Dodaj do ulubionych

nieruchomosc

21.09.19, 15:51
Zastanawiam sie nad kupieniem mieszkania. To które rozważam jest w malej kamienicy (ok. 10 mieszkań), większość mieszkań jest własnościowych i tylko 2-3 mieszkania komunalne (dość wiekowi emeryci). Widać ze mieszkańcy (mała wspólnota) o kamienice bardzo dbają, jest na bieżąco remontowana. Mieszkanie kupione wiele lat temu od gminy, ma księgę wieczysta, jedynego właściciela, ale sama kamienica została kilka lat temu zwrócona spadkobiercom przedwojennych właścicieli, ci w księgach wieczystych zostali wpisani jako właściciele gruntu na którym stoi kamienica. I pytanie - jakie są zagrożenia wynikają z takiej sytuacji? Może ktoś spotkał się z taką sytuacją?

Edytor zaawansowany
  • taki-sobie-nick 21.09.19, 23:28
    Jeśli kamienicy, to mogą wam popodnosić opłaty albo kazać wam się wynosić.
  • kk345 22.09.19, 00:48
    Czekaj, to spadkobiercom zwrocono kamienicę, czy tylko grunt pod nią? Skonsultuj się z prawnikiem, bo to może sporo komplikować, choćby naliczenie sporej opłaty za korzystanie z ich gruntu.
  • 71tosia 22.09.19, 01:28
    jest zapis w ksiedze wieczystej co do wlasnosci gruntu na ktorym stoi kamienica, dzial 3 i 4 KW samego mieszkania jest bez wpisow. Nie wiem niestety jak sprawdzic samą decyzje o uznaniu roszczen wydana przez Urzad miasta (jest jakas baza takich decyzji?). Z mieszkania wlasnosciowego nikt nikogo nie wyzuci, czynszu tez nie moze 'spadkobierca' sam podniesc lokatorom mieszkan wlasnosciowych, bo o jego wyskosci decyduje cala wspolnota, to juz tez sprawdzilam (wspolnota jest raczej rozsadna i sami na czas remontu sie znaczaco zwiekszyli fundusz remontowy i widac ze te remonty zrobili). Ale naszly mnie watpliwosci czy nie bedzie innych komplikacji. Mieszkanie jest w pieknej okolicy ale cena nie jest jakoś okazyjna - wiec sie zastanawiam. Oczywiscie poprosze prawnika o pomoc, ale moze ktos podpowie o co jeszcze go podpytac.
  • jola-kotka 22.09.19, 02:37
    Tylko ze przekazanie gruntu wedlug ustawy odbywa sie razem z budynkiem. Zawsze tak jest. Jesli kupisz mieszkanie to bedzie ono twoje i masz prawo wieczystego uzytkowania gruntu. No i nie moga sie ciebie pozbyc. Tylko z nie wykupionych mieszkan maja prawo pozbyc sie lokatorow. Taka rada a ja troche juz doswiadczen mam z nieruchomosciami. Nie pakuj sie w to. Czesto z tego wychodza jazdy pomimo wlasnosci.
  • agniesia331 22.09.19, 10:21
    Nie pakuj się w to, nie jest to bezpieczne
  • 71tosia 22.09.19, 10:38
    Prawa wieczystego uzytkowania nie bedzie mozna przeksztalcic we wlanosc (ale zdaje sie ze podobna sytuacja jest tez np spoldzielniach ktore maja grunty z nieuregulowana wlasnoscia prawna)? Jakie inne 'jazdy'? Nawet jak nie kupie to warto wiedziec.
    ps swoja droga sytuacja nie dla pozazdroszczenia i dla wlascicieli mieszkan nie moga latwo ich sprzedac, bo kupujacy jak ja maja sporo watpliwosci i spadkobiercow, ktorzy niby cos oddzyskali ale nie odzyskali wink
  • jola-kotka 22.09.19, 21:20
    Np. Odlaczenie ogrzewania jesli jest wspolne zasilanie aby pozbyc sie lokatorow z niewykupionych mieszkan. Podniesienie czynszow. Nie jest prawda ze ta wysokosc zalezy tylko od wspolnoty. Bo wiesz w takich kamienicach to jest taka wlasnosc nie wlasnosc. Niby jestes wlascicielem mieszkania ale nad toba i tak jest ktos kto jest " wiekszym wlascicielem. Ja w swojej historii mialam dwa takie mieszkania . Po pierwsze trudno na nie bylo znalezc najemnce po drugie szybko uciekali. Towarzystwo jakie tam mieszka sprawdzilas?
  • 71tosia 22.09.19, 22:09
    cala kamienica to ok 10 mieszkan i tylko dwa nie sa wykupione. Starych mieszkancow jest chyba 3, wiekszosc to nowi ktorzy albo mieszkania oddziedziczyli albo kupili. Pewnie jakies sa wynajmowane (bardzo atrakcyjna okolica). Kamienica ma odnowiona klatke, byl remont dachu, instalacji, widac ze wspolnota (tylko mieszkancy tej kamienicy) bardzo dba o te nieruchomosc, kamienica jest pod ochrona konserwatora (jak wiekszosc budynkow w okolicy). Tyle sie na razie dowiedzialam.
  • jola-kotka 22.09.19, 22:18
    Trzeba pogadac z lokatorami jaki jest stosunek wlasciciela do lokatorow bo nie kazdy jest zly. Jakie sa ustalenia wspolnoty z nim. Jesli jest zgoda miedzy nimi. On nie bruzdzi itd. A piszesz raczej same pozytywy na temat lokatorow, wygladu, okolicy to po dobrej opinii prawnika bo on musi sprawdzic wszystko. Czyli ksiegi itd. Wtedy ok. Jesli jednak sa jakies konflikty miedzy wspolnota a lokatorami to po moim trupie.
  • 71tosia 22.09.19, 22:25
    dzieki Jola, tak zrobie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka