Dodaj do ulubionych

Toksyczna koleżanka córki

25.09.19, 13:22
Moja 10 latka została zdominowana i zaanektowana przez jedną z dziewczynek z klasy. Koleżanka wymaga ciągłej uwagi i zaangażowania. Zaczepia, popycha, gada na lekcjach (udało się ją przesadzić), z zazdrości o flet wyrwała go młodej i uderzała o ławkę. Córa zrozpaczona, bo ta dziewczynka nie pozwala jej na kontakt z nikim.....poza nią. Jak pomóc dziecku? Kontakty z innymi koleżankami są ok dopóki nie wkracza terrorystka i nie zabiera młodej. Tak, ona się daje i nie potrafi odmówić sad.
Obserwuj wątek
    • mama.nygusa Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 13:26
      Tak, ona się daje i nie potrafi odmówić

      To problem tkwi w corce, dopoki nie przestanie sie jej takie zachowanie kolezanki podobac, to bedzie tkwic w tym chorym ukladzie.
      Corka tez ma taka kolezanke w klasie, kompletnie zdominowana przez inna, typowa patolke, i ciagle mowi, boszsze ale ta baska glupia tak sie tak poniewierac, uslugiwac itp.
      Co dziewczynki widza fajnego w taklim ukladznie? nie wiem.

      --
      bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
      78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
      • iberka Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 13:33
        Nie znają i dokładnie o rozmowę z wychowawcą oraz pedagogiem/ psychologiem pomyślałam.
        Moją córą słaba uncertain, ona chciałaby dobrze żyć z każdym, ale tu się nie da. Zjawisko nasiliło się o tyle, że od 2 tygodniach wraca ze szkoły i płacze.
        • mama.nygusa Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 13:51
          Tlumaczyc do znudzenia, zosiu, ale jak jak stoisz z kolezankami czy sie z nimi bawisz, a przychodzi patolka cie zabrac to odmawiasz po prostu-nie chce isc, chce tu zostac, gdy bedzie corke sila ciagnela, niech ta idzie do nauczyciela dyzurujacego.Dobrze, ze corka ma kolezanki, to juz pol sukcesu.

          --
          bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
          78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
            • aqua48 Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 17:25
              iberka napisała:

              > I tu jest "pies pogrzebany", bo tej dziewczynki inne nie akceptują i jak podcho
              > dzi, to od razu zmieniają miejsce. Cicha nie potrafi......bo jest jej przykro,
              > że tamta zostanie sama.

              Tłumacz, rozmawiaj, ucz. Ćwiczcie razem w domu, wrzucaj jej znienacka jakieś zupełnie absurdalne polecenia (np. zjesz dzisiaj zupę/kanapkę pod stołem i w zimowej czapce i rękawiczkach, bo jak nie to będzie mi przykro) i patrz jak reaguje, jak odmawia i ucz ją skutecznych sposobów.
            • tt-tka Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 18:17
              iberka napisała:

              > I tu jest "pies pogrzebany", bo tej dziewczynki inne nie akceptują i jak podcho
              > dzi, to od razu zmieniają miejsce. Cicha nie potrafi......bo jest jej przykro,
              > że tamta zostanie sama.

              Daj corce do myslenia - czemu dziewczynki uciekaja od tej jednej ? przypadek, zlosliwosc czy tamta sobie na to zapracowala ?
              Sprobuj metody "co drugi raz" - niech corka podchdzacej "zaborczyni" mowi (uprzednio cwiczac to do lustra) - z toba porozmawiam/pobawie sie na nastepnej przerwie, teraz chce skonczyc rozmowe z Kasia.
              Musisz ja przekonac, ze nie powinna z dobrego serca rezygnowac ze wszystkich kolezenskich kontaktow poza tym jednym. I w zadnym wypadku niech sie corka nie bawi, przynajmniej nie na tym etapie, we wciaganie zaborczej kolezanki w cudze rozmowy czy zabawy.


              --
              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • lauren6 Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 15:00
      Ja bym konsekwentnie pracowała nad córką by sama podjęła decyzję o zmianie koleżanki. Punktuj zachowania tej dziewczynki i porównuj z "normalnymi" koleżankami, aż corka sama podejmie decyzję o tym, że woli się przyjaznic z kimś fajniejszym.
    • marcelina4 Re: Toksyczna koleżanka córki 25.09.19, 15:04
      może już czas na trening asertywności, skutecznego wyrażania swojego zdania
      znam temat, bo mam podobne dziecko, tylko córka dwa lata starsza, tak się złożyło że jest powszechnie przez koleznaki lubiana, a jedna szczególnie ją upodobała, tylko że ta dziewczynka stosuje szantaż emocjonalny, płacze, rozdziera szaty i nazywa moją córkę siostrą, mówi że ja uwielbia
      po kilku akcjach z histerycznymi płaczami zadzwoniłam do jej mamy i powiedzaiałam jak jest, na szczęście sytuacja uległa poprawie, ale ciagle zdarzają się takie mniej lub bardziej zaborcze zachowania, ale ja z córką już temat przerobiłam i ona wie, że nie jest i nie będzie nigdy niczyją własnością i ma prawo sama wybierac towarzystwo, a wiszącą na niej koleżankę spuszczać na drzew, jednak trochę to czasu zajęło, zanim córka pojęła i pogodziała się z tym, że nie można dawać się wykorzystywać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka