Dodaj do ulubionych

Jesienna chandra - też Was dopadła?

21.09.19, 17:57
Czy Was też dopadła? Najchętniej nie robilabym nic. Od połowy tego tygodnia wracam z pracy, kładę się do łóżka i nie mam siły na nic.... W domu bałagan, sterty letnich ciuchów leżą i czekają na schowanie. Pozwalam córce oglądać non stop tv. Poszłam na zakupy tylko dlatego że lodowka była pusta. Najchętniej bym się nawet nie myla i nie ubierala. Strasznie mną tąpnelo. Relatywnie nie mam powodów do nawrotu deprechy, a czuje że zbliża się wielkimi krokami. Co robić drogie Bravo?
Edytor zaawansowany
  • daniela34 21.09.19, 18:03
    Ja bym mi ze chandry nie miała, gdybym nie złapała jakiejś infekcji przy okazji tych pierwszych chłodów. Leżę z bolącym gardłem i chyba gorączką. Dobrze że jest weekend, mi ze zdążę się podleczyć do poniedziałku.
  • daniela34 21.09.19, 18:05
    Może nie mi ze smile
  • andaba 21.09.19, 18:06
    Nie, absolutnie, wreszcie da się żyć, nienawidzę lata.
  • beverlyja90210 21.09.19, 20:05
    Zgadzam się ja tez nienawidzę lata kocham jesień,jestem kreatywna budzę się do życia po Rych paskudnych upałach gdzie nie da sie normalnie funkcjonować
  • marianna1960 23.09.19, 14:52
    Też tak mam nienawidzę słońca i gorąca.
  • znowu.to.samo 24.09.19, 22:37
    Nienawidze upału i leżenia na plaży. Jesień jest cudowna...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • ashleigh41 21.09.19, 18:12
    Nie, bo jest letnio i pieknie.
  • ajriszka 21.09.19, 18:14
    Tak, dopadła.
    Niech ktoś mnie przytuli, pocieszy i poda gorącą czekoladęsmile
    Ktoś chętny...?
    Muszę trzymać się jakoś, robić dobrą minę do złej gry...
  • sofia_87 21.09.19, 21:03
    Przezywalam jesienne chandry aż do pierwszej ciąży gdy suplementowalam witaminę D, różnica była i jest ogromna, przynajmniej w moim przypadku.
    Polecam wszystkim na jesień
  • ajriszka 21.09.19, 21:52
    Zupełnie zapomniałam o witaminie D, dzięki za przypomnienie.
  • konsta-is-me 21.09.19, 21:53
    W jakiej dawce?
  • boogiecat 21.09.19, 21:54
    ampoulke cala chyba co miesiac przez trzy miesiace

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ajriszka 21.09.19, 22:04
    Ja brałam kapsułki D3 w dawce 2000 IU.
  • boogiecat 21.09.19, 22:12
    i pewnie o taka odpowiedz chodzilowink

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • aniani7 21.09.19, 18:21
    Tak, dopadla. Pocieszam sie nowymi, naturalnymi kosmetykami. Kupilam sobie probki kremu z rozy damascenskiej (zapach obledny), kozie mleczko z pomarancza i wanilia oraz maslo shea z zielona herbata. Kozie mleczko jest do wanny i tera zastanawiam sie, czy po kapieli z nim wysmarowac sie ta zielona herbata, czy juz nie. Generalnie, jak widac, staram sie byc dla siebie dobra, a nawet rozpueszczac sie smile
  • antyideal 21.09.19, 18:32
    Też mnie dopadło niestety coś bliższe deprechy niż zwykłej jesiennej chandry i trzyma mocno.
    Trzeba jakoś przetrwać.
  • jezdem-mondry 21.09.19, 18:34
    bakis1 napisała:
    > Od połowy tego tygodnia wracam z pracy, kładę się do łóżka i nie mam siły na nic

    Objawy wskazują na chorobę a nie chandrę.
  • chatgris01 21.09.19, 18:39
    Wręcz przeciwnie, wreszcie odżywam po miesiącach koszmarnych upałów, i wreszcie coś mi się chce i jestem w stanie robić.

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • lilia-anna 21.09.19, 18:54
    Nie, wreszcie żyję. Nienawidzę upału, słońca i lata. A u Ciebie to chyba coś więcej, niż tylko jesienna chandra...?
  • simply_z 21.09.19, 19:03
    nienawidzisz słońca? LOL
  • lilia-anna 21.09.19, 19:09
    Nie... Ciężko znoszę takie naslonecznienie, jakie bywa w Polsce latem ostatnio. Mam bardzo białą skórę, jasne oczy i włosy, a dodatkowo problemy dermatologiczne. Zawsze latem mam z tym kłopot.
  • simply_z 21.09.19, 20:09
    przerąbane, albinoska?
  • lilia-anna 21.09.19, 20:12
    Prawie wink
  • tojamarusia 21.09.19, 19:09
    Wręcz przeciwnie. Wreszcie można normalnie oddychać.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • czekoladazkremem 21.09.19, 19:16
    Nie dopadła - kocham jesień, kocham chłód, dla mnie najlepszy czas zaczyna się w połowie października i trwa do marca. Lato lubię tylko ze względu na wakacje i urlop. Teraz odżyłam po koszmarnie suchym i upalnym lecie, mam mnóstwo energii. Już niedługo zmiana czasu - uwielbiam długie jesienne wieczory przy kominku, z kubkiem gorącej czekolady - chociaż teraz już nie, będę musiała wymyślić zamiennik przez tę moją cukrzycę - z czytającym dzieckiem z boku i psem w nogach.
  • kosmos_pierzasty 21.09.19, 19:33
    Trochę... ale to raczej przez uraz prawej ręki i chwilowy (długa ta chwila...) brak samochodu. A ochłodzenie mi się podoba. Mogłoby jeszcze więcej padać.
  • 35wcieniu 21.09.19, 19:52
    Nie, wręcz przeciwnie, cieszę się z końca upałów.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • leanne_paul_piper 21.09.19, 20:12
    No mnie trochę też dopadło. Zwłaszcza, że jeszcze 2,5 tygodnia temu leżałam sobie na plaży i dokarmiałam małpy chlebemwink. A moim największym problemem było to, czy pomykający w trawie wężyk nie jest przypadkiem Czarną Mambą.
    Ale trzeba sobie znaleźć jakieś jesienne przyjemności. U mnie się zaczyna nowy sezon w Teatrze Bolszoi i w Metropolitan Opera. Bilety już prawie wszystkie wyprzedane.
    No i jakieś nowe bilety lotnicze trzeba by kupić. Byle do przoduwink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/nY5SO4eaL5yUYcDSZA.jpg
  • chlodne_dlonie 25.09.19, 13:50
    O to, TO!!
    Planowanie wypadów - tych mniejszych, i tych większych, a potem ich realizacja trzyma mnie 'w ryzach' i podnosi znacząco poziom endorfiny smile

    Po trzydniowym kite'owym pobycie nad już jesiennym choć nadal pięknym naszym Helu, wylatuję za moment na pięć dni do Brukseli i jestem, choć nieco zapędzona, bo rzeczywistość pracowo-domową też wszak trzeba ogarniać, to bardzo z tego powodu zadowolona! Mam nadzieję, że i po powrocie będzie dobrze - będą foty do obrobienia, a i o wyborze tegorocznej miejscówki na narty pora będzie pomyśleć wink

    ..w międzyczasie ruch, sport i do przodu!!
    smile



    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • konsta-is-me 21.09.19, 20:21
    Dopadlo mnie i to bardzo ostro.
    Nic mnie nie pociesza, bo nie wierze w lepsza przyszlosc i wydaje mi sie ze tak juz bedzie zawsze.
    Nienawidze zapachu jesieni szczegolnie, tych dlugich wieczorow i wiatru.
  • forma-lina 21.09.19, 20:29
    Dopadła. Chętnie bym wyszła z koleżanką na kawę czy drinka, ale takiej nie posiadam. Propozycji i towarzystwa brak, jesteśmy z mężem alienami towarzyskim 🙄

    --
    Same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech...
  • jezdem-mondry 21.09.19, 20:31
    forma-lina napisała:

    >
    Chętnie bym wyszła z koleżanką na kawę czy drinka, ale takiej nie posi
    > adam. Propozycji i towarzystwa brak, jesteśmy z mężem alienami towarzyskim 🙄
    >

    A z mężem nie możesz pójść na kawę czy drinka?
  • forma-lina 21.09.19, 20:41
    Mogę, chodzę i lubię 😉 Bardziej chyba żałuję, że nie mam dobrej koleżanki czy bbf

    --
    Same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech...
  • forma-lina 21.09.19, 20:42
    Bff jak mawia młodzież

    --
    Same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech...
  • majenkir 21.09.19, 21:19
    Ojej sad, czemu tak wyszlo?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • forma-lina 22.09.19, 22:20
    Ciężko powiedzieć, pewnie to wypadkowa szczęścia do ludzi, zmian w życiu. Jestem też introwertyczką, a to nie ułatwia kontaktów. Nigdy nie byłam duszą towarzystwa, od ludzi wymagam lojalności, chyba nie jestem na te czasy 🤷‍♀️

    --
    Same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech...
  • ajriszka 21.09.19, 20:40
    Chyba leki jedynie ratują sytuację?
  • eliszka25 21.09.19, 20:53
    Absolutnie nie. Pogoda u nas aktualnie jest bardzo fajna, czyli w dzień trochę ponad 20 stopni i słońce, ale jednocześnie wieje lekka zimna bryza od gór. Jest ciepło, ale przyjemnie do normalnego funkcjonowania. Poza tym zaczyna się już bardzo widowiskowa pora „wysokiej mgły”, jak ją nazywają Szwajcarzy. My mieszkamy na tyle wysoko, że dla nas są to po prostu piękne widoki. Jak ktoś mieszka poniżej granicy mgły, to zaczyna się dla niego okres szarości.

    No i najważniejsze - w piątek zaczynają się ferie jesienne i za tydzień o tej porze będziemy już na promie wiozącym nas na Sardynię. Dzieciaki już przebierają nogami z radości i mnie się ich nastrój udziela. Dzisiaj zaczęłam przygotowywanie ciuchów na wyjazd 😁.
  • snakelilith 22.09.19, 12:40
    eliszka25 napisała:

    > No i najważniejsze - w piątek zaczynają się ferie jesienne i za tydzień o tej p
    > orze będziemy już na promie wiozącym nas na Sardynię. Dzieciaki już przebierają
    > nogami z radości i mnie się ich nastrój udziela. Dzisiaj zaczęłam przygotowywa
    > nie ciuchów na wyjazd 😁.

    eliszka, gdybyś zaglądnęła jeszcze raz do tego wątku, to napisz proszę, jak urlopujecie na Sardynii. Pisałaś bowiem, tak mi się w każdym razie wydaje, że bierzecie zamiast hotelu dom letniskowy. Interesowałyby mnie sprawdzone informacje gdzie, w jakiej okolicy, ewentualnie u kogo (nazwa portalu) bookujecie i jak tam (czym) dojeżdżacie. Dziękuję z góry ślicznie. smile
  • eliszka25 22.09.19, 16:01
    Właśnie zajrzałam i już odpowiadam 😊

    Dobrze ci się wydaje. W tym roku jedziemy na Sardynię trzeci raz i znów mamy wynajęty domek, a nie hotel. Domków zwykle szukam przez ferienhausmiete.de i jak do tej pory się nie zawiodłam. Wprawdzie 2 lata temu domek, który wynajęliśmy, nas trochę zaskoczył rozkładem pomieszczeń, którego zdjęcia w pełni nie oddawały, ale standard się zgadzał, więc nie robiliśmy problemów. W tym roku chcieliśmy pojechać na południowy zachód wyspy w konkretne miejsce i na ferienhausmiete akurat tam domków jest tylko kilka i albo były już zarezerwowane albo nam nie odpowiadały. Ostatecznie znaleźliśmy nasz domek przez booking. Zobaczymy, jak będzie tym razem.

    Dojeżdżamy samochodem i promem. Można dolecieć, ale wtedy najlepiej wynająć samochód na miejscu, bo inaczej jest się skazanym na jedną okolicę. Pierwszy raz płynęliśmy promem moby, teraz wolimy corsica ferries. Pozwalają dłużej pospać 😉. Nam akurat pasuje prom z Livorno, ale odpływają z kilku różnych miast.

    Co do samej Sardynii, to cała jest piękna i warto pojechać wszędzie. Aczkolwiek my zwykle jeździmy w październiku, czyli po sezonie, a wtedy zaczyna już wiać. Wciąż jest wystarcająco ciepło, nawet do 30 stopni, ale na północnym zachodzie wiatr jest silny i często fale takie, że strach wejść do morza. Dlatego jesienią najlepiej wybrać południe wyspy, wschodnie wybrzeże lub właśnie południowy zachód. Od miejscowych dowiedzieliśmy się, że jeśli jesienią wybieramy zachód, to tylko poniżej Oristano i zastosowaliśmy się do tej rady.

    Byliśmy już na północnym wschodzie w Budoni, w pobliżu Olbii i Cała Sincias niedaleko Villasimius. Za każdym razem było co robić, plaże puste i przepiękne. Teraz wybieramy się w okolice Carbonii i Iglesias.
  • snakelilith 23.09.19, 14:48
    Dziękuję ślicznie. smile Mnie też interesuje bardziej domek niż hotel. I dziękuję za wskazówki pogodowe, u mnie też w grę wchodzi wrzesień -październik, może w przyszłym roku, więc chciałam się już wstępnie zorientować, co do warunków i możliwości. Z doświadczenia domków w Danii wiem, że najlepsze są już na początku roku zarezerwowane, więc trzeba decydować się wcześniej. Miłego urlopu wam życzę. smile
  • eliszka25 23.09.19, 18:28
    Dziękuję, urlop zapowiada się przyjemnie 😊.

    Nie ma za co dziękować, cieszę się, że mogłam pomóc 😊. Od 3 lat jestem w Sardynii zakochana i mogłabym opowiadać długo. Zwiedziliśmy już kilka regionów, więc jak by co, mam jakieś rozeznanie w ładnych plażach. Choć w sumie wszędzie są ładne. Odradzałabym tylko Cala Gonone, jako miejsce zakwaterowania. Odwiedzić warto, ale położone jest tak, że musisz przejechać góry, żeby dostać się gdziekolwiek indziej. No i plaże tam są głównie kamieniste, a ja wolę piasek.

    Sezon na Sardynii trwa do końca września, a od października wszystkie parkingi przy plażach są już za darmo. No i wszędzie jest też dużo taniej, bo turystów już prawie nie ma. Dzięki temu często mamy całą plażę dla siebie. Spadają też mocno ceny domków i nawet typowo turystyczne miejsca są mało zaludnione, więc spokojnie można wynająć domek w jakiejś rezydencji i raczej nie będzie tłumów. Ostatnio mieszkaliśmy przy ulicy, przy której były same domki do wynajęcia i byliśmy na niej niemal sami.

    Jak byś chciała, to mogę ci polecić jakieś fajne miejsca, ale w sumie cała Sardynia jest piękna, więc gdziekolwiek pojedziesz, raczej nie będziesz żałować.
  • snakelilith 23.09.19, 22:22
    Polecenia przyjmę bardzo chętnie. smile Patrzyłam dziś na stronę ferienhausmiete.de, ale trochę ciężko mi się w tym połapać, bo lokalizowanie tego jest trochę żmudne i bez znajomości okolicy też trudne. Więc jak masz jakieś dobre adresy, miejscowości, rezydnecje, to biorę. Zależy mi przede wszystkim na czymś bardzo spokojnym, wszelkie atrakcje turystyczne typu knajpy, bary, dyskoteki, aquaparki itp mało mnie interesują, głównie by nie było daleko do jakiejś fajnej plaży. Domek nie musi być luksusowy, ale fajnie by był jakiś cywilizowany, europejski standard.
  • eliszka25 24.09.19, 22:24
    Standard domków jest jak najbardziej europejski, bo w większości albo należą do Niemców albo Niemcy tym zawiadują. Oczywiście zależy też trochę od ceny, ale już za około 1000 euro można mieć całkiem fajny domek w dobrym standardzie. Trzeba dokładnie czytać opisy i oglądać zdjęcia. Mam zasadę, że jeżeli coś nie ma dobrych zdjęć, to nie jest warte zachodu. Odrzucam wszystko, co ma ciemne, niewyraźne zdjęcia i nie jest obfotografowane od a do z. Muszę widzieć, jak wyglada łazienka, sypialnie, ogród itp.

    Jeśli szukasz spokoju, to lepszy będzie wyjazd w październiku niż we wrześniu. Do końca września trwa sezon i wtedy wszystkie rezydencje, a często i plaże maja jakieś programy dla dzieci i dorosłych i może być głośno. Od 1 października pustoszeją i wszystkie animacje się kończą, a zastępuje je błoga cisza. Wtedy możesz szukać domku nawet w typowo turystycznej miejscowości i będzie spokojnie.

    Jeśli miałabym coś polecić, to bardzo przyjemnie mieszkało nam się w Budoni. W okolicy są ładne piaszczyste plaże, do których można dojść pieszo, a jeśli będziesz miała samochód do dyspozycji, to polecam też odwiedzić miejscowość portową La Caletta. Zebraliśmy tam trzy 5-litrowe słoje muszli 😊, ale ogólnie jest to piękna, długa plaża. W październiku niemal pusta. Dodatkową zaletą Budoni jest nieduża odległość od Olbii, do której przypłyniesz promem lub dolecisz samolotem. No i pizzeria Paolo, w której jedliśmy najlepszą pizzę świata!

    Na południowym wschodzie bardzo malownicze są Villasimius lub Cala Sincias. W tej ostatniej mieliśmy domek 300 m od plaży. We wrześniu jest tam dość głośno, ze względu na mnogość rezydencji z animacjami. 2 lata temu mieliśmy okazję się o tym przekonać. Nasz urlop zaczął się 30 września i przez cały dzień słychać było odgłosy wiecznej imprezy. Od 1 października cisza, spokój i piękne plaże. Jest to okolica, gdzie rosną drzewa korkowe i np. w Villasimius jest mnóstwo sklepów z wyrobami z korka. Można kupić niepowtarzalne torebki czy biżuterię. Na południu wyspy można też sfotografować flamingi na przedmieściach Cagliari. Brodzą w wodzie zaraz obok autostrady. Niesamowity widok.

    Najbardziej dzika i najmniej turystyczna jest zachodnia część Sardynii i w tym roku tam się właśnie wybieramy. Znajdziesz tu piękne plaże otoczone klifami. Najpiękniejsze plaże dla mnie, to ta w La Caletcie i plaże w okolicach Buggerru. W tym roku planujemy odwiedzić też to miejsce
    www.sardegnaturismo.it/de/entdecken/arutas
    Jest to plaża z kolorowym piaskiem. Podobno bardzo piękna. Przekonamy się za niecały tydzień 😉

    Jeśli chcesz, mogę ci polecić konkretną właścicielkę. 2 razy wynajmowaliśmy od niej domki i zawsze byliśmy zadowoleni. Za pierwszym razem po prostu wpisałam w wyszukiwarce ferienhausmiete termin naszych wakacji, liczbę osób i zaznaczyłam preferowane przez nas opcje i wybrałam nasz domek spośród wszystkich, które mi wyskoczyły. Wybrałam na podstawie zdjęć ten, który nam się najbardziej podobał i był to bardzo dobry wybór.

    Jak byś chciała jeszcze coś wiedzieć, to pytaj. Nie uważam się wprawdzie za ekspertkę od Sardynii, ale jak będę mogła pomóc, to czemu nie.
  • snakelilith 24.09.19, 23:03
    Ok. smile Zrozumiałam, że październik lepszy i że w Budoni jest fajnie i blisko od Olbii. To by pasowało. O zachodniej stronie, zwłaszcza Costa Verde czytałam, tyle tylko, że podobno mniej turystyczna, co jest zaletą i wadą jednocześnie. My raczej nie będziemy wybierać się samochodem, co najwżyej do wypożyczenia coś na krótki dojazd na miejscu, bo ja z Zagłębia Ruhry mam niestety trochę dalej niż wy ze Szwajcarii. Muszelek już nie potrzebuję, bo mam ich w domu kilogramy, część przemycona z Turcji, a reszta z 15 lat urlopu w Danii. Tam też plaże są piękne, tylko temperatura woda nie zawsze nadaje się dłuższego kąpania. wink O namiary na konkretą właścicielkę bardzo proszę, albo po prostu linka do domku, który się sprawdził. Ale to i tak informacje na przyszły rok. W tym roku już nie zdążę, no chyba, że znajdę jakiś bombowy last minute, w co jednak mocno wątpię. wink
  • eliszka25 24.09.19, 23:24
    W Budoni mieszkaliśmy konkretnie w tym domku
    www.ferienhausmiete.de/50469.htm
    2 domy dalej jest wspomniana Pizzeria Paolo. Wygląda bardzo niepozornie i gdyby nie fakt, że non stop jest tam kolejka miejscowych biorących pizzę na wynos, pewnie nie zdecydowalibyśmy się tam nic zjeść. Warto było, bo pizzę Paolo robi obłędną.

    Domek nie jest luksusowy, ale wygodny, czysty i zadbany. To jest ostatnia w rzędzie szeregówka, co było dla nas dodatkowym plusem. O ile dobrze widzę, to w październiku jest jeszcze do wzięcia 😉. W ogóle na październik nie tak trudno znaleźć domek, bo turystów już prawie nie ma.

    Akurat z tego domku nie jest bardzo blisko do plaży, bo ok. kilometra chyba, ale my często chodziliśmy pieszo na którąś z pobliskich plaż. Z balkonu na piętrze widać 3 plaże, a jak w nocy morze jest wzburzone, to usypia cię szum fal, więc odległość nie jest duża. Acha, mały market jest na tyle blisko, że codzienne zakupy da się ogarnąć na piechotę.

    My ciągniemy ze sobą sprzęt do pływania w postaci dwóch desek sup, kapoków, wioseł, pompy, więc samochodem łatwiej to przetransportować. No i na miejscu zdecydowanie łatwiej dotrzeć na plażę, kiedy nie trzeba targać na plecach 3-metrowej deski 😁

    Dla nas ta dzikość zachodu to też jednocześnie zaleta i wada. A jak ktoś jedzie bez samochodu, to nawet bardziej wada, bo odległości większe. My wybraliśmy złoty środek, czyli południowy zachód, więc już w cywilizacji, ale jeszcze blisko do tych klifów i plaż pod nimi.
  • snakelilith 25.09.19, 12:54
    Merci, Dankeschön, dziękuję ślicznie. smile To na pewno jakiś punkt zaczepienia.
  • eliszka25 25.09.19, 17:35
    Scho rächt, jak to mówią u nas 😉. Mam nadzieję, że moje rady ci się przydadzą, jeśli wybierzesz się na Sardynię.
  • snakelilith 25.09.19, 18:34
    kiss
  • eliszka25 25.09.19, 20:18
    😊
  • chlodne_dlonie 25.09.19, 14:07
    eliszka25 napisała:

    > Na południu wyspy można też sfotografować flamingi na przedmieściach Cagliari. Brodzą w wodzie zaraz obok autostrady. Niesamowity widok.


    Oo tak!
    To było moje pierwsze super wrażenie, tuż po wylądowaniu w Cagliari - te 'bojki' tuż przy autostradzie smile Dla miejscowych to stały element krajobrazu, a na przybyszach robi duże wrazenie. Odbierał nas z lotniska właściciel naszego apartamentu i moje pytanie 'czy one tak zawsze?' zdziwiło go - z jego perspektywy flamingi to tak jak dla nas gołębie.. wink




    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • eliszka25 25.09.19, 17:36
    Flamingi nie robią wrażenia na miejscowych, a na flamingach nie robią wrażenia miejscowi i ich samochody 😄
  • chlodne_dlonie 25.09.19, 20:00
    smile

    Udanego odpoczynku!
    O ile dobrze zapamiętałam będziecie tym razem w okolicach Iglesias? Stare miasto jest całkiem przyjemne, a położone w okolicy stare, zamknięte kopalnie są warte wycieczki - mojej córze podobały się jako takie trochę może nietypowe ('Mamo, to na Sardynii też są kopalnie??' - jesteśmy z pd PL wink )


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • eliszka25 25.09.19, 20:25
    Dziękuję!

    Zgadza się, tym razem będziemy w tamtych okolicach. Niezupełnie w pobliżu Iglesias, ale w tej prowincji i zwiedzanie miasta też mamy w planie. 2 lata temu zrobiliśmy mały rekonesans i ta część wyspy bardzo nam się spodobała, więc tym razem jedziemy właśnie tam. O kopalniach też wiemy. Moim chłopakom najbardziej podobała się „rampa”, czyli ten widok, www.italiapozaszlakiem.com/sulcis/ bo jechaliśmy na wyszukaną plażę właśnie drogą do Nebidy.
  • piataziuta 21.09.19, 20:59
    Tak!
    To absolutnie bez sensu, bo nic się złego nie dzieje, ale TAK - znowu.
  • boogiecat 21.09.19, 21:56
    o nieeeee
    jak mnie dopadnie to zaloze watek;p

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • bazia8 21.09.19, 21:06
    Tak, bo:
    1. sezon letnich koncertów pod chmurką się skończył
    2. powoli robi się zbyt zimno na jeżdżenie na rowerze w krótkich gaciach
    3. nie poplywam sobie już w jeziorze w tym roku.
    Za to pogoda do biegania i spacerów idealna.




    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • cauliflowerpl 22.09.19, 14:51
    3. Jeżeli uwielbiasz pływanie w jeziorze tak bardzo, jak ja w oceanie, to rozważ kupno pianki neoprenowej.
    Serio serio wink
  • edelstein 21.09.19, 22:36
    Ponizej 25stopni jest dla mnie za zimno😭 co raz czesciej rozwazam przeprowadzke w jakies cieple rejony

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • jezdem-mondry 21.09.19, 23:00
    edelstein napisała:
    > Ponizej 25stopni jest dla mnie za zimno😭 co raz czesciej rozwazam przeprowadzk
    > e w jakies cieple rejony
    >

    Może do ciepłych źródeł w Japonii?
    http://www.990px.pl/files/2011/02/12_52050622.jpg
  • marianna1960 23.09.19, 14:55
    Powyżej 20 stopni jest dla mnie za gorąco.
  • anika772 22.09.19, 15:13
    Jeszcze nie. U mnie się zacznie w listopadzie.
  • pastuszka1 22.09.19, 16:52
    Już chwilowo tak, bo ostatnio było zimno, szaro i deszczowo, pogoda na grube swetry. Dziś pięknie i słonecznie. Byłam na długim spacerze, zjadłam obiad na tarasie, jest znowu jasno i przyjemnie. Za dwa tygodnie wyjeżdżam na weekend i mam nadzieję, że przynajmniej nie będzie padał deszcz. Mam zamiar odpocząć, dużo chodzić, iść na basen i do sauny. Potem za kolejne 6 tygodni mam kolejny wyjazd na weekend. Tak mam zamiar przeżyć jesień smile
  • mrs.solis 23.09.19, 16:55
    Jeszcze nie dopadla. U mnie to zalezy od pogody. Jak narazie wczoraj z rodzina spedzilismy dzien na plazy i bylo bosko. Co prawda do wody nie weszlam , bo dla mnie za zimna, ale duzo ludzi sie nawet kapalo w oceanie. Choc pare dni temu siedzialam w samochodzie zalana lzami, to jednak wszystko co bylo problemem ulozylo sie lepiej niz myslalam.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka