Dodaj do ulubionych

bizneswomenki, burżujki, caryce

11.09.19, 18:25
To jakie "drobne" wydajecie zanim spijecie śmietankę bycia tą bizneswoman-kapitalistką?
U nas w usługach, takie tam:
1. Czynsz.
2. Podatek od nieruchomości
3. Pensje pracownicze
4. ZUS
5. PIT -4
6. PIT-28
7. VAT
8. Koncesja na alko
9. Koncesja na muzykę
10. Prąd (taryfa przemysłowa)
11. Gaz (Ogrzewanie)
12. Woda/ścieki
13. Śmieci
14. Ubezpieczenie całego przybytku
15. Abonament tel/ internet
16. Serwis środków stałych
17. Zatowarowanie środków miękkich, ( wytłuczonych, poplamionych, zużytych, w tym również napoje dla pracowników, posiłki)
18. Zatowarowanie lokalu,
19. Szkolenia, badania,
20. Księgowość

Po zapłaceniu, to co zostaje (poza fejmem posiadania własnej działalności oczywiście), jest to co zostaje dla biznesłumenki na utrzymanie swojej rodziny.
O czymś zapomniałam?




--
---------------------------------------------------
i... telemark
Edytor zaawansowany
  • mary_lu 11.09.19, 18:29
    U mnie inna działalność i inna lista, podpunkty niektóre mam straszliwie kosztowne. Ale mam wybór, możliwości, nie tkwię w miejscu.
  • z_lasu 11.09.19, 18:30
    Flota?
  • konsta-is-me 11.09.19, 18:34
    Straszne !!
    Zawsze myslalam ze byznesmenom/kom doplacaja do sciekow a pracownicy to im placa pensje !
  • pulcino3 11.09.19, 18:41
    konsta- a wiesz, że na tą każdą rzecz ja muszę fizycznie kasę wypracować? Nie pokazuję paluszkiem, ja fizycznie robię tam jak zwykły inny pracownik.

    --
    ................................................................
    Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można za nią kupić.
  • konsta-is-me 11.09.19, 18:55
    To plac innym zeby pracowali za ciebie,
    Proste?-proste.
  • pulcino3 11.09.19, 19:05
    Płacę, ale ty chyba nie do końca rozumiesz ironię postu startowego.


    --
    ---------------------------------------------------
    i... telemark
  • konsta-is-me 11.09.19, 19:38
    Raczej nie rozumiem twoich pretensji do swiata.
  • pulcino3 11.09.19, 19:58
    Nie do świata, a do dziadów, którzy podwyższają moje koszty suspicious


    --
    ...........................................................
    Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością?
  • vasaria 11.09.19, 18:39
    Punkt 2 mnie ostatnio dobił. Wybudowałam budynek handlowo-usługowy na własnej działce. Podatek od nieruchomości to 6060 zł na rok. Jakby mi któs mógł napisać tak w prostych słowach - za co ja płacę ??? Koleżanka mi wytłumaczyła, że to dziesięcina jak w średniowieczu, tylko teraz się to inaczej nazywa. Ale może ona się myli ? Ktoś ? Coś ? Za co płacę - mój budynek, moja działka, moje w uj koszty poniesione.
  • pulcino3 11.09.19, 18:43
    Wy wynajmujemy i też płacimy ten haracz, mimo że nie jesteśmy właścicielami nieruchomości.

    --
    ..............................................................
    Jeśli zrobiłeś błąd, to Cię młodość rozgrzeszy.
  • vasaria 11.09.19, 18:47
    No ok. Ale za co płacimy ??? Tak prostymi słowami.
  • pulcino3 11.09.19, 18:52
    Za to, że "masz".
    Tym którzy wybrali "być" płaci państwo twoimi "masz".

    --
    -------------------------------------------------------------
    Pewnych rzeczy się nie mówi, to sprawa dobrego tonu.
  • kryzys_wieku_sredniego 11.09.19, 20:30
    Bardzo ładnie napisane ;P
    Natomiast podatki dla gminy też płacę za swoją działkę którą kupiłam za swoje pieniądze i za dom który postawiłam na swojej działce który jest w połowie mój a w reszcie banku ;P.
    Jak wejdzie podatek katastralny to będę płaciła te 6 tysi rocznie jak ty, tylko nie wiem czy ty będziesz płacić kolejne 6 czy usługi będą jakoś zwolnione z racji obecnego wysokiego podatku od zabudowy produkcyjno- usługowej.
  • spanish_fly 11.09.19, 19:46
    Za utrzymanie dróg, sieci będących w gestii samorządu, dopłacasz do autobusu, którym Twoi pracownicy dojeżdżają do pracy, itd.
  • anorektycznazdzira 15.09.19, 19:25
    "za co ja płacę ???"
    Pani płaci za Dżesiczki paznokietki, MOPS nie ma drukarki do pieniędzy. To znaczy ma, ale nadal lepiej zedrzeć od Ciebie niż drukować, bo wtedy źle wygląda. Poza tym na ojca dyrektora, no i oczywiście jest sporo takich, których to się należało i nadal należy, bo koryto+ się samo nie napełni.
    Jakieś pytania?


    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • wlazkotnaplot 11.09.19, 19:17
    To samo bez punkt 2, 8, 17. Działalność handlowa więc zatowarowanie to gro wydatków. Wątek wydaje się pół żartem, pół serio ale napiszę jak jest.
    Dodam: szkolenia bhp, psychotesty kierowców, odzież robocza (brzydko powiedziane ale są to ciepłe polary, wygodne kurtki i odpowiednie buty do pracy,. Straszylam że wydziergam jak Boga kocham szaliki na drutach jak się nie zaczną ubierać ciepło zimą, podziałało) obsługa prawna, koszty windykacji, flota i paliwo dużo oj dużo, pozycjonowanie strony, "serwis" informatyczny, aktualizacje programu, odsetki bankowe, premie dla pracowników, "koperty" święta, rzadko ale spotkania firmowe, z drobiazgów ciasteczka do kawy (ale tu solidarnie ktoś coś poza mną również czasem przynosi). Koszty pracownicze nie bolą mnie jakoś strasznie. Dobrze pracujesz dobrze zarabiasz, szanujesz mnie i pracę ja szanuję Ciebie. Co mnie wkurza w sposób straszny, to niemożność ściągnięcia płatności od krętaczy, oszustów. I na takich nie ma mocnych, ani windykacja, ani sąd, ani komornik. I to boli
    i przykro cholernie być okradzionym (że po dochodowym nie wspomnę).
  • majenkir 11.09.19, 19:24
    Zanim sie zacznie spijac smietanke dobrze by bylo jeszcze najpierw cos odlozyc wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • vasaria 11.09.19, 19:33
    Ale w tym kraju to aż strach odkładać. Moi teściowie odkładali na mieszkanie dla syna, z tej książeczki po nastu/czy tam dwudziestu latach ich odkładania wyciągnęliśny 600 zeta. Kładziesz się spać, wstajesz a tu już inne prawo, inne zasady. Jak kalkulować koszty ? Lepiej spijać śmietankę od razu wink . Przynajmniej coś sobie użyjesz/zabawisz się.
  • majenkir 11.09.19, 19:45
    Ja tam się nie znam. Jestem carycą, od takich rzeczy mam ludzi (czyt. męża 😉). A ja się zajmuję wyłącznie spijaniem śmietanki 🤪👍😂

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • nenia1 11.09.19, 20:04
    Gastronomia? Trudna branża i praca non stop.

    U mnie na szczęście opadają koncesje, ZAIKS-y i inne pijawy, podatki płacę jak w każdej działalności, ale w związku z ciągłymi zmianami prawnymi szkolenia, szkolenia, szkolenia, plus ciągłe aktualizacje wszystkich oprogramowań, informatycy i CZAS który muszę poświęcić na doszkalanie siebie i pracowników oraz zmarnotrawić na uspakajanie klientów i tłumaczenie im "nie, ta zmiana to plotka", "nie, w końcu z tego zrezygnowali", "nie ta zmiana nie weszła w styczniu jak zapowiadali, nie weszła też we wrześniu jak zapowiadali i ch..j wie kiedy wejdzie".
  • pade 12.09.19, 16:52
    Oj, znam to. Ostatnia zmiana w jpk zabrała nam jeden dzień urlopu. Telefony od klientów od rana. Nawet na plaży mąż odbierał i uspokajał.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • taki-sobie-nick 12.09.19, 02:06
    Idź dziewczę na etat, tak cię tak działalność męczy.
  • jola-kotka 12.09.19, 02:22
    No i to mnie najbardziej denerwuje. Jeczenie jak to jest zle , jakie to sa koszty. A nam sie duzo lepiej zyje niz komus na etacie. Bo sama o sobie mozesz decydowac, nikt ci nie powie ze cie zwolni itd. No i jakby ci sie nie oplacalo to bys nie placila i zamknela. Taka jest prawda. Zamiast jeczec powiedzmy prawde w naszym kraju da sie zarabiac kase i da sie bardzo dobrze za nia zyc ale nastawienie do tego co sie robi to polowa sukcesu. Jeczysz a nie rezygnujesz czyli kase z tego masz. Ja tez bym chciala za nic nie placic i miec ale tak nie ma nigdzie wiec...
  • dziennik-niecodziennik 12.09.19, 07:38
    Ja tylko przypomne ze z etatu nie da sie kogos ot tak zwolnic smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • jola-kotka 12.09.19, 08:49
    Od tak nie ale sie da.
  • memphis90 12.09.19, 12:45
    Za to na etacie możesz ot tak zachorować.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • konsta-is-me 12.09.19, 13:05
    Jak sie nie da?
    Z umowy na czas okreslony ?
  • zla.m 12.09.19, 14:33
    Da się, da. Nawet dobrego pracownika. Nie jest to etyczne, ale możliwe sad

    --
    Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
  • dziennik-niecodziennik 12.09.19, 18:33
    Wiesz jakie mialam przeboje zeby zwolnic kradnacą pracownice, tylko dlatego ze miala umowe na czas nieokreslony, a ja nie mialam swiadka (bo ja - mimo iz widzialam zdarzenie na wlasne oczy - sie nie licze)?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • sylwester.z.kolonii 15.09.19, 16:05
    A jakbyś założyła sprawę na policji, to też by się to nie liczyło?
  • pani-nick 12.09.19, 07:44
    Jola, ja ten wątek odczytuje jako sarkastyczny, skierowany do pisowych etatowców tudzież bezrobotnych, którzy wyobrażają sobie, ze zdzierca właściciel ma wszystko z nieba.
    Wątek do tych, którzy widza tylko nowe porshe w leasingu, a nie widza całej reszty.
  • jola-kotka 12.09.19, 08:48
    Moze autor wyjasni smile ja inaczej zrozumialam.
  • sniyg 12.09.19, 07:59
    Jolka, przecież ty żadnej działalności nie prowadzisz osobiście. Zalożyłaś od zera, rozkręcałaś jakąś firmę? Bez taty, mamy czy męża? Pieprzysz tylko cały czas o kasie, jakbyś ją sama zarabiała pracując a z tego wątku nie zrozumiałaś wiele.
  • jola-kotka 12.09.19, 08:44
    Wolalabym jednak nie do konca 😀. Bo to oznacza bankructwo lub emeryture a ja jeszcze mloda jestem. Oczywiscie za zalozylam prowadzilam i oczywiscie ze nadal zarabiam pieniadze.Gdybym nie ja to moj maz by dzisiaj pewnie mial niewiele. Praca to rozna jest , wszystko co przynosi dochod wymaga placenia podatkow mozemy nazwac praca. Praca to niekoniecznie tyranie od switu do nocy. Z tego co widze to pisalam o wiecznym niezadowoleniu , jeczeniu a nie bezposrednio o kasie. No ale kazdy widac rozumie rozne teksty inaczej.
  • pulcino3 12.09.19, 09:37
    jola-kotka napisała:

    > Wolalabym jednak nie do konca 😀. Bo to oznacza bankructwo lub emeryture a ja j
    > eszcze mloda jestem. Oczywiscie za zalozylam prowadzilam i oczywiscie ze nadal
    > zarabiam pieniadze.Gdybym nie ja to moj maz by dzisiaj pewnie mial niewiele. Pr
    > aca to rozna jest , wszystko co przynosi dochod wymaga placenia podatkow mozemy
    > nazwac praca. Praca to niekoniecznie tyranie od switu do nocy. Z tego co widze
    > to pisalam o wiecznym niezadowoleniu , jeczeniu a nie bezposrednio o kasie. No
    > ale kazdy widac rozumie rozne teksty inaczej
    .

    Kochana, Ty jednak zrozumiałaś inaczej/ nic nie zrozumiałaś, jeśli to moje tylko jęczenie dla jęczenia, to po co wymieniłam Ci jakie koszty = kasę , trzeba wydać, żeby utrzymać firmę.
    Poza listą obciążeń na co niby wyraziłam wieczne niezadowolenie? Ale to nie wpisuje się w twój obraz "wiecznie " niezadowolonego przedsiębiorcy, tyrana, który z uśmiechem ma tylko płacić i cicho siedzieć.

    Państwo podwyższając mi koszty, zaburza moją rentowność, bo finalny konsument też nie będzie płacić milionów za moje usługi, prawda?
    Czyli moje być, albo nie być w dużej mierze zależy finansowo od udźwignięcia kosztów.



    --
    ...........................................................
    Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością?
  • jola-kotka 12.09.19, 08:52
    Oj przelecialam watek i nie widze twojej wypowiedzi w temacie. Twoich doswiadczen jest tylko atak jak to Jolka nic nie robi 😀. Podziel sie nimi.
  • sniyg 12.09.19, 11:28
    Nie mam zwyczaju epatować swoim życiem osobistym, jednak doświadczenie mi mówi, że wiele działalności nie wygląda tak słodkopierdząco jak twierdzisz i raczej mało kto zarabia duże pieniądze pisząc non stop pierdoły na forum. A przedsiębiorca to najczęściej sporo pracujący człowiek, który również ma swoje kłopoty i problemy i ma takie samo prawo o nich mówić jak uciśniony etatowiec, więc twoje apele "nie narzekajcie na nic, przecież dobrze zarabiaMY" brzmią kretyńsko i typowo lansersko.
  • jola-kotka 12.09.19, 13:36
    😀😀😀
  • pulcino3 12.09.19, 09:24
    Jeśli podwyższą Zus, przestanę jęczeć i zamknę. Faktycznie lepiej siedzieć na etacie z wszystkimi przywilejami.

    --
    -------------------------------------------------------------
    Pewnych rzeczy się nie mówi, to sprawa dobrego tonu.
  • zasiedziala 12.09.19, 09:34
    Ale na etacie ZUS już jest proporcjonalny do dochodu, a po zniesieniu limitu wpadający w drugi próg będą oddawać prawie połowę swoich przychodów państwu.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • mizantropka 15.09.19, 14:39
    Dodajmy, że w te koszty obrotni "działalnowicze" wrzucają praktycznie wszelkie wydatki związane z kupnem i utrzymaniem samochodu/ów; wyposażeniem domu, wakacjami - ba nawet kinderbale dziubdziusiów (pod przykrywką imprez integracyjnych) są w stanie przemycić.

    --
    "z krzywego kawałka drewna, z jakiego stworzony jest człowiek, nie da się zrobić nic prostego"
  • margierita 15.09.19, 15:35
    Zapoznaj się proszę z pojęciem z zakresu podatków "koszty uzyskania przychodu" i dowiedz się (a choćby w US) w jaki sposób są one sprawdzane przy kontroli. A następnie doinformuj się, co się dzieje, jeśli US zakwestionuje jakiś koszt jako koszt stanowiący koszt uzyskania przychodu.
    Kiedy będziesz już to wiedziała, pogadamy o "wrzucaniu w koszty" samochodów, domów, wyposażenia, kinderbali itp...
  • noemi29 12.09.19, 08:55
    Fajnie fajnie, wygląda to słabo, tylko jakim kurna cudem, ten uciskany przedsiębiorca jeździ Lexusem i 4 razy razy w roku lata na wypasione wakacje? Musi mu się opłacać. I tyle w temacie. Mimo długiej listy kosztów, zarabia, w przeciwieństwie do swojego pracownika.
    Moja lista kosztów też jest długa. Może dużo niższa niż uciskanego biedaczyny, ale nie poszaleję i każdą złotówkę muszę 5 razy obejrzę , zanim wydam.
    Tak wiem,mogę zostać bizneswoman. Otóż nie. Jestem zbyt uczciwa i naiwna, poszłabym szybko z torbami. Nie mam w sobie cwaniactwa ani nawet pomysłu.
  • tarantinka 12.09.19, 09:08
    Okrutnie to chamskie. Sugerujesz nieuczciwość i cwaniactwo ciężko pracującym ludziom. Nagonka na przedsiębiorców. Gdzie pracujesz Noemi? Zapewne znajdzie się jakiś sprawiedliwy i uczciwy co ci napisze kim na prawdę jesteś.
  • alpepe 12.09.19, 09:27
    podpisuję się pod tarantinką big_grin

    Też nie mam w sobie cwaniactwa, jestem uczciwa i nadal naiwna.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • noemi29 12.09.19, 15:51
    tarantinka napisała:

    > Okrutnie to chamskie. Sugerujesz nieuczciwość i cwaniactwo ciężko pracującym lu
    > dziom. Nagonka na przedsiębiorców. Gdzie pracujesz Noemi? Zapewne znajdzie się
    > jakiś sprawiedliwy i uczciwy co ci napisze kim na prawdę jesteś.

    Uderz w stół, a nożyce się odezwą? Sorry, a gdzie ja zarzuciłam nieuczciwość ciężko pracującym ludziom? Wiesz co, pierdzielisz. Pracuję w miejscu, gdzie bardzo łatwo zweryfikować uczciwość na podstawie deklarowanych dochodów. Mój mąż pracuje w spółce miejskiej, która ma mnóstwo podwykonawców. Faktury opiewają na niebotyczne kwoty, a robota wcale nie jest wykonana. Fałszowane podpisy to norma. Mój mąż, który sprawdza wykonawstwo, często sam zakazuje rękawy i robi to, za co właściciel kosi kasę. A gdzie jest w tym czasie? Na wczasach.
  • kateandkate 12.09.19, 18:41
    Źle trafiłaś i masz kiepski przyklad.
    Może nie uwierzysz, ale nie każdy przedsiebiorca jest nieuczciwy i jest zlodziejem.
    W najblizszej rodzinie mam bardzo bogatych ludzi, mega uczciwych i ciężko pracujacych na tego "Lexusa i wczasy 4x w roku". To nje tylko jeden przyklad. Zazwyczaj wszyscy coezko pracują na to, co inni im wytykaja jako efekt zlodziejstwa.
    Bardzo krzywdzące, ze piszesz, ze jests zbyt uczciwa na prowadzenie dzialalnoaci. Jestes po prostu zbyt leniwa, zeby zakasac rekawy do lracy i brak Ci pomyslu i odwagi.
  • noemi29 12.09.19, 21:47
    kateandkate napisał(a):

    >
    > i. Jestes po prostu zbyt leniwa, zeby zakasac rekawy do lracy i brak Ci pomyslu
    > i odwagi.
    Bredzisz. Brak mi odwagi, dlatego, że wiem dokładnie ile kosztuje prowadzenie działalności w Polsce i napatrzyłam się na ludzi, którzy zaciągali kredyty, żeby wypłacić pracownikom pensje. Wystarczy jeden nieuczciwy podwykonawca.
    Poza tym, spółka w której pracuje mój mąż zatrudnia takich podwykonawców setki i nie ma wśród nich jednego uczciwego. Nawet na gwoździu zaoszczędzą, ryzykując często ludzkim życiem. Tylko fakturami rzucają, a praca jest niewykonana, albo wykonana po łebkach. Wiem to, bo mój mąż łazi im za tyłkami i sprawdza. Taki ma zakres obiwiązków. Weryfikować to,na co idą pieniądze. Nawet podpis potrafią podrobić. Ale przetargi zawsze wygrywają, bo to jakiś pociotek prezesa jest, czy ktoś w ten deseń. I uwierz, 90 procent firm kombinuje jak może, a kontrole i audyty rzadko wychodzą kryształowo.
  • kateandkate 13.09.19, 16:31
    To ty bredzisz.
    Skoro wg ciebie nieoplaca sie, to dlaczego ten od Lexusa nim jezdzini "lata na wypasione wakacje" a ty ogladasz kazda zlotowke 5 razy? To Twoje slowa.
    U mnie w domu sie oplaca.
    Mi, bo na etacie wyciagnelabym max. 10.000 zl pracujac 5 dni w tygodniu.
    Mojemu mezowi rowniez.
    Bratu i rodzicom. Tylko tesciowa na etacie, ale zadowolona 😊
  • vasaria 12.09.19, 09:20
    Bo jak mam zapłacić vatu 5000 to wolę nowe Q7 w leasingu wink . To nie znaczy, że nie mam kredytów, czy nie mam kosztów. Po prostu wolę się zabawić niż sponsorować twoje 500+. To odp na pytanie czemu przedsiębiorcy jeżdżą nowymi furami - zwroć uwagę na rejestrację, to w 99.9 % jest leasing.

  • wlazkotnaplot 12.09.19, 14:40
    Zbyt wiele wymagasz, trzeba znać znaczenie określenia "leasing". "I tyle w temacie"
  • jola-kotka 12.09.19, 22:57
    😀
  • chicarica 12.09.19, 21:58
    W uczciwym systemie za korzystanie z tego Q7 (nawet na dojazdy do biura) musiałabyś zapłacić podatek za korzyść z samochodu służbowego. I to nie wg rat leasingu, tylko wg miesięcznej wartości korzyści. W Polsce jeżdżenie samochodem firmowym do celów prywatnych nie jest opodatkowane i jest to moim zdaniem luka prawna.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • vasaria 12.09.19, 22:08
    Przy jednoosobowej działalności gospodarczej ? Już to zmieniono. Jeśli chciałabym roliczyć w pełni vat z paliwa musiałabym prowadzić dokładny rejestr użytkowania auta. Gdy nie prowadzę mam prawo do odliczenia tylko połowy vat.
  • nowaczek1 13.09.19, 13:36
    I tylko 75% kosztów paliwa to koszt podatkowy.
  • asia.sthm 13.09.19, 13:44
    Tu nie chodzi o rozliczenie vat tylko wartosc uzywanego auta doliczona do twojego zarobku brutto jako baza do odciecia podatku. Rozliczenie z paliwa to osobna sprawa big_grin
    Najczesciej w SE wychodzi sie jak Zablocki na mydle - jednoosobowi przedsiebiercy jezdza prywatnym samochodem pobierajac z firmy jedynie ekwiwalent za przejechane kilometry w celach sluzbowych.
    Zastrzegam ze nie wiem czy sa to regulacje obowiazujace w EU, ale mozliwe ze Polska tez wprowadzi szlaban na sluzbowego Lexusa big_grin

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • dziennik-niecodziennik 12.09.19, 09:27
    serio? uwazasz ze zeby zostac biznesłomen to trzeba byc nieuczciwym cwaniakiem?...


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hanusinamama 12.09.19, 10:49
    NO jakos sobie musi tłumaczyć czemu nie załozyła firmy mimo ze to takie lekkie zajęcie...
  • noemi29 12.09.19, 15:56
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > serio? uwazasz ze zeby zostac biznesłomen to trzeba byc nieuczciwym cwaniakiem?
    > ...
    >
    > serio uważasz, że ludzie prowadzący biznesy są kryształowi?
    Są dwa wyjścia, albo urodziłaś się wczoraj, albo Twoje sumienie już nie rwaguje.
    .
  • dziennik-niecodziennik 12.09.19, 18:30
    Sa dwa wyjscia- albo zdurnialas, albo nie wiesz o czym mówisz. Sklaniam sie ku drugiemu, mimo wszystko.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • pulcino3 12.09.19, 09:46
    Nie znam ŻADNEGO cwaniaka, który ma firmę, jeździ leksusem i lata 4 razy do roku na wakacje. Wszyscy moi znajomi posiadający dg ciężko pracują, by coś osiągnąć, bez urlopu, bez zwolnień lekarskich, kosztem czasu poświęconego rodzinie, nerwów. I jeszcze walczą, ale widzę tendencję w kierunku ograniczania swojej działalności, zamiast rozwoju. Niektórzy zamykają zwoje punkty, niektórzy wysprzedają auta, bo nie mają na tyle kierowców, a sami wszystkimi np. autobusami nie będą jeździć.

    --
    --------------------------------------------------------------
    Chociaż runął Ci świat... Wiosna przyjdzie i tak.
  • nikki30 12.09.19, 10:02
    W naszym przypadku przez 10 lat to była praca po 12-13 h dziennie! Wakacje to mogłam sobie pooglądać w katalogu biura podróży!
    Pracowałam chora, nie miałam urlopu, do dziś na każde wakacje jeżdżę z komputerem i jestem 24/7 pod telefonem (bez względu na strefę czasową). Moje dzieci przez długi okres czasu wychowywały się w biurze (mieliśmy chyba pierwsze w Wawie biurowe przedszkolesmile
    Po 20 latach ciężkiej pracy mam teraz większy luz ale też mocno zniszczone zdrowie przez permanentny stres, który nam towarzyszył.
    Masz tak? No nie sądzę...

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • molnarka 12.09.19, 10:42
    Skonkludujmy: nie masz umiejętności i pomysłu.
    A to co piszesz oczerniając przedsiębiorczych jest typową odzywką "kwaśnych winogron".

    Poza tym - mylisz koszty wink Ty mówisz o kosztach już ze swojego zysku (pensji). A powyższa lista dotyczy kosztów, które przedsiębiorca musi ponieść zanim zysk wypracuje.


    Jeszcze dodam (jako wieloletni przedsiębiorca) ze wśród moich znajomych przedsiębiorców jest takie powiedzenie … "czasem 200 zł życie ratuje". I zrozumie to tylko ktoś kto prowadzi działalność.
  • hanusinamama 12.09.19, 10:47
    A czemu ma jeżdzić samochodem takim jak pracownik??? Rozumiem ze firme zakładać ma i prowadzić charytatywnie aby innym płacic i tyle...a pracownik nie zarabia rozumiem? Pensja to co jest?? Wypłacana w miskiach ryżu?
  • hanusinamama 12.09.19, 10:48
    Oj tak...naiwna i uczciwa...to prowadz uczciwie firmę kto ci broni. Taka manna z nieba....ale nie łatwiej isc do kogos kto sam rozkrecał i prowadzi...pomarudzić mozna zawsze.
  • hipinka 12.09.19, 12:02
    Ty w ogóle masz pojęcie o czym piszesz?
    Ze wszystkich znanych mi osób prowadzących działalność ANI JEDNA nie jeździ Lexusem. ANI JEDNA nie jeździ 4 razy do roku na wypasione wakacje, z prostych przyczyn: ani ich nie stać, ani nie mogą sobie na to pozwolić, bo muszą po prostu zapier..ać
    poza tym, zwyczajnie obrażasz innych takimi tekstami o braku uczciwości i cwaniactwie
  • wlazkotnaplot 12.09.19, 14:22
    Matko jedyna! Nie mam w sobie cwaniactwa więc nie będę prowadziła biznesu! Usiadłam. Ja też nie mam. Dlatego ZUS, i podatki płacę zawsze w terminie, fv exportowe dokumentuję absurdalnie skrupulatnie i wiele wiele innych. Nie jeżdżę lexusem ale owszem nowym samochodem. Za to, nie jeżdżę na zagraniczne wycieczki. Nigdy! Nie mam długich weekendów za to pracownicy tak, kiedy jesteśmy z mężem chorzy ibuprom i do pracy. Panna od fakturowania ma katar i L4 i ok, nie kwestionuję. Każdą złotówkę również oglądam i po 8 godz nadal jestem w pracy. Bo w domu obgadujemy pracę również. Poniosło mnie przepraszam wiem że wątek luźny..
  • szpil1 12.09.19, 19:09
    noemi29 napisała:

    >
    > Tak wiem,mogę zostać bizneswoman. Otóż nie. Jestem zbyt uczciwa i naiwna, poszł
    > abym szybko z torbami. Nie mam w sobie cwaniactwa ani nawet pomysłu.

    No brawo ty, jedyna szlachetna i prawo. Bo reszta to wiadomo - sami kombinatorzy i złodzieje.
  • nikki30 12.09.19, 09:54
    U nas to są jeszcze raty za wynajem długoterminowy samochodów ( dla pracowników), abonamenty medyczne, ubezpieczenie OC dla członków zarządu, dodatkowe ubezpieczenia emerytalne dla pracowników, wyjazdy integracyjne także rodzinne.

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • pulcino3 12.09.19, 09:59
    O sama zapomniałam, KREDYTY! Leasingi itp.

    --
    ................................................................
    Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można za nią kupić.
  • hanusinamama 12.09.19, 10:46
    Ja mam swoja działnośc i pracuje w domu wiec u mnie idą ZUS, VAT i dochodowy. Osobno wpłacam na emeryture bo mimo ze teraz pierwszy tysiac z hakiem zarabiam na zus....wątpię abym na emeryturze coś z tego dostała (obstawiam wielkie pierdut zusu)...
  • alpepe 12.09.19, 10:53
    U mnie same leasingi i spłaty kredytów miesięcznie to średniej klasy samochód z salonu.
    Ostatnio się skarbówka zainteresowała, jakim cudem mając takie straty jeszcze funkcjonujemy... A straty wynikały z olbrzymich inwestycji.
    Na szczęście wychodzimy na prostą. I pracownicy zawsze dostawali wypłatę na czas, zus też zawsze punktualnie zapłacony, natomiast ja ostatnio przez 4 miesiące nie płaciłam sobie czynszu, a zakład stoi na mojej działce, dobrze, że tych pieniędzy nie potrzebuję, bo inaczej byłoby bardzo kiepsko.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ira_08 12.09.19, 18:39
    Ale to takie dziwne, że jak coś wynajmujesz to płacisz za wynajem, że płacisz za wodę, za prąd, wywóz śmieci? W jakim kraju, nawet najbardziej przyjaznym przedsiębiorcom nie płacisz za internet, ubezpieczenie, wynajem, księgowość, gdzie nie płacisz ludziom pensji...? Bo trochę nie rozumiem sensu tego wątku. Chyba każdy wie, że biznes to są koszty.
  • pulcino3 12.09.19, 20:09
    Ależ oczywiście, że to jest oczywiste. Z tym, że niektórym się wydaje, że każdy, kto ma biznes spija tylko śmietankę i ma niebotyczne zyski. Dlatego takie tam 4.000 dla człowieka z ulicy, to pstryknięcie dla takiego biznesmana. Ma płacić i cicho siedzieć. I nie burzyć się, że już ma dużo obciążeń i nie wszystko można przerzucić na konsumenta.

    --
    ..............................................................
    Jeśli zrobiłeś błąd, to Cię młodość rozgrzeszy.
  • morekac 12.09.19, 20:32
    Jak konsumentowi wzrośnie dochód, to tak, będzie mu można koszty przerzucić. Tylko inflacja się rozbuja.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • taki-sobie-nick 12.09.19, 22:45
    No to ile masz tych groszy, co je ciułasz po zapłaceniu wszystkich okropnych obciążeń?
  • konsta-is-me 13.09.19, 01:50
    Aaaa i tu cie boli?\
    Ze nie wszystko da sie przerzucic na konsumenta?XD
    Ze w ogole musisz placic za czynsz i wode??
    Ze musisz na to zarobic ??
    To wlasnie TOBIE sie wydaje ze powinnas spijac smietanke, nie ponosic kosztow, nie pracowac a zyski ci beda splywac do kieszeni samoistnie..
    A tu bum, nie ma tak latwo, no co za bezczelnosc, no !
    I jestes oburzona, ze musisz na to...zapracowac
  • pani-nick 13.09.19, 07:09
    Głupia jesteś. I idealnie wpisujesz się w powiedzenie „czemuś głupi? Boś biedny. Czemuś biedny? Boś glupi”
  • pulcino3 13.09.19, 16:08
    Matko-jedyna!big_grin
    Rozmowa z Tobą, to jak kopanie się z koniem.
    Ty zasadniczych podstaw ekonomii nie rozumiesz, logika też szwankuje ( kto przy zdrowych zmysłach , otworzy coś i będzie tylko dokładał?
    A o ironii spijania śmietanki przedsiębiorcy, to już w ogóle NIC nie wyczaiłaś.


    --
    --------------------------------------------------------------
    Chociaż runął Ci świat... Wiosna przyjdzie i tak.
  • zenda 15.09.19, 15:57
    pulcino3 napisała:

    > To jakie "drobne" wydajecie zanim spijecie śmietankę bycia
    > tą bizneswoman-kapitalistką?

    Benzyna na dojazd do firmy, w której mąż jest jednym z udziałowców i w której pracuje. Poza tym nic. Czynsze, srynsze, pensje, zusy, srusy i inne są płacone, ale pilnuje tego główny udziałowiec i jego ludzie, trzech mniejszościowych (w tym mój mąż) w ogóle w to nie wnika. Zarabia to, co wypracuje + dywidenda co roku. 8 godzin dziennie, bez nadgodzin, bez weekendów. Prawie jak etat smile Branża: biuro tłumaczeń.
  • asia.sthm 15.09.19, 16:05
    > Prawie jak etat smile Branża: biuro tłumaczeń.

    Czyli dokladnie jak na etacie, jak kazdy inny wlasciciel spolki akcyjnej.
    Jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza to inna para kaloszy.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka