Dodaj do ulubionych

Na fali wątku o testach na ojcostwo

19.09.19, 10:43
Chciałam spojrzeć na ten temat od innej strony. W tamtym wątku wszyscy skupili się na aspekcie uczuciowym (kocha/nigdy nie kochał), a kwestia biologicznego ojca umknęła w dyskusji.

Podsumujmy jeszcze raz. Pani zapewne prowadziła bogate życie erotyczne na Tinderze. Zaszła w ciążę. Szukała jelenia do wrobienia w ojcostwo, ale facet zażyczył sobie testów DNA i po otrzymaniu wyników odszedł od niej.

Pani domyśla się, że ojcem dziecka może być pan o nicku wielkizaganiacz lub jarooo32. Obu poznała przez Tindera, z każdym spędziła upojną noc w hotelu, akurat w te dni, gdy mogła wystąpić u niej owulacja. Pani nie wie o panach kompletnie nic: przed seksem prowadzili jakiś niezobowiązujący smalltalk. Nie zna ich nazwisk, zawodu, miejsca zamieszkania czy pracy. Nawet nie wie czy są z jej miasta, czy wpadli tu przejazdem.

Co w takim wypadku może zrobić kobieta? Nawet jeśli odnajdzie tych panów na Tinderze to przecież nie jest w stanie zmusić ich do ponownego spotkania i testu na ojcostwo?

Co byście zrobiły na miejscu tej pani? Podjęłybyście próbę odnalezienia wszystkich partnerów seksualnych z okresu owulacji i poinformowałybyście ich o możliwości bycia ojcem? Czy nie podejmowałybyście takich prób i z góry założyłybyście, że ojciec waszego dziecka będzie nieznany?
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 19.09.19, 10:50
    Był kiedyś taki wątek o ciąży bliźniaczej z dyskoteki w Krakowie.wink Najpierw na f. życie rodzinne, potem zszokowana pomysłami niektórych pań, założyłam na ematce. Przesmieszny. Pewnie trololo, ale wiele odpowiedzi zupełnie serio.
  • cruella_demon 19.09.19, 10:57
    Pamiętam, pani chyba nawet nie wiedziała dokładnie jak rzekomy tatuś miał na imię smile
  • lauren6 19.09.19, 11:19
    No to mnie ominął. W czasach Tindera nie potrzeba nawet dyskoteki 🤭
  • lauren6 19.09.19, 14:11
    Znalazłam ów wątek na życiu rodzinnym. Popłakałam się ze śmiechu. To się dopiero nazywa przedawkowanie romansów historycznych 🤣
  • annajustyna 19.09.19, 14:25
    Daj linka tongue_out.
  • lauren6 19.09.19, 15:17
    forum.gazeta.pl/forum/w,898,159077554,159077554,Czy_da_sie_odnalezc_ojca_dzieci_.html
  • annajustyna 19.09.19, 17:01
    Dzieki.
  • daniela34 19.09.19, 15:07
    Pamiętam ten wątek smile i oburzenie matki bliźniąt, że jak tak można w Polsce uniknąć odpowiedzialności za ojcostwo.
  • profes79 19.09.19, 10:51
    W takim przypadku to najlepiej chyba ogłoszenie w gazecie dać...

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • arwena_11 19.09.19, 10:57
    jakiej treści? Szukam tatusia dla dziecka? Czy drodzy wielkizaganiaczu i jarooo32 poznani na Tinderze. Mam nadzieję, że każdy z was pamięta nasze upojne spotkanie w hotelu X. Chciałabym zawiadomić, że będzie ono miało konsekwencje dla jednego z was. Tylko nie wiem którego. Proponuję spotkanie w dniu X przy "kolumnie Zygmunta" w celu rozwiązania zagadki. Lola3333

    I oczywiście panowie się stawiają big_grin, big_grin

    Prędzej na policję/do detektywa i ustalenie IP konta a potem szukanie w realu.
  • profes79 19.09.19, 11:06
    To była ironia.
    Policja się wypnie, bo nie ma przestępstwa a oni mają wystarczająco dużo roboty, żeby jeszcze pomagać szukać potencjalnego ojca którego pani poznała na portalu który de facto służy właśnie do nawiązywania szybkich, krótkich i intensywnych znajomości. Detektyw - już widzę, jak Tinder udostępnia dane "sprawcy". Efekt końcowy pewnie jakiś by był prędzej czy później - tylko dziecko mogłoby już mieć wtedy za sobą komunię albo i do pełnoletności dojść wink

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • malgo21 19.09.19, 11:16
    Detektyw mógłby się po prostu z takim jarooo umówić. Myślisz że jego praca polega na pisaniu podań o udostępnienie danych?
  • lauren6 19.09.19, 11:20
    Umówi się z jarooo i np. ze zużytej prezerwatywy pobierze materiał do badań genetycznych?
  • cruella_demon 19.09.19, 11:22
    E tam, wystarczy że buchnie mu szklankę wink
  • karambola_karambola 19.09.19, 11:30
    A ja myslę, że to zmierza do tego, co stało się w niektórych krajach odnośnie banków spermy. Panowie oddając spermę mieli zagwarantowaną anonimowość. A po latach jakiś sąd uznał, że dzieci poczęte w ten sposób mają prawo znać ojców i banki spermy mają ujawniać dane dawców. Jak będzie więcej dzieci z Tindera, to niewykluczone, że jakiś sąd też uzna prawo dzieci do poznania ojca. Jak to się mówi na ematce - nikt nie jest anonimowy. smile
  • oqoq74 19.09.19, 11:23
    Nie, detektyw ustali dane personalne. A wtedy reszta już jest prosta.
  • malgo21 19.09.19, 14:11
    lauren6 napisała:

    > Umówi się z jarooo i np. ze zużytej prezerwatywy pobierze materiał do badań gen
    > etycznych?

    Przecież rozmawiamy o ustaleniu danych.
  • profes79 19.09.19, 11:21
    Mógłby. Tylko na Tinderze to tak nie działa (wedle mojej wiedzy) - kontakt między osobami nawiązuje się dopiero wtedy, gdy obie pozytywnie ocenią swoje profile/fotografie. Nie można po prostu sobie kogoś znaleźć i do niego napisać. To nie portal randkowy.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • malgo21 19.09.19, 14:14
    profes79 napisał:

    > Mógłby. Tylko na Tinderze to tak nie działa (wedle mojej wiedzy) - kontakt międ
    > zy osobami nawiązuje się dopiero wtedy, gdy obie pozytywnie ocenią swoje profil
    > e/fotografie. Nie można po prostu sobie kogoś znaleźć i do niego napisać. To ni
    > e portal randkowy.
    >

    A jaki to problem stworzyć konto i złowić tego jaroo?
    Wyobraziłam sobie takiego detektywa co to najpierw pisze podanie do tindera o udostępnienie danych pana jaroo, potem pisze do niego "dzień dobry, tu detektyw Baltazar Gąbka, eee to znaczy Joasia18, umówisz się ze mną? Tylko weź szczoteczkę do zębów"
  • lauren6 19.09.19, 14:22
    1. Jarooo mógł być w okolicy tylko przejazdem. Wiele osób szaleje tylko w delegacjach, co jest zrozumiałe.
    2. Jarooo mógł się zorientować, że złapał gumę i teraz występuje na Tinderze jako lubiecycki33. Zdjęcia też pozmieniał.
  • profes79 19.09.19, 14:26
    Taki, że to musi zadziałać w obie strony. Nie wystarczy, że detektywowi spodoba się jaroo. Jaroo musi się jeszcze spodobać detektyw (czy tez raczej jego konto). No i trzeba na niego jeszcze trafić - Tinder w samej Polsce ma ponad 170 tysięcy użytkowników (dane z lutego br.); załóżmy optymistycznie, że połowa to faceci (chociaż byłbym skłonny przypuszczać, że 3/4) to masz obraz problemu.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • lauren6 19.09.19, 15:21
    Podobno faceci liczący na szybki seks bez zobowiązań przewijają w prawo wszystkie profile kobiece, bo może jakaś chętna się trafi.
  • andaba 19.09.19, 10:53
    Równie dobrze mogłabym się zastanawiać, co bym zrobiła, gdyby mnie zapłodnił ufoludek.
    Identyczne prawdopodobieństwo.
  • amast 19.09.19, 10:56
    Na miejscu tej pani albo
    a. usunąć
    b. wziąć na klatę samotne macierzyństwo, zamiast szukać ojca w bliżej nieokreślonym gronie (coś takiego w Samoobronie kiedyś było, znaleźli w końcu tego ojca?)
    Ale to na miejscu pani, bo żeby mi się coś takiego przytrafiło to nie wiem, jaka impreza musiałaby być wink
  • morekac 19.09.19, 10:58
    >Pani domyśla się, że ojcem dziecka może być pan o nicku wielkizaganiacz lub jarooo32. Obu poznała przez Tindera, z każdym spędziła upojną noc w hotelu, akurat w te dni, gdy mogła wystąpić u niej owulacja. Pani nie wie o panach kompletnie nic: przed seksem prowadzili jakiś niezobowiązujący smalltalk. Nie zna ich nazwisk, zawodu, miejsca zamieszkania czy pracy. Nawet nie wie czy są z jej miasta, czy wpadli tu przejazdem.


    Myśle, że detektywi byliby w stanie panów namierzyć.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • alpepe 19.09.19, 10:59
    Dla mnie to jakiś kosmos, by w ogóle mieć seks bez zabezpieczenia z przypadkowym mężczyzną. A gdyby gumka się zsunęła, pękła, lub padłabym ofiarą pana zdejmującego tuż przed finałem, to po prostu bym usunęła.
    Gdyby mi zależało na byciu matką, postarałabym się skontaktować się z panem z tindera etc. i poinformować, ale nie nalegałabym na testy i uznanie dziecka.
    Mój znajomy miał podobną sytuację przed prawie dwudziestu laty. Niezobowiązujący seks po dyskotece, czy jakoś tak, za dwa miesiące dzwoni laska, że jest w ciąży i że on będzie ojcem... Laska tuż po maturze, on pięć lat od niej starszy. Po zrobieniu testu DNA on przychodził w odwiedziny do dziecka, spotykając się z innymi. Obecnie są od kilku lat małżeństwem, mają czworo dzieci, razem.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • cruella_demon 19.09.19, 11:04
    Zajście w ciążę z przypadkowym bickdickiem424 jest dla mnie tak abstrakcyjne, że nie mam pojęcia co bym zrobiła.
  • malgo21 19.09.19, 11:13
    Podsumowanie wątku jest mocno tendencyjne..

    A ty co byś zrobiła na miejscu tej pani? Tej którą ty opisujesz, a nie tej z wątku do którego się odnosisz.
  • lauren6 19.09.19, 11:24
    Nie szukałabym potencjalnych ojców, ani nie próbowałabym wrobić w ojcostwo mojego ex. Jeśli nie usunęłabym ciąży to wzięłabym na klatę samotne macierzyństwo i ojca NN.

    Z tym, że na forum jest sporo pań z opcji: biologiczny ojciec ma prawo wiedzieć.

    Ja akurat miałabym w poważaniu prawa płodziciela i nie chciałabym by jakiś random wtrącał mi się w wychowywanie dziecka.
  • kropkacom 19.09.19, 11:22
    Sobie historyjkę już ułożyłaś big_grin
  • fawiarina 19.09.19, 11:36
    1. Nie uprawiam seksu bez zabezpieczenia z obcymi osobami z Tindera, zmniejszając ryzyko zajścia w niechcianą ciążę z przypadkowym typem.
    2. W razie cudu natury rozumianego jako zajście w ciążę pomimo zabezpieczenia, umawiam wizytę w słowackiej klinice ginekologicznej, po której to wizycie zapominam o całej tej sprawie z pozytywnym testem ciążowym.
    3. W razie nagłego napływu czułości typu "chcę zatrzymać tę fasolkę", wpisuję w USC "ojciec nieznany", chcąc uniknąć obecności jakiegoś przypadkowego człowieka w życiu moim i mojego dziecka.
  • hanusinamama 19.09.19, 11:43
    Mnie zastanawia czy dorosli ludzie spotykający sie na sex niezobowiązujący....nie uzywają prezerwatyw. Ciąża to nie jedyny "surprise" po takim spotkaniu...
  • pani_tau 19.09.19, 13:23
    To pierwsze pytanie, jakie mi się nasuwa czytając tego typu historie : uprawiali seks bez prezerwatywy???
    Drugie (po tym jak sama sobie odpowiadam "E, no przecież to jest seks wysokiego ryzyka, to jak bez prezerwatywy..."): Czy prezerwatywa zawiodła?
    Trzecie:jeśli prezerwatywa zawiodła to czy było niemożliwym przyjęcie pigułki "po"?
    Jak tak teraz nad tym dumam to gdybym postanowiła uprawiać seks na zasadzie ONS to wyposażyłabym się w paczkę prezerwatyw i pigułkę w razie wypadku.
    I to byłaby raczej jednorazowa akcja, bo po każdej latałabym na badania. A jeszcze czekanie aż się okno serologiczne zamknie..., no nie znam takiej, która by się mniej do takich przygód nadawała niż ja😄.

  • lauren6 19.09.19, 13:54
    Jak widzisz po wpisie triss takie historie się zdażają. Można się śmiać, ale jednak mówimy o życiu i przyszłości dziecka.
  • manon.lescaut4 19.09.19, 14:07
    Może ja, bo jeszcze przyszło mi do głowy, ze dla dodatkowego zabezpieczenia umówiłabym się z nimi po owulacjismile
  • ashleigh41 19.09.19, 18:44
    hanusinamama napisała:

    > Mnie zastanawia czy dorosli ludzie spotykający sie na sex niezobowiązujący....n
    > ie uzywają prezerwatyw.

    Mialam seks z moim partnerem na trzeciej randce bez zabezpieczenia. Zadnej surprise nie bylo. Jestesmy razem juz 8 miesiecy
  • 3-mamuska 19.09.19, 18:56
    ashleigh41 napisał(a):

    > hanusinamama napisała:
    >
    > > Mnie zastanawia czy dorosli ludzie spotykający sie na sex niezobowiązując
    > y....n
    > > ie uzywają prezerwatyw.
    >
    > Mialam seks z moim partnerem na trzeciej randce bez zabezpieczenia. Zadnej surp
    > rise nie bylo. Jestesmy razem juz 8 miesiecy


    Jest się czymś chwalić , napisz za 10 lat czy nagle jesteście parą bo 8 miesięcy to nic.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ashleigh41 20.09.19, 08:27
    A dlaczego uwazasz ze sie chwale czymkolwiek? To informacja. Owszem, nie uzywalismy niczego I szczerze mowiac jakos nie mialam z tym problemu, poprostu czulam ze to fajny facet i teraz z perspektywy czasu wiem ze on czul tak samo. A 8 miesiecy to nie dlugo ale rownie dobrze moze byc z tego 10 lat i pewnie bedzie. Nie rozumiem zreszt co ma do rzeczy dlugosc zwiazku? Sa zwiazki dlugoletnie slabe lub bardzo nieudane, sa tez i udane wiec to bez znaczenia. W kazdym razie po 3 miesiacach zamieszkalismy razem i jest nam bardzo dobrze.
  • nenia1 19.09.19, 13:31
    Problem jest taki, że to różnych sytuacji szuka się jednego scenariusza. W tak opisanej sytuacji, nie szukałabym ojca dziecka, co nie znaczy, że w innych przypadkach biologiczny ojciec nie ma nigdy prawa wiedzieć.
  • memphis90 19.09.19, 13:39
    A nie mozna zgłośic PanaWielkiegoZaganiacza jako ojca i pozwać o alimenty? Sam się upomni o testy genetyczne, a jak wyjadą negatywne, to będzie oznaczało, że ojcem jest JaroXXL.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lauren6 19.09.19, 13:52
    Teoretycznie. Ale jak to w praktyce wygląda? Pani idzie do sądu i mówi, że na Tinderze ma konto Ziutek pseudonim wielkizaganiacz i niech sąd ustali jego tożsamość, bo może być ojcem bejbika?
  • cruella_demon 19.09.19, 14:10
    Chciałabym zobaczyć minę wysokiego sądu jak będzie czytał taki pozew big_grin big_grin
  • tetetana 19.09.19, 14:16
    Dla wszystkich zdziwionych, że takie rzeczy się zdarzają: przyjaciel męża przyznał się nam kiedyś na zakrapianej imprezie, że dwa czy trzy razy zaliczył łan-najt-stendy z przypadkowymi paniami poznanymi na dyskotece podczas podróży służbowych. Oczywiście używał prezerwatyw i - co najważniejsze - prezerwatywa pękła, o czym zorientował się już po wytrysku i wyjęciu. Panie tego nie zauważyły (wytrysk nie był też obfity), pan się nie przyznał, rano się pożegnał się i tyle. Nie podawał prawdziwych danych, numeru tel. też nie, mieszkania wynajmował na doby, więc nigdzie się nie meldował. Stwierdził, że nie zdziwiłby się, gdyby po świecie chodziły jakieś jego dzieci. A więc: prezerwatywa nie załatwia wszystkiego.
  • cat4 19.09.19, 15:08
    "Panie tego nie zauważyły (wytrysk nie był też obfity), pan się nie przyznał, rano się pożegnał się i tyle. Nie podawał prawdziwych danych, numeru tel. też nie, mieszkania wynajmował na doby, więc nigdzie się nie meldował. Stwierdził, że nie zdziwiłby się, gdyby po świecie chodziły jakieś jego dzieci."

    ale wstretny typ, a wystarczyloby, zeby powiedzial - one tez mialyby szanse lyknac pigulke po...

    wniosek - pigulka po zawsze po przypadkowym seksie, nawet jesli byla prezerwatywa
  • triismegistos 19.09.19, 15:15
    Fajnych przyjaciół ma mąż.

    --
    Rodziny niepełne i nietradycyjne to te, w których nie ma kota.
  • tetetana 19.09.19, 16:43
    To prawda, tu się nie popisał i ma swoje grzeszki na sumieniu, ale poza tym to fantastyczny facet, mąż i ojciec dwójki dzieci, odpowiedzialny partner biznesowy. A co tam kiedyś nawywijał, to oczywiście przykre, ale kto z nas nie ma tych różnych grzeszków i jakiejś przeszłości?
  • malgo21 19.09.19, 17:00
    Zaiste fantastyczny i odpowiedzialny! Aż szkoda że zajęty
  • lauren6 19.09.19, 18:39
    Fantastyczny mąż.

    #zazdroszczę
  • chicarica 19.09.19, 21:32
    Nigdzie nie jest powiedziane, że to nie za kawalerskich czasów. A kto za kawalera nic nie nawywijał, ten potem często wywija już jako żonaty. Nie mówię że od razu takie numery, ale różne powiedzmy.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • malgo21 19.09.19, 21:41
    A tu właśnie chodzi o takie numery.
  • memphis90 20.09.19, 08:34
    >A kto za kawalera nic nie nawywijał, ten potem >często wywija już jako żonaty
    Bzdura.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 20.09.19, 08:33
    To pan chyba jakiś niepełnosprytny, skoro nie umie prezerwatywy używać i mu tak pęka i pęka przy każdym jednym łan najt standzie.... Całe szczęście, że poza tym jest taki odpowiedzialny, fantastyczny i w dodatku doskonały mąż!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ashleigh41 19.09.19, 14:29
    Przede wszystkim nie mialabym seksu bez zabezpieczenia. A gdyby juz sie zdarzyla ciaza to bym usunela. Proste.
  • 3-mamuska 19.09.19, 15:29
    Nic ,nie robić.
    skoro się nie zabezpieczyła przed ciąża wiedząc ze odpowiedzialność spadnie na nią samą, sadzać po sposobie poznała panów, lub z braku innych wieści o partnerach sekularnych. Powinna sobie zdawać sprawę ze to ona poniesie pełne konsekwencje.
    W obliczu chęci powrotu do męża powinna rozważyć cicha aborcje. A jeśli dziecko jest dla niej ważne i nie ważne z kim to zatrzymać ciąże i wychować.
    Można spróbować odnaleźć panów choć po takiej relacji prawie pewnie ze uciekną w sina dal.

    Pani jakaś ułomna bzyka się radośnie z obcymi facetami bez prezerwatywy nie zabezpieczając się nie tylko przed ciąża ale i chorobami.
    I nie dociera tłumaczenie ze panowie mogli. Pani sama powinna o swoje dobro zadbać. Kupić prezerwatywy i bez nich nie dać się dotykać.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • tairo 19.09.19, 18:56
    Kobieta w takim wypadku może się wybrać na krótką wycieczkę zagraniczną.
  • escott 19.09.19, 20:51
    Gdybym miała potrzebę tak zupełnie przygodnego seksu, zabezpieczałabym się podwójnie, potrójnie i popiątnie - gdybym wpadła mimo to, usunęłabym.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • smoczy_plomien 20.09.19, 10:08
    Ja uważam prawo do znania pochodzenia za święte, więc na pewno zrobiłabym risercz o tych panach i nawet jakbym nie miała pewności, który to, to bym ich opisała, wsadziła w kopertę i dołączyła do testamentu albo schowała w domowym sejfie. Raczej nie informowałabym ich o dziecku ani nie próbowała ich włączyć do życia rodzinnego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka