Dodaj do ulubionych

brzydkie plotki

20.09.19, 10:42
Dzień dobry.

Przyszła pora, że i mnie dopadły problemy, z którymi sobie nie radzę.
Dziecko lat 14 - pierwsza klasa LO w ogromnym zespole szkół (1500 dzieci). Nic nikomu nie zrobiło (wiem, bo mamy bardzo dobry kontakt), udziela się społecznie, wolontariat i te sprawy.
W nowej szkole pojawia się bardzo brzydka plotka (z podtekstem seksualnym) na temat dziecka. Informują o tym koledzy z innych klas. Dziecko przeżywa, dzieli się rozterkami z matką. Nie wiadomo kto był inicjatorem plotki, ale można się domyślać, że to zemsta za odrzucenie "chodzenia" (dziecko nie chce się z nikim wiązać na tym etapie życia nawet na tzw. 2 tygodnie, bo twierdzi, że to bez sensu, chce się skupić na nauce i hobby, a z osobami płci przeciwnej - żyć maksymalnie w wielkiej przyjaźni).
Dziecko ma duże wsparcie swoich przyjaciół, którzy je znają i w głupie plotki nie wierzą, ale i tak się przejmuje (w końcu ma dopiero 14 lat).
Co robi ematka?
1. Mówi dziecko, żeby się nie przejmowało plotkami głupich ludzi, bo i tak nie ma na nie wpływu.
2. Interweniuje w szkole i żąda znalezienia osoby (osób) rozpowszechniającej plotkę (nie wiadomo kto zaczął). (dziecko się obawia, że to przyniesie odwrotny skutek).
3. Szuka na własną rękę sprawcy zniesławienia i idzie do sądu z art. 212 kk?
4. Inne (jakie?).
Edytor zaawansowany
  • kura17 20.09.19, 10:55
    a jaki zakres i zywotnosc ma ta plotka? bo moze juz wszyscy o niej zapomnieli?


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • antonina.n 20.09.19, 10:56
    Wiele zależy od sytuacji. Od tego co to za plotka, jaką skalę ma rozpowszechnianie i jak bardzo plotka zaczyna uprzykrzać życie.

    Bo np, jeśli plotka głosi, że dziecko jest homoseksualne, a nie jest, to tłumacze dziecku, że szkoda życia na przejmowanie się. Cieszę się, że dziecko ma super wspierających przyjaciół i staram się, by się nie przejmowało idiotami.

    Ale jeśli ta plotka jest innego kalibru- zmyślaniem historii z erotycznym podtekstem, psucie opinii itd, to zaczynam sprawę traktować jak stalking, na poważnie. Jednak wszystkie ruchy - za zgodą dziecia, bo to ono będzie się mierzyć w szkole ze skutkami wszystkich działań.
  • luska1973 20.09.19, 11:24
    Jest to dokładnie psucie opinii na podstawie zmyślonej historii. Nie wiadomo dokładnie jaki plotka ma zasięg, bo trudno się dopytywać po wszystkich klasach. Dziecko nie dotarło na razie do żadnych treści pisanych. Są to tzw. "przekazy ustne" ale są.
    Chciałam iść do szkoły, bo dyrekcja i kadra wyglądają w porządku, ale poza słowem nie mam żadnych dowodów - kto to rozpowszechnia. Dziecko się boi, że jak zacznę drążyć, to nawet osoby, które nie słyszały tej historii w końcu o niej usłyszą.
    Historia jest całkowicie zmyślona. Zawsze wiadomo - gdzie i z kim przebywa dziecko. Nie chodzi na żadne imprezy bez opieki dorosłych lub w grupie swoich przyjaciół. Nigdy nie przejawiało zachować, które mogłyby w jakikolwiek sposób sugerować tworzenie takich historii (strój, sposób bycia itd).
  • memphis90 22.09.19, 10:18
    Ej no, ale naprawdę cała szkoła żyje plotką o jednym pierwszaku...? Ja wiem, że to może się tak wydawać, ale zapewne tak NIE jest. Jako pierwszak padlam ofiarą podobnej historii (łącznie z niepochlebnymi napisami na ścianie na mój temat) , ale szybko przekonałam się, że bawi to kilka osób, które i tak mnie nie lubią (konkretnie była to jedna dziewczyna, która nie lubiła mnie od czasów drużyny zuchowej w podstawówce i w szkole średniej najwyraźniej niewiele zmadrzala) , osoby, z którymi jestem w przyjaźni w to nie wierzą, a większości jest to kompletnie obojętne. Znałam "sprawcę" i mogłam rozdmuchac sprawę, ale po prostu olalam i szybko ucichlo.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • black.emma 20.09.19, 10:57
    Chyba jednak mówię, żeby się nie przejmowało, zwłaszcza jak ma wsparcie przyjaciół. Chyba lepiej nie rozdmuchiwać sprawy.
  • kropkacom 20.09.19, 11:01
    Zależy od kalibru, ale raczej mówię aby się nie przejmowało. Ciesze się, że ma wsparcie.
  • nangaparbat3 20.09.19, 11:18
    jezdeś ...uj

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • jezdem-mondry 20.09.19, 11:24
    nangaparbat3 napisała:
    > jezdeś ...uj
    >


    Mów mi: wuju.
  • nangaparbat3 20.09.19, 11:56
    Dobre big_grin


    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • nangaparbat3 20.09.19, 11:24
    1, z tym że podkreślam, ze przyjaciele nie wierzą i wspierają.
    Inicjatora będzie Ci trudno znaleźć, możesz popełnić pomyłkę, to zbyt ryzykowne.
    Robienie afery w szkole może się obrócić przeciwko córce, jeszcze bardziej nagłośnić potwarz, przyczepić Ci etykietkę roszczeniowej matki.
    Bardzo, bardzo współczuję, ale w wypadku plotek czas i ignorowanie są chyba najlepszym lekarstwem, obok przyjaciół i bliskich, oczywiście.
    Jeszcze pewnie starałbym się wypełnić córce czas czymś niezwiązanym ze szkołą, jakiś wyjazd na weekend (może z tymi wiernymi przyjaciółmi?), dobra komedi w kinie, rower.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • rulsanka 20.09.19, 11:34
    Spróbowałabym zmienić szkołę, molochy są złe.
  • luska1973 20.09.19, 11:43
    To była pierwsza rzecz, która mi przyszła do głowy, ale dziecko ma tam przyjaciół, a poza tym twierdzi, że w innej szkole też są osoby, które mogą te plotki powtarzać sad
  • gryzelda71 20.09.19, 11:49
    3 tydzień w nowej szkole i juz powstała plotka która obiegła moloch i jest zagrożenie ze do innych szkół dotrze? Tłumacz dzieciakowi i na razie nie pędź do dyrekcji, może zdechnie jak większość plotek. Córka ma przyjaciół i ciebie wiec nie ma dramatu póki co. Obserwuj.
  • nangaparbat3 20.09.19, 11:54
    >>> 3 tydzień w nowej szkole i juz powstała plotka która obiegła moloch i jest zagrożenie ze do innych szkół dotrze?

    Sieć.
    Dzieci nie mają azylu. Gdzie by nie pojechały, dokąd nie poszły, tkwią w niej.
    Nie mam pomysłu, co z tym robić.

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • gryzelda71 20.09.19, 12:02
    Ja wiem,że sieć, ale żeby tak szybko i taki zasięg? U moich dzieci jednak aż tak to nie działa.
  • misterni 20.09.19, 17:16
    Plotka, zwłaszcza w dużych skupiskach ludzi, rozpowszechnia się błyskawicznie.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • luska1973 20.09.19, 12:04
    Dzieci z podstawówki rozeszły się po różnych szkołach, a nie ma ich wiele do wyboru, stąd obawy dziecka.
    Z jednej strony też uważam żeby czekać, a z drugiej coś mnie trafia, że ktoś bezkarnie rzuca takie brzydkie oszczerstwa i psuje niewinnemu dziecku reputację sad
    Z trzeciej strony - interwencja może jeszcze temat nasilić i dać pomawiającemu satysfakcję, że dziecko aż tak się przejmuje.
    Z czwartej - nigdy nie mamy wpływu na to, co ludzie o nas mówią, a jak widać - społeczeństwo staje się podłe coraz bardziej. W dorosłym życiu dziecko nie będzie w stanie zakładać wszystkim wrogom spraw w sądzie, więc może się trzeba przyzwyczajać do takich rzeczy???
  • agonyaunt 22.09.19, 01:05
    Z piątej - masz nadwrażliwe dziecko, a sama chyba lekkie skłonności do histerii. Może skupcie się obie na tym, żeby córkę wzmocnić, żeby zamiast przeżywać umiała wyśmiać albo olać. No i sama też trochę przystopuj, przecież nie będziesz się jej rzucać na odsiecz do trzydziestki.
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 11:50
    "zawsze najgłosniej wyzywa kobiete od dziwek ten jeden facet, ktoremu akurat odmówiła. "

    jesli to jest ten trop, to trzeba isc do "źródla" plotki i - najlepiej w obecnosci rodziców - porozmawiac. wytłumaczyc ze tak sie nie przyjmuje odmowy i że nie mozna tak reagowac, bo to jest przemoc seksualna (tak, to jest przemoc seksualna, bo to zastraszanie - "trzeba sie było zgodzic, to nic by sie nie działo"). przyjaciół zaangażowac do wyciszania plotki, nie na siłę, ale żeby za kazdym razem jak cos usłyszą mowili krotko "bzdura".
    i trzeba działac szybko. bo to sie lubi roznosic szeroko...




    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • luska1973 20.09.19, 12:09
    Sęk w tym, że tych źródeł może być kilka. Dziecko jest jakby to powiedzieć - ładne i kilku osobom zaproponowało "tylko" przyjaźń. Nie mamy pewności kto zaczął. Miałam pomysł, żeby napisać do "podejrzanych" z nadzieją, że ktoś się wysypie, ale to też może eskalować temat.
    Dziecko się boi właśnie tego zasięgu. Sytuacja patowa sad
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 13:13
    A czy te osoby to z klasy? Bo mozna by zrobic pogadanke w klasie na wychowawczej. W rownoleglych klasach tez.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • luska1973 20.09.19, 13:22
    Nie z klasy.
  • gryzelda71 20.09.19, 13:30
    A czy ta plotka zatacza coraz szersze kręgi? Nie wiem co dnia jakieś nowe informacje córka dostarcza?
  • luska1973 20.09.19, 13:36
    Córka nie dopytuje. Ja monitoruję czy nikt jej nie dokucza na ten temat np. w szatni.
    Ustaliłyśmy, że nie będziemy eskalować, ale jeśli temat się nasili, albo pojawią się zaczepki - będziemy działać.
  • gryzelda71 20.09.19, 13:42
    Jak to w szatni obserwujesz?
  • luska1973 20.09.19, 13:51
    Mam dostać info od córki i natychmiast jadę do szkoły
  • gryzelda71 20.09.19, 13:54
    Bo zabrzmiało to jakbyś w szatki jej towarzyszyła.
    No to skoro własciwie nic się dalej nie dziej to żyć dalej.
  • luska1973 20.09.19, 14:01
    Taki mamy zamiar. Chciałam się poradzić bardziej w obawie czy żyć dalej nie będzie się za jakiś czas równało "brak możliwości życia", a wtedy byście mi powiedziały, że trzeba było działać od razu ...
  • gryzelda71 20.09.19, 14:09
    Plotkę ktoś wymyslił. Plotka poszła i za chwilę zdechnie(tak to wyglada). I tyle.
  • kropkacom 20.09.19, 12:05
    Jednak w każdej plotce jest ziarno prawdy...
  • jezdem-mondry 20.09.19, 12:09
    kropkacom napisała:
    > Jednak w każdej plotce jest ziarno prawdy...

    Ano.
  • ira_08 20.09.19, 16:56
    Jprdl. Czyli, jak ktoś powie, że twoja córka się puszcza, to gdzie to ziarno prawdy? Albo, jak ktoś powie, że twój mąż kradnie w pracy? Albo ktoś mu doniesie, że go zdradzasz z listonoszem?

    Przysłowie mówi o tym, że w każdej LEGENDZIE jest ziarno prawdy. Nie w plotce.
  • misterni 20.09.19, 17:26
    kropkacom napisała:

    Jednak w każdej plotce jest ziarno prawdy...


    Powiedziała, co wiedziała. Pozostaje życzyć, żeby twoje dzieci stały się ofiarami plotek. Zobaczymy, jak wtedy będziesz śpiewała.




    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • kachaa17 20.09.19, 19:13
    W taki sposób to można wszystko wcisnąć. O mnie ktoś kiedyś na ścianie budynku napisał śniegiem: Kaśka to ku... Nie mam pojęcia do dzisiaj kto to zrobił i dlaczego. Byłam wtedy w podstawówce i nawet się jeszcze nie całowałam nie mówiąc już o seksie a ktoś zrobił że mnie kur...ę.
  • liberica1 20.09.19, 19:15
    Bez kitu. Nie spodziewałam się po tobie tego.
    Ziarnem prawdy może być to, że zna chłopaka. Wielkie ziarno. Jak cholera. Następnym razem jak tobie na forum zaczną dopierdzielac całe forum powinno solidarnie wesprzeć hejtujących mówiąc, że w każdym komentarzu jest ziarno prawdy.
  • m_incubo 22.09.19, 10:02
    A ja się spodziewałam. Pasuje do reszty światopoglądu.
  • anorektycznazdzira 20.09.19, 20:15
    i ty też jesteś luj
    albo lujowa

    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • aga_mon_ber 22.09.19, 07:50
    Nieprawda.
  • kryzys_wieku_sredniego 20.09.19, 12:16
    A to zależy jaka plotka, bo typu:
    "Kaśka daje dupy" może spowodować chamskie zaczepki do gwałtu włącznie, bo dala Olkowi więc czemu nie chłopakowi który z nią chodzi rok później z zamiarem uprawiania seksu.
    Jak plotka, że lubi dziewczyny i jest less, to olać, bo przecież widać że się nie interesuje.
  • kryzys_wieku_sredniego 20.09.19, 12:19
    Proponuje serial "13 powodów".
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 13:19
    Dobra propozycja. Zwlaszcza dla tych co to twierdza ze sytuacja jest nieprawdopodobna...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bialeem 20.09.19, 15:43
    Twierdzisz, że dobrą pozycją do obejrzenia dla osoby walczącej z plotką i oceniania prawdopodobieństwa jakiegoś zdarzenia jest... twór literacki?
    OJP. Nic mnie już nie zdziwi.
    Masz problem z przeciągami? Obejrzyj poltergeista - dowiesz się jak bardzo prawdopodobne jest, że winą twoich przeciągów jest duch.
    Dostałeś pierścionek? Oceń prawdopodobieństwo iż służy zniszczeniu świata na podstawie trylogii pierścienia.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 16:01
    Moge zaproponowac pozycje naukowe, ale mysle ze bedzie to bardziej uciazliwe smile
    Serial bardzo dobrze oddaje mechanizm wiktymizacji w grupie społecznej. Wiadomo ze jest ciut przerysowany, ale autorka wyglada na rozsadna i raczej bedzie umiala rozroznic czym sie przejac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • majenkir 20.09.19, 18:58
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):
    Proponuje serial "13 powodów".

    Ten serial jest do du.py.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 19:52
    Czemu tak uwazasz?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • luska1973 20.09.19, 12:33
    Może nie że daje, ale że dała chłopakowi, który po skończeniu szkoły wyjechał z kraju (niby przez nią, a w rzeczywistości ojciec od dłuższego czasu za granicą i matka czekała żeby syn skończył szkołę). Fakty są takie, że nawet ze sobą nie rozmawiali ani nie mieli żadnego, nawet przyjacielskiego kontaktu i na 100% ten chłopak, to nie jest źródło plotki.
    Mamy ustalenie, że w przypadku jakiejkolwiek zaczepki albo bezpośredniego przytoczenia kontekstu z plotki - nie komentuje, tylko idzie prosto do dyrekcji i stamtąd dzwoni po mnie.
  • piekna_remedios4 20.09.19, 12:44
    trochę to dziwne, dlaczego owo niewinne dziecko, które nic nie zrobiło ani nawet nie pomyślało, miałoby być obiektem tego typu plotek? Nie daje ci to do myślenia? Powiem ci z doświadczenia - ja też byłam ładna, jak to ujęłaś. Chętnych więcej niż ja miałam chęci, wypisywano niemalże miłosne wyznania na ławkach w szkole o mnie, ale przenigdy nikt nie puścił tego typu plotki, po prostu kompletnie nie było ku temu powodów i nawet gdyby ktoś coś podobnego powiedział, to ja i moi znajomi tylko parsknęlibyśmy śmiechem. Przy okazji ja sama poszłabym do źródła plotki i zapytała wtf. Coś mi tu nie gra w waszej historii.

    --
    Cien años de soledad
  • kryzys_wieku_sredniego 20.09.19, 12:48
    Głupiaś ty. Każdy kto kogoś nie lubi może powiedzieć plotę jaką chce, chcesz przykładu: popatrz na rozwody rodziców gdzie jest walka, plota pt. Ziutek molestował synka uruchamia machinę.
  • piekna_remedios4 20.09.19, 12:55
    oczywiście, że może! Tyle, że należy się zastanowić czy ktokolwiek w ową plotę uwierzy. Bo gdyby o mnie ktoś zaplotkował, że widział mnie głosującą na PIS to szczerze bym się uśmiała, a nie martwiła, co znajomi powiedzą.

    --
    Cien años de soledad
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 13:17
    Prosze Cie. Jak udowodnisz ze nie jestes latwa??? Co za problem nawymyslac jak to "Kaska mi w lazience obciagnela ze hej"?? Jak sie przed tym bronic?
    Nie przerzucaj winy na ofiare.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triismegistos 20.09.19, 13:34
    A ja wam powiem, ze to nieprawda, że o pięknej remedios nie krążyły żadne plotki, bo ja słyszałam, hoho, niejedno.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 13:44
    No cos Ty? A taka niewinna sie wydaje...
    wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triismegistos 20.09.19, 13:55
    No, ja tam słyszalam kogo i gdzie w kiblu obrabiała, a bez powodu chyba by nikt takich rzeczy nie opowiadał? A na forym udaje wielką cnotkę, hyhy.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 15:03
    Ty, ja tez to slyszalam! Ale nie myslalam, ze to o niej. Fiu, fiu, a niby taka swieta, a tu pewnie niejednego obrabiala...


    I tak sie rodzi plotka...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:37
    hahaha dobre. Szkoda, że nie udaję cnotki i nigdy nie udawałam, w każdym razie mowa tu o 14-latkach więc chyba wam coś się pomyliło, sądząc, że ta dziewczynka mogłaby kogoś gdzieś obrabiać.

    --
    Cien años de soledad
  • gryzelda71 20.09.19, 12:49
    Oj bałam się to napisać. Przedziwna sytuacja.
  • kamire12 20.09.19, 13:10
    a nie dopuszczasz do myśli tego, że to było "kiedyś"? teraz są inne czasy. teraz życie to też życie wirtualne.
    dzieci są inne. mają dostęp do różnych bzdur w necie. pooglądaj sobie serial "Szkoła" na TVN. Przez przypadek obejrzałam fragmenty i w życiu by mi nie przeszło, że to co jest w tym "serialiku" może funkcjonować w realu!
    Coś tak nieprawdopodobnego i nierealnego, że szok, że można w ogóle w takie sytuacje uwierzyć.
    ale pytam córki i z tego co widzę, to twierdzi, że są tacy co wierzą.
    to są w sumie jeszcze dzieci i tyle. i jeśli odmowa była komuś, kto ma źle poukładane w głowie, to jak najbardziej jestem w stanie uwierzyć w to.
    autorce niestety nie pomogę. bo sama nie wiem co bym zrobiła. może spytać wychowawczyni?
    jeśli krąg przyjaciół jest znaczny, to może ucichnie i zapomną.
    i jak najbardziej roznoszenie się takiej plotki w 3 tygodnie od początku roku, nawet po rożnych szkołach, jest możliwe.
    widzę po córce. całe klasy w nowych LO spotykają się jeszcze nim rok szkolny się zaczyna. poprzez FB znajdują się i umawiają. dużo osób zna ludzi z innych szkół. spotykają się. to jest jak najbardziej realne.
  • gryzelda71 20.09.19, 13:19
    Dziewczyna ma grono znajomych, jest dobrze kojarzona i nagle pada plotka,ze przespała się z kolesiem i on musiał przez nią z kraju wyjechać i ta plotka jej niszczy życie? No bez jaj. Coś ze znajomymi nie tak.
  • luska1973 20.09.19, 13:34
    Ale rozumiesz, że grono znajomych to kilkanaście osób, a w szkole jest w sumie 1500 uczniów?
    Na razie nie mogę powiedzieć, że ma zniszczone życie. Napisałam, że się przejmuje, że komuś mogła przyjść do głowy taka plotka i że ktoś tak podle o niej mówi.
    Myślę, że gdyby była inną osobą, to by się nie przejmowała, ale że jest wrażliwym i bardzo dobrym, pomocnym, empatycznym dzieckiem, to niestety jest jak jest.
  • majenkir 20.09.19, 19:23
    luska1973 napisała:
    > Ale rozumiesz, że grono znajomych to kilkanaście osób, a w szkole jest w sumie
    > 1500 uczniów?


    Z czego 1400 w ogole jej nie zna. Czy Ty aby troche nie przesadasz?



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:41
    Luska, słuchaj, córka chodzi od 21 dni do nowej szkoły. Myślisz, że kogokolwiek z 1499 uczniów interesuje jakaś Ala z I klasy? Troszkę chyba zbyt przeżywacie, poza tym - jak pisałam. Skoro córka jest niewinna to pozostaje tylko i wyłącznie olać, bo tych jej kilkunastu znajomych chyba wie, że nic nie zrobiła, tak? No chyba, że jednak zrobiła

    --
    Cien años de soledad
  • memphis90 22.09.19, 10:31
    Nawet, jeśli zrobiła, to co to ma niby za znaczenie? To jej sprawa. Nikt jej testu białej rękawiczki robić nie będzie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 22.09.19, 10:29
    >Ale rozumiesz, że grono znajomych to >kilkanaście osób, a w szkole jest w sumie 1500 >uczniów?
    Ale 1450 uczniów to kompletnie nie interesuje.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • eliksir_czarodziejski 20.09.19, 16:25
    gryzelda71 napisała:

    > Dziewczyna ma grono znajomych, jest dobrze kojarzona i nagle pada plotka,ze prz
    > espała się z kolesiem i on musiał przez nią z kraju wyjechać i ta plotka jej ni
    > szczy życie? No bez jaj. Coś ze znajomymi nie tak.

    A komu ona zniszczyła niby życie?
    Że matka z córką za bardzo przeżywają całą sprawę to pewne, ale zniszczenie życia?
  • gryzelda71 20.09.19, 16:27
    Czytam co pisze matka.
  • luska1973 20.09.19, 13:27
    Oczywiście, że mi daje do myślenia. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że podłość ludzka nie zna granic.
    Znam swoje dziecko, wiem gdzie i z kim przebywa. Nie mam pojęcia dlaczego ktoś jej tak nienawidzi.
    Czy sugerujesz, że skoro Ciebie to nie spotkało, to kogoś innego nie mogło? To ja się przestaję dziwić, że kobiety nie chcą zgłaszać gwałtów bojąc się opinii "sama sobie winna".
  • ninanos 20.09.19, 20:59
    Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tą plotkę wymyśliła jakaś zazdrosna dziewczyna.
    Co robić? Powiedzieć córce żeby się nie przejmowała i nie dała po sobie znać, że to sprawia jej przykrość, nawet wśród przyjaciół, bo wśród nich może być ta przychylna "przyjaciółka".
    Niech mówi, ze to bzdury i ma to w nosie i gładko zmienia temat.
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:44
    no ale gdzie tu logika - skoro jest w nowej szkole to gdzie ta plotka krąży? Wokół kogo? Dlaczego kogokolwiek w nowej szkole interesuje akurat ta dziewczyna?
    Nie obrażaj się, tylko przemyśl wszystko na spokojnie.

    --
    Cien años de soledad
  • memphis90 22.09.19, 10:39
    >Nie mam pojęcia dlaczego ktoś jej tak >nienawidzi.
    Oj tam, zaraz "nienawidzi". Sama siebie i ja napędzasz. Wystarczy jeden odrzucony, który bezmyślnie rzucił plotke, wyładował złość i już nawet o tym nie myśli.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • spanish_fly 20.09.19, 17:44
    Proszę Cię, to się mogło zacząć od zwykłego nieporozumienia. Ktoś coś niejasno zasugerował, ktoś inny opacznie to zrozumiał, powtórzył, kolejna osoba wyolbrzymiła, itd. itd. Nie musi być w tym krztyny prawdy, ani nawet szczególnie złej woli. Takie rzeczy są po prostu dla dzieciaków ciekawe (i dorosłych zresztą też - poczytaj to forum) i powtarzają je czasem bez intencji zrobienia komuś krzywdy.

    Ale może też być tak, że ktoś rozpuszcza je celowo. Moje dziecko opowiadało mi o kilku różnych szkolnych shitstormach.
  • asia_i_p 20.09.19, 19:32
    Umknęło ci, że dziecko jest w nowej szkole.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • gryzelda71 20.09.19, 12:47
    A ten chłopak co wyjechał to ile ma lat?
  • cosinuss 20.09.19, 12:55
    Olej i ona też niech oleje. Jest taka scena w "Lalce", kiedy na sali sądowej urywają głowę lalce i ta dam Stawska jest niewinna, bo w środku jest karteczka poświadczająca miejsce zakupu, inne niż baronowej Krzeszowskiej. I baby siedzące w sądzie komentują, że ładna to zawsze się jakoś wykręci.
    Rozdmuchacie sprawę i plotka będzie żyła do końca liceum.
  • ib_k 20.09.19, 13:09
    Wspierać i nie eskalować ale jednak zawiadomic wychowawce i pedagoga/ psychologa szkolnego. Tak na wszelki wypadek. Im jestem dluzej w systemie szkolnym tym częściej sie przekonuję że trzeba szkole informowac o kazdej przykrej rzeczy dla własnego dobra
  • szeera 20.09.19, 17:00
    "Może nie że daje, ale że dała chłopakowi, który po skończeniu szkoły wyjechał z kraju"

    Czy ja dobrze rozumiem, że plotka polega na tym, że miała dobrowolny stosunek seksualny z kolegą? Jeśli tak, to może też warto przestać demonizować seks? Dziewczyna ma 14 lat, za rok będzie miała 15. W tej chwili jej wszyscy koledzy marzą bezskutecznie (w większości) o jakiejkolwiek czynności seksualnej z dziewczyną. Dobrowolny seks nie jest czymś czego powinna się wstydzić, nawet teoretycznie. Określenie "dała koledze" też ładne nie jest. Wiadmo, że seks jest tematem bardzo drażliwym dla nastolatków, ale może warto nadać temu właściwe proporcje. Żeby szczególnie dziewczynka, wiedziała, że życie erotyczne nie jest powodem do wstydu. Nastolatki szczególnie miewają bardzo głupie pomysły, np. byli partnerzy ujawniający intymne zdjęcia - warto na tyle wzmacniać dziewczynki, żeby to nie była dla nich sprawa życia i śmierci. (Bo dla chlopców, to wiadomo, że nie jest. Chłopak który wstydziłby się seksu?) Powiedz córce, że spora część kolegów i koleżanek Twojej córki ze starszych klas liceów też ten seks uprawia i to jest normalne.

    Mój przydługi wywód miał pokazać, że plotka, że ktoś uprawia seks to nie to samo, co plotka, że ktoś kradnie samochody.
  • spanish_fly 20.09.19, 17:49
    Słusznie gadasz. Jeśli to plotka w tym stylu to faktycznie warto wytłumaczyć, że to nie jest nic złego (oprócz tego, że nieco za wcześnie). Ale ja zrozumiałam, że historia jest bardziej rozbudowana.
  • szeera 20.09.19, 18:10
    "Ale ja zrozumiałam, że historia jest bardziej rozbudowana."

    Ja właśnie też do konca nie wiem o co chodzi, ale trudno mi sobie wyobrazić historię, gdzie 14-latka jest przedstawiana jako seksualna agresorka.
  • owmordke 21.09.19, 13:12
    Popieram. Jesli cala plotka to: uprawiala seks z kolega, to przeciez nie ma w tym nic zlego (w seksie). Nie ukradla, nie zabila, nie klamala.
  • argentea 20.09.19, 13:12
    Przyjaciele mogą pomóc dementować jak się trafi okazja.
  • tetetana 20.09.19, 13:29
    Opcja nr 1. Natomiast, wybacz sceptycyzm, nie wierzę, po prostu nie wierzę, że BEZ ŻADNEGO POWODU ktoś tak szybko po przyjściu do nowej szkoły puścił plotkę o Twoim dziecku i że ta plotka CHWYCIŁA. Nie ma dymu bez ognia i naprawdę rzadko zdarza się, co podkreślają doświadczeni policjanci, że "ktoś dostaje w mordę bez powodu" - wybacz określenie. Masz dobry kontakt z córką, ufasz jej... Ale rzeczywistość może być znacznie bardziej mroczna. Dziewczynka może lub mogła prowadzić prowadzić podwójne życie i doskonale się maskować. Ty o tym życiu nie masz pojęcia i nie możesz w nie uwierzyć, a tu niestety w pewnym momencie szambo wybija. Weź córkę na szczerą rozmowę do psychologia, niech wybada ją czy nie kłamie, czy nie ma podtekstów. Życzę Ci jak najlepiej, ale jestem niemal pewna, że Twoja córka nie jest tak święta, jak Ci się wydaje, tylko zrobiła coś naprawdę paskudnego a teraz ktoś (również w paskudny sposób) się na niej mści za jej podłość. Powodzenia kochana.
  • kamire12 20.09.19, 13:33
    to chyba mało życia znasz dzisiejszej młodzieży, że nie wierzysz.

    plotkę może pościć zazdrosna dziewczyna, którą chłopak rzucił, żeby chodzić z nową.

    jeśli chłopak, któremu dała kosza był pewnym siebie gówniarzem, który porozpowiadał, że będzie z nią chodzić, a tu zonk, to co ma powiedzieć? że mu dała kosza? czy raczej, że jest puszczalska i on nie będzie jednak z nią?
  • gryzelda71 20.09.19, 13:41
    A zanim zaproponował żadnych plotek nie było, teraz są i wszyscy łykaja serio tak to działa?
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 13:42
    Tak, tak to dziala.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gryzelda71 20.09.19, 13:52
    Więc skoro jezyk lata jak łopata rozpuścić kontr plotkę. No bo jak wszyscy to łykają .....
  • luska1973 20.09.19, 14:14
    Ona nie da rady powiedzieć o kimś nieprawdę. Tak już ma. Nic nie poradzę. Chciałam wychować dobrego człowieka, ale nie aż tak, żeby się nie umiała obronić.
  • gryzelda71 20.09.19, 14:16
    Nie musi rozpuszczać ona.
    Na marginesie słowa w swojej obronie tez nie powie?
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 15:11
    Jezu, a jak to sobie wyobrazasz? Ma stanac nz srodku korytarza i krzyczec ze nie jest puszczalska?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gryzelda71 20.09.19, 15:18
    Nie musi, ale jak ktoś do nie z tym tekstem wyskoczy(na razie nie wyskoczył zdaniem matki) to zaprzeczyć. Oj wiem,ze w pięty nie pójdzie, ale powie swoje.










  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 15:32
    Przeciez to tak nie dziala. To nie sa teksty prosto w twarz, tylko szepty miedzy soba - "ej, zobacz, to ta"...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gryzelda71 20.09.19, 15:54
    Wiem jak to działa. Dziwi mnie niezmiernie,ze tak szybko cała szkoła huczy i ze temat tak bzdurny.
  • eliksir_czarodziejski 20.09.19, 16:29
    gryzelda71 napisała:

    > Wiem jak to działa. Dziwi mnie niezmiernie,ze tak szybko cała szkoła huczy i ze
    > temat tak bzdurny.

    Skąd wiesz że szkoła huczy? I nie, to nie jest bzdurny temat, a już na pewno nie dla 14stolatki.
  • gryzelda71 20.09.19, 19:53
    Bzdurny w sensie ze ona się przespała z chłopakiem i on przez nią musiał wyjechać z kraju, no weź
  • agonyaunt 22.09.19, 00:18
    Nie o innych, o sobie. Absurdalną, idiotyczną, wyolbrzymioną. Im bardziej będzie przeżywać i pokazywać jak ją boli, tym bardziej ludzie będą wierzyć, że to prawda. Jak słyszy te głupoty niech się uśmiechnie i powie coś w stylu "no, żebyś ty też nie musiał wiać przed moim ojcem". Na ploty są dwie metody - ignorować i czekać aż same przycichną, albo podsycić do poziomu totalnej niewiarygodności, aż zaczną brzmieć tak idiotycznie, że ludzie przestaną je powtarzać. Ten drugi działa szybciej.
  • luska1973 20.09.19, 13:41
    Ciekawe co doświadczeni policjanci powiedzieli matce 10 letniej dziewczynki, której świr roztrzaskał głowę siekierą, albo matkom dziewczyn, które zostały zgwałcone w trakcie biegania czy spacerów? Że miały zbyt przylegające legginsy? Reszty nie chce mi się komentować. I przestaję się dziwić gówniarzom, jeżeli dorośli ludzie mają takie podejście ...
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 13:47
    A wez sobie wyobraz teraz ze stajesz twarza w twarz z Luski corka i mowisz to samo co teraz.
    A teraz wyobraz sobie ze to Tobie w takiej sytuacji ktos tak mowi...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • tetetana 20.09.19, 15:04
    Czemu mnie obrażasz? Nie znam tej dziewczyny, podobnie jak Ty! Dasz sobie za nią rękę uciąć, czy chociażby mały palec? Wybacz, ale za dużo widziałam podłości, jakie młode dziewczyny wyrządzały sobie nawzajem, chłopakom i dorosłym kobietom. One bywają naprawdę dwulicowe, nasłuchałam się i naczytałam naprawdę sporo na ten temat. Doradziłam matce coś zdroworozsądkowego, ale jak widać ona nie przyjmuje do wiadomości obrazu swojego dziecka innego niż wyidealizowany. Przykre, ale warto zacząć coś robić, zanim będzie za późno.
  • luska1973 20.09.19, 15:13
    Skoro jak piszesz nie znasz, to dlaczego obrażasz?
    To Twoje słowa:
    "jestem niemal pewna, że Twoja córka nie jest tak święta, jak Ci się wydaje, tylko zrobiła coś naprawdę paskudnego a teraz ktoś (również w paskudny sposób) się na niej mści za jej podłość".
    Na podstawie czego jesteś niemal pewna? Bo przecież nie na podstawie mojego opisu sytuacji.
    Nie jest według Ciebie możliwe, że jakiś chłopak zachowuje się podle, ale jak najbardziej dopuszczasz podłe zachowanie dziewczynki, której nie znasz?
    Nie mam wyidealizowanego obrazu mojego dziecka. Gdyby było idealne, to tak, jak radzą forumki - potrafiłoby się obronić przez kontr-plotkę chociażby. A nie potrafi.
    Nie przyszło Ci do głowy, że gdyby córka była, jak to sugerujesz - prowadząca podwójne życie, to by matce o plotkach na swój temat nie mówiła?
    Jeśli kobiety są do siebie tak negatywnie nastawione, to czego się spodziewać po mężczyznach?
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:47
    >Nie przyszło Ci do głowy, że gdyby córka była, jak to sugerujesz - prowadząca podwójne życie, to by matce o plotkach na swój temat nie mówiła?

    oj, to naprawdę mało wiesz o życiu

    --
    Cien años de soledad
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 15:15
    Super. Przyjdzie corka i powie ze ja wyzywaja od dziwek - zapytaj koniecznie z kim sie puszczala ze tak o niej mowia. Jak po tym przyjdzie do Ciebie z jakimkolwiek problemem to będzie święto ...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 15:34
    Ty tez jej nie znasz, ale zakkadasz ze sobie zasluzyla. Ja jej nie znam, ale zakladam ze jest ofiara i trzeba jej pomoc. Ty sobie wybierz, ktora z nas zachowuje sie przyzwoicie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • eliksir_czarodziejski 20.09.19, 16:31
    tetetana napisała:

    > Czemu mnie obrażasz? Nie znam tej dziewczyny, podobnie jak Ty! Dasz sobie za ni
    > ą rękę uciąć, czy chociażby mały palec? Wybacz, ale za dużo widziałam podłości,
    > jakie młode dziewczyny wyrządzały sobie nawzajem, chłopakom i dorosłym kobieto
    > m. One bywają naprawdę dwulicowe, nasłuchałam się i naczytałam naprawdę sporo n
    > a ten temat. Doradziłam matce coś zdroworozsądkowego, ale jak widać ona nie prz
    > yjmuje do wiadomości obrazu swojego dziecka innego niż wyidealizowany. Przykre,
    > ale warto zacząć coś robić, zanim będzie za późno.

    Tak, tak, druga Dorotka Stalinska komentująca Galerianki się znalazła... Rzyg...
  • spanish_fly 20.09.19, 17:53
    Bo Ty obrażasz tą dziewczynkę pisząc, że to musi być efekt jakiegoś świństwa, którego się sama dopuściła. A wcale nie musi tak być.
  • misterni 22.09.19, 00:08
    Ojoj, sama obrażasz, nie znając dziecka, a wymagasz szacunku do siebie? A jakby ciebie ktoś pomówił o puszczalstwo, to czego oczekiwałabyś np od swojego męża? Że zacznie sprawdzać, czy to prawda, czy że pójdzie przywalić autorowi ploty w mordę? Bo ja, od swojego, raczej tego drugiego.
    I o jakiej podłości piszesz? Odrzucenie niechcianych zalotów to podłość?
    Matka wierzy swojej córce i chwała jej za to, bo kto inny jak nie ona?
    Ja też wierzę moim dzieciom i nigdy się jeszcze na tym nie przejechałam, a one dzięki temu czują, że mają oparcie.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • jola-kotka 20.09.19, 15:22
    OJP ze ktos jeszcze w dzisiejszych czasach pisze cos takiego to jestem w szoku.
  • eliksir_czarodziejski 20.09.19, 16:27
    tetetana napisała:

    > Opcja nr 1. Natomiast, wybacz sceptycyzm, nie wierzę, po prostu nie wierzę, że
    > BEZ ŻADNEGO POWODU ktoś tak szybko po przyjściu do nowej szkoły puścił plotkę o
    > Twoim dziecku i że ta plotka CHWYCIŁA. Nie ma dymu bez ognia i naprawdę rzadko
    > zdarza się, co podkreślają doświadczeni policjanci, że "ktoś dostaje w mordę b
    > ez powodu" - wybacz określenie. Masz dobry kontakt z córką, ufasz jej... Ale rz
    > eczywistość może być znacznie bardziej mroczna. Dziewczynka może lub mogła prow
    > adzić prowadzić podwójne życie i doskonale się maskować. Ty o tym życiu nie mas
    > z pojęcia i nie możesz w nie uwierzyć, a tu niestety w pewnym momencie szambo w
    > ybija. Weź córkę na szczerą rozmowę do psychologia, niech wybada ją czy nie kła
    > mie, czy nie ma podtekstów. Życzę Ci jak najlepiej, ale jestem niemal pewna, że
    > Twoja córka nie jest tak święta, jak Ci się wydaje, tylko zrobiła coś naprawdę
    > paskudnego a teraz ktoś (również w paskudny sposób) się na niej mści za jej po
    > dłość. Powodzenia kochana.

    Ale chory i obrzydliwy komentarz...
  • lot_w_kosmos 20.09.19, 18:20
    - "Ale chory i obrzydliwy komentarz..."

    Nieprawda.
    Nikt niczego tu nie wie o tej dziewczynie.
    Oprócz jednostronnej opinii wyrazanej tu przez matkę.
    Każda opcja jest tak samo prawdopodobna:
    - że to przemiła, anielska dziewczynka
    - że to mała wredna diablica.

  • miss_fahrenheit 20.09.19, 18:23
    tetetana napisała:

    > Natomiast, wybacz sceptycyzm, nie wierzę, po prostu nie wierzę, że
    > BEZ ŻADNEGO POWODU ktoś tak szybko po przyjściu do nowej szkoły puścił plotkę o
    > Twoim dziecku i że ta plotka CHWYCIŁA. Nie ma dymu bez ognia

    Ja wierzę, sama byłam ofiarą podobnej plotki. Ot, odrzuciłam zaloty pewnego chłopaka. Niestety, okazał się tzw. liderem, któremu się nie odmawia. I był "dym bez ognia".

    > Weź córkę na szczerą rozmowę do psychologia, niech wybada ją czy nie kła
    > mie, czy nie ma podtekstów.

    Gdyby moja matka zastosowała się do podobnej rady, najpewniej potrzebowałabym pomocy psychologa - jak odciąć się od toksycznego rodzica.

    > Życzę Ci jak najlepiej, ale jestem niemal pewna, że
    > Twoja córka nie jest tak święta, jak Ci się wydaje, tylko zrobiła coś naprawdę
    > paskudnego a teraz ktoś (również w paskudny sposób) się na niej mści

    To, że Ty się puszczałaś i wiesz z własnego doświadczenia, jak potem o tobie plotkowali, to nie znaczy, że tak jest z wszystkimi.
  • ninanos 20.09.19, 21:17
    Za mało widziałaś w życiu.
    Miałam w podstawówce koleżankę, nie miała mamy bo zmarła, a ojciec tak średnio sprawdzał się w roli opiekunach, w każdym razie za kołnierz nie wylewał.
    Gdzieś w okolicy 8 klasy powstała plotka którą żyła cała szkoła, że ona chodzi na targ i jak ktoś jej zapłaci to daje. CO ona biedna łez wylała, ojcu bała się powiedzieć, bo jeszcze by uwierzył. Dziewczyna zupełnie niewinna, nawet się na tamten moment nie całowała z żadnym chłopakiem. A wiesz kto zaczął plotkę, matka jednej dziewczyny z naszej klasy która z sąsiadkami widziała jak ta koleżanka jeździ w weekendu na targ i pewnie daje du.y, córka jej usłyszała i plotka zaczęła żyć swoim życie.
  • mary_lu 20.09.19, 13:46
    Obśmiać to w domu i nie bać się tej plotki.

    Ty jesteś przerażona, zanim powiedziałaś o co chodzi, to drobilaś wokół niej ogródkami. Taką postawą nic się nie zdziała.

    Miałam tak jak byłam w 5 klasie podstawówki. Rodzice się przeprowadzili z drugiego końca Polski, nie zorientowali się że nie dosyć, że trafiłam do bardzo złej szkoły, to jeszcze dyrektorka kłamliwie poradziła im najgorszą klasę. Byłam tam jedynym piśmiennym dzieckiem nie z patologii, ze straszliwymi plotami musiałam zmierzyć się już w pierwszym tygodniu. Musiałam być twarda i wyśmiewać.
  • mary_lu 20.09.19, 13:50
    Zaczęłabym od prześmiewczego postu na fb, ale takiego, żeby im w pięty poszło. Publicznego. Powtarzającego tę plotkę i wyolbrzymiającego ją do absurdu. I pewnie na tym by się skończyło.
  • jola-kotka 20.09.19, 15:55
    Straszny pomysl. Ona post. Inni post i tak bez konca. Rozkrecanie tylko wiekszej afery a wszystko najbardziej odbije sie na psychice dziecka.
  • mary_lu 20.09.19, 17:53
    Nie, lepiej żeby ohydne ploty wisiały w powietrzu. Nawet na forum miałyśmy spadek po plotach rozsiewanych przez podstarzałego ordynatora, to samo się nie wycisza
  • jola-kotka 20.09.19, 19:04
    Samo sie wycisza jak sie to olewa
  • double-facepalm 21.09.19, 23:37
    W necie nic nie ginie
  • luska1973 20.09.19, 13:58
    No jestem przerażona, bo bardzo to przeżywam. Moje dziecko jest naprawdę dobrym człowiekiem. W ramach wolontariatu opiekuje się schorowanymi osobami, chce iść na medycynę, jest powiernicą wielu osób, bo potrafi dotrzymać tajemnicy. I takie dziecko przez jakichś "gnojków", którzy sobie ją upatrzyli na ofiarę musi przeżywać traumę sad
  • mary_lu 20.09.19, 14:02
    Matko, jak to czytam, to mam ochotę Cię kopnąć. Nie pomożesz tak córce, a wręcz przeciwnie - zamkniesz ją w poczuciu krzywdy.

    Nie ma żadnego znaczenia że jest dobra i miła, jest wolontariuszką i będzie lekarką. Jakby była leniwa, głupia i planowała zostać bezrobotną, to też nikt nie miałby prawa rozpuszczać o niej plotek.
  • luska1973 20.09.19, 14:11
    To prawda. Przepraszam jeśli tak to zabrzmiało. Chodziło mi o to, że gdyby była dzieckiem sprawiającym problemy, kłamiącym, wagarującym itd, to może jako matka nie przeżywałabym tego tak bardzo.
    Ale oczywiście masz rację, że w takim przypadku, też nikt nie miałby prawa rozpuszczać plotek.
  • gryzelda71 20.09.19, 14:14
    Hmmm a czemu w takiej sytuacji(dziecko sprawiające problemy) nie przezywałabyś tak tego?
  • luska1973 20.09.19, 14:18
    Nie wiem. Nie mam takiego dziecka. Tak mi się wydaje, że jak dziecko daje rodzicowi popalić, to się mniej przeżywa pewne rzeczy. Nie chciałam nikogo obrazić, Przepraszam.
  • pade 20.09.19, 14:34
    Dziwna jesteś.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:50
    10/10
    btw ta historia jest całkiem z d...y

    --
    Cien años de soledad
  • jola-kotka 20.09.19, 16:03
    Tutaj nie masz racji. Jeszcze bardziej sie przezywa. Wiem jako corka czlowieka ktory przez lata zmagal sie z narkomania syna. Jego problemy byly ogromna trauma dla mojego ojca a to dlatego ze masz realne przekonanie i dowody na wine dziecka. Dziecka ktore sprawia mega problemy a ty chcialas je dobrze wychowac. Tutaj tez wchodzila gra o zycie ale to nie ten temat.
  • jola-kotka 20.09.19, 16:00
    Bo wtedy zawsze jest cien szansy ze ta plotka ma w sobie ziarno prawdy. Tylko dla mnie to wtedy dopiero bylby wiekszy problem do zmartwien. W tym przypadku nalezy milczec i czekac na naturalna smierc plotki. Nie ma co sie nakrecac.
  • mary_lu 20.09.19, 14:20
    Ok, ale te przeprosiny są jeszcze gorszebig_grin „złe” dziecko też ma prawo do przeżywania i pomocy matki. Ale zapomnijmy o tym.

    Sorry, ale musisz schować swoje poczucie krzywdy z powodu ataku na swoje idealne dziecko do kieszeni i zacząć mądrze działać, bo moim zdaniem jesteś na dobrej drodze, żeby paskudną, ale banalną sytuację przekuć w życiowy dramat.
  • luska1973 20.09.19, 14:36
    Tak, jak pisałam - wsparcie z mojej strony córka ma 24h/dobę. Wytłumaczyłam jej, że nie należy się przejmować plotkami, że ona sama i jej znajomi wiedzą jaka jest rzeczywistość i tylko to się liczy. W całym życiu może się spotkać z różnego rodzaju pomówieniami i musi umieć sobie z nimi radzić. Wytłumaczyłam też, że takie działanie jest karalne i że jeśli się dowie - kto konkretnie to rozpuścił, to możemy wnieść oskarżenie.
    Mamy umowę, że jeżeli ktokolwiek powie jej coś wprost, to ma od razu do mnie dzwonić i iść do gabinetu dyrektorki na mnie zaczekać. Sama się niestety nie obroni. Nie potrafi się niegrzecznie odezwać. Powie "to nie jest prawda" i się rozpłacze.
  • gryzelda71 20.09.19, 14:41
    Znajomi też tacy? Nie stana w obronie?
  • mary_lu 20.09.19, 14:42
    Postawa chwalebna, aż szkoda, że nieskuteczna. Serio.

    Jak chcesz naprawdę coś zdziałać, to musisz być sprytniejsza.
  • gryzelda71 20.09.19, 14:05
    Ale po co zaraz trauma. Ma znajomych ciebie nie kazdy w to uwierz, a nawet mało kto. wiec skąd ta trauma .
  • simply_z 20.09.19, 14:07
    bo ma dopiero 14 lat, ciezko w tym wieku miec jakis dystans.
  • gryzelda71 20.09.19, 14:13
    Wiesz ta plotka jest tak z du... że aż śmiać się chce.
  • simply_z 20.09.19, 14:18
    z twojej perspektywy pewnie tak, z punktu widzenia dziecka to dramat,
  • gryzelda71 20.09.19, 14:23
    Przykre, ale nie dramat. Dziecko nie zostało z tym samo.
  • morekac 20.09.19, 22:09
    Porozmawiałabym w szkole. Niechże wychowawczyni zrobi lekcję wychowawaczą na temat rozpuszczania plotek i innych tego typu przypadków.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • jola-kotka 20.09.19, 15:34
    Nie robic nic. Zupelnie nic. Nie reagowac. Nie odpowiadac jesli ktos w tej sprawie nas o cos pyta. Byc zupelnie obojetnym. Kazda plotka, pomowienie ma to do siebie ze zyje tyle ile zostaje jej poswiecone uwagi. To jak z plotami np. W tabloidach . Jest szum do momentu do ktorego o danej sprawie pisza. Jesli sam zainteresowany milczy temat upada. Rozumiem ze to nie sa plotki typu zgwalcenie czy molestowanie dlatego trzeba przeczekac, samo padnie smiercia naturalna. Jesli bedziesz temat podsycac on dluzej bedzie zyl. Nie skupiaj sie na plotce a bardzo obserwuj dziecko ktoremu jest ciezko. Odciagaj jej mysli od tego. Nie bedzie reakcji nie bedzie o czym gadac ludzie zapomna.
  • luska1973 20.09.19, 15:36
    Taką mamy nadzieję. Dziękuję.
  • berdebul 20.09.19, 16:01
    Nie zgadzam się. Nie należy robić dramy, ale warto zasygnalizować wychowawcy, czy szkole w ogóle. Niech pracują nad dzieciakami. Słowa też ranią. Znam ludzi po próbach samobójczych z powodu „tylko” plotek. Znam malzenstwo, ktore się rozstało, bo żonie ktoś doniósł że X ją zdradza. Taka mała słodka zemsta, bo X odrzucił zaloty pani Y.
  • jola-kotka 20.09.19, 16:04
    Nad ktorymi dzieciakami? Skoro nie wiadomo od kogo ta plotka wyszla. Jeszcze tego brakowalo zeby to nauczyciele zaczeli roztrzasac na forum szkoly. Zreszta znajac dzisiejsze podejscie niewiele to da a przedluzy problem.
  • berdebul 20.09.19, 18:50
    Nad wszystkimi. Bo to ważna lekcja. Nie chodzi o szczegóły, czy tą konkretną plotkę, tylko o fakt, że w tej szkole dzieją się takie rzeczy tj. pomawianie ludzi we wredny sposob.
  • berdebul 20.09.19, 18:50
    Tę! Sorry.
  • jola-kotka 20.09.19, 19:05
    Tak sie dzieje wszedzie nie tylko w tej szkole i bedzie sie dziac.
  • berdebul 20.09.19, 20:22
    Więc olejmy temat i nie próbujmy nic zrobić?
  • bialeem 20.09.19, 20:27
    Z plotkami jak z trollami. Niekarmione zdychają. To jest jedyny skuteczny sposób.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • berdebul 20.09.19, 22:00
    To przeczytaj dwa posty niżej, gdzie od 10 lat ciągnie się płota, której nikt nie karmi...
  • jola-kotka 20.09.19, 22:23
    Wyjatek potwierdzajacy regule.
  • memphis90 22.09.19, 10:56
    Naprawdę wierzysz, że w firmie od 10 lat ludzie żyją tym, że Józek rzekomo bije po pijaku...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • wapaha 22.09.19, 09:46
    Jolka, totalanie nie masz racji. Twoje rady może dobre w świecie dorosłych ale nie w świecie nastolatków, w 2019 roku a nie 1989 r.
    Mało które dziecko ma tak wysoką pewność siebie, poczucie własnej wartości by wznieść się ponad to i ignorować.Wymaganie olania tematu przez matkę to kompletny brak empatii, odwagi i miłości rodzicielskiej. Tak uważam
  • eliksir_czarodziejski 20.09.19, 16:45
    Współczuje bardzo doświadczeń, ale niestety ludzie z zazdrości potrafią robić okropne rzeczy.
    To jest tak samo jak ktoś założy własny interes i zacznie dobrze zarabiać. Wtedy nagle się okazuje że na pewno "nakrad" a tak w ogóle to zawsze był brzydkim prostakiem itp. To że ktoś dostał lepszy kawalek z tortu życia (najczęściej chodzi o urodę i pieniądze) potrafi w ludziach budzić naprawdę potworny jad...☹️
  • kryzys_wieku_sredniego 20.09.19, 16:58
    Plota u mnie na mój temat ma się dobrze od ponad 10 lat. Kiedyś na początku mojej pracy był organizowany wyjazd/popijawa, ja nie jechałam i kolega z pokoju przy mnie powiedział do koleżanki "obcej" "Wiesz, Józka nie jedzie, bo ona po alkoholu wszczyna bójki" i tak minęło lat 10 i nadal są ludzie którzy tak myślą, chociaż xx imprez za nami, a ja spokojny człowiek jestem.
  • eliksir_czarodziejski 20.09.19, 17:56
    Kurcze, to świetnie pokazuje mechanizm plotki i jest to w sumie przygnębiająca anegdotka...☹️
  • pani_tau 22.09.19, 07:57
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > Plota u mnie na mój temat ma się dobrze od ponad 10 lat. Kiedyś na początku moj
    > ej pracy był organizowany wyjazd/popijawa, ja nie jechałam i kolega z pokoju pr
    > zy mnie powiedział do koleżanki "obcej" "Wiesz, Józka nie jedzie, bo ona po alk
    > oholu wszczyna bójki" i tak minęło lat 10 i nadal są ludzie którzy tak myślą, c
    > hociaż xx imprez za nami, a ja spokojny człowiek jestem.
    I jak to się objawia w praktyce?
  • majenkir 20.09.19, 19:39
    luska1973 napisała:
    > Co robi ematka?
    > 1. Mówi dziecko, żeby się nie przejmowało plotkami głupich ludzi, bo i tak nie
    > ma na nie wpływu.
    > 2. Interweniuje w szkole i żąda znalezienia osoby (osób) rozpowszechniającej pl
    > otkę (nie wiadomo kto zaczął). (dziecko się obawia, że to przyniesie odwrotny s
    > kutek).
    > 3. Szuka na własną rękę sprawcy zniesławienia i idzie do sądu z art. 212 kk?



    Oczywiscie, ze nr 1. Pogadaja i zapomna.
    Serio rozpatrujesz jakies dochodzenie/sprawy w sadzie?? big_grinbig_grin Osmieszysz tylko siebie i corke.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • zenda 20.09.19, 19:41
    Ziuta powiedziała o Ani, że ma mały cycki. Matka robi problem na całą Polskę i chce oskarżać Ziutę. Nie wiem: śmiać się czy płakać. Spoważniejcie, to pierdoła a nie problem.
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 20:01
    Ziuta powiedziala o Ani, ze obciaga kolegom w kiblu za 20zl. Ania jest zarzucana "propozycjami zarobkowymi", czuje sie zagrożona i molestowana, poza grupka przyjaciół nikt nie chce sie z nia kolegowac bo przeciez "dziwka, to pewnie chlopakow odbija", martwi sie co bedzie jak plotka dotrze do nauczycieli, nie chce chodzic do szkoly, a jej zal dodatkowo poglebia fakt, ze niczym sobie na takie traktowanie nie zasluzyla, bo nawet sie jeszcze nie calowala.
    Serio to jest Twoim zdaniem pierdola?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • zenda 20.09.19, 20:55
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Serio to jest Twoim zdaniem pierdola?...

    Serio. Może powiedzieć, że stoi pod lararnią, dzieci mówią różne rzeczy, nikt normalny nie zwraca na to uwagi. A jak z powodu plotki ktoś zaczyna prześladować daną osobę (tzn. nie ktoś tylko większa grupa osób - bo jedną to łatwo postawić do pionu), to znaczy, że środowisko (szkoła) jest patologiczne i zabiera się stamtąd dziecko. Proste.
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:56
    to by miało sens, gdyby plotka zrodziła się w poprzedniej szkole, gdzie dużo osób znało Anię. W nowej szkole na 1500 osób? Gdzie Ania chodzi od 21 dni? Buagam. Kto miałby w ogóle o Ani gadać i po co? Wy do I klasy szkoły średniej nie chodziłyście? To wygląda tak, że przez pierwsze 1-2 miesiące nawet dobrze nie pamięta się imion ludzi z klasy, nie ma pojęcia skąd są, kim są, co robią itp. Nie wspominając o nauczycielach, którzy w ogóle tych dzieciaków nie kojarzą. I uczniach innych klas.

    --
    Cien años de soledad
  • memphis90 22.09.19, 11:01
    To, co opisujesz, to jest bullying. Przy czym w takiej sytuacji bullying jest pierwszy, a plotka - wtorna. W imię zasady, że jak chcesz psa uderzyć, to kij się znajdzie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • anorektycznazdzira 20.09.19, 20:13
    spadaj luju


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • znowu.to.samo 21.09.19, 23:54
    No rzeczywiście jezdez mondry...inaczej

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • tairo 22.09.19, 00:46
    1. Wspiera dziecko, żeby się nie przejmowało i trenuje z dzieckiem scenki, jak reagować, jeżeli ktoś plotką jej rzuci w twarz, bo umiejętność reakcji na konfrontację w życiu przyda się nie tylko teraz, a "to nie jest prawda" i płacz są mało efektywne. Może warto to nawet zrobić ze specjalistą.
    4. Sygnalizuje temat wychowawcy do przerobienia w ramach lekcji wychowawczej.
  • mid.week 22.09.19, 07:39
    z plotka paragrafami mają czas walczyc tylko celebryci, ktorzy zawsze moga wylaczyc sie z netu. Nastolatka caly czas siedzi w tym sosie, jej sytuacja jest gorsza bo szkoly nie wygasi. Dlatego na pewno potrzebuje maksimum wsparcia, rozmowy o tym jak sobie radzic w takiej sytuacji ale nie " olej, wszyscy zapomną " tylko realnych narzedzi socjotechnicznych to minimalizowania skali rażenia plotki. O tym ci jej tematem pomiwienia wszyscy w szkole i tak sie dowiedza mozna tylko własną reakcja minimalizowac wartosc tej informacji.

    Nasza corke meczyla grupka zakapiorow szkolnych, takie dzieci z nieciekawych domów ktore musza sobie pokazac ze sa wazne kosztem innych. Kiedys spotkalismy ich w McD, mloda od razu poprosila zeby wyjść, ale Exio jest szalony a ja prawie mu dorównuje wiec sie do nich dosiadlismy. Exio nosi broń (...uj ze na gumowe kulki, ale wygląda poważnie jak wystaje zza kurtki) i zaczął opowiadac o kontaktach z psami, o tym jak podczas intetwencji jednego gnojka bijącego zone prowadzli po schodach do auta sle ten...ups spadl i sie mocno poturbowal, ale pech. Ja udawalam prawnika, rzucalam jakimis idiotycznymi numerami KC KP byc moze w amoku i PKP rzucilam ale brzmialam srogo. Para psychopatow.
    Podtekst byl prosty i czytelny - lepiej z naszą mloda nie zadzierac bo tez spadniesz ze schodow a jak pojdziesz do sadu to zalatwie cie PKP. I po tobie.
    Czemu nie jecie kanapeczek, frytki wam stygną kochani, jedzcie w zakladzie opiekunczym tego nie dają....
    Tamci mieli 12 lat, mysle ze 14 tez by wolaly odpuscic.
  • piekna_remedios4 22.09.19, 09:57
    hahaha zajebiste. Przestali męczyć?

    --
    Cien años de soledad
  • mid.week 22.09.19, 10:07
    No ba! Też byś przestała jakbyś miała oberwać PKP.
  • berdebul 22.09.19, 10:04
    PKP big_grin
  • triss_merigold6 22.09.19, 10:10
    Cudne.smile
  • wapaha 22.09.19, 09:43
    Reaguj od razu !
    Co z tego, że plotka ma formę ustną ?
    Jakoś umowy w formie ustnej uważane są ważne

    Nie pokazuj, że godzicie się na takie zachowanie, brońcie się. Bo przylgnie potem łatka, że można po dziecku jeździć jak po łysej kobyle
    Jako matka powinnać podjać stanowcze działania, wskazać dziecku że nie godzisz się, by było tak traktowane.
    Pedagodzy mają pole do popisu, zwłaszcza teraz po wakacjach-gdy jeszcze małolatom szumi wolność w głowie

    Nawet się nie zastanawiaj !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka