Dodaj do ulubionych

Durnie na hulajnogach

13.09.19, 19:15
Naprawdę marzę o takim zakazie, jak w Barcelonie bodajże. Wczoraj jakiś idiota pomykał na elektrycznej hulajnodze jezdnią, pchał się pod samochody i był wielce oburzony za obrąbienie, a dziś omal mi na chodniku nie wjechał na plecy. A rekord pobiła dziewczyna, jadąca ścieżką rowerową przez skrzyżowanie i oczywiście z telefonem przy uchu. Czy ci ludzie myślą?


--
Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
Edytor zaawansowany
  • spanish_fly 13.09.19, 19:26
    We mnie ostatnio o mało nie wjechała parka na hulajnogach. Wychodziłam z budynku, z którego wyjście jest bezpośrednio na chodnik, a oni zasuwali tym chodnikiem z taką prędkością, że ledwo zdążyłam się uchylić.
  • jak_matrioszka 13.09.19, 19:29
    Podziwiam Twój optymizm. Ja osobiście bym nie posadzała ich o myślenie tongue_out
  • asia-loi 13.09.19, 19:30
    Ja wczoraj widziałam jak nastolatek na hulajnodze wiózł na hulajnodze kilkuletnie dziecko (dziecko stało na tej hulajnodze przed nastolatkiem). Jechali bardzo szybko po ścieżce rowerowej, która przechodziła w chodnik.

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • przystanek_tramwajowy 13.09.19, 19:43
    Wątek w sam raz dla mnie. Szłam dzisiaj chodnikiem. W jednym miejscu wystawała gałąź, więc zrobiłam pół kroku w bok i w tym momencie jak mi nie śmignął z boku palant w pomarańczowych gaciach na hulajnodze! Aż krzyknęłam ze strachu a ten buc nawet się nie obejrzał. Rowerzyści to przy tych debilach na hulajnogach lajcik i pełna kultura. A tutaj o kolejnym mądrym inaczej, który się przejechał na hulajnodzie... na tamten świat.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25183946,smiertelny-wypadek-we-wroclawiu-nie-zyje-mezczyzna-jadacy-na.html
    --
    A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
  • aguar 13.09.19, 20:37
    "Ja wczoraj widziałam jak nastolatek na hulajnodze wiózł na hulajnodze kilkuletnie dziecko"
    Ja widziałam ojca wiozącego w ten sposób kilkuletnie dziecko, bynajmniej nie nastoletniego. W parku, ale dziecko bez kasku i ochraniaczy.
  • moadek 17.09.19, 11:17
    przebijam , facet wiek wskazywał na ojca, z góra 5 latkiem bez kasku przytulonym do pionowej części hulajnogi , pędził jedną z głównych ulic Warszawy, powiesiłabym za j...a gdyby to było moje dziecko
  • kryzys_wieku_sredniego 13.09.19, 20:31
    Przecież zawsze można zepchnąć jadącego, nie mają kasków, jadą po chodniku, raczej obrażenia ciężkie, to urządzenie nie jest stabilne, twój wybór, ty albo on, twoje dziecko albo "kolo" na hulajnodze 25 km/h.
    Samoobrona.
  • milka_milka 13.09.19, 20:36
    Szczególnie, jak wyskakuje zza pleców.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • triismegistos 14.09.19, 15:26
    oxujałaś???

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • ichi51e 17.09.19, 11:40
    A w metrze jak tlok to kosa miedzy zebra!

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • znowu.to.samo 14.09.19, 15:15
    Mnie jak już pisałam, koleś rozpłaszczył sie na tylniej szybie samochodu. Wysiadłam zobaczyć czy czegoś nie uszkodził a on w tym czasie sie ulotnił.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • milka_milka 17.09.19, 08:22
    Dziś kolejna artystka jechała na elektrycznej hulajnodze jezdnią, między samochodami. Co ci ludzie mają w głowach?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ponis1990 17.09.19, 08:29
    Ciekawy wątek. Ja zamierzam jeździć hulajnogą do pracy ;p No i właśnie. Po jezdni oczywiście nie. Po chodniku też nie bardzo, bo chodza. sciezka rowerowa jest ok? Pytam całkiem poważnie. Nie zamierzam jeździć oczywiście jak luzie wymienieni w tym wątku tylko właśnie tak, żeby nikogo nie pozabijać ;p

    --
    Lubię placki
  • mgla_jedwabna 17.09.19, 09:13
    Sposób poruszania się hulajnogą przypomina sposób poruszania się rowerem. IMHO, droga dla rowerów to najlepszy wybór, mnie jako rowerzystów nigdy hulajnogi nie przeszkadzały.
  • madami 17.09.19, 09:19
    Cały czas odpowiednich przepisów brak, Pis przecież zajety propagandą więc kto by się ludxmi przejmować i prawo uchwalał...
  • profes79 17.09.19, 10:22
    Ale hulajnoga nie jest rowerem. A jadący na hulajnodze w myśl przepisów jest pieszym. Problem w tym, że o ile hulajnogi "zwykłe" sa co najwyżej lekko upierdliwe, o tyle elektryczne zaczynają się zwyczajnie robić niebezpieczne ze względu na prędkości, jakie rozwijają. Jeżeli jadąc DDR jestem non stop wyprzedzany przez pędzące elektryki to chyba nie do końca jest to ok - zwłaszcza, że taki elektryk może pojechać zdaje się do 30 km/h a to już jest prędkość, przy jakiej wpadając na jakiegokolwiek pieszego (zresztą nie tylko pieszego) można go bardzo poważnie poturbować. Dostępne również publicznie rowery miejskie takie prędkości to osiągną chyba tylko, jak się je z balkonu zrzuci...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • madami 17.09.19, 11:10
    Są hulajnogi rozwijające prędkość większa niż rowery elektryczne
  • madami 17.09.19, 11:26
    Jak dla pieszego rowery zdają się szaleńczo pędzić tak teraz może się okazać, że rower to w sumie takie powolne monstrum przy hulajnodze rozwijającej prędkość ponad 30 km/h jest przy tym mniejsza, bardziej zwrotna, pojawia się znikąd
  • profes79 17.09.19, 11:29
    ja pisze właśnie o hulajnogach elektrycznych.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • droch 17.09.19, 12:15
    > A jadący na hulajnodze w myśl przepisów jest pieszym.

    Powielasz wciąż jedną i tą samą nieprawdziwą informację...
  • ponis1990 17.09.19, 20:48
    Ja mam zwykłą, nieelektryczną.

    --
    Lubię placki
  • ichi51e 17.09.19, 11:40
    Na razie przepisy mowia ze chodnik. Jak zmienia to sciezka i ulica

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 17.09.19, 11:42
    A i problem polega zwyczajnie na braku kultury. Autem tez nie mozesz grzac 250 tylko masz dostosowac predkosc. Czemu czlowiek na hulajnodze nie moze dostosowac predkosci do sytuacji na chodniku?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jehanette 17.09.19, 12:00
    W tej chwili nie jest ok, bo na hulajnodze jesteś formalnie pieszym.

    --
    Error 404
  • droch 17.09.19, 12:15
    Oczywiście, że nie jest pieszym.
  • kokosowy15 17.09.19, 12:32
    Możesz rozwinąć?
  • droch 17.09.19, 12:52
    Co rozwinąć? Że użytkownik hulajnogi elektrycznej nie jest pieszym? To nie ja o tym decyduję, to wynika z PoRD.
  • profes79 17.09.19, 13:10
    Co wynika z PoRD? Gdyby wynikało to niepotrzebne byłyby kombinacje ustawowe mające kwestię hulajnóg elektrycznych uregulować. Póki co w Polsce jest jedno jedyne orzeczenie sądu wskazujące, że hulajnogę elektryczną należy traktować jak motorower i to jest wszystko.

    Poproszę o konkretną podstawę prawną, skoro twierdzisz, że PoRD te kwestie reguluje.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • droch 17.09.19, 14:12
    > Gdyby wynikało to niepotrzebne byłyby kombinacje ustawowe mające kwestię hulajnóg
    > elektrycznych uregulować

    Z logiki - nędznie. Właśnie dlatego, że obecna kodeksowa kwalifikacja hulajnogi elektrycznej jako motoroweru niezupełnie odpowiada jej zastosowaniu, ustawodawca planuje zmiany.

    > Poproszę o konkretną podstawę prawną, skoro twierdzisz, że PoRD te kwestie reguluje.

    Nie czujesz, że to już zostało wskazane? O, tutaj:

    > Póki co w Polsce jest jedno jedyne orzeczenie sądu wskazujące, że hulajnogę elektryczną należy
    > traktować jak motorower.

    Zresztą, porównaj definicje, może przestaniesz upierać się, że człowiek na elektrycznej hulajnodze to pieszy:

    pieszy – osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i nie wykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;

    motorower – pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h;
  • milka_milka 17.09.19, 14:44
    Tylko motorower może poruszać się po jezdni, a hulajnoga nie powinna. Nawet elektryczna i szybka.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • droch 17.09.19, 14:51
    > Tylko motorower może poruszać się po jezdni, a hulajnoga nie powinna. Nawet elektryczna i szybka.

    W punkt. Stąd pojawiła się kwestia powołania w PoRD nowej kategorii pojazdów, z odrębnymi regulacjami. Niestety, wybrańcy narodu mieli w trakcie obecnej kadencji inne, ważniejsze zadania, więc obowiązują obecne zapisy.
  • kokosowy15 17.09.19, 16:05
    Dlatego planuje się wprowadzenie nowej kategorii pojazdu - UTO - z odpowiednimi ograniczeniami dotyczącymi mocy i prędkości, podobnie jak wprowadzono przepisy dotyczące roweru że wspomaganiem elektrycznym. Oczywiście, same przepisy nic nie zmienia, jeżeli nie będzie się ich egzekwować. Widziałem rowery że wspomaganiem o mocy 2 kW i prędkości 60 km/godz, motorowery tuningowane jadące 90 km/godz i nikt tego nie kontrolował. Na razie policja traktuje hulajnozyste jako pieszego, podobnie jak deskorolkowca elektrycznego, i zgarnia z jezdni na chodnik.
  • ponis1990 17.09.19, 20:49
    Nic nie mówiłam, że to elektryczna smile

    --
    Lubię placki
  • kamin 17.09.19, 16:02
    "Jednak na razie polski kodeks drogowy klasyfikuje jako pieszych również osoby, które korzystają z tak zwanych środków transportu osobistego. Chodzi o takie urządzenia jak tradycyjne i elektryczne hulajnogi, rolki, zwykłe i elektryczne deskorolki czy inne urządzenia elektryczne umożliwiające poruszanie się."

    autokult.pl/33335,hulajnoga-jak-pieszy-kierowcom-groza-mandaty-i-zatrzymanie-prawa-jazdy
  • droch 17.09.19, 16:22
    Pierwsze zdanie z zacytowanego tekstu - i już bzdura... Oczywiście, swojej śmiałej tezy autor nie podparł żadnym odwołaniem do PoRD. bo po co. Po prostu, doznał iluminacji i stwierdził, że "człowiek na elektrycznej hulajnodze to pieszy". I już.
    A Ty to przyjmujesz i powielasz bez żadnej refleksji.
  • kamin 17.09.19, 22:31
    www.tvp.info/43904597/hulajnogi-elektryczne-znikaja-z-chodnikow-projekt-zmian-w-ustawie

    Poki co osoby na hulajnogach są traktowane jak piesi. Nie masz prawa poruszać się hulajnogą elektryczną po jezdni, ani po ścieżce rowerowej. Analogicznie jak na elektrycznej deskorolce.
  • droch 17.09.19, 22:45
    Sąd miał w tej sprawie inne zdanie niż TVP, a sprawa dotyczyła wypadku z ofiarą śmiertelną, więc raczej nie była rozpatrywana "po łebkach".
    Opinii policji, która usiłowała podstępem wymusić mandat na turystce za granicy, nie należy traktować poważnie.
  • kokosowy15 17.09.19, 22:11
    Hulajnoga, podobnie jak wrotki, rolki, deskorolka, wózek inwalidzki nie jest pojazdem, może więc poruszać się tam gdzie pieszy, a więc po chodniku, poboczu, po jezdni gdy nie ma chodnika i pobocza - po lewej stronie.
  • droch 17.09.19, 22:41
    > Hulajnoga [...] nie jest pojazdem [...]

    Hulajnoga elektryczna, owszem jest: "za pojazd należy uznać środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane".
    Nie pomyl przy tej okazji drogi z jezdnią.
  • profes79 17.09.19, 22:58
    To tylko i wy łącznie Twoja interpretacja, póki co nie poparta żądnym dowodem ani podstawą prawną. Nie, hulajnoga elektryczna ani nie jest przeznaczona do poruszania się po drodze ani nie jest do tego przystosowana.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • droch 17.09.19, 23:22
    > To tylko i wy łącznie Twoja interpretacja, póki co nie poparta żądnym dowodem ani podstawą prawną.

    Nie tylko ja. III K302/15. Jeśli ktoś w tej dyskusji nie ma argumentów, to na pewno nie ja. Wypadałoby zatem przeprosić?
  • profes79 18.09.19, 08:46
    Jest to JEDNO orzeczenie, w dodatku sądu rejonowego. Rzeczywiście; istotny powód do wyciągania wniosków dla całego systemu prawa smile
    Pomijając fakt, że kierowca autobusu poruszał się niesprawnym pojazdem i potraktował zieloną strzałkę jak zielone światło wymuszając pierwszeństwo - czyli całkowicie normalne zachowanie kierowcy w Polsce i całkowicie normalne orzeczenie sądu, który nawet jak pod koła wejdzie 80-letnia staruszka przechodząca na zielonym świetle to orzeka "wtargnięcie". I standard - kierowca zabija na przejściu dla pieszych - wyrok w zawieszeniu. Nieważne, że połowa pasażerów autobusu widziała dzieciaka na hulajnodze - kierowca go przeoczył.

    Szczerze powiem jestem zdziwiony i to ciężko, czemu rodzina nie wniosła apelacji bo ten wyrok to jakaś parodia. No ale jak celebryta mógł zabić pieszą jadąc bez uprawnień i bez badań technicznych to w sumie czemu zwykły kierowca nie miał mieć taryfy ulgowej...
    OSIEM MIESIĘCY W ZAWIESZENIU NA DWA LATA ZA ZABICIE CZŁOWIEKA bo kierowca nie zachował odpowiedniej ostrożności? Od dawna mówię, że w Polsce jak kogoś zabić to tylko samochodem.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kokosowy15 18.09.19, 09:03
    Na portalu prawo. Pl jest analiza prawna statusu hulajnogi elektrycznej i innych "jezdzidel", bo pojazdami nie wszystkie są. Niestety, prawnicy żyją z tego, że prawo nie jest jednoznaczne i podlega interpretacji. W Polsce prawo nie jest precedensowe, więc orzeczenie jednego sądu nie ma znaczenia w innym. Ustawodawca chętniej zajmuje się wyborami sędziów a wybrani sędziowie hejtem niż potrzebnymi zmianami prawa drogowego.
  • profes79 18.09.19, 09:05
    Mój ojciec zwykł mawiać, że jakby prawo było jasne i proste to wszyscy prawnicy z głody by zdechli smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • droch 18.09.19, 11:31
    > Jest to JEDNO orzeczenie, w dodatku sądu rejonowego.
    > Rzeczywiście; istotny powód do wyciągania wniosków dla całego systemu prawa

    Znasz jakieś inne? Nie? Pytałeś o dowód, jak go przedstawiam. Tobie pozostaje bicie piany, skoro nie przekonuje Ciebie PoRD ani wyrok sądu.
  • profes79 18.09.19, 13:00
    W Polsce jeden wyrok sądu nie stanowi absolutnie o niczym. PoRD nie definiuje hulajnogi elektrycznej i kropka. Gdyby definiował, niepotrzebne byłyby zmiany tegoż, definiujące UTO. A całe uzasadnienie tego orzeczenia sądu brzmi jak usprawiedliwienie mordercy za kierownicą. Bo gdyby uznano, że dzieciak na hulajnodze elektrycznej był pieszym, nie byłoby wyjścia - trzeba by było gościa wsadzić. A tak cyk - i mamy okoliczność łagodzącą. Ciekawe kiedy znowu kogoś zabije.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • droch 18.09.19, 13:49
    > W Polsce jeden wyrok sądu nie stanowi absolutnie o niczym.

    Jeden to wciąż więcej niż zero.

    > PoRD nie definiuje hulajnogi elektrycznej i kropka.

    PoRD wprowadza definicję motoroweru, którą hulajnoga elektryczna spełnia.
    Szach i mat.

    > Gdyby definiował, niepotrzebne byłyby zmiany tegoż, definiujące UTO.

    Z logiki - wciąż nędznie, implikacja jest w założeniach fałszywa.

    > Bo gdyby uznano, że dzieciak na hulajnodze elektrycznej był pieszym, nie byłoby wyjścia - trzeba by było gościa wsadzić.

    Kolejna implikacja od czapy.
    Sąd musi orzekać w granicach prawa, wiesz o tym?
    Sąd nie mógł uznać osoby na hulajnodze elektrycznej za pieszego, albowiem nie ma ku temu podstaw prawnych. Nie mógł również uznać jej za pilota myśliwca, ani za traktorzystę, ani za motorniczego, ani za paralotniarza, z tego samego powodu.
  • kamin 18.09.19, 16:05
    "PoRD wprowadza definicję motoroweru, którą hulajnoga elektryczna spełnia.
    Szach i mat."

    Proponuję, żebyś spróbował zarejestrować hulajnogę elektryczną jako motorower.
  • kryzys_wieku_sredniego 21.09.19, 08:56
    Przecież w podobnych sprawach sąd orzeka raz tak a raz inaczej, gdybym zostala potrącona na chodniku przez osobę poruszającą się hulajnogą elektryczną to bym sądziła się aż do pozytywnego dla mnie wyniku. Im więcej wypadków z pieszymi na chodnikach tym więcej wyroków.
  • madami 17.09.19, 09:18
    Ostatnio media donoszą o spektakularnych wypadkach z hulajnogami w roli glównej. Już się paru kretynków pożegnało z życiem, na szczęście nikogo ze sobą nie pociągnęli. We Wrocławiu jeden wleciał pod auto - śmierć na miejscu, a przez debila kierowca będzie pewnie miał traumę do końca życia.
    Problem jest taki że ludzie nie myślą a na hulajnodze i rowerze dodatkowo czują się bezkarni - uciekną i co im zrobisz? Jak zidentyfikujesz. A Polacy bardzo lubią się czuć bezkarni, ich przcież głupie przepisy nie dotycza.
  • simply_z 17.09.19, 10:12
    plus my zawsze jestesmy o iles lata do tylu. Boom na hulajnogi powoli mija ale u nas szaleja i to glownie stare, brodate chlopy .
  • martishia7 17.09.19, 10:54
    Akurat największym zagrożeniem to kierowcy hulajnóg są dla samych siebie. Dla pieszych oczywiście też, ale głównie dla siebie. Podobno artykuły w mediach nie są przesadzone - gadałam z kolega ortopedą, pracuje w szpitalu w centrum - mówi, że od wiosny nie miał dyżuru bez co najmniej jednego hulajnożnika.
  • kokosowy15 17.09.19, 10:56
    Po zderzeniu hulajnogi czy roweru z samochodem większą szansę na ucieczkę ma kierowca samochodu. Jednak blacha chroni bardziej niż ubranie. Brak przepisów tworzy anarchie, hulajnogi elektryczne o małej mocy powinny być zrownane z rowerami, czyli drogi rowerowe i jezdnię, gdy dróg nie ma. Hulajnogi "kilowatowe" to po prostu motocykle z silnikiem elektrycznym, powinny jeździć wyłącznie po jezdni.
  • madami 17.09.19, 11:01
    Zwykle takie zderzenia nie są groźne dla prowadzących hulajnogi czy rowery za to powodują spore szkody materialne w autach - jak znaleźć sprawcę gdy ten w poczuciu bezkarności bierze swój rower i zwyczajnie odjeżdża.
  • kokosowy15 17.09.19, 11:30
    A to ciekawe. Uderz dowolna częścią ciala w samochód tak, żeby spowodować spore straty materialne, a potem spróbuj biegać z rowerem na plecach (bo rower też przeważnie jest uszkodzony). Piszę z własnego doświadczenia, bo gdy kierowca zepchnal mnie na krawężnik uszkadzajac kostkę, a kolano uszkodził em sobie przy wywrotce, nie mogłem chodzić kilka dni. Samochód jakoś odjechał.
  • madami 17.09.19, 12:04
    Ja widziałam jak rowerzysta jadąc na czerwonym wjechał w bok prawidłowo skręcającego samochodu powodując spore wgniecenie w drzwiach i co zrobił? Ano uciekł.

    A mi jeden pajac urwał lusterko. Co zrobił? Ano uciekł.
  • kokosowy15 17.09.19, 12:32
    Twardzi ludzie teraz są. Twardsi niż samochody. Słuszna linie ma nasza partia.
  • 35wcieniu 17.09.19, 13:25
    Rowerzysta polega na tym że nie jedzie w powietrzu tylko na rowerze.
    Z czego masz rower, ze słomy, że wydaje Ci się niesamowitością uszkodzić rowerem samochód?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • kokosowy15 17.09.19, 15:21
    Oczywiście można uszkodzić rowerem samochód, tyle że zwykle rower też zostaje przy tym uszkodzony, a jadący na nim bardzo często również, co uniemożliwia raczej ucieczkę. Za to samochód i jego kierowca zwykle nadaje się do dalszej jazdy, a potrącony rowerzysta naprawdę ma inne priorytety niż zapisywanie numeru rejestracyjnego.
  • milka_milka 17.09.19, 15:29
    A jeśli rowerzysta uszkodzi samochód i odjedzie? Widziałam kiedyś, jak urwał lusterko w samochodzie przede mną i pojechał dalej.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • jehanette 17.09.19, 15:52
    A co jak kierowca uszkodzi sąsiedni samochód i odjedzie? Rowerzysta/kierowca samochodu to człowiek, może być bucem albo nie być.

    --
    Error 404
  • milka_milka 17.09.19, 16:30
    Samochód ma tablice rejestracyjne i łatwo można go znaleźć.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • jehanette 18.09.19, 13:52
    Jeśli zapamiętasz wink

    --
    Error 404
  • kokosowy15 18.09.19, 14:24
    Rzeczywiście, pieszy lub rowerzysta potrącony przez samochód jako pierwsza czynność, zanim np straci przytomność, zapisuje numer rejestracyjny samochodu, który go potrącił.
  • milka_milka 18.09.19, 14:40
    Tylko że w takim wypadku albo kierowca zatrzymuje się, albo numer spisują świadkowie. Mało jest sytuacji, kiedy kierowca ucieka i pozostaje nieodnaleziony.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kokosowy15 18.09.19, 15:00
    Niestety, ucieczki kierowców z miejsca wypadku są dość częste, a wśród kierujących pijanych powszechne. W wypadkach śmiertelnych prowadzone jest dochodzenie i przeważnie sprawca jest wykrywany, ale przy kolizja h które skutkują obrażeniami, dochodzenie umarza się z powodu niewykrycia sprawcy (poczułem to na własnej skórze. Świadkowie, zanim zorientuje się że coś się stało, nie są w stanie dostrzec samochodu a co dopiero jego tablic, bo już odjechał.
  • kura17 18.09.19, 15:11
    Kokosowy, czyli nie znalezli tego goscia, ktory Cie potracil? strasznie mi przykro. mam nadzieje, ze przynajmniej ze zdrowiem ok?


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • madami 18.09.19, 15:43
    Ale zawsze jest szansa znalezienia sprawcy - kierowcy, w wielu miejscach jest monitoring.
    Osoby poruszające się na hulajnogach czy rowerach są anonimowe i nawet z monitoringiem ciężko je znaleźć.
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 16:54
    Musiałyby mieć jakieś tablice rejestracyjne.

    --
    Lato smile
  • kokosowy15 18.09.19, 16:48
    Właśnie niedawno dostałem informację o umorzeniu dochodzenia z powodu niewykrycia sprawcy. Zdrowie już w porządku, dziękuję. Zagoilo się jak na psie.
  • madami 17.09.19, 16:50
    Może u mnie widziałaś wink jechałam bardzo wolno a rowerzysta wyprzedzał mnie z prawej strony nagle huk = patrzę lusterko wisi na kablach a gościu mknie dalej, otwieram okno wołam za nim, obejrzał się i zaczął jechać jeszcze szybciej, skoczył w osiedlową ścieżkę i tyle go widzieli. A koszt czasowy ( dzwonienie do ubezpieczyciela, dojazd do warsztatu, byłam też parę dni bez auta bo czekałam aż lusterko przyjedzie do warsztatu) naprawy ponosiłam ja ( na szczęście mam autocasco i nic nie musiałam płacić) - a rowerowiec fruuu

    Mojej koleżance w identyczny sposób przejechał ostrym czymś cały bok samochodu, miala wielką rysę ( wiózł coś ostrego w rowerowym bagażniku i chyba o tym zapomniał bo usiłował się wcisnąć między dwa auta).
  • kokosowy15 17.09.19, 17:15
    Mój wnuk również urwał lusterko w samochodzie, z tym, że kierowca wyprzedza go zbyt blisko bo jezdnia wąska a ruch z przeciwnej strony duży. Lusterko nie zawisł na kablach, nie bylo tak wypasione, za to siniak na ramieniu solidny.
  • milka_milka 17.09.19, 20:54
    Ale ten samochód STAŁ na światłach, a rowerzysta przeciskał się między samochodami, żeby stanąć na początku.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kokosowy15 17.09.19, 22:07
    Rowerzyście wolno przejeżdżac obok samochodu, nie wolno urywać lusterek. Kierowcy wolno wyprzedzać rowerzyste, nie wolno przejeżdża bliżej niż jeden metr.
  • milka_milka 17.09.19, 17:18
    Tamto auto stało na światłach. Rowerzysta przepychał się między samochodami.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • taki-sobie-nick 17.09.19, 22:10
    Idiota, no.
  • kokosowy15 17.09.19, 22:14
    Idiotka jest każdy, kto doprowadza do kolizji.
  • jehanette 17.09.19, 11:57
    Też nie cierpię elektrycznych hulajnóg, a wizja, że każą im jeździć po drogach rowerowych, których jest za mało a w kluczowych miejscach są zapchane, mnie przeraża. Jazda pasem rowerowym pod prąd (pasy są jednokierunkowe), zasuwanie slalomem między samochodami i rowerami to codzienność, w dodatku jak widzę że ktoś nonszalancko stojąc na jednej nóżce jedzie na sprzęcie który rozwija prędkość 20 km/h i więcej to mi wszystko cierpnie. Oczyma duszy widzę, jak się zaraz rozkwasi na czymś, a wszyscy co jadą za nim zrobią karambol

    --
    Error 404
  • 35wcieniu 17.09.19, 13:24
    Żeby 20. Dzisiaj widziałam jednego takiego i aż stanęłam popatrzeć, nie wiem co to za hulajnoga, nie znam się, ale typ jechał praktycznie z taką prędkością jak samochody (nie jechały bardzo szybko ale z 40 na pewno).
    Podrasowana jakaś, czy takie też są? Oczom nie wierzyłam.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 23:05
    I pomyśleć, jak będą pasażerskie drony do wynajęcia przez apkę...

    --
    Lato smile
  • jezdem-mondry 17.09.19, 23:20
    bywalec.hoteli napisał:
    > I pomyśleć, jak będą pasażerskie drony do wynajęcia przez apkę...
    >

    Drony to są bezzałogowe maszyny latające.

  • droch 17.09.19, 23:23
    To samoloty autonomiczne...
  • jezdem-mondry 17.09.19, 23:45
    droch napisał:
    > To samoloty autonomiczne...

    Nie tylko samoloty. Sztuczne owady latające też są dronami.
    I mogą być też zdalnie sterowane w odległości setek i tysięcy kilometrów od operatora.
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 00:09
    droch napisał:

    > To samoloty autonomiczne...

    Nie jestem pewien. Bardziej helikoptery i nie autonomiczne, bo przecież będą miały pasażera, który będzie kierował jak już. Drony to takie helikoptery. A że bezzałogowe? To będą drony załogowe na apkę. smile


    --
    Lato smile
  • jezdem-mondry 18.09.19, 00:36
    bywalec.hoteli napisał:
    To będą drony załogowe na apkę. smile
    >
    >

    dron «bezzałogowy statek latający»
    sjp.pwn.pl/szukaj/dron.html
  • smillla 18.09.19, 09:59
    Właśnie idę kupić sobie hulajnogę, ale napędzaną nożnie, czyli bardziej eko.
    Mam nadzieję, że zostanę wreszcie "durniem", jakieś osoby się na mnie oburzą, będzie się można pokłócić, adrenalina skoczy - będzie fajnie! smile
  • jezdem-mondry 18.09.19, 10:08
    smillla napisała:
    > Mam nadzieję, że zostanę wreszcie "durniem", jakieś osoby się na mnie oburzą, b
    > ędzie się można pokłócić, adrenalina skoczy - będzie fajnie! smile

    Może być fajnie jak wjedziesz na chodniku w jakieś dziecko a tatusiowi maleństwa skoczy adrenalina i cię tą hulajnogą walnie w główkę.
  • smillla 18.09.19, 10:13
    Nie zamierzam nikogo krzywdzić za przyczyną hulajnogi, tylko trochę poprowokować. Tak dla rozrywki.
  • jezdem-mondry 18.09.19, 10:24
    smillla napisała:
    > Nie zamierzam nikogo krzywdzić za przyczyną hulajnogi, tylko trochę poprowokowa
    > ć. Tak dla rozrywki.

    Nikt normalny nie zamierza nikogo krzywdzić, czy to kierowca samochodu, czy hulajnogi.
    Ktoś może ci nagle wejść pod koła i nic nie poradzisz i zamiast rozrywki będzie płacz, że przecież ja nie chciałam zrobić nikomu krzywdy, tylko trochę poprowokować.
  • hanusinamama 18.09.19, 11:36
    Wystarczy ze fiknie przez kierownice. Kolega z pogotowia opowiadał jak gipsował takiego kaskadera. Obie rączki w gipce po pachy....kazda złamana w kilku miejscach...
  • milka_milka 18.09.19, 10:31
    Gratuluję. Ciekawe, czy jeśli komuś wjedziesz znienacka pod koła, to Twoim bliskim też będzie fajnie na Twoim pogrzebie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • smoczy_plomien 18.09.19, 13:10
    3 dni temu, niedzielny rodzinny spacer. Moje dzieci: 5 i 2,5 roku wygłupiają się, skaczą, przepychają po chodniku. Nagle zza pleców wyskakuje mi gość na hulajnodze na pełnej prędkości. Córka właśnie miała wejść mu w trasę, dobrze, że w tych wygłupach stanęła tyłem do kierunku naszego spaceru, bo go zobaczyła i w porę się zatrzymała. Ja go nie widziałam. Przejechał 30cm od niej, na pełnej prędkości.
  • saszanasza 18.09.19, 14:41
    Ja czekam, aż ktoś wymyśli kaski dla pieszych, bo chyba innego wyjścia nie bedzie😬

    --
    „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
  • zbyfauch 21.09.19, 08:43
    zaczyna być to upierdliwe. Dla mnie, jako cyklisty jeżdżącego do pracy. Mam na myśli wysyp hulajnóg na bateryki, takich do wynajęcia za pomocą smatrfąki. Na co drugim winklu stoją stadka po kilka sztuk tych żelaznych koników w kolorze świeżej kupy. Coraz więcej też ludzi hula tym ustrojstwem i utrudnia. Mam jedynie nadzieję, że to chwilowa moda i przeminie, jak rozszerzane nogawki, czy męskie buty na koturnach.

    P.S.
    Bardziej pasowałaby tu nazwa stójnoga.


    --
    Pustelnia
  • bistian 21.09.19, 09:05
    zbyfauch napisał:

    > Na co drugim winklu stoją stadka po kilka sztuk tych żelaznych koników w kolorze św
    > ieżej kupy. Coraz więcej też ludzi hula tym ustrojstwem i utrudnia.

    Pierwszy raz zobaczyłem zdechłe hulajnogi na chodnikach i miałem skojarzenia z filmem katastroficznym smile
    Służby miejskie powinny je zbierać i utylizować albo wstawiać na parking do odbioru za opłatą. Przyjdzie zima, będzie szaro, będzie to jeszcze bardziej niebezpiecznie.
  • jezdem-mondry 21.09.19, 12:28
    zbyfauch napisał:
    > zaczyna być to upierdliwe. Dla mnie, jako cyklisty jeżdżącego do pracy. Mam na
    > myśli wysyp hulajnóg na bateryki, takich do wynajęcia za pomocą smatrfąki. Na c
    > o drugim winklu stoją stadka po kilka sztuk tych żelaznych koników w kolorze św
    > ieżej kupy. Coraz więcej też ludzi hula tym ustrojstwem i utrudnia.

    Nie jeździj po chodnikach, to ci hulajnogi nie będą nic utrudniać.
  • aaa-aaa-pl 21.09.19, 08:50
    Mnie to dziwi jedno- ludzie na hulajnodze zawsze jadą bardzo szybko . Zawsze!
  • czekoladazkremem 21.09.19, 12:44
    Ja dziś widziałam jadącą na hulajnodze elektrycznej kobietę w ciąży - na oko tak piąty, szósty miesiąc...
  • jezdem-mondry 21.09.19, 12:48
    czekoladazkremem napisała:
    > Ja dziś widziałam jadącą na hulajnodze elektrycznej kobietę w ciąży - na oko ta
    > k piąty, szósty miesiąc...

    Jadącą spokojnie czy szalejącą?
  • kokosowy15 21.09.19, 13:08
    To akurat ma niewielkie znaczenie. Na pewno nie poruszala się 5 km/godz, bo wiedzy trudno o zachowanie równowagi, wystarczy że najechała na ruchoma plyte chodnika który wcześniej rozwalił parkujacych samochód i wywrotka gotowa, bardziej niebezpieczna niż przy biegu bo z kawalem żelaza w ręce.
  • jezdem-mondry 21.09.19, 13:19
    kokosowy15 napisał(a):
    Na pewno nie poruszala się 5 km/godz, bo wiedzy trudno o zachowanie równowagi,

    Przy takiej prędkości można bez problemu zachować równowagę i na hulajnodze i na rowerze a jeśli ktoś ma z tym trudności, to znaczy że ma słabe umiejętności albo zaburzenia równowagi i nie powinien w ogóle jeździć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka