi raz ten bieg/rzut/skok. I pewnie w międzyczasie poćwiczyć. A nie pod koniec lekcji robić karne pompki. Zwłaszcza jeśli robi je za to, że jego drużyna przegrała, na co niekoniecznie miał duży wpływ.
  • piataziuta 11.09.19, 15:16
    Zajęcia dodatkowe dla dziecka który słabo ćwiczy, powinni zorganizować rodzice, a nie wuefista.
    Wuefista "wlepia" pompki.
    Naprawdę, pompki to nic takiego.
    A już zwłaszcza w przypadku karnych pompek dla całej drużyny.
    Oburzacie się co najmniej, jakby te pompki to było znęcanie się na miarę klęczenia w kącie na grochu. Tymczasem to tylko zwykłe ćwiczenie, bardzo pożyteczne.

    W sumie to sama zrobię pompki, zamiast z wami gadać.
  • ira_08 11.09.19, 18:36
    Nie chodzi o sam fakt ćwiczeń, tylko o formę KARY. Za coś, co od człowieka nie zależy. To nie są pompki, które mają wpłynąć na rozwój tych dzieci (bo człowiek słaby fizycznie nie zrobi pompki...), to kara. Oczywiście, że kilka pompek krzywdy nie zrobi, ale psychicznie boli kara, jeśli dostajesz ją pomimo starań. To tak, jakby na muzyce karać gorzej śpiewające dzieci. I tak obrzydza się sport w tyjącym na potęgę społeczeństwie.
  • ira_08 11.09.19, 18:32
    Ale brniesz...

    >Uczeń, który nauczył się do sprawdzianu i zaliczył go na 5 - ma wolne.
    >Uczeń, który zaliczył sprawdzian najsłabiej z całej klasy, musi poświęcić drugie tyle czasu na naukę i zaliczyć poprawkę.

    Nie. Analogia byłaby wtedy, kiedy jeden uczeń dostaje 5, a drugi uczeń dostaje 4 i za tę 4 musi zrobić 10 karnych zadań. Bo widzisz - poprawkę trzeba zaliczyć, jak się sprawdzian napisze na 1. Nie jak się napisze go najsłabiej w klasie. Jak wszyscy dostaną 5 a jedna osoba 4, to ona wcale go nie musi zaliczać drugi raz. Łapiesz różnicę?

    Ponadto tu nie mamy opisanej sytuacji, w której dziecko nie potrafi wrzucić piłki do kosza i uczy się do skutku. Tu mamy pompki za karę. ZA KARĘ, za to, że się jest po prostu słabszym fizycznie. Nie za to, że czegoś nie zrobiło (tu może pasować analogia do 1 z matmy), ale za to, że zrobiło gorzej (czyli analogia do 3 z matmy). Bo akurat WF to nie jest przedmiot, którego się nauczysz, a przedmiot, w którym wiele zależy od predyspozycji. Nie zrobisz z Mo Farah drugiego Usaina Bolta, chociaż obydwaj biegają. Pamiętam, że w podstawówce byłam najsłabsza w zawodach biegowych, a baba nas wyścigami non-stop katowała. Dopiero jako 25-latka odkryłam, że "moje" są sporty wytrzymałościowe i biegam długodystansowo. Z sukcesami zresztą.

  • majenkir 11.09.19, 15:43
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Lepiej byłoby nagradzać najlepszych niż poniżać najsłabszych.
    > Czy na igrzyskach olimpjskich najlepsi dostają medale czy najslabsi są smagani
    > rózgami?

    Dostaja najlepsi, ktorzy byli, jak to ladnie okreslilas, smagani rozgami wink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • ichi51e 11.09.19, 14:52
    Ze malo ktore dziecko dobrze je robi?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • piataziuta 11.09.19, 15:18
    To, że mało które dziecko dobrze robi pompki, to nie wina pompek.
    Więc twoja odpowiedź na "co jest złego w pompkach" nie ma za bardzo sensu.

    Dodatkowo, lepiej zrobić kilka słabych (niepoprawnych) pompek, niż wcale ich nie robić.
  • piataziuta 11.09.19, 15:22
    I jeszcze jedno:
    pompka dla szczupłego dziecka z niezbyt rozwiniętymi mięśniami, nie jest tak obciążająca, jak dla jego matki, która jest ciężka i pozbawiona mięśni, bo w swoim życiu unikała pompek i innych ćwiczeń jak ognia.
  • little_fish 11.09.19, 15:43
    A skąd wiesz jaką masę i kondycję stawowo-mięśniową ma dziecko, które te pompki musiało robić. Może się okazać, że ten nastolatek jest cięższy niż niejedna ematka
  • majenkir 11.09.19, 15:44
    Tym bardziej pare dodatkowych pompek mu sie przyda wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • little_fish 11.09.19, 15:55
    Zacznie szybciej biegać czy lepiej grać w dwa ognie?
  • matacznik 11.09.19, 13:07
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Co emamy na takie metody?
    >
    Pan jest niemodny. Teraz stosuje się burpees.
  • edelstein 11.09.19, 13:11
    Bez sensu, chyba ze te karne pompki to za robienie z siebie pajaca i olewanie nauczyciela.Dziubdzius sie nie przyzna, je narozrabial

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:13
    Bombelek nie robił tych pompek(był trzeci) tylko mi o tym powiedział.
    Pomki robiła koleżanka i kolega bombelka bo byli ostatni.
  • piataziuta 11.09.19, 14:23
    To powiedz dziecku, żeby ćwiczyło pompki w domu, w razie jakby zdarzyło mu się być ostatnim.
    Prawidłowe, z lekkością robione pompki przyćmią przegraną.
  • boogiecat 12.09.19, 20:48
    O, naprawde nadajesz sie na bycie mamusiom lub tatusiem; moja corka miala dosc analogiczna sytuacje na basenie- byl program do zaliczenia i facet ja « gnebil » o jeden punkt, ktorego za cholere jej sie nie udawalo wykonac, a im bardziej jej sie nie udawalo, tym wiecej miala dodatkowych innych cwiczen w zastepstwie; w koncu ja wzial ojciec kilka razy na basen, pokazal powoli co i jak, tak ze sie nauczyla i nawet jej sie spodobalo, a facet od basenu ze lzami w oczach jej gratulowal « na oczach calej klasy » i byl pewien, ze to jego zasluga
    Dziecko sie nauczylo, ze nie mozna sie od razu poddawac, ze mozna wygrac z « silniejszym » i mu pokazac kto tu rzadzi metoda pokojowa i z pozytkiem dla samego siebie, i ze sie nie zaczyna od szukania winnych swoich niepowodzen na zewnatrz tylko sie nad soba pracuje

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ophelia78 11.09.19, 13:11
    Karne - czyli jako kara za niesubordynację, typu nawalanie piłką, gdy ma się słuchać, wyzywanie się, jakieś niesportowe zachowania - ok, nie ma problemu. Ale sytuacja, ze masz karę, bo jesteś ostatni / najsłabszy / najwolniejszy, to nie kara za winy, tylko upokarzanie, i to publiczne.
    Pogadałybm z wychowawcą.
  • grey_delphinum 11.09.19, 13:27
    Moj syn.po robieniu m.in. setek karnych przysiadow na zajęciach i obozach pilki nożnej ma tak zrąbane kolana, ze kilka miesięcy chodził na rehabilitację. Oczywiście na treningi piłki juz nie uczęszcza, wybral taka dyscyplinę sportu i trenera, ktory umie prawidlowo motywowac do wysilku.
    Karne pompki i przysiady to beznadziejne metody "motywacji" - upokarzające, szkodzące zdrowiu mlodych ludzi i zrażające ich do sportu.
  • grey_delphinum 11.09.19, 13:29
    A, syn mial te kary, bo np. nie strzelil gola w meczu, a mial dobrą pozycję itp. Nie chodzi o niesubordynację.
  • edelstein 11.09.19, 13:35
    Moj syn raz w zyciu musial karne pompki robic, a trenuje juz dlugo

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • jehanette 11.09.19, 13:39
    Metody sprzed 100 lat sad

    --
    Error 404
  • raczek-nieboraczek 11.09.19, 13:52
    u syna też były takie metody,
    chłopaki robili tych pompek więcej niż zadane i kara okazała się bez sensu
  • lauren6 11.09.19, 13:54
    Pan znalazł świetny sposób na to by dzieci znienawidziły wszelki sport. Nauczyciel idiota.
  • triss_merigold6 11.09.19, 14:30
    Zgadzam się. Idiota.
  • piataziuta 11.09.19, 13:57
    Co za dramat!
    Dziubdziuś się spoci!

    Ile ma lat ten Dziubdziuś? Niech zgadnę? 15?
  • tifa_lockhart 11.09.19, 13:59
    Nie dziubdziuś tylko bombelek. Nie ma 15 lat.
  • piataziuta 11.09.19, 14:16
    14 znaczy?

    A czy zamiast bić pianę, że trener kazał robić pompki - które są bardzo rozwijającym ćwiczeniem, nie powinnaś przypadkiem martwić sie niskim poziomem sportowym swojego dziecka?

    Sport to bardzo ważny element potrzebny do rozwoju człowieka, zwłaszcza młodego.
  • tifa_lockhart 11.09.19, 14:21
    Te pompki mają być formą kary.
    Martwię się, że nauczycielem klasy bombelka jest facet ze zjebanym deklem.
  • piataziuta 11.09.19, 14:31
    Za dużo się martwisz.
    A jeśli już musisz, to chociaż kryj się z tym przed dzieckiem, bo twoje namierne martwienie bardziej mu może zaszkodzić niż karne pompki.

    Też robiłam pompki za karę (za spóźnienia na lekcję), ku uciesze grupy i ku uciesze mojej własnej, gdy po 20 zrobionych pompkach zobaczyłam uniesione ze zdziwienia brwi wuefiski.

    Jakoś traumy z tego powodu nie mam, do dziś się czasem karam pompkami. big_grin :p
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:36
    Ja mam. No, nie traumę, ale po prostu do dziś uważam za niesprawiedliwość.
    Gdyż: na lekcję się człowiek spóźnia z reguły przez własne gapiostwo (wykluczam przygody losowe), a na wfie choćby się zes... nie pobiegnie szybciej niż może, bo.. nie może.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • piataziuta 11.09.19, 14:58
    >Gdyż: na lekcję się człowiek spóźnia z reguły przez własne gapiostwo (wykluczam przygody losowe), a na wfie choćby >się zes... nie pobiegnie szybciej niż może, bo.. nie może.

    Pompki dla dziecka najwolniejszego z 30osobowej grupy, to bardziej pomoc, niż kara.
  • 35wcieniu 11.09.19, 15:00
    Ogromna, powiem Ci! Ogromna! Nic mi w życiu tak nie pomogło jak robienie pompek pod obserwacją 30osobowej klasy.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • piataziuta 11.09.19, 15:06
    Ile razy te pompki robiłaś?
  • droch 11.09.19, 16:06
    > Pompki dla dziecka najwolniejszego z 30osobowej grupy.

    Jak wiadomo, nic tak nie uczy techniki biegania jak dobra, wojskowa pompka.
  • little_fish 11.09.19, 16:08
    Albo gry w kosza
  • piataziuta 11.09.19, 16:29
    >Jak wiadomo, nic tak nie uczy techniki biegania jak dobra, wojskowa pompka.

    Pompki wzmacniają nie tylko mięśnie obręczy barkowej ale też mięśnie brzucha, pleców i pośladków. Więc owszem, mogą pomóc małej ofermie i w bieganiu, i w grze w kosza.
  • droch 11.09.19, 16:38
    Jasne. Pomagają w takim samym stopniu w matematyce, bo trzeba je głośno liczyć.
    Naprawdę nie rozumiesz, że seria pompek nie ma nauczyć ucznia lepszego biegania, ale ma być dla niego karą?
  • piataziuta 11.09.19, 16:55
    Nie, to ty nic nie rozumiesz.
    Główną ideą sportu, jest pokonywanie własnych słabości. Gdy coś nie wychodzi - to trzeba wysilić się dwa razy więcej. I owszem, to nie jest przyjemne, ale hartuje i kształtuje mocniejszy charakter.

    Pod warunkiem, że do szkoły nie przyleci mamusia na odsiecz, krzycząc, że nie pozwala na pompki.



  • droch 11.09.19, 17:04
    > Główną ideą sportu, jest pokonywanie własnych słabości.

    Baron de Coubertin nie zgodziłby się z Tobą. Najważniejsza nauka płynąca z uprawiania sportu to "ważny jest udział, nie zwycięstwo".

    > Pod warunkiem, że do szkoły nie przyleci mamusia na odsiecz, krzycząc, że nie pozwala na pompki.

    Szanujący się rodzic nie pozwoliłby na publiczne karanie swojego dziecka za wynik w rywalizacji sportowej.
  • 35wcieniu 11.09.19, 17:16
    Moja matka była nieszanującym się rodzicem, bo pozwalała. A i tak nie zauważyłam żeby szkolny wf i wszelkie na nim niepowodzenia coś we mnie zahartowały lub wykształciły. Poza obrzydzeniem do sportu może.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • triss_merigold6 11.09.19, 17:32
    Cóż, Ty nie rozumiesz celów, jakim ma służyć w szkole przedmiot wychowanie fizyczne.
    To nie to samo, co sport zawodowy, czy nawet na poziomie amatorskim w klubie.
  • little_fish 11.09.19, 17:38
    Ależ niech pokonuje własne słabości, niech trenuje, niech się wysila, niech go nauczyciel zachęci do tego by po lekcjach przyszedł poćwiczyć pod okiem tegoż nauczyciela, niech chodzi na sks. Ale publiczna kara? Za coś, co być może jest dla dziecka nie do przeskoczenia?
  • piataziuta 11.09.19, 21:06
    >Ależ niech pokonuje własne słabości, niech trenuje, niech się wysila, niech go nauczyciel zachęci do tego by >po lekcjach przyszedł poćwiczyć pod okiem tegoż nauczyciela, niech chodzi na sks. Ale publiczna kara? Za >coś, co być może jest dla dziecka nie do przeskoczenia

    Zmiękczasz moje serce tym wpisem little_fish, niemniej, te pompeczki po biegu/meczu to nie jest coś tak drastycznego dla ucznia, co by było warte całego wątku emateczek.
    Bardziej skandaliczne jest takie wychowywanie dziecka - nie uważasz?
  • little_fish 11.09.19, 21:34
    Jakie wychowanie? Takie, że publiczne wykonywanie ćwiczeń fizycznych za karę jest dla niego nieprzyjemne? No sorry, ale dla mnie to też jest nie do przyjęcia
  • bialeem 11.09.19, 18:05
    Ona nie była "ofermą" więc nie uważa, że karanie "małych oferm" jest czymś złym. Zrobiłabym takiej ofermie z biologii czy chemii (osoby, które wykazują zacięcie do sportów jakoś często są ofermami z normalnych przedmiotów) pokazowy teścik na oczach wszystkich i tak co lekcję póki się oferma niewyuczalna nie nauczy cyklu krebsa do recytacji wyrwana w nocy. W końcu oferma więc jej taki motywator na pewno pomoże w nauce. Co pita? Recytacja, czy patelnia w łeb?

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • piataziuta 11.09.19, 21:00
    "Ona nie była "ofermą" więc nie uważa, że karanie "małych oferm" jest czymś złym. Zrobiłabym takiej ofermie z biologii czy chemii (osoby, które wykazują zacięcie do sportów jakoś często są ofermami z normalnych przedmiotów"

    Jeśli piszesz o mnie biaalem, to po pierwsze - nie byłam najlepsza w sportach - wręcz przeciwnie, byłam słaba w siatkówce, koszykówce i biegach.
    Po drugie byłam dobra z biologii i chemii na tyle, że poszłam do liceum na biol - chem.
    Także cały twój wpis kulą w płot.
  • bialeem 11.09.19, 21:04
    Nie mogłaś być dobra ze wszystkiego więc nie tyle kulą w płot, co perły przed wieprze.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • piataziuta 11.09.19, 21:12
    Podstawówka, eks-gimnazjum i liceum, mają tak niski poziom nauczania, że normalne dziecko jest słabe z czegoś tylko wtedy, gdy nauczyciel przymula.
    Także nie perły przed wieprze, a niezbyt świeże żarło, które wieprz niekoniecznie chce skonsumować.
  • mondovi 11.09.19, 17:56
    Nasuwa mi się analogia. Uczeń, który najsłabiej napisał dyktando z ó/u, pisze na tablicy przy całej klasie dyktando z ch/h. W ramach kary.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • komorka25 13.09.19, 12:40
    No, tobie nie pomogły. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie - zaszkodziły ci na głowę. życie uczy, że w KAŻDEJ grupie są osoby z różnymi możliwościami i predyspozycjami. Twoja kretyńska argumentacja jest mniej więcej rodzaju "jak będzie codziennie śpiewać przez 4 godziny, to się nauczy kontraltem, a nie tylko sopranem".
  • jehanette 11.09.19, 14:40
    Ale co to za przewinienie, że się było ostatnim? Ktoś musi być ostatni. Wszyscy powinni mieć porządną rozgrzewkę, potem być ocenieni za własne postępy - nawet ktoś kto był ostatni może być szybszy od siebie samego sprzed kilku miesięcy, jeśli ćwiczył - a potem mieć porządne rozciąganie.

    --
    Error 404
  • ixiq111 11.09.19, 14:42
    Pamiętam zw swoich młodych lat karne pompki lub przysiady za przeklinanie,
    np. q-rwa!!! - 50 pompek (jak ktoś nie dawał rady, mógł robić na raty).
  • ixiq111 11.09.19, 14:51
    Jeszcze pamiętam kary (indywidualnie dobierane - tak, żeby delikwent miał dość) za wyśmiewanie się z łamag i otyłych, którzy wiadomo, że ćwiczyli gorzej.
    Mogę napisać, że w.w. problem znikał najpóźniej w połowie września.
  • piataziuta 11.09.19, 15:04
    >Pamiętam zw swoich młodych lat karne pompki lub przysiady za przeklinanie,
    >np. q-rwa!!! - 50 pompek (jak ktoś nie dawał rady, mógł robić na raty).

    Ja dostawałam karne ćwiczenia, bo mi było zawsze według trenerki za wesoło.
    Dawała mi te ćwiczenia "Ziuta dodatkowe 30... i jeszcze 20 i jeszcze...", chcąc mi zapewne zmyć ten głupi uśmieszek z twarzy.
    Więc na złość jej robiłam z jeszcze większym uśmieszkiem jeszcze o 5 więcej niż mi dawała - takie moje "fak ju".

  • arwena_11 11.09.19, 18:41
    Ale ty widzisz, że to coś zupełnie innego? Kara za niesubordynację - ok. Kara za to że się było ostatnim - nie ok.
  • piataziuta 11.09.19, 20:27
    Bycie wesołym nie jest niesubordynacją, nie sądzisz?
  • piataziuta 11.09.19, 20:56
    pim
  • triss_merigold6 11.09.19, 14:38
    Nie udzielaj rad w zakresie tematyki, na której się nie znasz.
    Dziecko, które regularnie bywa ostatnie i jest słabe wydolnościowo będzie miało problem z robieniem pompek, zwłaszcza jeśli ma je wykonać prawidłowo i na czas. Jedynym skutkiem owych działań wf-isty będzie skojarzenie wf-u z upokorzeniem i głupim przeciążaniem, a nie zmotywowanie.

    To mówiłam ja, Jarząbek, matka trenujących i wysportowanych dzieci, jeżdżących na obozy stricte sportowe.
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:41
    Ja jako to dziecko, które było wybierane do składów drużyn jako ostatnie i niejednokrotnie robiące pompki za karę, a obecnie nienawidzący sportu dorosły - podpisuję się.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • hanusinamama 11.09.19, 14:42
    Jak rozumiem rodzic nie martwi sie ze dziecko jest słabe wydolnosciowo, nie ma kondycji, majac lat 14 nie umie zrobić pompek? Jak dla mnie zastanawiałabym sie jak poprawić sprawność dziecka...nie po to aby miało z wfu 6 ale zeby było zdrowe i sprawne.
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:45
    Może się martwi, ale co to ma do rzeczy?
    Moja matka zawsze była przeciwniczką zwalniania z lekcji wfu - "zrobisz jak umiesz". No to robiłam jak umiem i byłam karana że biegam za wolno, podczas gdy zwolnione koleżanki siedziały na ławce i plotkowały. Zajebista koncepcja. Szalenie motywująca. Nie, od karnych pompek nie wzrosła mi sprawność.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • jeanny1986 12.09.19, 22:55
    Podpisuje się. Byłam karana w podstawówce i gimnazjum na wf choćby za to, że jako dzieciak miałam na tyle małe dłonie że nie byłam w stanie utrzymać piłki ręcznej na tyle żeby nią dobrze grać. Skończyło się kiedy po postawieniu mnie na bramce w sali gimnastycznej (taka narysowana na scianie) dziewczyna z drużyny przeciwnej 2x większa i wyższa o 30 cm wybiła mi bark. Oceny z wf zawsze obnizaly mi średnią, bo byłam drobna, łatwo miałam kontuzje i bez okularów słabo widziałam. A nauczycielki z wf mieliśmy tragiczne, jedna złamała dziewczynie rękę (blokując jej łokieć w trakcie skoku przez kozła), inna polamala drugiej palce (nastawiajac jeden wybity) Zwolnienie z wf w liceum na początku z powodu zlamanego palca u stopy a potem wyblagane było dla mnie wybawieniem.

    --
    "Mój syn miał świadectwo z wyróżnieniem pierwszy raz, efekt ciężkiej pracy [...] kiedy to został brutalnie uświadomiony, że z takimi ocenami i motywacją grozi mu szkoła branżowa i wypad do tatusia, bo ja nie chcę w domu towarzystwa z męskiej zawodówki." (by triss_merigold6)
  • bialeem 12.09.19, 23:06
    Jeżu.. nikt (prawie) cholibka nie był na tyle duży żeby złapać ręczną w podstawówce. Wiem, chodziłam na sksy. Jedna większa dziewczyna miała rzut taki, że każdy bramkarz z bramki wychodził.
    Na szczęście piłka do kosza była bardziej przylepna, a wfiści nie na tyle rąbnięci żeby łamać komuś kości.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • triss_merigold6 11.09.19, 15:06
    Zapewne nie rozumiesz do czego ma służyć szkolny wf. Otóż ma służyć do zachęcenia dzieci do aktywności fizycznej, wdrożyć potrzebę regularnego ruchu, pokazać rozmaitość ćwiczeń na różne partie mięsni, nauczyć podstaw gier zespołowych etc. Koszarowe metody ww. celom nie sprzyjają.
  • konsta-is-me 13.09.19, 02:43
    Zalezy JAK sie martwi...
    Jesli w znaczeniu"niech len wiecej biega, bo lamaga"...
    A takieradosne bzdury sie pojawialy powyzej.
    Ja malam, oczywiscie wtedy nierozpoznana astme i po kazdym wf-ie wypluwalalm sobie prawie pluca.
    Plus na drugi dzien bylam przeziebiona od latania z mokra , spocona glowa.
  • piataziuta 11.09.19, 15:05
    "Nie udzielaj rad w zakresie tematyki, na której się nie znasz.
    Dziecko, które regularnie bywa ostatnie i jest słabe wydolnościowo będzie miało problem z robieniem pompek, zwłaszcza jeśli ma je wykonać prawidłowo i na czas. Jedynym skutkiem owych działań wf-isty będzie skojarzenie wf-u z upokorzeniem i głupim przeciążaniem, a nie zmotywowanie."

    W takiej sytuacji, największym moim zmartwieniem byłaby słaba kondycja mojego dziecka, a nie wuefista i jego karne pompki.
  • triss_merigold6 11.09.19, 15:10
    Od karnych pompek mu się nie poprawi, zapewniam Cię.
    Zapoznaj się z celami, które ma realizować szkolny wf. Kluczowe jest zachęcenie do aktywności fizycznej, pokazanie że sporty są fajne, że warto się ruszać. Karne pompki dla najsłabszych są doskonale przeciwskuteczne, poza tym, prawdopodobieństwo, że dziecko wykona je prawidłowo jest znikome. Rozumiesz, nawet tej wartości wzmacniania siły nie będą miały.
  • lauren6 11.09.19, 15:37
    > W takiej sytuacji, największym moim zmartwieniem byłaby słaba kondycja mojego dziecka

    Skup się, zamiast wypisywać bzdury.
    Od karnych pompek kondycja się nie poprawi, za to dzieciak znienawidzi sport i WF, który będzie mu się kojarzył z bólem i upokorzeniem. Skończy się na awersji do jakiegokolwiek sportu.

    MĄDRY rodzic pracuje nad kondycją dziecka pokazując, że sport to fajna forma spędzania wolnego czasu, a nie tortura.
  • little_fish 11.09.19, 15:47
    A jeżeli dziecko nie posiada w tym zakresie mądrych rodziców, to zachęcić i pokazać powinien pan o wf. A tymczasem robi coś dokładnie odwrotnego
  • piataziuta 11.09.19, 16:30
    >Skup się, zamiast wypisywać bzdury.

    Zjedz snikersa.
    Albo lepiej: zrób pompki.
  • maeve_binchy 11.09.19, 18:41
    Jaka ty jestes durna. Moje 11- letnie dziecko nie zrobi nawet 1 pompki. Ale swietnie plywa, jezdzi konno, gra w druzynie pilki wodnej, jezdzi na nartach. W kazdym biegu jest jedno z ostatnich. Ma obnizone napiecie miesniowe przy tym. Gdyby wf-ista wlepilby mu takie kary za bycie ostatnim, czy za orzegrana druzyny, to chyba zabilabym takiego nauczyciela. Na szczescie moj syn trafia na fajnych pedagogow i doceniaja jego wysilek, przygotowanie i zaangazowanie.
    A ja, dzieci nawiedzonym wfistkom, nienawidzilam tych lekcji. Bylam slaba, ostatnia itp. Od zawzze jezdze swietnie na nartach, plywam, ale nikogo to nie interesowalo. Obecnie te wszystkie wysportowane piateziuty woza dupska autami i zbiorkomem, ja jezdze caly rok rowerem do pracy, biegam itp. Ale nie robie niczego, co kojarzy mi sie z wf szkolnym.

    --
    Miś 29.06.2008, Busia 19.07.2011
    http://tinyurl.com/5edc7k
  • mgla_jedwabna 11.09.19, 14:02
    Zależy, czy dziubdziuś jest ostatni, bo nie ma warunków, czy dlatego, że się obija.

    No i zależy też czy za każdym razem jest to kto inny, czy też wiecznie ta sama ofiara. W tym drugim przypadku można podejrzewać, że ofiara jest ofiarą nie z własnej winy i darować.

    Mój wuefista na studiach stosował taką metodę: ćwiczył ostatni i - uwaga - wygrany. Ciut inne ćwiczenia, dajmy na to "karne pompki" dla przegranych, dla wygranych - "promocyjny zestaw ćwiczeń", dajmy na to przysiady i skłony. Przegrany z wygranym ćwiczyli wespół w zespół, stygmatyzacji nie było.
  • an.16 11.09.19, 14:26
    Jeżeli to motywuje bombelki, to jestem "za". A pewno motywuje, bo nikt nie lubi się spocić przy karnych pompkach. A nas też je wuefista stosuje i jakoś nie wpadłam, że mogłyby posłużyć za kanwę wątku.
  • malia 11.09.19, 16:23
    Chodzisz na siłownię? Bo będzie wprowadzony nowy regulamin, najsłabsze osoby robią pompki na oczach innych, tych sprawniejszych.
  • an.16 12.09.19, 15:53
    Nie chodzę. Nie chce mi się. Tak jak tym, którym się nie chce ćwiczyć na wf. Ale ja już szkołę skończyłam i karne pompki mi niestraszne. I nie bądź naiwną madką. Tu nie chodzi o słabsze osobniki, ale o leniwsze.
  • azalee 12.09.19, 16:12
    Ja chodze, czasem na silowni mamy zajecia grupowe (cwiczenia z ciezarami). Na koniec zajec prowadzacy lubi organizowac wyscigi (dzieli nas na 2 grupy) - grupa ktora przegra robi karne pompki. Nie umiem robic poprawnych pompek, karne robie bardzo czesto, nigdy nie czulam sie tym upokorzona, cwiczenie jak kazde inne
  • little_fish 12.09.19, 16:18
    Jest pewna różnica - chodzisz na tę siłownię z własnej woli, akceptujesz te warunki. Za odmowę wykonania pompek nie grożą ci żadne konsekwencje
  • aerra 12.09.19, 22:41
    Jakby mi coś takiego trener odwalił, to byłby to ostatni raz jakbym poszła (i płaciła) za te zajęcia. I nie omieszkałabym się poinformować go o tym dlaczego rezygnuję.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • azalee 13.09.19, 10:23
    No widzisz, a my podchodzimy do tego na luzie, nikt sie nie spina ani nie rezygnuje
  • little_fish 13.09.19, 10:52
    Bo chcesz tam chodzić i ćwiczyć z tym właśnie trenerem. To zupełnie inna sytuacja, niż obowiązkowa szkoła
  • olamka1 11.09.19, 14:30
    Ja jestem za. Pompki nie szkodzą. Jako kara w porządku.
  • z_lasu 11.09.19, 14:35
    Kara za co?
  • arwena_11 11.09.19, 14:54
    Ale kara za niesubordynację a nie bycie ostatnim. To chore.
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:34
    Pamiętam to z własnej szkoły. Pompki albo to ćwiczenie które teraz się nazywa burpees, a u nas się nazywało delfiny.
    Jako że nigdy szczególnie usportowiona nie byłam robiłam to wiele razy. Nie, nie stałam się od tego sprawniejsza, nie, nie pokochałam sportu.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • ichi51e 11.09.19, 14:40
    Pompki bez sensu. Powinno to by zindywidualizowane. Przegrales w zbijaka - karne rzuty/lapania. Byles najwolniejszy - ekstra kolko - tyle ze panu sie nie chce pompki to najlatwiej. Zeby chociaz przysiady...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 11.09.19, 14:48
    Nawet nie mam siły tego skomentować.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • little_fish 11.09.19, 15:10
    Źle napisałeś sprawdzian z matmy - bach na oczach klasy rozwiąż jeszcze trzy zadania, niech wszyscy widzą jaki jesteś kiepski... 😕
    Super motywacja.
  • ichi51e 11.09.19, 16:09
    Ale dlaczego na oczach klasy? Przegapilam cos? Co zlego jest w tym ze ktos komu zle poszlo z matmy do domu dostanie wiecej zadan?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • little_fish 11.09.19, 16:18
    A oni te pompki robią w domu czy jednak na oczach klasy.
  • 35wcieniu 11.09.19, 16:38
    "Ale dlaczego na oczach klasy? Przegapilam cos?"

    Tak, najwyraźniej przegapiłaś. Na oczach klasy dlatego że nie ma osobnych pomieszczeń do wykonywania kar dla najwolniej biegających.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • aerra 11.09.19, 18:00
    A pompki to mają zadane do domu?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • malia 11.09.19, 16:20
    O, Ichi, jak tam twój bombelek? jaki jest z wuefu? Nauczył się już wszystko robić najszybciej, czy będzie karne pompki robił?
    Głupota poraża
  • ichi51e 12.09.19, 06:06
    Slaby. I musi cwiczyc wiecej niz inni w zwizku z tym. Co w tym dziwnego?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • little_fish 12.09.19, 06:42
    Ćwiczyć więcej niż inni ,a robić pompki za karę to jednak jest różnica
  • ichi51e 12.09.19, 06:54
    Kwestia perspektywy. Wyzej napisalam o tym ze te „karne”cwiczenia powinny byc dobrane pod braki dziecka zeby przynosic pozytek. Z punktu widzenia dziecka to kara z punktu widzenia nauczyciela rozpaczliwa proba pomocy dziecku.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • little_fish 12.09.19, 07:01
    To może niech ten nauczyciel zamiast rozpaczliwie pomaga fachowo. W końcu skończył odpowiednie studia. Bo jak rozumiem jest to nowy nauczyciel w tej klasie. Nie zdążył poznać możliwości uczniów. I nie zdążył także zastosować innych metod, które były nieskuteczne, i dlatego sięgnął po rozpaczliwe....
  • piesfafik 12.09.19, 08:00
    Ale to przeciez kompletnie nie ma sensu. Kara to jest to czego dziecko chce uniknac za wszelka cene. Czyli nauczyciel uczy dziecko ze aktywnosc fizyczna jest czyms zlym, czyms co cie robi za kare a nie dla zdrowia czy przyjemnosci.
  • malia 12.09.19, 15:49
    W domu ćwiczy, czy publicznie, jak wszyscy patrzą? Bo się urodził słabszy, inny, chory, ukarzmy go więc, bo będzie przybiegał ostatni.
  • little_fish 12.09.19, 15:53
    I podstawowe pytanie - ćwiczy, żeby być lepszym, czy ćwiczy za karę?
  • marusia_ogoniok_102 11.09.19, 15:07
    Za niesubordynację - niech będzie, jak inaczej nie umie. Za przegraną i bycie najsłabszym - dyplom dla wuefisty z napisem "Gratulujemy, jesteś idiotą!".

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • tryggia 11.09.19, 15:13
    Umieram. Dość tej rzezi.

    --
    Hope
  • spanish_fly 11.09.19, 15:14
    Karne pompki są ok, ale nie za to, że ktoś przybiegnie ostatni, bo za to nie należy się żadna kara. Ktoś musi być ostatni.
  • gryfna-frelka 11.09.19, 17:39
    No wlasnie... ktos zawsze jest ostatni wiec co lekcja conajmniej jedna osoba bedzie robila karne pompki. IMHO dzieci sie raczej zniecheca niz zmotywuja przy takim traktowaniu.
  • konsta-is-me 11.09.19, 18:30
    I tytm sposobem, prawdopodbnie zawsze beda to te same osoby-slabsze fizycznie
  • ruscello 11.09.19, 15:38
    Pan się zatrzymał jakieś 15 lat temu i jest debilem. Myślałam, że coś się zmieniło. Miałam takiego nauczyciela w liceum i zwolnienie załatwiłam zanim musiałam robić karne przysiady. Podobnie zrobiła większość klasy i musieli zrobić wf międzyklasowy. Poza szkołą byłam bardzo aktywna sportowo, ale ze sfrustrowanymi dziadami już wtedy nie chciałam mieć do czynienia.
  • kornelia_sowa 11.09.19, 16:21
    Jak to co?
    Ematka stanie za nim murem i zamowi mu pizzę, gdy będzie strajkował o wyższa pensję, którą mu się należy bo jest za.y.tym nauczycielem i cięzko pracuje wykorzystując nowoczesne metody nauczania.

    Doceni też ematka długie godziny, które spędził w domu przygotowując się do tak fantastycznego przeprowadzenia lekcji. Musiał dużo czytac poradników nr motywowania, etc.


    A nie sorry, teraz ematka jednak (jak wynika z komentarzy) uwaza go za g.u.p.k.a wink prezentowanego i kiepskiego nauczyciela.
    Niemozliwe
  • little_fish 11.09.19, 16:27
    , to, że jeden jestem gupkiem nie oznacza, że wszyscy tacy są. I że żaden nie podchodzi poważnie do pracy. Moi synowie jak do tej pory łącznie mieli 5 nauczycieli wf. Tylko jeden skutecznie zniechęcał do swoich lekcji
  • kornelia_sowa 11.09.19, 19:54
    Zgadzam się z Tobą.
    Dlatego jestem przeciwna podwyżki "jak leci". Nauczyciele powinni być oceniani.
    Nie ma opcji by ileś klas, które uczy na złość i niesprawiedliwie oceniało.
  • little_fish 11.09.19, 20:31
    Oczywiście. Jestem jak najbardziej za wynagrodzeniem uzależnionym od jakości pracy i obiektywnym ocenianiem nauczycieli
  • malia 11.09.19, 16:29
    Niektórym chyba się czasy pomyliły. O jakiej karze wy tu piszecie. Wuef ma być oceniany na podstawie osiągnięć jakie zrobiło dziecko indywidualnie, a nie na podstawie tego, że jest najsłabsze w grupie. To że wszyscy w klasie biegają szybciej nie oznacza, że słaby Jaś nie ma szans na dobrą oceną i ma być karany. On się stara, robi wszystko jak może najlepiej, zawsze ma strój i ćwiczy, ale najsłabiej biega. Więc dowalmy mu karę, niech ma, zróbmy to parę razy i ćwiczyć przestanie, na weufie i w siłowniach pozostaną najlepsi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka