Dodaj do ulubionych

Czy zdarzały Wam się szkolne wpadki, w znaczeniu

21.09.19, 10:13
kompromitacje? W szkole podstawowej?
Ja byłam szczęściarą i zazwyczaj mnie one omijały.
Raz jeden - pamiętam - odpowiadałam przy tablicy i znienacka spadła mi spódnica...Cała klasa ryknęła śmiechem. Klasa 2 lub 3 SP.
Zachowałam jednak zimną krew, nie płakałam a spódnicę szybko umieściłam we właściwym miejscusmile
Macie podobne wspomnienia?


Edytor zaawansowany
  • korolla-x 21.09.19, 10:21
    Ja się kiedys publicznie posikałam. Byłam w VII klasie. Na sali była szkolna impreza, ja z koleżanką brałyśmy udział w skeczu, polegającym na wzajemnym karmieniu się kisielem z zawiązanymi oczami. Dostałam takiego ataku śmiechu, ze samo poleciało. Miałam świadomość obecności całej szkolnej widowni i przerażało mnie to, że oni widzieli moment sikania.
    Po zdjęciu osłony na oczy okazało się, że wokół nas zrobił się tak ścisły krąg obserwatorów jedzenia kisielu z bliska, że nie było widać moich nóg. Na podłodze została plama wzięta mam nadzieję za upadły kisiel. Do dziś mam tę plamę przed oczyma.
  • ajriszka 21.09.19, 10:35
    Najważniejsze, że inni nie zapamiętali...
  • mid.week 21.09.19, 10:53
    Cała masa! W trakcie odpowiedzi przy tablicy kichnełam i osmarkałam sobie pół buzi. Posikałam się ze śmiechu na boiskowym wfie. Nie miałam jeszcze pojecia o goleniu nóg i ubrałam krótkie spodenki, a reszta koleżanek się smiała ze jestem włochata. Ale najgorsze były sytuacje typu "kaśka rozpowiedziałą wszystkim, że tomek ci się podoba"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka