Dodaj do ulubionych

Skąd taka nagonka na wdowy?

24.09.19, 23:39
A natchnął ,mnie artykuł o wdowach "publicznych", które nawet papierosa nie mogą zapalić, bo jest to szeroko komentowane.

Ale ja w sumie nie o tym, bo o wdowach "prywatnych" chciałam.
Kobieta ma przyyebane, nawet jak po czasie zechce ułożyć sobie życie. Plotkary ją zniszczą. Natomiast wdowiec, ooo ten to ma tłumy pocieszycielek nawet jak żona jeszcze nie, albo dopiero tuż, pochowana. Nawet jak sobie nową żonę tuż po pogrzebie weźmie, to jest mu wybaczone. W końcu biedaczek sobie nie radził i kobiecej ręki potrzebuje.
Wkurza mnie to.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 00:16
      Poznałam kiedyś potrójną wdowę z trójką dzieci, każde było półsierotą. No nie da się tego nie skomentować, prawda? Dla mnie ta kobieta miała potwornego pecha po prostu. A dla innych, szczególnie mężczyzn, była osobą, z którą w żaden sposób nie wolno się związać, choć to naprawdę zadbana, ładna i dobrze zarabiająca kobieta.

      Poznałam też wdowca, który trzy miesiące po śmierci żony ożenił się z następną panią. Wdowiec lat 70, żyjący z niewielkiej emerytury i jak sam powiedział, że powodem jego ożenku była przede wszystkim wygoda. A bo nikt mu nie ugotował obiadu, nie wyprał gaci, nie dotrzymywał towarzystwa. Ludzie byli naprawdę niemiło zaskoczeni jego decyzją i nie zostawiali suchej nitki na nim. Jego nowa żona miała wówczas 65 lat.

      --
      Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
      • aerra Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 00:30
        No, ciężko, żeby dzieci wdowy (nawet pojedynczej) nie były półsierotami...

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
      • jehanette Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 14:24
        rosapulchra-0 napisała:

        > Poznałam też wdowca, który trzy miesiące po śmierci żony ożenił się z następną
        > panią. Wdowiec lat 70, żyjący z niewielkiej emerytury i jak sam powiedział, że
        > powodem jego ożenku była przede wszystkim wygoda. A bo nikt mu nie ugotował obi
        > adu, nie wyprał gaci, nie dotrzymywał towarzystwa. Ludzie byli naprawdę niemiło
        > zaskoczeni jego decyzją i nie zostawiali suchej nitki na nim. Jego nowa żona m
        > iała wówczas 65 lat.

        Pranie i gotowanie miłosiernie pominę milczeniem, ale tak sobie myślę - w wieku 65 i 70 lat to w sumie nie ma z czym czekać, jeśli jest szansa na stworzenie jakiejś relacji... trudno, zmarli i tak już nie żyją, a wdowiec/wdowa może mieć kilka lat przed sobą.
        >




        --
        Error 404
        • vodyanoi Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 15:10
          Wdowiec mógł sobie gadać, co chciał. A to pewnie najszybciej ludziom paszcze zamykalo.
          Jesli jednak ożenił się tak szybko, to znaczy, ze żona była dla niego jedynie meblem. Teraz ludzie z takich powodow sie po prostu rozwodzą. Dla starszego pokolenia wybawieniem od słabego małżenstwa (przez np 50 lat) byla jedynie smierc. I co? Wdowiec mialby to innym tlumaczyc?
          • szalona-matematyczka Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 17:16
            Mogl sie ozenic szybko, bo mial taka memtalnosc, ze wspolne mieszkanie, wspolzycie to jedynie po slubie. W starszym pokoleniu to sa takie poglady i wcale nie sa rzadko. Mlodzi poznaja sie, po miesiacu sex, po 3 miesiacach wspolne mieszkanie, po 2 latach dziecko, po 4 slub (jesli w ogole). W starszym pokoleniu przebieg byl taki,ze slub, dopiero potem wspolne mieszkanie, seks, dziecko...Znam osobiscie 68-latka, ktory 3 lata temu ozenil sie powtornie z pania poznana 3 lata temu. Stwierdzil, ze jest sympatia, ze chce z nia zyc (tzn. mieszkac i seksowac), a bez slubu to jakos dziwnie (dla.niego), wiec byl szybki slub. Nie kazdy ma mentalnosc emamy,.co to anal za sukienke czy 3 dzieci sobie z zonatym robi...😜
        • potworia116 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 06:46
          To ci z własnego doświadczenia powiem, że próbując pracę żałoby zgrać z utrzymaniem się na powietrzni w roli samotnej matki, ma się głęboko gdzieś wszystkie komentarze osób postronnych, czy to krytyczne, czy przejęte szczerym współczuciem.
    • hanusinamama Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 08:03
      To jest paranoja. MOja znajoma straciła męża. Wypadek...okazało sie ze jechał z kochanką. Jak sie mozna dziwić ze dziewczynę otrzeźwiło i szybko wyszła z załoby. Tzn jej załoba polegała na tym, ze było jej strasznie żal dzieci , ktore straciły męża. Po poł roku pojechała na wyjazd zagraniczny z dziecmi - źle, poszła na dziecmi na świeto światła- xle, ubierała sie normalnie (na szaro jak zwykle) źle- powinna chodzić w czerniach. Tesciowa jej wyrzuciła ze pewnie sie cieszy, ze jest wdową bo jakby była rozwódką to by częśc majątku straciła ...oczywiscie o synku zdradząjącym słowa nie powiedziała, tak samo jak o kochance ktorą nachodziła koleżankę (wymyśliła sobie ze skoro facet jej obiecał ze kiedys zamieszkaja w jego mieszkaniu to to mieszkanie się jej nalezy)... miałam wrażenie ze spora częśc osób uważą, ze koleżanka powinna zakopać sie w jamie z dziecmi (ubrana na czrno) i nei wychodzić z niej nigdy...
      • agrypina6 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 09:06
        Powinna koleżanka odpowiedzieć teściowej słodkim głosem, że oczywiście, lepiej wyszła na wdowienstwie niż na rozwodzie. I jeszcze ubrać się nie na szaro a na czerwono. Kochance nie otwierać drzwi, ewentualnie wzywać policję, że obca baba ja nachodzi.
      • princy-mincy Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 09:23
        hanusinamama napisała:

        > kochance ktorą nachodziła koleżankę (wymyśliła sobie ze skoro facet jej obiecał ze kiedys
        > zamieszkaja w jego mieszkaniu to to mieszkanie się jej nalezy)...

        O mamo, jak mozna miec taki tupet??!!
      • lauren6 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 09:31
        "Spora część osób" czy teściowa i osoby, które szczuła na koleżankę?

        Moja koleżanka została młodą wdową i również po śmierci męża bardzo jej się pogorszyła relacja z tesciami. Skończyło się na tym, że dziewczyna zabrała dzieci (jedyne wnuki) i wyprowadziła się do innego miasta. To jest trudna do pogodzenia sytuacja, gdy są dwie kobiety w żałobie, z czego jedna cierpi po śmierci jedynego dziecka, a druga też cierpi, ale ma jeszcze całe życie przed sobą i dzieci do odchowania. Tylko w tym przypadku nikt inny nie miał do młodej wdowy pretensji, a matka zmarłego pewnie i tak by je miała, niezależnie od jej zachowania.
        • hanusinamama Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 10:30
          Ja to jeszcze rozzumiem, ze tesciowa nie mogła sie pogodzić ze oni żyją normalnie (chociaż teksty przy dzieciach ze kolezanka cieszy ze facet zginał a nie się z nią rozwiódł juz było bardzo słabe)...ale tak myślała tez częśc jej rodziny. jej własna matka zrobiła jej wykład jak usłyszała, ze jedzie z dziecmi na wakacje zagraniczne (jak to tak wdowa???).
    • bei Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 09:32
      Nie pamiętam, w której książce dziewczynka stwierdza, ze najlepiej być wdową- bo mężatka często ma źle, stara panna ma wytykane, ze nikt jej nie chciał, a wdowie to należy się szacunek.
      Wdowom współczujemy, nie oceniamy zachowania, bo sami nie przewidzimy swoich zachowań w cierpieniu. W swoim otoczeniu znam trzy wdowy, i bardzo im współczuję.
      • tt-tka Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 09:43
        bei napisała:

        > Nie pamiętam, w której książce dziewczynka stwierdza, ze najlepiej być wdową- b
        > o mężatka często ma źle, stara panna ma wytykane, ze nikt jej nie chciał, a wdo
        > wie to należy się szacunek.

        Czy to nie byla Aneczka Bell w "Ani z Avonlea" ?


        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • szalona-matematyczka Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 09:52
      Jestem mloda wdowa, wiec moge cos na ten temat powiedziec. Ja sie spotkalam z taka nagonka, takze na emamie (sic!). Kiedys cos tam napisalam na emamie, a tu jedna forumka pisze, ze powinnam teraz dzieci tulic i.plakac a nie na forach pisac. Wielki hejt przezylam, gdy odkrylam, ze rodzina po smierci meza jest dobrze finansowo zabezpieczona. Sa forumki zyczace mnie i dzieciom grzebanie po smietnikach. Oczywiscie wg tych forumek powinnam jako wdowa wziac wszystkie winy i grzechy meza na siebie i pokutowac za jego bledy. I.jeszcze kilka takich "kwiatkow" bylo,.wlasnie na emamie. 😬 Wiec nie piszcie drogie forumki, zescie takie swiete. A w zyciu realnym, nawet w tych tolerancyjnych Niemczech,.tez sie.z.tym spotkalam. O dziwo tylko ze strony kobiet (!!!!!!), ktorym bardzo przeszkadza, ze szybko doszlam do siebie,chodze ladnie.ubrana ,.mam hobby , nie cierpie biedy (niezla renta wdowia wywoluje zazdrosc, ja sie.wtedy zawsze pytam: zamienisz sie.?). Wg (wielu) kobiet taka wdowa, szczegolnie jesli jest jeszcze mloda.i.ladna,.powinna.chodzic.w.worku ,.najlepiej czarnym,zaniedbana, zaplakana, siedziec w domu, kompletnie wykreslic sie z zycia, nawet na emamie nie.pisac. Przyklad: dalsza sasiadka.spotkala mnie rok.po smierci meza i patrzy krzywo i mowi: "Cos pani szybko do siebie doszla. Moja znajoma X 2 lata nie wychodzila z domu, tak meza kochala". Poradzilam jej psychiatre dla znajomej. Tesciowa ubodlo , ze pol roku po smierci pojechalismy z dziecmi i znajomymi na Majorke, bo powinnam byc w zalobie (w jej rozumieniu lkac latami w.domu), a ona nie jezdzi, wiec ja.tez nie.powinnam. Itp. Itd. Jakos dziwnym trafem mezczyzni tego od mlodych wdow nie.wymagaja.
    • memphis90 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 10:13
      Mam wdowy w rodzinie i to owdowiale bardzo wczesnie, nawet przed 30. Nikt żadnej nigdy d... nie obrabial. Problemu z plotkarami nie mają. Jedna próbowała sobie układać życie, miała kilkuletnie związki, na zmianę z dość wesołym życiem singielki (bardzo towarzyska, ma mnóstwo przyjaciółek). Z tlumami pocieszycielek dla wdowcow też się jakoś nie spotkałam.


      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 10:21
      Zgadzam się z tym, mam w bliskim otoczeniu taką dziewczynę, która po owdowieniu ośmieliła się w dość krótkim czasie ponownie wyjść za mąż. W dodatku będąc właścicielką majątku po mężu (tzn. właściwie wszystko, co posiada, odziedziczyła ona i dzieci po mężu, który odziedziczył to po swoich rodzicach, nie jest to majątek wypracowany w czasie małżeństwa ani przez nią, ani przez zmarłego męża, oboje mieli/mają dochody bieżące wystarczające na bieżące opłaty, nic ponadto). Nie uwierzyłabym, gdybym nie słyszała na własne uszy, co zupełnie obcy ludzie (tzn. mieszkający po sąsiedzku, ale nie będący z nią w jakichś zażyłych stosunkach, ot, na "dzień dobry") potrafią o niej opowiadać innym, nawet także zupełnie obcym ludziom (tzn. np. mnie, której nie znają i nie wiedzą, że i jakie mam relacje z tą dziewczyną). Jednocześnie owszem, nikogo nie dziwią wdowcy w dowolnym wieku i stanie, którzy sobie znaleźli pocieszycielkę i opiekunkę/robią dziwne rzeczy/zaniedbują dzieci - to jest bez mrugnięcia tłumaczone żałobą i zrozumiałą (!) chęcią "powrotu do normalności"

      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
      • cruella_demon Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 12:34
        No o coś takiego mi mniej więcej chodziło.
        Miałam sąsiadkę, której mąż umarł nagle, zostawiając ją z maleńkim dzieckiem. Dziewczyna zawsze miała hopla w temacie urządzania domu i jak ten mąż umarł, to się wzięła za remonty i przemeblowanie, pewnie taki sposób odreagowania traumy. A stare kloty z sąsiedztwa nie mogły przeżyć, że nie siedzi w worze pokutnym i nie łka nad mogiłą męża, "tylko trwoni jego majątek".
        Z kolei w sąsiedztwie moich rodziców był przypadek wdowca z 3 dzieci, najmniejsze chyba miało coś ze 4 lata, najstarsze podstawówka, który gdzieś po mniej więcej 3-4 miesiącach po śmierci żony sprowadził do domu nową babę i nikt o nim złego słowa nie powiedział. Komentarze były w typie "załamał się biedaczek" "z dziećmi sobie nie radził" i moje ulubione "potrzebował kobiecej ręki'.
        Przypadek z mojej dalszej rodziny. Świeżo owdowiały pan koło 80 ożenił się z 10 lat młodszą wdową. Komentarze wobec pana- bardzo dobrze zrobił, stary wszak już jest, będzie miał kogoś kto się nim zaopiekuje.
        Wobec pani- złapała sobie starego wdowca (tak jakby sama była młódką), na pewno będzie chciała żeby przepisał na nią majątek, żeby dać go swoim dzieciom.
        Najlepsze jest to, że pani ma swój majątek i dzieci poustawiane tak, że ostatnie o czym myślą, to zrabowanie mieszkania jakiegoś emeryta big_grin A "obrabowane" dzieci pana są bardzo zadowolone, bo faktycznie odpadła im opieka nad ojcem.
        • jehanette Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 14:32
          Kilka komentarzy wyżej napisałam, ale i tu powtórzę: nie dziwią mnie szybkie decyzje osób w wieku 80 czy 70 lat. Kurczę w tym wieku nie ma na co czekać, jak mają szansę na związek, na relację, to niech korzystają.

          --
          Error 404
          • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 14:46
            A wieku lat 30-40 cię dziwią, bo tacy mają na co czekać i nie powinni korzystać?


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
              • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 15:51
                No ale to one mogą się bujać z tymi konsekwencjami, więc cóż postronnym do tego?


                --
                "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
          • cruella_demon Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 15:18
            Akurat w przypadku przywołanych przeze mnie emerytów, to dla obojga to była bardzo dobra decyzja i dzieci z obu stron nie mają z tym żadnego problemu. Problem mają komentujące publicznie osoby postronne.
            Natomiast osoby młode mają takie samo prawo ułożyć sobie życie, a oczekuje się, że kobiety będą we wdowieństwie po wsze czasy cierpieć.
            • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 15:44
              dzieci z obu stron nie mają z tym żadnego problemu. Problem mają komentujące publicznie osoby postronne.

              No, to jest "najlepsze". Nie ich życie, nie ich sprawa, nikt ich o poradę nie pyta, a do powiedzenia mają, że hoho...


              --
              "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
    • kropkacom Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 10:24
      Nie spotkałam się w realu. Z czego nie twierdzę, że zjawisko nie istnieje. Istnieje na pewno. Za to na forum? Często. Zaraz ktoś napisze o Staraku i o tym, że miał alko we krwi i jak wdowa powinna się za niego wstydzić. Generalnie jako kobiety mamy skłonność ustawiania się na wzajem w szeregu. Dziewczyna protestuje za opamiętaniem się ludzi (a propos zmian klimatycznych) i jest chorą wykorzystywaną panną lub po prostu panną co chce przebić się w mediach. I tak dalej. No ale co z tym zrobić? Najlepiej samemu na przez chwilę posiedzieć cicho i nie obrabiać tyłka na przykład koleżankom.
    • gama2003 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 10:26
      Nie mam pojęcia skąd. Znam wdowę, około 50-tki, bardzo atrakcyjną kobietę. Z mężem prowadzili bogate życie towarzyskie. Owdowiała i jest mniej zapraszana. Sporo osób kompletnie pozrywało kontakty. Fajna, wesoła, samodzielna babka.
      I czasem myślę, że to odsunięcie to na poczatku było związane z ,, daniem czasu na żałobę,,. Teraz, co jest przykre, to jakby lęk przed wolną kobietą w towarzystwie. Tak to trochę zaczęło wygladać. Smutne, bo to znajomość bardzo wieloletnia.
      • memphis90 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 15:50
        Eee, ale macie takie towarzystwo, że same pary tam są? I wszyscy wpadli w panikę, bo się pojawił jeden singiel? To dziwne. Natomiast może być tak, że część towarzystwa była bardziej przyjaciolmi pana niz pani, więc kontakt się urwał.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • nangaparbat3 Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 13:24
      Z tym problemem spotkałam się tylko w serialu "Shtisel", zresztą znakomitym, polecam. Bohater zakchuje się w dwukrotnej wdowie z synkiem, w dodatku o kilka lat starszej od siebie. I fakt, dzieje się.
      Ale w życiu nie zetknęłam się z tym, prócz że koleżanka, wdowa od wielu lat, skarżyła się kiedyś na przytyki związane z niedowiedzeniem grobu meza (chodzi co tydzień, ale raz była chora, i było to co najmniej 10 lat po jego śmierci).


      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • zona_glusia Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 14:50
      Myślę, że to część szerszego zjawiska - oceniania surowiej kobiet niż mężczyzn. Mężczyznom się w sprawach obyczajowych pobłaża, usprawiedliwia ich zachowania, wymaga mniej.
      Osobiście raczej w najbliższym środowisku się z nagonką na wdowy się nie spotkałam.
      Chciałabym jeszcze napisać słowo w obronie teściowych i ich pretensji. Osoby, którym zmarło dziecko, nieważne, że dorosłe, powinny być traktowane z większą wyrozumiałością.
        • cruella_demon Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 17:38
          Pouczający wątek nie powiem.
          Apropos jakże różnego przeżywania żałoby.
          Jak umarła moja ukochana babcia, która była dla mnie najbliższą na świecie osobą, dużo bliższą nawet niż matka, to przez rok po jej śmierci nie byłam w stanie pójść na jej grób. Co ja się wtedy nasłuchałam i jakie komentarze do mnie docierały. W skrócie, że jestem wyrodna i niewdzięczna, miałam babkę gdzieś i tym podobne, a ja nie miałam ochoty tłumaczyć się postronnym, których to powinno gwno obchodzić, że nie mogę tam pójść, bo bym się rozpadła na milion kawałków, a poza tym, pójście tam i zobaczenie nagrobka oznaczało namacalną akceptację tego, że ona naprawdę na zawsze odeszła, a ja w tamtym momencie nie chciałam i nie mogłam się z tym pogodzić.
          Także jestem ostatnią osobą, która będzie krytykować przeżywanie przez kogoś żałoby, choćby po pogrzebie poszedł prosto na dziką imprezę i topless tańczył pogo.
          • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 18:12
            otóż to.


            --
            "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
              • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 18:26
                No, bezczelna! big_grin


                --
                "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                • cruella_demon Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 25.09.19, 20:16
                  Zresztą tamten wątek od razu skojarzył mi się właśnie z tą moją sąsiadką od remontu.
                  To oburzenie "jak ona śmie normalnie żyć po tej tragedii, powinna się położyć obok nagrobka, wyć i czekać na śmierć".
                  Jakby oszalała z rozpaczy i trafiła do psychiatryka to by było dopiero ok. Tylko jakoś nikt nie pomyślał, że musiała się jakoś ogarnąć dla dzieci, w tym jedno niemowlę, którym został tylko jeden rodzic i same przeżyły traumę.
                    • iwoniaw Re: Skąd taka nagonka na wdowy? 26.09.19, 08:50
                      Byłaby wyrodną matką, która olała dziecko

                      Oczywiście. Psychiatryk? Toż to rozczulanie się nad sobą i histeria, powinna wziąć się w garść i oprócz rozpaczy, w wolnych chwilach ogarnąć 200% normy dbania o dzieci i dom, jak, rzecz jasna, każdy krytykant by zrobił na jej miejscu. uncertain


                      --
                      "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka