Dodaj do ulubionych

Dieta 8 godzinna- Stosowałyście, co sądzicie?

13.09.19, 21:26
W skrócie, dieta polega na tym ,że można jeść wszystko, ale tylko w przedziale 8 godzin w ciągu doby. Potem należy dać organizmowi 16 godzin na trawienie i regenerację. Podobno można zrzucić 10 kg w miesiąc. Taka 16 godzinna przerwa od jedzenia ma też ponoć dobry wpływ na zdrowie, np. gospodarkę cukrową , tłuszczową, metabolizm, stany zapalne w organizmie itp. Co sądzicie? Stosowała któraś, jak wrażenia.
wylecz.to/odchudzanie/dieta-8-godzinna-efekty-zasady-wady-i-zalety-diety-816/
Edytor zaawansowany
  • kasiaabing 13.09.19, 21:32
    Dieta znana na forum. Próbowałam. Efekty takiese 😉
    Na 10kg w miesiąc bym nie liczyła.
  • fredzia098 13.09.19, 21:37
    Na 10 nie liczę, 5 byłoby super, biorąc pod uwagę że dieta nie wymagająca .Jakieś efekty uboczne miałaś? Bo ja dopiero zaczęłam i głowa mnie boli rano do czasu pierwszego posiłku o 13.
  • amsterdama 13.09.19, 21:38
    Jeżeli Cię boli głowa, skróć przerwę.
  • kasiaabing 13.09.19, 21:43
    No to na mnie nie działa. Max 2 kg wrzuciłam. Jem w godzinach 9-17 więc aż tak bardzo tego nie odczuwałam. Ale ja kolacji to z zasady nigdy nie jadłam więc to dla mnie nawet nie było wyrzeczenie.
  • jak_matrioszka 14.09.19, 00:14
    A pijesz też tylko w tych 8 godzinach? Bo od odwodnienia też głowa boli.
  • iwoniaw 13.09.19, 21:35
    Sądzę, że jeśli ktoś żyje w trybie "muszę non stop coś przeżuwać", to może to być bardzo skuteczna dieta. Na pewno nie zaszkodziłaby tysiącom dzieci zapasionym przez troskliwe babcie/mamusie, które wtykają im non stop a to "bananka", a to "chrupeczki", a to inne badziewie.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • amsterdama 13.09.19, 21:37
    Polecam, chociaż to nie musi być dokładnie 8/16. Dobry efekt i świetne samopoczucie miałam na 10/14.
  • berdebul 13.09.19, 21:44
    Dla mnie 3/21. Waga leci, głodna nie jestem.
  • amsterdama 13.09.19, 21:48
    😱
  • szorstkawelna 13.09.19, 22:40
    Co jesz przez te 3 godziny? Ile kcal?
  • berdebul 14.09.19, 09:10
    Kawa z mlekiem + owoc/grzanki/kawałek ciasta/jajecznicę/omlet zalezy na co mam ochotę, pózniej normalny obiad (na ciepło tongue_out).

  • igge 14.09.19, 18:17
    Myślę, że jesz ok 1000 kalorii przez te 3 godziny i dlatego chudniesz
  • berdebul 14.09.19, 20:39
    Wróżka. big_grin Pudło. Jem dużo więcej, przy średniej aktywności.
  • igge 15.09.19, 11:13
    Ok, źle policzyłam "na oko"
    😉
    W takim razie jesz malutki posiłek rano i większy, duży na obiad.
    Może też kiedyś spróbuję skoro chudniesz i to bez wysiłku.
    Pozdr
  • pyza-wedrowniczka 13.09.19, 21:40
    Nie wyobrażam sobie. Na szczęście nie muszę się odchudzać, ale ja co 4-5 godzin jestem głodna i muszę zjeść, bo inaczej zaraz zemdleję. Sprawdzałam, cukier i inne rzeczy w normie.
  • lot_w_kosmos 13.09.19, 22:21
    W nocy też wstajesz na jedzenie?
    Bo piszesz, że co 4-5 godzin...
  • pyza-wedrowniczka 13.09.19, 22:38
    w nocy nie, ale jak zjem zbyt dużo przed snem to się budzę bardzo głodna
  • nickbezznaczenia 13.09.19, 21:44
    W pewnym wieku na pewno nie zadziała.

    Jadam jeden posiłek dziennie.
  • fredzia098 13.09.19, 21:50
    Jak ty żyjesz na jednym posiłku? Szok! Można wiedzieć jaki to posiłek i o której godzinie? Wydaje mi się to absolutnie nie możliwe.
  • nickbezznaczenia 13.09.19, 21:57
    Obiad ok. 14. Zawsze mięsny.
  • amsterdama 13.09.19, 22:01
    Rozumiem, że poza tym dużo pijesz. Co pijesz? Wodę? Soki? Mleko?
  • nickbezznaczenia 13.09.19, 22:01
    Kawę i herbatę.
  • nickbezznaczenia 13.09.19, 22:01
    Kawa z mlekiem.
  • majenkir 14.09.19, 03:54
    Kawa z mlekiem to juz nie glodowka.

    Ja na OMAD zawsze chudne. Ale jem wtedy o 5-6 po poludniu.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • nickbezznaczenia 14.09.19, 21:28
    Ale ja wcale nie twierdzę,że głodówka. Po prostu tak jem.
  • pyza-wedrowniczka 13.09.19, 22:39
    A co na ten obiad? Bo tak około 1200 kcal to minimum do przeżycia jest. Ile jesz na ten obiad, żeby zapewnić sobie energię?
  • znowu.to.samo 13.09.19, 22:56
    I jak długo już tak.jedziesz??? Toż to musi strasznir rozwalać metabolizm🤔

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • jak_matrioszka 14.09.19, 00:21
    Ja tak kilka lat jechałam z przerwami, rozwalenia metabolizmu nie zauważyłam. Żeby nie rodzina, to mogłabym i teraz jeść raz dziennie, ale widok jedzacych współdomowników mnie stymuluje i dołaczam big_grin Jedynie na ich wieczorne jedzenie jestem odporna, wróca koło 2 w nocy i beda jeść, ja jadłam późny obiad o 19 i do jutra rano nie jestem zainteresowana nawet najwiekszym rarytasem.
  • nickbezznaczenia 14.09.19, 21:29
    Ponad trzydzieści lat.
  • iimpala 14.09.19, 00:50
    >Bo tak około 1200 kcal to minimum do przeżycia jest.

    akurat to nieprawda. Organizm "dla siebie" potrzebuje jakiś 500 kcal, na podtrzymywanie funkcji życiowych. Jesli wiec nie będziesz robiła niczego innego poza leżeniem, czy tam siedzeniem przed ematką i pukaniem w klawisze, to jakieś 700 kcal na dobe, spokojnie wystarczy.
  • anika772 14.09.19, 07:06
    "akurat to nieprawda. Organizm "dla siebie" potrzebuje jakiś 500 kcal, na podtrzymywanie funkcji życiowych. Jesli wiec nie będziesz robiła niczego innego poza leżeniem, czy tam siedzeniem przed ematką i pukaniem w klawisze, to jakieś 700 kcal na dobe, spokojnie wystarczy."

    Nobel z dietetyki! Skąd te rewelacje?
  • tifa_lockhart 14.09.19, 09:43
    Z IDZD - Instytut Danych Z Dupy.
  • niu13 14.09.19, 09:53
    😂
  • nickbezznaczenia 14.09.19, 21:28
    Mięso, coś do mięsa i warzywa.
    Kalorii nie liczę,ale głodna nie jestem.
  • ichi51e 14.09.19, 07:14
    A w sredniowieczu ludzie tak zyli...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 14.09.19, 07:16
    „zwykle jadano dwa posiłki dziennie: obiad około południa i lżejszą kolację wieczorem. Dwuposiłkowe dni były standardem przez całe Średniowiecze. Pomniejsze posiłki były powszechne, lecz stały się one kwestią statusu społecznego, gdyż osoby nie wykonujące prac fizycznych mogły się bez nich obejść[12]. Moraliści nieprzychylnie podchodzili do zbyt wczesnego przerywania nocnego postu, zaś kapłani i ziemianie unikali takich praktyk. Z przyczyn praktycznych, śniadanie spożywali ludzie pracujący, tolerowane były one też w stosunku do dzieci, kobiet, osób starszych i chorych. ”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 14.09.19, 07:17
    Plus postne dni ktorych co najmniej 3 bylo w tygodniu.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kryzys_wieku_sredniego 14.09.19, 19:38
    ;P
  • malia 13.09.19, 21:58
    Nie wierz w to, a szczególnie we fragment "można jeść wszystko" .
    Całe lata tak jadałam, zanim ktoś to nazwał dietą ośmiogodzinną.
  • lot_w_kosmos 13.09.19, 22:24
    Ja też nie przeżuwam przez całą dobę smile
    Naturalnie od zawsze mam długą przerwę.
    Jem koło 18.00 ostatni posiłek i pierwszy o 7.00.

    Że to jest dieta specjalna, to się na ematce dowiedziałam wink
  • memphis90 14.09.19, 23:03
    No bo to nie jest żadną dieta specjalna, 11 godzin żarcia i 13 postu.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sea.sea 13.09.19, 22:07
    Na początku tego roku zrzuciłam tą metodą 5 kilo, jakoś w miesiąc. Potem miałam przerwę techniczną. Nie przytyłam. W czerwcu zrzuciłam kolejne 5. Znowu mam przerwę techniczną. Nie tyję.

    Stosuję z grubsza 8:16, ale jak mi się po 16h nie chce jeść, to przedłużam głodówkę i czekam aż mi się zachce.
    Raczej nie jem słodyczy, nigdy nie słodziłam napojów, nie piję soków owocowych ani napojów gazowanych, a alkohol bardzo sporadycznie. Jak mi się w trakcie diety chciało wrąbać hamburgera z frytkami, to wciągałam i nic się w wagę nie działo. Jak miałam ochotę na banany z masłem migdałowym to też sobie jadłam smile

    Mam pod 40-tkę, nie miałam dużej nadwagi, wcześniej próbowałam akcji z pięcioma posiłkami dziennie, ale to jedzenie garstki co chwilę doprowadzało mnie do szału.
  • jak_matrioszka 14.09.19, 00:30
    "... próbowałam akcji z pięcioma posiłkami dziennie, ale to jedzenie garstki co chwilę doprowadzało mnie do szału..."

    Bo to horror jest! Ja na tak rozłożonych posiłkach ciagle jestem głodna, albo przytyje 10kg w tydzień. Trzy dni chyba próbowałam, to nie dla mnie. Raz że ciagle trzeba sie od czegoś odrywać i jeść, dwa że je sie tyle, że człowiek głodnieje na sam widok jedzenia i nigdy sie nie najada, czyli de facto chodzi głodny 24h/dobe. Pierwszy dzień jakoś wytrzymałam, drugiego sie popłakałam (z bezsilności i wycieńczajacego stresu), a trzeciego zaczełam stanowić zagrożenie dla otoczenia wink
  • sea.sea 14.09.19, 01:42
    Ja mam tę przypadłość, że nie znoszę jeść przed 10tą-11tą, a te z 5 posiłkami zakładają że zacznę mleć paszczą o 7-8 rano.
    Wciskanie w siebie śniadania, niezależnie czy owsianka czy jajka, o tak barbarzyńskiej godzinie, miało skutki następujące
    - moment wduszania śniadania: trociny w ustach
    - tuż po śniadaniu: poczucie ciężkości i tak nieco mdławo
    - w godzinę po śniadaniu pustka przeszywająca w żołądku, cukier spadający na ryj, osłabienie

    Jakoś jak przestałam wydziwiać z jedzeniem co chwilę, to i przestałam mieć objawy cukru na trampolinie.
  • jak_matrioszka 14.09.19, 09:33
    Pewnie bym miała podobnie, ale ten posiłek o 7-8 zawsze skuteczne omijałam. Albo wtedy śpie, albo jestem w pracy, a pomiedzy tymi stanami nie mam czasu na żadne dodatkowe aktywności wink
  • taki-sobie-nick 13.09.19, 22:16
    W dowolnych godzinach? tongue_out
  • irisq 13.09.19, 22:23
    jestem na niej na codzień, z przyzwyczajenia i nawyków - jeśliby działała już bym zniknęła wink
  • bei 13.09.19, 22:58
    Dużo zależy, co będziesz jadła w ciągu tych ośmiu godzin.
  • amsterdama 14.09.19, 00:01
    Oczywiście, że tak. Bilansu energetycznego się nie oszuka
  • fabryka.lodow.napatyku 14.09.19, 04:29
    ja jem 2 posilki dziennie, okolo 2 I 7-8, z tym ze ja jestem na keto, jem sam tluszcz,( w malych ilosciach jagody I warzywa) juz drugi rok.
    cale zycie myslalam, ze musze jesc sniadania, bo inaczej nie wiem co, umre.
    uwazam ze jeden posilek dziennie - tlusty, kaloryczny, jest czyms najlepszym, a szczegolnie po 40, kiedy metabolizm zwalnia.
    ja drugi posilek jem z przyzwyczajenia, dla przyjemnosci, gdzies tam w glowie siedzi jeszcze, zeby zrobic sobie przyjemnosc, moze kiedys sie I tego pozbede.
    zalety-ogrona oszczednosc czasu codziennie, lekkosc przez caly dzien, I niemyslenie wogole o jedzeniu, a I zdrowie
    nie wyobrazam sobie jedzenia 5-6 razy dziennie, to co przez ostatnie lata zalecali dietetycy, to przez caly dzien nic nie trzeba robic tylko szykowac I jesc, jakis kosmos
  • niu13 14.09.19, 09:58
    Gratulacje. Jesteś o krok od przeskoczenia na energię słoneczną i osiągnięcia nirwany. Żarcie jest stanowczo przereklamowane
  • ichi51e 14.09.19, 07:13
    Jak powiedzial znajomy dietetyk - swietnie dziala na osoby ktore maja tendecje zrec w nocy. Na pozostale nie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • anika772 14.09.19, 07:15
    Dawno temu skończyłam z tą bzdurą pt. 5-6 małych posiłków dziennie. Zdecydowanie wolę 3 solidne i do tego długa przerwa; niekoniecznie 16 godzin <to wynika z logistyki dnia, po prostu nie zdążę> a raczej 12-14.
    Nie mogę jeść w południe <jak wyżej, logistyka dnia>. Pierwszy posiłek ok. 6:30, drugi 11:30, trzeci 16-17.
    Dobrze się czuję, lipidogram, glukoza, wątroba, masa ciała, poziom energii- doskonale. Ale w sumie, na 5 posiłkach dziennie też były w normie, tyle że więcej czasu spędzałam w kuchni. Więc nie wiem jak to jest z tym wpływem na zdrowie.
    Nie licz na utratę 10 kg tylko z powodu zredukowania liczby posiłków.
  • hipinka 14.09.19, 09:54
    żadna dieta, tylko zmiana nawyków żywieniowych
  • amsterdama 14.09.19, 15:43
    dieta= sposób odżywiania
  • hipinka 14.09.19, 17:54
    chcesz powiedzieć, ze ona tak zmieni swoje nawyki żywieniowe, że już na zawsze nie będzie jadła przez 16 godzin?
    i Ty w to wierzysz?
  • majenkir 14.09.19, 19:13
    A czemu od razu NA ZAWSZE? Przeciez jak czasami gdzies wyjedzie na all inclusive wink czy cos i zlamie ta 16-godzinna glodowke, to sie nic nie stanie. Dlugie przerwy niejedzenia sa bardzo zdrowe.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • hipinka 14.09.19, 19:35
    no ale to jest NA ZAWSZE, bo zmiana nawyku ( w tym przypadku na 16 sto godzinną przrwę od jedzenia) oznacza, że nawet jak czasowo go "złamie" to musi do niego powrócić
    ja osobiscie w to nie wierzę, tzn. nie znam ani jednej osoby która byłaby dzień w dzień przez 16 godzin nic nie jeść
  • majenkir 14.09.19, 19:44
    No to znasz mnie. Milo mi, majenkir jestem wink. Pierwszy posilek jem o 2-3. Najczesciej. Czasem jem od poludnia, czasem jeden posilek dziennie, czasem w ogole.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • hipinka 14.09.19, 21:34
    no i ok smile
    ludzie sa rózni, najwyraźniej taki jest tryb Twojego organizmu, jednak ciężko jest mi wyobrazić sobie kogoś, kto zrobiłby to jako dietę i jeszcze trzymał sie tego całe życie

  • valla-maldoran 14.09.19, 11:05
    Jem tak od lat. Śniadanie ok. 8 i obiad 14-15. Czuję się świetnie. Piję dużo wody i zielonej herbaty.
  • mid.week 14.09.19, 11:19
    Nie ma diety na której "można jeść wszystko". 16 h przerwy jest krótką głodówką, dobrą dla zdrowia ale jak przed i po zjesz po 3tysiące kalorii to one cudownie nie znikną.
  • profes79 14.09.19, 18:11
    Przez jakiś czas stosowałem; mocno kłopotliwa ze względu na to, że nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez śniadania i kawy a to powodowało, że ostatni posiłek jadłem w pracy. Spadek wagi dało się zauważyć, chociaż niewielki. Wytrzymałem tak ze dwa miesiące; waga poszła w dół 3, max 4 kilo. Natomiast przy konsekwentnym stosowaniu i przyzwyczajeniu organizmu może pozwolić może nie na cudowne schudnięcie ale na obniżkę zbyt dużej wagi i jej trzymanie na stałym poziomie.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • kryzys_wieku_sredniego 14.09.19, 19:40
    Bez jaj, to ja powinnam być chuda jak patyk, jadam zazwyczaj pierwszy posiłek kolo 12h, nie licząc kawy z mlekiem. Ostatni w okolicach 19-20. I tak od ponad 20 lat!
  • raczek-nieboraczek 14.09.19, 20:10
    Bralam kiedys jakies leki rano, na pusty zolodek.
    W ten sposob wyskoczylo mi 1 sniadanie i zrobilo sie wlasnie okno.
    Z 48 kg zrobilo sie 51.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka