Dodaj do ulubionych

Dziewczyna lat 21 jest uważana za dziecko?

19.09.19, 12:08
Czy w obecnych czasach młodzi ludzie są tak wychowywani, że człowiek pełnoletni od trzech lat, jest traktowany przez otoczenie jak smarkacz, który nie pojmuje konsekwencji swoich wyborów? Z czego to wynika? Jak myślicie? Do przemyśleń skłoniła mnie mało lotna lektura artykułu pudelka o p. Przybysz.
Edytor zaawansowany
  • jezdem-mondry 19.09.19, 12:14
    rasowaematka napisał(a):
    > Czy w obecnych czasach młodzi ludzie są tak wychowywani, że człowiek pełnoletni
    > od trzech lat, jest traktowany przez otoczenie jak smarkacz, który nie pojmuje
    > konsekwencji swoich wyborów?

    Jeśli zachowuje się jak smarkacz, to tak jest traktowany.
  • rasowaematka 19.09.19, 12:20
    I uważasz że takie zachowanie jest ściśle skorelowane z wiekiem?
  • alpepe 19.09.19, 12:20
    Jest coś takiego jak dojrzałość społeczna, która występuje później niż ta dowodowa, i widać w opinii ogółu krytykantów ta pani/panna dojrzała nie jest.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • rasowaematka 19.09.19, 12:35
    Pominmy krytykantów, jeszcze się taki nie narodził który by wszystkim dogodził. Dlaczego osoba która wg prawa może głosować, więc wpływać swoim wyborem na całe społeczeństwo, posiadać prawo jazdy- jak wyżej, decydować o sobie jeśli chodzi o zdrowie, pracę oraz szereg innych ważnych dla społeczeństwa rzeczy, jest uważana za zbyt niedojrzałą by posiadać potomstwo. Na czym polega obecne wychowanie młodych ludzi, że poddaje się w wątpliwość ich świadomą chęć założenia rodziny? Abstrahując tu od przypadku p. Przybysz, której nie znam, nie wiem kto zacz.
  • jezdem-mondry 19.09.19, 12:43
    rasowaematka napisał(a):
    > Pominmy krytykantów, jeszcze się taki nie narodził który by wszystkim dogodził.
    > Dlaczego osoba która wg prawa może głosować, więc wpływać swoim wyborem na cał
    > e społeczeństwo, posiadać prawo jazdy- jak wyżej, decydować o sobie jeśli chodz
    > i o zdrowie, pracę oraz szereg innych ważnych dla społeczeństwa rzeczy, jest uw
    > ażana za zbyt niedojrzałą by posiadać potomstwo.

    Daj link do tego artykułu, bo nie wiadomo o co ci chodzi.
    Najpierw piszesz o "smarkactwie" a teraz dopisujesz coś o posiadaniu potomstwa.
  • rasowaematka 19.09.19, 12:51
    Jakoś inni zrozumieli.
  • misterni 19.09.19, 14:16
    rasowaematka napisał(a):

    Jakoś inni zrozumieli.

    Jak chcesz coś poddać dyskusji, podaj link. To chyba nietrudne?





    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • taki-sobie-nick 19.09.19, 23:23
    Ja nie.
  • rosapulchra-0 19.09.19, 23:52
    www.pudelek.pl/artykul/151065/21-letnia_sylwia_przybysz_chwali_sie_coraz_wiekszym_brzuszkiem_internautka_niedawno_ze_szkoly_wyszlas_a_juz_wielka_mama/
    Nie rozumiem tego głupiego ukrywania źródła wiadomości, która jest przyczynkiem do dyskusji. No, ale to ja.


    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • ajriszka 20.09.19, 17:33
    Gdyby moja córka była w ciąży w wieku 21 lat, przyznam szczerze, że byłabym załamana.
  • misterni 20.09.19, 18:26
    Aż załamana? Chyba trochę histeryzujesz. 😉


    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • arwena_11 19.09.19, 12:48
    A to zależy. Jeżeli nie będzie oczekiwała pomocy i kasy od innych ( rodzice, teściowie ), tylko sama zarobi na swoją rodzinę ( lub z mężem ) - to jest dorosła. Ale jeżeli oczekuje, że konsekwencje jej wyborów będą ponosili inni - to zwykła smarkula i tak będzie traktowana
  • memphis90 19.09.19, 13:26
    A to też zależy. Miałam koleżankę, w rodzinie której panowało przekonanie, ze młodość to czas najlepszy na dzieci, a rodzice mają swoje potomstwo wspierać (finansowo) w działaniach prokreacyjnych. I u niej w rodzinie dzieci rodzilo się juz na studiach, a zaczynało zarabiać - dopiero po uzyskaniu dyplomu. Na studiach dzieci i wnuki utrzymywali dziadkowie. No, ale to były ich wspólne rodzinne ustalenia.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zuleyka.z.talgaru 19.09.19, 13:34
    W takim kontekście to i moja 35 letnia szwagierka to smarkula.
  • malgosiagosia 21.09.19, 13:19
    rasowaematka napisał(a):


    > Dlaczego osoba która wg prawa może głosować, więc wpływać swoim wyborem na cał
    > e społeczeństwo, posiadać prawo jazdy- jak wyżej, decydować o sobie jeśli chodz
    > i o zdrowie, pracę oraz szereg innych ważnych dla społeczeństwa rzeczy, jest uw
    > ażana za zbyt niedojrzałą by posiadać potomstwo.

    Mozg czlowieka osiaga pelna dojrzalosc w wieku okolo 25 lat.
  • taki-sobie-nick 21.09.19, 21:35
    W takim razie proponuję wydawać dowód osobisty w wieku 25 lat. tongue_out
  • iwoniaw 19.09.19, 12:26
    Nie wiem, do jakiego artykułu się odnosisz, ale coś w tym jest. Kiedyś w tym wieku to była dorosła dziewczyna, do której obcy ludzie mówili "proszę pani", nie budziło też zdziwienia, jeśli miała już swoją własna rodzinę (męża, dzieci). Dziś, w dobie lansowania tezy, że "dziewczyną" jest się i w okolicach 40, oczywiście że 21-latka jest często traktowana jak dzieciak, studia jako kolejny etap szkoły, obowiązki alimentacyjne rodziców utożsamiane z prawem do ingerowania w życie takiego dorosłego dziecka w takim stopniu, jakby miało max 15 lat i tak dalej.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • rasowaematka 19.09.19, 12:36
    Jak to mówią na lansie w punkt.
  • bi_scotti 19.09.19, 13:56
    iwoniaw napisała:

    > Kiedyś w tym wieku (…)

    Mnie sie wydaje, ze to nie jest takie zero-jedynkowe.
    Kiedys bylo kiedys a dzis jest dzis, obligations i privileges wynikajace z jakiegos wieku zmieniaja sie wraz z czasami. Dla przykladu, obecnie mlodziez/young adults duzo mlodsi niz 21 lat korzystaja z credit cards, sa uczeni pelnej odpowiedzialnosci za rozliczanie sie z nich, zaczynaja swiadomie zbierac na emeryture (!!!), w bez porownania wiekszej masie jezdza samochodami, podrozuja po swiecie, podejmuja prace tysiace kilometrow od swoich rodzin etc. Owszem, "kiedys" tez sie to zdarzalo ale teraz jest to wrecz powszechne.
    Jednoczesnie, faktycznie, zakladanie rodziny i zwiazane z tym obowiazki sa znacznie przesuniete w czasie ale to wszak tylko jeden element bycia "mature" smile BTW, jest caly ruch wsrod mlodych (nawet teens) ludzi, ktorzy publicznie deklaruja, ze z troski o Planete dzieci w ogole miec nie zamierzaja - sa juz mature? a moze nigdy nie beda? Punkt widzenia od punktu przylozenia … wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • manon.lescaut4 19.09.19, 14:23
    Akurat teensom, którzy składają deklaracje o bezdzietności albo ogólnie w temacie prokreacji (ile i w jakim wieku) to ja nie wierze z zasady - zbyt dużo może się w głowie i w życiu takiego człowieka zmienić, choć nie twierdze, ze nie ma przypadków, gdy pozostali wierni swym przekonaniom na dekady. Uzasadnianie tej decyzji troską o planetę jest zasadniczo nowym i to modnym pomysłem, za kilka(dziesiat) lat okaże się, co z tego wynikło.
  • bi_scotti 19.09.19, 14:55
    Eeee … no pewnie, ze ludzie sie zmieniaja. Nie tylko teens wink I zmieniaja sie im poglady, plany zyciowe etc. Normalna sprawa. I nikt ich przeciez nie bedzie kiedys tam w przyszlosci powstrzymywal przed procreation, bo "obiecali nie miec dzieci". Niemniej ja np. doceniam to, ze w ogole podejmuja temat troski o Planete, ze widza naszego (!!!) i przeszlych pokolen bledy, czesto wrecz crimes w takim biblijnie rozumianym "czynieniu sobie Ziemi poddanej". Akurat w tym, ze to widza i szukaja osobistych rozwiazan widze duzo doroslosci. Good for them smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • iwoniaw 19.09.19, 14:52
    Kiedys bylo kiedys a dzis jest dzis, obligations i privileges wynikajace z jakiegos wieku zmieniaja sie wraz z czasami.

    No a o czym ja piszę?

    Dla przykladu, obecnie mlodziez/young adults duzo mlodsi niz 21 lat korzystaja z credit cards, sa uczeni pelnej odpowiedzialnosci za rozliczanie sie z nich, zaczynaja swiadomie zbierac na emeryture (!!!), w bez porownania wiekszej masie jezdza samochodami, podrozuja po swiecie, podejmuja prace tysiace kilometrow od swoich rodzin

    I to niby mają być przykłady na co? Oczywiście, że wielu młodych używa kart płatniczych i samochodów, przede wszystkim dlatego, że pojawiły się karty płatnicze, a samochody stały się dobrem powszechnym. Do pracy tysiące kilometrów od domu to ludzie już setki lat temu podróżowali i to znacznie mniej wygodnie i szybko, bo nie było samolotów. Niepiśmienni chłopi dawali radę popłynąć do Brazylii czy Nowego Jorku, wcześniej docierając pociągiem do portu w Hamburgu, a nawet posłać rodzinie kasę bez możliwości korzystania z karty kredytowej, więc uwaga w kontekście niby szalonych zmian w możliwościach młodych jest ни при чем.




    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bi_scotti 19.09.19, 15:06
    Plyneli raz bez zadnej swiadomosci dokad plyna i co ich tam czeka. C'mon, wystarczy popatrzec na zdjecia tych, ktorzy przybyli do Kanady czy Stanow na przelomie XIX i XX wieku a i pozniej tez. Nie mozesz tego porownywac z wiedza, swiadomoscia, planowaniem i budowaniem wlasnego zycia przez tych, ktorzy majac tych 21 lat robia to dzis. Nie umniejszam wysilku przeszlych pokolen. Oni czesto nie mieli innego wyjscia badz podejmowali decyzje nie majac kompletnie rozeznania jakie beda tych decyzji consequences. Obecni mlodzi stoja nie tylko przed koniecznoscia podejmowania decyzji ale przede wszystkim maja bez porownania wiecej wiedzy o tym z czym sie wiaze kazdy wybor. Albowiem kazdy wybor jest jednoczesnie rezygnacja z innych wyborow. I to jest full maturity - swiadomosc takich ograniczen. Cheers.
    PS. W Europie ludzie czesto nie maja pelnej swiadomosci i wiedzy jak to wygladalo bycie "pioneer" - nie maja teraz choc teoretycznie moga miec, a gdy dziesiatki lat temu decydowali sie ruszac w droge nie mieli tym bardziej. Lots of stories …

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • iwoniaw 19.09.19, 15:11
    Przecież ja nie o tym piszę, kiedy i komu było ciężej, tylko że kiedyś - generalnie - dużo młodsi niż dzisiaj ludzie musieli podjąć i podejmowali powszechnie wszystkie obowiązki dorosłości. Bez względu na to, jaką mieli świadomość i jak bardzo ograniczone doświadczenie. Dziś ten okres realnego dzieciństwa się wydłuża, z różnych zresztą przyczyn, ale to jest fakt. Z czym w ogóle dyskutujesz i niby czemu mają służyć te wszystkie opowieści nie na temat?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • maly_fiolek 19.09.19, 12:51
    W przedszkolu mam 22 letnią mamę, bardzo mądra i sympatyczna kobieta, jesteśmy przyjaciółkami. Traktuję ją i jej wybory poważnie.
  • 45rtg 19.09.19, 12:52
    rasowaematka napisał(a):

    > Czy w obecnych czasach młodzi ludzie są tak wychowywani, że człowiek pełnoletni
    > od trzech lat, jest traktowany przez otoczenie jak smarkacz, który nie pojmuje
    > konsekwencji swoich wyborów? Z czego to wynika? Jak myślicie? Do przemyśleń sk

    Z zachowania tych ludzi. Obu płci. Zresztą kobiety nawet jakby są doroślejsze.
  • rasowaematka 19.09.19, 12:58
    A zachowanie jakie obserwujesz wynika twoim zdaniem z czego? Co takiego wydarzyło się na przestrzeni 20 lat, że takie opinie są o dorosłych ludziach?
  • simply_z 19.09.19, 13:00
    no ja tam nie wiem ale w wieku 21 lat bylam i czulam sie bardziej dzieckiembig_grin.
    Moze kwestia wychowania itp.
  • rasowaematka 19.09.19, 13:07
    Uważam, że jest to kwestia indywidualna. Są ludzie którzy nigdy nie dorastają. Nie mniej coś musiało się zmienić czy w wychowaniu, czy w ogólnym spojrzeniu ludzi na młodych dorosłych, że ocenia się wszystkich wg jednego szablonu.
  • simply_z 19.09.19, 13:42
    Po prostu czasy sie zmienily, kiedys wiekszosc ludzi zaraz po skonczeniu szkoly sredniej szla do pracy, zakladala rodzine i rodzila dzieci. Zreszta nawet na forum sporo jest pan w srednim wieku, ktore poznaly swojego przyszlego meza jeszcze w szkole sredniej. Dzisiaj wiekszosc osob idzie na studia, pozniej jedna praca, druga, zwiekszona mobilnosc, wyjazdy itd. automatycznie okres " dzieciecosci" sie wydluza.
  • nolus 19.09.19, 14:24
    simply_z napisała:

    > no ja tam nie wiem ale w wieku 21 lat bylam i czulam sie bardziej dzieckiembig_grin.
    > Moze kwestia wychowania itp.


    Hmm, a ja w sumie nie wiem.U mnie,tzn.w moim środowisku rowiesniczym był wyraźny podział - była grupa wychuchanych niuniusiow, zazwyczaj dzieci nauczycieli/pedagogów i potem grupy tych bardziej "przecietnych", ktorych rodzice wcześniej naklaniali do samodzielności i no raczej...poznawanie rzeczywistości bardziej na własną rękę , no i najgorsza grupa - tych pozostawionych samym sobie.I ta frakcja, która od początku miala nad soba "parasol" to faktycznie były dzieci, nawet jeśli nauczone samodzielności,zaradności, z praktycznymi umiejętnościami w pakiecie,itd. Ta frakcja, która musiała życie poznawać bardziej na własną rękę (nie mówię o patologii oczywiscie) była jednak trochę powazniejsza/mniej dziecinna,ale niektórym to się czkawką odbija(lo) po latach...

    Ja nie widzę problemu w tym, ze 21 - latka to totalny dzieciak - wystarczy spojrzeć na taką Julie Wieniawe, przecież to totalny dzieciuch. Albo taka Miley Cyrus - tak, wiem że show biznes to trochę inny świat, ale...kolejny przykład rozwydrzonej małolaty, ktira dorosła na pewno nie jest, nawet mimo obraczki i rozwodu na koncie.

    Problem wieku i dojrzałości ,która się tutaj porusza to chyba kwestia osobnicza - każdy ze swojego własnego podwórka pamięta rówieśników, którzy już w wieku nastoletnim byli bardziej poważni, obowiązkowi i często wręcz...starzy jak na swoj wiek 😉. I takie osoby faktycznie szybciej zaczynały poważna pracę, szybko zakładały rodziny,itd. I w tym samym środowisku były osoby typu "wieczne dziecko", dla których stabilizacja była czymś bardzo odległym i cechowal je raczej mało poważny stosunek do życia.

    Ja nie mam problemu z tym, ze 21- latka funkcjonuje jako dziecko - ma prawo nim być. A co do zasady - to każdy 23- latek jest dla mnie mlody, a ludzie po prostu...dorastaja/dojrzewaja w swoim tempie.Ale pewna niefrasobliwosc jest dla tak młodego wieku typowa 😜

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • 35wcieniu 19.09.19, 18:28
    "Ja nie widzę problemu w tym, ze 21 - latka to totalny dzieciak - wystarczy spojrzeć na taką Julie Wieniawe, przecież to totalny dzieciuch. Albo taka Miley Cyrus"

    Miley ma 27 lat.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • zla.m 21.09.19, 15:50
    simply_z napisała:

    > no ja tam nie wiem ale w wieku 21 lat bylam i czulam sie bardziej dzieckiembig_grin.

    Ja pamiętam, że mając lat 21 i decydując się na seks z mało znanym kolesiem (oczywiście bez jakiejś wielkiej miłości), myślałam też o tym, że w razie wpadki będę w stanie utrzymać siebie i dziecko sama. Nie była to zachwycająca perspektywa, ale byłam/czułam się na tyle dorosła i odpowiedzialna, żeby takie ryzyko przyjąć. Uważam, że to niezły miernik.



    --
    Ja tez sie boję chorych psychicznie nawet tych z ciężką depresją, bo nie wiadomo co im strzeli - zabija się albo zrobią krzywdę sobie i innym np. (...) spadną na kogoś skacząc z wiezowca. by bergamotka77
  • ajriszka 19.09.19, 13:13
    Tak, dla mnie 21 lat to jeszcze dziecko.
  • rasowaematka 19.09.19, 13:18
    A 39 lat to młoda dziewczyna?
  • ajriszka 19.09.19, 13:27
    Młoda dziewczyna to od 23 lat w górę - dzisiejszych czasach kiedy to dzieci są wychuchane i długo zależne pod każdym względem od rodzica. Sorry, że zburzyłam Twój punkt widzenia.
  • rasowaematka 19.09.19, 13:31
    Skąd wiesz jaki jest mój punkt widzenia?
  • ajriszka 19.09.19, 13:37
    Masz rację - nie wiem ale napisz proszę, z chęcią poczytam...
  • rasowaematka 19.09.19, 13:49
    I w ciągu 2 lat to dziecko magicznie dorasta. I tak dzieje się w każdym przypadku? Ciekawa teoria
  • ajriszka 19.09.19, 13:56
    Nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
  • rasowaematka 19.09.19, 15:27
    A muszę?
  • ajriszka 19.09.19, 16:47
    rasowaematka napisał(a):

    > A muszę?

    Umiem cierpliwie czekać smile))
  • bi_scotti 19.09.19, 14:00
    rasowaematka napisał(a):

    > I w ciągu 2 lat to dziecko magicznie dorasta.

    A coz w tym magicznego? Popatrz na tygodniowe baby vs. 2letni toddler - zobacz ile zmian zachodzi przez 2 lata! Popatrz na 11latke, ktora sie jeszcze czesto bawi lalkami i na 13latke, ktora ma period, za soba pierwsze "powazne" zakochanie i jest swiadoma swoich pogladow politycznych smile 2 lata to epoka … w kazdym wieku wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • rasowaematka 19.09.19, 15:20
    Wmawiają sobie to dalej. Cheers
  • kk345 19.09.19, 17:25
    >2 lata to epoka … w kazdym wieku
    Szczególnie między 41 a 43, albo 56 a 58big_grin
  • zona_glusia 19.09.19, 17:46
    rasowaematka napisał(a):

    > I w ciągu 2 lat to dziecko magicznie dorasta.
    Tak smile bo około 20 - 24 roku życia płaty czołowe mózgu (odpowiedzialne za planowanie, ocenę sytuacji i konsekwencji) przyjmują kształt taki jak u "dorosłych".
  • rasowaematka 19.09.19, 18:36
    To u niektórych nigdy nie przyjmują ostatecznego kształtu, bądź nie ma to ŻADNEGO znaczenia. Charakter człowieka jest wypadkową różnych czynników.
  • aga_mon_ber 19.09.19, 13:57
    rasowaematka napisał(a):

    > A 39 lat to młoda dziewczyna?



    To już nie dziewczyna, tylko kobieta...
  • rasowaematka 19.09.19, 15:45
    Dojrzała kobieta.
  • noemi29 19.09.19, 13:20
    W wieku 21 od roku byłam już mężatką, z własnym mieszkaniem. Sama ogarniam wszystkie "dorosłe" sprawy,a mimo to, jak otwierałam drzwi np. pracownikowi spółdzielni, to prosił rodziców 😆Do tego na każdym kroku zdziwienie, ze w tym wieku wyszłam za mąż, nie bedac do tego przymuszona ciążą.
  • rasowaematka 19.09.19, 16:06
    Witaj siostro.
  • jak_matrioszka 19.09.19, 13:26
    Tu kiedyś był watek, w którym zmieszano z błotem rodzica, który chciał wyjechać bez swojego chyba 24-letniego, bezradnego jak niemowle dzieciatka. Dla mnie to sie zaczyna gdzieś koło szkoły średniej, jak licealista nie jest wystarczajaco rozgarniety żeby sobie ołówek i gumke do szkoły kupić. Gdzie sie kończy to nie wiem, bo dziś przeczytałam o na oko 50-letnim panu, który wybrał sie w samodzielna podróż autem i nie ogarnał kwestii zużycia paliwa i chyba numeru do mamy zapomniał, w zwiazku z czym ze łzami w oczach zbierał na powrót do domu po Lidlem big_grin
  • rasowaematka 19.09.19, 13:32
    A wątek o pizzy na wycieczce jest podsumowaniem takiego podejścia wg mnie.
  • tt-tka 19.09.19, 13:36
    jak_matrioszka napisała:

    > Tu kiedyś był watek, w którym zmieszano z błotem rodzica, który chciał wyjechać
    > bez swojego chyba 24-letniego, bezradnego jak niemowle dzieciatka.

    O mamusiu, serio ? big_grin
    Rzuci ktos linka, albo choc tytul podpowie ? Pliiiiz.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • qwirkle 19.09.19, 13:52
    Tytuł watku: 'moralny dylemat'
  • jak_matrioszka 19.09.19, 13:56
    Żałuje, ale ani watkodajki ani tytułu nie pamietam sad Wtórna sierotka zdobyła serca forum, a wyrodny ojciec został wyklety tongue_out
  • tt-tka 19.09.19, 14:22
    jak_matrioszka napisała:

    > Żałuje, ale ani watkodajki ani tytułu nie pamietam sad Wtórna sierotka zdobyła s
    > erca forum, a wyrodny ojciec został wyklety tongue_out


    Ja tez zaluje tongue_out, moze kto inny sobie przypomni ?
    probowalam sama poszukac, ale na razie bez efektow

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • daniela34 19.09.19, 18:53
    To chyba chodzi o wątek "sprawa dla ematki" nanokogirl
  • panna.jezowa 19.09.19, 19:38
    Ttktko, naści:
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167067755,167067755,_sprawa_dla_e_matki_.html
  • panna.jezowa 19.09.19, 19:38
    Przepraszam najmocniej za błąd w nicku!
  • tt-tka 19.09.19, 19:43
    panna.jezowa napisał(a):

    > Ttktko, naści:
    > forum.gazeta.pl/forum/w,567,167067755,167067755,_sprawa_dla_e_matki_.html

    Och, wielkie dzieki ! Mam lekture na wieczor

    PS nie przepraszaj, bladzic jest rzecza ludzka, i tak sie domyslilam, ze to do mnie smile


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 19.09.19, 19:44
    Danieli tez dziekuje !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • daniela34 19.09.19, 20:08
    smile
  • olena.s 21.09.19, 17:24
    Nie, to się zaczyna o wiele wcześniej. Może wtedy, kiedy zmuszamy przedszkolaka do noszenia zielonego, kiedy my chcemy niebieskie?
    Generalnie uważam, że dziecko musi uczyć się życia i odpowiedzialności na własnej skórze. Rodzic może w tym pomagać na wiele sposobów, jasne. Ale dziecko albo tę drogę rosnącej samodzielności i coraz większej odpowiedzialności z tym związanej musi przejść samodzielnie.
  • milva24 19.09.19, 13:32
    Myślę, ze wynika to z ogólnego dobrobytu, od którego się trochę ludziom w tyłkach poprzewracało. Ale lepiej w tę stronę niż od wczesnego nastolatka wymagać dojrzałości.
  • taki-sobie-nick 19.09.19, 23:26
    Jak wczesnego, jakiego stopnia dojrzałości. Jeśli pójdziemy w tę stronę ,to ludzie zaczną z czasem dorastać pod pięćdziesiątkę.
  • milva24 21.09.19, 16:51
    Moja matka w wieku 16 lat zaczęła pracować. Chciała się uczyć ale dziadków nie było stać. Albo ciotka, która mając lat 21 prawie umarła przy porodzie drugiego dziecka. Wszystko pod koniec lat 60 ubiegłego wieku.
  • heca7 19.09.19, 13:41
    Widziałam ten artykuł na Pudelku. Abstrahując już od tego czy panna 21 letnia to dziecko chciałam tylko powiedzieć, że sprawca tej ciąży wygląda jak mój 14 letni syn wink Ona bardziej poważnie ale jego będą brali za starszego brata jak z wózkiem pójdzie na spacer wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • rasowaematka 19.09.19, 13:50
    Pewnie tak, ale to już kwestia podejścia do tego w odpowiedni sposób.
  • australijka 19.09.19, 13:54
    Ha, dzięki Wam poznałam nowych ludzi. Nie wiedziałam o ich istnieniu. Dziś trzydziestolatki jak dwudziestolatki. Wszystko przez wydłużony czas nauki. Ja rocznik 1954 i podstawówkę kończyły bywało dziewczyny 18-letnie. Edukacja była zakończona, małżeństwo, dzieci, rodzina. Oczywiście nie generalizuję ale na studia szło z mojej klasy może 5 osób. Reszta jakaś tam zawodówka czy technikum ale takie, by zawód pozwolił się utrzymać. Studia tez konkretne. Teraz tych uczelni, kierunków dziwacznych, filie filii w co drugim mieście. Wszyscy studiują do 30-tki a potem bidę klepią, bo nikt nie zatrudnia absolwentów absurdalnych kierunków. A skoro pani Skrzynecka, Dowbor czy Figura to Kasie a nie Katarzyny to i taka młoda dziewczyna jak dziecko. Teraz wolna wola, wolny związek i jak się nie spodoba to rozejdą się na cztery strony świata. Oczywiście w przyjaźni i wspierając się do końca życia. A i dziecko kochając i wychowując z Krakowa i Makowa. Takie czasy.
  • simply_z 19.09.19, 14:09
    bzdura, teraz ludzie koncza rozmaite kierunki i zatrudnienie (poki co) znajduja. Jest duzo wieksza elastycznosc pod tym wzgledem niz kiedys. Malo kto siedzi w jednym zakladzie pracy do emerytury,
  • nolus 19.09.19, 14:37
    Australijka...Typowy przykład przepaści pokoleniowej. Tylko potwierdzasz, ze ludzie powinni się obracać glownie w gronie osób w podobnym sobie wieku/swoich rówieśników, z ewentualnym odchylem typu "5 lat młodszy albo starszy", bo inaczej to ciężko 😛. Sposób myślenia jak z wiochy zabitej dechami , gdzie psy ()() szczekaja...No chyba, ze to żarcik taki.

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • australijka 19.09.19, 14:48
    Dziecko ależ Ty jesteś hm prostolinijna. Wiocha zabita dechami, psy dupami szczekają. No gratulacje. Ja przykładem przepaści pokoleniowej? Zapytaj moich asystentów i pacjentów. Widzę, że to Ty obracasz się w takich klimatach, skoro takie doświadczenia miewasz. Żarcik taki.
  • simply_z 19.09.19, 15:16
    tak myslalam, wielka pani doktor. Wam nadal sie wydaje, ze jestes bogami,a nikt inny poza wami nie uczyl sie, nie studiowal, ba liczyc nie umie. Moze juz czas przejsc na emeryture? 65 lat..
  • nolus 19.09.19, 15:57
    simply_z napisała:

    > tak myslalam, wielka pani doktor. Wam nadal sie wydaje, ze jestes bogami,a nikt
    > inny poza wami nie uczyl sie, nie studiowal, ba liczyc nie umie. Moze juz czas
    > przejsc na emeryture? 65 lat..

    Hahaha, też miałam takie przeczucie - zawód naprawdę nietrudny do odgadniecia 😉. Ale pochodzac z niedużego miasta z matką w podobnym wieku doskonale znam te klimaty - Pani doktor, której wszyscy powinni się w pas klaniac i to jeszcze w przychodni, w której "wszyscy" się znają.


    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • rasowaematka 19.09.19, 16:04
    Takie przekonanie o własnej zj....sci znamienne jest dla ludzi którym mimo wszystko udało się zrobić karierę, wyrwali się że swojego zaścianka i teraz są kimś. Że szkodą dla społeczności z której wyszli.
  • australijka 19.09.19, 14:42
    Według Work Service 48% Polaków nie pracuje na stanowisku zgodnym z wykształceniem a najbardziej poszukiwani na rynku pracy są ... kierowcy, spawacze, krawcy, kucharze, kelnerzy. Do tego studiów kończyć nie trzeba. A płace? Też poniżej oczekiwań jakie ma ktoś z wyższym wykształceniem. Oczywiście, że zmieniają pracę. Albo za nich decyduje pan szef wysysający jak cytrynę i wypluwający jak pestkę. A ileż tych kursów, dokształtów, stopni zdobywają. Ciągła zmiana miejsca pracy to nie wolność i elastyczność a przyziemna konieczność. Nie daje się rady finansowo . I można udawać, że pracuje się dla przyjemności i własnego rozwoju ale jeść coś trzeba i mieszkać gdzieś trzeba. A jeszcze gdy są dzieci i tez od małego pińcet plus zajęć dodatkowych. Ale co ja tam wiem. Zarabiam ponad 100 zł za godzinę. Za dyżur świąteczny czyli 24 godziny łatwo policzyć. I siedziałam w jednym szpitalu do emerytury a i nadal trochę wypełniam braki.
  • simply_z 19.09.19, 15:20
    co ty pitolisz. Lekarze niby sie nie szkola? a i tak wiele zalezy od specjalnosci. Wiekszosc radzi sobie przecietnie, porownujac z innymi zawodami i kierunkami studiow ( tak przez ciebie pewnie pogardzanymi). Mam dobra prace, niezle wyksztalcenie, nie musze uzerac sie z pacjentami, wdychac czyis smrodow czy zastanawiac sie kiedy oskarza mnie o spowodowanie jakiegos bledu. Przyjemnosc..jasneeee, zwlaszcza patrzac na nasza sluzbe zdrowia i chory system.
  • umi 19.09.19, 15:30
    Na chwile sie Wam wtrące wink Dla kazdego przyjemne i latwe jest to, w czym jest dobry. A jak wiadomo, kazdy ma inne umiejetnosci i jest dobry w czyms innym. Dlatego opinie o łatwosci czy trudnosci jednego zawodu w porownaniu z drugim sa zbyt subiektywne, zeby sie nimi kierowac jako obiektywne dla kazdego. Jak ktos ma talent czy to z medycyny, czy informatyczny/ matematyczny/ jezykowy/ jakikolwiek inny i siedzi x lat w zawodzie, to to tez bedzie dla niego zawod latwy i przyjemny. I nie bedzie stresujacy, nawet jesli dla innych jest. Posiadanie takich, cyz innych predyspozycji zmienia punkt siedzienia, a wtedy i punkt widzenia jest inny.
  • anorektycznazdzira 19.09.19, 14:02
    W jakich obecnych czasach. Zawsze tak byli traktowani. Ludzie lat 40 czy 50 właściwie nigdy nie analizują co przeżył i co wie o życiu 20-latek, zamiast tego zakładają, że wie mało. W wielu wypadkach się nie mylą tongue_out kwestia na ile są dyplomatyczni czy może raczej chamowaci.


    --
    zasady są po to, by je zobojętniać
  • ur-nammu 19.09.19, 14:17
    rasowaematka: Czy w obecnych czasach młodzi ludzie są tak wychowywani, że ... Do przemyśleń skłoniła mnie mało lotna lektura artykułu pudelka

    Pudelek jako źródło przemyśleń o kondycji społeczeństwa (w obecnych czasach młodzi ludzie). O, to niewątpliwie przejaw wielkiej dojrzałości i mądrości.
    A może dla odmiany zamieścisz jakieś przemyślenia po bliżej niezidentyfikowanym artykule we Wróżce?
  • alpepe 19.09.19, 14:59
    Pudelek jest świetnym źródłem przemyśleń o kondycji społeczeństwa, moim skromnym zdaniem.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ur-nammu 19.09.19, 15:18
    alpepe: Pudelek jest świetnym źródłem przemyśleń o kondycji społeczeństwa, moim skromnym zdaniem.

    Pudelek. Sensacja. Plotka. Komentarz – cóż, każdy ma źródła na swoją miarę. Dobrze, że twoje zdanie jest takie skromne.
  • rasowaematka 19.09.19, 15:25
    Za to twoje zdanie bardzo wiele wnosi do dyskusji. Nie na temat, czytanie ze zrozumieniem leży, siadaj pała!
  • rasowaematka 19.09.19, 15:16
    Ludzie o szerokich horyzontach są skłonni do refleksji odnosząc się do różnych źródeł. Choć przyznam, nie wiem co to ta wróżka z dużej litery. Ty najwyraźniej zakładasz że każdy wie.
  • ur-nammu 19.09.19, 15:47
    rasowaematka: Ludzie o szerokich horyzontach są skłonni do refleksji odnosząc się do różnych źródeł.

    Tak, tak, a najchętniej odnoszą się do plotkarskich pisemek, pozwalając sobie na ich podstawie na niedorzeczne uogólnienia. Właśnie na tym polegają ich „szerokie” horyzonty.


    rasowaematka: nie wiem co to ta wróżka z dużej litery

    Wróżka to inne pisemko, ale też dla głuptasów. Możliwe, że coś w nim dla siebie znajdziesz.


    rasowaematka: Ty najwyraźniej zakładasz że każdy wie.

    Nie, naiwna istoto. Zakładam, że prawie każdy użytkownik forum ma wyszukiwarkę i potrafi z niej skorzystać. Jak jednak widać na twoim przykładzie, nie każdy odpowiada tym minimalistycznym oczekiwaniom.
  • rasowaematka 19.09.19, 15:58
    Już masz czy jeszcze się musisz podjarac? W temacie dyskusji nadal nic.
  • ur-nammu 19.09.19, 16:20
    rasowaematka: W temacie dyskusji nadal nic.

    Temat dyskusji w tym wątku jest tak durny, że bardzo źle świadczy o intelekcie założycielki. Nie interesuje mnie dyskusja na durny temat, ale czasami lubię sobie zadrwić z osób, które takie głupoty prezentują jako swoje „głębokie” przemyślenia. Jaki umysł, takie przemyślenia.

    Bez odbioru, wieczne dziecię.
  • rasowaematka 19.09.19, 17:03
    Ptaszyna zbanowali cię pod starym nickiem? Ta błyskotliwość, ten dowcip, ta ironia!
  • ferra 19.09.19, 14:29
    Dlaczego w tytule napisałaś tylko "dziewczyna" ? Wiek 21 lat to raczej małe doświadczenie życiowe - przede wszystkim (z wyjątkami)
    Z obserwacji w realnym życiu, a także na tymże forum smile -to ilu waszych ex-ów było/jest do teraz na co dzień odpowiedzialnych chociażby za własne dzieci?
  • rasowaematka 19.09.19, 15:55
    Otóż to. I pewnie od dawna nie mają 21 lat. Dlatego dziwi mnie takie szufladkowanie ludzi 21 lat- nieodpowiedzialny gówniarz, 35 o to dojrzały odpowiedzialny człowiek. Mało tego, wątki o licealistach, którzy śmieli sobie pizzę zamówić, jak to tak, bez konsultacji z mamunia i dlaczego wychowawca zezwolił, o spacerze w deszczu koni z ósmej klasy i pretensjach do wuefisty, bo zmokli. Omatkoschoromcurkom. Potem wyrastają takie wymoczki, co to do 30 są cali mamusi. Ale nie wszyscy mają problem z dorastaniem, są osoby odpowiedzialne już od młodych lat, samodzielne i ogarnięte. Szokują mnie komentarze jakoby p. Przybysz rujnowała sobie życie i życie rodzinne to dopiero tak 35+ Na to nie ma reguły
  • umi 19.09.19, 15:01
    Jak dla mnie duzo mniej problemow byloby, gdyby kilka kluczowych kwestii (w tym dowod osobisty i prawo jazdy) dostepnych bylo od 21 lat. Od dawna zreszta tak uwazam suspicious
    Najwiecej wypadkow powoduja małolaty dopiero co puszczone za kółko, durne, niekontrolowane wpadki i tragedie typu - "za co ja sie utrzymam, jak sie bede uczyc z dzieckiem, mamo, tato pooomooocyyy!" tez sa domena raczej mlodszej grupy wiekowej. Takze tego... dla mnie 21- to dzieciak. 21+ moze juz nie, bo ile mozna. Ale na pewno 18-latkowi do realnej doroslosci sporo brakuje.
  • 35wcieniu 19.09.19, 17:42
    "Najwiecej wypadkow powoduja małolaty dopiero co puszczone za kółko"

    Bo mają najmniejsze doświadczenie, to nie od wieku zależy.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tairo 19.09.19, 18:20
    Owszem, od wieku też zależy.
    Nowi kierowcy, którzy zaczęli jeździć w wieku 25+ powodują zauważalnie mniej wypadków.
  • 35wcieniu 19.09.19, 18:23
    Bo jest ich mniej.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • tairo 19.09.19, 18:56
    PROCENTOWO.
  • jezdem-mondry 19.09.19, 18:26
    35wcieniu napisał(a):
    > Bo mają najmniejsze doświadczenie, to nie od wieku zależy.
    >

    Zależy od wieku.
    Czterdziestolatek raczej nie będzie się popisywał przed dziewczyną czy kolegami rajdową jazdą.
  • princy-mincy 19.09.19, 15:15
    Wiek 18 lat został arbitralnie uznany w PL za dorosłość, choc z dojrzałością spoleczną nie ma on wiele wspolnego.
    Podobno dojrzałość spoleczną osiąga się pomiędzy 25 a 30 rż.
  • afro.ninja 19.09.19, 15:23
    Bardzo dobry czas na dziecko.
  • 71tosia 19.09.19, 17:31
    bo? Na dziecko najlepszy czas na dziecko jest wtedy gdy się je chce mieć. 21 latka zwykle nie chce być jeszcze matka, i ja to rozumiem.
  • rasowaematka 19.09.19, 18:38
    I to jest clue tej dyskusji. Trzeba być gotowym. Niektórzy i po 50 nie są gotowi i nigdy nie będą.
  • mauricella 19.09.19, 17:47
    Dla mnie zawsze to bylo proste.
    Koncze 18 lat jestem odpowiedzialna za swoje wybory w 100% i ich konsekwencje.
    Jezeli nie mam mozliwosci jednoczesnej nauki i pracy aby sie utrzymac to jest to OBOPOLNA umowa jakiej wysokosci “dotacje” bede dostawala z domu.
    Oraz , ze skoro jest to moj dom to jestem za niego wspolodpowiedzialna, bo mam skonczone 18 lat.
    Z zaznaczeniem, ze sa one z obu stron rodziny DOBROWOLNE. Odnosilam sie do nich zawsze z szacunkiem i wdziecznoscia. Im bardziej szanowalam, tym wiecej dostawalam.
    Te proste prawdy przekazala mi babcia, kiedy mialam chyba z 8 lat. Nic nie stracily na aktualnosci.
    Natomiast znam przypadki kiedy chec samostanowienia jest na poziomie 40 lat a chec ponoszenia konsekwencji i finansowania tychze jest na poziomie 14 lat.
    Nastepuje wtedy przyspieszony proces dojrzewania kiedy rodzice przypomna, ze jednak niekoniecznie beda utrzymywac ponad koniecznosc prawna.
    Dobrze by bylo, zeby w/w informacje przekazywac dziecku jak najwczesniej. Ile z tego uslyszy, uwierzy i, jak to ladnie mowia, “zinternalizuje” to juz sprawa tej mlodej osoby.
  • 35wcieniu 19.09.19, 18:25
    "Z zaznaczeniem, ze sa one z obu stron rodziny DOBROWOLNE."

    Ale kto "one"?

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mauricella 19.09.19, 19:47
    sorry ucieklo mi zdanie - swiadczenia finansowe - sa dawane i przyjmowane dobrowolnie.
  • mgla_jedwabna 19.09.19, 18:27
    Jeśli sytuacja ma miejsce w tramwaju, to każda kobieta poniżej 50 jest "gwniarą" o ile w pobliżu znajduje się leniwa, bezczelna i roszczeniowa "starsza osoba" w sędziwym wieku lat 55. Ta sama kobieta już dziesięć lat wcześniej słyszała, że jest STARĄ panną. Czegoś nie rozumiesz?
  • rasowaematka 19.09.19, 18:41
    I wszystko jasne😁
  • iwoniaw 19.09.19, 20:02
    Faktycznie big_grin big_grin big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • anorektycznazdzira 20.09.19, 07:58
    Dokładnie tak big_grin

    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • yva-na 20.09.19, 22:35
    Kobiety KOBIETĄ wink zgotowały tel los :p
  • double-facepalm 21.09.19, 12:55
    Jeśli piszesz p, nawet małe przed nazwiskiem, to ludziom może kojarzyć się z ponad dekadę starsza wokalistka Sistars, Pauliną (o niej było w kontekście aborcji przy niemożności kupna większego mieszkania).. sorry ale o jakiejś młodziutkiej insta-efemerydzie ematki w większości nie slyszaly, nawet od córek nastolatek.
  • kropka_kom 21.09.19, 22:36
    moja znajoma chodzi na zakupy ubraniowe z synamj lat 26 i 21 a z tym młodszym po lekarzach jeśli trzeba...no cóż ...
  • taki-sobie-nick 21.09.19, 22:43
    Sami nie umieli?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka