Dodaj do ulubionych

Która godzina 10.0

17.09.19, 07:52
Serio? Udało mi się?
Yo yo yo! Czekerałt! Czekerałt!
Dzień dobry! Dzień dobry!
Po przeczytaniu opisu zdrowego trybu życia co niektórych księżniczek, zmusiłam się wczoraj wieczorem do ruszenia tylka i poszłam na grupowy fitness! Ja!
Ostatni raz grupowy fitness uprawiałam wtedy, kiedy wierze WTC runęły.
Czuje każdy mięsień! I mam wyrzut endorfin do teraz!
To takie połączenie boksu z aerobikiem i trochę pilatesu na koniec.
W końcu się wyzylam, chociaż jak w lustro zerkałam, to ja taka zwiędła lelija trochę, mało energiczna 🙊
Mimoza taka, ale myśle, ze dlatego takie zajęcia są mi potrzebne. No. To życzę miłego dnia nam wszystkim i lete!
❤️❤️❤️🥳🥳🥳
7:51
Edytor zaawansowany
  • oldrena1 17.09.19, 08:00
    Gratuluję do kwadratu! smile
    7:59 - świt blady dla mnie. Koniec urlopu, do pracy muszę popylać.
    8:00 się zrobiła tymczasem.

    --
    Old
  • mona-taran 17.09.19, 08:01
    A ja mam ostatnio takiego lenia, że łojezu. Trochę mnie motywuje oglądanie zdjęć sprzed ciąży:p strasznie mnie ta druga ciąża postarzała sad nie tylko zgrubłam, ale też gęba jakaś stara, skóra zupełnie inna, zmęczenie w oczach.. Już się chyba nie da wrócić do stanu poprzedniego, nie?
    08:01
  • niennte 17.09.19, 08:09
    Da się 😊

    8;09
  • mona-taran 17.09.19, 08:17
    Jak?:p
    08:17
  • pani-nick 17.09.19, 08:46
    Musisz się wysypiać! 😂😂😂
    8:46
  • mona-taran 17.09.19, 08:52
    Aaa, no to muszę jeszcze poczekać :p
    08:52
  • cauliflowerpl 17.09.19, 08:17
    Ekstra! Najgorzej sie zebrac.
    Gratuluje jubileuszowego wątku smile
    8:17
  • mid.week 17.09.19, 08:42
    trafiłas w dziesiątkę, gratulacje 🙂

    8:42
  • pani-nick 17.09.19, 08:45
    Wieże 🙊🤦‍♀️
  • mona-taran 17.09.19, 12:00
    Kupiłam buty... w ogóle nie takie, jakie chciałam i jakie mi potrzebne. .. i teraz muszę kupić drugą parę:p co w obecnej sytuacji, gdzie musimy kupić szafy, kanapę, pralkę i pierdolety typu odkurzacz i żelazko, może trochę zeźlić chłopa :p
    O takie :p
    www.zalando.nl/tamaris-laarzen-cognac-ta111a1f1-o11.html?size=37&wmc=DIS310_rt_NEW._1733072771_67611383253_338842776414.&opc=2212&gclid=Cj0KCQjwiILsBRCGARIsAHKQWLNSOr1nUe09fffjnXRTVoxJ6Cv8nE7ktuQetG8yA6VS5EI-JPBu1gQaAoZ_EALw_wcB

    12:00
  • daniela34 17.09.19, 12:05
    Hehe, ja w sobotę kupiłam sobie kurtkę przejściową. A w niedzielę rozwaliłam zderzak, w poniedziałek padła mi pralka, więc pojawiły się jakby nieprzewidziane wydatki sad

    12.05
  • mona-taran 17.09.19, 12:13
    Jak nieprzewidziane, to inna sprawa, ale ja mam przewidziane I nietanie... ale patrząc z drugiej strony, to te buty to kropla w tym wszystkim, nie zrobią różnicy :p albo przeleją czarę goryczy suspicious
    12:12
  • daniela34 17.09.19, 12:17
    Można powiedzieć: "No co to jest 15 złotych jak się kupuje i las i tartak i psa!" smile
  • daniela34 17.09.19, 12:17
    12.17 smile
  • mona-taran 17.09.19, 12:20
    Tak właśnie powiem! 😂
    12:20
  • yuka12 17.09.19, 12:30
    Ja stosuję tą metodę od lat.
    11:30

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • qs.ibidem 17.09.19, 12:29
    Brawo!
    No i nie zapominaj o owocach i warzywach. Samo spanie to za mało; położyłam się przed 23, budzik nastawiony na 7, a ja nieprzytomna wstałam. Zaczynam z witaminą D i atakiem z warzyw. Ale u mnie temperatura już mocno spadła...

    12:29
  • cauliflowerpl 17.09.19, 12:42
    Ja to polecam przez dzien lub dwa olac zupelnie obowiazki i oddac sie jedynie temu, co sie lubi.
    Chyba spedzilam najfajniejszy weekend w zyciu, jestem tak naladowana, ze przeoczylam PMSa. Mieszkanie wyglada jak niesprzatany hotel, na obiad mam fasole z puszki, ogarne sie dzis po poludniu sluchajac biografii Marii Antoniny.
    12:42
  • yuka12 17.09.19, 12:58
    A ja mocno przeziębiona mam na głowie kilka spraw, zamiast leżeć, pachnieć i czytać kolejny kryminał 😒.
    11:58 (w UK).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • nisar 17.09.19, 13:26
    Informuję, że zasypiam na stojąco. Budzę się po zjedzeniu śliwki w czekoladzie. Metoda miła, ale przeczuwam problemy z wagą. Hm...
    13:25

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • cauliflowerpl 17.09.19, 16:41
    Jakby tego było mało, moja kochana sąsiadka własnie podarowała mi słój leczo. Problem "co zrobić na drugie śniadanie do pracy" właśnie się rozwiązał.
    To mała kawka i do roboty! Kuchnia czeka na sprzątanie, i łazienka i kuwety. I Maria Antonina.
    16::41
  • gama2003 17.09.19, 19:20
    Mnie zarażono przeziębieniem. Coraz bardziej ledwo żyję. Za to załatwiłam dziś jedną upierdliwość urzędową. Uffffff. Po wszystkim jechałam windą i zobaczyłam w lustrze babę uśmiechniętą z zębami. To byłam ja. Szok jak to na starość puszczają mi hamulce.

    19.19 kocyk, herbata i kanapa. i gorący okład na zatoki
  • qs.ibidem 17.09.19, 19:33
    Ale zęby się trzymają!
    Cauli, fajna sąsiadka. A jak się pomylisz i puścisz następny audiobuk z listy to zamiast Antoniny będzie Mari Kondo i problem kuwet samnsię rozwiąże.
    Wracam z roboty, zszargana, przeziębiona, ale wciąż żywa wink

    19:99
  • cauliflowerpl 17.09.19, 19:47
    Niestety, moje koty powiedziały Mari Kondo "goł tu hel". Pewnego dnia wróciłam do domu, weszłam do sypialni i zastałam otwartą szufladę i wszystkie ułożone uprzednio skarpetki wywalone na podłogę. Miałam gdzieś zdjęcie na dowód zbrodni, ale zniknęło. Podejrzewam koty.
    19:47
  • klamkas 17.09.19, 20:07
    Gdyby Mari Kondo kiedyś miała kota, to nie byłaby mistrzynią organizacji i uporządkowania wink.

    20.07
  • cauliflowerpl 17.09.19, 20:19
    Hahahahaha dokładnie big_grin
    20:19
  • klamkas 17.09.19, 20:57
    Jeden z moich kotów kocha spać w moim (tylko moim) koszu na brudne ciuchy (nie jest zamykany, bo musi być elastyczny, inaczej nie zmieści w miejscu przeznaczenia). Średnio co drugi dzień po powrocie z pracy znajduję pranie wygrzebane z kosza, bo kotu było niewygodnie. Niby mogłabym kupić szafkę na kosz i umiejscowić go w innym miejscu, ale po co, skoro kot mnie najwyraźniej potrzebuje? ;p

    20.56

    20.53
  • anika772 17.09.19, 19:57
    Przekroczyłam prędkość i dopadła mnie policja. Straszyła punktami i mandatem, ale ostatecznie pouczyła i puściła wolno.
    Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie buty.
    19:58
  • klamkas 17.09.19, 20:17
    Jeśli nie przekroczyłaś jej skandalicznie, to popieram i gratuluję zakupu. wink

    20.17
  • anika772 17.09.19, 20:18
    68km/h w zabudowanym... zagapiłam się.
  • anika772 17.09.19, 20:18
    20:18!
  • gama2003 17.09.19, 20:42
    Nu nu nu za gapiostwo !
    Za to ostatnie zdanie mnie rozśmieszyło jako kwintesencja kobiecości 😀.

    Katar coraz większy, mózg wręcz przeciwnie. Zamieniają się miejscami chyba.

    20.42
  • cauliflowerpl 17.09.19, 21:57
    Kuśwa.
    Ustawilam se apkikacje do poczty pracowej tak, ze przesuwajac w prawo lub lewo moge archiwizowac albo usuwac wiadomosci.
    I teraz sobie bede w poczekalni u dentysty czyscic maila (sluzbowego, podkreslam dla powagi sytuacji!), a jakis brat samiec se pomysli, ze przegladam tindera big_grin
    Ide spac bo mi odbija.
    Kuchnia lsni.
    21:58
  • mona-taran 17.09.19, 22:10
    Rozmawiałam dziś z kumplem na wideoczacie. I ten drań przed kamerą żarł kanapkę. Z paprykarzem szczecińskim. .. i teraz za mną chodzi ten paprykarz, buuu ... niemal czuję ten smrodek ryby zmielonej z ośćmi i glonami. Jutro wyślę chłopa do polskiego sklepu, może będą mieli. A jak nie, to może przy okazji kupić mi maskę do włosów i krem do stóp z ziaji :p
    22:09
  • pani-nick 18.09.19, 07:20
    Wstawać! Wstawać! Słońce swieci. Jesienne słońce włazi bezczelnie do chaty i podkreśla każdy pyłek... wiec zasuwam rolety 🙊
    Wczoraj się znowu fitnesowalam - jakieś latynoskie wynalazki - lubię tańczyć, pomyślałam, to pójdę, pomyślałam... nie pomyślałam tylko, ze tańczę to głównie na imprezach i głównie wspomagam się napojami wzmacniającymi. Wczoraj czułam się jak kłoda. Opanowanie choreografii plus zachowanie rytmu - no dobra... ale dołożenie do tego elastycznego wdzięku i gibkości... 🙊🙊🙊 nie patrzyłam w lustro, bo mnie żałość ogarniała. Ale nie poddam się! A zakwasy mam na brzuchu i tyłku takie, ze w końcu czuje, ze żyje!
    Miłego dnia dziewczyny!
    7:20
  • qs.ibidem 18.09.19, 07:24
    No nieźle!
    Ja mam w planach basen na dziś, zobaczymy czy moje gardło będzie chciało współpracować...
    Widzę jednak, że dużo na forum się rozłożyło.
    Pochmurno.
    Dni coraz krótsze.
    Oj.
    Kawa!

    7:24
  • pade 18.09.19, 10:27
    Elastyczny wdzięk i gibkość wróci jak przestaniesz się oceniaćsmile

    10:27

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mona-taran 18.09.19, 10:38
    Księżniczki, tragedia się stała 😦 Właściciel mieszkania gdzie mieliśmy się przeprowadzić umarł sad
    10:38
  • pani-nick 18.09.19, 11:13
    OOOO! Kurcze! uncertain
    Ale jako wyznawczyni teorii, że nic nie dzieje się bez przyczyny, to napiszę Ci, że bankowo za trzy dni znajdziecie takie, że jakbyście je znaleźli po zamieszkaniu w tym umarłego, to byś żałowała. Albo, że to znak, że w tym mieszkaniu była zła energia?
    11:13
  • mona-taran 18.09.19, 11:15
    Oby się twoja przepowiednia spełniła, bo musimy się wyprowadzić do 01.09 😨😨
    11:15
  • mona-taran 18.09.19, 11:50
    Ja wiem, że to może niezbyt na miejscu w obliczu śmierci, ale mi się normalnie wyć chce ... już firanki wybierałam 😣
    11:50
  • yuka12 18.09.19, 12:06
    No cóż- współczuję. Wynajmowałam przez większość dorosłego życia, znam ten stres. Życzę szybkiego znalezienie odpowiedniego lokum.
    11:06

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • yuka12 18.09.19, 12:06
    *znalezienia

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • niennte 18.09.19, 13:03
    A rodzina nie będzie chciała wynajmować? Przecież mieszkanie nadal jest. Pytaliście?

    13;03
  • mona-taran 18.09.19, 13:08
    Nie wiem, trochę głupio napastować wdowę z takimi pierdołami. Zadzwoniła do mnie babka z agencji, źle w związku z nagłą śmiercią właściciela umowa jest nieważna I bardzo im przykro..
    13:07
  • mona-taran 18.09.19, 13:09
    Że*
    13:09
  • niennte 18.09.19, 15:17
    Hm. Ja bym chyba zaczęła szukać innego mieszkania, ale również odczekałabym kilka dni i zapytała wdowę, czy wynajem nadal aktualny. A nuż?

    15;18
  • mona-taran 18.09.19, 15:31
    Szukam, już mam trzy umówione na oglądanie. Dziś dom , jutro mieszkanie z panelami słonecznymi a po jutrze mieszkanie na zadupiu, ale ładne I nowe:p
    Do wdowy bezpośrednio nie mam kontaktu, wszystko szło przez agencję, ale zadzwonie do nich jutro żeby dali znać jakby jednak chciała wynająć.
    15:31
  • marusia_ogoniok_102 18.09.19, 16:01
    Mona, strasznie mi przykro sad Na pewno znajdziesz piękne mieszkanie. Trzymam kciuki!

    16:00

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • pani-nick 18.09.19, 16:11
    Trzymam kciuki Mona!

    Pade - to jest jakaś blokada między umysłem a ciałem. Ono słucha, ale tak automatycznie, jak robot. A nie z głębi serca. To puszcza na imprezach, po pierwszym drinku. Nie pamietam kiedy tańczyłam bez drinkowania. W zasadzie impreza z tańcami = zawsze procenty (nie upijanie się, tylko taki rozluźniający efekt). I moim zdaniem moje ciało musi się przestawić na system muzyka i taniec na trzeźwo. 🤷‍♀️😁
    Z tym ocenianiem - tyż trochę, ale bardziej to pierwsze 🙊
    Za to jak to przekroczę! To w urodziny przetancze noc bez wspomagaczy i obudzę się piekna i rześka 😁💪🥳🥳🥳
    16:10
  • mid.week 18.09.19, 19:52
    Kupię ci piersiówkę, chcesz? Będziesz sobie pociągała w szatni 3 łyki przed smile

    19:51
  • pani-nick 18.09.19, 20:32
    😂 jest to jakaś koncepcja, tylko muszę jeszcze wrócić autem 😂 i aromatów bym rozsiewać nie chciała hehe
    19:51
  • pani-nick 18.09.19, 20:32
    20:32
  • mid.week 18.09.19, 20:39
    przy odpowiednim dawkowaniu będziesz wracała do domu jak pan słowik - pieszo i dodatkowo podrygujac zadkiem w rytm wyśpiewywanych przebojów wink

    20:39
  • pani-nick 19.09.19, 06:52
    No! I potem hyc na forum, dyskutować z panią ber... i panem hotelowym 😂
    Poza tym spójrz na to od strony praktycznej - kalorie 😂
    Nie nie nie. Nie dam się zwieść Twym podstępnym zachętom 😜

    qs.ibidem - będę trzymać. I zazdroszczę pozytywnie. Nie wiem jaki tam asortyment masz, ale może Ty sprzedaj za mnie te moje uszytki? Wczoraj 6 godzin spędziłam nad łączeniem fb z Allegro. A zaraz będę podpinać pod stronę i już wiem i rozumiem zarobki w IT.
    Ja proszę o kciuki dzisiaj w poludnie🙏 Ale nie za mocne - Pade - nie za mocne! 😁

    Ps. Przerobię blokadę z terapeuta, bo mnie to sama ciekawi. Podobno taniec może pomoc zjednoczyć czy jakoś tak umysł i ciało.
  • pani-nick 19.09.19, 06:53
    Jest 6:52
  • pade 18.09.19, 20:11
    A co jest tą blokadą? Warto się nad tym zastanowić.

    20:11

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pani-nick 18.09.19, 20:34
    Sadze, ze to lata nawyków.
    Trzeba nawyki zmienić. Pomyślałam, ze może potrenuje w domu to rozluźnienie przed lustrem i przestane czuć się dziwnie, patrząc w lustro na swój taniec.
    20:34
  • pade 18.09.19, 21:50
    Te nawyki się skądś biorą. Spięcie/blokada to energia skumulowana w jednym miejscu. Zablokowana poprzez raniące doświadczenie/przekonanie. Zwykle jeszcze wiele razy powtarzane.

    21:50

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • marusia_ogoniok_102 18.09.19, 18:10
    Drogie księżniczki, mam dylemat. Pracowy.
    Polecono mnie ostatnio do dwóch prac: duża, międzynarodowa firma i mały, znajomy sklepik. I tak: w dużej firmie wiadomo - jest jakaś tam perspektywa rozwoju, awansu, jakieś kursy może... ale jest też, za przeproszeniem, zapieprz, zapewne dresscode, sztywność, atmosfera sztywna. Nikogo tam nie znam. Co w zasadzie miałabym robić - nie mam pojęcia, nawet nazwy stanowiska chwilowo nie umiem powtórzyć, wiem tylko, że coś w finansach (polecono mnie do "projektu"). Już wiem, że jest prawdopodobne, że praca będzie również popołudniami do wieczora, bo pytali, czy jestem tak dostępna. A nie bardzo, bo wieczorem to ja będę mieć cztery razy w tygodniu języki. Szczerze, to to jest moje główne "ale". Dodatkowo, popatrzyłam w internecie i opinie o pracodawcy mają takie mocno średnie, internet raczej mówi, że rok to maksimum, a potem należy się zwijać, bo ten rozwój i awanse to podobnie jak UFO - wszyscy słyszeli, niewiele widziało.
    Ale to jednak międzynarodowa firma, codzienna praca w języku angielskim - niby nieco mnie przeraża, ale rozwijające samo w sobie, no i w CV wygląda znacznie lepiej niż, no. Sklepik.

    A sklepik - zero dresscode'u, pracują sami znajomi, asortyment znam jak własną kieszeń, praca stabilna od 9 do 17, można sobie wybierać, w które dni się chce pracować. Szansa na "wypalenie zawodowe" czy inne pogorszenie się stanu psychicznego z powodu warunków - raczej bardzo niewielkie (a wiecie, że muszę na to uważać sad ). Umowa o pracę pewnie też jest. Ale kurde, to sklepik. Nie wiem, czy za pięć lat nie będę mieć do siebie pretensji, że mogłam "się rozwijać" w korpo, a przestałam pół dekady za ladą. Nawet jeśli wieczorami uczyłam się języków i innych cudów.

    Płaca - nie wiem dokładnie, ale w obu na pewno minimalna krajowa. A korporacja raczej na bank wiele więcej nie da - i internet to mówi, i sami oni... Ile by to było w sklepiku - nie wiem. Ale kto wie, jak pracowałam teraz, w wakacje, tuż obok nich, to wychodziła całkiem przyzwoita pensja (udało mi się spłacić mój nowy laptopik <3).

    Dojazd - do sklepiku znacznie lepszy.

    I kurczę, siedzę i zastanawiam się. Jeszcze ważne, że do korpo bym musiała przejść jeszcze jeden etap kwalifikacyjnej, a wiecie, ile ja już kwalifikacyjnych w ostatnim czasie miałam sad a do sklepiku by mnie wzięli raczej od razu.

    Księżniczki, dłużej jesteście dorosłe niż ja. Co byście mi poradziły? Nad czym jeszcze pomyśleć? Jakie jeszcze aspekty wziąć pod uwagę? sad

    18:08

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • pani-nick 18.09.19, 18:17
    Eh Marusia... ja sama nie wiem co mam robić. U Ciebie z jednej strony - dobrze, żebyś się pięła w górę i fajnie będzie taka pozycja w cv wyglądać. No i kontakty podlapac możesz.
    Z drugiej rozumiem Cię doskonale, bo ja tez powinnam dbać o swoje „nerwy” i myśl o pracy pod kimś mnie przeraża.
    18:17
  • klamkas 18.09.19, 19:22
    Ja napiszę tak - komfort i dbanie o nerwy są bardzo ważne, ale z czegoś żyć trzeba (nie tylko dzisiaj, ale też za 10, 20 i 40 lat). Pytanie czy z pensji w sklepiku (i z doświadczeniem, które to ci da na przyszłość), będziesz w stanie się sama utrzymać za x lat?

    Z drugiej strony możesz się zahaczyć w sklepiku, popołudniami szlifować języki i w międzyczasie nadal szukać czegoś innego. Lepiej pracować i mieć kasę, niż jej nie mieć wink.

    PS. Nie jesteś zbyt introwertyczna na pracę w sklepie?

    19.22
  • mid.week 18.09.19, 19:22
    Marusiu, mnie w twoim opisie propozycji z korpo nic do niej nie przekonuje. W zasadzie, oprócz miejsca pracy, nic nie jest pewne. Poważne firmy tak nie zatrudniają ludzi, to jakieś dziwne jest... Zła atmosfera, praca pod presją czasu, nadgodziny i bieganie w amoku z pracy na zajęcia i jeszcze dodatkowo nauka to nie są dobre warunki życia dla nerwicowców i lękowców. Olałabym tę korpo, wzięła sklepik i traktowała go tymczasowo, skupiając się na kursach językowych. Nikt ci nie każe tam spędzać 5 lat....

    19:22
  • niennte 18.09.19, 19:39
    mid.week napisała:

    Olałabym tę korpo, wzięła sklepik i traktowała go tymczasowo, skupiając się na kursach językowych. Nikt ci nie każe tam spędzać 5 lat....


    Jestem dokładnie tego samego zdania.

    19;39
  • pade 18.09.19, 20:15
    Ja też.
    Zważywszy na to, że pracy poświęca się 3/4 tygodnia, to miejsce i atmosfera winny być w miarę komfortowe by to oddanie zrekompensować.

    20:15

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pade 18.09.19, 20:16
    ps. sama możesz taki sklepik za jakiś czas założyć, skoro asortyment Ci znajomy
    Nie ma nic uwłaczającego czy nieambitnego w byciu sprzedawcą czy właścicielem sklepu.

    20:16

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • ira_08 18.09.19, 21:30
    No pewnie, że nie ma. Tylko pytanie, jakie są szanse na większe zarobki za 5, 10, 20 lat...? Zwłaszcza, że stanowisko sprzedawcy jest dość łatwo zastępowalne.

    21:30
  • pade 18.09.19, 21:56
    A kto pracuje w tym samym korpo przez 10-20 lat?
    No ja wiem, jak się ma w cv jedno, to można mieć i drugie i trzecie. Jasne.
    Bierz pod uwagę, że ja patrzę przez swój pryzmat, mam do korpo wstręt organiczny, z niczym dobrym mi się nie kojarzy, a już zwłaszcza z moimi wartościami, stąd pewnie moje uprzedzeniasmile

    21:56

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • ira_08 19.09.19, 07:31
    A, rozumiem smile Kto pracuje w tym samym korpo przez 10-20 lat to nie wiem, ale 10-15 już trochę ludzi, których znam, moja kuzynka na ten przykład. Jest już jakimś nvsfs;lkafkisgjsdspdf seniorem, lata sobie po świecie w delegacje, na hajs nie narzeka.

    No i po tych 10 latach w korpo zarabia się więcej, to raz. Jak się nie zarabia, to się idzie to innego - to dwa. Trzy - niestety, ale w CV 30-latka inaczej wygląda 5 lat w korpo, a inaczej 5 lat w sklepie.

    7:31
  • ira_08 18.09.19, 19:55
    > ale jest też, za przeproszeniem, zapieprz, zapewne dresscode, sztywność, atmosfera sztywna.

    Nie wiesz, jaka jest atmosfera. Dresscode też niekoniecznie sztywny.

    > Nikogo tam nie znam. Co w zasadzie miałabym robić - nie mam pojęcia, nawet nazwy stanowiska chwilowo nie umiem powtórzyć, wiem tylko, że coś w finansach (polecono mnie do "projektu"). Już wiem, że jest prawdopodobne, że praca będzie również popołudniami do wieczora, bo pytali, czy jestem tak dostępna.

    Pewnie jakieś tabelki księgowe. I raczej o stałych godzinach, dlatego pytali.

    >A nie bardzo, bo wieczorem to ja będę mieć cztery razy w tygodniu języki.

    Się przenieś na poranne zajęcia. Ja chodzę na rano, bo lubię wolne popołudnia ale mam w grupie ludzi, którzy popołudniami pracują.

    >Szczerze, to to jest moje główne "ale".

    Trochę słabe wink

    >Dodatkowo, popatrzyłam w internecie i opinie o pracodawcy mają takie mocno średnie

    Jak wszyscy. Mój pracodawca ma kiepskie opinie, a ja jestem szczęśliwa jak świnia w deszczu. Mój były pracodawca też ma kiepskie, ale dobrze pracę wspominam.

    >, internet raczej mówi, że rok to maksimum, a potem należy się zwijać, bo ten rozwój i awanse to podobnie jak UFO - wszyscy słyszeli, niewiele widziało.

    W korpo często ludzie idą do innego projektu, ponadto z jakimś konkretem możesz iść do innego. W Krakowie ich jak mrówków.

    >A sklepik - zero dresscode'u, pracują sami znajomi, asortyment znam jak własną kieszeń, praca stabilna od 9 do 17, można sobie wybierać, w które dni się chce pracować. Szansa na "wypalenie zawodowe" czy inne pogorszenie się stanu psychicznego z powodu warunków - raczej bardzo niewielkie (a wiecie, że muszę na to uważać sad ). Umowa o pracę pewnie też jest. Ale kurde, to sklepik

    W UoP w sklepiku szczerze wątpię. A już na pewno nie dostaniesz pensji jak w korpo, multisporta, lunchpassa i innych cudów-wianków.

    Ja bym brała korpo. Tak naprawdę nerwy i stres sobie sama wmawiasz (chyba, że ktoś znajomy tam pracuje i ostrzega?). Możesz iść do korpo i po okresie próbnym szukać nowej pracy, a zawsze już jakiś konkret w CV będziesz miała.

    19:54
  • agua_de_coco 18.09.19, 20:44
    Nie wiem Marusia co Ci poradzić, z Twoich wypowiedzi mogę tylko zakładać, że pewnie lepiej byś się odnalazła w sklepiku; ale jak pisze Ira korpo daje lepsze warunki (jak chcesz się rozwijać językowo to wiele ma albo kursy w firmie, albo dofinansowanie do zewnętrznych). Na opinie tak bardzo nie patrz, bo i tak zależy do jakiego zespołu trafisz. Dopytaj tylko czy skoro to jest projekt to czy umowa jest czasowa.
    20:44

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • marusia_ogoniok_102 18.09.19, 20:53
    Mówili, że na czas nieokreślony.
    Czy jestem zbyt introwertyczna - nie wiem. Przez ostatnie trzy miesiące radziłam sobie dobrze, a to była praca z klientem. Bardziej się boję liczenia kasy.
    I nie mogę się przenieść na poranne zajęcia, bo to pewnie będzie wyglądać tak, że przez tydzień będzie od rana do popołudnia, a w następnym tygodniu - od popołudnia do wieczora. Pomijając, że nie ma możliwości przeniesienia się, bo nie ma grup w godzinach porannych. A zajęcia już są opłacone. Ale cóż, na razie muszę pogadać, czy to w ogóle jest możliwe. Jeśli będę musiała brać te popołudniowe zmiany i inaczej się nie da, no to niestety, sprawa się sama rozwiąże. Języki są dla mnie bardzo ważne.
    Umowa o pracę w sklepiku jest na 99%.
    Co do atmosfery, no... nie wiem, dużo słyszałam o pracy w korporacji i nieco mnie to jednak przeraża. Ledwie się wyczołgałam z ostatniego rzutu depresji, nie chcę trafić gdzieś, gdzie mi się znowu pogorszy.

    Od rana się kiwam od "idę do sklepiku!" do "idę do korpo!" i nijak nie mogę się zdecydować sad W tej chwili jestem bardziej na "spróbuję w korpo".

    Nic. Tak czy inaczej, we wtorek mam rozmowę. Wtedy się o wszystko dopytam.
    Trudna jest ta dorosłość sad

    20:52

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • ira_08 18.09.19, 21:26
    >Co do atmosfery, no... nie wiem, dużo słyszałam o pracy w korporacji i nieco mnie to jednak przeraża.

    Głupie stereotypy. Wszędzie praca zależy od ludzi. Ja w jednej firmie, jak się zespół zmienił miałam już zupełnie inną atmosferę, bo ją tworzą ludzie. Wiadomo, że specyficzne zawody przyciągają specyficznych ludzi i agencja reklamowa zawsze będzie inna niż kancelaria adwokacka, ale w tej pierwszej może być mobbing i ciśnienie pod płaszczykiem luzu, a w drugiej zrozumienie pomimo sztywnych zasad. Mam mnóstwo znajomych w korporacjach, normalni ludzie, pracują tam już od lat. To nie wygląda jak w Mad Menie wink

    >I nie mogę się przenieść na poranne zajęcia, bo to pewnie będzie wyglądać tak, że przez tydzień będzie od rana do popołudnia, a w następnym tygodniu - od popołudnia do wieczora.

    Tego się dowiedz, ale z tego co kojarzę, to są po prostu albo projekty ranne, albo popołudniowe, bo np. pracujesz dla USA.

    >Trudna jest ta dorosłość sad

    Dorosłość jest super. Sama wybierasz, co wolisz. Jak potrzebujesz, żeby ktoś zadecydował za Ciebie, to rzuć kością wink

    21:26
  • agua_de_coco 18.09.19, 20:56
    A powiem Ci jeszcze, że ja kiedyś też myślałam, że się nie nadaję do korpo - bo open space, bo cyferki. Ale że innych ofert nie było, a za coś żyć trzeba, jak słusznie zauważyła księżniczka Klamkas, to poszłam - i okazało się, że te cyferki nie takie trudne, i ogólnie nie jest źle. Ba, teraz to nawet lubię wink chociaż nie mam jakiegoś dużego doświadczenia ilościowego, teraz dopiero drugie korpo przerabiam.
    20:56

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • qs.ibidem 18.09.19, 22:49
    Ha. Nie dosłownie oczywiście, ale na początku mojej drogi też miałam do wyboru "sklepik" i "korpo". Do korpo brali wszystkich, moim głównym "ale" był fakt, że nie wykorzystałabym tam moich umiejętności z arcyciekawych i trudnych studiów. W sklepiku byłam specjalistką bez doświadczenia. W korpo płacili 4 razy więcej. W sklepiku była świetna atmosfera.
    Rodzina wzrokiem zabinała mnie za brak ambicji finansowej, ale cóż, poszłam do sklepiku. Mogłam utknąć spokojnie za ladą do emerytury, ale dobra (choć początkowo finansowo skromna) baza pomogła rozwinąć mi skrzydła. Do tego potrzebna energia, trochę zaparcia, dużo szczęścia...
    Czasami może żałuję tej korpo na początku; co robiłabym teraz? Czy wciąż wpisywała nunerki w tabelki czy może był jej szefową? wink
    Sklepik mam teraz swój, import, eksport i towary na życzenie wink raz jest to centrum handlowe, raz osiedlowy warzywniak, ale decyduję JA.

    Ale czego tak naprawdę chcesz Ty?

    Szkoda, że nie ma życia równoległego big_grin

    22:48

    P.S. trzymajcie za mnie kciuki jutro o 18. Sklepik będzie otwarty dla VIPów i mam nadzieję na podkręcenie sprzedaży wink

    22:49
  • pade 19.09.19, 10:04
    Trzymamsmile

    10:04

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • qs.ibidem 19.09.19, 21:50
    Dzięki, dzięki!
    Było bardzo dobrze. Wszystko, jak zaplanowałam (no, prawie, ale efekt się liczy wink
    Zobaczymy, jak się to teraz potoczy.

    Księżniczki, które z Was też z tej grupy, wychowywanej na "nie wychylaj się" i "nie dokazuj miła, nie jest z ciebie taki cud"? Bo właśnie z tego czasem tak ciężko wyjść; o, i znów się udało. I kolejny raz. No to może jednak trochę tego cudu tam w środku jest?! big_grin

    21:50
  • pade 19.09.19, 23:33
    Zgłaszam sięuncertain
    Na logikę to wiesz, że nie "udało się", tylko Ty to zrobiłaś? Gratulujęsmile

    23:33

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 07:58
    To ja, to ja! Gratuluję, mnie jeszcze żaden sukces sie na tym polu nie przytrafil. Ja tylko w swoich wizualizacjach jestem przebojowa a w zyciu.... no cóż, moze kiedyś pójdę w twoje ślady 🙂

    7:58
  • qs.ibidem 20.09.19, 11:50
    Mid, nie idź w moje ślady, jak masz swoje, lepsze! I jaki żaden sukces?! Z mojej perspektywy budzenie się w swoim łóżku, w swoim mieście, obok swojego psa, z którym można zaszaleć w plenerze i na instagramie to jest sukces!

    11:50
  • mid.week 20.09.19, 21:07
    dziękuję...

    choć głos w moje głowie mówi - łóżko nie moje, miasto jak miasto, a pies się sam znalazł i nie ma w tym za grosz mojej zasługi. To jest nie-do-przeskoczenia. Nienawidzę go ale on siedzi w mojej głowie i nie chce z niej wyjść!

    21:07
  • pade 20.09.19, 21:09
    A podwyżka to też bez Twojej zasługi? I umowa, i stanowisko?

    21:09

    ps. zapukałam



    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 21:43
    To przez zwolnienia innych. Byłam po prostu kolejnym ogniwem w łańcuchu. Wypadły te wyżej więc ja zostałam wciśnięta w pustkę po nich.

    21:43
  • qs.ibidem 21.09.19, 14:34
    Ale mnie chcesz wkurzyć, widzę wink wszystko przypadkiem, no zupełnie. Przypadkiem kierowniczką nie została osoba przechodząca przed wejściem do firmy, aha. Bo akurat nikt nie przechodził, no to nie mieli wyjścia, wzięli Ciebie.
    Kurczaki, i pies taki niezorientowany, że też wybrał przypadkowo, z kim ma być, a Tobie przypadkowo było wszystko jedno. Motyla noga, a zdjęcia na Insta się same robią. Pomysły masz jak wszyscy, tylko gorsze. Weźźź... Kogo chcesz oszukać? A, tylko siebie? A to spoko, bo się wkurzałam, że nas i się naklęłam.

    Zrobię sobie kawę, to się uspokoję mam nadzieję wink

    14:34

    A łóżko czyje?
  • qs.ibidem 21.09.19, 14:39
    P.S. gratuluję.

    14:39
  • mid.week 21.09.19, 20:51

    zrobię sobie screena i będę Cię czytała w chwilach zwątpienia kiss

    20:50
  • pani-nick 20.09.19, 08:33
    Ja z tej grupy uncertain
    Pade! Prosimy o stosowną motywacyjną pogadankę wink (nie ironizuje, żeby nie było! Jesteś moja Ewa Chodakowska od głowy).
    Brawo qs.ibidem 👏👏👏
    8:32
  • qs.ibidem 20.09.19, 11:51
    Do prośby się dopisuję!

    11:51
  • pade 20.09.19, 13:12
    Tak na zawołanie nie potrafię. Zwłaszcza, że doszłam do wniosku, że żadne kopy mniejsze czy większe, żadne tam "dasz radę!", "rób czy chcesz czy nie chcesz", albo "bój się i rób", g.. za przeproszeniem dają, jeśli nie ma na widoku sensownego celu, zgodnego oczywiście z wartościami, a jeszcze lepiej z misją.

    13:12

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pani-nick 20.09.19, 16:55
    Ale ja tego potrzebuję! Forum potrzebuje! Hello!
    Tymczasem poszłam dzisiaj się odmłodzić przed urodzinami. Od godziny 11 zrobiłam se pińcet fotek, w lustro zaglądam co minutę. I w końcu wyglądam na swój wiek, a nie 45plus.
    Czekam na męża i jego opinię. Póki co widział tylko foty. Dzieci zareagowały następująco:
    - córka: o, coś robiłaś, mogę wyjść? to pa!
    - syn: ja jestem 13letnim nerdem.. naprawdę sądzisz że zauważę, że zmieniłaś fryzurę, kolor włosów, czy nową sukienkę?
    - najmłodszy: może poprosisz pana Jezusa, żeby Ci naprawił buzię? (bo powiedziałam mu, żeby mnie nie ściskał, bo mnie boli - był ze mną w gabinecie, ale wpatrywał się w tablet i nic go nie ruszało).

    16:54

  • qs.ibidem 20.09.19, 17:04
    big_grin najmłodszy wymiata!

    Piątek, osiemnasta (u mnie). Otwieram piwo.

    17:03
  • pani-nick 20.09.19, 17:46
    Po głębszej analizie pomyślałam, że może młody ma rację. W końcu Figura se cycki wymodliła, to ja bym może dała radę wymodlić coś z twarzą i może jeszcze by się dało pośladki podnieść... modlitwą... ?
    17:46
  • pade 20.09.19, 18:00
    Ty całkowicie zdurniałaś jeśli chodzi o Twój wygląd, sorry!
    To tylko wizerunek, to niewiele ma z Tobą wspólnego, kobieto. Jasne, że lepiej fajnie wyglądać niż niefajnie, ale jak to mówią "piękno jest w oku patrzącego" i wiesz co zauważyłam? oglądając filmiki makijażowe zwróciłam uwagę, że najwięcej miłych słów pada pod adresem ciepłych youtuberek, takich miłych, serdecznych, a nie wyniosłych piękności. Albo tylko piękności. Tego się nie "robi" poprawianiem urody. To się "robi" stosunkiem do siebie. Już nie powiem, że miłością, bo to trudne, ale inną relacją niż dotychczas przynajmniej.

    18:00

    ps. nie czytaj wątków urodowych czy plotkarskich na ematce!! Tu w najpiękniejszej kobiecie znajduje się wady nie do wybaczenia. Ja rozumiem, wiem co w Tobie zostało, ale warto się w końcu skupić na czymś innym niż czyjaś ocena. Zapomnij w końcu o tym. Zapisz i spal. Wywal to z życia.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pani-nick 20.09.19, 18:34
    Ja to robię prawie codziennie - to "zapisz i spal", ja teorię znam. I jak na mnie to Pade! kochana! zrobiłam gigantyczny postęp, który zauważyła nawet moja rodzicielka - nie stoję już przed wyjściem 3 godziny zastanawiając się, czy coś mnie aby nie pogrubia, albo nie skraca nóg, szyi, czy co tam jeszcze. Mam w przeważającej większości wywalone na to, czy się komuś spodobam, czy nie. Ale nadal są momenty, że jak się ktoś na mnie patrzy, to z tyłu głowy mam "pewnie mam liścia na głowie, albo coś na zębie". To jest nieuleczalne. Mąż od 15 lat powtarza mi, że jestem najpiękniejsza na świecie. Na początku, kiedy dopiero odkrywał, że ciągle widzę w sobie wady, potrafił mi zostawiać wszędzie karteczki z tekstami "jesteś piękna, jesteś cudowna" itd.
    Jak mówię, że ktoś się patrzy, to on mówi, że to dlatego, że przyciągam wzrok, a ja się czuję oceniana.
    Dlatego chowam się za czarnymi ciuchami, nie lubię mini, nie lubię dekoltów, w szpilkach czuję się jak dziwadło.
    Na studiach chorowałam na anoreksję i tylko dzięki mojemu kochanemu szefowi, który zmusił mnie i załatwił badania w szpitalu, a potem pilnował jak dziecko, wyszłam z tego syfu. Do tego bardzo długo czułam się w środku dziewczynką. W dorosłych sytuacjach czułam się przez to, jakbym oszukiwała ludzi., którzy traktowali mnie jak dorosłą. Kosmos normalnie.

    Na terapii odżyłam. Zrozumiałam, że podłe słowa, złośliwości padają najczęściej ze strony zwyczajnie nieszczęśliwych ludzi. Sama tak odreagowywałam swego czasu. ,
    Ale mimo wszystko jestem bardzo wrażliwa i każdą krytykę mnożę przez 10, a pochwałę dzielę przez tyle samo.
    Ratuje mnie chyba poczucie humoru i świadomość tego, jaka jestem. Jak mi bardzo źle, mówię sama do siebie - Shell! Jesteś super! Chciałaś być tu, gdzie jesteś! Chciałaś być taka, jaka jesteś! Chrzanić tych, którym nie pasujesz.
    I najczęśćiej działa.
    Co do tych komplementów i ich braku - dziewczyna z sąsiedztwa / wyniosła piękność - też widuję to zjawisko, ale odbieram to wiesz jak? Ludzie nie prawią komplementów tym pięknościom, bo pewnie myślą, że piękności wiedzą, że są piękne, a do tego jak są piękne to na bank są próżne i głupie i w ogóle to trudno je lubić. Za to te dziewczyny z sąsiedztwa są takie sympatyczne, nie zawsze doskonałe, podobne do nas, to i komplementy łatwiej im napisać.

    Dzisiaj poznałam bardzo fajną kobietę. Bardzo. Przy pierwszym spojrzeniu pomyślałam "o mamusiu, nie mój klimat" - ale zaczęłam z nią rozmawiać - super dziewczyna. Gdybym z nią nie gadała, oceniałabym ją jak pustą lalę, a nie ciepłą, zabawną i szczerą.

    Ps. i jeszcze coś - ja się nie boję bycia ocenianą przez obcych i w zasadzie najlepiej odnajduję się w obcym towarzystwie. Tak, jakby krytyka tych bliższych mnie bardziej bolała. Dlatego nie mam na przykład odwagi udostępniać firmowego profilu na swoim prywatnym fb czy insta.
    I nad tym ostatnim muszę teraz popracować.
  • pade 20.09.19, 18:47
    Stworzyłaś jakiś swój wizerunek (fb), który został zaakceptowany, dzięki któremu masz względne poczucie bezpieczeństwa, i boisz się go zburzyć?

    18:47

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pani-nick 20.09.19, 20:44
    Nie, bo wizerunek na prywatnym jest spójny z moja „twórczością”. Chodzi o to, ze boje się krytyki w stylu „pfff ale wymyśliła pfff”. I to jest całkiem irracjonalny lęk, bo wiem, ze nawet jeśli ktoś tak pomyśli, czy obśmieje, to jego problem, nie mój, ale nie umiem tego przeskoczyć. Nie umiem mieć wywalone na opinie znajomych.
    20:44
  • pade 20.09.19, 21:11
    Bardzo rozumiem.
    Wiem, że to niegramatycznie, ale tylko tak mi pasujesmile

    21:11

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pade 20.09.19, 19:03
    Aha, mnie chodziło o autentyczność, wrażliwość, a nie o budowanie wizerunku pt. ciepła dziewczyna z sąsiedztwa.

    19:02

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 18:21
    odczep sie od swojej twarzy, serio nie rozumiem co ty do niej masz...

    18:21
  • pani-nick 20.09.19, 18:37
    big_grinziękuję Ci. Dzisiaj chwilowo prawie nic.
    18.36
  • mid.week 20.09.19, 21:25
    I niech to przejdzie w constans. Widziałam ją i nie ma się czego czepiać! Niejedna nie-księżniczka chciałaby taką nosić z dumą.

    21:25
  • cauliflowerpl 21.09.19, 08:23
    Popieram po stokroć!
    8:23
  • agua_de_coco 21.09.19, 08:43
    I ja się podpisuję smile
    08:43

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • pade 20.09.19, 17:19
    Nie no, najmłodszy-najsłodszy!big_grin

    Dobra, ale konkretnie czego potrzebujesz. Jaka ma temu przyświecać intencja?

    17:19

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pani-nick 20.09.19, 17:40
    Coacha! Takie przywrócanie do porządku, jak mi peron odjeżdża, a nie dostrzegam, albo jak nie wiem o co mi chodzi, albo kiedy zaczynam mieć jakieś takie wątpliwości różne.. Ty masz dar wyczuwania i motywowania do działań we właściwym kierunku, do kopania w tyłek, kiedy trzeba i do sprowadzenia na ziemię, a nie do parteru.
    17:40
  • pade 20.09.19, 17:52
    Ja Ci bardzo dziękuję za te słowa. Zwłaszcza teraz, kiedy zwątpiłam w siebie totalnie i bezwzględnieuncertain

    Jak mi peron odjeżdża czy mam wątpliwości, albo nie wiem o co mi chodzi robię tak: najpierw siebie pytam "a czego Ty właściwie potrzebujesz?" i jeśli nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi, to mówię do siebie "pomyślę o tym jutro". Serio. I celowo zajmuję głowę czymś innym. Wiem, że odpowiedź przyjdzie sama, w momencie kiedy będę zupełnie czym innym zaabsorbowana i to po pewnym czasie, nie od razu. Tylko to pytanie musi być zadane zupełnie serio, z energią, intencją a nie na odwal się. A odpowiedzi nie należy zlewaćsmile Tylko potraktować ją poważnie.

    Coś mi teraz przyszło do głowy, zaklikało jeśli chodzi o Ciebie, ale o tym napisałabym na priv, ok?

    17:52

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • pani-nick 20.09.19, 18:00
    Jak to?! Ty?!
    Ty jesteś niesamowita!
    Pisz, pisz (na laptopie brakuje mi emotek - dałabym tu łapki modlitewne)
    18,00
  • mid.week 20.09.19, 21:27
    pani-nick napisała:

    >Ty masz dar wyczuwania i motywowania do działań we właściwym kie
    > runku, do kopania w tyłek, kiedy trzeba i do sprowadzenia na ziemię, a nie do p
    > arteru.
    > 17:40


    Zgadzam się z tym całkowicie. Nie każdy ma taki dar, ba - to wręcz rzadkość.
    Pade, jesteś niesamowita!

    21:27
  • pade 20.09.19, 21:35
    Ja bardzo dziękuję. Widzę te słowa, rozumiem je, ale nie dociera to do mnieuncertain

    21:35

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 21:41
    A powinno, to najszczersza prawda. Masz talent, czujesz ludzi. Używaj go wink

    21:41
  • agua_de_coco 20.09.19, 20:53
    Jeśli to nie tajemnica... To co robiłaś? Bo ja ostatnio zobaczyłam swoje odbicie w szybie autobusu i się przeraziłam jaka zmięta jestem... I przyszła mi szalona myśl, czy by się nie ostrzyknąć czymś wink
    20:53

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • pani-nick 21.09.19, 06:51
    Nici z haczykami (po dwie z każdej strony) w okolicy żuchwy, bo miałam straszne chomiki. Dwa lata temu zrobiłam na te chomiki lipolize iniekcyjna w nadziei, ze to tłuszcz, potem jeszxze laser i kupa. Chomiki smętnie wisiały i się powiększały. Niepotrzebnie tyle kasy wydałam. I do tych nici jeszxze mi wlano 1ml kwasu w brodę. Już od dawna mi kilka osób o brodzie mówiło, ze mam cofnięta i nieproporcjonalnie malutka. Ja nie wiedziałam o co chodzi. Tylko widziałam rosnący nos. Taki wielki się wydawał z każdym rokiem. I wczoraj się zgodziłam i właśnie przed chwila byłam w toalecie, spojrzałam w lustro i mam normalny nos! Widocznie z wiekiem z brody uciekł cały tłuszczyk i proporcje się zaburzyły.
    No i trafiłam - wbrew swoim zasadom, ze tylko lekarz grzebie mi przy twarzy - do poleconego przez psiapsi gabinetu. W życiu bym tam sama z siebie nie poszła. Ale zaryzykowałam i cieszę się, bo poznałam świetna dziewczynę i odzyskałam linie żuchwy! Najpierw chciała mi założyć po jednej nici na każda stronę (znajome maja po kilka-kilkanascie). Pokazała mi różnice w grubości i wyjaśniła, ze lepiej jedna gruba, niż 5 cieniutkich. U mojego pana doktora ą ę, znanego z publikacji i występów w tv, nigdy nie dostałam ulotki preparatu, nr seryjnego, ani uwaga! Nawet zgody na zabieg do podpisania. Tu kupa papierologii i prosba, żebym spojrzała, ze otwiera przy mnie ampułkę.
    Ceny - kilkakrotnie niższe, niż u „doktora”.
    Za całość w pakiecie zapłaciłam 950 zł. 3 lata temu za 6 nici, które nie zrobiły mi w zasadzie nic na linie żuchwy, tylko mi zdziebko policzki podniosły, wydałam po zniżce (bo robiłam miesiąc wcześniej cycki) 3000 - normalnie chciał 3600 🤦‍♀️ Chyba mnie wtedy Chrystus opuścił.
    U mnie ten owal twarzy się posypał, bo skóra się nie ma na czym trzymać. Wolimetria odpada, bo mam swoje kości policzkowe takie, ze i tak każdy myśli, ze są zrobione. Jakbym tam coś wstrzyknęła, to bym jak Minge albo Lis wyglądała.
    Acha i wbrew forumowym opiniom - ja raz w roku coś robię. Przed urodzinami. Taka moja mała tradycja smile
  • pani-nick 21.09.19, 06:51
    6:51
  • agua_de_coco 21.09.19, 07:29
    Dziękuję za tak wyczerpujący opis kiss mi się strasznie pogłębiły te bruzdy nosowo wargowe i z tym bym coś chciała zrobić. Może spróbuję ćwiczeń najpierw wink
    07:29

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • mokka39 26.09.19, 20:49
    dziewczyny, a nie bierzecie przypadkiem leków antydepresyjnych? Mi po kilku latach brania wenlafaksyny strasznie opadł owal twarzy i pojawiły się chomiki w wieku 38 lat, wyglądało to jak u osób przed 50tką. Zrobiły mi się też bruzdy nosowo-wargowe. Myślałam, że to jakieś przyspieszone starzenie, co mnie trochę zdziwiło, bo moja mama i babcia wyglądały zawsze młodo jak na swój wiek i raczej się spodziewałam, że mam dobre geny w tej materii. Na szczęście, po zmianie leku antydepresyjnego wszystko wróciło do normy i czytałam później, że niektóre leki mają właśnie działanie zwiotczające i osłabiające mięśnie twarzy.

    --
    www.perfumanka.pl
  • pani-nick 26.09.19, 21:49
    Ja na wellbutrinie jestem od 4 lat. Ale owal to mi się zaczął sypać i bruzdy się pojawiły tak od 2010 z tendencja rosnącą - miałam stwierdzony później syndrom stresu pourazowego. Posypałam się równo. W porę coś tam mi się udało zadziałać, ale chudy ryj + stres nie sprzyja pięknemu starzeniu uncertain

  • pani-nick 26.09.19, 21:50
    21:50
  • gama2003 20.09.19, 12:12
    Ja z tej grupy....
    I to z ostatniej pary. Przebojowo zachowałam się dosłownie kilka razy w życiu i mocno to odchorowałam. Łokcie mam do kulenia się w sobia a nie rozpychania.

    12.12
  • pade 20.09.19, 17:28
    Ja myślę, że warto się zachowywać nie tyle przebojowo, co asertywnie. Ale w tym dobrym, właściwym tego słowa znaczeniu. To jest chyba i łatwiejsze, i bliższe naturze, więc nie tak energochłonne.

    17:28

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 18:52
    Czytam to powyższe i jeszcze wyższe. I tak - od jakiegoś czasu jestem oceniana. Wpadłam w środowisko, gdzie tak niestety jest. W roli trochę za dużej jak na moje możliwości. To ocenianie mnie bardzo obciąża.
    Nie przesadzam, naprawdę jestem czujnie oglądana 😉, jakkolwiek durnie i podejrzanie to nie brzmi.
    A ja lubię być niewidzialna.


    18.52

  • pade 20.09.19, 19:00
    Wiesz, ludzie ciągle oceniają, niejako automatycznie. Szufladkują sobie rzeczywistość, bo dzięki temu mózg zużywa mniej energii, a on ma tak działać. Taka jego natura. Jesteś nowa, więc Ci się mózgi innych przyglądają i oceniają "zagraża czy nie zagraża?". No i oczywiście wiele innych pytań sobie zadają i udzielają odpowiedzismile
    Pytanie, czy to musi Cię zajmować? I czy w tej ostatniej parze, w kąciku, faktycznie jest najbezpieczniej?

    19:00

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 20:06
    W nowej roli nie jestem w ostatniej parze. A raczej na scenie. I o to chodzi.

    20.06
  • pade 20.09.19, 20:10
    Odnosiłam się do tego, co pisałaś wcześniejsmile
    Dajesz sobie radę na tej scenie? Czy koszt jest zbyt duży?

    20:10

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 21:00
    Bardzo chcę, ale koszt jest duży. Tak jakby spełniło się marzenie, ale jakby trochę za późno. I w trudniejszych okolicznosciach towarzyszących.

    21.00
  • pade 20.09.19, 21:04
    Oj, jak ja to rozumiemuncertain
    Duży ale dajesz radę? Masz wsparcie?

    21:04

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 21:59
    W zasadzie wszystko się zaczyna, tzn większość sytuacji jest nowych. Jak mnie tam nie ma, to chcę tam być. Ale ja jestem ,,niepijącym,, pracocholikiem i muszę uważać. Niby mam wsparcie, ale człowiek najmocniej mieszka sam, w swojej głowie. Zwłaszcza nadwrażliwcy. Żadne wsparcie mi nie pomoże jak sama nie będę silna. Bo go nie ,, wpuszczę,,.
    Staram się być dorosła, ale pod siwym włosem siedzi dzieciak. I tak sobie walczę trochę.


    21.59
  • pani-nick 19.09.19, 12:55
    Przeżyłam. Nie wyszłam z wprawy smile
    Odezwa się.
    12:54
  • mid.week 19.09.19, 19:47
    Brzmi zagadkowo ale gratuluję. Żywa ksiezniczka lepsza od umarnietej.
    19:47
  • mona-taran 19.09.19, 13:17
    Księżniczki, zobaczcie jakie piękne kapelusze na Halloween 😍 tylko czy takie strona to nie jakiś fejk? Bo ceny podejrzanie niskie. ..
    modetalente.com/collections/accessoires/products/fashion-hut-6

    modetalente.com/collections/accessoires/products/hute-aus-polyester

    modetalente.com/collections/accessoires/products/hute-aus-polyester-1

    modetalente.com/collections/accessoires/products/fashion-hut

    13:17
  • niennte 19.09.19, 14:59
    Fajne smile

    A ja sobie wyprałam całą pralkę różnego prania z zapomnianą chustką papierową, wrrrr...


    14;59
  • klamkas 19.09.19, 18:55
    Wyrazy współczucia

    A mię boli noga po spotkaniu z fizjoterapeutą. Od biodra aż po stopę. I tyłek. I mam koszmarnego siniaka od pipki po kolano, przez co nie mogę założyć spodni, bo w każdych szew mnie uwiera. A to wszystko niby dla zdrowia...

    A książę małżonek skrytykował ten piękny narożnik twierdząc, że kolor jest zbyt kobiecy, wyobrażacie sobie? Wsiadłyśmy na niego z księżniczką na tle "jesteś w tym domu w płciowej mniejszości" i ostatecznie kupujemy wink.

    18.55
  • ira_08 19.09.19, 19:02
    Mnie kiedyś fizjo rozluźniała wbijając tępy kołek w nogę. Żeby nie bolało tongue_out

    19:02
  • klamkas 19.09.19, 19:23
    .Kołka nie było. Była siekierka (taka blacha z różnymi promieniami łuku) i łokieć. I o ile kiedyś myślałam, że siekierka to największe fizjo-zło, to dzisiaj myślę, że nie ma nic gorszego niż łokieć w wiadomym miejscu ;p.

    19.23
  • mid.week 19.09.19, 19:45
    Potrzebuję czegos takiego dla odwrocenia uwagi od bóli egzystencjonalnych. Poki co korzystam z darmowej terapii typu "psi pazur wbijany w bosą stopę". Od razu przestaje rozmyslac nad klopotami i tym co powinnam zrobic. Ale Tobie bolesci i siniaków współczuję, bo po zakupie naroznika to juz bez sensu sie tak męczyć. A tak serio Klamkasie to jak tam postepy w rehabilitacji?

    19:45
  • klamkas 20.09.19, 11:26
    Jest już prawie dobrze smile. Delikatny ból ciągle się utrzymuje, ale coraz więcej ćwiczę i się nie pogarsza, więc to spory sukces. Pewnie do takiego poziomu aktywności jak przed kontuzją nie będę mogła wrócić, niestety. Aktualnie skupiamy się na tym, żeby w miarę możliwości przepracować te wady, które doprowadziły do takiego stanu rzeczy, żeby sytuacja się nie powtórzyła, a to długi i żmudny proces. Ale fajnie, że nareszcie mogę się trochę pomęczyć wink.

    11.26
  • mid.week 20.09.19, 17:56
    Jak fajnie to męcz się ile wlizie 🙂
    Moj tata powtarzal zawsze ze po 40 jak nic nie boli to znaczy ze człowiek juz nie zyje. Ale tobie życzę zebys żyła 100lat i to bezboleśnie 🙂

    17:56
  • klamkas 20.09.19, 18:08
    A ja uważam, że nie po to bozia stworzyła fizjoterapeutów, żeby bolało wink (chociaż jak patrzę na moje czarne udo, to nie wiem co gorsze ;p).

    18.08
  • mid.week 19.09.19, 18:26
    Super są! O tej stronie nic nie wiem ale stówka za imprezową czapkę to chyba nie tak mało...?

    18:26
  • gama2003 19.09.19, 21:30
    Te kapelusze są przecudne. Teraz mi się wyświetla taki kwiato- dzwonek, aż żałuję, że ze brak mi odwagi na noszenie takich cudeniek. Ja z tych co w kapeluszu mają szanse wyglądać lepiej niż bez kapelusza.
    I wyższa bym była.
    Księżniczki, tak mnie wkurzyła teściowa, że mam ochotę babie wygarnąć, ale tak wszystko wszystko. Jestem przeziębiona i ledwo żywa a we wkulsonieniu uprasowałam dymiąc z uszu hałdę prańska. Ja nie wiem, skąd się takie tupeciary bezczelne biorą. Wrrrrrrrrrrr...

    21.29
  • qs.ibidem 19.09.19, 21:57
    Ja reaguję podobnie. Najczęściej jak się wkurzę na DDOWD to chałupa lśni. Niby fajnie, ale psycholog miałby rozkminkę, tak myślę wink

    21:57
  • mid.week 19.09.19, 22:06
    Współczuję cokolwiek wyczyniła. U mnie na tej linii tez nieciekawie sie zrobilo. Kiedys wam opisze... Jak juz będzie po i będę sie z tego mogla smiac.

    22:06
  • gama2003 19.09.19, 23:28
    O kurcze. A tak mi było dobrze dobrzemyśleć o Twojej teściowej. Trzymam kciuki za spokój w tym temacie.
    Moja odzyskała formę a wręcz ma olimpijską.
    Przeserio nie rozumiem co jej daje bycie taką wredziochą. Mój plan to trzymać się z daleka a pretekstów mam sporo.

    23.28
  • qs.ibidem 20.09.19, 06:54
    Polepszenia! Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu wink

    6:54
  • pade 20.09.19, 17:22
    Mid, Gama, a nie lepiej wylać żale? Po co macie w sobie dusić trucizny? Piszcie co z Wasze czarownice narozrabiały. Ulży Wam. Pogłaskamy, utulimy a i może coś doradzimy. Co Wy na to?

    17:22

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 18:02
    Ja z moją raz oczysciłam atmosferę. Ale to był pic na wodę z jej strony i potrzeba chwili. I jak jestem kłębkiem wad, tak jako synowa jestem bez zarzutu. Ale serio. Nie ma się czego czepić kompletnie. Życzyłabym sobie kiedyś takiej w porządku synowej. W drugą stronę to nie działa, wręcz przeciwnie. Jakby grała w jakąś międzykobiecą konkurencję. Długo by pisać, wyczyny ma legendarne i nie na forum. Mnie to mimo lat boli i przeżywam.
    Więc unikam. Ale czasami się nie da. Nie znam drugiej osoby tak umiejętnie i podle odwracającej kota ogonem. Manipulatorki.
    Skoro nie umiem tego nie przeżywać to zmniejszam dawki.

    18.02
  • mid.week 20.09.19, 18:10
    moja sie pochorowala na głowę, ma urojenia, ponoc ja czyms obraziłam więc wyrzuca mnie z mieszkania, wydziedziczyla młodą bo ta trzaska drzwiami, remont wstrzymany, prawnik uruchomiony, kupa nerwow, lez, bo starsza pani wyraza swoje pretensje do swiata. Brzmi jak streszczenie patostreemu sad

    18:10
  • pade 20.09.19, 18:36
    Hmm, mnie się to z czymś kojarzy.
    Czy ktoś się tej starszej pani sprzeciwił? Śmiał mieć swoje zdanie? Albo nie okazał należnego szacunku?
    Czy takie jazdy się co jakiś czas powtarzają?
    Nie, że dosłownie, ale że o byle g... i z przytupem?
    Nie pytam o szczegóły, tylko o schemat.
    I bardzo, bardzo współczujęuncertain

    18:35

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 19:53
    Tak. Jazdy się powtarzały, wektor był różny, trafiało w kolejne osoby. Fochy, pretensje, przykre zachowania. Tym razem ja powiedziałam pas "proszę żebyś mnie tak nie traktowała" i pierdutnęło z siłą bomby atomowej.

    19:53
  • pade 20.09.19, 20:03
    Jest szansa, że jej "przejdzie"? W sensie, że wybuchała już kiedyś, ale potem "wracała do siebie", po okazaniu jej "należnego szacunku"? To znaczy, czy pomiędzy jazdami wydaje się być normalną, ciepłą osobą?
    Nie bez powodu dopytuję.

    20:03

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 20:11
    Choruje na SM, zdaję sobie sprawę że ma zaburzenia neurologiczne.
    Dlatego nie podsycam konfliktu, staram się nie wchodzić w konfrontację.
    Nie potrafie odpowiedziec na twoje pytania, bo od ok 2lat jest coraz mniej przyjemna, więc zmniejszyłam czestotliwość kontaktów do minimum. Ale wydaje mi się, że to może być ten schemat.
    Napisz co ci po głowie chodzi wink
    20:10
  • pade 20.09.19, 20:16
    Napiszę na priv.

    20:16

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • wapaha 23.09.19, 09:16
    Mid- przytulam mocno, mocno rozumiem
    Pomyśl nad psychiatrą dla mamy, żeby pomóc jej-ale przede wszystkim sobie i otoczeniu
    Nie bój się tego kroku

    09:16
  • gama2003 20.09.19, 18:58
    O k u r d e .....
    Midłik.....

    18.58
  • klamkas 20.09.19, 19:00
    Ło matko. Dobrze, że twój eks jest w porządku (bo nadal jest?!).

    19.00
  • mid.week 20.09.19, 19:50
    Tak. Strasznie mu współczuję bo z jednej strony dobro jego dziecka a z drugiej jednak własna matka sad

    19:50
  • klamkas 20.09.19, 19:52
    A jego ojciec istnieje? Ma jakieś zdanie?

    19.52
  • mid.week 20.09.19, 19:54
    Nie, nie ma ojca. Teściowa jest sama od lat.

    19:54
  • pade 20.09.19, 18:41
    Gamo, bardzo dobrze robisz. Poczytaj: narcystycznirodzice.blogspot.com/2016/02/technika-szarego-kamienia.html, może ta technika Ci pomoże.
    I uwierz przede wszystkim w to, że są ludzie, dla których nie ma znaczenia co robisz, jak robisz. Zawsze się do czegoś przyczepią. Nie po to, by coś poprawić, nie, im zupełnie nie o to chodzi. W tej relacji nie jesteś podmiotem, człowiekiem, tylko albo kubłem na rzygi (sorry), albo lustrem na swoje projekcje, albo przedmiotem do wykorzystania.
    To nie Twoja wina.

    18:41

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 19:03
    Tak właśnie pomyślałam ostatnio. Ona się wkurzy na coś/ kogoś innego a na mnie się wyleje. Albo trafię na focha na cały świat i dołączę do wrogów, choćby na chwilę. Ona wie, że nie odpyskuję itd. A potrafi szpileczki ostre wciskać tu i tam.
    Miała osobisty interes kiedyś udać ,, prawie matkę,,. Czas minął i znowu jest sobą.
    Nawet szkoda słów.


    19.03
  • pade 20.09.19, 19:08
    No to już wiesz, że "prawie matką" ona nigdy nie będzie. Porzuć całkowicie nadzieję, mniej będziesz miała stresów w przyszłości.
    sad przytulam mocno

    19:08

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • gama2003 20.09.19, 20:09
    Wiem i złudzeń nie mam. Dlatego w tej znajomości rozpościeram nad sobą parasol ochronny i tyle.

    20.09
  • mona-taran 20.09.19, 07:18
    Ja patrzę na to przez pryzmat tutejszych cen i 25€ za takie cudeńko to bardzo mało :p mają też fajowe rękawiczki i szale. . . smile
    07:18
  • qs.ibidem 20.09.19, 06:57
    Jeśli któraś z Was, lekko zaspana, sprawdza na forum nie tylko godzinę, ale i datę, to nie przeoczcie, że dziś jest PIĄTEK.

    Ja już od godziny w pełnym rynsztunku i czas na drugą kawę.

    6:57
  • mona-taran 20.09.19, 07:21
    Ja zawsze pamiętam, kiedy jest piątek. Bo w piątki śmieci trzeba wystawić na ulicę 😂
    07:21
  • zla.m 20.09.19, 07:30
    Dodam, że jest zimny piątek. Jeżdżę do roboty w czapce i szaliku oraz cierpiąc, bo zapomniałam rękawiczek... zima.

    PS.
    jeżdżę na rowerze o 6 rano, to może trochę wyjaśnić wink

    PS2
    Mam kotka big_grin

    07:30

    --
    Odkąd dostałem ostatni rachunek za prąd jestem amiszem.
  • zla.m 20.09.19, 07:39
    O takiego, o:

    photos.google.com/photo/AF1QipPiVV2CcHLMz--6XwGTfOWBFp_IKaKx9XnWbGFU
    photos.google.com/photo/AF1QipN60cpd8YZs33HdI135lCh65MHVaeDxVAWV91P6
    photos.google.com/photo/AF1QipMfKU8eRNuhbCza4_EGRvbRtE2gVcKxOvCYM8du
    Ostatnie zdjęcie tuż po przytarganiu kota ze schronu, jeszcze z podpisem wink


    --
    Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
  • qs.ibidem 20.09.19, 07:43
    Zdjęcie nie wchodzi!
    A piszą, że kot wszędzie wejdzie.

    7:43
  • zla.m 20.09.19, 09:17

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/71222608_2958235437580667_4849175410425987072_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_oc=AQkSMFu6-BeSHwZJ2m-pMw6rB9PUq8egVKAimIV7n1BLpYB-0VVYHhOkMS10eSkRCEk&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=f5d8699c786e8216ea9b96730a8a4be6&oe=5DF3102C

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/70857287_2958235404247337_9073117317583339520_o.jpg?_nc_cat=110&_nc_oc=AQlgC5QiqAiNg4Il0rytZ2sShrFU3YVxRirFoDYKflOIWbPnqqg9dfSgTSvpVTFVJG8&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=8b36298519d67e15b31699d36791a5c7&oe=5E361B29

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/70442954_2958235347580676_6706943955029721088_o.jpg?_nc_cat=109&_nc_oc=AQlRRH38nnNWIAFXd-eZwm3rQwVb_vEw_KoSsGfstGxQZq4nZ7t-EAmt6yXEzx7B0YE&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=7bebaa45c8dd1b0658ff4350f4603dd7&oe=5E381F21

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • agua_de_coco 20.09.19, 09:55
    Ojojojojoj jaka słodzina smile
    Ja z myślą o przyszłych kotach osiatkowałam już balkon w nowym mieszkaniu.
    09:55

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • klamkas 20.09.19, 11:22
    Cudeńko! smile

    11.22
  • niennte 20.09.19, 12:02
    Nooo, to rozumiem, kot co się zowie smile Taki do miziania smile Słodziak smile

    12;02
  • cauliflowerpl 20.09.19, 13:45
    Oooooooo slodziusia!!!!
    13:45
  • pade 20.09.19, 17:24
    Cudny koteksmile
    Mnie niezmiennie bawi Twoja sygnaturka. Nieważne, że widziałam ją już tyle razy i tak parskam śmiechem, jak czytambig_grin

    17:24

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • cauliflowerpl 20.09.19, 08:10
    Och, mnie to w piatek budzi wielki, teczowy neon: PIATEK.
    Tez nie widze kotka, ale u mnie jest cieplo.
    8:10
  • mona-taran 20.09.19, 08:28
    Czekam na decyzję w sprawie domu... ma dziś zadzwonić babka i ogłosić wynik konkursu na perfekcyjnego najemcę :p trzymajcie kciuki księżniczki wink
    08:28
  • niennte 20.09.19, 09:11
    Mona, trzymam!

    Mnie dziś obudził głos wiertarki uncertain Remontują naszą klatkę schodową.

    9;12
  • mona-taran 20.09.19, 09:23
    Nie jest to dom moich marzeń, ale mam dobrą lokalizację, odpowiednią wielkość i dość niską cenę. A chłopaki zakochali się w poddaszu, już planują urządzenie "sali zabaw" ( czyli play station, rzutki, piłkarzyki, wielkie sakwy do siedzenia itp) :p
    09:23
  • agua_de_coco 20.09.19, 09:56
    Trzymam!
    09:56

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • zla.m 20.09.19, 14:00
    Trzymam!
    14:00

    --
    Ja tez sie boję chorych psychicznie nawet tych z ciężką depresją, bo nie wiadomo co im strzeli - zabija się albo zrobią krzywdę sobie i innym np. (...) spadną na kogoś skacząc z wiezowca. by bergamotka77
  • nisar 20.09.19, 11:48
    3mam. Niech się uda
    11:48

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • qs.ibidem 20.09.19, 12:03
    Trzymam.

    12:03
  • mona-taran 20.09.19, 12:12
    Siedzę jak na szpilkach. .. chłop po pracy ma spotkanie z agencją która nam aktualny dom wynajmuje I poki nie będzie wiadomo czy wygraliśmy konkurs, nie wiadomo w którą stronę ma iść rozmowa. .. myślicie, że wypada do kobiety dzwonić I pytać?
    12:12
  • marusia_ogoniok_102 20.09.19, 15:50
    Trzymam!

    15:50

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mona-taran 20.09.19, 15:54
    Coś czuję, że nic z tego, skoro do tej pory nie zadzwoniła. .. 😐
    15:54
  • pade 20.09.19, 17:23
    I co? Zadzwoniła?

    17:23

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 18:06
    No właśnie, jak tam?
    fajny zamek to podstawa...

    18:06
  • mona-taran 20.09.19, 21:20
    Nie zadzwoniła. Zadzwoniłam ja, ale włącza się poczta..
    Byliśmy dziś oglądać inne, I mieszkanie jest ok, ale okolica już nie bardzo. Totalne zadupie, a za płotem stado cichych, gapiących się amstaffów. No nie. To nie to, czego szukamy:p
    21:19
  • marusia_ogoniok_102 20.09.19, 15:49
    Księżniczki, problem sam się rozwiązał - sklepik jednsk zdecydował, że niepotrzebny im dodatkowy sprzedawca.
    Aplikuję więc do korpo smile

    15:49

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • niennte 20.09.19, 16:07
    Ha, to aplikuj!

    16;08
  • pade 20.09.19, 17:23
    O proszę, jak widać, rozwiązanie samo przychodzismile
    Powodzeniasmile

    17:23

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 18:02
    Widac tak właśnie miało być, trzymię kciukasy za powodzenie. Idz i ich rozwal, bądź jak rambo i bambi w jednym. Jak sila sie nie da to grą na emocjach 😛

    18:02
  • gama2003 20.09.19, 19:37
    Trzymam.
    I dasz radę.

    19.37
  • zla.m 20.09.19, 20:19
    I dobrze. Jak Ci już pisały dziewczyny, które się o korpo otarły: naprawdę bywa bardzo różnie. I z wymaganiami, i z wyzyskiem, i z wyścigiem szczurów. Są takie korpo, które inwestują w pracowników, są takie, które płacą grosze dobrym, są i mieszane - zależy od szefa/zespołu/działu.
    Masz spore szanse trafić dobrze, powodzenia!

    --
    Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
  • agua_de_coco 20.09.19, 20:36
    Powodzenia! Ćwicz na głos rozmowę kwalifikacyjną (w obu językach), poczytaj o rozmowach, o modelu STAR.
    20:36

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • bialeem 20.09.19, 18:00
    18:00
    Wychodzę z pracy i gnam do weta, bo kotu się jakieś coś zrobiło guzowate pod łapą.
    Trzymać kciuki za kociambra!

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • niennte 20.09.19, 19:30
    Trzymam!

    19;30
  • pade 20.09.19, 20:04
    Ja też!

    20:04

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • bialeem 20.09.19, 20:25
    20:26
    O dziwo z kotem wszystko ok. Miał tylko dziwne ropnie. Do dobadania, ale nie raczysko.
    UF!

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • pade 20.09.19, 20:30
    No to ufsmile
    Ucałuj bidulkasmile

    20:30

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • mid.week 20.09.19, 21:21
    Lubię takie wiadomości smile

    21:21 2x oczko!
  • mid.week 20.09.19, 20:04
    Otwieram wino i orzeszki bikoz.... moje drogie księzniczki... otóż mam powód. I nie jest to piątek. Tzn piątek tez ale prócz tego w wyniku różnych przetasowań w firmie:
    - dostałam podwyżkę
    - umowę na czas nieokreślony
    - pozwolenie na wymyślenie sobie nazwy stanowiska
    Otwieram konkurs:
    Do tej pory miałam koordynatora ds finansowych. Zajmuję się administracją, nadzorem nad finansami (kontrola stanów kasowych lokali, wpłat bankowych) plus mam zamiar kontynuować cięcie kosztów. Jak się mam nazwać?

    cheers!
    20:04
  • gama2003 20.09.19, 20:12
    Dyrektor. Wyłącznie dyrektor. Administracyjno- finansowy.

    Gratuluję, podwyżki niech wejdą szefom na nawyk. I docenianie chuchające i dmuchające.

    20.12
  • gama2003 20.09.19, 20:14
    A ! I napisałam na priva.

    20.13
  • gama2003 20.09.19, 20:15
    Na nawyk napisał za mnie telefon. Sam.
    A z sukcesu pracowego cieszę się ogromnie i bardzo 😀

    20.15
  • pade 20.09.19, 20:15
    Gratulacje!!big_grin
    W wymyślaniu nazwy stanowiska nie pomogę, słaba jestem w te klocki.

    20:15

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • zla.m 20.09.19, 20:21
    Naczelna księżniczka kontrolująca smile I koniecznie stosowna pieczątka smile
    Gratulacje!
    20:21

    --
    Odkąd dostałem ostatni rachunek za prąd jestem amiszem.
  • agua_de_coco 20.09.19, 20:33
    Gratulacje! Z nazwą nie pomogę, bo mózg mam zlasowany, ale mogę się stuknąć moim piwem.
    20:33

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • pani-nick 20.09.19, 20:34
    OMG! Gratulacje! Super info! Lubię czytać o sukcesach tutaj.
    Dyrektora sobie walnij smile
    Ja leżę w lozku i zastanawiam się jak dam radę przespać noc na wznak.
    20:34
  • marusia_ogoniok_102 20.09.19, 20:36
    Gratuluję! smile smile smile

    20:34

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mid.week 20.09.19, 21:10
    Dziękuję hurtowo, jesteście kochane big_grin
    Z dyrektorem to może nie będę szaleć ale Kierownik ds administracyjno finansowych brzmi całkiem nieźle... Dzięki!
    Jeśłi taki tytuł nie zostanie "klepnięty" to zaproponuję "księżniczkę kontrolującą" big_grin

    Dzien Swira!

    21:10
  • gama2003 20.09.19, 21:31
    A swoją drogą to kazali wydumać tytuł a pensji już nie ? Co za niedopatrzenie !

    21.31
  • mid.week 20.09.19, 21:39
    prawda? do bani z tym światem! Ktoś to wszystko od podstaw źle wymyślił !!!
    big_grin

    21:39
  • bialeem 20.09.19, 21:19
    Coś z kontrolingiem koniecznie.
    21:19

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • mid.week 20.09.19, 21:38
    Troll z manią kontroli big_grin

    21:38
  • cauliflowerpl 20.09.19, 21:22
    Nie wiem jak masz się nazwać, ale powinno się zaczynać od "Jej Wysokość od spraw..."
    Gratulacje!
    21:22
  • nisar 21.09.19, 07:25
    Mid, gratuluję. Ufam, że to rozwiązuje kłopoty, które miały sobie iść.
    Co do nazwy, pogrzeb w ogłoszeniach o pracę i wpisz takie, które się często powtarza. Musi być także przepustką do przyszłości, w razie czego.
    7:25

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • mid.week 21.09.19, 09:49
    Dziękuję Nisarku smile
    Własnie myślę o takiej ładnej nazwie rozwojowo-przyszłościowej. Żeby nie ograniczała mi zakresu obowiązków do samego administrowania, bo to się kojarzy potem z sekretariatem. Mam czas, nie śpieszy mi się.
    Natomiast nie, aktualnie praca nie generuje mi kłopotów, one spadły z zupełnie innej strony. Mowię ci, mam tu dzień świra...

    9:49
  • mid.week 22.09.19, 09:58
    Światowy Dzień Nosorożca
    Dzień Ćwiczenia Przed Lustrem Prośby o Podwyżkę Płacy
    Światowy Dzień bez Samochodu

    Imieniny obchodzą: Bazyla, Digna, Eksuperiusz, Emeryta, Emmeram, Emmeran, Feliks, Ignacy, Imbram, Innocenty, Joachim, Jonasz, Józefa, Kandyd, Maurycy, Prosimir, Tacjusz, Tomasz, Wiktor i Witalis.

    Do końca roku pozostaje 100 dni.


    Przegląd kreacji z Festiwalu w Gdyni
    www.pudelek.pl/artykul/151164/final_festiwalu_filmowego_w_gdyni_czerwona_malgorzata_kozuchowska_tiulowa_weronika_rosati_tanczaca_monika_olejnik_zdjecia_s/foto_1

    Sadowska ma dziwną torebkę...
    A Bohosiewicz nie lubię od akcji z panią z domu pogrzebowego. Głupota z niej się wylała.

    9:58
  • cauliflowerpl 22.09.19, 10:05
    Czy można nazwać bliźnięta Emmeran i Emmeram?
    Dzień bez samochodu... a nie, nie mogę świętować, chciałam się na ryneczek po figi przejechać. No chyba, że się skuszę i pojadę rowerem, ale to jest trochę bezsens pchać się tam z rowerem, poza tym figi się "wygnietą".
    To nie będę świętować. Na podwyżkę nie mam co liczyć, strata czasu.
    Pojadę se średniowieczny kościółek zobaczyć.
    10:05
  • qs.ibidem 22.09.19, 11:34
    Jak będzie parka wink to najładniej Emeryta i Prosimir.
    Wyglądam jak Prosimirka, bo sterroryzowały mnie tabuny sprzedawczyń w kosmetycznym; opadły jak rój os, a ja chciałam podkład tylko kupić. Z tego stresu wybrałam zbyt jasny i taka d...a blada została.
    Gdybym miała rower, dziś mogłabym wsiąść, a wiatr zrobiłby resztę. A nie, wszystkie ulice zamknięte, maraton biegną. Przy 7 stopniach (odczuwalna 3); ludzie z żelaza.
    Torebkę S można zrobić po obejrzeniu na YT "pięciominutowych sztuczek".

    11:34
  • pani-nick 22.09.19, 12:37
    Mam kaca. Trochę tez moralnego - Mada by była w 8 niebie na moim miejscu - a mi źle.
    Życie jest po wa ło ne.
    12:37
  • klamkas 22.09.19, 12:54
    Dałaś się komuś poderwać po pijaku? wink

    Jak nigdy nie ciągnie mnie do słodyczy, tak właśnie zeżarłam pół opakowania MonCheri do kawy. Porcja owoców na dziś zaliczona big_grin.

    12.53
  • gama2003 22.09.19, 17:10
    Przecież to są malutkie opakowania. Z czym do ludzi ?

    Pani-Nick przyznaj się co przeskrobałaś.
    U mnie dziś cudna pogoda i dłuuuuugi spacer. Buty odgryzły mi nogę tylko w dwóch miejscach. Za to ematki zalinkowały fajną kieckę butelkową i mam o czym dumać. W butelkowym, jakiem niepijąca prawie wcale, jest mi dobrze.
    Tylko butów potrzebuję. Takich i do kiecki, i do spodni. Do wytrzymywania cały dzień. Niby sklepy i internety zawalone a niczego nie znalazłam.

    17.10
  • mid.week 22.09.19, 19:38
    Potwierdzam, sa małe. Takie na raz.

    Tak to się konczy jak sobie kobieta nitki z haczykami pcha w twarz. Od razu jest jak wędka i łowi jej sie zdobycz sama, czy chce tego czy nie. To nie twoja wina!

    Bylam w lesie, znalazlam mase pieknych grzybów w tym jednego nawet jadalnego! Przeszlam jakies 10km i tak sie tym zmeczylam, ze padlam spac o 18. Gdzie jest moja kondycja...?😱😨😳
    Ale bylo pięknie, juz nie letnio a jeszcze nie jesiennie.

    19:37
  • gama2003 22.09.19, 19:44
    Też padłam spać o podobnej porze.
    Spałam godzinę i teraz nie mogę się dobudzić. Może dziś taki dzień, na krótszą pracę akumulatorów ?
    Szukam w telewizorze czegoś relaksującego, ale wciagającego. Ni ma chyba.

    19.44
  • mid.week 22.09.19, 20:15
    W niedzielę wieczorem nigdy nic nie ma.
    Tak ziewam ze face ID mi nie dziala.

    Zrobilam cos bardzo zlego, zjadlam na wycieczce pizzę.

    20:15
  • mid.week 22.09.19, 20:30
    O 21:30 bedzie 39,5 tygodnia. Nic innego, zdatnego do ogladania nie widzę. Nawet na discovery nuda. A na TLC nadzialam sie na laske ktora myślala ze boli ja wyrostek a okazalo sie ze urodziła dziecko. Nie wiem czy współczuć ignorancji czy zazdroscic lwkkiego porodu. Tak czy siak, powinni to puszczac po 22 i odpowiednio oznaczac "program dla perwersow"...

    20:30
  • klamkas 22.09.19, 20:44
    Dlatego zmieniliśmy kablówkę na netflixa wink. Po przejrzeniu oferty dostawcy doszliśmy do wniosku, że interesuje nas jakieś 5 kanałów dostępnych tylko w najdroższym pakiecie. Jak tak, to wolę sobie subskrybować coś, co daje wybór, za ułamek tej ceny. Ale my jesteśmy mało telewizyjni.
  • pani-nick 22.09.19, 20:12
    😂😂😂 umarłam - brechtam się w głos 😂😂😂
    20:11
  • mid.week 22.09.19, 20:35
    Na zdrowie. Ale nie przesadzaj bo wiesz - kurze łapki! One tylko czekaja zeby wskoczyc na twarz.
    Ja sie cale zycie gupkowato smieje i dziś musialam kasowac kilka selfiakow, bo mi w pelnym sloncu wyszly taaaakie zmarchy kolo oczu.... o jesu.

    20:35
  • klamkas 22.09.19, 20:34
    Ja w ogóle nie jadam słodyczy, bo nie mam pociągu do słodkich smaków (wiem, szczęściara ze mnie), za to taśmowo pożeram kiszone ogórki i różne kiełbasy,, szynki, w razie kryzysu i czipsy przejdą (o ile mnie uczulają).

    20.34
  • pani-nick 22.09.19, 19:39
    🤦‍♀️ Nie naprawdę 🤦‍♀️ Nie zrobiłam nic głupiego, po prostu sobie towarzystwo zorganizowałam. Bo książę małżonek na imprezach jest wszędzie, tylko nie przy mnie. I po prostu towarzystwo mi bardzo odpowiadało i chyba wysłałam za dużo sygnałów, ze mi to odpowiada, ze się mną „opiekuje”.
  • pani-nick 22.09.19, 19:40
    19:40
  • klamkas 22.09.19, 21:05
    To, że inni próbują, nie oznacza, że ty dawałaś sygnały. D.... dał książę małżonek, bo nie było go przy twoim boku.

    21.05
  • gama2003 22.09.19, 21:20
    Ano właśnie. Książe małżonek zapewne nie siedział sam w kącie. Więc jesteś rozgrzeszona, skoro to tylko zapewnienie sobie miłego towarzystwa imprezowo- konwersacyjnego. Co na imprezach pochwalam.
    Właśnie sobie uświadomiłam, że dawno nie byłam na imprezie. Ale przedawno. Planuję niewielką na zakończenie remontu, co może mi się zbiegać z urodzinami kogoś z domowników. Z którym to nie wiem, bo remont wisi na kołku w durnej fazie ,, da się żyć,,.
    Ziewam nadal, leci se master chef i zezuję co robią. Zjadłabym chrupiących fryciorów, kopiasty talerz. A oni tam jakieś wytworności wymyślają, na kołderce, pod kołderką. W otulinie, w musie....
    Potem chyba tego Karolaka pooglądam, choć ta seria działa na mnie przygnębiająco. Poprzednią wspominam miło. Ale może młoda wtedy byłam i głupia ?

    21.20
  • mid.week 22.09.19, 21:31
    Ja sie podpisuje pod opinią o księciu. Przez to ziewanie nie doczytałam, ze poszedl sobie i ksiezniczke olał. Nieelegancko bardzo! Byloby mi przykro, Tobie pewnie tez. Wcale bym sie nie obwiniała o towarzystwo innego księcia. To książę małżonek powinien sie obwiniac o brak ogłady.

    Nie widzialam jeszcze ani jednego odcinka nowej serii. Tez dobrze wspominam starą. Dołująca mowisz...? 🙁

    21:31
  • niennte 22.09.19, 22:38
    Sama nie wiem, dlaczego to oglądam. Tamta była durna i ta też nie lepsza uncertain

    22;37
  • gama2003 22.09.19, 22:51
    Ale tamta nie była smutna. Chyba, pamiętam, że mnie bawiła. Co nie znaczy, że obie, seria i ja, nie byłyśmy durne.
    Obejrzałam i jakieś ciągliwe w tempie akcji. Tematy dołujące doszczętnie. Może się rozkręci, ale licho wie kiedy. Na chwilę obecną teledysk zajawka bardzo mi się podobał, film nie. Tylko teledysk to muzyczna muzyka z historią, może dlatego.

    22.49 mam ajerkoniak
  • niennte 23.09.19, 14:29
    To jest moje bardzo subiektywne odczucie. Po pierwsze, nie znoszę takich wiecznych Piotrusiów Panów, na których nigdy nie można było polegać i nie przydawali się do niczego, nie działa na mnie urok osobisty Karolaka (o ile w ogóle takowy posiada), a po drugie, cała historia jest mało prawdopodobna, porównując z rzeczywistością leczenia onkologicznego. Tak się złożyło, że synek wychowawczyni mojej wnuczki, przedszkolak, był dopiero co operowany na złośliwego guza mózgu, teraz przechodzi chemię i jest to tak niewyobrażalna tragedia dla rodziny, że wygłupy Karolaka tylko mnie drażnią. Nie wierzę, że on na końcu umrze. Pewnie okaże się to pomylką lub łagodnym guzem, a on sobie rozrabia na to konto uncertain

    14;30
  • gama2003 23.09.19, 19:32
    Dokładnie tak myślę- seria zakończy się pomyślnie, aktorzy z jeszcze jedną serię nakręcą, gdzie Karolak zmieni się w garniturowca i korpo. Scenariusz tej serii mnie rozczarowuje, masz rację - niby oswojenie tematu choroby a kiepskie i dziwaczne

    19.32
  • pani-nick 23.09.19, 08:41
    Bruce Springsteen kończy dzisiaj 70 lat! 😱😱😱
    Dzień dobry!

    8:41
  • mona-taran 23.09.19, 08:54
    Kupiłam drugie buty, na pocieszenie po braku mieszkania.
    Tyle dobrego, że nam poszli na rękę i nie wywalą nas na bruk , ale generalnie da się odczuć, że zawadzamy trochę.
    Śnią mi się ostatnio same kataklizmy I tornada. .
    08:54
  • agua_de_coco 23.09.19, 09:25
    Mam okrutny katar i audyt w robocie. Niefajny dzień.
    09:25

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • pani-nick 23.09.19, 13:44
    No jakiś taki faktycznie syfiarski, mimo tego słońca i temperatury. Oczy mnie pieką masakrycznie, jakby alergia. Nic mi się nie chce. Łyknij sobie coś.
    13:44
  • niennte 23.09.19, 14:22
    E, jest pięknie smile
    Zrobiłam długi spacer, załatwiając przy okazji pewną zaległą sprawę i wróciłam do domu bardzo zadowolona smile

    14;22
  • agua_de_coco 23.09.19, 17:07
    Audytu nie miałam (będę miała w czwartek), katar mam.
    Zakopię się w czosnku.
    17:07

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • qs.ibidem 23.09.19, 17:46
    Proponuję dodać cytrynę!
    Wyszłam z przeziębienia i myślę, że to dzięki właściwie skręcającym witaminom z cytryny.
    Dziś w jej hołdzie piekę ciasto cytrynowe.

    17:46
  • klamkas 23.09.19, 19:36
    Jako, że mnie też coś bierze, wlewam w siebie napar z imbiru z miodem i cytryną (niezwykła ohyda) i zagryzam go czosnkiem. I tak sobie leżę i podśmierduję w oczekiwaniu na mecz wink.

    19.36

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka