Dodaj do ulubionych

Czy to możliwe?

23.09.19, 21:44
Czy to możliwe, że w uchu siedzi jakiś owad? Mam wrażenie, że coś mi w ucho wlazlo, ucho jakby laskocze w środku, czasem słyszę dziwny dźwięk, ale nie brzeczenie, raczej taki loskot
Plukalam ucho chyba że sto razy, wpuszcalam krople do higieny uszu i nic, nadal to jest
Ktoś doświadczył takiej sytuacji? Bez lekarza pewnie ani rusz?
Obserwuj wątek
      • solejrolia Re: Czy to możliwe? 24.09.19, 23:14
        .....o w mordę....

        --
        Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
        • 35wcieniu Re: Czy to możliwe? 25.09.19, 12:47
          To jest skakun. Są dość osobliwe. big_grin

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
            • 35wcieniu Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 13:47
              surprised Ja na żywo nie widziałam, ale kiedyś w TV był o nich film dokumentalny, czytała Krystyna Czubówna tongue_out big_grin

              --
              - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
              - Ale jak przez głowę?
              - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
              • mona-taran Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 13:53
                Ja mam ich w ogrodzie od groma. Kiedyś nawet tu na forum wrzucałam fotkę. Są świetne w zajmowaniu się dziećmi 😂 Moja młoda czasem próbuje takiego złapać a on hyc! I tak im pół godziny zejdzie 😂
                • 35wcieniu Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 14:00
                  To skakanie mi się za bardzo nie podoba. big_grin Cholera wie co takiemu do głowy przyjdzie. No i wszystkie argumenty kierowane do zeschizowanych koleżanek "przeciez na ciebie nie skoczy, nie wrzeszcz" biorą w łeb w obliczu takiego skakuna. big_grin
                  Podobno tańczą żeby zaimponować samicy, tak Krystyna Czubówna mówiła. Widziałaś?

                  --
                  - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                  - Ale jak przez głowę?
                  - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                  • mona-taran Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 14:08
                    Widziałam. Samica się ostentacyjnie odwróciła zadem i udawała, że jej to work ogóle nie rusza. Ale chyba ruszyło, bo potem było od groma malusieńkich skakunków wszędzie.
                    I faktycznie jakoś na mnie nigdy żaden nie skoczył, choć wydają się mało płochliwe. Np. jak się wygrzewają na ławce to zupełnie im nie przeszkadza że siadam obok. Potrafią mi nawet miejsce zrobić i okazują focha jak zasłonię słońce :p
                        • 35wcieniu Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 14:23
                          Nie no wiadomo, kątnik to porażka. big_grin

                          --
                          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                          - Ale jak przez głowę?
                          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                            • 35wcieniu Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 18:34
                              Fu! Okropność bo odruchem byloby zrzucenie, ale to nierozważne bo nie wiadomo dokąd wtedy polezie, i co później, szukać go, spać ze swiadomością że znowu przyjdzie? Sytuacja nie do rozwiazania.

                              --
                              - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                              - Ale jak przez głowę?
                              - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
      • asia_i_p Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 18:29
        Aż chciałoby się powiedzieć "Kici kici". Nie da się wywabić jakimiś pajęczymi feromonami?

        --
        The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
      • 35wcieniu Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 13:49
        Ten z filmu? No raczej, przecież nie jakiś dzikus.

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • alicia033 Re: Czy to możliwe? 26.09.19, 20:27
      marcelina4 napisała:

      > Ktoś doświadczył takiej sytuacji? Bez lekarza pewnie ani rusz?

      doświadczyłam. W Polsce, jak najbardziej.
      Owad przesuwający się przez przewód słuchowy powoduje ból rozsadzający całą czaszkę. Absolutnie nie do pomylenia z jakimś łaskotaniem czy brzęczeniem. Wyłabyś z bólu, gdyby ci coś przez kanał słuchowy rzeczywiście szło.







      --
      45rtg o muzykach:
      "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka