Dodaj do ulubionych

Zdrada meza inaczej...jak sobie poradzic

15.09.19, 22:16
Sledzilam watek kobiety, ktora planuje rozwod z mezem z powdu zdrady.

Ja sama odkrylam romans mojego meza ok rok temu. Oboje jestesmy w okolicach 40, mamy dzieci.
Nie chce juz wspominac dni, tygodni, miesiecy bolu, rozpaczy, wscieklosci, zalu, strachu przed przyszloscia.
Obecnie pracujemy z mezem na odbudowe naszego zycia, choc jeszcze 6 miesiecy temu byloby to dla mnie niewyobrazalne. Czas koi , histeria ustepuje.
Pracowalam i wciaz pracuje nad tym, zeby ten watek w moim zyciu przestal byc tak bardzo bolesny, jest lepiej i lepiej po setkach rozmow, ksiazek, zmianie wielu rzeczy w zyciu i rozpoczetejm wcale nie tak dawno terapii.
Mam jednak wciaz pewna palaca mnie rane, ktora jednoczesnie jest moim powodem wstydu.
Chodzi o to, ze kochanka mojego meza, to kobieta obiektywnie mniej atrakcyjna ode mnie. Troszke starsza, otyla. W dodatku maz krytykowal u mnie lekka nadwage, komentowal negatywnie otylych ludzi.
Moze jestem pusta, plytka, ale boli mnie to. Wstydze sie tego. Boli mnie, ze ta kobieta dostala od niego czulosc, cieplo, namietnosc bez pracy nad soba. Pisze na anonimowym forum, bo nie umiem sobie z tym poradzic. Czuje tez dyskomfort, ze tak proznie podchodze do sprawy, mam opory przed poruszaniem tego tematu z teraapeuta.
Jak sobie poradzic?
Edytor zaawansowany
  • ajriszka 15.09.19, 22:29
    Wyartkułować problem.
  • fawiarina 15.09.19, 22:49
    Przede wszystkim powiedz o tym głośno terapeucie. I nie wstydź się tego. Twój mąż zniszczył waszą intymność, rozwalił twoje poczucie własnej wartości. To nie twoja wina, że czujesz się źle. Rozmawiaj o tym. Z terapeutą, przyjaciółką, kimkolwiek. Wygadaj to z siebie na początek.
  • hrabina_niczyja 15.09.19, 22:58
    I to jest dla mnie, a w zasadzie był powód, dla którego nie wróciłam do zdrajcy, a też bilam się z myślami. Nie umiałabym z tym żyć. Z tą kobietą, która już zawsze będzie między nami. I z brakiem zaufania też. Pamiętam jak któregos dnia jak zawsze w zasadzie pojechała do Tesco. Wieczorem. I ten niepokój we mnie, że może się z nią spotkał, że jakoś długo nie wraca. Wzięłam i pojechałam też do tego Tesco, chodził między alejkami sam i robił zakupy. I to był ostatni dzień naszego bycia razem, kiedy wrócił kazała mu odejść. Nigdy nie zaznałabym już spokoju i pewności, że jesteśmy tylko my dwoje, a to jest w życiu bezcenne.
  • hanusinamama 15.09.19, 23:06
    Jak sobie poradzić nie wiem..ale znam taką historie. dziewczyna dla meza shcudła naprawde bardzo. Bo on lubi chude (jak dla mnie skoro tak to powienien sie ogladać za chudą anie odchudzać...). Dla niej kazda ciaza to było pilnwoanie zeby nie utyć (tyła po 2-4 kg na ciąże), po kazdej expresem wracała do formy....i mąż ją zdradził z dorodną dziewczyną, z bujnym biustem bujnymi miodrami i tłuszczykiem na brzuchu...Nie wiem nie rozumiem...moze o poczucie władzy z tym odchudzaniem chodziło...
  • mgla_jedwabna 15.09.19, 23:15
    Raczej o odwrócenie podejrzeń. Gdyby zdradzał z chudą, opowiadałby, że podniecają go bujne kształty.
  • spanish_fly 16.09.19, 12:00
    Chodzi o temat do czepiania się. Każdy jest dobry, a najlepszy taki, który trafia w kompleksy ofiary tego czepiania się. Ma się czuć niepewnie w swojej roli, bo dzięki temu będzie mniej asertywna, będzie odpowiedzialność za ewentualne problemy w związku przypisywać sobie.
  • hanusinamama 16.09.19, 13:11
    Ale on zawsze mowił ze chuda dziewczyna to zgrabna dziewczyna, ze rozmiar powyzej 36 to juz otylość. Facet miał jakąs fiksacje na naprawde chude sylwetki, jednoczesnie zone sobie wybrał z rozmarem 38/40 i ta schudła do 34/36...
  • chicarica 16.09.19, 13:15
    No więc jeśli pani wybrała sobie dzbana na męża a teraz się dziwi że ma męża dzbana, to już nie wiem co napisać.


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • anorektycznazdzira 16.09.19, 17:22
    100/100

    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • madami 16.09.19, 17:19
    Też znam historię. On lekarz, ona lekarka - zawsze ładna, zadbana, urodziła dziecko i trochę utyła. Pan mąż nie omieszkiwał na każdym kroku jej to wypominał, łatwo nie było bo on całe dnie w pracy, ona sama z dzieckiem, w końcu wzięła sie po roku wyglądała jak modelka, poprawiła to i owo u koleżanek po fachu. Piękna,szczupła,zadbana a ten facet zdradził ją z pulchną pielegniarką. Co lepsze wkrótce on wystąpił o rozwód, ok był burzliwy ale w końcu podzielili majetek i on sie z tą pielęgniarką ożenił i mial z nią jeszcze dzieci. ona zawsze pulchna, zawsze mało zadbana i nigdy przenigdy on słowa nie powiedział o jej wyglądzie, poprzednią żone potrafił besztać, że nie wygląda dostatecznie dobrze.
  • kryzys_wieku_sredniego 15.09.19, 23:23
    Bo była mocna chemia.
    Dlaczego patrząc na przystojnego faceta z dychę młodszego, zadbanego, który jest miły, sympatyczny i nawet dobrze się mi z nim rozmawia nie czuję pociągu seksualnego a przy innym, dobrze 20 lat starszym, większych gabarytów, inteligentnym, po prostu się rozpływam?
    Ten drugi nie jest w ogóle w moim typie wizualnym, a jednak chcę, chcę, chcę.
    Często jest tak że kochanka nie jest bardziej atrakcyjna od żony, jest inna, jest obca, jest pociągająca, teraz, nie przyrównujesz jej do żony, dziewczyny, czy partnerki życiowej, chcesz się z nią kochać a nie robić analizę SWOT.
  • 21mada 15.09.19, 23:30
    100/100
  • simply_z 16.09.19, 11:42
    slowo klucz-jest obca/inna
  • spanish_fly 16.09.19, 12:02
    Wobec żony są wyższe/inne wymagania niż wobec kochanki.
  • triss_merigold6 16.09.19, 12:04
    Po prostu inne. I jakoś nie wierzę, że te obciachowe ich zdaniem kretynki panowie dostają z losowania.
  • agonyaunt 15.09.19, 23:41
    Czemu kobiety sobie to robią? Przecież tego życia nigdy się nie odbudowuje, owszem, coś tam można uporządkować, ale to nigdy nie jest powrót do tego co było. Coś jak tapetowanie dziurawej ściany - niby jakoś wygląda, ale jak się oprzesz w złym miejscu, to pierdyknie. Statystycznie większość związków po zdradzie i tak kończy się rozpadem, po co więc ciągnąć coś, co i tak się skończy, jeśli można uciąć, otrzepać się, zbudować coś nowego z kimś, kto nie będzie szukał rozrywek z innymi?

    Zobacz, pół roku po, a Ty i tak rozkminiasz co on w niej widział. Serio bolałoby mniej, gdyby babka była wylaszczoną szprychą? Naprawdę ma znaczenie dla kogo koleś zdeptał Twoje uczucia?

    Jak sobie poradzić? Dla mnie rozwiązanie byłoby jedno: podziękować panu za dalszą współpracę. A Ty pewnie dalej będziesz odbudowywać do końca życia zastanawiając się czy znowu zdradził i z kim.
  • alpepe 16.09.19, 00:06
    Ona nie rozkminia, ona czuje ból i wściekłość, że jej nie akceptował grubszej. Że nie kochał dość mocno.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • agonyaunt 16.09.19, 00:34
    No i słusznie się wścieka, tylko to nie rozwiązuje sprawy. Przedtem nie akceptował grubszej (chociaż IMO wcale nie o wagę chodziło), przy kolejnej zdradzie pójdzie o kolor włosów, a jeszcze przy kolejnej o hobby. Bo sorry, ale statystyki są nieubłagane - zdradził raz, to zdradzi kolejny. A ona znowu będzie przeżywać, jeszcze bardziej doszukując się winy w sobie. Po co to sobie robić? Po prostu nie rozumiem po co wydawać kasę na terapie, po co się dręczyć i męczyć, skoro to ziarno niepewności i tak będzie uwierać do końca życia. Ale to może temat na inną dyskusję.
  • 3-mamuska 16.09.19, 01:00
    Żony nie akceptował grubej ,bo to jego życiowa partnerka, matka dzieciom i osoba z która spędza życie. Nie ktoś kogo bzyka na chwile.


    Kochanka to zabawka niby wazy ale tak naprawdę mało ważna osoba. Jest inna niż żona, bo w domu ma swój ideał, a jak coś chce spróbować na mieście innego to znajduje inna.
    Poza tym uważam ze takie romanse to raczej nie da rozsądnie wytłumaczyć czy poszukać przyczyny.

    Niestety utarło się ze facet zdradza ,bo w domu mu czegoś brakowało, a ja myśle to kompletna bzdura.
    Jednak żona szuka winy w sobie co gorzej wpływa na proces zdrowienia , czy relacji małżeńskiej czy swojej pewności siebie po zdradzie.
    Myśle ze zdradza pewien rodzaj facetów z pewnymi cechami , z pewnymi zachowaniami.

    Niezależnie co by żona zrobiła czy była chuda gruba z wielkim/małym biustem czy miałby z nią super seks, to są fececi którzy zdradza bo maja to w w krwi.

    Najlepiej powiedzieć o tym na terapii jeśli tego nie zrobisz to nie ma sensu tam chodzić, bo terapia nie będzie skuteczna. I po x czasie przekonasz się ze nie idziesz do przodu a cofasz się ze marnujesz życie z facetem. Dlatego jeśli terapia ma być skuteczna a wy chcecie poskładać związek to nie można niczego ukrywać . I uświadomić sobie ze nie zrobiłaś nic co by męża usprawiedliwiało.
    I czy miałby mniej czy więcej kilogramów to niczego nie zmieni.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chicarica 16.09.19, 11:04
    "Żony nie akceptował grubej ,bo to jego życiowa partnerka, matka dzieciom i osoba z która spędza życie. Nie ktoś kogo bzyka na chwile.


    Kochanka to zabawka niby wazy ale tak naprawdę mało ważna osoba. Jest inna niż żona, bo w domu ma swój ideał, a jak coś chce spróbować na mieście innego to znajduje inna."

    Tak to sobie tłumacz.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • triss_merigold6 16.09.19, 11:26
    Przecież kochanki do ludzi nie weźmie, nie będzie jej nikomu pokazywał.
  • chicarica 16.09.19, 11:39
    No cóż. Znam takiego, co właśnie kochankę do ludzi brał, a żony się wstydził pokazywać mimo że była ładniejsza obiektywnie i szczuplejsza. Tylko co z tego że ładniejsza, jak tępa bułka i jak się odezwała, to człowiek nie wiedział gdzie patrzeć z zażenowania.
    Różne są konfiguracje i wyobraź sobie, że są faceci co się z grubą pokazać nie wstydzą. A najgorsze jak człowiek jest pustakiem.


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ashleigh41 16.09.19, 12:11
    Nie wiedzial zanim sie ozenil ze tepa byla?
  • spanish_fly 16.09.19, 12:14
    Może doszedł do wniosku, że ograniczona żona ma swoje zalety, bo nie będzie się nudzić przy desce do prasowania i mydlanej operze, łatwo będzie nią sterować, nie pozna, że on sam jest niezbyt lotny, itp.
  • spanish_fly 16.09.19, 12:16
    Poza tym może mądrzejsze go nie chciały za męża. Wybór partnera nie jest całkowicie swobodny - wybierasz tylko spośród dostępnych opcji.
  • spanish_fly 16.09.19, 12:16
    A czasem jest wręcz czysto przypadkowy - patrz nieplanowane ciąże.
  • chicarica 16.09.19, 12:35
    Sam też nie cudo, a i z tą ciążą to coś mniej więcej w tym stylu było.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ashleigh41 16.09.19, 12:50
    spanish_fly napisała:

    > A czasem jest wręcz czysto przypadkowy - patrz nieplanowane ciąże.

    Ciaza nie czyni przumusu ani w ogole powodu do wejscia w zwiazek z kims kogo sie tak naprawde nie akceptuje
  • ashleigh41 16.09.19, 12:49
    spanish_fly napisała:

    Wybór partnera nie jest całkow
    > icie swobodny - wybierasz tylko spośród dostępnych opcji.

    Nie ma obowiazku miec partnera.
  • triss_merigold6 16.09.19, 12:58
    Nie ma. I wtedy nie pojękujesz, że zdradza.
  • chicarica 16.09.19, 12:35
    Nie. A może raczej: myślał, że mu nie będzie przeszkadzało oraz że się wyrobi, a tu poszło w inną stronę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • 3-mamuska 16.09.19, 23:18
    chicarica napisała:

    > "Żony nie akceptował grubej ,bo to jego życiowa partnerka, matka dzieciom i oso
    > ba z która spędza życie. Nie ktoś kogo bzyka na chwile.
    >
    >
    > Kochanka to zabawka niby wazy ale tak naprawdę mało ważna osoba. Jest inna niż
    > żona, bo w domu ma swój ideał, a jak coś chce spróbować na mieście innego to zn
    > ajduje inna."
    >
    > Tak to sobie tłumacz.
    >

    To ty se tak tłumacz.
    Większość facetów do kochanki nie odchodzi.
    Ma ich kilka w ciągu całego życia.

    Kochanka to czasoumilacz.


    No cóż. Znam takiego, co właśnie kochankę do ludzi brał, a żony się wstydził pokazywać mimo że była ładniejsza obiektywnie i szczuplejsza. Tylko co z tego że ładniejsza, jak tępa bułka i jak się odezwała, to człowiek nie wiedział gdzie patrzeć z zażenowania.

    Może mógł zaufać znajomym, i nie mówiły o inteligencji a wyglądzie.
    A może chciał głupia za żonę bo wiedział za łatwiej w domu utrzyma.
    Żeby się pan nie zdziwił kiedyś.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • volta2 16.09.19, 14:52
    co to jest rok, nawet dwa wobec 20-30 lat razem?
    dla mnie jak splunięcie. miewałam gorsze okresy w małżeństwie, dłuższe, ale mimo wszystko jeśli związek udany, rokujący a ma roczne czyli chwilowe problemy to ja bym go nie grzebała w imię tego, że może ktoś kiedyś lepszy a wcale niekoniecznie chcialby ze mną coś budować.
    *ze mną czyli też wcale nie boginią ani kryształowym charakterem
  • bei 16.09.19, 06:49
    Czy z mężem przrabialiscie temat- dlaczego dopuścił się zdrady?
  • pani_tau 16.09.19, 07:25
    Moją super inteligentną, odnoszącą sukcesy w pracy i bardzo atrakcyjną znajomą mąż zdradził z dziewczyną po podstawówce i urody co najmniej dyskusyjnej.
    Kiedyś przeczytałam, że nie ma takiego rycerza ze wspaniałym zamkiem, który nie mógłby zostać zdradzony z giermkiem na klepisku. Wystarczy strawestowac...

    Pomijając zdradę twój mąż to klasyczny umniejszacz i kawał b...ca, powinnaś go rzucić i to dawno.



  • arwena_11 16.09.19, 08:31
    Ten schemat to niestety jest częsty. Pani przerosła pana i nie czuł się dowartościowany. Znalazł taką, której imponował, przy której nie musiał się wspinać na wyżyny swoich możliwości, bo i tak był wyżej od niej. Dla kochanki był bóstwem.
  • mrawka 16.09.19, 09:22
    100/100
  • swiezynka77 16.09.19, 07:50
    Nie wiem czy to cię pocieszy, ale tak się dzieje dosyć często. kochanka nie musi być atrakcyjniejsza od żony, Wystarczy że jest inna,obca. nic mnie już nie zdziwi po tym jak mnie -przeciętną panią w okolicy 40 -podrywał kolega z pracy 10 lat młodszy z prześliczną żoną wyglądającą jak modelka.
    Po to też jest terapia żeby mówić o rzeczach które cię bolą

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • ajriszka 16.09.19, 09:18
    Ano, właśnie. Mnie też już kompletnie nic nie zdziwi, żeby nie wiem co smile
  • mebloscianka_dziadka_franka 16.09.19, 08:06
    Albo mu się nie podobasz, nei ma już tej chemii i nawet twoje odchudzanie nic na to nie poradzi. Albo ta konkretna kobieta ma w sobie coś co go podnieca i działa na niego, pomimo że ma nadwagę i nie jest jakąś pięknością.

    Mi często podobają się faceci, których moje koleżanki by palcem nie tknęły. A tacy "obiektywni" przystojniacy w ogóle mnie nie kręcą, mimo że nawet jestem w stanie przyznać, że no pan jest atrakcyjny, ale po prostu nie działa na mnie w ogóle.
  • ashleigh41 16.09.19, 08:28
    Boli mnie, ze ta kobieta dostala od niego czulosc, cieplo, namietnosc bez pracy nad soba.

    Uwazasz ze trzeba sobie na to zasluzyc i to w dodatku praca nad swoim wygladem. Blad. Jesli partnerowi nie podoba sie cos w twoim wygladzie, sposobie ubierania itp to znaczy ze cie nie akceptuje a to znaczy ze cos sie zmienilo, przestal cie pozadac, kochac. Przede wszystkim nie szukaj winy w sobie, masz bardzo niska samoocene i nad tym powinnas pracowac. Twoj maz zdradzi po raz kolejny, moze z chuda nasteopnym raze. Skrytykuje twoj kolor wlosow a bedzie bzykal kobiety z takim kolorem. Zamiast pracowac nad malzenstwem popracuj nad soba czyli odbuduj siebie, uwierz w swoja wartosc i to ze jest wystarczajaco dobra pod kazdym wzgledem. Przemysl czy faktycznie warto budowac przyszlosc z mezem.
  • olamka1 16.09.19, 08:30
    Nie powiedzenie tego terapeucie to tylko marnowanie czasu na tę terapię sad
  • beverlyja90210 16.09.19, 08:36
    Tak jak dziewczyny napisały tutaj chodzi o chemie, tak na niego podziałała ze miał ja ochote po prostu przeleciec bez patrzenia na kilogramy na brzydkie włosy itp. Zachował sie jak swinia tu nie ma dyskusji ale przestań patrzec na to ze ona była grubsza od Ciebie brzydsza itp. tu nie o to chodziło
  • maly_fiolek 16.09.19, 08:57
    Skoro wziął grubszą i brzydszą znaczy że tamta ma inne zalety. Może jest ciepła, może okazuje zainteresowanie? Może tam mąż poczuł się kimś innym niż mebel?
  • triismegistos 16.09.19, 09:21
    Tak, na pewno. W końcu jak miś się puszcza to winne są żona i kochanka, w życiu misiaczek-pysiaczek. Niuniuniu.

    --
    Rodziny niepełne i nietradycyjne to te, w których nie ma kota.
  • baatexja 16.09.19, 10:49
    Mąż mojej znajomej zdradzał ją od początku małżeństwa, gdy dzieci były małe.Dowiedziała się o tym jak była na emeryturze i wtedy też ją zdradzał i wyszły na jaw jeszcze inne zdrady w różnym okresie życia. Otoczenie uważało go za kochającego męża i ojca i wszyscy byli mocno zdziwieni kiedy znajoma złożyła pozew rozwodowy.
    Całe życie spędziła z oszustem.
  • hanusinamama 16.09.19, 13:13
    Tutaj chyba tylko żona...w tej jednej wypowiedzi.
  • ajriszka 16.09.19, 09:28
    maly_fiolek napisała:

    > Może jest ciepła
    > , może okazuje zainteresowanie? Może tam mąż poczuł się kimś innym niż mebel?

    Zdecydowanie przeceniasz płeć męskąsmile Aż chce mi się śmiać.
  • alpepe 16.09.19, 09:45
    Ona ma tak zawsze.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • gryzelda71 16.09.19, 11:04
    Nie. Znaczy to,że pan to kawał ch...ka.
  • pani_tau 16.09.19, 11:24
    maly_fiolek napisała:

    > Skoro wziął grubszą i brzydszą znaczy że tamta ma inne zalety. Może jest ciepła
    > , może okazuje zainteresowanie? Może tam mąż poczuł się kimś innym niż mebel?

    🤣🤣🤣🤣🤣
  • black_halo 16.09.19, 11:48
    Ale to może być prawda. Nie wiem kto to powiedział ale gdzieś takie zdanie wyczytałam "mężczyzna długo pozostaje pod wrażeniem jakie zrobił na kobiecie". Po prostu może jakoś chemicznie do siebie pasują.

    W zdradzie nie tylko o seks chodzi - często bardziej o to, że ta nowa osoba jest nami zafascynowana, zachwycona, zauroczona.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • grey.heart34 16.09.19, 14:18
    Wszystko racja.
    Ja też po nieco podobnej sytuacji szukałam "w czym ona była lepsza". Nawet nie chodziło o powrót do faceta, ale szukałam przyczyny, myślałam, że przyczyną takiej sytuacji było to, że jestem w czymś gorsza, mniej atrakcyjna itd.
    Zmieniałam wygląd, ubiór, pasje, rozwój itd. Niby dla siebie, ale podświadomie, żeby mu pokazać, że też "jestem wartościowa czy też atrakcyjna".
    Zajęło mi to w sumie lata - zrozumienie, że to nie całkiem o to chodzi, jaka byłam ja a jaka ona - ale o ten powiew nowości i świeżego zachwytu. I tyle.
    Lepiej, żeby autorka nauczyła się na moim błędzie, ale życie pokazuje, że tak się chyba nie da...
  • jola-kotka 16.09.19, 16:28
    Wina tez jest w organizacji zycia czyli tak serio spoczywa pomimo wszystko na dwoch stronach. Ile par funkcjonuje na zasadzie ustalen logistycznych w domu w " gaciach" przy garach itd. Bo dzieci bo praca. Wystarczy poczytac forum. Nie oceniam ze to zle kazdy uklada sobie zycie jak mu pasuje. Jednak czesto jest tak ze ludzie zapominaja w tym wszystkim o zwiazku o zabieganiu o siebie o rozmowach innych niz kto odbiera dziecko ze szkoly. O wspolnych wyjsciach tylko we dwoje itd. Nagle pojawia sie ktos kto pozwala na moment oderwac sie od codziennosci. Sa motyle w brzuchu, dzieje sie. Taki powrot do przeszlosci. Pani z watku o rozwodzie napisala , ze zadzwonila do meza w sprawach logistycznych. Ile razy w tygodniu dzwonila do niego od tak powiedziec kocham cie? Nie ma recepty na udany zwiazek ale nie mozna mowic ja jestem czysta jak lza on ten okropny. 50% osob zdradzanych powinna jednak przeanalizowac sytuacje w zwiazku . Maz/ partner /zona/partnerka to nie jest cos dane nam na zawsze niezaleznie jak jest, pomimo formulki klepanej jako przysiegi. A mi sie wydaje ze wiele osob ma wlasnie takie podejscie do tematu.
  • hrabina_niczyja 17.09.19, 00:18
    Jolka, a może niech pan sobie odpowie na pytanie ile razy kupił Pani kwiaty? Ile razy zabrał na kolacje? Przykład z mojego zycia- bo wysoki sądzie żona zawsze była niezadowolona, smutna, nie układało się. Wysoki sad: jakby Pan żonę zabierał do tych restauracji na wzgórzu co kochanki, na weekendowe wyjazdy do hoteli ze spa i dzwonił do niej po 60 razy dziennie jak na tych bilongach i rachunkach to by była zadowolona i nie smutna. Mam w protokole, jak mi przyjdzie do głowy szukać winy w sobie to idę i czytam.
  • hrabina_niczyja 17.09.19, 00:12
    To znaczy tylko tyle, że tamta nie ma jeszcze, podkreślam jeszcze oczekiwań. Że tamta nie ma z misiem kredytów, grypy żołądkowej, okresu, migreny, dzieci z kolkami i ospami i wspólnych śmieci do wniesienia. Jedyna zaletą tej Pani jest to, że ma dziuple wiecznie otwartą, tylko jej te śmieci w kuchni ani skarpety walące starym capem w łazience nie śmierdza.
  • yuka12 17.09.19, 00:44
    100/100. Pomijając drobną okoliczność, że dzięki byciu z żoną x lat ma pewne doświadczenie w kontaktach i z kobietami i z codziennym życiem.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • chicarica 16.09.19, 11:36
    Nadal ciągniecie tę wojenkę chude kontra grube? To już trochę nudne.

    Zdradził, bo jest nieuczciwy, to raz. Dwa - widocznie z jakiegoś powodu była dla niego atrakcyjna, nawet jeśli Tobie się to w głowie nie mieści, widać ta waga nie miała aż takiego znaczenia. A problem jest raczej w tym, że Ty swoje poczucie wartości opierasz raz że na wadze, dwa na tym jak on Ciebie widzi. Czujesz, że ona nie zasłużyła bo niewystarczająco się katuje, a ona jest widocznie atrakcyjna dla niego bo żyje pełną piersią i się nie przejmuje. Najseksowaniejsza dla facetów jest pewność siebie i swojej atrakcyjności, ciepło i uczuciowość, a nie praca nad sobą żeby zasłużyć na zainteresowanie faceta.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • simply_z 16.09.19, 11:45
    ee tam uczuciowosc i cieplo. Sporo facetow lubi obiektywnie tzw. zimne suki od ktorych nie bije zadne cieplo, a raczej chec dominacji i kalkulacja. Po prostu kobieta mu sie sposobala.
  • jola-kotka 16.09.19, 11:49
    Po pierwsze to poczucie wlasnej wartosci maz ci rozwalil zanim cie zdradzil jakimis uwagami , za gruba itd.I to jest dla mnie wiekszym powodem do rozstania niz sama zdrada. Z tad te rozkminy bo tamta tega, taka, owaka. Czlowiek oprocz wygladu ma inne cechy ktore moga spowodowac zainteresowanie. Dlatego samym wygladem pani nie ma co sie sugerowac. Jesli to jednorazowy skok w bok to moglo nie miec znaczenia nic oprocz chwilowej ochoty na seks. Jesli romans no to pani ujela go czyms innym niz wygladem. Koles dowalil ci podwojnie. Krytyka i zdrada. Nie zyje sie z kims kto nie akceptuje cie taka jaka jestes. To nigdy nie konczy sie dobrze. Ty sama mozesz sie nie akceptowac ale facet ma cie zapewniac ze jestes naj. Oczywiscie nie mowie ze ma nie zasugerowac problemu gdy cos zaczyna wchodzic w etap choroby i masz np. Otylosc ale tez to powinien zrobic delikatnie i z klasa a nie po chamsku zeby cie zabolalo. Zwiazki krzywdzace dolujace nalezy skonczyc zanim ktos cie zniszczy do konca. Ja bym tego zwiazku juz nie ratowala . Nie zdrada bylaby tym glownym powodem. Co do terapii. Nie ma szczerosci nie ma terapii marnujesz czas. Musisz powiedziec terapeucie to co tu napisalas. Zastanow sie czy na sto procent chcesz byc z kims kto cie poniza. Skok w bok to najmniejszy twoj broblem. Twoim problemem jest facet ktory cie nie szanuje, nie akceptuje. Zmienianie sie nie dla siebie a dla faceta swiadczy o zerowej sammoocenie o problemie z psychika. Na to przydalaby ci sie terapia.
  • mauricella 16.09.19, 23:26
    "Po pierwsze to poczucie wlasnej wartosci maz ci rozwalil zanim cie zdradzil jakimis uwagami , za gruba itd."

    jezeli poczucie wlasnej wartosci mozna rozwali uwagami z zewnatrz to jakies slabe jest to poczucie wlasnej wartosci.

    oczywiscie, jezeli ktos bedzie mi mowil nieprzyjemne rzeczy ( "ale jestes chuda jak kosciotrup", "ale sie spaslas jak swinia" ) to nie bedzie mi sie chcialo z nim przebywac to oczywiste. I oczywiscie bedzie mi strasznie przykro,smutno, zle, ze ktos kogo kocham mowi mi rzeczy, ktore sa po to aby skrzywdzic.
    Natomiast trudno mi sobie wyobrazic, ze w zaleznosci od tego co uslysze poczuje sie bardziej chuda / gruba / kobieca/ madra itp.

    To JAK JA MYSLE o SOBIE zalezy TYLKO ode mnie
  • mauricella 16.09.19, 23:29
    PS
    “ Ty sama mozesz sie nie akceptowac ale facet ma cie zapewniac ze jestes naj.”
    Budowanie swojego komfortu na czyims zapewnianiu???
    Chyba zart????
    Jakby moj maz siebie nie akceptowal i czekal az ja mu to powiem, to na pewno by przestal byc moim mezem ( w razie gdybym sie pomylila przed slubem )
  • jola-kotka 17.09.19, 11:25
    Rozne sa osoby i zapewniam cie ze jesli ktos przez lata cie doluje to w koncu bedzie to mialo wolyw na twoja psyche. Oczywiscie sa i takie osoby co moze ich to jie zlamie .
  • mauricella 17.09.19, 14:18
    jest roznica pomiedzy
    - "wplyw na moja psychike" – np jak siedze w marudzacym towarzystwie to ma to wielki wplyw na moja psychike -oczywiscie nagatywny
    a
    - “rozwaleniem poczucia wlasnej wartosci”.

    Zastanawiam sie czego musialabym doswiadczyc, zebym zaczela sie uwazac za "gorsza" niz uwazam sie teraz. Nijak nie umiem sobie wyobrazic.
  • ichi51e 16.09.19, 11:49
    To twoj maz nienormalny. Jak sie chce psa uderzyc to sie zawsze kij znajdzie.
    Jednym z aspektow zdrady jest to ze chwieje wiara w siebie. Ze okazalismy sie dla kogos nie dosc dobrzy. Wiele kobiet chce zobaczyc kochanke i przekonac sie w czym lepsza... to normalne i oczywiste nie ma w tym nic pustego.
    To nie z toba cos nie tak tylko z twoim mezem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • koronka2012 16.09.19, 12:36
    dronalon napisała:

    > Boli mnie, ze ta kobieta dostala od niego czulosc, cieplo, namietnosc bez pracy nad soba.

    Kochanka dostała wersję demo.

    Postaraj się to zracjonalizować - z pewnością na etapie zabiegania o twoje względy facet też się wybitnie starał. Gdyby prezentował codzienną wersję siebie w stylu "w kapciach przed TV z kąśliwymi uwagami", to nie stanowiłby dla niej specjalnej atrakcji, nieprawdaż? Oczekiwania przychodzą z czasem, na początku się nie pyskuje i nie stawia wymagań, jest nadmiarowo miło i uprzejmie.

    Kwestia atrakcyjności naprawdę nie ma znaczenia. Chodzi o coś innego, o to, że on przeglądając się w jej oczach widzi kogoś lepszego, fajniejszego, bardziej atrakcyjnego.
    I paradoksalnie - łatwiej to osiągnąć jeśli kobieta stoi niżej w hierarchii. Im ona bardziej zakompleksiona/samotna - tym mocniej on świeci. Facet świeci światłem odbitym - i to go nakręca bardziej niż fizys.
  • black_halo 16.09.19, 14:25
    Ale dlaczego twierdzisz, że kochanka jest zakompleksiona i samotna? Może właśnie jest pewna siebie i towarzyska. A że nie wygląda jak modelka to już inna sprawa.

    Kochanka dostała z męża forumki coś na zasadzie kremu z tortu. Po prostu zgarnęła to co najlepsze. Mąż w jej oczach mógł po prostu być kimś innym. Mógł zagrać rolę, za którą życie nie przewiduje Oskara ale i tak poczuł się fajnie. A ona dostała polukrowaną wersję, jak w filmie.

    --
    memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
  • koronka2012 16.09.19, 22:37
    black_halo napisała:

    > Ale dlaczego twierdzisz, że kochanka jest zakompleksiona i samotna?

    Ogólnie piszę, że na takiej kobiecie łatwiej wywrzeć wrażenie. Nie o tej konkretnej.

    Mąż w jej oczach mógł po prostu być kimś innym. Mógł zagrać
    > rolę, za którą życie nie przewiduje Oskara ale i tak poczuł się fajnie. A ona
    > dostała polukrowaną wersję, jak w filmie.

    Dokładnie. Ona dostała ułudę. Nie należy mylić wejścia w rolę z prawdziwą troską. Dużo łatwiej jest zrobić szybką prezentację, niż wysilić się po parunastu latach pożycia.
  • anorektycznazdzira 16.09.19, 17:30
    Opcja jest tylko jedna: że jednak poruszysz ten temat, z terapeutą czy bez ale na pewno z mężem- i ten mąż na kolanach będzie przepraszał i się wycofywał z zarzutów co do Twojego wyglądu.
    Taka jest Koleżanko właściwa kolejność: ktoś rani i przegina, sprawa staje na ostrzu noża i ten ktoś PRZEPRASZA i się WYCOFUJE. Inaczej tylko się wydaje, że ktoś tam pracuje nad związkiem. Jeśli praca nad związkiem ma polegać na tym, że Ty masz sobie przełożyć w swojej głowie i sobie przetłumaczyć i przestać mieć pretensjetongue_out a on nic nie musi- to chyba wiesz gdzie sobie taką "pracę" możecie wsadzić. Jeśli tam się ma cokolwiek wydarzyć, jeśli ma być jakakolwiek szansa na utrzymanie związku, to strona skrzywdzona ma dostać to, co jej się należy, a nie popracować nad swoimi emocjami tak długo aż się odczepi od zdradzacza i będa żyli długo i szczęśliwie. Nie będą. Jeśli on tego nie zrobi, to możesz sobie od razu wszystko darować, bo i tak związek pochodzi tylko tyle, ile Ty na sobie wymusisz a potem walnie.



    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • jola-kotka 16.09.19, 19:46
    Przeprosiny kogos kto jest postawiony pod sciana sa nic nie warte. On nie ma przepraszac na pokaz na kolanach on powinien zmienic myslenie a do tego nikt nie jest w stanie go zmusic ani sprawdzic czy faktycznie prawda jest to ze zmienil. Ponizanie w zwiazku to przemoc psychiczna a od przemocowca nalezy odejsc.
  • anorektycznazdzira 17.09.19, 07:57
    A skąd dziwaczny pomysł, że na pokaz? To chyba oczywiste, że ma przepraszać naprawdę i że średnio nawet ogarnięta partnerka powinna wiedzieć, czy ze szczerymi przeprosinami ma do czynienia.


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • fifiriffi 16.09.19, 19:17
    Mam takiego znajomego.
    Całkiem jak Ty... suspicious
    Ona ma 160cm wzrostu, ładna , długie ciemne włosy, zgrabna, cyc ma wink Szczupła.
    I nagle kiedyś dowiaduję się,że on ją zdradził z moją znajomą...Wtedy nie znałam tej żony. Zdrada z moja znajomą wyszła całkiem znienacka.
    I ta moja znajoma, fajna, elokwentna, ale konkret babka. W sumie nawet sie nie malowała. Taka z wyglądu "szara myszka".
    A facet mówił wiecznie zonie,że mogłaby schudnąc,że coś tam jej wisi, wystaje surprised
    Sam sie ma za wielkiego lovelasa. Synuś lat 12 widze idzie w jego ślady.

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • fifiriffi 16.09.19, 19:18
    maiło być, "całkiem jak twój mąz " wink

    --
    "jest ujowo, ale stabilnie..."
  • lumeria 16.09.19, 19:38
    Ciekawa jestem jak by autorka się czuła, gdyby mąż ja zdradzał z wyjątkowo piękną, delikatną i szczupłą dziewczyną? Czy byłaby dumna, ze taka piękność chciała ciupciać jej starego?

    Czuła by się lepiej, czy jeszcze gorzej, tylko z innych powodów?
  • ciszej.tam 16.09.19, 22:59
    Moze kochanka mimo ze gruba jak szafa ma wspaniala osobowosc albo naturalny talent i aure namietnosci

    rany jakie to dziwne akceptowac zdradzajacego meza i przerzucac anse na jakas obca dziewuche.
    Gruba czy sucha - co za roznica? polecial na jedna, poleci na inna. Klamcy po prostu klamia. To nie przechodzi. Rowniez w czasie szumnego "naprawiania zwiazku". Zdrajca bedzie zdradzal, a jesli tobie chodzi wylacznie o to zeby lepiej sie kryl albo zeby nie wybieral kobiet, ktore Ci sie nie podobaja, to na pewno da sie zrobic.
  • jola-kotka 16.09.19, 23:04
    Co ty bredzisz? Absolutnie nie jest tak ze osoba co raz zdradzila bedzie to robic zawsze.
  • anorektycznazdzira 17.09.19, 07:58
    Nie absolutnie nie jest, tylko w pewnej liczbie przypadków nie jest. A w innych jak najbardziej jest. Przyhamuj Jola z optymizmem.


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • bywalec.hoteli 17.09.19, 00:10
    Może lubi grubaski?

    --
    Lato smile
  • megwhite25 17.09.19, 10:33
    Szczupłą kobietę ma w domu może chciał zobaczyć jak jest z grubsza ?. Chciał zdradzić to zdradził. Może chciał chwilowej odmiany ?. Szkoda mi że tak bardzo cierpisz, masz na sobie ogromny ciężar pewnie w imię utrzymania rodziny dla dobra dzieci. Pamiętaj Twój mąż tym się nie przejmował jak Cię zdradzal. On się pobawil A teraz Ty płacisz za to największa cenę bo to Ty cierpisz A nie on, Ty ciężko pracujesz nad traumą zdrady, on nie ma żadnych konsekwencji swojego czynu. Zastanów się czy nie jest to ponad Twoje siły, to on zniszczył rodzinę A Ty musisz teraz ciężko pracować żeby rodzina przetrwała nie on. Czynnie za duży ciężar Ci wrzucił na ramiona. Przecież mogłabyś się rozwiesc z jego winy jeszcze alimenty by musiał płacić na Ciebie nie tylko na dzieci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka