Dodaj do ulubionych

Egoistyczny koł. Pytania.

20.09.19, 20:04
Do ematki...
Czy zdaje sobie sprawę, że oprócz niej (i ewentualnie jej edziecka) na świecie egzystują obok także inni? Czy uważa, że np. chodnik, czy ścieżka rowerowa należy do niej i nie patrzy, czy komuś zastawia drogę? Czy przy kasie w Biedrze ze stoickim spokojem sortuje nabyte dobra podług rodzaju, materiału i kształtu opakowania (wiem, o kasie było, ale można i tu dodać), kiedy kolejkę za nią krew zalewa? Czy w zbiorkomie zastawia siedzenia obok walizami i siatami?
Krótko mówiąc, czy jest egoistycznym kołkiem?
Edytor zaawansowany
  • dziennik-niecodziennik 20.09.19, 20:07
    Ale pytasz kogos konkretnego, czy wszystkie maja odpowiedziec za siebie, a Ty opracujesz wyniki i wyciagniesz srednia?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 20:10
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Ale pytasz kogos konkretnego, czy wszystkie maja odpowiedziec za siebie, a Ty o
    > pracujesz wyniki i wyciagniesz srednia?...

    Gdybym pytał kogoś konkretnego, zapytałbym konkretnie Ciebie, czy jesteś kołkiem nie liczącym się z obecnością innych.
    O statystyki mi nie chodzi.



    Czyż to nie oczywiste, że wątek jest pospolitym wykrzyczeniem wkurwego? smile
  • aguar 20.09.19, 20:13
    Nie bywam w Biedrze, ani w zbiorkomie. Po chodniku tyko spaceruję więc dla własnego bezpieczeństwa nie blokuję drogi jeżdżącym na różnych sprzętach.
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 20:18
    aguar napisała:

    > Nie bywam w Biedrze, ani w zbiorkomie. Po chodniku tyko spaceruję więc dla włas
    > nego bezpieczeństwa nie blokuję drogi jeżdżącym na różnych sprzętach.

    Ale rozumiesz, o co chodzi w wątku? Przecież nie konkretnie o chodniki i zbiorkomy.
  • alaveda 20.09.19, 20:35
    A gdzie bywasz?

    aguar napisała:

    > Nie bywam w Biedrze, ani w zbiorkomie. Po chodniku tyko spaceruję więc dla włas
    > nego bezpieczeństwa nie blokuję drogi jeżdżącym na różnych sprzętach.
  • ajriszka 20.09.19, 20:19
    Ja nie jestem żadnym egoistycznym kołczem. A Ty?
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 20:26
    ajriszka napisała:

    > Ja nie jestem żadnym egoistycznym kołczem. A Ty?

    Nie, zawsze (no, w każdym razie staram się) uważam, żeby np. mój wózek w Ałchanie nie zastawiał drogi między regałami, walizę wrzucam w pociągu do góry a plecak pod nogi albo na kolana albo na górę.
    Zaspokoiłem Twą ciekawość?
  • rosapulchra-0 20.09.19, 20:33
    W Ałszanie jeśli już.. 😛

    A na temat. Nie, nie jestem logistycznym kołkiem. Obiektywnie to stwierdzam. Nie blokuję kolejki do kasy, ani siedzeń w komunikacji miejskiej, chodnik nie należy tylko do mnie, pomagam starszym i potrzebującym itd., itp.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • zona_mi 20.09.19, 20:37
    Chyba w Oszą? wink
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 20:44
    zona_mi napisała:

    > Chyba w Oszą? wink

    "Oszą" jest manierą na miarę Łęckiej jarającej się czerwonymi dłońmi Wokulskiego. Klient profesjonał posługuje się nadwiślańsko-nadraduńskim "ałchanem".
  • zona_mi 21.09.19, 01:38
    Ona się nie jarała, przeciwnie.
  • chatgris01 20.09.19, 20:48
    rosapulchra-0 napisała:

    > W Ałszanie jeśli już.. 😛

    zona_mi napisała:

    > Chyba w Oszą? wink


    W Oszołomie przecież! tongue_out



    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jasnoklarowna 20.09.19, 21:17
    No to samo miałam napisać.
    Nawet moja idolka Chmielewska w swoich książkach go Oszołomem nazywa
  • chatgris01 20.09.19, 21:24
    To jest też moja idolka big_grin
    (Gurua, znaczy tongue_out)


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • rosapulchra-0 20.09.19, 21:28
    Jeszcze lepiej big_grin

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 20:39
    rosapulchra-0 napisała:

    > W Ałszanie jeśli już.. 😛
    >
    > A na temat. Nie, nie jestem logistycznym kołkiem. Obiektywnie to stwierdzam. Ni
    > e blokuję kolejki do kasy, ani siedzeń w komunikacji miejskiej, chodnik nie na
    > leży tylko do mnie, pomagam starszym i potrzebującym itd., itp.


    Pójdziesz do nieba, razem ze mną. Znaczy nie jednocześnie. Umrę wcześniej.
  • rosapulchra-0 20.09.19, 21:43
    Nie, nie. Ja pójdę żywcem do nieba 😂😂😂

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • rosapulchra-0 20.09.19, 21:43
    Nie, nie. Ja pójdę żywcem do nieba 😂😂😂

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • rosapulchra-0 20.09.19, 21:14
    Egoistycznym ofkors.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • sundace46 21.09.19, 10:48
    rosapulchra-0 napisała:

    > W Ałszanie jeśli już.. 😛
    >
    Jak chcesz by taka super hiper poprawna to Auchan. Poprawiaj dobrze, a nie rób kolejne błędy.
  • dziennik-niecodziennik 21.09.19, 12:57
    Przeciez to żarty sa. Mnostwo wersji wymowy tej nazwy w Polsce istnieje...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 21.09.19, 13:05
    OJP. Na żartach się nie znasz?

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • ajriszka 20.09.19, 20:39
    Tak.
  • memphis90 21.09.19, 09:28
    Też myslalam, ze chodzi o kołcza. Czy nie jest egoizmem zakładanie, że wszyscy będą odgadywać znacznie dziwacznych neologizmow powstałych ad hoc w czyimś umyśle?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 21.09.19, 09:30
    Ja w pierwszej chwili przeczytałam tytuł wątku jako "egoistyczny kał" surprised

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • eat.clitoristwood 21.09.19, 11:22
    memphis90 napisała:

    > Też myslalam, ze chodzi o kołcza. Czy nie jest egoizmem zakładanie, że wszyscy
    > będą odgadywać znacznie dziwacznych neologizmow powstałych ad hoc w czyimś umyś
    > le?

    A co to kołcz? Skrót od kołczan?
  • zazou1980 20.09.19, 20:46
    Spotykam takowych, plci obojga. Jak mi cos mocno nie pasuje, to zwracam im uwage, ale nie mam zamiaru edukowac suwerena...
  • alaveda 20.09.19, 20:58
    Jakiego suwerena?
  • zazou1980 20.09.19, 21:25
    Statystycznego Polaka cebulaka, pana na wlosciach, ktory lubi zawlaszczac przestrzen publiczna i w odwloku ma innych wspolplemiencow...
  • alaveda 20.09.19, 22:56
    a ty kim jesteś?
  • mamablue 20.09.19, 20:52
    Całkiem nie jestem egoistycznym kołem.
    Ale dziś takiego spotkałam. Z tyłu zadjechała karetka, zjechałam na pobocze, karetka przejechała, wrzucam kierunek i chcę wrócić na jezdnię...... a tu facet z tyłu zajeżdża mi drogę i nie wpuści. Tak sobie wyprzedzanie załatwił. I to był egoistyczny kołek. Przy lusterku miał różaniec, na tyle znak ryby, suweren znaczy.
  • chocolatemonster 20.09.19, 21:00
    Nie jestem. Az za bardzo nie jestem.
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 21:04
    chocolatemonster napisała:

    > Nie jestem. Az za bardzo nie jestem.

    Witaj w klubie a-asertywistów. smile
  • piataziuta 20.09.19, 21:03
    big_grin
    Mój człowień.
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 21:19
    piataziuta napisała:

    > big_grin
    > Mój człowień.

    Twój koł. Na zabój, niewzruszony.
  • jak_matrioszka 20.09.19, 21:22
    "Czy przy kasie w Biedrze ze stoickim spokojem sortuje nabyte dobra podług rodzaju, materiału i kształtu opakowania (wiem, o kasie było, ale można i tu dodać), kiedy kolejkę za nią krew zalewa?"

    Kasy w Biedrze to te bez miejsca do pakowania? Możesz mi wytłumaczyć dlaczego kierujesz swoja złość na innych klientów, zamiast na tych, którzy te sytuacje powoduja? Przecież to nie jest wina klienta przed Toba, że sklep ma złe rozwiazania logistyczne. Poza tym czego właściwie oczekujesz? Jeśli poprzednik sie nie spakuje, to gdzie wyladuja twoje zakupy?

    U nas na wsi nie ma takich kas, ale byłam niedawno w Kauflandzie i tam takie sa. Ja z pełnym koszykiem, za mna pan z jednym jogurtem. Przepuściłam go kiedy była moja kolej, bo z drugiej strony już czekała na niego żona. Potem pakowałam swoje zakupy do siatek, sortujac przy okazji to, czego nie dałam rady ułożyć w odpowiedniej kolejności kiedy wyjmowałam zakupy na taśme. I najpierw sie spakowałam, a potem dopiero zapłaciłam i od razu zwolniłam miejsce za kasa.
    I co z tego wynika? Jestem egoistyczny koł?
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 21:30
    jak_matrioszka napisała:

    > I co z tego wynika? Jestem egoistyczny koł?

    Tak, bo powinnaś zeskanowane przez kasjerkę rzeczy bezpośrednio wrzucić z powrotem do wózka, zapłacić, odjechać, i potem sobie siaty, koszyki, wory ... czy tam inne ponapychać, w miejscu, w którym nie stoisz nikomu na drodze.
  • jak_matrioszka 20.09.19, 21:50
    A skad miałam wziać wózek? Koszyk zostawia sie przed taśma, tam gdzie sie wypakowuje towar, wózków nikt z drugiej strony nie podstawia. Urodziłam sie jeszcze przed Czernobylem i mam tylko dwie rece, nie dam rady trzymać na raz pół setki rzeczy bez spakowania ich do toreb, a pakowanie do toreb uważasz za postepowanie egoistyczne. Denerwuje Cie istnienie innych w tej samej przestrzeni, w której Ty przebywasz, to nie chodź do sklepów razem z innymi.
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 22:03
    jak_matrioszka napisała:

    > A skad miałam wziać wózek? Koszyk zostawia sie przed taśma, tam gdzie sie wypak
    > owuje towar, wózków nikt z drugiej strony nie podstawia. Urodziłam sie jeszcze
    > przed Czernobylem i mam tylko dwie rece, nie dam rady trzymać na raz pół setki
    > rzeczy bez spakowania ich do toreb, a pakowanie do toreb uważasz za postepowani
    > e egoistyczne. Denerwuje Cie istnienie innych w tej samej przestrzeni, w której
    > Ty przebywasz, to nie chodź do sklepów razem z innymi.

    Wózki są zazwyczaj na wjeździe do Ałchana (zdarza się, że bezzłotówkowe), można do nich załadować dobra aż do krawędzi. Jedną ręką nawet. Potem można jednoręcznie podjechać do kasy, jednoręcznie wyłożyć zakupy na taśmę, a po zeskanowaniu przez uprzejmą kasjerkę / kasjera, nawet zębami (albo brodą czy policzkiem) zepchnąć do wózka, i zapłaciwszy odjechać. Czego nie rozumiesz?
  • jak_matrioszka 20.09.19, 22:19
    Nawet jeśli przy każdej Biedrze sa te wózki od Ałchana, to w opisywanym przeze mnie Kauflandzie nie było. Maja własne, cieżkie i trudne do prowadzenia, ja jedna reka nie daje rady, a dwóch chwilowo nie mam dostępnych. Zreszta nawet jak mam dwie, to nie lubie sie z tymi kolosami szarpać, skoro kupuje na raz tylko tyle, ile sie zmieści do koszyka.
  • 21mada 21.09.19, 08:36
    ? Dwa razy przepakowywac zakupy? W krajach cywilizowanych to kasjer pakuje zakupy do toreb. Nie dziękuj.
  • 21mada 21.09.19, 08:38
    A i w biedronce nie byłoby kolejki gdyby otworzyli więcej kas. Sorry ale żale kieruj do sklepu a nie do klienta który nie dość ze sam musi zapakować towar to jeszcze ma się spieszyć poganiany kolejka. Takiego wała!
  • tt-tka 21.09.19, 09:21
    21mada napisała:

    > ? Dwa razy przepakowywac zakupy? W krajach cywilizowanych to kasjer pakuje zaku
    > py do toreb. Nie dziękuj.


    Najwyrazniej bywam tylko na obrzezach cywilizacji, ale nie pakowano mi aani w Szwecji, ani w Niemczech. Kasjer jest tam od kasy, nie od pakowania. Mozesz polecic cos bardziej cywilizowanego ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • chatgris01 21.09.19, 09:25
    Francja też najwyraźniej nie jest cywilizowana big_grin (wg mady przynajmniej)

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • eliszka25 21.09.19, 10:45
    chatgris01 napisała:

    > Francja też najwyraźniej nie jest cywilizowana big_grin (wg mady przynajmniej)
    >

    A mnie właśnie we Francji pakowali, tzn. kasa była skonstruowana tak, że na końcu taśmy były worki foliowe i kasjer po przejechaniu przez czytnik wrzucał zakupy od razu do tych worków. Jak zapełnił jeden, to go odrywał i wrzucał w kolejny. Akurat mnie się ten system nie podobał, bo na zakupy biorę zawsze kilka dużych toreb wielorazowych, a wtedy wyszłam ze sklepu z całą masą niewielkich reklamówek. Początkowo nie zwróciłam uwagi, co kasjer robi, a później myślałam, że po prostu przesuwa te moje zakupy i one wpadają niżej i tam na mnie czekają. Jak się skapnęłam, jak to wygląda, to już był stos reklamówek. Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam.
  • eliszka25 21.09.19, 10:46
    eliszka25 napisała:

    > chatgris01 napisała:
    >
    > > Francja też najwyraźniej nie jest cywilizowana big_grin (wg mady przynajmniej)
    > >
    >
    > A mnie właśnie we Francji pakowali, tzn. kasa była skonstruowana tak, że na koń
    > cu taśmy były worki foliowe i kasjer po przejechaniu przez czytnik wrzucał zaku
    > py od razu do tych worków. Jak zapełnił jeden, to go odrywał i wrzucał w kolejn
    > y. Akurat mnie się ten system nie podobał, bo na zakupy biorę zawsze kilka duży
    > ch toreb wielorazowych, a wtedy wyszłam ze sklepu z całą masą niewielkich rekla
    > mówek. Początkowo nie zwróciłam uwagi, co kasjer robi, a później myślałam, że p
    > o prostu przesuwa te moje zakupy i one wpadają niżej i tam na mnie czekają. Jak
    > się skapnęłam, jak to wygląda, to już był stos reklamówek. Nigdy wcześniej się
    > z tym nie spotkałam.
  • chatgris01 21.09.19, 10:52
    Z dokładnie takim pakowaniem jak opisujesz spotkałam się w Auchan w Polsce, we Francji raczej nie. A jaka to była sieć? I kiedy?
    W każdym razie u mnie w Carrefour, Intermarche ani Leclercu (te mam blisko) tak nie pakują.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • eliszka25 21.09.19, 16:58
    To było już dawno, chyba z 10 lat temu, jak nie więcej. Był to albo Auchan albo carrefour w Miluzie. Teraz już chyba tak nie robią, bo od kilku lat się z tym nie spotkałam. Częściej zamiast foliowych reklamówek są np. worki recyklingowalne.
  • chatgris01 21.09.19, 17:04
    Nie robią, plastikowe jednorazowe reklamówki zostały zewsząd wycofane z początkiem 2016 roku (teraz są tylko woreczki ze skrobi roślinnej do pakowania warzyw i owoców, reszta toreb wielorazowa i płatna). Pewnie Auchan, bo pamiętam identyczne pakowanie w Auchan w Polsce (i mieli specjalne kasy).


    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • eliszka25 21.09.19, 17:32
    Możliwe, że to był auchan i kasy właśnie były specjalnie dostosowane do tego pakowania w reklamówki. Jakieś większe zakupy w markecie zdarza nam się robić we Francji rzadko. Wtedy mnie to kompletnie zaskoczyło, ale jak 2 lata temu robiliśmy zakupy w drodze powrotnej z wakacji, to już napewno pakowania w reklamówki nie było.
  • tt-tka 21.09.19, 11:27
    eliszka25 napisała:


    > A mnie właśnie we Francji pakowali, tzn. kasa była skonstruowana tak, że na koń
    > cu taśmy były worki foliowe i kasjer po przejechaniu przez czytnik wrzucał zaku
    > py od razu do tych worków.
    Jak zapełnił jeden, to go odrywał i wrzucał w kolejn
    > y (..) wyszłam ze sklepu z całą masą niewielkich rekla
    > mówek.

    Antyekologiczna zgroza *ikonka ze zjezonym wlosem*
    Zawsze po zakupy chodze z torba plocienna lub plecakiem. Bylabym wsciekla, gdybym musiala wyplatywac zakupy z foliowek i przepakowywac.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • jak_matrioszka 21.09.19, 11:55
    Nie trzeba wyplatać i przepakowywać. Jak sie zna jezyk, to można powiedzieć żeby nie pakowali do reklamówek, a jak sie nie zna, to sie swoimi macha i kasjer zrozumie smile
    U nas na wsi pakuja przed świetami, jak jest najwiekszy tłok w sklepach. Zawsze prosze, żeby mnie omineli i pakuje w swoje.
  • tt-tka 21.09.19, 12:51
    jak_matrioszka napisała:

    > Nie trzeba wyplatać i przepakowywać. Jak sie zna jezyk, to można powiedzieć żeb
    > y nie pakowali do reklamówek, a jak sie nie zna, to sie swoimi macha i kasjer z
    > rozumie smile

    Nie watpie smile
    Nie spotkalam sie z tym nigdzie, jak dotad, a jezdze sporo. Moze i dla kogos wygodne - jesli tak, to dobrze, ze jest (zdarza sie) taka usluga, ja tam wole swoje zakupy sama pakowac.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • jak_matrioszka 21.09.19, 12:57
    Ja tylko w polskim Auchan tak na stałe, alem niebywała w świecie big_grin
  • eliszka25 21.09.19, 17:01
    Wygodne, to w sumie jest, bo po zapłaceniu zgarniasz reklamówki i wychodzisz, ale kasjer do tych worków wrzuca jak leci. Ja tam zdecydowanie wolę zapakować do swoich toreb i nie mieć bułek wymieszanych z kosmetykami czy ziemniakami 😉
  • eliszka25 21.09.19, 16:55
    Mnie to kompletnie zaskoczyło. Myślałam, że kasjer po prostu przesuwa moje zakupy dalej i one zsuwają się na koniec kasy, a okazało się, że owszem, przesuwa, ale od razu w reklamówki.
  • 21mada 21.09.19, 12:16
    Jak dasz kasjerowi swoje torby to ci w nie zapakuje. Zawsze pytają czy masz swoje torby.
  • kk345 21.09.19, 21:27
    Gdzie pytają? Bo ja słyszę tylko pytanie, czy chcę kupić reklamówkę, nikt nie pyta, czy mam swoją big_grin
  • 7katipo 21.09.19, 09:05
    W Auchan tak. W biedrze nie. I w co pomniejszych kerfurach również nie - każą zostawić wózek przed kasą.
  • 21mada 21.09.19, 12:20
    Karfur nie kerfur! Dlaczego mówicie "kerfur" skoro to francuska nazwa?
  • chatgris01 21.09.19, 12:45
    A tu ma mada rację.
    KArfur.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jezdem-mondry 20.09.19, 21:27
    eat.clitoristwood napisał:
    > Do ematki...

    Nie jestem ematką.
    Po co tu piszesz kołku, kiedy ja czytam tu czytam?
  • tt-tka 20.09.19, 21:45
    Nie jestem kolkiem. Choc niekiedy bywam egoistyczna, ale to raczej prywatnie, niz w przestrzeni publicznej.
    Moge sie pochwalic ? W sklepie juz na tasmie ukladam zakupy tak, by je wrzucac do torby - ciezsze pierwsze, lzejsze/gniotliwe na koncu. Gdy kasjerka wbije calosc, ja juz mam sprawunki spakowane i moge placic !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kosmos_pierzasty 20.09.19, 21:46
    To tak jak ja smile Kwestia treningu.
  • eat.clitoristwood 20.09.19, 21:48
    tt-tka napisała:

    > Nie jestem kolkiem. Choc niekiedy bywam egoistyczna, ale to raczej prywatnie, n
    > iz w przestrzeni publicznej.
    > Moge sie pochwalic ? W sklepie juz na tasmie ukladam zakupy tak, by je wrzucac
    > do torby - ciezsze pierwsze, lzejsze/gniotliwe na koncu. Gdy kasjerka wbije cal
    > osc, ja juz mam sprawunki spakowane i moge placic !


    Moja krew! Robię tak samo!
  • jezdem-mondry 20.09.19, 21:52
    eat.clitoristwood napisał:
    > Moja krew!

    To twoja córka?
  • chatgris01 20.09.19, 21:51
    tt-tka napisała:

    > W sklepie juz na tasmie ukladam zakupy tak, by je wrzucac
    > do torby - ciezsze pierwsze, lzejsze/gniotliwe na koncu. Gdy kasjerka wbije cal
    > osc, ja juz mam sprawunki spakowane i moge placic !
    >

    Robię tak samo smile




    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jak_matrioszka 20.09.19, 21:55
    Ja też układam wstepnie, ale włożenie do torby plus siegniecie po kolejna torbe to kilka sekund wiecej niż przełożenie towaru o pół metra w lini prostej, wiec zwykle jestem o pare rzeczy za kasjerka. I te kilka ostatnich rzeczy (3-4?) pakuje zanim zapłace (5-6sek?), taki ze mnie egoistyczny koł.
  • 21mada 21.09.19, 08:42
    Urzeka mnie jak daliście się wytresować supermarketom. Klient ma prawo grzebać się jak mucha w smole. To sklep ma otworzyć tyle kas żeby nie było kolejek a ekspedientka zapakować zakupy. Już widzę jak te zwinne i szybkie ematki patrzą na powolna staruszkę pakująca zakupy.
  • 7katipo 21.09.19, 09:08
    Ekspedientka nie pakuje zakupów. Już od jakiegoś czasu, bo kiedyś faktycznie tak było.
  • ajriszka 21.09.19, 09:16
    21mada napisała:

    > Już widzę jak te zwinne i szybkie ematki patrzą na
    > powolna staruszkę pakująca zakupy.

    Do starszych osób mam o niebo więcej cierpliwości niż np.do dzieci.
  • memphis90 21.09.19, 09:37
    Ja tak samo! Już przed kasą mam poukładane tak, żeby się od razu dobrze pakowalo!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • livia.kalina 20.09.19, 23:21
    Raz w życiu spotkałam tak zachowującą się osobę. Było to w środku nocy, w Tesco na Opieńskiego w Poznaniu. Pod samo wejście (tam gdzie w ogóle nie ma parkingu, cud, że nie wjechał do sklepu) podjechało sportowe szpanerskie auto i wysiadł z niego sam we własnej osobie detektyw Rutkowski. Nie było żadnych innych klientów, bo to była gdzieś tak druga, trzecia w nocy. Przy tym wejściu staliśmy tylko już my z mężem, dzierżąc nasze siatki z zakupami i patrzyliśmy zaskoczeni. Kiedy pan detektyw wysiadł, to nie dało się nie zauważyć, że sięga mojemu mężowie, gdzieś tak do pasa. Miał na sobie skórzany płaszcz, który ciągnął mu się po ziemi i bardzo obcisłe skórzane portki. Popatrzyliśmy w trójkę na siebie. I bez słowa się minęliśmy. Nie wiem, co pan detektyw o nas pomyślał ale miny to my pewnie mieliśmy nietęgie.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • heca7 21.09.19, 08:20
    Ja kiedyś robiłam regularnie zakupy w pewnym sklepie w podwarszawskiej miejscowości gdzie mieszka znany muzyk/piosenkarz. Pan jeździł wtedy charakterystycznym samochodem, obecnie ten model stał się bardziej popularny wtedy rzucał się jeszcze w oczy. Pan muzyk miał zwyczaj robić w tamtym sklepie ogólnospożywczym zakupy, znał jego właścicieli i zawsze ucinał sobie dłuższe lub krótsze pogawędki. Zresztą ten sklep to był taki odpowiednik Placu Zbawiciela, można było spotkać piosenkarki, polityków, aktorki, prezenterki tv i dyrektorów teatrów wink Dopóki właścicieli nie pochłonął hazard. Mniejsza jednak z tym. Pan muzyk nagminnie zostawiał swój samochód z włączoną stacyjką. Ot, podjeżdżam pod sklep- samochód muzyka już stoi i robi pyr,pyr,pyr. W środku nikogo. Parkuję, wyciągam dzieciaka z fotelika, wchodzę do sklepu, robię zakupy, pan muzyk zagaduje jakąś ekspedientkę nadal. Płacę za zakupy, pakuję do bagażnika, dziecko do fotelika, samochód na parkingu nadal pyr, pyr, pyr...

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • memphis90 21.09.19, 09:39
    Było wsiąść i jechać...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • hukop 21.09.19, 01:49
    Zadajesz takie oczywiste pytania. Oczywiście, że tak.
  • jola-kotka 21.09.19, 02:47
    Patrze czy komus zastawiam droge. Przy kasie staram sie ogarniac szybko jesli wiem ze ktos za mna stoi. Nie korzystam z komunikacji miejskiej.
  • ewiedzma 21.09.19, 08:59
    Na ogół nie, ale bywam roztargniona i nieuwazna. Jest mi jednak strasznie głupio, kiedy orientuję się po fakcie albo ktoś mi zwraca uwagę. Zdarzyło mi się np. wyminąć bezrefleksyjnie człowieka na wózku, który nie mógł dosięgnąć pieczywa.
  • kannama 21.09.19, 17:54
    To tak jak ja. Czasem np. wózek z zakupami zatrzymam tak, że utrudnia przejście.
  • kropkacom 21.09.19, 09:16
    Moje ulubione zachowanie pasażerów: zajmowanie w komunikacji publicznej siedzenia bliżej wyjścia czyli blokowanie siedzenia przy oknie. tongue_out
  • sumire 21.09.19, 11:16
    Ja też lubię stanie w drzwiach i odsuwanie się z wyraźnym zdziwieniem i niechęcią, gdy ktoś próbuje wsiąść lub wysiąść. Szczególnie lubiane przez starszą młodzież i studentów pierwszych lat. Być może nikt im nie powiedział, jak działa tramwaj.
  • memphis90 21.09.19, 09:31
    Czy Clitoriswood zdaje sobie sprawę, że oprócz niej/niego w świecie istnieją inni ludzie, np muszący przewieźć walizkę zbiorkomem...? Czy Clitoriswood zakłada, że osoba jadąca zbiorkomem na dworzec/lotnisko specjalnie zostawiła swojego Maybacha w domu, chcąc zirytowac Clitoriswood posiadaniem walizki...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chatgris01 21.09.19, 09:35
    Jemu chyba chodzi o to, żeby bagaż wkładać na górne półki na bagaż, a jak ich brak, to trzymać przy nogach czy (mniejszy) na kolanach, zamiast zawalać wolne siedzenie-a nie o to, żeby w ogóle nie jeździć zbiorkomem z bagażem.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • memphis90 21.09.19, 09:41
    Ale w tramwaju albo metrze??? Bo pociąg to zdaje się nie zbiorkom?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 21.09.19, 09:44
    Ja jestem tak zaj... sta, że nawet przestawiam auto kiedy widzę, że krzywo /za daleko zaparkowalam.

    A ostatnio jakis mądry inaczej ojciec zaparkował auto pod naszym lokalnym przedszkolem - w poprzek, na 3 miejscach parkingowych, w dodatku połową auta na jezdni...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 21.09.19, 11:26
    Mój Książe Małżonek jest tak zajebisty, że ostatnio zwrócił mi uwage o krzywo zaparkowane auto, kiedy różnica odległości od linii na parkingu wynosiła 1cm pomiedzy przednim a tylnym kołem w S-max 'ie. Mam w aucie linijke, to zmierzyłam, żeby poznać skale swojej nieudolności wink
  • potworia116 21.09.19, 09:54
    Do eat.clitorisywood?
    Czy jesteś pompatycznym nudziarzem i domorosłym moralizatorem?
  • eat.clitoristwood 21.09.19, 11:02
    potworia116 napisała:
    > Do eat.clitorisywood?
    > Czy jesteś pompatycznym nudziarzem i domorosłym moralizatorem?

    Jestem zgryźliwym, starym dziadem z chromą nóżką, skłóconym z sąsiadami i nieliczną rodziną.
  • potworia116 21.09.19, 13:30
    Ale gorliwość w wychowywaniu społeczeństwa godna pochwały.
  • homohominilupus 21.09.19, 17:43
    eat.clitoristwood napisał:

    > potworia116 napisała:
    > > Do eat.clitorisywood?
    > > Czy jesteś pompatycznym nudziarzem i domorosłym moralizatorem?
    >
    > Jestem zgryźliwym, starym dziadem z chromą nóżką, skłóconym z sąsiadami i nieli
    > czną rodziną.
    Oraz lekko oblesnym nickiem



    --
    Never trust a man in a blue trench coat
    Never drive a car when you're dead
  • ichi51e 21.09.19, 17:07
    O trafila mi sie taka ostatnio w tramwaju! Usiadla tak ze z wozkiem zajeli 3 miejsca. Ludzie stali nikt nic nie powiedzial pani zero refleksji.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 21.09.19, 17:14
    Ato ja jeszcze dodam inne przyklady
    Rodzic odprowadzajacy dziecko i pomagajac zdjac swojemu dziubdziusiowi butki przewalajacy inne dziecko (i niezauwazenie tego faktu)
    Stawanie w metrze/windzie na srodku przejscia bo przeciez zaraz sie wysiada (tu znowu babka z wozkiem i dziecmi puszcza dzieciaka i wjezdza wozkiem parkuje w pol windy z 10 osob ktore mogly wejsc za nia wciska sie 4 dzieciak ma za to duzo miejsca)
    Wpychanie sie do zbiorkomu nim wszyscy wysiada i syczenie na osoby co chce wysiasc
    Stawanie na srodku schodow ruchomych

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 21.09.19, 17:34
    W Oslo obok schodów ruchomych sa zwykłe, i na tych zwykłych masz cała szerokość dla siebie smile Zaczełam na to zwracać uwage z rok temu, i zawsze jestem na zwykłych schodach sama, a na ruchomych tłok. Jak jest w innych miejscach na świecie nie wiem, a ciekawie byłoby porównać smile
  • ichi51e 21.09.19, 18:05
    Ostatnio jadac do szkoly bylismy z dzieckiem swiadkami sytuacji - babka z torba na kolkach wlecze sie jakos do tych schodow alw mowie dziecku to nie wyscigi. Stanela tak ze zatrasowala schody. Moje dziecko za nia z prawej ja za dzieckiem. Jesziemy a ja patrze z oburzeniem nie dosc ze sie wlecze to jeszcze schody zastawia... no i sluszymy ktos z gory idzie spieszy sie. Mija nas przy babce mloda dziewczyna mowi przepraszam chce przejsc i wykonuje ruch... w tym momencie tamta zwija sie osuwa mdleje i spada ze schodow. Fika ze 3 razy nim sie schody zatrzymaly na szczescie byla przestrzen i nikogo nie zepchnela. Mysle ze babka co sie spoeszyla miala straszne wyrzuty sumienia. Ja bym miala.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 21.09.19, 19:16
    A mogłabyś to jeszcze raz opisać, ale tak nadajac im jakieś imiona? Pogubiłam sie i nie wiem ile was tam było, na kogo Ty z oburzeniem patrzysz, kto zemdlał i kto oraz z jakiego powodu ma mieć wyrzuty sumienia?
  • chatgris01 21.09.19, 19:27
    Zrozumiałam, że było ich czworo, Ichi patrzyła z oburzeniem na babkę z wózkiem, zemdlała też babka z wózkiem, a wyrzuty sumienia ma mieć młoda dziewczyna, która się śpieszyła i chciała wyminąć tę babkę z wózkiem, tarasującą schody.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jak_matrioszka 21.09.19, 19:32
    A dlaczego ta dziewczyna ma mieć wyrzuty sumienia? Ichi mogłaby mieć, za patrzenie z oburzeniem, bo komuś słabo i ledwo sie wlecze tarasujac jej droge, to bym zrozumiała, ale tak?
  • ichi51e 21.09.19, 19:34
    Bo wiesz ona sie jakby troszke probowala przepchnac kolo tej babki i mininalnie ja musnela. Na jej miejscu bym pomyslala ze ona zle sie czula a ja ja w pospiechu zepchnelam.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 21.09.19, 19:35
    A nauka taka ze czasem czlowiek sie spieszy wscieka ze wolno idzie a inne osoby moga sie gorzej czuc czy cos wiec 20swkund czy odrobina niewygody nas nie zbawi

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 21.09.19, 19:39
    Aha. Ja bym sie wystraszyła, szczególnie gdyby babka poleciała na mnie, ale wyrzuty sumienia by mi do głowy nie przyszły.
    Jak poszło z ta zemdlona? Odzyskała przytomność jeszcze przy Tobie?
  • ichi51e 21.09.19, 20:06
    tak. trudno powiedziec czy ona zemdlala nawet... ona sie tak osunela jak w zwolnionym tempie obsluga stacji ja zgarnela - nawet sie wrocilam zeby zeznac zeby jej ie puszczali bo juz wczesniej bylo widac ze cos nie halo a nie dopiero na tych schodach

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • boogiecat 21.09.19, 21:38
    jak_matrioszka napisała:

    > W Oslo obok schodów ruchomych sa zwykłe, i na tych zwykłych masz cała szerokość
    > dla siebie smile Zaczełam na to zwracać uwage z rok temu, i zawsze jestem na zwyk
    > łych schodach sama, a na ruchomych tłok. Jak jest w innych miejscach na świecie
    > nie wiem, a ciekawie byłoby porównać smile

    we francji jest zasada, ze sie stoi po prawej stronie na ruchomych, zostawiajac lewa dla tych co chca dodatkowo wchodzic, obecnosc zwyklych schodow obok nie ma z tym wiele wspolnego,


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • jak_matrioszka 21.09.19, 21:51
    Zasadami jakie panuja na schodach ruchomych w Oslo sie nie interesowałam, może i tam sie jakoś mijaja, mnie tylko zdziwiło, że naprawde nikt nie szedł tymi zwykłymi oprócz mnie.
  • boogiecat 21.09.19, 22:09
    u mnie te zwykle sa zazwyczaj do schodzenia, a ruchome do wjezdzania, czesto wszytkie zajete

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 22.09.19, 00:29
    jak_matrioszka napisała:

    > Zasadami jakie panuja na schodach ruchomych w Oslo sie nie interesowałam, może
    > i tam sie jakoś mijaja, mnie tylko zdziwiło, że naprawde nikt nie szedł tymi zw
    > ykłymi oprócz mnie.
    Sory, ociezalosc umyslowa mam dzisiaj, i faktycznie dziwnie to musialo wygladac- moze te zwykle tez sa bardziej do schodzenia i ludzie sie przyzwyczaili /zdyscyplinowali nawet jak puste?
    Albo juz zapomnieli jak to isc zwyklymi schodami, wszak to wielki etap w nauce chodzenia- moze cos a la analfabetyzm wtorny😀


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tt-tka 21.09.19, 23:53
    boogiecat napisała:

    > we francji jest zasada, ze sie stoi po prawej stronie na ruchomych, zostawiajac
    > lewa dla tych co chca dodatkowo wchodzic, obecnosc zwyklych schodow obok nie m
    > a z tym wiele wspolnego,
    >
    >

    Gdzie indziej tez, moze poza Anglia lewostronna, nawet bard to opiewal smile



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • boogiecat 22.09.19, 00:20
    A ktory?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tt-tka 22.09.19, 00:57
    boogiecat napisała:

    > A ktory?
    >

    Bulat Okudzawa, piosenka o moskiewskim metrze.
    Oczywiscie tekst z podtekstem smile, ale stosowny fragment cytuje (z pamieci)
    "... na ruchomych schodach napis spiewa
    stoimy z prawej
    przechodzimy z lewej"

    w oryginale "i wmiesto pripiewal, wmiesto pripiewal
    stojtie s prawa
    prochoditie s liewa"


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • boogiecat 22.09.19, 10:54
    tt-tka napisała:

    > boogiecat napisała:
    >
    > > A ktory?
    > >
    >
    > Bulat Okudzawa, piosenka o moskiewskim metrze.
    > Oczywiscie tekst z podtekstem smile, ale stosowny fragment cytuje (z pamieci)
    > "... na ruchomych schodach napis spiewa
    > stoimy z prawej
    > przechodzimy z lewej"
    >
    > w oryginale "i wmiesto pripiewal, wmiesto pripiewal
    > stojtie s prawa
    > prochoditie s liewa"
    >
    >

    ☺ dzieki, uwielbiam tego pana



    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • tt-tka 22.09.19, 13:24
    boogiecat napisała:

    >
    > ☺ dzieki, uwielbiam tego pana

    Nie dziekuj, dobrym zawsze sie chetnie podziele smile
    na jutubie jest polska wersja w swietnym wykonaniu Mlynarskiego, oryginalna w wykonaniu autora i mnostwo innych wykonan. Czasem sobie slucham.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • boogiecat 22.09.19, 13:35
    moja mama go bardzo czesto puszczala w oryginale, ale janiepojemaju, pozniej sporo sluchalam polskich przekladow albo sobie czytalam tlumaczenia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ichi51e 22.09.19, 08:48
    Po ruchomych schodach nie powinno sie chodzic to niebezpieczne do tego to nieekonomiczne jesli jest tlum - mniej osob wtedy moze skorzystac ze schodow niz gdyby sie ustawialy po 2. Jednostka przebija sie szybciej ale tlum stoi dluzej. Gdzies tez czytalam ze schody sie niszcza jesli obciaza sie jedna strone tylko.
    Brakuje mi jakis zasad jak bylam dzieckiem po schodach sie nie chodzilo potem przyszedl zwyczaj z UK chodzenia i zostawiania jednej strony. Ale we mnie ciagle gdzies tkwi ze to lazenie po ruchomych to buractwo przyznam sie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jak_matrioszka 22.09.19, 11:23
    To niech zostawia zwykłe obok tongue_out Dla buraków wink
    U nas na wsi jest ruchoma rampa i nie ma zwykłych schodów, wiec nie mam wyboru i wchodze ta jadaca rampa.
  • ichi51e 22.09.19, 12:49
    Pytanie brzmi - czy musisz po nich isc? Co cie 5sekund zbawi?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • chatgris01 22.09.19, 13:56
    Dla zdrowia i formy zawsze lepiej iść niż jechać... (jeśli jest pusto i nikomu to nie przeszkadza).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • jak_matrioszka 22.09.19, 21:41
    Ja bym wolała iść po zwykłych, i nie chodzi o 5sek, ale o płynność ruchu. No i ja nie lubie stać, bo stanie sprawia mi ból, a ruch nie. Tylko że w całym budynku jedyne nieruchome wejście na pietro to wjazd dla aut, a w środku można wybrać miedzy winda a schodami ruchomymi sad
  • jowita771 22.09.19, 08:29
    Ostatnio mnie zdenerwowała koleżanka z pracy. Rozmowa zeszła na ekologię, koleżanka powiedziała, że ona za trzydzieści lat nie będzie żyła, więc co ją obchodzi jakaś katastrofa ekologiczna.


    --
    w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
    czlowiek z wagina to scierka i szmata
    czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka