Dodaj do ulubionych

Do jakiej klasy społecznej się zaliczacie

14.09.19, 18:27
Tak bez specjalnych rozkmin i dywagacji.
Ja pierwsza. Średnia klasa średnia.
Edytor zaawansowany
  • ajriszka 14.09.19, 18:32
    A jaki jest podział: chłopska, robotnicza, inteligencja? Czy inne? smile
  • tifa_lockhart 14.09.19, 18:34
    Każdy sam siebie opisuje.
  • ajriszka 14.09.19, 18:49
    Ja - najniższa z możliwych. Zdecydowanie poniżej przeciętnej.
  • bywalec.hoteli 14.09.19, 18:35
    Średnia wyższa z aspiracjami do wyższej.

    --
    Lato smile
  • anahera 15.09.19, 05:30
    Kierujac sie klasyfikacja egzystujaca w UK, klasa srednia wyzsza to prawnicy, srodowisko medyczne, przedsiebiorcy z multi-milionowym obrotem. Klasa wyzsza to juz tytuly szlacheckie, wiec jesli nie jestes hrabia, ani nie masz szansy ze dostaniesz kiedys choc "Sir" przed nazwiskiem to Twoje aspiracje mala graja role.
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 14:29
    To nie jest klasyfikacja na miarę UK gdzie jest dużo więcej bogactwa odziedziczonego z wyzysku kolonii niż w PL. Mam zawód nie gorszy od prawnika ani lekarza, wiec ten tego. Płace tyle podatku co kilka procent osób. Wiec ten tego.

    --
    Lato smile
  • bergamotka77 15.09.19, 19:17
    Ten tego to nie jest zbyt wysoka klasa wink Sorry, pomyliłam się nie jesteśmy klasa wyższa tylko średnia uprzywilejowana bo nie mamy 100 proc. z testu.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • anahera 16.09.19, 05:13
    Aha, czyli w Polsce nizsze standardy. Rozbawiles mnie, ale w sumie to mi pasuja do Twojego wizerunku takie smieszne aspiracje big_grin
  • vinca 16.09.19, 22:57
    Jaaaaasne i masz czas siedzieć tu na forumbig_grinD wolne żartysmile))
  • pani-nick 15.09.19, 07:24
    W golfie?..
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 14:26
    Shell, może lepszy jest nowy golf niż używany Chrysler? W tych kategoriach nie ma informacji o samochodach?

    --
    Lato smile
  • pani-nick 15.09.19, 17:50
    Nowe auto to dla mnie akurat synonim głupoty i braku mozliwosci. Nowe - w sensie z salonu. (Na nowe jest łatwo dostać kredyt, czy leasing. Używki trzeba poszukać, znać się i wyłożyć gotówkę).
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 18:01
    Na nowe tez można wyłożyć gotówkę a na używane dostać kredyt. Uważam, ze auto nowe ma wiele zalet których nie ma auto stare.

    --
    Lato smile
  • pani-nick 15.09.19, 18:07
    A ja uważam, ze roczne auto używane ma tyle samo zalet co nowe plus jedna zasadnicza - brak 30-50 % spadku wartości przy odejściu od kasy wink
  • black_halo 15.09.19, 18:34
    pani-nick napisała:

    > A ja uważam, ze roczne auto używane ma tyle samo zalet co nowe plus jedna zasad
    > nicza - brak 30-50 % spadku wartości przy odejściu od kasy wink

    Tak się składa, że sprzedałam roczne Volvo za cenę powiedzmy 10% niższa niż w salonie. Sprzedałam bo dostałam służbowe.

    Chętnych było sporo. Nikt nie targował się o niższa cene....

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • pani-nick 15.09.19, 18:52
    Ja wiem. Koleżanka na forum kupiła torebkę gucci za 4 zł.
    10% to zawsze coś...
  • black_halo 15.09.19, 19:01
    pani-nick napisała:

    > Ja wiem. Koleżanka na forum kupiła torebkę gucci za 4 zł.
    > 10% to zawsze coś...

    10% po roku to nie 30-50% przy odejściu od kasy, jak twierdzisz. Oraz - nigdy nie trafiłam dwudniowe auto, które można kupić za 70% ceny. Naprawdę nie ma takich ogłoszeń. Nie znam też ludzi, którzy prosto z salonu jadą na giełdę albo wystawiają auto w necie.
    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 19:11
    Dokładnie, Black Halo! Shell niestety ulega mitowi „kupię zadbanego roczniaka za pół ceny”. Potem okazuje się, ze kupuje się 3 letnie auto po komiwojażerze, z przebiegiem 150 tysięcy (czyli jeździło 200-300 km dziennie), wypierdziane, z wieloma wyeksploatowanym częściami, po stluczkach za niewiele mniej niż kosztuje nowy po rabatach. Jak to mówi Biscotti: life. Cheers!

    --
    Lato smile
  • dyzurny_troll_forum 16.09.19, 11:39
    bywalec.hoteli napisał:

    > Dokładnie, Black Halo! Shell niestety ulega mitowi „kupię zadbanego roczniaka z
    > a pół ceny”. Potem okazuje się, ze kupuje się 3 letnie auto po komiwojażerze, z
    > przebiegiem 150 tysięcy (czyli jeździło 200-300 km dziennie), wypierdziane, z
    > wieloma wyeksploatowanym częściami, po stluczkach za niewiele mniej niż kosztuj
    > e nowy po rabatach. Jak to mówi Biscotti: life. Cheers!

    Kupiłem raz takie jak w twoim opisie, przy czym:

    nowe Salon 36000E (+ dopłaty za ekstrasy typu szyber)
    3 latek po komiwojażerze 9900E (w tym pół roku pełnej gwarancji)

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • black_halo 16.09.19, 11:58
    No i jak? Ile czasu dało się jeździć bez problemu?

    U mnie w Belgii jest opcja, że można kupić np. dwuletniego mesia na gwarancji prosto od dilera ale są to auta poleasinngowe. I tak np. koleś ode mnie z firmy rozwalił dwie sztuki, potem wystawione na ich stronie za podejrzanie niska cenę.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • dyzurny_troll_forum 16.09.19, 12:03
    black_halo napisała:

    > No i jak? Ile czasu dało się jeździć bez problemu?
    >
    > U mnie w Belgii jest opcja, że można kupić np. dwuletniego mesia na gwarancji p
    > rosto od dilera ale są to auta poleasinngowe. I tak np. koleś ode mnie z firmy
    > rozwalił dwie sztuki, potem wystawione na ich stronie za podejrzanie niska cenę

    W Niemczech jak kupujesz używane auto w salonie to informują cię dokładnie gdzie i kiedy jaki element był naprawiany. Oraz jakie ma wady stwierdzone i ile kosztowałaby naprawa tychże wad. Czasem nawet trzeba podpisać papier, że było się poinformowanym

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • pani-nick 16.09.19, 11:58
    Myśle, ze sporo zależy tez od preferencji dot. marki
  • pani-nick 15.09.19, 19:50
    smile
  • black_halo 15.09.19, 19:53
    Pokaż. Jestem ciekawa.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • kosmos_pierzasty 15.09.19, 21:55
    >10% po roku to nie 30-50% przy odejściu od kasy, jak twierdzisz. Oraz - nigdy nie trafiłam dwudniowe auto, które można kupić za 70% ceny. Naprawdę nie ma takich ogłoszeń.

    Mój mąż niedawno robił rozeznanie i też mu wyszło, że za przyzwoite z drugiej ręki trzeba dać niewiele mniej niż za nowe. Baaa... pan w komisie przy salonie uczciwie przyznał, że w tej cenie jakiejś tam, to może faktycznie obejrzeć, co stoi w salonie i dopiero decydować nowy czy używany. A mąż przez całe życie twierdził właśnie, że "opłaca się" kupować wyłącznie używane. Nigdy w tej kwestii się nie zgadzaliśmy wink
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 22:00
    Ja to dwa razy przerabiałem: raz jak sam kupowałem, drugi raz jak kupował kumpel i bardzo chciał kupić używany roczny, a za moją namową kupił nowy. Tam jest kwestia też taka, że na nowe były znacznie lepsze warunki kredytu niż na używane - on akurat kupował na kredyt.

    --
    Lato smile
  • black_magic_women 16.09.19, 13:53
    pani-nick napisała:

    > Ja wiem. Koleżanka na forum kupiła torebkę gucci za 4 zł.
    > 10% to zawsze coś...
    Jedną Gucci i drugą LV. #zazdroszcze
  • pani-nick 16.09.19, 14:54
    Lv to za dyszkę wink ale nie wstawi fotki, żeby nie wzbudzić #zazdrosc
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 18:59
    Nie do końca. Auto roczne trzeba bedzie niedługo zabrać na przegląd, wymienić olej. Szybciej trzeba bedzie wymieniać inne rzeczy, szybciej skończy się gwarancja, szybciej zacznie się psuć, No i fotele są juz wypierdziane przez innych pasażerów, tapicerka uwalona przez cudze dzieci a fotele wysiedziane przez cudze hemoroidy smile prosze pokaz mi samochod roczny który bedzie 30-50 procent tańszy niż nowy z salonu i nie bedzie powypadkowy.

    --
    Lato smile
  • black_halo 15.09.19, 19:05
    Zależy jak kto jeździ. Ale generalnie zgadzam się, że poza okazjami typu ktoś przenosi się na inny kontynent to raczej okazje takie jak roczne, bezwypadkowe auto się nie zdarzają. I właściwie zdarzają się tylko w kręgu znajomych. Ja np. wrzuciłam info na swojego fejsa, mam niecałe 150 osób w znajomych i kupca znalazłam w ciągu pół godziny. Chętnych było 6 osób.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • fifiriffi 16.09.19, 15:38
    bywalec.hoteli napisał:

    > Na nowe tez można wyłożyć gotówkę a na używane dostać kredyt. Uważam, ze auto n
    > owe ma wiele zalet których nie ma auto stare.
    >

    och "uwielbiam " takie teksty i ujednolicenia big_grin
    Nie stac mnie na nowe auto z salonu , ale na uzywke za 30/40 tys gotówka juz tak. Ale pytam po co?
    zaraz sie dowiem ze uzywka za 40tys to szrot suspicious


    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • black_halo 16.09.19, 18:09
    Skoro cię nie stać to ok. Mówisz, że cię nie stać. A nie, że ktoś jest głupi bo kupuje nowe z salonu i traci 30% przy odejściu od kasy. Tymczasem ja naprawdę chciałabym kupić od kogoś, kto dopiero co odszedł od kasy ale cholera, Ci ludzie jakoś nie chcą sprzedawać.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • pani-nick 16.09.19, 18:21
    Napisałam, ze dla mnie to głupota.
    Ps. Sprobuj sprzedać to auto po wyjeździe z salonu wink
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 18:29
    No nie jest to głupota.

    --
    Lato smile
  • snakelilith 16.09.19, 18:40
    pani-nick napisała:

    > Napisałam, ze dla mnie to głupota.
    > Ps. Sprobuj sprzedać to auto po wyjeździe z salonu wink

    Ale to nie wynika z przynależności do jakiejś tam klasy zarobkowej, a raczej mentalnej. Posiadanie na własność wielkiego, drogiego i koniecznie nowego samochodu już od dawna nie jest w Europie symbolem statusu. Jest wręcz odwrotnie, samochód źle się w wielu, zwłaszcza inteligenckich środowiskach kojarzy i ludzie raczej usprawiedliwiają konieczność używania samochodu, bo muszą dalej do pracy itd. W sobotę wracając z urlopu (swoją drogą stosunkowo nowym VW Passatem wypożyczonym z europcar) słyszałam w radio o antysamochodowych demonstracjach na wystawie IAA (Internationale Automobil-Ausstellung ) we Frankfurcie, gdzie przedstawiane są najnowsze i luksusowe modele przemysłu samochodowego. To nie są biedacy, którzy zablokowali wejścia na targi. To są ludzie z innymi wartościami.
  • pani-nick 16.09.19, 19:02
    Zgadzam się. Natomiast z obserwacji widzę, ze zamożni ludzie nowe auta kupują w leasingu. I wtedy ma to sens. Natomiast auta ze tak powiem na użytek prywatny, kupują dwu- trzyletnie. Wynika to z czystej kalkulacji i pewnego rodzaju podejścia do wydawania kasy.
    Tu panuje moim zdaniem przekonanie, ze jak ktoś ma kasę, to musi ja wydawać na najdroższe, na jakie go stać (ubrania, nieruchomości, auta itd). A to błędne myślenie.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 19:07
    Zamożni nie kupują wypierdzianych powypadkowych aut po komowojazeraxh

    --
    Lato smile
  • pani-nick 16.09.19, 19:15
    Nie, wypierdzialych nie, po komiwojazerach?... nie wydaje mi się. Jeśli pijesz do mnie to raczej takimi autami jeżdżą mamuśki i dobrze wiesz, czym kierowałam się przy wyborze. Jeżeli mówisz ogółem, to np auta typu firmowa limuzyna, wożąca prezesa kilka razy w mcu, kupiona po znajomosci, albo wymarzone luksusowe auto, trudno dostępne na polskim rynku. To tak z najbliższego otoczenia. Większość ma służbowe fury, ale to auta klasy premium, nie vw, czy opel.
  • snakelilith 16.09.19, 19:28
    Ja tam rozumiem, o czym pisze bywalec, bo w Polsce nikt rocznych, czy nawet 2-3 letnich smochodów nie sprzedaje. Ludzie nie są jeszcze na tyle bogaci, by co chwilię pozwalać sobie na nowe auto, więc rynek samochodowy w średniej kategorii jest inny. A luksusowe samochody premium, to inna bajka. Na takie bywalca z trójką dzieci i jedną pensyjką inżynierską nigdy nie będzie stać.
  • pani-nick 16.09.19, 23:07
    🤷‍♀️ No dokładnie.
    Ps. Bywalec uczepił się mnie i kwestii mojego używanego auta. To zabawne, bo ja się w tym wątku nie przyznałam, co wyszło mi w teście, czy do której klasy się zaliczam, czy aspiruje...
    Bywalec...idź ty do żony się przytul.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 21:48
    Widzisz, ja nie chciałbym 3 letniego auta z przebiegiem 150 tys sprowadzonego ze Stanów, przeganianego na nasze przepisy i jeszcze przerobionego na gaz. To juz wole takiego passata kombi czy nawet dacie logan ale nowego nie wyjezdzonego i nie wypierdzianego. Nie znajdziesz samochodu 1-3 lata bez dużego przebiegu, bez wypadku, bez szkód i za cenę dużo nizsza niż nowy. A gdybys kiedyś poszła do salonu, to się dowiesz, ze od cen cennikowych można dostać spory rabat, lepsza ofertę finansowania i tańsze ubezpieczenie.

    --
    Lato smile
  • pani-nick 16.09.19, 23:03
    Skarbie. Tłumaczyłam ci w mailu, ze 3 lata temu tych modeli nie było w Europie. I gdybym chciała kupić auto w Europie, skazana byłabym na Smaxa, którego to małżonek usiłował mi wmówić (nawet był skłonny kupić go w salonie).
    Mam spore wymagania w kwestii aut i nie jest łatwo znaleźć takie, które spełnia warunki czyli potężny silnik, 7 miejsc, bagażnik, ładny wygląd, odpowiednie wyposażenie. Ja z kolei za nic w świecie nie wozilabym dzieci golfem. Bardzo istotne jest dla mnie bezpieczeństwo. Sorry, ale 5 osób w mini aucie średniej klasy to nie jest ani komfort, ani bezpieczeństwo. Ps. Orientujesz się wogole w przepisach i ogólnych warunkach użytkowania aut w USA?
    A co do gazu - sorry, ale wole płacić 150 za jedno tankowanie, niż 300. A roznicy w jeździe noe ma. Bo czasem jak mi się gaz skończy, jeżdżę na samej benzynie. To już nie te instalacje, co kiedyś.
    A salony objechaliśmy - w akcie desperacji, szukając tego 7 osobowego, spełniającego warunki. I du.a blada 🤷‍♀️ Volvo cx90 jeszcze jakoś tam dawał radę, ale zdecydowanie mniej miejsca w środku i cena tez nie zachęcała. Plus jest problem z kradzieżą grilow.
    Trzeba się tez trochę na motoryzacji znać, żeby sobie znaleźć coś porządnego, a nie nabrać się na super okazje. Ale rozumiem, ze są ludzie, dla których najistotniejsze jest słowo „z salonu”. Bo to gwarantuje, ze nikt nie pierdzial w fotel. Ps. Masz problemy gastryczne, ze to taki istotny problem dla Ciebie?...
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 23:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pani-nick 16.09.19, 23:23
    Nie, nic mi o hemoroidach małżonka nie wiadomo. Rasistką nie jestem, mam czarnoskórych znajomych i nie odnotowałam, żeby pierdzieli - ani na grillu, ani u mnie w aucie (zdarzało mi się kogoś wieźć). Za to moje dzieci i ja sama robimy raki syf w aucie, ze wstyd. Ale podpowiem: są fajne myjnie. Oddajesz auto, dostajesz zastępcze i pod koniec dnia odbierasz swoje z wypucowanymi pachnącymi salonem 😂 skórami i cała reszta. Skończ z tą zaściankowością i przestań myśleć stereotypami.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 23:51
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pani-nick 17.09.19, 07:02
    Chyba Ci te dodatkowe książki jednak nie pomogą...
  • chococaffe 17.09.19, 07:53
    Klasa wyższa big_grinbig_grinbig_grin
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 11:56
    Pani Nick Shell, ceny Mazdy CX-9 trzyletniej w wersji bezwypadkowej i nieuszkodzonej zaczynają się od 120 tys. na OtoMoto. W jaki sposób kupiłaś za 90 tys. sprowadzone z USA? Albo to po wypadku albo są duze opłaty albo jakis inny feler. Niestety auto jest mega brzydkie i w przypadku 7 miejsc ma mały bagażnik. A jeszcze włożyć tam zamiast koła zapasowego butle z gazem? A koło zapasowe gdzie? Do małego bagażnika? Bez sensu.

    --
    Lato smile
  • pani-nick 17.09.19, 14:27
    O oponach typu runflat zapewne nie słyszałeś?
    Na resztę spuśćmy zasłonę milczenia. Ale uważaj, żeby Ci hemoroidy nie popękały ze złości na te ceny.
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 15:03
    Rodzinowoz na twardych runflatach? Współczuje dzieciom braku komfortu.

    --
    Lato smile
  • pani-nick 17.09.19, 15:07
    Człowieku... masz zerowe pojęcie o motoryzacji. To już ustaliliśmy. Z czym do ludzi, jak ty się o auto na kobiecym forum pytasz... żegnam czule. Pozdrów żonkę 😘
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 19:55
    I tu się bardzo mylisz.

    --
    Lato smile
  • aerra 16.09.19, 23:57
    Nawet jeśli miał to co? Hemoroidy nie są zaraźliwe.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • black_halo 17.09.19, 13:28
    Znajdziesz ale raczej wśród znajomych. Ja zaś nadal czekam na przykłady osób, które kupiły nówkę sztukę od kogoś kto dopiero wychodził wlz salonu i postanowił od razu sprzedać auto.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 13:59
    Ważne,.ze mysli, ze zrobiła dobry interes smile

    --
    Lato smile
  • pani-nick 17.09.19, 14:32
    Nie. Ważne, ze mam auto, które mi się podoba, które jest komfortowe i bezpieczne. A moja 5 osobowa rodzina nie jezdzi stłoczona na tylnej kanapie. Ale co komu pasuje. A zonie jakie auto się podoba? Ma ona wogole coś do powiedzenia? ...szczerze? Współczuje jej. Mieć idiotę za męża...
  • heca7 17.09.19, 14:45
    My też mamy auta, które nam się podobają, są komfortowe i bezpieczne (mąż ma nawet poduszkę powietrzną dla pieszego, na szczęście żaden nie skorzystał). I mamy takie jakie nam się podobają (ja uważam, że moje jest fajniejsze pod każdym względem tongue_out). Wybrałam z takim wyposażeniem jakie odpowiada moim potrzebom (np podgrzewana kierownica). I ,olaboga! kupiłam nowe. Ile straciło za progiem salonu mnie nie obchodzi bo nie zamierzam go sprzedawać- najwcześniej zrobię to po 4/5 latach.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • pani-nick 17.09.19, 14:58
    Dobrze, ze nie po 2-3... 🙊
    Za gotówkę rozumiem? I nie na firmę, tylko osobę prywatną? Tylko pozazdrościć.
    W moim przypadku nawet gdybym chciała wydać dodatkowych kilkadziesiąt tysięcy za przejechanie drzwi salonu, nie było to możliwe. Nie wszystkie modele dostępne są na rynku europejskim.
    Tu tez uwaga do bywalca - ceny reguluje często popyt. Mało jest dużych suvow. Dominują vany.
  • black_halo 17.09.19, 16:05
    Ale Ty nadal nie rozumiesz: auto nie traci na wartości bo wyjechało z salonu. 2-3 letnie używki tracą na wartości bo to używki a nie prawie nowe z salonu, co tylko drzwi przejechały.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • pani-nick 17.09.19, 16:22
    A ty „po wyjeździe z salonu” odbierasz dosłownie?
  • black_halo 17.09.19, 19:03
    A jak mam odbierac? Roczne uzywane to nie nowe z salonu. Ja swoim rocznym zrobilam 55 tysiecy km. Pare ladnych lat temu trzyletnie Clio mialo 150k na liczniku i stracilo 50% wartosci przez to. Ale plus mialo taki, ze ani razu sie nie zepsulo. Co o trzyletnim z przebiegiem 150 tys km nie moglo sie udac bo wtedy wlasnie zaczelam dokladac do samochodu.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 21:11
    No nie rozumie Shell, żyje tym mitem „świetnego interesu”. Strzałka, Black Halo! W sumie może producenci powinni produkować i sprzedawać 2-3 letnie auta dla takich geniuszy oszczędności? smile

    --
    Lato smile
  • rynko 18.09.19, 08:05
    Wyższa klasa to ma willę, co najmniej 300 m2, a gdy jeden z jej samochodów, maseratti, dobiega wieku 5-ciu lat to wymienia go na nowy. Nie przejmuje się, ile samochód traci na wartości po wyjechaniu z salonu.
  • pani-nick 18.09.19, 08:47
    Oj to ja nie obracam się w takich kręgach 🙊 u nas bardzo skromnie. Ale bywalec „aspiruje” 😉
    Ps. Lubię te wyobrażenia rodem z seriali.
  • cauliflowerpl 18.09.19, 17:05
    Kupiłam nowy samochód za gotówkę na osobę prywatną.
    Zamierzam go zajeździć. Po czym znów kupię nocy (jak mnie będzie stać)
    Mam szczerą nadzieję, że wtedy znów napatoczy się jakaś akcja promocyjna i znów za samochód wart trzysta Euro, dostanę od rządu dwa tysiące w nagrodę, że pozbywam się starego grata big_grin (kuśwa, interes życia to był, 2 patyki za ponad dwudziestoletnią corsę hahaha)

    Należę do klasy zbyt leniwej, żeby się co trzy-cztery lata zastanawiać, jaki chce samochód (dobrze przynajmniej, że wiem, że czerwony).
  • cauliflowerpl 18.09.19, 17:05
    *"nowy" nie "nocy"
  • pani-nick 18.09.19, 17:15
    Z nagroda się nie liczy 😜
  • heca7 15.09.19, 18:23
    ??? Zdajesz sobie sprawę, że gdyby ktoś nie kupił auta z salonu to nie mogłabyś mieć używanego? big_grin
    I jaki niby brak możliwości?!

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • pani-nick 15.09.19, 18:54
    Zdaje. I zdaje sobie sprawę / widzę kto i dlaczego te auta kupuje.
  • heca7 15.09.19, 18:56
    To napisz kto i dlaczego. Może dowiem się czegoś nowego o sobie suspicious wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • boogiecat 16.09.19, 08:39
    pani-nick napisała:

    > Nowe auto to dla mnie akurat synonim głupoty i braku mozliwosci.

    😀 wlasnie zrozumialam o co wam chodzi z tymi klasami spolecznymi w Polsce




    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • stephanie_harper2 16.09.19, 14:23
    Przy używanych to głównie trzeba wykładać gotówkę w warsztatach jak się zaczynąją sypać. A po roku czy dwóch zaczynają niestety. Wiem, bo przerabiałam. Teraz wolę nową skode czy dacie od używki merca.
  • aerra 16.09.19, 15:42
    Myśmy w tym roku kupili nowe z salonu i teraz na dniach kupujemy drugie. Też nowe z salonu. Akurat tak wyszło, że stare auta trzeba było wymienić, pierwsze było zaplanowane, to drugie wyszło, że po prostu bardziej opłaca nam się kupić teraz niż w przyszłym roku.

    Oba za gotówkę.

    I akurat nowe auta mają szereg zalet, których nie mają używki. I to takich zalet, które nam robiły różnicę. I jak mam się bawić, szukać i liczyć, że szereg rzeczy będzie nie takich jak chcę, żeby zaoszczędzić te kilkanaście tysięcy, to sorry, mój komfort jest dla mnie ważniejszy.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • notting_hill 15.09.19, 14:20
    A wiesz Ty chociaż jak się definiuje w naszym kraju klasę wyższą? Odpowiem, a co mi tam. Były badania na ten temat, tu link do publikacji:
    krytykapolityczna.pl/instytut/klasy-w-polsce/

    Otóż klasę wyższą charakteryzuje się jako osoby, które w dowolnej chwili mają luźne 2 mln w gotówce... Nie w firmie, nie w nieruchomościach, w gotówce. Dziękuję za uwagę.
  • zasiedziala 15.09.19, 14:27
    notting_hill napisała:

    > Otóż klasę wyższą charakteryzuje się jako osoby, które w dowolnej chwili mają l
    > uźne 2 mln w gotówce... Nie w firmie, nie w nieruchomościach, w gotówce. Dzięku
    > ję za uwagę.

    O, to bardzo ciekawe. Jedną z grup, która trzyma takie sumy w gotówce (a nie w firmie, nieruchomościach, akcjach itd.) to grupa, która nie ma co z tą gotówką zrobić, czyli nie owijając w bawełnę - gotówkę zdobyli w niezbyt legalny sposób. To oni stanowią część tej klasy wyższej? surprised
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • notting_hill 15.09.19, 14:35
    A skąd ja to mogę wiedzieć? Nie znam się na takich przepływach gotówkowych. Ale pamiętam z wywiadu bodajże Macieja Gduli, który to badał, że tak właśnie (z wahaniem pewnym, bo było to dość umowne) ustalono umownie tę granicę. Oraz to, że klasę wyższą stać na posłanie dziecka (lub kilku) do szkoły w Warszawie, która przygotowuje do szkół typu Oxford i Cambridge. Czesne - kilkanaście tysięcy miesięczne. Więc tego...

    Padło również w tym wywiadzie, że jest to jeden z potężniejszych mitów naszej rzeczywistości- że klasa średnia, którą od bezdomności dzielą trzy niezapłacone raty kredytu za dom/mieszkanie, aspiruje do stylu życia klasy wyższej, a generalnie nawet nie rozumie jaka to przepaść.
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 14:44
    No ja aspiruje w ten sposób, ze metodą Earn Save Invest osiągnę kiedyś wolność finansową i nie będę musiał pracować, bedzie mnie stać na własna emeryturę. Wtedy będę w klasie wyższej. Ale tu jeszcze wiele lat ciężkiej pracy przede mną, uda się pewnie w szóstej dekadzie zycia

    --
    Lato smile
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 20:27
    a w teście Polityki wyszła mi "Średnia wyższa – aspirująca", ale w górnej końcówce. Dobić kilka punktów i będzie "Wyższa niższa – uprzywilejowana" big_grin

    --
    Lato smile
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 20:39
    muszę więcej chodzić do teatru, zwiększyć ilość książek, nabrać do projektu więcej uczestników itp. smile

    --
    Lato smile
  • antoniakotta 15.09.19, 20:41
    Golf klasy wyższej?
  • heca7 15.09.19, 20:45
    Należy też zadać pytanie o jakość tych książek. Bo takich dołączanych do gazet typu Harlequin można natrzaskać podczas jazdy autobusem i sto wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • chococaffe 16.09.19, 07:53
    muszę więcej chodzić do teatru, zwiększyć ilość książek, nabrać do projektu więcej uczestników it

    big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
  • boogiecat 16.09.19, 08:41
    chococaffe napisała:

    > muszę więcej chodzić do teatru, zwiększyć ilość książek, nabrać do projektu
    > więcej uczestników it

    >
    > big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    Trzymamy kciuki, uda mu sie😀



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 11:01
    Generalnie to książek czytam całkiem sporo - ale teraz mam nowe małe dziecko i dwa starsze, to czasu mniej smile Możliwe, że spadłem o klasę niżej z powodu prokreacji wink ale jeszcze się odkuję smile

    --
    Lato smile
  • heca7 16.09.19, 12:44
    Trzeba było wliczyć do tego testu książeczki czytane dzieciom na dobranoc big_grin wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 13:33
    Haha, rzeczywiście, ich nie liczyłem smile

    --
    Lato smile
  • pani-nick 15.09.19, 20:41
    A te wakacje, to gdzie spędziłeś?...
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 20:46
    nad morzem, w górach i nad jeziorem smile

    --
    Lato smile
  • antoniakotta 15.09.19, 20:52
    U mamy pod Lublinem?
  • aerra 16.09.19, 15:47
    Mi wychodzi wyższa niższa właśnie, ale to jakiś denny test, bo osobiście to jednak uważam, ze jesteśmy klasą średnią, może i wyższą średnią, tym niemniej średnią.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • anahera 16.09.19, 05:16
    coraz ciekawsza ta Twoja interpretacja klasy wyzszej big_grin dawno sie tak nie usmialam do kawy.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 07:40
    Jestes śmieszna! Kawusia, paczki i finito!

    --
    Lato smile
  • anahera 16.09.19, 08:02
    No sorry, ale jak dla kogos samo-finansowanie emerytury jest wyznacznikiem klasy wyzszej, to pozostaje mi smiac sie badz plakac, a ze z natury jestem raczej wesola to stawiam na smiech. Zgodzilabym sie ewentualnie ze moze to byc wyznacznikiem jakiegos tam osiagnietego sukcesu, ale klasa wyzsza to bylaby moj drogi jeslibys mogl spedzac te emeryture podrozujac po swiecie wlasnym samolotem zatrzymujac sie na prywatnych wyspach. Ewentualnie.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 08:13
    Poczytaj sobie o wolności finansowej i co trzeba mieć, żeby taką wolność osiągnąć. Klasy średniej na to nie stać.

    --
    Lato smile
  • anahera 16.09.19, 12:23
    Ja sobie czytam, spokojnie. Tylko ze Ty operujesz jakimis zanizonymi pojeciami. Jako taka wolnosc finansowa (= nie poleganie na rzadowej emeryturze) to jest dopiero tak naprawde wejscie w klase naprawde srednia. Wyzsza zaczyna sie kilka pulapow wyzej. Ale nie ma to jak obnizyc standardy zeby sie podbudowac, co?
  • zasiedziala 15.09.19, 20:51
    Znajomość takich przepływów gotówkowych nie będzie potrzebna. Po prostu, jeśli ktoś zarabia duże pieniądze w sposób niezgodny z prawem, to dla względnego bezpieczeństwa nie inwestuje tej kasy w sposób, jaki mógłby przyciągnąć uwagę organów państwowych. Ergo, często ma tę gotówkę niezainwestowaną, a jeśli działalność dobrze idzie, to tymi 2mln PLN będzie dysponował. Daleko nie trzeba szukać - wystarczy sięgnąć do newsów sprzed jakiegoś miesiąca nt. poszukiwanej listem gończym Magdy K.

    Według mnie klasa wyższa to nie tylko wysokie dochody lub ogromny majątek. Z drugiej strony w teście Polityki wyszła mi klasa wyższe głównie dlatego, że napykałam sobie punktów galeriami i książkami (bez tego byłabym średniakiem). Imo, nie jesteśmy społeczeństwem klasowym i takie testy mijają się z celem.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • potworia116 15.09.19, 21:25
    Uważasz w takim razie, że jesteśmy społeczeństwem bezklasowym?
  • zasiedziala 15.09.19, 21:42
    Uważam, że mamy tak burzliwą historię najnowszą (powiedzmy, że ostatnie pół wieku), że ewentualne klasy, to mogą się obecnie tworzyć. Nie ma natomiast według mnie usankcjonowanego podziału klasowego, czyli funkcjonującego przynajmniej kilkadziesiąt lat.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • potworia116 15.09.19, 22:26
    Mamy za sobą prześnioną rewolucję, ze wszystkimi konsekwencjami i jej rewolucyjności i prześnienia, if you know what I mean.
    Natomiast współczesna struktura klasowa jest dynamiczna nie tylko tutaj, nawet angielska klasowość podlega mutacjom pod wpływem globalnych przepływów.
  • antoniakotta 15.09.19, 22:39
    Co mean?
  • potworia116 15.09.19, 22:49
    Kultową już książkę Andrzeja Ledera, opartą na założeniu, że w Polsce miało miejsce rewolucyjne społeczne przetasowanie, dokonane cudzymi rękoma, którego skutki społeczeństwo przyswoiło, nie dociekając przyczyn i wypierając przebieg.
  • antoniakotta 15.09.19, 22:56
    Ale co to jest mean? Czemu piszesz po angielsku?
  • potworia116 15.09.19, 23:03
    Bo lubię. Sprawdź sobie w słowniku.
  • nikki30 16.09.19, 08:19
    >Padło również w tym wywiadzie, że jest to jeden z potężniejszych mitów naszej rzeczywistości- że klasa średnia, którą od >bezdomności dzielą trzy niezapłacone raty kredytu za dom/mieszkanie, aspiruje do stylu życia klasy wyższej, a generalnie >nawet nie rozumie jaka to przepaść.

    Dokładnie! Dlatego brytyjczycy bardzo ładnie to ujęli jako "uznaną klasę średnią".
    Między klasą średnią i wyższą jest w Polsce przepaść. I nie tylko w Polsce. Nie mamy jednak jak brytyjczycy elit, bo Polscy arystokracji w czasach powojennych uciekli z kraju, komuna dobiła polskie elity. Klasa wyższa w Polsce to ok. 1-3% populacji.

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • triss_merigold6 16.09.19, 08:43
    Przede wszystkim nie było akumulacji kapitału, nie zdążyło być.
  • dyzurny_troll_forum 16.09.19, 12:04
    notting_hill napisała:

    > Padło również w tym wywiadzie, że jest to jeden z potężniejszych mitów naszej r
    > zeczywistości- że klasa średnia, którą od bezdomności dzielą trzy niezapłacone
    > raty kredytu za dom/mieszkanie,

    Jeżeli mam trzy nieruchomości bez obciążeń hipotecznych to jaka jestem klasa i ile rat mnie dzieli od bezdomności?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • alpepe 16.09.19, 15:17
    O, podpinam się i pytam, jak mam 6 nieruchomości, w tym tylko jedną z niewielkim obciążeniem hipotecznym, to jaka jestem klasa i ile rat mnie dzieli od bezdomności?

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 15:37
    Alpepe, jeśli te nieruchomości odziedziczyłas lub są od męża, to klasa próżniacza smile

    --
    Lato smile
  • alpepe 16.09.19, 16:00
    Z wyjątkiem jednej, gdzie pieniądze były faktycznie od rodziców, to reszta z pracy.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • sylwester.z.kolonii 16.09.19, 17:36
    Z pracy taniej siły roboczej, która na Ciebie robi.
  • alpepe 16.09.19, 17:42
    Znów twoje fantazje i wyobrażenia. Sama haruję po 12 godzin świątek piątek i niedziela, a czasem dłużej.
    Ale wiem, że cię boli ta liczba.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • sylwester.z.kolonii 16.09.19, 19:21
    Ale Twoi pracownicy mają prawo do 40godzinnego tygodnia pracy.
  • nikki30 16.09.19, 08:12
    >Jedną z grup, która trzyma takie sumy w gotówce (a nie w firmie, nieruchomościach, akcjach itd.) to grupa, która nie ma >co z tą gotówką zrobić, czyli nie owijając w bawełnę - gotówkę zdobyli w niezbyt legalny sposób.

    Głupoty opowiadaszsmile Wiesz ile to jest 2 mln w gotówce? Gdzie to będziesz trzymać? W skarpecie pod łóżkiem , zakopane pod ziemią? No błagam Cięsmile Każdy szanujący się w Polsce właściciel dobrze prosperującego przedsiębiorstwa trzyma pieniądze w gotówce na lokatach, krótko- terminowych inwestycjach.

    W Polsce klasę wyższa stanowi ok. 1-3 % populacji, są to głównie przedsiębiorcy zatrudniający powyżej 100 osób (ta wielkość przedsiębiorstwa nie jest bez znaczenia).

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 16.09.19, 08:57
    Właściciel dobrze prosperujacego przedsiębiorstwa zazwyczaj nie ma potrzeby ukrywać dochodów, a przynajmniej nie akichsmile No chyba, że mowa o przedsiębiorstwach czerpiacych zyski z narkotyków, to inna historia...

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 16.09.19, 09:08
    Chodzi o gotówkę na koncie a nie ukrywanie dochodów! Właściciel dobrze prosperującego przedsiębiorstwa nie ma problemu z płynnością finansowa i jest tradycjonalista jeśli chodzi o jakiekolwiek oszczędności - w większości trzyma je na ...lokacie.

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 16.09.19, 09:11
    Nawiazujesz do mojego wpisu o nielegalnych dochodach. Legalne też mało kto teraz trzyma na lokacie, ale do tego ja się nie odnosilam.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 16.09.19, 10:52
    Zdziwiłabyś się ile osób bogatych trzyma cześć pieniędzy na lokatach a drugie tyle inwestuje...
    Ludzie bogaci są dość przewidywalni i zachowawczy. I to odróżnia ludzi bogatych od tzw. nowobogackichsmile


    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 16.09.19, 11:02
    Hmm, relacja stóp procentowych do ryzyka kursowego nie zachęca w tym momencie do trzymania środków finansowych na lokatach, chyba że mówimy o inwestowaniu w stabilne waluty. Ale co ja tam wiem o bogatych, przecież mam do czynienia tylko z funduszami nowobogackichwink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 16.09.19, 12:18
    >Ale co ja tam wiem o bogatych, przecież mam do czynienia tylko z funduszami nowobogackichwink

    Na razie to masz problem ze zrozumieniem słowa pisanego, więc nie wiem jakby to było z inwestycjamismile
    Jeszcze raz w takim razie - mowa była o ludziach bogatych jako tych, którzy w każdej chwili mogą wyjąć 2 mln zł i zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie. To nie są pieniądze na inwestycje tylko na tzw. czarną godzinę. Pieniądze, które w każdej "chwili" możesz z banku wyjąć (trwa to zwykle kilkanaście godzin zanim je dostaniesz).
    Te dwa miliony to nie są zwykle jedyne oszczędności ludzi bogatych, reszta jest zwykle dość dobrze inwestowana i nie są to lokaty. Na ROR - ach, lokatach trzymają pieniądze na tzw. "drobne wydatki"smile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 16.09.19, 13:20
    nikki30 napisała:

    > Na razie to masz problem ze zrozumieniem słowa pisanego, więc nie wiem jakby to
    > było z inwestycjamismile

    Ekhm. No to teraz ja jeszcze raz. Cała dyskusja z Tobą zaczęła się od tego, że zacytowałaś mój post, w którym pisałam o ludziach zarabiających w niezbyt legalny sposób. Dodałam tam również stwierdzenie wytrych- JEDNĄ Z takich grup. Oznacza to, że nie piszę ogólnie o ludziach bogatych, ale o konkretnej grupie ludzi. W całej dalszej wymianie postów próbowałam Ci to wytłumaczyć. Jak widać nieskuteczne.

    Po raz nie wiem który zastanawia mnie co kieruje osobami cytującymi czyjś post, którzy pod cytatem odnoszą się do czego innego niż napisane, a potem stosując protekcjonalny ton próbują wmówić cytowanemu, że nie o tym pisał co napisał...
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 16.09.19, 15:05
    Cytując Twój post odniosłam się również do całości dyskusjismile
    A tak na marginesie człowiek, który oszukuje, nie jest fair ,nie jest bogaty w mojej ocenie.W każdej chwili pieniądze mogą mu zostać zabrane, więc nie wiem o jakiej "jednej z" grup piszeszsmile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 16.09.19, 15:11
    W Twojej ocenie może i nie jest, ale odniosłam się do tego, że jedną z definicji klasy wyższej jest posiadanie wolnych 2 mln PLN. W ten sposób chciałam pokazać paradoks, jaki może powstać, jeśli zastosuje się wyłącznie jedno kryterium - w tym przypadku majątkowe.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • notting_hill 17.09.19, 10:55
    O, matko, znowu brak czytania ze zrozumieniem całości. Przeczytaj zalinkowany artykuł, przeanalizuj. Nie, to nie jedyne kryterium. Innymi są (w dowolnej kolejności): podróże i wakacje, uczestnictwo w kulturze wysokiej, uprawiane sporty oraz kapitał społeczny. A, i znajomość języków obcych jednak.
    Ja mam swoje prywatne, nienaukowe smile.Szczególnie polecam bywalcowi smile. Proponuję wejść do jakiegoś eleganckiego butiku w którejś dużej europejskiej stolicy. Lub do lobby hotelu Claridges albo George V.
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 11:16
    I spotkam tam Arabki od stop do głów zasłoniete, które kupują buty za 500 euro. Czy one są klasa wyższa?

    --
    Lato smile
  • notting_hill 17.09.19, 11:20
    Coraz bardziej podejrzewam, że bywalec to kolejne wcielenie gazeta. Pisze dość podobnie, a i jego obsesje koncentrują w podobnych miejscach.
  • snakelilith 17.09.19, 12:08
    notting_hill napisała:

    > Coraz bardziej podejrzewam, że bywalec to kolejne wcielenie gazeta. Pisze dość
    > podobnie, a i jego obsesje koncentrują w podobnych miejscach.

    Mało prawdopodobne. Gazeciarz jest postacią autodestruktywną i im bardziej się po nim jedzie, tym bardziej się masochistycznie podnieca, on potrzebuje tej negatywnej energii jak kania dżdżu. Bywalec maniakalnie walczy o uznanie i poklask. Taki mały chłopek z wyraźnymi deficytami, którym atrakcyjne laski gardziły, a koledzy wyśmiewali. Ale ciągle aspirujący. big_grin
  • aerra 17.09.19, 11:22
    A czemu nie miałyby być?
    Akurat kraje arabskie to ten podział klasowy mają dużo wyraźniejszy niż u nas.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • nikki30 18.09.19, 12:25
    Te Arabki jak ty to nazywasz są lepiej wykształcone niż Ty...

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 14:01
    Nie sądzę. One są raczej wykształcone w kierunku bycia jedną z wielu żon szejka czy innego maharadży. Kobiety w Arabii Saudyjskiej mogą juz studiować? Bo jeszcze niedawno nie mogły mieć prawa jazdy. Bycie w złotej klatce nie oznacza bycia klasa wyższa.

    --
    Lato smile
  • sumire 18.09.19, 14:09
    Mogą studiować. Ponad 50% absolwentów uniwersytetów w Arabii Saudyjskiej to kobiety. Studiują też za granicą. Generalnie podejrzewam, że wiele z nich w porównaniu z bywalcem ma bliżej do klasy wyższej, niż on ever będzie miał...
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 11:19
    Notting Hill, może Zamieść ten artykuł jeśli chcesz żebym przeczytał bo nie mam dostępu ?

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 17.09.19, 11:24
    o dostęp do artykułu za piątaka big_grin Łkam big_grin

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 11:28
    Nie będę nic płacił Agorze.

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 17.09.19, 11:31
    Wiadomo, wolisz kraść, mentalność drobnego złodziejaszka i cebulactwo to twoja wizytówka prezentowana w wielu wypowiedziach. Tym bardziej śmieszy ta "klasa wyższa" w autodiagnozie big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 11:39
    Iwoniaw, jestes żenująca na maksa bardziej niż Bergamotka.

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 17.09.19, 11:43
    Powiedział żebrzący na forum dla matek przedstawiciel "klasy wyższej" big_grin


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • sumire 17.09.19, 11:43
    Ależ nie, ona bardzo dobrze zdiagnozowała bywalca, drobnego cwaniaczka, który usiłuje udawać bogatego, obytego i kształconego na forum dla bab, a przy każdym wątku słoma z butów wyłazi.
  • notting_hill 17.09.19, 11:28
    Nie zamieszczę. Dostęp kosztuje parę złotych, każdego na to stać. A taką postawą dajesz świadectwo swojej mentalności.
  • zasiedziala 17.09.19, 12:10
    Ja artykułu nie czytałam, polegałam na Twoim streszczeniu, zakładając że Ty ten artykuł przeczytałaś skoro go linkujesz:
    "Otóż klasę wyższą charakteryzuje się jako osoby, które w dowolnej chwili mają luźne 2 mln w gotówce... Nie w firmie, nie w nieruchomościach, w gotówce. Dziękuję za uwagę."
    Więc to jednak kwestia precyzyjnego wyslawiania się...

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 18.09.19, 12:19
    >Ja artykułu nie czytałam,

    No to o czym dyskutujesz?smile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 18.09.19, 12:24
    O tym co zacytowałam, co już napisałam i w poprzedniej odpowiedzi wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 18.09.19, 12:26
    To poczytaj i nie powinno być już z Twojej strony żadnej dyskusjismile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 18.09.19, 12:30
    Ale po co mam czytać? Toż ja do artykułu w ogóle się nie odnoszę.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 18.09.19, 12:36
    Ubawiłaś mniesmile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • zasiedziala 18.09.19, 12:42
    No to przynajmniej jest jakaś korzyść z tego odpowiadania przeze mnie na Twoje zaczepki smile

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • nikki30 18.09.19, 12:53
    Zdecydowaniesmile Miłego popołudnia!smile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • rynko 16.09.19, 12:25
    Nie musisz tracić pieniędzy na lokatach. Kupując obligacje skarbowe 10-cio letnie masz je oprocentowane zawsze 1,5 % więcej niż inflacja. Przykładowo, jeśli kupiłem obligacje w październiku 2018 roku, to przez następny rok są one oprocentowane na 4,4 % (inflacja 2,9 %(tak podał GUS) + 1,5 % = 4,4 %).
  • notting_hill 16.09.19, 12:25
    Dobra, żeby uciąć te wszystkie spekulacje wklejam oryginalny artykuł.
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22023603,maciej-gdula-klasa-wyzsza-robi-srednia-w-bambuko-klasa.html
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 13:34
    notting_hill napisała:

    > Dobra, żeby uciąć te wszystkie spekulacje wklejam oryginalny artykuł.
    > wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22023603,maciej-gdula-klasa-wyzsza-robi-srednia-w-bambuko-klasa.html

    a możesz wkleić cały artykuł? nie mam dostępu do całości.


    --
    Lato smile
  • sumire 16.09.19, 13:59
    Klasy wyższej nie stać na wykup abonamentu za parę złotych? Nioch nioch... smuteczek...
  • iwoniaw 16.09.19, 14:06
    big_grin

    Cudowne podsumowanie. Rozkłada mnie to powszechne w wątku przekonanie, że się jest co najmniej dwa poziomy wyżej niż faktycznie, ale on to już bije rekordy big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 15:17
    Zazdrośnicą! Trzeba się było uczyc to tez miałabyś 76 pkt smile

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 16.09.19, 15:26
    Tak, już lecę się licytować na "punkty", ze szczególnym uwzględnieniem podawania pensji brutto i adresów nieruchomości, tudzież nazw uczelni i tytułów oper big_grin Otóż, plastusiu, dach nad głową i możliwość zakupienia żywności, a nawet trzech fotelików do passata, to nie jest klasa wyższa, jakbyś nie zaklinał rzeczywistości big_grin Brak możliwości zakupu prenumeraty to nie jest nawet średnia big_grin Handluj z tym tongue_out


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 15:36
    Ale ja nie zakupie prenumeraty Gazety ani GW i to nie zależy od pieniędzy. A co to jest klasa wyższa?

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 16.09.19, 15:50
    Klasa wyższa nie zaprząta sobie głowy dyskusjami o wyższości aut używanych vs nowych (czy odwrotnie), tylko kupuje takie auto, jakie jej się podoba bez nerwowego ścisku w gardle, że za dużo spadnie z wartości po wyjeździe z salonu czy za kosztowne będzie serwisowanie u mechanika, bo 90% części na dzień dobry do wymiany. Klasę wyższą stać (nie tylko finansowo, także towarzysko) na wyedukowanie dziecięcia na uczelni z puli Ivy League, nawet jeśli dziecię ma IQ Georga W. Juniora. Klasa wyższa nie trzęsie się nad lokatą na parę tysięcy euro, bo oczywistym dla niej jest, że przynajmniej dwa kolejne pokolenia będą miały z czego żyć (jeśli nie za sprawą aktywów, które zawsze może szlag trafić, to za sprawą kontaktów prywatnych, powiązań rodzinnych i środowiska, do którego mają dostęp). I tak dalej. Jakoś większość ematek zdecydowanie lepiej wykształconych, zamożniejszych i bardziej obytych od ciebie zdaje sobie sprawę, że to nie jest "ich klasa", a ty wyskakujesz tu z aspiracjami, jak mały Kazio z pojęciem o królowej angielskiej big_grin



    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • pani-nick 16.09.19, 15:57
    A nie nie! Iwoniaw to nie o nerwowy ścisk w gardle, tylko zdrowy rozsądek. Z reszta się zgadzam.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 16:07
    A skąd ty wiesz jaki jest mój status materialny i wykształcenia oraz większości ematek? Po prostu jest ci przykro, ze ktos może być wyborca PiS i dobrze zarabiać, na tyle dobrze, by pod koniec roku nie płacić ZUS.

    --
    Lato smile
  • aerra 16.09.19, 16:14
    Nie bój żaby, to być może ostatni rok, jak zwolnienie z zusu jeszcze funkcjonuje.
    Ja nawet trochę liczę, że to zlikwidują, jeśli wygrają, bo może to będzie ten ostatni kamyczek i mój mąż w końcu zdecyduje się wyjechać.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 16:23
    A ja mam nadzieje, ze limit 30-krotnosci ZUSu zostanie. Będę uważnie słuchał w kampanii żeby wiedzieć czy głosować na PiS. Ponoć 55 organizacji pracodawców zaprotestowało przeciwko temu - przecież wiele firm musiałoby płacić większe składki na ZUS po stronie pracodawcy, branże informatyczne i innowacyjne by były mniej konkurencyjne, partia Gowina jest przeciwna No i sam zus tego nie chce bo to oznacza kłopot później. Nie gadaj tak, ze byś chciała, żeby mąż wyjechał, gdyż za granica będziecie półkę niżej niestety.

    --
    Lato smile
  • aerra 16.09.19, 16:45
    Mam w nosie półki, bo to co wychodzi w jakiś testach mnie aż tak nie obchodzi.
    Mogę pracować z każdego miejsca na świecie (byleby dostęp do internetu był i prąd do kompa), mąż w zasadzie też. Finansowo też by nam było raczej lepiej niż gorzej - aczkolwiek pewnie dostęp do kultury trochę gorszy (przynajmniej na początku), chociaż książki i tak kupujemy już głównie w ebookach, wiec co za różnica.
    Jedyne co by mnie martwiło, to dziecko, chociaż nogami przebiera przy każdej rozmowie o wyjeździe, tyle, że nie bardzo ma świadomość jak by to wyglądało realnie - wyobrażenia ma jednak dość wyidealizowane.
    Jedyne co nas powstrzymuje to mąż i jego przywiązanie do miejsca urodzenia. Ja się mogę spakować w tydzień. No, może firmowe sprawy ciut dłużej, ale zawsze mogę dokończenie komuś zlecić.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • iwoniaw 16.09.19, 16:27
    A skąd ty wiesz jaki jest mój status materialny i wykształcenia oraz większości ematek?

    Jakby ci tu delikatnie... to jest właśnie to, czego nie możesz pojąć: pewne rzeczy są po prostu oczywiste i widać je z kilometra, choć tobie się zdaje, że nie.

    Po prostu jest ci przykro, ze ktos może być wyborca PiS i dobrze zarabiać

    Primo - co z tym ma wspólnego PiS? Secundo - że niby ty dobrze zarabiasz? big_grin Ja tam bym nawet wolała, żebyś zarabiał lepiej, może byś przestał kocopały na ematce wypisywać gdyby cię było stać na jakieś inne rozrywki, np. wakacje dla rodziny bez konieczności jechania ze słoikami do Bulgarii. Klasa wyższa, ROTFL big_grin



    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 16:37
    Co ty pierdzielisz? Nigdy nie brałem żywności na wakacje, nie byłem akurat w Bułgarii (ale w większości krajów bałkańskich tak).

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 16.09.19, 17:04
    Dobra dobra, pamiętam tę ekscytację pierwszymi od kilkunastu lat wczasami, na których mogłeś się najeść bez konieczności dokupowania jedzenia big_grin Klasa wyższa big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 17:19
    Ale ja nigdy nie czułem potrzeby jezdzic na wakacje AI, gdyż jestem podróżnikiem indywidualnym, ale tym razem majac dwójkę dzieci po raz pierwszy ja poczułem. Na 2 tygodnie we Włoszech w 3 osoby wydałem znacznie więcej niż w Grecji na AI przez tydzień. Jestes zawistna i tyle. Pewnie mnie za karę zablokojuesz na forum. Może zgłoś się do szefa po podwyżkę?

    --
    Lato smile
  • pani-nick 16.09.19, 17:36
    Problem z tobą jest taki, ze siedzisz całe dnie na forum dla kobiet. O ile zrozumiałabym to, gdybys śledził wątki typowo dzieciowe i tłumaczył to nieogarnięciem żony i chęcią pogłębienia wiedzy. Ale ty się udzielasz w wątkach plotkarskich, w wątkach politycznych, napieprzankach i ogólnie jesteś dość zniewieściały. Jednocześnie masz krytyczny i błędny obraz gejów.
    Z wątków i tego co piszesz jawi się obraz dość zakompleksionego kolesia, który niedawno zaczął lepiej zarabiać i mu się wydaje, ze jest królem życia. Tylko ze cała otoczka typu golf, niskobudżetowe wakacje i kilka innych wstawek pokazują, ze jesteś po prostu przeciętny. I nie ma w tym nic złego. Mam chyba awersje do takiego udzielania się tu żonatych dziadów. Wyjątek stanowi ten niemiecki nudziarz, co dziadkiem został. Bo on w co drugim wątku opisywał swoją córkę, żonę i wnuka. I tu mogę założyć, ze z kolegami pewnie trudno znaleźć w tych tematach wspólny język. Natomiast pytanie się kobiet o kupno auta, czy wybór hotelu na służbowy, a nie wakacyjny wyjazd?.... 🙊🙊🙊 nie gniewaj się, ale to jest zabawne. Lubię cię, nie mam nic do ciebie. Ale przemysl to sobie smile
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 18:53
    Shell, nawet nie będę komentował tych głupot.

    --
    Lato smile
  • pani-nick 16.09.19, 19:04
    🤷‍♀️ Nikt Cię nie prosi... to tylko moje spostrzeżenia.
  • pani-nick 16.09.19, 17:26
    Serio? 🙊 mnie to zawsze ciekawostki omijają...
  • snakelilith 16.09.19, 17:56
    iwoniaw napisała:

    > Klasa wyższa big_grin

    Klasa wyższa pytająca o jakość ciuchów Hilfigera. Buahahahahaaa big_grin
  • kropkaa 16.09.19, 17:31
    Przestać płacić ZUS koniec roku to trochę jednak późno jak na tak wysoką klasę. Początek roku - to są już przyzwoite zarobki, żeby aspirować.
  • szeera 16.09.19, 17:10
    "Klasa wyższa nie zaprząta sobie głowy dyskusjami o wyższości aut używanych vs nowych"

    Tu wychodzą przy okazji ciekawe różnice kulturowe. W USA wszyscy twierdzą, że są klasą średnią - nawet duża część klasy wyższej. Za to w tym wątku widać, że niektórzy bardzo chcą być uważani za klasę wyższą, kiedy ledwo łapią się na średnią. Ten test polityki też bardzo na wyrost określa status Polaków.
  • zasiedziala 16.09.19, 18:00
    Bo w Polsce, jak wynika też z tego wątku, jest duża swoboda w definiowaniu klasy wyższej. Nie mamy (albo prawie nie mamy) elit, które zaliczają się do elit od kilku pokoleń. Więc próbuje się tę klasę wyższą zdefiniować poprzez uzbierany w jednym-dwóch pokoleniach majątek albo obecny dochód i w zależności od wybranego kryterium ktoś się tą klasą wyższą może poczuć .

    Swoją drogą, gdzieś w wątku padło sformułowanie nowobogaccy. Abstrahując od pejoratywnego wydźwięku, to ja bym powiedziała, że większość bogatych Polaków, to nowobogaccy, bo ich majątek został zgromadzony w ostatnich czasach.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 18:18
    Zasiedziała, dojrzałaś smile

    --
    Lato smile
  • nikki30 18.09.19, 12:18
    >Swoją drogą, gdzieś w wątku padło sformułowanie nowobogaccy. Abstrahując od pejoratywnego >wydźwięku, to ja bym powiedziała, że większość bogatych Polaków, to nowobogaccy, bo ich majątek >został zgromadzony w ostatnich czasach.

    Definicje sobie tworzysz na swoje własne potrzebysmile Na całym świecie za nowobogackich uważa się osoby, które prowadzą próźniaczy styl życia, dorobili się majątku często nielegalnie lub wyłącznie przez pryzmat układów, koneksji a nie ciężkiej pracy.Do tego mają zły gust, niski poziom kultury osobistej. Tutaj nie da się odejść od pejoratywnego znaczenia tego słowa...smilesmile To że ktoś się dorobił majątku w ostatnim czasie nie może być w każdym przypadku uznany za nowobogackiego.

    >poprzez uzbierany w jednym-dwóch pokoleniach majątek

    Historia Polski jest taka, że majątku z kilku pokoleń po prostu nie ma. Tak naprawdę dopiero po upadku komunizmu w Polsce zaczęły się tworzyć elity kulturalne i finansowe tego kraju i są one nieliczne. Zwykle o tych osobach nie poczytasz w kolorowej prasie a o ich istnieniu dowiadujesz się często przypadkiem.



    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • nikki30 18.09.19, 12:34
    Wy naprawdę uważacie że klasa wyższa aż tak szasta pieniędzmi i tylko nowe i baardzo drogie? smile
    Jest wręcz odwrotniesmile Właściciele najwiekszych firm na świecie potrafią jeździć używanymi samochodami, bo jest to ekologiczne, ekonomiczne, bo mają bardzo pragmatyczne podejście do życia. Oglądają dosłownie każdego centa zanim go wydają bo wiedzą ile ich kosztowało dojście na szczyt finansowej elity, bo można pomóc mniej zamożnym. Jest to też pewnego rodzaju fobia aby za bardzo nie odstawać o rzeczywistości .
    To nowobogaccy ciągle muszą udowadniać, że ich stać na nowe i w cholerę drogiesmile

    >Ten test polityki też bardzo na wyrost określa status Polaków.

    Też tak uważamsmile Mój kolega podczas rozwiązywania testu od razu się zapytał a co jak nie lubię chodzić do opery i teatru?smile



    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • iwoniaw 18.09.19, 12:48
    Mój kolega podczas rozwiązywania testu od razu się zapytał a co jak nie lubię chodzić do opery i teatru?smile

    No to głupio zapytał, bowiem niektórzy, lubią czy nie - chadzają tam z obowiązku towarzysko-biznesowego. I nie są to akurat przedstawiciele underclass, którzy uwarunkowania życiowe mają zupełnie inne i w ogóle większość obowiązków klas wyższych ich nie dotyczy (od chodzenia do pracy począwszy), więc to pytanie jest akurat b. dobre, niezależnie od tego, że "nabija punktów" melomanom czy teatromanom z klas średnich i niższych.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • nikki30 18.09.19, 13:01
    >No to głupio zapytał, bowiem niektórzy, lubią czy nie - chadzają tam z obowiązku towarzysko->biznesowego.

    Tak moje doświadczenie wskazuje na to, że głównie w Spółkach Skarbu Państwasmile
    Z obowiązku towarzysko - biznesowego pływa się w regatach, gra w golfa i już trochę mniej w tenisa, spotyka na wszelkiej maści balach i galachsmile
    Jego pytanie jest jak najbardziej mądresmile Podobnie zastanawia mnie pytanie o rodzaj muzyki jakiej słuchamy najczęściej? Znam muzykę operową, lubię a jednak najczęściej słucham rockasmile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • sumire 18.09.19, 13:18
    No bo generalnie, choć wielu w tym wątku chciałoby inaczej, na status społeczny nie składa się tylko to, ile masz pieniędzy i ile wydajesz, ale przede wszystkim to, NA CO wydajesz. Nie bez przyczyny nowobogaccy snobują się na melomanów i teatromanów (a potem chrapią na widowni).
  • szeera 18.09.19, 14:42
    "No bo generalnie, choć wielu w tym wątku chciałoby inaczej, na status społeczny nie składa się tylko to, ile masz pieniędzy i ile wydajesz, ale przede wszystkim to, NA CO wydajesz. Nie bez przyczyny nowobogaccy snobują się na melomanów i teatromanów"

    No nie do końca tak jest. Obecnie, również w Polsce, codzienna konsumpcja bardzo się zdemokratyzowała i jako wyznacznik klasowy straciła bardzo na znaczeniu. A to polskie skupienie na teatrach i filharmonii kojarzy mi się raczej z drobnomieszczaństwem niż klasą wyższą. W dyskusji pomijany jest za to aspekt kluczowy dla przynależności do klasy wyższej - władza i wpływ na rzeczywistość.
  • sumire 18.09.19, 14:54
    Tu nie chodzi tylko o teatry i filharmonie, ale też o dobroczynność, wspieranie inicjatyw mających na celu wyrównywanie szans, wspieranie kultury jako takiej - nie tylko poprzez bywanie gdzieś, choć to też. Bo sam fakt, że mam dużo kasy, wysoko umocowanych/sławnych znajomych i jacht z helipadem, nie czyni mnie - w moim przekonaniu - klasą wyższą.
  • pani-nick 18.09.19, 15:03
    Tez tak to widzę.
    Patrząc na to z perspektywy bywania w teatrze, to z obserwacji w Teatrze Wielkim w Poznaniu, na spektaklach operowych widuje gangsterów znanych z kronik kryminalnych, szemranych biznesmenów znanych z Pudelka i wycieczki organizowane przez koło gospodyń wiejskich. Tak, że tego...
    z kolei sama kasa wg mnie, z prostaka nie zrobi przedstawiciela klasy wyższej. To już prędzej tytuł i pochodzenie, przy braku gotówki sprawi, ze ktoś może być odbierany jako elita.

  • iwoniaw 18.09.19, 15:15
    No więc właśnie o to chodzi - żeby być elitą, to trzeba mieć i pewien styl życia (te premiery w operze) i wpływy i kasę jednocześnie (!). I oczywiście, są biedacy - miłośnicy filharmonii i celebryci żyjący "przy stole" nuworyszy, którzy mają kasę, ale znajomościami ze znanymi twarzami sobie prestiż podnoszą, ale to normalne - generalnie ludzie z wpływami, pieniędzmi i pewnym etosem, o którym pisała sumire, to z definicji będzie garstka w każdym społeczeństwie. Jednocześnie każdy normalny człowiek zdaje sobie sprawę, że mówiąc o klasie wyższej nie dyskutujemy o pozycji i pieniądzach, które pozwalają "tylko" na normalne życie, tylko o czymś więcej.

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • szeera 18.09.19, 15:29
    "Tu nie chodzi tylko o teatry i filharmonie, ale też o dobroczynność, wspieranie inicjatyw mających na celu wyrównywanie szans, wspieranie kultury jako takiej - nie tylko poprzez bywanie gdzieś, choć to też."

    To w Polsce nie ma klasy wyższej wcale. Bo Polska klasa wyższa nie prowadzi takiej działalności w żadnym znaczącym stopniu. Dobroczynność (znaczy swoje nazwisko na muzeum i budynku collegu) jest charakterystyczną cechą klasy wyższej w USA. Ale nawet tam, najbogatsi dają mniej (jako procent dochodów/majątku), niż przedstawiciele klasy średniej.

    "Bo sam fakt, że mam dużo kasy, wysoko umocowanych/sławnych znajomych i jacht z helipadem, nie czyni mnie - w moim przekonaniu - klasą wyższą."

    To jest chyba takie myślenie życzeniowe - jeśli jest klasa wyższa to ona ma myśleć o czymś więcej niż sama o sobie. Wydaje mi się, że to co napisałaś w powyższym zdaniu będzie już uznane za klasę wyższą przez większość socjologów.

    A, że klasa niewątpliwie wyższa może robić bardzo głupie i szkodliwe rzeczy, mając w poważaniu całe społeczeństwo to doskonale właśnie widać w Wielkiej Brytanii gdzie kolejni przedstawiciele klasy wyższej doprowadzają kraj do pięknej katastrofy.
  • pani-nick 18.09.19, 15:36
    Ze 20 lat temu Lions Club funkcjonował w Poznaniu i sadze, ze nadal ma się dobrze, podobnie jak jego członkowie, wśród których trochę tych przedstawicieli elit jest.
    Podobnie Rotary.
    Tych ludzi po prostu nie widujesz w gazetach, czy magazynach plotkarskich, nie są Twoimi sąsiadami (moimi tez nie 😁), i z założenia wola, żeby było o nich cicho. 🤷‍♀️
  • szeera 18.09.19, 15:50
    "Ze 20 lat temu Lions Club funkcjonował w Poznaniu i sadze, ze nadal ma się dobrze, podobnie jak jego członkowie, wśród których trochę tych przedstawicieli elit jest.
    Podobnie Rotary."

    O, akurat te środowiska w Polsce to znam big_grin
    Podtrzymuję swoje zdanie tym bardziej, to są kluby towarzyskie (zgadza się, w Polsce dużo bardziej elitarne niż w USA), a nie dobroczynność. Jest też trochę mniej anegdotycznych danych - Polacy generalnie przeznaczają bardzo mało na działalność charytatywną, klasa wyższa również.
  • pani-nick 18.09.19, 15:58
    Może to jest kwestia proporcji? Zauważ ze u nas mniej troszkę prawdziwych milionerów, niż w USA wink
    Towarzyski to jest Business Centre Club.
  • szeera 18.09.19, 16:08
    "Może to jest kwestia proporcji? Zauważ ze u nas mniej troszkę prawdziwych milionerów, niż w USA"

    Ja się i tak upieram przy swoim smile Ale wytłumaczę, czemu uważam, że jest to ważne. Nie jestem fanką dobroczynności i wcale nie uważam, że należy jej używać jako sposób rozwiązywania problemów. W tej dyskusji przeszkadza mi, że osoby z pieniędzmi, kontaktami, władzą (na odpowiednim poziomie) nie są nazywane klasą wyższą jeśli nie mają "wartości". Kim w takim razie są? Klasą średnią? Przecież nie. Ich interesy są całkowicie różne od interesów klasy średniej, za to doskonale zbieżne z interesami klasy wyższej która "wartości" ma.
  • heca7 18.09.19, 16:12
    Nuworysz?

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • szeera 18.09.19, 16:27
    "Nuworysz?"

    Słowo nuworysz oznacza jednak przede wszystkim "nowe pieniądze", nieodziedziczone. Czyli kogoś kto dokonał właśnie awansu klasowego do klasy wyższej jako pierwszy w rodzinie. A czas posiadania pieniędzy nie jest wyznacznikiem braku lub nie wartości.
  • pani-nick 18.09.19, 16:29
    Myśle, ze to jest takie uogólnienie z tymi „wartościami”. Po głębszym namyśle... z formalnego punktu widzenia - kasa i władza dają przewagę punktowa, ale pomysl teraz o tej kasie i władzy przez pryzmat właściciela - taki gangster (przerobiony na biznesmena) - kasa jest, władza jest, ale czy to elita?
  • szeera 18.09.19, 16:42
    "kasa jest, władza jest, ale czy to elita?"

    Elita ma po polsku jednak zabarwienie pozytywne, więc elita nie. Ale podział na klasę wyższą, średnią, niższą raczej opisuje stan faktyczny, a nie ocenia czy ktoś w danej klasie powinien się znaleźć. Kiedyś istniał w jakimś stopniu ostracyzm środowiskowy, dziś nie wydaje mi się, aby ani w Polsce, ani w USA taki mechanizm miał większe znaczenie (afera z Jeffrey Epsteinem teraz w USA świetnie to pokazuje).
  • iwoniaw 18.09.19, 17:01
    Zgadzam się z tym, co pisze szeera. Choć ten ostracyzm jakoś się jednak utrzymuje przynajmniej na poziomie zachowywania pozorów, w każdym razie poza republikami bananowymi, w których i pieniądze młodsze i interesy nie zawsze jeszcze wyprane do końca. I aspiracje do kultury wysokiej/działalności "prospołecznej" choćby na pokaz też są przejmowane - a z czasem część środowiska nawet autentycznie polubi/uzna za ważne i potrzebne - i wtedy to będzie taka "okrzepnięta" i "prawdziwa" elita z takiej klasy wyższej (no chyba, że nie zdąży być, zmieciona przez kolejną rewolucję...).


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • pani-nick 18.09.19, 17:03
    Możliwe, że gdzieś w umyśle mam po prostu na poziomie myślenia o klasie wyższej, automatyczne myślenie o klasie po prostu smile i stąd trudno mi przyjąć tak w stu procentach, że majątek i władza dają z automatu przynależność do klasy wyższej, a jestem skłonna uznać za przedstawiciela klasy wyższej, zubożałego księcia.

    Ciężko też bez przykładów dyskutować. W każdym razie muszę się z Tobą zgodzić, ale odczuwam wewnętrzne wątpliwości smile
  • heca7 18.09.19, 14:02
    My tu raczej omawiamy klasowość w warunkach polskich i zbliżonych. Gdybyśmy tak na serio zaczęli porównywać się ze światowymi multimiliarderami to wylądowalibyśmy na dole skali wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 14:07
    No właśnie, co druga ematka uważa się za klasę wyższa, a przyczepiły się tego, ze aspiruje do klasy wyższej, a nie jestem wielkim lordem z 10 Masratti i pałacem

    --
    Lato smile
  • pani-nick 18.09.19, 14:21
    Nie rozwiązując testu, zaliczam sama siebie do typowej klasy średniej. Ale ja nie czuje potrzeby zaliczania siebie, czy znajomych do klas. Ten test ma chyba za zadanie zrobić dobrze na ego robiącemu go. Stad wyszło to twoje aspirowanie, które w kontekście tego o co pytasz i o czym piszesz jest śmieszne i niedorzeczne.
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 15:14
    Nie znasz się na moim aspirowania. Nie rozśmieszaj mnie.

    --
    Lato smile
  • pani-nick 18.09.19, 15:30
    No nie znam się na aspirowaniu 🤷‍♀️ Jak żyć...
    Ja jestem sobą. Tu i teraz.
    Polecam gorąco.
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 16:11
    Ale nie wrzucaj mnie na sile do swojej klasy Shell. Ja aspiruje w górę a nie w dół smile

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 18.09.19, 16:25
    nie wrzucaj mnie na sile do swojej klasy Shell


    Po prostu padłam big_grin Do klasy shell (nie, nie jest to, jak ona sama zresztą pisze, bynajmniej klasa wyższa, ot, dobrze usytuowana średnia) to ty nie doskoczysz nawet jak tę podwyżkę byś dostał big_grin big_grin big_grin


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 16:52
    Ja juz te klasę Shell i twoja znacząco przekraczam. Po podwyżkę to ty się zgłoś do Michnika za cenzurowanie forum.

    --
    Lato smile
  • iwoniaw 18.09.19, 16:55
    Po podwyżkę to ty się zgłoś

    Czyli nawet finansami sobie nie podbijesz punktacji? big_grin To już nie ma dla ciebie nadziei, ta dziedzina była jednak najbardziej prawdopodobna. Współczuję big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • pani-nick 18.09.19, 17:05
    Jak tam żona?
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 19:31
    jak tam mąż?

    --
    Lato smile
  • pani-nick 19.09.19, 08:05
    No nie na forum internetowym smile
  • bywalec.hoteli 18.09.19, 14:09
    Ja tez nie lubię teatru ani opery. Ale chadzam czasem na balet smile

    --
    Lato smile
  • pani-nick 18.09.19, 14:16
    Oj tam, nie psuj im wyobrażenia wink
  • bywszy 16.09.19, 12:25
    nikki30 napisała:
    > ...
    > Wiesz ile to jest 2 mln w gotówce? Gdzie to będziesz trzymać?
    > W skarpecie pod łóżkiem , zakopane pod ziemią?
    > ...

    Ja wiem - 40 (w porywach do 100) paczek banknotów. Walizeczka.
    Trzymać tam, gdzie miejsce walizeczki - na strychu. Kuna się ucieszy. big_grin

    Co wygrałę? smile
  • iwoniaw 16.09.19, 13:26
    Nic nie wygrałoś, albowiem trzymanie gotówki w walizeczce na strychu, gdy ludzkość wynalazła konta bankowe, tudzież - dla preferujących dyskrecję większą - sejfy, świadczy o lotności na miarę wspomnianej kuny.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • zasiedziala 14.09.19, 18:35
    Ciężko będzie bez jakichkolwiek cech szczególnych. Klasa średnia, to jeszcze rozumiem, ale średnia klasa średnia, czyli co?

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • tifa_lockhart 14.09.19, 18:37
    "bez specjalnych rozkmin i dywagacji"
  • zasiedziala 14.09.19, 18:48
    To ja jestem klasa nie-średnia, patrząc na raport tu opisany: businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/jak-wyglada-polska-klasa-srednia-raport-pie/55qq7kn

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • memphis90 14.09.19, 18:53
    Hmm, z ciekawości : jak się definiuje koszty stałe? Podatki, zusy, kredyty, prąd, internet, żarcie..?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zasiedziala 14.09.19, 19:01
    Zakładam, że to wszystkie konieczne wydatki, tj. pieniądze które musisz wydać - nie możesz ich po prostu odkładać.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • delauras 15.09.19, 07:51
    Wg tego raportu ja kl. Średnia a maż kl.wyższa.
    zarabiamy na łapę ok. Ja. 4000-5000zł mąż ok. 8000-9000 zł . Mamy jedno dziecko.
  • hungaria 15.09.19, 14:25
    Klasa średnia bez żadnych oszczędności, tylko w Polsce...
  • kropkaa 16.09.19, 17:35
    I bez zgromadzonych aktywów, które są w rodzinie od pokoleń.
    Klasą średnią był pan z "Nietykalnych" - kamienica w centrum Paryża, auta (w tym Maserati zdaje się, ale nie pamiętam), kilka osób zatrudnionych do obsługi domu i gospodarza. I kolekcja jaj Faberge.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 17:39
    Nie jesteśmy postkolonialną potęgą w rodzaju Wlk Brytanii czy Francji. Nie bogacilismy się przez 50 lat komunizmu i postkomunizmu. Wiadomo, ze klasa wyższa w PL to na zachodzie klasa średnia, ale tez ile my w PL mamy osób na liście Forbesa a ile UK czy Fr? Śmiem twierdzić ze w Niemczech tez bym jeździł jako inżynier nowym audi lub BMW a nie nowym VW.

    --
    Lato smile
  • bywalec.hoteli 14.09.19, 18:40
    Rozumiem, ze są klasy odpowiednio niższa niższa, niższa średnia, nizsza wyższa, średnia niższa, średnia średnia, średnia wyższa, wyższa niższa, wyższa średnia, wyższa wyższa?

    --
    Lato smile
  • bywalec.hoteli 14.09.19, 18:47
    Ja bym zdefiniował : do 3000 zarobków netto klasa nizsza, 3 do 12 tys netto klasa średnia, powyżej 12 - klasa wyższa.

    --
    Lato smile
  • manon.lescaut4 14.09.19, 19:09
    A ja bym zdefiniowała to tak: zależy na ile obecny poziom życia zależy od comiesięcznej wypłaty i co by się stało, gdyby nagle tego dochodu zabrakło. Klasa pracująca (mogą nawet żyć na przyzwoitym poziomie) leży i kwiczy, klasa wyższa nawet tego nie zauważy, tylko na spokojnie założy nowa firmę, a średnia jak sama nazwa wskazuje, pomiędzy.
  • ganesza 14.09.19, 22:30
    bywalec.hoteli napisał:

    > Ja bym zdefiniował : do 3000 zarobków netto klasa nizsza, 3 do 12 tys netto kla
    > sa średnia, powyżej 12 - klasa wyższa.
    >
    a ty to 3001 i już klasa średnia.



    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • bywalec.hoteli 14.09.19, 23:07
    Średnia wyższa gluptasku smile

    --
    Lato smile
  • kandyzowana3x 14.09.19, 22:35
    Tradycyjnie to chyba wyzsza to ta, ktora pracowac na swoje utrzymanie nie musi I zyje z kapialu. Srednia to profesjonalisci I biznesmani ( w uk chyba ostatnio okreslono od zarobkow £60 k) , a nizsza to wszyscy inni pracownicy.
  • potworia116 15.09.19, 00:19
    Klasa społeczna to nie tylko dochód, ale kapitał kulturowy i społeczny, etos, obyczaj, aspiracje, tradycja, nawyki, język i inne kody.
  • kandyzowana3x 15.09.19, 00:32
    Ale tak sie dziwnie sklada, ze tradycyjny podzial sprowadzal sie do posiadanego majatku. Zarowno w arystokracji spotyka sie pol-idiotow z niewyparzonym jezykiem, grubianskimi manierami jak i w robotniczej dzielnicy Liverpoolu mozna spotkac intelligently listonoszy piszacych wiersze. Niestety zaden z tych przymiotow nie determinuje przynaleznosci do danej klasy spolecznej tak wyraznie jak posiadany majatek rodzinny.
  • potworia116 15.09.19, 20:57
    Nie zawsze, powiedziałabym, że kryterium materialne dopiero niedawno zaczęło wyraźnie dominować. Pisanie wierszy nie awansuje nikogo do klasy średniej, inteligencja też nie. Tytuł naukowy owszem.
  • mokka39 14.09.19, 22:46
    w takim razie ja jestem w niższej, jak wielu nauczycieli zresztą.

    --
    www.perfumanka.pl
  • kandyzowana3x 14.09.19, 22:57
    To podzial tradycyjny angielski smile nauczyciele
    zaliczaja sie do professionals smile
  • dyzurny_troll_forum 16.09.19, 12:08
    bywalec.hoteli napisał:

    > Ja bym zdefiniował : do 3000 zarobków netto klasa nizsza, 3 do 12 tys netto kla
    > sa średnia, powyżej 12 - klasa wyższa.

    3000E klasa wyższa.... prawie cała zachodnia europa w wyższej klasie

    https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/031ad0b1-a31e-4496-8578-6da269511ec2/d2r9pjf-0a9566fe-13b7-4600-9513-b5b1c6f24d56.jpg/v1/fill/w_800,h_600,q_75,strp/facepalm_by_soyrwoo_d2r9pjf-fullview.jpg?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7ImhlaWdodCI6Ijw9NjAwIiwicGF0aCI6IlwvZlwvMDMxYWQwYjEtYTMxZS00NDk2LTg1NzgtNmRhMjY5NTExZWMyXC9kMnI5cGpmLTBhOTU2NmZlLTEzYjctNDYwMC05NTEzLWI1YjFjNmYyNGQ1Ni5qcGciLCJ3aWR0aCI6Ijw9ODAwIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmltYWdlLm9wZXJhdGlvbnMiXX0.1b3RWyirz3MbibrP3PMyePkbY7aBi7tMP8ITC4CGAGs




    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • tojamarusia 14.09.19, 18:37
    Średnia, bardzo średnia

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • mildenhurst 14.09.19, 18:39
    Robotnicza.
  • bazia8 14.09.19, 18:41
    Do robotniczej oczywiście.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • lucadimontezemolo 14.09.19, 18:46
    poniżej średniej

    --
    Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny
  • maslova 14.09.19, 18:46
    Do gorszego sortu.
  • magdzialena78 14.09.19, 19:28
    Ha ha ha 100/100
  • anika772 14.09.19, 18:49
    Według testu pod tym artykułem
    www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1541541,1,do-jakiej-klasy-spolecznej-nalezysz.read

    - średnia wyższa aspirująca. "Uratowały" mnie książki, muzyka i inna kultura, bo z pewnością nie dochody, zgromadzony majątek i znajomości.
  • marta.graca 14.09.19, 20:57
    To u mnie na odwrót 🙂
  • stephanie.plum 14.09.19, 21:24
    ha! z testu wyszła wyższa średnia. pomimo mikroskopijnych zarobków i tego, że od trzydziestu lat nie byłam w teatrze...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • bergamotka77 14.09.19, 22:12
    Według Polityki jesteśmy z mężem klasa wyższą.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • dziennik-niecodziennik 14.09.19, 23:38
    Nikt nawet nie pomyslal inaczej smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bywalec.hoteli 15.09.19, 00:08
    Ty Berga jestes w elicie bez konieczności rozwiązywania testu, wiadomka

    --
    Lato smile
  • sumire 15.09.19, 18:24
    Najwyższą : D
  • rosapulchra-0 16.09.19, 13:44
    bergamotka77 napisała:

    > Według Polityki jesteśmy z mężem klasa wyższą.
    >

    #zazdroszcze



    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • pani-nick 16.09.19, 13:48
    😂😂
  • mokka39 14.09.19, 22:59
    według tych kryteriów, to u mnie średnia niższa

    --
    www.perfumanka.pl
  • wiarusik 14.09.19, 23:14
    anika772 napisała:

    > Według testu pod tym artykułem
    > www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1541541,1,do-jakiej-klasy-spolecznej-nalezysz.read


    tyg. "polityka" kojarzy mi się z SLD. a SLD kiedyś zrezygnował z gazociągu z Norwegii, stawiając nas w kiepskiej sytuacji negocjacyjnej z Gazpromem. nie mam do takich nawet źdźbła szacunku.

    --
    Soulfy (Brasil)
    The Gazette (Ugly)
    In This Moment ("Whore" live)
    DESURABBITS behind the scenes
  • bywalec.hoteli 14.09.19, 23:38
    Tygodnik Polityka zajmuje się obecnie straszna propaganda. Na szczescie redaktor Baczynski nie bedzie redaktorem naczelnym wiecznie.

    --
    Lato smile
  • olena.s 15.09.19, 02:12
    Czegoś równie idiotycznego w życiu nie słyszałam chyba.
    Ich test jest bardzo dobry, bo nie koncentruje się wyłącznie na finansach i pozycji zawodowej, ale włącza pewne mierniki związane z zaawansowaną konsumpcją kultury wyższej, brakiem lenistwa intelektualnego, wykształceniem oraz ze stanowiskiem powiedzmy towarzyskim.
  • dziennik-niecodziennik 14.09.19, 23:37
    Wedlug tego testu wyzsza srednia aspirujaca.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kosmos_pierzasty 14.09.19, 23:56
    To tak jak my.
  • misterni 15.09.19, 15:23
    Z testu wyszło mi 80 puntów, z tego wynika, że jestem w klasie wyższej uprzywilejowanej. wink Ja raczej szacuję się na średnią aspirującą.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • bistian 15.09.19, 18:00
    misterni napisała:

    > Z testu wyszło mi 80 puntów, z tego wynika, że jestem w klasie wyższej uprzywil
    > ejowanej. wink Ja raczej szacuję się na średnią aspirującą.

    Brawo! wink A mi to wszystko zwisa i powiewa, czuję się inteligencją robotniczą i proszę o utworzenie takiej klasy specjalnie dla mnie! big_grin Wyszło mi mniej punktów, ale co zrobić, jeżeli mnie jeszcze nudzi to, co innych już porywa? Poza tym, bardzo lubię kierować grupą jednoosobową, wyłącznie jeśli muszę, kieruję większą. smile
  • sylwester.z.kolonii 14.09.19, 18:53
    Prekariat.
  • fawiarina 14.09.19, 20:45
    To ja również.
  • sylwester.z.kolonii 14.09.19, 21:00
    Ale pewnie masz więcej niż średnia krajowa.
  • sylwester.z.kolonii 14.09.19, 21:59
    Ale aspiruję do świata z tego teledysku m.youtube.com/watch?v=kckn6hKhxPk
  • dyzurny_troll_forum 16.09.19, 12:16
    sylwester.z.kolonii napisał:

    > Ale aspiruję do świata z tego teledysku m.youtube.com/watch?v=kckn6hKhxPk

    Chciałbyś mieć furę z '80 lat!?
    Kup sobie jakiegoś Poloneza i załatwione....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • sylwester.z.kolonii 16.09.19, 17:21
    Mogę zadać jedno pytanie? Czy nadal jesteś tak uprzedzony w stosunki do ludzi z tatuażami, czy może coś się zmieniło? Bo pamiętam Twoją awersję, ale to było dawno i tylko krowa nie zmienia poglądów.
  • bywalec.hoteli 16.09.19, 17:28
    Ja? Nie jestem uprzedzony do ludzi z tatuażami. Jeśli są estetyczne i wyglądają fajnie, to jak najbardziej podoba mi się to. Sam nie mam zamiaru sobie robić tatuażu z kilku powodów. Nie lubie jak tatuaże zlewają się w jedna plamę.

    --
    Lato smile
  • sylwester.z.kolonii 16.09.19, 17:38
    To było do Dyżurnego, który jest w niektórych aspektach konserwą większą ode mnie. Tyle, że ja tu jestem za skrajną konserwę uważany, bo cenię sobie u kobiety mały "przebieg".
  • fawiarina 14.09.19, 23:53
    Ja miewam więcej, ale miewam też mniej, zależy od okresu.
    Niestety, średnia krajowa dla samodzielnej matki oznacza w tym kraju, że człowiek ma do dyspozycji niewielkie mieszkanie i samochód po Niemcu a na wakacje jeździ kosztem luksusów typu fryzjer. Czyli bida, panie.
  • sylwester.z.kolonii 15.09.19, 00:15
    Ale przecież masz chłopa, z którym mieszkasz.
  • fawiarina 15.09.19, 22:52
    Jego portfel to jego sprawa, do własnego budżetu go nie wliczam.
  • sylwester.z.kolonii 16.09.19, 19:34
    Masz jeszcze alimenty. Poza tym wydajesz się energiczną i przedsiębiorczą osobą, nie wierzę że źle żyjesz.
  • fawiarina 17.09.19, 20:35
    Nie żyję źle obiektywnie. Mówię o tym, że w porównaniu do moich rodziców w moim wieku, żyję gorzej. I gorzej od znajomych, z którymi wychodziłam w dorosłość o którzy zaliczyli spory awans. Jak na warunki początkowe, zmarnowałam potencjał.
    A alimentów nie mam, BTW.
  • sylwester.z.kolonii 17.09.19, 21:06
    A mogę się dowiedzieć, czemu Twój były mąż nie płaci alimentów na córkę?
  • fawiarina 19.09.19, 09:15
    W sumie to płaci, a właściwie je wypracowuje. Dochodem z naszej działalności dzielimy się 50/50, choć jego wkład pracy jest dużo większy. To jest rodzaj alimentów. A przy tym lepiej motywuje go do wysiłku, niż regularne, stałe wypłaty gotówką. No i jednocześnie mnie motywuje do tego, by tej działalności nie zaniedbać, skoro mam w tym interes.
    Obydwoje wolimy taki model.
  • bywalec.hoteli 19.09.19, 10:31
    To nie taki zły człowiek? A czemu się rozwiedliscie można spytać? Inna baba?

    --
    Lato smile
  • magdzialena78 14.09.19, 19:08
    Wg finansow czy innej klasyfikacji....
    Jak na pl ( niskie) standardy wyzsza haha
    W pl ponoc aby byc uznanym za bogacza wystarczy miec majatek rzedu 1mln...takze tacy bogacze jaki kraj.
    Btw dowartosciowywac sie zerami na koncie fuj....
  • bi_scotti 14.09.19, 19:19
    Median income is the point at which half the families in a country earn more and the other half earns less. Right now that figure is 92,700 Canadian dollars for families and 33,000 Canadian dollars for individuals. When it compared nations, The Upshot analysis took into account taxes and other factors. Apr 26, 2019

    So … jestem middle class (jesli zgodzic sie z powyzsza definicja), zarowno individually jak i jako czlonek (teraz juz tylko 2-osobowej) rodziny.
    Odpowiedzialam na pytanie ale ciekawi mnie dlaczego zostalo postawione. What are we learning? Jakie ma znaczenie kto (nick) do jakiej klasy spolecznej sie zalicza/nalezy? Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • olena.s 14.09.19, 19:35
    Myślę, że jest o tyle ważne, że to jeden z potencjalnych mierników poglądów zbiorowości, na przykład. Ja się politycznie generalnie poczuwam do wielkomiejskiej inteligencji. I sądzę, że w tej grupie miałabym najwięcej osób dzielących moje poglądy.
    Finansowo jestem obecnie lepiej lub gorzej zarabiającym pracownikiem najemnym. Toteż mam niewiele zbieżnych interesów np. z właścicielami firm, ale i z klientami państwa. I tak dalej.
  • boogiecat 14.09.19, 23:45
    Nie wiem czy termin wielkomiejska inteligencja jeszcze ma prawo bytu, inteligencja ucieka na wies aktualnie, albo dekoncentruje sie gdzie indziej, i wogole juz nie chce byc inteligencja jako osobna i hermetyczna grupa spoleczna
    Podzialy polityczne tez sie zacieraja, ciezko sie poczuwac do danego koloru i tylko do niego, a nawet glownie do niego

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • olena.s 15.09.19, 02:15
    O, ja jestem przekonana, że podziały dzisiejsze nie są wieczne, społeczeństwo się przekształca i zmienia. Na pewno jakieś mierniki znikną, albo przestaną mieć znaczenie, tak jak nie ma znaczenia posiadanie herbu.
    Niemniej, jeżeli zastanawiasz się, z jaką dużą grupą społeczną masz najwięcej wspólnego, to coś ci z tego wyjdzie.
  • boogiecat 15.09.19, 22:57
    a do czego tobie by sie taka wiedza przydala/ albo juz przydala?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tol8 14.09.19, 19:30
    Chyba niższa średnia, skoro na nic nam nie brakuje, mjamy mieszkania, auta i wczasy za granicą. Do średniej czy wyższej pewnie brakuje nam złotówek.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • olena.s 14.09.19, 19:30
    Średnio wyższa aspirująca (wedle Polityki), chyba że liczymy pensje obojga małżonków, to mooooże bym się złapała o klasę wyżej. Generalnie, jak wiadomo, drugi sort i obmierzła inteligencja.
  • kokosowy15 14.09.19, 19:44
    Arystokracja, oczywiście.
  • olena.s 14.09.19, 20:45
    ? Jak to do mnie to nie, nie arystokracja.
  • kokosowy15 15.09.19, 07:48
    Nie, to o mnie.
  • delauras 15.09.19, 07:54
    olena.s napisała:

    > ? Jak to do mnie to nie, nie arystokracja.
    🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
    Chciałabyś.
  • aga_mon_ber 14.09.19, 19:54
    Zaliczam się do wyższych sfer, oczywiście.
    Wystarczy spojrzeń na mą facjatę i wiadomo od razu że płynie we mnie błękitna krew a me arystokratyczne rysy twarzy, onieśmielają każdego, kto na mnie spojrzy.
    Śmiałek, który się na to poważy, natychmiast zostaje przywołany do porządku lodowatym spojrzeniem mych przenikliwych oczu i stara się nie patrzeć w stronę mą, bez przyzwolenia...
  • olena.s 14.09.19, 20:47
    O jeju, jak już w tę stronę, to wręcz ócz.
  • aga_mon_ber 14.09.19, 21:33
    Zamilcz, dziewko plugawa.
  • olena.s 14.09.19, 21:55
    ????
  • ajriszka 14.09.19, 21:59
    smile
  • olena.s 14.09.19, 22:16
    No wiesz, w przyjętej przez przedpiśczynię konwencji naturalnie akceptuję dziewkę, natomiast zastanawia mnie ta plugawość.
  • aerra 16.09.19, 16:16
    Zwróciłaś uwagę jaśnie pani, więc musisz być plugawa. Bowiem nieplugawa to by się nie odezwała tak do kogoś z wyższej sfery.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • 21mada 14.09.19, 19:58
    Jako imigrantka jestem outsiderem poza systemem klasowym.
    A tak w ogóle to klasa pracująca niestety. Z aspiracjami do klasy próżniaczej.
  • m.y.q.2 14.09.19, 20:32
    Zaliczam się do gorszego sortu, co stwierdzam z prawdziwą dumą.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • asia_i_p 14.09.19, 20:39
    Niższa średnia albo średnia średnia. Finansowo na co dzień bezpiecznie, ale majątku w zapleczu brak.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • asia_i_p 14.09.19, 20:54
    Zrobiłam ten test, niższa średnia, mąż wyższa średnia. Mezalians jest wtedy, jak żenią się z dwóch różnych klas, a co to jest, jak żenią się z jednej, a im się klasy rozjeżdżają później? Też mezalians?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • vasaria 14.09.19, 21:00
    Średnia średnia aspirująca do średniej wyższej. Jak spłacimy kredyty nabrane na rozwój działalności to będziemy w średniej wyższej wink .
  • swiezynka77 14.09.19, 21:19
    Wyższą niższa wg testu, raczej się taką nie czuję tylko średnią. Śmieszy mnie to lokowanie wykładowców uniwersyteckich w wyższej, każdy wie jak to u nas wygląda


    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • sylwester.z.kolonii 14.09.19, 21:50
    Wielu wykładowców dorabia na innych uczelniach, ma też inne źródła dochodu, na samochody nie narzekają.
  • olena.s 14.09.19, 21:57
    Józiu, zrób se lepiej ten teścik.... Może zauważysz, że w przypadku Polityki kasa gra rolę znaczącą, ale bynajmniej nie jedyną.
  • annajustyna 14.09.19, 21:49
    Średnia, czyli wykształcenie wyższe, oszczędności, dom i auto mam.
  • milva24 14.09.19, 21:51
    Według testu niższa średnia, w moim odczuciu robotnicza.
  • wiarusik 14.09.19, 22:16
    tak z japońska-burakumin. w pewnym sensie wiąże się to z moją pracą.




    --
    Soulfy (Brasil)
    The Gazette (Ugly)
    In This Moment ("Whore" live)
    DESURABBITS behind the scenes
  • heca7 14.09.19, 22:48
    Wg testu wyższa-niższa. A byłam pewna widząc opis, że wyjdzie mi średnia wyższa wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • miss_fahrenheit 14.09.19, 22:52
    Według testu z "Polityki" wyższa niższa, uprzywilejowana.
  • chocolatemonster 14.09.19, 23:22
    Plebs czyli pracownik fizyczny. Emigrantka zarobkowa.
  • chocolatemonster 14.09.19, 23:27
    Tyle,ze test pod artykulem 'Polityki' plasuje mnie znacznie wyzej. E...w rzyci to mam.
  • fawiarina 15.09.19, 00:07
    W życiu zaliczyłam długą drogę w dół struktury społecznej. Urodziłam się w rodzinie inteligenckiej. Taka dawna wielkomiejska klasa średnia. A potem cudownie zmarnowałam ten kapitał. Jak pracowałam na uczelni i działałam w kulturze, to chociaż z uwagi na kapitał kulturowy ludzi, którzy mnie otaczali czułam troszkę jakby klasą średnią. Ale potem zostałam zwykłym wyrobnikiem biurowym z marną stawką godzinową i moja pozycja społeczna poleciała w dół. W tym czasie absolutnie wszyscy moi bliscy znajomi naprawdę mocno awansowali społecznie. Nikt nie zaliczył takiego regresu jak ja.
    Ciekawe i smutne to doświadczenie zarazem.
  • black.emma 15.09.19, 18:29
    Dlaczego tak sie stało?
  • fawiarina 15.09.19, 22:55
    Niestety, fatalne zbiegi okoliczności i złe decyzje życiowe.
    Cóż, bywa.
  • jezdem-mondry 15.09.19, 02:28
    Jestem klasą najwyższą, więc rozumiem doskonale pytania niskich klas o zaliczanie się do jakichś klas.
    Niskie klasy zwykle uważają się za wyższe klasy.