Dodaj do ulubionych

Jaki koszmar - realny socjalizm bis

22.09.19, 13:50
www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/kaczy%C5%84ski-pa%C5%84stwo-dobrobytu-to-brak-wielkich-r%C3%B3%C5%BCnic-spo%C5%82ecznych/ar-AAHl0Un
Prezes na konwencji w Wałbrzychu

Jeżeli chodzi o społeczeństwo dobrobytu, to jest to z jednej strony kwestia tego, jak żyją ludzie, jaki jest przeciętny dochód, ale z drugiej strony to jest kwestia tego, jak to jest dzielone. Bo jeżeli są wielkie różnice społeczne, to żadnego państwa dobrobytu nie ma. I z trzeciej strony to jest kwestia mechanizmu społecznego, który to wszystko przeprowadza" - podkreślił lider PiS.

"(Oprócz dochodów - PAP) - trzeba mieć także mechanizm społeczny, by te różnice społeczne, które często narastają w sposób spontaniczny, były kontrolowane" - dodał. Wyjaśniał, że z tego względu PiS musi kontynuować swoją politykę społeczną i tworzenie sprawnego państwa.
(...)
Znaczy zabrać, spłaszczyć, dokwaterować menela, dowalić domiar i sypnąć kolejnymi zasiłkami nierobom.
To już było, nazywało się budowaniem państwa realnego socjalizmu. Pamiętam, że zupełnie mi się nie podobało i chyba masom robotniczym też niespecjalnie, bo usilnie starali się rozmontować ówczesny system nakazowo-rozdzielczy.
Koszmar, koszmar, program Menel+ i w dalszej perspektywie Wenezuela+.
Edytor zaawansowany
  • bigzaganiacz 22.09.19, 13:55
    Ty fanka posu takie herezje ze cos ci sie nie podoba
    Dziwy
  • triss_merigold6 22.09.19, 13:58
    Fakt, że pracuję w instytucji realizującej program rządu <każdego rządu, jaki był, jest i będzie> nie oznacza, że kiedykolwiek głosowałam na PiS. Przegięte promenelsko-rozdawnicze urawniłowkowe pomysły uważam za straszne, bez względu na to czy głosi je Ikonowicz, Razemki czy PiS.
  • bigzaganiacz 22.09.19, 14:05
    Jakies mialem wrazenie ze wyznajesz haslo narod z partia partia z narodem
    To juz tak jes ze na poczatku grupa beneficjentow jest dosc spora ale potem gwaltownie sie kurczy ale zeby to zobaczyc trzeba popatrzec troche dalej niz tylko na swoj napchany bebzon
  • malgosiagosia 22.09.19, 14:12
    triss_merigold6 napisała:

    > Fakt, że pracuję w instytucji realizującej program rządu <każdego rządu,

    Czyli przykladasz reki do tego koszmaru.
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:14
    Taka karma w służbie cywilnej.
  • malgosiagosia 22.09.19, 14:17
    No widzisz. Moze tez taka karma dla tych nierobow i meneli, zeby triss podzilila sie z nimi swoja karma. smile
  • dziennik-niecodziennik 22.09.19, 14:27
    Ciezko rezygnowac z pracy tylko dlatego ze wybory wygral mie ten kto nam sie podoba.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • malgosiagosia 22.09.19, 14:33
    Na pewno, ale czy to nie jest hipokryzja krzyczec na forum, ze koszmar, gdy sie ten koszmar osobiscie realizuje.
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:39
    Nauczycielom opłacanym z budżetu państwa też się nie podoba, policjantom chorującym na psią grypę, pracownikom opieki społecznej, KAS itd.
  • malgosiagosia 22.09.19, 15:07
    Dpoki nie wyleca z pracy. Ale z takiej pracy chyba sie nie wylatuje, wiec rozumiem, ze moze sie im nie podobac.
  • triss_merigold6 22.09.19, 15:12
    Pewnie wynagrodzenie. Pracownicy MOPS zarabiają mniej niż wynosi wysokość zasiłków wypłacanych przez nich cholernej patoli, która przychodzi roszczeniowa, wulgarna i rozdarta.
  • 35wcieniu 22.09.19, 15:19
    Pewnie są leniwi i nieogarnięci, że tak przypomnę Twoje teksty o zarabianiu mniej niż 4 tysiace.


    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • triss_merigold6 22.09.19, 15:26
    Przynajmniej pracują.
    Mój tekst zasadniczo odnosił się do realiów warszawskich i kasy na rodzinę, bo ktoś w wątku pojękiwał, że jak dwie osoby zarabiają najniższą krajową to mają mało i że takich są miliony ubogich etc. No więc, gdybym miała utrzymać rodzinę za 4 tysiące to qźwa byłoby bardzo mało i w takiej sytuacji wstyd narzekać tylko trzeba szukać dodatkowych źródeł zarobkowania <albo wykopać do pracy męża/żonę, niech w zębach przyniesie drugie tyle>.
  • bei 22.09.19, 17:38
    Triss, jeśli chodzi o wynagrodzenia pracowników MOPS, to niestety, są duże różnice w płace, zależne od tego-gdzie dana placówka przynależy admińistracyjnie. Tak mi tłumaczą kolezanki, których miejsce pracy jest w krakowskich placówkach. One-same to przyznają- mają wyższe zarobki niż pracownicy pracujący w innych miastach. Oczywiście chodzi o gaże na porównywalnych stanowiskach, z tą samą wysługą lat.
  • madami 22.09.19, 15:41
    malgosiagosia napisała:

    > Na pewno, ale czy to nie jest hipokryzja krzyczec na forum, ze koszmar, gdy sie
    > ten koszmar osobiscie realizuje.

    każda osoba pracująca w budżetówce realizuje polityke PIS
    no litości...
  • malgosiagosia 22.09.19, 16:00
    No litosc, nie kazda. Slowa te skierowane so do zalozycielki tego watku.
  • 7katipo 22.09.19, 17:57
    Ależ Ty bredzisz. Masz dzieci? Czy za każdym razem, gdy Ci się wynik wyborów nie podoba, zabierasz je z publicznych placówek?
  • esperantza 22.09.19, 18:43
    Ale w ten sposób myśląc to 500+ i wszystkie inne plus powinny być tylko dla wyznawców sekty pisowskiej, no bo to przecież hipokryzja brać kasę i krzyczeć ze koszmar.
  • paniusiapobuleczki 23.09.19, 20:27
    Realizuje to i widzi, wszem i wobec obwieszcza, aby nie głosowali. Taki insider.
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:35
    - To jest system, w którym nie ma wielkich różnic między miastem a wsią, kiedy nie ma wielkich różnic między grupami społecznymi i nie ma wielkich różnic między regionami. Dopiero wtedy możemy mówić o państwie dobrobytu. I teraz mogę państwa zapytać, czy my idziemy w tym kierunku? Idziemy w tym kierunku. Idziemy w tym kierunku i taki jest nasz cel - uzyskać ten bardzo wysoki poziom rozwoju gospodarczego, ale także uzyskać tą sprawiedliwość, solidarność, spójność społeczną, bo powtarzam - wtedy ten nasz cel będzie zrealizowany - mówił Kaczyński.

    Normalnie mi ciśnienie skacze jak to czytam.
  • chicarica 22.09.19, 16:22
    Mnie akurat nie. Żebym nie wiedziała że to ściema dla ciemnego ludu, to by mi się podobało. Zresztą, jak by to powiedzieć - na podobny model zagłosowałam nogami. Tyle, że realizowany faktycznie, lepiej lub gorzej ale realizowany.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • babcia.stefa 23.09.19, 10:52
    To nie jest zły system. Największy poziom zadowolenia jest w krajach, w których struktura społeczna jest płaska. Tylko problem w tym, że u nas a) niespecjalnie jest co dzielić, b) nic z tego nie wyjdzie, to jest kiełbasa wyborcza i tyle c) z powodu wszystkich niezbornych ruchów pozorowanych, jakie uskutecznią, najbardziej dostanie w tyłek taka klasa średnia, jak ja.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • sham-anka 23.09.19, 17:25
    ale to nie jest tak, że on nie ma racji. Tylko że mówi ogólnikami więc każdy sobie podstawia tam to, co chce, żeby go wkurzało. Bo rzeczywiście nie ma mowy o państwie dobrobytu a la USA, gdzie może i PKB jest wysokie, ale niekontrolowany system sprawia, że garstka najbogatszych jest w stanie się tak ustawić, że rzesze najuboższych mają gorzej niż ubodzy w Polsce (bo jeszcze horrendalnie droga służba zdrowia), tyle, że słyszą, że to z ich własnej winy. A ty sobie tu pewnie podstawiasz nauczycielkę która pół pensji musi oddawać menelowi.
  • chatgris01 22.09.19, 13:58
    A w Szwecji tak nie jest? Bo bardziej mi się ten opis kojarzy z nimi, niż z PRL...

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:02
    A kto qzwa powiedział, że chciałabym mieć jak w Szwecji?! Nie chciałabym, socjal w Polsce jest wystarczająco rozbuchany kosztem pracujących.
  • zona_glusia 22.09.19, 19:39
    Ja bym chciała. Po pracujących tam znajomych widzę, że po prostu mają lepiej.
  • anorektycznazdzira 22.09.19, 14:35
    Widać za młoda jesteś.
    A żeby było jak w Szwecji nie wystarczy rozdawać nieswoje, jest sporo czynników, których nie mamy i się nie zanosi
    z ogólnym poziomem zamożności na czele

    --
    Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
  • chicarica 22.09.19, 16:23
    Co do ogólnego poziomu zamożności, to Finlandia jak zaczynała, zamożna nie była. Ale fakt, wielu czynników Polska nie ma.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • ira_08 22.09.19, 18:37
    Szwecja też nie zaczynała, jak już była bogata. Przecież to długo był dość biedny kraj.
  • bywalec.hoteli 22.09.19, 19:39
    Szwecja nie uczestniczyła w II wojnie światowej, nie została zniszczona jak Polska, a jeszcze się wzbogaciła (szwedzkie rudy żelaza). Myśle, ze do lat 80 tych było tam fajnie. Teraz juz nie.

    --
    Lato smile
  • zona_glusia 22.09.19, 19:37
    Bo jeżeli są wielkie różnice społeczne, to żadnego państwa dobrobytu nie ma.
    Z tym zdaniem się zgadzam. Były szeroko prowadzone badania statystyczne i z nich wyszło, że tam gdzie jest równiej jakość życia jest większa.
    Skandynawia, jak rozumiem, jest bardziej równościowa, ale równość czy socjaldemokracja polega tam na w miarę dobrych usługach publicznych ( służba zdrowia, edukacja, transport publiczny mieszkalnictwo leży w Polsce, mimo szumnych zapowiedzi), ułatwieniu ludziom pracy (kobiety mają żłobki, istnieje urlop tacierzyński), działające związki zawodowe (Solidarność Ha ha), przyjazne dla obywatela przepisy i do tego dopiero transfery społeczne.
  • malgosiagosia 22.09.19, 13:58
    Panstwa realnego socjalizmu to Skandynawia glownie. Jakos ludzie zyja w tej Skandynawii.
  • dyzurny_troll_forum 22.09.19, 14:02
    malgosiagosia napisała:

    > Panstwa realnego socjalizmu to Skandynawia glownie. Jakos ludzie zyja w tej Ska
    > ndynawii.


    https://i.imgur.com/8WdaG.jpg

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • olena.s 22.09.19, 14:29
    BO TO SĄ PAŃSTWA O PROTESTANCKIM STOSUNKU DO PRACY i społeczności od bóg wie, ilu lat, mniej rozwarstwione. Na przykład bez historii pańszczyzny.
    Tam nie było powszechnego dojenia systemu, póki nie zjechali się - także z Polaki i imigranci.
  • malgosiagosia 22.09.19, 14:35
    Jak to "zjechali sie Polaki i imigranci"? Chyba poki ich sami do siebie nie zaprosili?
  • olena.s 22.09.19, 16:27
    A, sorry, zjechali się z Polski imigranci powinno być
    >ie nie zaprosili?<
    smile Obejrzyj sobie film "Moonlighting", taki staroć brytyjski, 1 82 z Jeremy Ironsem jako niejakim Nowakiem. Jest na CDA, pewnie wystarczy do piątej minuty gdzieś.

    Ale nie o to chodzi JAK przybyli, kiedy i na jakiej zasadzie tylko o to, że nie znam żadnej innej kultury funkcjonującej jak skandynawska - z protestanckim podejściem do pracy, równościowej, po prostestancku powściągliwej i wspólnotowej.
  • sniyg 22.09.19, 14:44
    olena.s napisała:

    > Tam nie było powszechnego dojenia systemu, póki nie zjechali się - także z Pola
    > ki i imigranci.
    Nie wierzę że to mówisz. To już multikulti nie jest cudownym tyglem różnorodności tylko dojeniem systemu?
  • olena.s 22.09.19, 15:37
    Czasem naprawdę, naprawdę pozostaje mi nad tobą tylko załamać ręce. Wszystko ma wady i zalety. Wszyściuteńko. Każda rzecz i każde działanie. I fakt, że państwa o tak nietypowym morale jak Skandynawia płacą za otwarcie granic nadużywaniem systemu opieki, nie zmienia faktu, że multikulti, współistnienie, wielonarodowość ma masę zalet.
  • sniyg 22.09.19, 16:37
    olena.s napisała:

    > Czasem naprawdę, naprawdę pozostaje mi nad tobą tylko załamać ręce. Wszystko ma
    > wady i zalety. Wszyściuteńko.
    To dlaczego głupiątko (że użyję twojego ulubionego zwrotu) zawsze przedstawiasz tylko zalety? Nie przyjdzie ci do twojej główki że robisz się przez to kompletnie niewiarygodna?
  • olena.s 22.09.19, 17:21
    Chłopczyku, a czy ja tu sobie dyskutuję, czy robię analizę SWOT?
    Niemniej, uważam, że a) wszyscy jesteśmy ludźmi, takimi samymi homo sapiens, różniącymi się na całej kuli ziemskiej genetycznie mniej, niż szympanse w jednym stadzie,
    b) wymieszane jest ciekawsze i rozwojowe,
    c) ludzie zawsze się przemieszczali i przenarodawiali,
    d) klimat tak czy inaczej doprowadzi w kilku następnych dekadach do wielkich ruchów ludności (albo do solidarnych gigainwestycji w gospodarki i edukację krajów z nadmiarem siły roboczej).
    e) jesteśmy jednością, mamy jedną planetę, obowiązują nas pewne standardy moralne (owszem nie mieści się w nich brak zgody na przyjecie kilkanaściorga chorych/rannych dzieci na leczenie).

    Natomiast jak rany, jakbym się miała przejmować jakimiś opiniami bytów internetowych, to juz faktycznie należałoby się zbierać na cmentarz big_grin
  • bigzaganiacz 22.09.19, 17:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • olena.s 22.09.19, 17:37
    Tak, ale wszyscy są ludźmi mającymi ze sobą wielokrotnie więcej wspólnego, niż różniącego. I jak wykończymy Ziemię, to zdechniemy wszyscy.
    Jak wyhodujemy zarazę to będziemy zdychać tak w Pernambuko jak w Piotrkowie. I tak dalej.
  • bigzaganiacz 22.09.19, 18:01
    ale wszyscy są ludźmi mającymi ze sobą wielokrotnie więcej wspólnego, niż różniącego


    Nie mam nic wspolnego z inzynierem czy naukowcem z bliskiego wschodu
  • olena.s 23.09.19, 20:29
    Masz, zapewniam.
    Mnie to nawet bawi, na ile Polacy są w różnych aspektach bliżsi Arabom, niż dajmy na to Niemcom.
  • ck2 23.09.19, 21:17
    > Mnie to nawet bawi, na ile Polacy są w różnych aspektach bliżsi Arabom, niż dajmy na to Niemcom.

    Mnie czasami też. wink
  • babcia.stefa 23.09.19, 11:14
    Ludzie się zawsze przemieszczali, ale:

    Działała zasada, że jak przemieszczający się jest jeden, to ugościć, nakarmić i napoić. Jak przemieszczających jest 100, to chowamy kosztowności, każemy uciekać kobietom i dzieciom, zamykamy wrota i wyciągamy łuki.

    Przemieszczający się z kraju A do kraju B integrowali się w kraju B. Czyli jak pan Babacki przeprowadził się do Abacji, to uczył się abackiego i przyjmował abackie zwyczaje. Obecnie raczej będzie demonstracyjnie domagał się, żeby było jak w Babacji. Napisy po babacku, świątynie religii babackiej i knajpy z babackim jedzeniem w Abacji. To zrozumiałe, że wzbudza niechęć mieszkańców Abacji, ponieważ jedna babacka knajpa w mieście byłaby ciekawostką, egzotyką i miłą odmianą, natomiast babackie knajpy po całym mieście sprawiają, że mieszkańcy Abacji nie czują się u siebie.

    Wymieszane nie jest ciekawsze, mieszanie sprawia, że wszędzie powstaje taka sama unifikowana, nieciekawa, nieautentyczna, podrabiana papka, jak pizzerie w Grecji i salony tajskiego masażu w Polsce. Ciekawe rzeczy powstają na styku kultur i wskutek kontaktów i wymiany, ale nie mieszania.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • chicarica 23.09.19, 19:24
    Mmmm... ciekawie piszesz, tylko się wszystko kupy nie trzyma.
    A pizzę akurat wymyślili Grecy big_grin


    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • dyzurny_troll_forum 23.09.19, 22:44
    chicarica napisała:

    > Mmmm... ciekawie piszesz, tylko się wszystko kupy nie trzyma.
    > A pizzę akurat wymyślili Grecy big_grin

    Arabowie!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • olena.s 23.09.19, 20:39
    Nie zgadzam się. Owszem, całe USA rąbie równo makdonalda, ale spokojnie sobie tam funkcjonują różne polonie, różne grupy irlandzkie itp. itd. Znaczy - dogadują się, stanowią społeczność, czy jak tam kto chce - naród (w sensie "we the people") choć wcale nie stali się klonami.
    A przede wszystkim - wielkie ruchy ludności są elementem ludzkości. Co pewien czas coś gdzieś strzela, wojny, klimat, głód, potop i ludzie muszą szukać nowego miejsca do życia. Tak było od zawsze, od pradziejów - umówmy się, że do Europy w ogóle przyszli wszyscy jak leci. I to nie jest niczyja wina, ani zasługa, że kiedy zlodowacenie ustępowało, na całej Ziemi było tylu ludzi co dziś w Warszawie x 2, a teraz jest nas 2 tysiące razy więcej.
  • sham-anka 23.09.19, 22:49
    > Nie zgadzam się. Owszem, całe USA rąbie równo makdonalda, ale spokojnie sobie tam funkcjonują różne polonie, różne grupy irlandzkie itp.

    No heloł, USA ma 315 milionów mieszkańców i z większości stron jest otoczone oceanem, a od północy ma kraj z którego nikt normalny na umyśle nie będzie się przedzierał do USA pod osłoną nocy a przez wąskie kawałki na południu mogą się przedostać najbardziej zdeterminowani imigranci którzy przynajmniej wyznają tego samego Boga. To jest zupełnie inna sytuacja od małego kraju do którego drogą lądową może wejść tabun ludzi z zupełnie innej kultury w ilości kilku procent jego mieszkańców. Co ty w ogóle porównujesz. Przecież wszystkich uchodźców w USA można umieścić gdzieś w Teksasie i nikt nawet nie zauważy że kogoś przybyło. Te jakieś grupy polonijne o których piszesz to jakiś margines.
  • olena.s 23.09.19, 23:50
    O łał. Coś ci miesza odbiór? Odpowiadałam Babci Stefie na ten fragment >Wymieszane nie jest ciekawsze, mieszanie sprawia, że wszędzie powstaje taka sama unifikowana, nieciekawa, nieautentyczna, podrabiana papka,< Otóż moim zdaniem np USA jest przykładem, że zróżnicowane społeczeństwo może sobie dość zgodnie funkcjonować i nie zamieniać się w jakąś jednolitą masę. Bo Polonia nadal będzie rąbać kiełbasę i latać na mszę, muzułmanie pościć w ramadan, hinduiści zapraszać na święto kolorów a Irlandczycy świętować św. Patryka.


    >imigranci którzy przynajmniej wyznają tego samego Boga<
    Że jak? A gdzie ty masz tego jednego Boga w Stanach, hę? USA przyjmowało imigrantów hinduistów, Żydów,buddystów, katolików (niechętnie, z paru powodów, mówię o XIX wieku), muzułmanów, szamanów, zaratuszrian, druzuów, shintoistów, Sikhów, wyznawców bahaizmu, ateistów, druidów starczy ci? Częścią sukcesu USA było własnie natychmiastowe przyjęcie pełnej swobody wyznaniowej i oddzielenie religii od państwa.

    Nb. jak już o tym "jednym Bogu" jedziesz, to zauważ, jak się śmiesznie zapętlasz. Widzisz, monoteiści mają tego samego JHVH. Chrześcijanie przyjęli go łącznie z 70% Tory, tyle że mu dodali do towarzystwa resztę Trójcy, potem przyszedł islam, nazwał JHVH, Boga, Allahem, raźnie wywalił Trójcę, zatrzymał Jezusa na stanowisku proroka a Matkę Boską otacza szacunkiem (to jedyna kobieta wymieniona w Koranie) i tyle.
    Czyli, w przeciwieństwie do muzułmanow, to Hinduiści, druidzi, bahaici etc. nie wyznają "tego samego Boga".
  • sham-anka 24.09.19, 02:32
    > O łał. Coś ci miesza odbiór?

    Nie, ale dzięki za troskę

    > Odpowiadałam Babci Stefie na ten fragment

    z tym, że twoje argumentowanie i porównanie jest nieprzystające do sytuacji, bo USA to jest wielki kraj z mnóstwem pustych terenów i mnóstwem ludzi za to trudno dostępny z zewnątrz, więc nie można przenosić doświadczeń integrowania imigrantów/uchodźców w Stanach na imigrantów/uchodźców, którzy fizycznie są w stanie przekroczyć bez problemu granice w małych krajach europejskich, a procentowo jest ich też więcej w stosunku do zastanej ludności niż imigrantów na meksykańsko-amerykańskiej granicy.

    > Że jak? A gdzie ty masz tego jednego Boga w Stanach, hę? USA przyjmowało imigrantów hinduistów, Żydów,buddystów, katolików (niechętnie, z paru powodów, mówię o XIX wieku), muzułmanów, szamanów, zaratuszrian, druzuów, shintoistów, Sikhów, wyznawców bahaizmu, ateistów, druidów starczy ci?

    No, tylko że ci wszyscy zaratuszrianie, muzułmanie, shintoiści, Sikhowie i druidzi zarabiają dolary na których jednak zawsze było "In God We Trust", w kalendarzu jest 2019 A.D. , Bóg, ten chrześcijański, jest w pledge of allegiance, prezydent przysięga na Biblię (tak pewnie gdyby był muzułmanin to by przysięgał na Koran ale załóż się o co chcesz że ludzie będą mieć z tym problem, na zasadzie "on przysięga jakiemuś obcemu bogowi, czyli nie jest nasz), a przede wszystkim normy obyczajowe i prawo są zgodne z chrześcijańskimi normami. To znaczy nie ma klimatu Antygony, że prawo państwa zabrania zamordować siostrę która się spotkała z chłopakiem bez nadzoru, a prawo religijne nakazuje to zrobić. I Sąd Najwyższy, który by rozstrzygał sprawę takiego zabójstwa, gdyby się to o SN oparło, też składa się raczej z chrześcijan i orzeka według chrześcijańskich norm.

    > Nb. jak już o tym "jednym Bogu" jedziesz, to zauważ, jak się śmiesznie zapętlasz.

    Nie, nie, Nie zapętlam się. Ty w ogóle coś opowiadasz o rzeczach których ja nie piszę. Mnie chodzi o to, na którym światopoglądzie zostało oparte prawodawstwo. I to naprawdę ułatwia integrację jeśli zwyczaje, wartości i światopogląd przybyszów się pokrywają z tymi które panują na miejscu, inaczej masz to, co elegancko nazwałaś jakimiś tam enklawami czy communities a co w języku barbarzyńców nazywa się getto.
  • olena.s 24.09.19, 09:03
    No jednak ci się rozmija
    Z faktu, że nie zgadzam się z Babcią, iż "Wymieszane nie jest ciekawsze, mieszanie sprawia, że wszędzie powstaje taka sama unifikowana, nieciekawa, nieautentyczna, podrabiana papka" nie wynika w ogóle nic związanego z bieżącymi, a zwłaszcza nadciągającymi uchodźcami klimatycznymi. W ogóle. Bo dla kwestii papka-niepapka nie ma znaczenia, czy USA jest małe czy duże i jakie ma granice. Stwierdzam: nie powstała papka. Podobnie, jak papką nie jest Szwajcaria (trzy różne języki), UK (Szkoci! Walijczycy!), itd. Pewien poziom upapkowienia powoduje globalizacja i TV/kino, bo na 3/4 planety ludzi oglądają tę samą modę, te same filmy etc.
    Natomiast prawdą jest, że tak czas jak i przybysze i przechodzący i odchodzący zmieniają kształt społeczeństw, czy, jeżeli się upierasz, "narodów".
    o>lary na których jednak zawsze było "In God We Trust", w kalenda
    > rzu jest 2019 A.D.

    Bo twórcy USA byli chrześcijanami, a jakże. Ale z punktu ustalili, że państwo sie w wierzenia nie wchrzania. I dlatego kryterium religijne nie było - aż do Trumpa (a i tu przypisane do paszportu, nie wiary) znaczące dla decyzji o tym, kto do USA przyjechać może, a kto nie.
    I nie uczy się "AD" ale "CE" - common era.

    >są zgodne z chrześcijańskimi normami. <
    Tak. Łącznie z tym, że na Hawajach ktoś wkładający sobie do ucha monetę popełnia wykroczenie, w Arizonie nie wolno pozwalać osłom na sypianie w wannie, a w Connecticut biada producentom, którzy wprowadzali by na rynek korniszony, które się nie odbijają od podłoża.
    Naturalnie, że założyciele sami ukształtowani byli przez chrześcijaństwo. Podobnie jak przez prześladowania religijne. I wiedzieli, bez względu na głębokość indywidualnej wiary, że nalezy zapobiec włażeniu religii do praw.
    >Bóg, ten chrześcijański, jest w pledge of allegiance,<
    Że jak? Tam nie ma o chrześcijaństwie ani słóweczka, a sam Bóg wlazł do przysięgi wierności dopiero w 1954 roku. I nie Bogu się cokolwiek przysięga, ale "fladze i republice którą reprezentuje, jednemu niepodzielnemu narodowi i wolności oraz sprawiedliwości dla wszystkich". Istotnie w 54 dorzucono tam "under God". Bez kwestii chrześcijański on, czy też może to Matka Gaja. A w sądach nie ma wymogu przysięgania na biblię.
    >oparte prawodawstwo
    > . I to naprawdę ułatwia integrację jeśli zwyczaje, wartości i światopogląd przy
    > byszów się pokrywają z tymi które panują na miejscu, inaczej masz to, co elegan
    > cko nazwałaś jakimiś tam enklawami czy communities a co w języku barbarzyńców n
    > azywa się getto.

    No. Powiedz to Polakom, Irlandczykom, i tym podobnym mieszkańcom "gett", którzy sie cholera nie mogą zintegrować. Ni czorta.
  • ira_08 22.09.19, 18:44
    >BO TO SĄ PAŃSTWA O PROTESTANCKIM STOSUNKU DO PRACY

    To coś więcej niż protestancki stosunek do pracy (który to w sporej mierze jest silnie zmitologizowany zresztą i dotyczy raczej kalwinizmu niż luteranizmu) - protestancka Finlandia dłuuuugo była biedniuteńka, podobnie jak protestancka Estonia, która do dziś na kasie nie śpi, że o biednej przez wieki Norwegii nie wspomnę. Z drugiej strony masz Szwajcarię, w której sporo jest katolickich kantonów, masz katolicką Austrię i potężną przez wieki laicką, ale tradycyjnie katolicką Francję. I piszę to ja - protestantka. To jest raczej kwestia ich mentalności, która stanowiła podatny grunt m.in. dla protestantyzmu, nie samego protestantyzmu.
  • kokosowy15 22.09.19, 20:50
    Akurat państwa skandynawskie, mimo napływu imigrantów są bogate, a rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa nie jest duże. Na wojnę, która była 75 lat temu nie można się powoływać, państwo które te wojnę przegrało należy do najbogatszych. Okres komunizmu również nie jest powodem biedy, zarówno państwa bałtyckie jak i Czechy, Slowacja nie mówiąc o Słowenii maja większy PKB na głowę niż Polska. Mentalność obywateli, niezdolnych do wspolpracy, chcących wyrwać dla siebie jak najwięcej i gardzacych innymi to jeden z powodów upadku Rzeczpospolitej Szlacheckiej i odstawania od reszty cywilizowane Europy. Nawet na forum są osoby o mentalności Iwana, który by wszystkich lał w mordę, jakby carem został - bo by mógł. Rywalizacja we współpracy przynosi pozytywne efekty. Walka o to, żeby miec więcej kosztem innych takich efektów nie przynosi
  • bywalec.hoteli 22.09.19, 23:25
    Kokosowy, naprawdę wierzysz w PKB???? Akurat Polska, Czechy, Węgry, Słowenia mają podobny poziom rozwoju jak Polska, Słowacja, Rumunia, Chorwacja, Serbia IMO są biedniejsze i bardziej zapuszczone. Podobnie Litwa i Łotwa.

    --
    Lato smile
  • kokosowy15 23.09.19, 08:05
    PKB chyba nie należy do dziedziny wiary lecz danych, publikowanych oficjalnie. Spróbuj poczytać, chyba że sądzisz, że wszyscy kłamią.
  • olena.s 23.09.19, 20:28
    Możliwe. Możliwe też, że w pewnych warunkach mentalność i protestantyzm zaczynają działać jak koło zamachowe. I na pewno jest też tak, że wpływ na to wszystko ma moment historyczny, fart - na przykład taki, że kiedy jest nadmiar ludności, to jest i miejsce, gdzie ludność ta może się udać i tak dalej.
    Ale..... Dawno, dawno temu, kiedy zdychał komunizm i wyłaniały się niepodległości, miałam okazję zrobić trasę po państwach bałtyckich, od Litwy po Estonię.
    I miałam wtedy - niepoparte żadnymi danymi, otak, na czuja - wrażenie, że Litwa to niewiele bardziej uporządkowany kraj od Polski, ale Łotwa i Estonia to zupełnie inna kategoria. Że zdjąć z nich ZSRR i dać trochę kasy na rozruch, a oni sobie spokojnie zrobią Finalndię czy Szwecję.
  • anorektycznazdzira 22.09.19, 14:40
    [facepalm]


    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • dyzurny_troll_forum 22.09.19, 14:01
    triss_merigold6 napisała:

    > To już było, nazywało się budowaniem państwa realnego socjalizmu. Pamiętam, że
    > zupełnie mi się nie podobało i chyba masom robotniczym też niespecjalnie, bo us
    > ilnie starali się rozmontować ówczesny system nakazowo-rozdzielczy.

    Edward Gierek Przerwana Dekada. Jesteśmy w '74-'75. Pijemy coca cola i mamy jeansy, a cały naród (z wyjątkiem elementów reakcyjnych i wrogich) pomaga towarzyszowi I sekretarzowi ale już za chwilę będzie '76, a potem całe lata '80

    Oby tylko nie było znów czołgów na ulicach....

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:04
    Już w 1975? Obstawiłam 1973, premier jeździ na Śląsk i dowartościowuje tzw. człowieka pracy.
  • australijka 22.09.19, 14:09
    Nie mamy już czołgów. Będziemy się kłonicami i bejsbolami tłuc.
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:13
    Nie chodzi o czołgi, brak całej struktury siłowej zdolnej do przeprowadzenia tak złożonej i precyzyjnej operacji logistycznej, jaką był stan wojenny <mistrzostwo organizacji przy ówczesnych możliwościach komunikacji i łączności>.
    Niemniej, żeby załatwić państwo ekonomicznie, wcale nie są potrzebne stany wyjątkowe, wystarczy idiotyczne rozdawnictwo i dowartościowywanie nierobów.
  • dziennik-niecodziennik 22.09.19, 14:21
    Mamy husarie!...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • zona_glusia 22.09.19, 19:53
    No cóż, podobno WOT jest bardzo dofinansowany i błyskawicznie można tam awansować.
  • anorektycznazdzira 22.09.19, 14:38
    Ideologia jest, propaganda sukcesu jest, narodowo-płaczliwy etos huzara jest, kołchoźnik w TV jest,
    młoda byłam, ale po reakcji alergicznej wiem, że jeszcze nie wyszłam z traumy po PRLu
    Jednakowoż skretyniałe społeczeństwo idące w to mnie nie dziwi, jak obalano komunę, to dzisiejsi klienci zasiłków oraz ich rodzice wołali "komuno wróć" - i pis im to oferuje, otwarcie.


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • triss_merigold6 22.09.19, 14:41
    Ano tak.
  • malgosiagosia 22.09.19, 15:03
    anorektycznazdzira napisała:

    > Jednakowoż skretyniałe społeczeństwo idące w to mnie nie dziwi, jak obalano kom
    > unę, to dzisiejsi klienci zasiłków oraz ich rodzice wołali "komuno wróć" - i pi
    > s im to oferuje, otwarcie.
    >
    >
    Nie trzeba byc "skretynialym spoleczenstwem" ani krzyczec "komuno wroc".
    W Stanach cale wsie i misteczka siedza na zasilku chociaz o komne, to oni sie nawet nie otarli. Czasy nastaly takie, ze praca juz sie ludzie nie bogaca. We Francji ludzie maja po trzy, cztery prace, zeby sie utrzymac. No chyba, ze sie siedzi przy korytku, na posadzie, jak tris. O, wtedy to mozna sie oburzac na to "skretyniale spoleczenstwo"
  • sumire 22.09.19, 15:10
    A czym się bogacą?
    I skąd ten frapujący news o 4 pracach Francuzów? Kiedy oni śpią?
  • 35wcieniu 22.09.19, 15:14
    No właśnie niczym się nie bogacą, dlatego mają poglądy jakie mają.
    Ci, którzy się bogacą będą mieli raczej odmienne.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • malgosiagosia 22.09.19, 15:29
    Nie bogaca sie. Nie ma pracy, wiec nie ma sie czym pogacic. Cztery prace nie znaczy wcale, ze na pelny etat. Troszke tu popracuje, bo tylko dwie godziny dziennie, troszke tam - nastepne dwie godziny, jakis airbnb, jesli ma sie jakies miejsce ( w Hiszpanii, to nawet pokoj w mieszkaniu w ktorym mieszkaja wynajmuja, zeby dorobic), Jeden raz w tygodniu dodakowa fucha itd.
  • al_sahra 22.09.19, 16:38
    malgosiagosia napisała:

    > W Stanach cale wsie i misteczka siedza na zasilku

    Możesz napisać konkretniej, jakie to zasiłki dostaje się w Stanach, z których można się utrzymać?
  • malgosiagosia 22.09.19, 16:53
    Oplaty za mieszkanie lub mieszkanie socjalne, system food stamps i pokrewnych oraz medicaid - opieka lekarska. Na zasilkach zyja pokolenia od Poludnia do Polnocy i od Wschodu do Zachodu USA.
  • al_sahra 22.09.19, 17:23
    Pytam dlatego, że wokół tych programów narosło wiele mitów. Tymczasem zasiłki są mniej niż skromne (średnio ok. $400 miesięcznie na trzyosobową rodzinę) i przysługują tylko rodzinom z dziećmi. Od czasu reformy Clintona sprzed 20 lat jest wymóg pracy albo udziału w szkoleniach w celu znalezienia pracy, inaczej zasiłek jest odebrany. Nawet dla pracujących pomoc jest z założenia tymczasowa. Urodzenie kolejnego dziecka nie zwiększa zasiłku. W sumie poniżej 1% społeczeństwa korzysta z welfare (TANF) i wbrew mitom, na dłuższą metę nie jest możliwe przeżycie na zasiłku. Nie da się tego porównać z pomocą społeczną w rozwiniętych krajach Europy.
  • malgosiagosia 22.09.19, 17:31
    spotlightonpoverty.org/states/south-carolina/

    Moze sie nie da porownac, ale da sie zyc.
    Zajrzyj na strone. Ci ludzie zyja przeciez, nie umarli jeszcze.
  • al_sahra 22.09.19, 17:49
    malgosiagosia napisała:

    > Moze sie nie da porownac, ale da sie zyc.
    > Zajrzyj na strone. Ci ludzie zyja przeciez, nie umarli jeszcze.

    No właśnie, przeczytaj dane z tej strony. W Płd Karolinie mieszka ok. 5 mln ludzi. TANF otrzymuje 0.3% populacji. Food Stamps - 7% (dzieci). A poniżej linii ubóstwa - od kilkunastu do dwudziestu kilku procent (zależy jakie przyjąć kryteria).

    Ci ludzie są po prostu bardzo biedni, co nie znaczy, że ”żyją na zasiłkach”.
  • malgosiagosia 22.09.19, 18:29
    Jak sobie wyobrazasz zycie ponizej lini ubostwa bez zasilku?

    In the US roughly 21.3% of Americans (~68 million people) receive some sort means-tested government assistance. The US spends about $170 billion on corporate welfare programs (subsidies for corporations), and roughly $212 billion on individual welfare programs.

    Oprocz federalnych zasilkow sa jeszcze programy stanowe dla biednych.
  • al_sahra 22.09.19, 18:50
    malgosiagosia napisała:

    > Jak sobie wyobrazasz zycie ponizej lini ubostwa bez zasilku?

    W Ameryce jest olbrzymia liczba tzw. working poor. Pracują dużo, często w kilku miejscach, nie przysługują im zasiłki, a żyją na granicy ubóstwa lub poniżej. Inni żebrzą, handlują narkotykami lub kradną.

    > In the US roughly 21.3% of Americans (~68 million people) receive some sort mea
    > ns-tested government assistance.

    Nie wiem, skąd ten cytat, ale jest wyrwany z kontekstu. Pojęcie ”some sort of assistance” obejmuje wszystko, nawet jeśli ktoś raz dostał za darmo jabłko w szkole.

    Pamiętaj, że ludziom dorosłym i zdolnym do pracy nie przysługuje praktycznie żadna systematyczna opieka że strony państwa. Jeśli byli poprzednio zatrudnieni i płacili podatki, to mają ubezpieczenie dla bezrobotnych przez dość krótki czas, potem - nic.

    > Oprocz federalnych zasilkow sa jeszcze programy stanowe dla biednych.

    Nie ma ”federalnych zasiłków”. Programy welfare są finansowane przez rząd federalny, ale środki rozprowadzane przez stany. Jeśli rząd federalny obcina dotacje do stanów bez ograniczeń praw do zasiłków, wtedy w programie pojawia się deficyt (”unfunded mandate”), który musi być pokryty z funduszy stanowych, ale to nie oznacza dodatkowych zasiłków.
  • malgosiagosia 23.09.19, 09:31
    Nie odpowiedzialas na pytanie - jak mozna zyc ponizej progu ubostwa bez zasilku. No jak? Stany to jednak nie trzeci swiat, poki co.
  • babcia.stefa 23.09.19, 12:54
    Ależ "Stany Zjednoczone to najbogatszy kraj trzeciego świata." (c) Kamil Fejfer.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • al_sahra 23.09.19, 18:45
    malgosiagosia napisała:

    > Nie odpowiedzialas na pytanie - jak mozna zyc ponizej progu ubostwa bez zasilku

    Odpowiedziałam. Można pracować, nie mieć żadnego zasiłku i żyć poniżej progu ubóstwa. Takie cuda. I to w USA.
  • malgosiagosia 24.09.19, 19:25
    al_sahra napisał(a):


    > Odpowiedziałam. Można pracować, nie mieć żadnego zasiłku i żyć poniżej progu ubóstwa. Takie cuda. I to w USA.

    Straszne.
  • al_sahra 24.09.19, 19:40
    malgosiagosia napisała:

    > Straszne.

    Ciekawe, czy to przypadek, że przypomina to komentarze gazeciarza. Tylko że on najczęściej pisał ”smutne”.

    I żeby było jasne: prawie w każdym kraju można pracować i być biednym, np. w Polsce:

    m.bankier.pl/wiadomosc/Wzrosla-bieda-w-Polsce-7698244.html
  • malgosiagosia 24.09.19, 20:15
    Nie podoba Ci sie moja wypowiedz? Bylam pewna, ze kazdy czlowiek zyjacy ponizej progu ubostwa w USA, dostaje zapomoge.

  • sham-anka 23.09.19, 18:57
    Można być na przykład freeganinem. Poza tym próg ubóstwa jednak zakłada, że gdzieś tam mieszkasz. Poniżej owego progu na to mieszkanie (na żadne w zasadzie) cię nie stać. I takich osób w Stanach jest całe mnóstwo, nazywa się to "bezdomni".
  • sham-anka 23.09.19, 18:54
    > Pytam dlatego, że wokół tych programów narosło wiele mitów. Tymczasem zasiłki są mniej niż skromne (średnio ok. $400 miesięcznie na trzyosobową rodzinę) i przysługują tylko rodzinom z dziećmi.

    Kasa do garści to może i tyle wynosi, ale chodzi o to, że jak zarabiasz poniżej pewnej kwoty typu próg ubóstwa, różnie liczony, powiedzmy, że 20 tysięcy dolarów rocznie na osobę (ale już na dwie to nie będzie 40 tylko 20 z hakiem), to masz szansę na różne świadczenia w postaci ubezpieczenia które W CAŁOŚCI pokrywa leczenie (bardzo drogie!) plus różne benefity typu dopłaty do jedzenia w szkole, czesnego za przedszkole (tu faktycznie musisz wykazać, że pracujesz), wynajmu mieszkania itd. I wartość tych świadczeń wynosi kilkadziesiąt tysięcy dolarów rocznie. Ale wystarczy, że nagle dostaniesz podwyżkę i zamiast tych umownych 20 tysięcy zaczniesz zarabiać 22 i te świadczenia możesz pocałować na pożegnanie. Najubożsi w Stanach nie są ci, którzy jadą na tych świadczeniach, tylko ci, którzy pracują ale zarabiają tak ciut powyżej progu świadczeń. No bo podwyżka z 20 na 80 tysięcy to jest raczej nierealna, chyba, że ktoś pracuje dla PiSu.
  • al_sahra 23.09.19, 20:03
    sham-anka napisał(a):

    > chodzi o to, że jak zarabiasz poniżej
    > pewnej kwoty typu próg ubóstwa, różnie liczony, powiedzmy, że 20 tysięcy dolar
    > ów rocznie na osobę (ale już na dwie to nie będzie 40 tylko 20 z hakiem), to ma
    > sz szansę na różne świadczenia w postaci ubezpieczenia które W CAŁOŚCI pokrywa
    > leczenie (bardzo drogie!)

    Medicaid bynajmniej nie pokrywa wszystkiego. Poza tym trzeba spełniać kryteria, a kryterium ekonomiczne to tylko jedno z nich. Generalnie dotychczas w większości stanów człowiek w wieku produkcyjnym, bez żadnych niepełnosprawności i bezdzietny nie mógł załapać się na Medicaid, żeby nie wiem jak był biedny. Medicaid expansion rozszerza te kryteria, ale to dopiero jest w trakcie implementacji i napotyka na rozmaite polityczne i prawne przeszkody.
  • sham-anka 23.09.19, 21:28
    > Medicaid bynajmniej nie pokrywa wszystkiego

    Nie wiem, nie korzystam, jeśli korzystasz to masz pewnie lepsze informacje. Ale Medicaid jest na pewno lepsze od każdego komercyjnego ubezpieczenia bo to co pokrywa to pokrywa od razu, bez dyskusji i w całości, bez copayment i deductible.
  • al_sahra 23.09.19, 21:51
    sham-anka napisał(a):

    > > Medicaid bynajmniej nie pokrywa wszystkiego
    >
    > Nie wiem, nie korzystam, jeśli korzystasz to masz pewnie lepsze informacje.

    Nie korzystam smile. Mam lepsze informacje, bo korzystam ze źródeł rządowych i informacji branżowych.

    > Ale
    > Medicaid jest na pewno lepsze od każdego komercyjnego ubezpieczenia bo to co p
    > okrywa to pokrywa od razu, bez dyskusji i w całości, bez copayment i deductible

    Nieprawda. Tu masz oficjalne info, copayment i deductible są zależne od dochodów, minimalne dla ludzi poniżej FPL i sporo wyższe dla tych powyżej (niestety dane sprzed kilku lat):

    www.medicaid.gov/medicaid/cost-sharing/out-of-pocket-costs/index.html
  • sham-anka 23.09.19, 21:54
    cost-sharing to jest troszeczkę inny program, on jest dla ludzi którzy mają JAKIEŚ dochody. Ale np. dzieci czy kobiety w ciąży nie ponoszą żadnych kosztów.
  • sham-anka 23.09.19, 21:58
    a, popatrzyłam na ten twój link. No serio, porównujesz 8 dolarów z kilkoma tysiącami, z których musi wyskoczyć człowiek na pogotowiu z komercyjnym ubezpieczeniem, jeśli jeszcze nie przekroczył deductible? Nawet jeśli to by było 80 to naprawdę nie ma porównania. Podtrzymuję to co napisałam: Medicaid jest na pewno lepsze od każdego komercyjnego ubezpieczenia.
  • al_sahra 24.09.19, 04:09
    sham-anka napisał(a):

    > a, popatrzyłam na ten twój link. No serio, porównujesz 8 dolarów z kilkoma tysi
    > ącami, z których musi wyskoczyć człowiek na pogotowiu z komercyjnym ubezpieczen
    > iem, jeśli jeszcze nie przekroczył deductible?

    Nie doczytałaś. Dla najbiedniejszych może być $4, dla nieco mniej biednych 10% a nawet 20% totalnych kosztów wynegocjowanych przez rząd z danym szpitalem. To może się dodać do kilku setek, zależnie od stanu. Niektóre stany mają roczne maksimum, inne nie i każdy ma swój cennik. W jednym z najbiedniejszych stanów, Arkansas, za dzień pobytu w szpitalu beneficjent Medicaid płaci $140. W Virginii za wizytę na pogotowiu płaci $75. Ja z prywatnym ubezpieczeniem płacę w (wybranym przez siebie) szpitalu $0, a na pogotowiu $50. Dla osoby desperacko biednej te $140 albo $75 to może być suma nie do przeskoczenia. Dla mnie $50 to jest cena jednego pedicure.

    Oczywiście w większości przypadków opłaty ponoszone przez beneficjentów Medicaid są nieporównywalnie niższe niż dla ubezpieczonych prywatnie - na tym powinna polegać pomoc dla najbiedniejszych. Ale ja odnosiłam się do tego, co napisałaś na początku:

    jak zarabiasz poniżej pewnej kwoty typu próg ubóstwa, różnie liczony, powiedzmy, że 20 tysięcy dolarów rocznie na osobę (ale już na dwie to nie będzie 40 tylko 20 z hakiem), to masz szansę na różne świadczenia w postaci ubezpieczenia które W CAŁOŚCI pokrywa leczenie (bardzo drogie!)

    To jest nieprawda. Medicaid nie pokrywa wszystkich procedur medycznych, a te, które pokrywa, nie muszą być pokryte w całości i ta dopłata może być istotną sumą dla ubezpieczonego.
  • sham-anka 24.09.19, 06:02
    > Nie doczytałaś. Dla najbiedniejszych może być $4, dla nieco mniej biednych 10% a nawet 20% totalnych kosztów wynegocjowanych przez rząd z danym szpitalem. To może się dodać do kilku setek, zależnie od stanu.

    Nie muszę doczytywać. Nadal to są grosze w porównaniu z komercyjnym ubezpieczeniem, gdzie te kilka setek to i tak płacisz miesięcznie a przy Medicaid płaci państwo i do tego jest po kilka tysięcy rocznie deductible. Czyli chcąc nie chcąc rocznie wyskakujesz z ok. 15 tysięcy nawet jeśli z ubezpieczenia nie korzystasz, a jak już zachorujesz to to ubezpieczenie zacznie ci się opłacać jeśli przejedzie cię tramwaj, bo dopóki to jest zwykłe złamanie nogi to tak akurat pewnie zapłacisz tyle żeby być tuż pod kreską tego deductible, no chyba że ci się poszczęści i od razu złamiesz dwie, to za drugą zapłacą. I to lepiej żeby ten tramwaj przejechał cię na początku roku, bo jak w grudniu to i tak część wizyt się przeniesie na następny rok i deductible się będzie liczyć od nowa. No ale OK, udowadniaj, że ubezpieczenie na które mogą się załapać tylko ludzie o najmniejszych lub zerowych dochodach kosztuje tyle, co komercyjne.
  • al_sahra 24.09.19, 06:50
    sham-anka napisał(a):

    > No ale OK, ud
    > owadniaj, że ubezpieczenie na które mogą się załapać tylko ludzie o najmniejszy
    > ch lub zerowych dochodach kosztuje tyle, co komercyjne.

    Ty sama sobie wymyślasz, że coś napisałam/będę pisać, po czym z tym dyskutujesz. Typowe budowanie chochoła, żeby potem sobie z nim powalczyć.

    Ja przecież nie podważam, że Medicaid to bardzo dobry program (o czym nota bene znakomita większość osób piszących na tym forum nie ma pojęcia). Nie pisałam też nigdzie, że Medicaid jest droższy niż prywatne ubezpieczenie. Ja tylko systematycznie prostuję różne nieścisłości w tym, co piszesz: (1) W zależności od stanu, samo kryterium dochodowe może nie być wystarczające żeby się kwalifikować; (2) Medicaid nie pokrywa wszystkich wydatków na leczenie (m. in. wielu leków); (3) Wbrew temu, co piszesz, może obowiązywać deductible i co-payments, a nawet dodatkowe premium, w wysokości też zależnej od stanu.
  • sham-anka 25.09.19, 00:47
    Nie podważam tego deductible itd, wiem że są przeróżne odnogi tego Medicaid jak ktoś pracuje ale zarabia grosze i ma trójkę dzieci czy państwowe programy typu CHIP czy Kidcare czy coś tam gdzie premium wynosi dychę a copayment wynosi pięć dolców, po prostu w pewnych okolicznościach przyrody - i bardziej te okoliczności następują jeśli masz dwa lata, a nie czterdzieści dwa - masz szansę na to, że dostaniesz je całkiem za darmo i pokryje wszystko co normalne ubezpieczenie pokrywa, włącznie z lekami, i nie ma raczej takiej opcji przy komercyjnych ubezpieczeniach. Przynajmniej tak było przed ACA i opcjonalnym w zależności od stanu Medicaid expansion. Może teraz to rzeczywiście jest bardziej okrojone.
  • al_sahra 25.09.19, 01:16
    Ja w zasadzie się z Tobą zgadzam, a dodałam swoje trzy grosze, żeby nie było, że Medicaid to sam miód i maliny. Ale fakt, że na początku głównie chodziło mi o posty Małgosiagosi, które sugerowały, że wystarczy nie mieć pieniędzy i już można ”żyć na zasiłkach”.

    Trzęsiesz się z niecierpliwości
    żeby dożyć tych radości
    Guzik rwiesz i wdzianko mniesz
    tak już być ubogim chcesz

    A co do komercyjnych ubezpieczeń, to tu też jest spora rozpiętość i zgodnie z pokrętną logiką obowiązującą w tym sektorze, najlepsze ubezpieczenia mają niskie opłaty i jednocześnie dużo lepszy zasięg świadczeń niż większość, a są dostępne dla ludzi, których zwykle stać na zapłacenie dużo więcej. My np. mamy deductible $600 (!) na dwie osoby, poza tym do wielu wydatków ono się w ogóle nie stosuje. Tak naprawdę to nie przypominam sobie, czy kiedykolwiek płaciłam deductible, a rachunki dostawałam w swoim czasie na dziesiątki tysięcy. To jest ubezpieczenie przez mojego męża, z kolei moja firma oferuje już sporo droższe i sporo gorsze, chociaż ciągle lepsze niż to, co Ty opisywałaś.
  • al_sahra 25.09.19, 01:17
    Ja w zasadzie się z Tobą zgadzam, a dodałam swoje trzy grosze, żeby nie było, że Medicaid to sam miód i maliny. Ale fakt, że na początku głównie chodziło mi o posty Małgosiagosi, które sugerowały, że wystarczy nie mieć pieniędzy i już można ”żyć na zasiłkach”.

    Trzęsiesz się z niecierpliwości
    żeby dożyć tych radości
    Guzik rwiesz i wdzianko mniesz
    tak już być ubogim chcesz

    A co do komercyjnych ubezpieczeń, to tu też jest spora rozpiętość i zgodnie z pokrętną logiką obowiązującą w tym sektorze, najlepsze ubezpieczenia mają niskie opłaty i jednocześnie dużo lepszy zasięg świadczeń niż większość, a są dostępne dla ludzi, których zwykle stać na zapłacenie dużo więcej. My np. mamy deductible $600 (!) na dwie osoby, poza tym do wielu wydatków ono się w ogóle nie stosuje. Tak naprawdę to nie przypominam sobie, czy kiedykolwiek płaciłam deductible, a rachunki dostawałam w swoim czasie na dziesiątki tysięcy. To jest ubezpieczenie przez mojego męża, z kolei moja firma oferuje już sporo droższe i sporo gorsze, chociaż ciągle lepsze niż to, co Ty opisywałaś.
  • sham-anka 25.09.19, 05:05
    No tośmy se pogadały big_grin
  • bywalec.hoteli 26.09.19, 19:20
    Wy jestescie zajebisci smile

    --
    Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
  • sham-anka 24.09.19, 06:09
    > Medicaid nie pokrywa wszystkich procedur medycznych

    może nie pokrywać procedur nieobjętych ubezpieczeniem, na przykład pokryje badanie wzroku i okulary ale nie lasik, z tym, że raczej mała jest szansa na to, że komercyjne taki zabieg pokryje. Ale kobietę z ciążą wysokiego ryzyka poprowadzą od A do Z i ona grosza nie wyłoży.
  • al_sahra 23.09.19, 22:02
    sham-anka napisał(a):

    > Ale np. dzieci czy kobiety w ciąży nie ponoszą żadnych kosztów.

    Tak, są kategorie, kóre nie ponoszą kosztów, ale to tylko część beneficjentów Medicaid. Natomiast ten podwątek zaczął się od stwierdzenia, że masa ludzi "żyje na zasiłkach". Otóż świadczenia zdrowotne dla określonych kategorii ludzi poniżej progu ubóstwa z małymi dziećmi lub kobiet w ciąży allbo ludzi z niepełnosprawnością, to nie są "zasiłki, z których można żyć". I tyle.
  • sham-anka 23.09.19, 22:10
    Nie twierdzę, że można z tych zasiłków żyć. Twierdzę, że ubezpieczenie Medicaid jest o wiele lepsze od komercyjnych i że sama wartość tego ubezpieczenia, nawet tego w którym się płaci te groszowe copayments, jest tak duża, że wielu ludzi nie stać na wyjście z biedy normalną drogą awansu. Bo będą do przodu dwa, może trzy tysiące rocznie a jednocześnie do tyłu przynajmniej dziesięć tysięcy tylko przez koszt ubezpieczenia (a przy pozostałych bonusach, jeśli mają dzieci, to ze trzy razy tyle) i to przy założeniu że będą w miarę zdrowi.
  • al_sahra 23.09.19, 22:21
    sham-anka napisał(a):

    > Twierdzę, że ubezpieczenie Medicaid
    > jest o wiele lepsze od komercyjnych i że sama wartość tego ubezpieczenia, nawe
    > t tego w którym się płaci te groszowe copayments, jest tak duża, że wielu ludzi
    > nie stać na wyjście z biedy normalną drogą awansu. Bo będą do przodu dwa, może
    > trzy tysiące rocznie a jednocześnie do tyłu przynajmniej dziesięć tysięcy tylk
    > o przez koszt ubezpieczenia (a przy pozostałych bonusach, jeśli mają dzieci, to
    > ze trzy razy tyle) i to przy założeniu że będą w miarę zdrowi.

    Z tym się zgadzam.

    To jest powszechny problem wszędzie tam, gdzie istnieją świadczenia zależne od progu dochodowego - przekroczenie tego progu może się "nie opłacać", jeśli powoduje utratę świadczeń. Częściowym lekarstwem byłoby, zamiast pojedynczego progu, stopniowe wycofywanie świadczeń w miarę wzrostu dochodu, ale im bardziej "fair" miałby być taki system, tym bardziej będzie skomplikowany, czyli podatny na nadużycia i droższy w obsłudze.
  • sham-anka 23.09.19, 22:40
    > ale im bardziej "fair" miałby być taki system, tym bardziej będzie skomplikowany, czyli podatny na nadużycia i droższy w obsłudze.

    Z tym, że skoro nasze (a już tym bardziej amerykańskie) społeczeństwo nie może przeżyć tego, że ktoś by dostawał forsę na przeżycie nie świadcząc jednocześnie pracy na rzecz kogoś obcego, to to przecież samo dobro. Ileż taki system kontroli stworzyłby miejsc pracy!
  • al_sahra 23.09.19, 22:48
    sham-anka napisał(a):

    > Z tym, że skoro nasze (a już tym bardziej amerykańskie) społeczeństwo nie może
    > przeżyć tego, że ktoś by dostawał forsę na przeżycie nie świadcząc jednocześnie
    > pracy na rzecz kogoś obcego, to to przecież samo dobro. Ileż taki system kontr
    > oli stworzyłby miejsc pracy!

    W Ameryce jest akurat stosunkowo mało kontroli w porównaniu z innymi państwami. Ja piszę o uniwersalnej zasadzie, że zawsze trzeba wybierać między prostotą systemu a jego "sprawiedliwością". Albo jedno albo drugie, albo coś pośrodku, czyli niedoskonały pod oboma względami kompromis. Tak jest w przypadku wszelkich przepisów prawa, podatków, świadczeń itd.
  • anorektycznazdzira 23.09.19, 18:04
    Na zasiłku w Stanach???
    O borze liściasty
    zero jodły
    żes ty kobieto Stany widziała
    chyba w TVPis


    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • tanebo2.0 22.09.19, 14:58
    Też mam takie wrażenie. Wszyscy mają mieć po równo, a ci ambitni mają pracować dla idei. Oczywiście po odrobieniu dniówki w polu.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • sofia_87 22.09.19, 16:05
    Zdaje się, że Ty jesteś tego zwolennikiem, sądząc po Twoich wpisach w moim wątku menel +
  • sumire 22.09.19, 15:03
    W sumie jestem trochę zdziwiona zdziwieniem.
  • triss_merigold6 22.09.19, 15:11
    Nie jestem bardzo zdziwiona, tylko wkurzona, bo co program, to bardziej rozdawniczy. Chciałabym móc głosować na jakąś lewicę obyczajową, ale to co proponuje trio Czarzasty-Biedroń-Zandberg w warstwie ekonomicznej to jakiś horror dla człowieka zarabiającego ponad średnią i bez możliwości ucieczki od opodatkowania.
    PO samo nie wie, co proponuje, PiS to czysty socjalizm, a Kukiz i PSL - pajace, też rozdawnicze.
  • anika772 22.09.19, 15:16
    Piękne słowa prezesa, piękne, suweren będzie zachwycony.
    .....
  • tt-tka 22.09.19, 15:16
    triss_merigold6 napisała:


    > Znaczy zabrać, spłaszczyć, dokwaterować menela, dowalić domiar i sypnąć kolejny
    > mi zasiłkami nierobom.
    > To już było, nazywało się budowaniem państwa realnego socjalizmu.

    Nie, slonko. W realnym soc bylo prawo, a okresowo takze obowiazek pracy. Pracy. Przykladowo Zulawy meliorowali, z pozytkiem dla spoleczenstwa, ci, co im sie zdawalo, ze nierobstwo jest niezlym sposobem na zycie. No niekoniecznie.

    >Pamiętam, że
    > zupełnie mi się nie podobało i chyba masom robotniczym też niespecjalnie, bo us
    > ilnie starali się rozmontować ówczesny system nakazowo-rozdzielczy.

    Pamiec ci deczko szwankuje. Oni sie starali ten system udoskonalic, a nie rozmontowac - "socjalizm tak, wypaczenia nie", a z 21 postulatow lwia czesc dotyczyla spraw bytowych i wlasnie w systemie nakazowo-rozdzielczym smile

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • chatgris01 22.09.19, 15:21
    No właśnie...

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • triss_merigold6 22.09.19, 15:21
    No to udoskonalili, a to się wielkoprzemysłowa strajkująca klasa robotnicza zdziwiła po 1989 r.
    21 postulatów gdańskich to w ogóle komedia była, festiwal absurdalnych żądań.

    Teraz jest grana wersja bez obowiązku pracy, czyli sypnąć nierobom.
  • lauren6 22.09.19, 18:21
    Sypanie nierobom nie ma nic wspólnego z systemem redystrybucji czy socjalizmem znanym np z państw skandynawskich. Mówimy o systemach ekonomicznych, w których każdy dorzuca się do wspólnego worka, ale też każdy coś z niego wyciąga. PIS myśli tylko i wyłącznie o zrobieniu dobrze swojemu własnemu elektoratowi, a robi to kosztem przykręcania śruby klasie średniej. To jest prosta droga do zapaści ekonomicznej, bo żaden budżet nie ma prawa się dopiąć jeśli ludzie nie będą mieli motywacji do pracy.
  • madami 23.09.19, 12:22
    A jednocześnie nieroby będą mieć motywację do nie robienia
  • asfiksja 22.09.19, 15:21
    Chcesz cukierka idź do Gierka,
    Gierek ma to ci da.
    Tak mówiły starsze dzieci. Ale potem im teleranka nie puścili.
    Z moich wspomnień - w 1988 miałam pierwszą Komunię. Dostałam w prezencie pieniądze. I prędko wzbogaciłam swoją świadomość ekonomiczną o pojęcie "hiperinflacja".
  • mia_mia 22.09.19, 16:03
    A mnie zastanawia czy przed nim ukrywają wszystkie ostatnie dane czy on ich nie rozumie? Żeby dzielić trzeba mieć co.
    PiS ma motywację do utrzymania władzy, nie chcą siedzieć i stracić dostępu do gotówki, opozycja wie, że ten kto teraz przejmie władzę dostanie prawdziwe zgniłe jajo, dlatego nikt się nie wyrywa. Skończyły się dobre czasy.
  • triss_merigold6 22.09.19, 16:11
    On po prostu czasy PRL pamięta i lubi.
  • olena.s 22.09.19, 16:29
    On kochał PRL, trochę mu może wadził ZSRR, ale nie centralizacja władzy, nie wysoka kontrola społeczeństwa, nie absolutna kontrola przekaziorów oraz programów szkolnych.
  • triss_merigold6 22.09.19, 16:34
    Z nauczycielami miał na pieńku, stąd załatwiona przez partyjnego ojca zmiana liceum.wink był do tego stopnia młotkiem, że miał powtarzać klasę.
  • malgosiagosia 22.09.19, 16:12
    mia_mia napisał(a):

    > Żeby dzielić trzeba mieć co.

    > Skończyły się dobre czasy.

    Ano skonczyly sie, i nie dotyczy to tylko Polski i PIS-u. Dotyczy UE, Stanow i wielu innych krajow na swiecie.
  • mia_mia 22.09.19, 17:02
    Tylko mądrze rządzone kraje przez ostatnie lata przygotowywały się na to co było nieuniknione, gromadziły zapasy na zimę. A my?
  • malgosiagosia 22.09.19, 17:14
    Do 2015 roku "zapasy na zime' byly rozkradane, teraz sa rozdawane Co lepsze?
    A wybory byly i sa, demokratyczne. Jakie jest wyjscie?
  • mia_mia 22.09.19, 18:25
    Litości, wierzysz w tą prymitywną propagandę dla nieogarniających rzeczywistości czy tylko płacą ci za pisanie takich bzdur?
    Wybory z parlamentem zbierającym się po wyborach to kolejny, czytelny sygnał dla każdego kto ma rozum jak to jest z demokracją i stanem państwa.
    Jakie jest wyjście? Pilnowanie paszportu, gromadzenie walut i złota.
  • malgosiagosia 22.09.19, 18:34
    mia_mia napisał(a):


    > Wybory z parlamentem zbierającym się po wyborach to kolejny, czytelny sygnał dl
    > a każdego kto ma rozum jak to jest z demokracją i stanem państwa.

    Tego zdania nie rozumiem.
  • mia_mia 22.09.19, 19:27
    Czego nie rozumiesz? Będą wybory, a sejm i senat w październiku, po wyborach, zbierze się w starym składzie. Co ci wytłumaczyć?
  • tanebo2.0 22.09.19, 19:30
    Po co zbierać się po wyborach?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • ur-nammu 22.09.19, 18:51
    malgosiagosia: Do 2015 roku "zapasy na zime' byly rozkradane, teraz sa rozdawane Co lepsze?

    UWAGA: Wiadomość wysłana automatycznie. Nie odpowiadaj.

    Dziękujemy za zamieszczenie wpisu popierającego naszą sprawę. Informujemy, że na twoje konto wpłynęło wynagrodzenie w wysokości 2,20 zł plus dodatek w wysokości 0,40 zł za aktywność na portalu czytanym przez gorszy sort, co jest klasyfikowane jako praca w warunkach szkodliwych. Przypominamy, że zgodnie z zaleceniami Pionu Propagandowego naszej Partii w przedwyborczych komentarzach internetowych należy zawsze podkreślać winę Tuska. Bez spełnienia tego wymogu wypłata premii w wysokości 30% nie będzie możliwa.

    Z upoważnienia Szefa Wszystkich Szefów
    Mała Emi
  • bigzaganiacz 22.09.19, 19:10
    Widac postep
    W posowskiej trolowni doszli do wniosku ze prymitywne elki juz nie dzialaja
    To wprowadzili troliszcza mieszajacego ale nie wprost
  • malgosiagosia 23.09.19, 09:27
    Ciekawa jestem co moderacja na to? Bardzo jestem ciekawa.
  • ur-nammu 23.09.19, 11:57
    malgosiagosia: Ciekawa jestem co moderacja na to? Bardzo jestem ciekawa.

    Trudno mi powiedzieć, co na to moderacja. Być może uważa, że podana wyżej stawka – z racji niskiego poziomu uprawianej przez ciebie propagandy – jest zbyt wysoka.

    A jak tam twój stan rodzinny? Pytam, bo ostatnio kilka propagandystek z pewnej kurii wyleciało z podobnej roboty za brak męża, tak więc uważaj, bo łaska twoich mocodawców na pstrym koniu jeździ, a wykładnią są tu wynurzenia pewnego starego kawalera (jego jedyną rodziną są kot i zakłamana bratanica) o tym, kiedy żyjący ze sobą ludzie są rodziną, a kiedy nie.
  • malgosiagosia 23.09.19, 13:04
    Mysle, ze za tego posta gazeta.pl z 5 zl. Ci zaplacila. No bo po co pisalbys takie glupoty?

    Moderacja spi, a moze wspiera swoje trole. No przeciez, to nawet logiczne
  • ur-nammu 23.09.19, 13:39
    malgosiagosia: Mysle, ze za tego posta gazeta.pl z 5 zl. Ci zaplacila.

    Widzisz, propagandowa tubo, z takim wtórnym koncepcikiem nigdy nie wyjdziesz poza swoją aktualną grupę zaszeregowania pisowskiego trolla wyrażoną kwotą 2,60 zł za wpis, a i to tylko w sezonie przedwyborczym.


    malgosiagosia: No bo po co pisalbys takie glupoty?

    To proste – piszę dla przyjemności, bo lubię drwić z głupców, a oni zwykle bardzo się boją ośmieszenia (tak jak ty teraz, gdy tak żałośnie wzywasz pomocy moderacji, która pewnie też się z ciebie nabija). Cóż, tania trollico, czas zrozumieć, że masz stresującą robotę.
  • anorektycznazdzira 26.09.19, 19:52
    like it big_grin

    --
    Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.
  • iimpala 22.09.19, 16:15
    znaczy = jedni pracują na innych.
    No rzeczywiscie....po niemal 80 lata od "realnego socjalizmu" to jest ciekawa konstatacja, w wykonaniu kurdupla.
    Który pracą raczej się nie zhańbił, przez niemal całe swoje zycie, zawsze ktos na niego pracował - bo siedzenia w sejmie od południa (co najwyżej) kilka razy w miesiącu, i judzenia, nie uznaje za prace.
    Czyli, patentowany leń i maminsynek, stanowi prawo i narzuca sposób życia całemu społeczeństwu.
    Proponuję, żeby ustawowo zarządzic wstawanie o 10.00 - tak jak naczelnik. Bo jak naczelnik to dlaczego nie wszyscy? tylko on moze wygrzewać tyłek pod koldra do 10.00?
  • 1elka26 22.09.19, 16:21
    Realny socjalizm to mieliśmy za czasów poprzedniej, pożal się Panie Boże, koalicji. Wtedy zgodnie z lewacką teorią podziału dochodu narodowego pieniądze trafiały do sprawujących władzę przedstawicieli ludu pracującego miast i wsi. A plebs musiał zadowolić się stwierdzeniem:
    "Pieniędzy nie ma i nie ma będzie".

    Jezeli ktoś jeszcze nie wie na czym polega róznica pomiedzy PIS a PO to polecam taką anegdotę:

    Siedzi rybak i łowi ryby. Nagle patrzy a na haczyku jest złota rybka. Wyciągnął ją i pyta :
    -Czy ty rybko jesteś ze złota?
    -Nie-odpowiedziała rybka-ja jestem z Platformy

    Zafrasował się stary rybak...
    -No to ty nie spełniasz życzeń?
    -Nie-odpowiedziała rybka-ja tylko obiecuję
  • iimpala 22.09.19, 17:24
    "Nie ma państwa dobrobytu, jeśli w społeczeństwie występują wielkie różnice społeczne; potrzebny jest więc mechanizm, który będzie je kontrolował - mówił niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński."


    he he he...
    rozumiem, że premier odpali mni jeden milionik?
    A Banaś jedno ze swoich mieszkań...
    Co za obłuda..
    Ptrzestań juz elka i nie obrażaj mojej inteligencji.
    Z takimi tekstami to do suwerena a nie do mnie
  • dyzurny_troll_forum 22.09.19, 17:32
    iimpala napisała:

    > "Nie ma państwa dobrobytu, jeśli w społeczeństwie występują wielkie różnice spo
    > łeczne; potrzebny jest więc mechanizm, który będzie je kontrolował - mówił nied
    > zielę prezes PiS Jarosław Kaczyński."
    >
    >
    > he he he...
    > rozumiem, że premier odpali mni jeden milionik?
    > A Banaś jedno ze swoich mieszkań...
    > Co za obłuda..

    Widzę, spore braki z praktyki socjalizmu.

    Jest lud pracujący miast i wsi oraz są tego ludu przedstawiciele, prawda? Lud ciężko pracuje, żeby przedstawiciele żyli na odpowiednim poziomie.

    Towarzysz Jarosław w swojej wersji państwa dobrobytu wyróżnił jeszcze duchowieństwo, jako klasę uprzywilejowaną. I tu powstaje pytanie czy to jeszcze socjalizm czy już feudalizm?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • bistian 22.09.19, 17:40
    iimpala napisała:

    > rozumiem, że premier odpali mni jeden milionik?
    > A Banaś jedno ze swoich mieszkań...

    Może to jest zapowiedź masowego dzielenia się swoim dobytkiem przez funkcjonariuszy "totalnego rządu"?
    To mnie też poproszę zapisać na listę chętnych na ten majątek.
  • zenda 22.09.19, 16:37
    Gdy po mocno wygranych przez PIS wyborach niektóre z Was będą się zastanawiały "dlaczego?", przeczytajcie raz jeszcze, co napisała Triss i to będzie odpowiedź na Wasze pytanie.

    Nie podoba Ci się program PIS - głosuj na innych. Jeśli zostaniesz przegłosowana (a zostaniesz), zawsze możesz wyjechać, gdy tak bardzo Ci się nie podoba. Śmieszy mnie narzekanie na "grożący nam wariant wenezuelski" czy "stan wojenny", bo w niego nie wierzę. Ot takie popi*dywania paniuś urzędniczek, które na prawdziwie wolnym rynku w większości skończyłyby na kasie w biedrze (z braku realnych umiejętności cenionych w gospodarce), przy porannej kawusi lub w niedzielne nudne popołudnie wink
  • sumire 22.09.19, 17:07
    LOL. Wybory się zbliżają, to i nowe nicki pro-PiS się mnożą big_grin
    Anyway. Myślący, pracujący człowiek, który czegoś w życiu się dorobił, nie żyje od pierwszego do pierwszego i nie korzysta z żadnej socjalnej pomocy, według gospodarczego programu PiS ma psi obowiązek dzielić się nadmiarem kasy (w domyśle oczywiście - zdobytej nieuczciwie, bo PiS niewiele rzeczy lubi bardziej od sugestii, że zamożni to złodzieje). Jego wysiłek staje się kompletnie bez znaczenia. Z drugiej strony przeciętny patus dostaje czytelny sygnał - nie opłaca mi się pracować, praca jest dla frajerów. Jeśli patus wychowuje dzieci, to ten sygnał przekaże dzieciom i tym sposobem PiS wyhoduje kolejne pokolenie patusów.
    Nie jesteśmy bogatym krajem i nie stać nas na wyrównywanie szans w taki sposób. Pomijam już fakt, że jest to równanie W DÓŁ.
  • mia_mia 22.09.19, 17:16
    Nie ważne w co wierzysz, ważne co jest najbardziej prawdopodobne na podstawie twardych danych i wielokrotnie powtarzających siena świecie scenariuszy.
  • dyzurny_troll_forum 22.09.19, 17:16
    zenda napisała:

    > Nie podoba Ci się program PIS - głosuj na innych. Jeśli zostaniesz przegłosowan
    > a (a zostaniesz), zawsze możesz wyjechać, gdy tak bardzo Ci się nie podoba. Śmi
    > eszy mnie narzekanie na "grożący nam wariant wenezuelski" czy "stan wojenny", b
    > o w niego nie wierzę.

    Dlaczego nie wierzysz w stan wojenny!?
    Wszystkie socjalizmy, a więc państwo dobrobytu towarzysza Jarosława również, kończą się zawsze tak samo - niewydolnością ekonomiczną. A zapaść gospodarcza powoduje zawsze zamieszki oraz walkę o to, kto zje co smaczniejsze zwierzęta z ZOO.
    I trzeba wyprowadzić WOT w celu zaprowadzenia porządku. Oraz ochrony co wyższych funkcjonariuszy "państwa"

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • bigzaganiacz 22.09.19, 17:22
    porządku. Oraz ochrony co wyższych funkcjonariuszy "państwa"


    Na przykladzie rumuni to roznie bywa z ta ochrona
  • dyzurny_troll_forum 22.09.19, 17:26
    bigzaganiacz napisał(a):

    > porządku. Oraz ochrony co wyższych funkcjonariuszy "państwa"
    >
    > Na przykladzie rumuni to roznie bywa z ta ochrona

    To jest wariant: średni funkcjonariusze państwa rzucają rozjuszonemu tłumowi kozła ofiarnego na pożarcie. Nie sądzę, żeby mógł wystąpić w Polsce.

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • bigzaganiacz 22.09.19, 17:34
    Nie wiem czy sie znajdzie ktos zeby bronic wlasna piersia starego stetryczalego dziada
  • bigzaganiacz 22.09.19, 17:36
    No i janukowicz czy jak mu tam mial gdzie uciekac
    Gdzie uciekna kaczysci
  • malgosiagosia 22.09.19, 17:23
    dyzurny_troll_forum napisała:

    A zapaść gospodarcza pow
    > oduje zawsze zamieszki oraz walkę

    To prawda. Jak np. we Francji.
  • bigzaganiacz 22.09.19, 17:26
    To we francji jest jakas zapasc, nie slyszalem
  • zona_glusia 22.09.19, 20:00
    We Francji nie ma żadnej zapaści. Burzliwe protesty uliczne to po części ich tradycja narodowa.
  • lauren6 22.09.19, 18:24
    Ty nie wyskakuj z wariantem wenezuelskim. Wenezuela to chociaż ma bogactwa naturalne, m.in. ropę. Jak w nas walnie porównywalny kryzys - a PIS dwoi się i stroi by tak było - to będziemy mogli Wenezuelczykom co najwyżej pozazdrościć.
  • zona_glusia 22.09.19, 19:57
    Odwrotnie, dlatego, że nie mamy ropy i nasza gospodarka nie jest uzależniona od jednego surowca to, że sytuacja z Wenezueli powtórzy się u nas jest bardzo mało prawdopodobna.
  • madami 23.09.19, 20:14
    W Wenezueli jakoś nikt nie spodziewał się nadchodzącego upadku, myślę że wiele osób się do rozpuku zaśmiewało gdyby im opowiedzieć do czego może doprowadzić nadmierne rozdawnictwo.

    Państwo daje na prawo i lewo ----> musi skądś mieć pieniądz aby rozdawać na prawo i lewo ----> może się wyprzedawać np. Amerykanom albo Chińczykom ale nie może tego robić w nieskończoność -----> bierzemy kasę z podatków - na poczatku weźmy od najbogatszych -----> najbogatsi nie chcą być dojeni więc przenoszą się gdzie indziej, do kraju, który nie doi ------> hmmm nie ma bogaczy ok bierzemy kasiorkę od średniaków -----> średniacy mają mniejsze możliwości ucieczki więc biednieją, zamykają firmy -----> ludzie tracą pracę -----> nie ma firm, nie ma produkcji, nie ma usług ----> wszyscy są biedni i jedzą trawę. Kurtyna.
  • woman_in_love 22.09.19, 18:08
    bogatego suwerena
  • dyzurny_troll_forum 22.09.19, 18:15
    woman_in_love napisała:

    > bogatego suwerena

    myślisz, że to możliwe?

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • gulcia77 22.09.19, 18:26
    Oczywiście. Jeśli wg rządu bogaty przedsiębiorca to taki, który ma 10 000 przychodu i 6000 dochodu, to nie ma rzeczy niemożliwyych.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • malgosiagosia 22.09.19, 18:39
    woman_in_love napisała:

    > bogatego suwerena

    Nie beda zabierac %. Beda roztrzeliwac
  • woman_in_love 22.09.19, 18:42
    Na Cyprze zabrali, więc i tu zabiorą. To już jest pewne: jak tylko nadchodzący kryzys załamie ten narodowy socjalizm.
  • 1elka26 22.09.19, 19:45
    Naprawde nie znudziło się jeszcze przez 4 lata powtarzanie tych bredni? Przecież już wtedy cała nasza opozycja z Petru - największym ekonomistą wieszczyła nadciągającą klęskę.
    Załuje tylko jednego, że nie ma sposobu żeby tych wszystkich obrońców demokracji pociągnąć do chociażby moralnej odpowiedzialności. Przecież to dzięki nim i kasandrycznym opiniom raptownie oderwanym od koryta "specjalistom" agencje ratingowe obniżyły swoje oceny. Jaka wtedy źle ukrywana radość panowała w mediach gazetopodobnych. Jeszcze chwila a rząd upadnie.
    I co wyszło z tych zapowiedzi? Nic - ale jak widać przedstawiciele totalnej opozycji nadal nie potrafią wyciągać racjonalnych wniosków.
    Żenada po prostu.
  • woman_in_love 22.09.19, 19:55
    Nic mi nie wyszło ruski trollu, bo od zawsze mówię, że kryzys to końcówka 2019/początek 2020. Więc jeszcze wyjdzie.

    A co do ciebie, to za głoszenie fake newsów znajdzie się na ciebie paragraf, wystarczy zmiana władzy i tego, żeby ktoś dopilnował złapania cię big_grin.
  • bistian 22.09.19, 19:58
    1elka26 napisał(a):

    > Naprawde nie znudziło się jeszcze przez 4 lata powtarzanie tych bredni? Przecie
    > ż już wtedy cała nasza opozycja z Petru - największym ekonomistą wieszczyła nad
    > ciągającą klęskę.

    A powiedz mi, jaka górka została zgromadzona dla ZUS na trudne czasy? Przecież teraz więcej osób pracuje, niż będzie w przyszłości, później jeszcze więcej osób starszych będzie na utrzymaniu pracujących. A może jednak jeszcze zabiera się te rezerwy, które jeszcze są? wink
    Powiedz również, dlaczego, pomimo świetnej sytuacji na rynku pracy, nie drgnęły statystyki i nadal proporcjonalnie tak mało osób pracuje?

    To tylko dwa trudne pytania, a Ty nadal w tak świetnym nastroju.
  • droch 22.09.19, 19:34
    To zależy. Klerowi, górnikom, hutnikom, kolejarzom, związkowcom i członkom partii nie zabiorą nic. Pozostałym nie zostawią niczego.
  • ck2 22.09.19, 18:47
    Jestesm naprawdę ciekawa wyniku wyborow. Wiem, że ja i moi znajomi ze średniego miasta to żadna statystyczna reprezentacja, ale pis wkurzył juz pracujacych na etatach, nauczycieli, pielegniarki, a teraz przedsiębiorcy dołączyli.
    Co do twojego postu, to chyba było powiedzenie, ze kazdemu po rowno, byle g... Obrzydliwe ekonomicznie i tak naprawdę antyspoleczne rozdawnctwo i uwznioslanie buractwa będzie mialo skutki, z ktorych bedziemy wygrzebywac sie latami.
  • berdebul 23.09.19, 09:33
    Wkurzonych jest mniej, niż nierobów na rożnych plusach. uncertain
  • ck2 23.09.19, 17:25
    Niestety możesz mieć rację.
  • 71tosia 23.09.19, 17:41
    jezeli zwolennikow PIS nazywac bedziesz ty zwolenniczka opozycji nierobami, durniami i pataologia to jest spora szanasa ze PIS wygra wink Z ludzmi trzeba rozmawiac i przekonywac a nie ich obrazac, i to pisze ja ktora nigdy na PIS nie zaglosuje.
  • ck2 23.09.19, 17:46
    Tylko że chodzenie na paluszkach przed kimś, kto sra nam na głowy, jest z lekka upokarzające, nie sądzisz?
  • 71tosia 23.09.19, 18:12
    nie nie sadze, bo mi nikt na glowe nie sra, uzywajac twoich slow, po prostu ludzie miewaja rozne poglady.
  • ck2 23.09.19, 21:15
    Witamy symetrystkę, kawy, herbaty?
  • 71tosia 23.09.19, 22:22
    dalej obrazajcie sie na 'przypadkowe spolecznstwo'. Akurat z nierownosciami spolecznymi Kaczynski ma absolutna racje, nie znam socjologa ktory twierdzilby ze duze nierownosci spoleczne sprzyjaja rozwojowi kraju, tylko ze jak juz pisalam za rzadow PIS wspolczynnik Giniego nam rosnie zamist spadac i to jest problem. Deklaracje Kaczynskiego nie ida w parze z dzialanimi jego rzadu, problem PIS akurat zidentyfikowal prawidlowo i dlatego wygral i pewnie tez wygra wybory -niestety.
  • alicia033 23.09.19, 19:39
    71tosia napisała:

    > Z ludzmi trzeba rozmawiac i przekonywac

    to idź i sobie poprzekonuj krysię pawłowicz. Albo innego piotrowicza.




    --
    45rtg o muzykach:
    "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
  • 71tosia 23.09.19, 20:20
    a ty rozmawiaj tylko z myślącymi podobnie jak ty a na innych patrz z gory i nazywaj ich patologia. To jest wlasnie ta arogancja, za ktora PO zaplacilo strata wladzy.
  • alicia033 26.09.19, 19:28
    71tosia napisała:

    > a ty rozmawiaj tylko z myślącymi podobnie jak ty a na innych patrz z gory i
    > nazywaj ich patologia. To jest wlasnie ta arogancja, za ktora PO zaplacilo stra
    > ta wladzy.

    rotfl.
    Tak, wolę patrzeć z góry i z daleka, niż korzyć się przed pissowskim suwerenem i razem z nim dostawać .upie po(d) pissowskim nierządem.





    --
    45rtg o muzykach:
    "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
  • bywalec.hoteli 22.09.19, 19:54
    Niepokojące.

    --
    Lato smile
  • 71tosia 23.09.19, 17:17
    akurat co do zasady jest to prawda ze w krajach o mniejszych nierownociach spolecznych zyje sie lepiej i bezpieczniej (nie graza wybuchy spoleczne), wystarczy popatrzec na rozklad wskaznika współczynnika Giniego (np dane mozna sprawdzic w Wikipedii). Naprawde Tris chcialbys zyc bardziej w Boliwii gdzie sa najwieksze roznice spoleczne czy w Skandynawii
    w ktorej masz je najmniejsze?
    Problemjest taki ze PIS oproczprostych przeplywow finansowych 500+ nie wiele robi by te nierownosci zmiejszyc.W Europie Polska ma jeden z najwyzszych wpolczynnikow G.
    ps No i zawsze mnie zastanawia ze taki zwolenniczkami takiego drapieznego kapitalizmu sa osoby pracujace na wygodnych budzetowych posadach wink
  • sham-anka 23.09.19, 17:33
    > ps No i zawsze mnie zastanawia ze taki zwolenniczkami takiego drapieznego kapitalizmu sa osoby pracujace na wygodnych budzetowych posadach

    big_grin big_grin big_grin
  • tanebo2.0 25.09.19, 05:40
    Zawsze zastanawiał mnie ten tępy amerykański indywidualizm i opór przeciwko wszystkiemu co socjalne. i powoli dochodzę do wniosku że to wina pierwszych osadników. Byli purytanami. A purytanizm był prześladowany wtedy w UK.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka