Dodaj do ulubionych

Jakie życie jest bardziej udane

13.09.19, 14:54
1) Niszowa praca, w której się człowiek realizuje, hobby liczne, albo bardzo rozbudowane tendencją do tzw. pasji, nieliczni znajomi

2) Przeciętna praca, raczej służąca zarabianiu pieniędzy na inne przyjemności, w ramach hobby to najczęściej wakacje AI czy jakiś fajny film, duże grono znajomych i częste z nimi spotkania

A jak z porozumieniem między osobami z dwóch ww. grup?
Edytor zaawansowany
  • lellapolella 13.09.19, 15:12
    Kto niby miałby to oceniać i z jakiej perspektywy? To chyba kwestia charakteru i usposobieniasmile

    --
    swiete ksiegi jako racjonalizowanie swojego spierdolenia mają walory humorystyczne co najwyzej. z internetu
  • mona-taran 13.09.19, 15:13
    Udane życie to takie, które czyni człowieka szczęśliwym. A ludzie różni są i różne mają potrzeby, więc ciężko oceniać.
  • malia 13.09.19, 15:20
    Udane według kogo?
  • malia 13.09.19, 15:21
    Napisałaś w tak tendencyjny sposób, że nie sposób zauważyć, co jest udane dla ciebie
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:33
    To ciekawe, bo ja sobie na to pytanie nie odpowiedziałam.
  • ichi51e 13.09.19, 15:37
    Dla mnie oczywiste jest ze wolisz 1

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:39
    Dałyście mi do myślenia smile
    Jednak wątek stąd, że staram się wyjść poza moją własną perspektywę.
  • malia 13.09.19, 15:48
    Akurat big_grin
    To napisz, dlaczego w pracy innej niż niszowa nie można się realizować. Albo co złego jest w tym, że się pracuje dla kasy lub ma wielu znajomych
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:57
    Z tych trzech prowokujących smile pytań, czegoś subiektywnie "złego" mogłabym się dopatrzeć jedynie w pracy, która jest tylko i wyłącznie sposobem na zarabianie i to pod warunkiem, że wymaga poświęcenie jej typowej ilości czasu, mianowicie to zbyt dużo czasu, aby poświęcić go na coś bez znaczenia dla zainteresowanej osoby, ale to tylko moje indywidualne podejście.
  • gulcia77 13.09.19, 15:26
    Pomiędzy jednym a drugim jest cała masa stanów pośrednich tongue_out A najbardziej udane życie, to takie, w którym osiąga się satysfakcję i szczęście (nawet nie jako stan stały). A to się znowu sprowadza do stwierdzenia: "każdemu jego porno".

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • daniela34 13.09.19, 15:30
    A to jest podchwytliwe pytanie? Chyba jasne, że dla różnych osób różne style życia mogą być udane. I są jeszcze inne modele niż opisałaś. Każdemu jego porno- jak ktoś wyżej napisał.
  • sumire 13.09.19, 15:31
    Na twoje pytanie nie da się udzielić odpowiedzi.
  • miss_fahrenheit 13.09.19, 15:32
    Pierwsze i drugie jest ok.
  • miss_fahrenheit 13.09.19, 15:48
    A rozszerzając wypowiedź - ważniejsze kim jest człowiek z pierwszego i drugiego przykładu.
    1. Pierwszy może być człowiekiem o szerokich horyzontach, z licznymi pasjami etc. A drugi człowiekiem o horyzontach wąskich i bez zainteresowań. Wtedy będę zazdrościć życia pierwszemu, choć to nie wyklucza, że drugi też jest że swoim życiem szczęśliwy.
    2. Może być też tak, że człowiek z drugiego przykładu traktuje pieniądze nie jako cel w życiu, a jedynie środek do spełniania celów, stąd taki wybór pracy, wybiera AI, bo chcę wypocząć i żeby mu dali święty spokój wink A zainteresowania ma, owszem, choćby te filmy ("fajne" to nie synonim głupich przecież). No i szerokie grono znajomych może oznaczać bycie ciekawym, towarzysko rozchwytywanym człowiekiem. Drugi zaś moze być nadętym snobem i kabotynem, pozorującym swoje och-ach życie, gdzie niszowa praca oznacza "jedyną jaką dało się złapać", liczne hobby może być tak naprawdę wyrazem postawy "jestem ponad przyziemne rzeczy i szukam kogoś do gotowania, sprzątania i zawożenia dziecka do szkoły". Nieliczni znajomi to z kolei ci, którzy są za mało asertywni, żeby wymiksować się z towarzystwa. Wtedy mój wybór wyglądałby inaczej smile

    Sądzę, że jeśli człowiek z pierwszego przykładu reprezentuje sobą postawę opisaną przeze mnie na początku, a drugi tę, którą opisałam jako drugą - dogadają się bez problemu.
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:35
    No a jak wzajemnym porozumieniem?

    Nieraz można poczytać o tym, jak to niektórzy ludzie są "puści", że AI to nie podróż, itp, itd. Dużo krytyki się wylewa na osoby z grupy nr 2. Nie sądzicie?
  • malia 13.09.19, 15:51
    Dlaczego założyłaś, że niszowy wytwórca guzików z liści nie może być pusty?
    Czemu mieszasz w to pracę? Pusty, to pusty, czy bedzie miał 1 znajomego czy 100.
    Widz wszystko w tak uproszczony sposób, że nie da się z tym dyskutować.
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:58
    Nie mam nic przeciwko temu, byś dodała złożoności dyskusji smile
    Kto to jest dla Ciebie człowiek "pusty"?
  • malia 13.09.19, 16:11
    Aby była większa złożoność, to trzeba by dodać więcej opcji
    1. Tępy buc w swojej niszowej pracy produkujący guziki, a w wolnych chwilach oddający się pasji segregowania ich według kolorów kontra neurochirurg ratujący życie w swojej społecznej pracy jeżdżacy na wakacje pod namiot
    2. Człowiek z niszową pracą, w samotności piszący wiersze i malujący akwarele ale tłukący żonę ze dwa razy w tygodniu, czy sprzedawczyni z mięsnego, zadowolona że może jechać na wczasy, otoczona dużym gronem przyjaciół
    Itd, itd
    Ale jeśli świat dzieli się tylko na dwie grupy opisane przez ciebie, to tak, pierwsza jest najbardziej wartościowa big_grin
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 16:15
    Ależ dodaj ile opcji chcesz i może napisz coś ciekawego dla odmiany tongue_out ?
  • malia 13.09.19, 16:21
    Że o udanym życiu nie przesądza niszowa praca, wakacje AI i ilość znajomych, ani nawet rodzaj posiadanych pasji czy ich brak. Po prostu zadałaś pytanie na które nie ma odpowiedzi, co każdy ci tu pisze
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 16:24
    Te hasła to miały być słowa pozwalające scharakteryzować dwa różne typy ludzkie. Niekoniecznie należy je traktować zupełnie dosłownie, tak od do.
    I to, że nie ma odpowiedzi, to też jest odpowiedź.
  • daniela34 13.09.19, 15:54
    kosmos_pierzasty napisała:

    > No a jak wzajemnym porozumieniem?

    Jest możliwe między kulturalnymi ludźmi, którzy rozumieją, że każdy jest inny i nie próbują narzucać nikomu swojego trybu życia- to też jest chyba oczywiste.
    Jeśli ktoś uważa sie za bardziej wartościowego/lepszego/większego intelektualistę tylko dlatego, że nie jeździ na AI, to... lepiej to przemilczę. A dlaczego mniejszy krąg znajomych miałby być lepszy/gorszy niż wiekszy, skoro to zależy od charakteru i usposobienia?
  • ichi51e 13.09.19, 15:36
    Propozycje na kolejne watki
    Czy szcesliwsi sa ludzie z niebieskimi oczami czy z brazowymi oczami?
    do wanny lepiej wejsc lewa noga czy prawa?
    Od czago zaczac jesc drugie danie zeby bylo najsmaczniej (ziemniaki surowka mieso - odwieczny konflikt)?


    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:38
    big_grin big_grin big_grin
  • bazia8 13.09.19, 15:44
    Sukienka na wesele długa, czy do połowy łydki?
    Włosy farbowane, czy naturalne?
    Ech...

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • aguar 13.09.19, 15:36
    Z mojej perspektywy praca, dzięki której możesz sobie pozwalać na AI, to lepiej niż przeciętna (no chyba, że to AI jest raz na kilka lat.)
  • fornita111 13.09.19, 15:45
    To w ktorym jest wiecej seksu
  • lellapolella 13.09.19, 15:50
    W którym życiu jest więcej seksu:
    1) Niszowa praca, w której się człowiek realizuje, hobby liczne, albo bardzo rozbudowane tendencją do tzw. pasji, nieliczni znajomi

    2) Przeciętna praca, raczej służąca zarabianiu pieniędzy na inne przyjemności, w ramach hobby to najczęściej wakacje AI czy jakiś fajny film, duże grono znajomych i częste z nimi spotkania

    i też ciężko odpowiedziećbig_grin

    --
    Twierdzenie, że wierzący czuje się szczęśliwszy od niewierzącego, nie znaczy nic więcej jak to, że pijany jest szczęśliwszy od trzeźwego. George Bernard Shaw
  • joanna05 13.09.19, 15:48
    Nie da się tak powiedzieć, co kto lubi.
    Ja wybrałam bramkę nr 1 i jestem - zwykle - zadowolona, choć bywa bardzo ciężko. Opcję nr 2 już przerabiałam (kilka lat w korpo na wysokim stanowisku), i choć bonusy były niezłe (dobra pensja, samochód służbowy, wyjazdy zagraniczne po świecie) to uczucie bezsensu tego, co robię i bycia trybikiem w korpomaszynie, zabijało we mnie chęć do życia.
    Aaaa, a liczne hobby i pasje pozazawodowe to ja mam niezależnie od pracy smile I znajomych też, to nie są zależne od siebie światy.
  • joanna05 13.09.19, 15:50
    A już wakacje na AI nie mają nic wspólnego ze stylem pracy smile smile (Byłam raz, w ciąży i z 1,5-roczniakiem i teściami - na mój stan było w sam raz. Więcej nie pojadę raczej, ale może na starość?)
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 15:51
    A nie jest tak, że jak jest praca, rodzina i coś co wciąga to już na kontakty z innymi zaczyna brakować czasu? Poza tymi ewentualnie, z którymi podziela się to coś wciągającego (no ale też część wciągających rzeczy robi się samotnie)?
  • lellapolella 13.09.19, 16:01
    Moim zdaniem ilość znajomych to też kwestia osobniczego zapotrzebowania. Są ludzie bardzo zajęci a jednocześnie aktywni towarzysko, są inni, którzy, choć obiektywnie mają czas, cierpną na myśl o wizytach.

    --
    Możesz wygrać wyścig szczurów, ale nadal będziesz szczurem. Banksy
  • joanna05 13.09.19, 16:01
    Nie. Zresztą - jak masz pasję, to nie kombinujesz "kocham moje hobby, ale znajomych mam za mało" smile Zwykle w tej pasji towarzyszą Ci inni pasjonaci, z którymi się kumplujesz i jakoś leci. Samotnicza pasja też w porządku przecie. Najgorzej to nie mieć ani pasji, ani znajomych. Praca wciąga w pracy, no ale póki masz czas na pasje pozapracowe to jest z Tobą dobrze, tak sądzę. Człowiek z niszową, pasjonującą pracą + fascynującym go hobby jawi mi się jako całkiem spełniony w życiu, tak w ogóle. Co nie znaczy, że nie można być szczęśliwym pracując w nudnawym biurze i oglądając filmy w wolnym czasie. Nie wartościowałabym, są różne preferencje i potrzeby.
  • saszanasza 13.09.19, 15:56
    Ja jako ja wybrałabym opcję 1, nie potrzebuję świetnego życia towarzyskiego, wystarczy kilkoro przyjaciół na których mogę liczyć i zupełnie nie muszę spotykać się z nimi co tydzień na imprezach, wystarczy świadomość, że są i mogę na nich liczyć.
    BTW można się doskonale realizować w całkiem przeciętnej pracy, dlaczego zaraz ma być „niszowa”🤔

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • bo_ob 13.09.19, 15:59
    Co to jest ta niszowa praca?
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 16:01
    Może niezbyt fortunnie napisałam, chodzi mi o wyjątkowo interesującą/wyjątkowo pożyteczną/niezwykłą/będącą dla kogoś sensem życia/ itp.
  • bo_ob 13.09.19, 16:08
    Chodzi ci o pracę twórczą? Artysta lub uczony?
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 16:15
    Np. ale niekoniecznie.
  • bo_ob 13.09.19, 16:35
    Aha. Zauważyłam, że w wielu wątkach szukasz przepisu na życie. Nie ma czegoś takiego.
  • malia 13.09.19, 16:13
    A lekarz nie może mieć pracy pożytecznej, niezwykłej i interesującej? A niszowy nie jest
  • kosmos_pierzasty 13.09.19, 16:16
    Przecież napisałam, że może nie najlepiej wybrałam słowo... Rany, niektórym to trzeba, jak krowie na rowie...
    Oczywiście, że w zawodach związanych z medycyną jest wiele takich opcji.
  • kryzys_wieku_sredniego 13.09.19, 16:14
    W ocenie przetrwania ludzkości te gdzie więcej zdrowych dzieci.
  • werdipurke 13.09.19, 16:38
    udane to takie zycie jak kto lubi.
    jeden potrzebuje grona znajomych i czesto, drugi potrzebuje glebokiej przyjazni z 2-3 osobami

    a poza tym to bycie relacyjnym a praca a hobby to 3 rozne dziedziny, w kazdej mozna miec tak jak sie lubi, na tyle na ile pozwala czas,zdrowie i pieniądze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka