Dodaj do ulubionych

student/pracownik prosi o opinie o sobie

25.09.19, 18:20
Wasz student/pracownik prosi Was o opinie o sobie, jak twierdzi "z ciekawsci". a dokladnie pyta, czy uwazacie, ze jest zlym pracownikie/studentem.
w Waszych oczach jest w miare normalny, troche ponizej sredniej. nie jest swietny, nie jest tez zly, ma sporo cech charakteru, ktore mu przeszkadzaja w byciu "lepszym"; troche tez "ograniczen umyslowych".

aha, pyta Was o to w mailu wink

co robicie? kawa na lawe? (chce, to ma). delikatnie? osobiscie? migacie sie od odpowiedzi?
wiadomo, ze na jednym zdaniu "jestes normalny, troche ponizej sredniej wedlug mnie" sie nie skonczy, bo on bedzie chcial "sie ulepszyc" i - oczywiscie - bedzie Was meczyl, jak to osiagnac ...
aha, pracujecie razem ok 3 lata, jego czas w robocie sie powoli konczy (moze pol roku wiecej).



--
"out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
Edytor zaawansowany
  • bei 25.09.19, 18:26
    Klarownie, konkretnie- na zasadzie kanapki.
  • kura17 25.09.19, 18:34
    > Klarownie, konkretnie- na zasadzie kanapki.

    szczerze mowiac, to nie rozumiem, co to znaczy "na zasadzie kanapki"?


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mia.frufru 25.09.19, 18:42
    chodzi o "the sandwich method", czyli dawanie opinii tak, jakbyś składała kanapkę: masz górny chlebek (wstęp) w którym piszesz coś pozytywnego, wkład kanapkowy (treść właściwa) w którym możesz krytykować i pisać o złych rzeczach i dolny chlebek (zakończenie) w którym znowu piszesz coś pozytywnego... można zgooglać jako "sandwich feedback technique".
  • mia.frufru 25.09.19, 18:43
    w sumie to dolny chlebek jest wstępem, a górny zakończeniem, bo przecież nikt nie robi kanapki od góry big_grin
  • kura17 25.09.19, 18:46
    > można zgooglać jako "sandwich feedback technique".

    dzieki, poszukam, nie slyszalam o tej technice.
    do tej pory nikt mnie o takie rzeczy bezposrednio nie pytal (czesciej o rade "co robic", ale to inne pytanie jest).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 18:50
    Doradziłabym tez rozmowę, zamiast pisania w mailu, bo twoje uwagi maga zostać źle zrozumiane.

    Warto na początku rozmowy zapytać co pobudziło go do zadania Ci takiego pytania. Moze cos konkretnego sie dzieje?
  • kura17 25.09.19, 18:55
    > Doradziłabym tez rozmowę, zamiast pisania w mailu, bo twoje uwagi maga zostać źle
    > zrozumiane.

    tak, to juz zrobilam, na pewno nie jest to rozmowa "na maila".


    > Warto na początku rozmowy zapytać co pobudziło go do zadania Ci takiego pytania. Moze cos
    > konkretnego sie dzieje?

    to byla pierwsza rzecz, o ktora w mailu zapytalam. zwlaszcza, ze to osoba dosc "emocjonalna" i zwracajaca uwage na to, co inni mowia. w dodatku pytanie zostalo zadane nagle i sformulowane "czy uwazam, ze jest zlym studentem"! jestem prawie pewna, ze cos sie stalo, ktos mu cos powiedzial, ale dostalam odpowiedz, ze to "tylko z ciekawosci".




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 19:00
    Jeśli robi doktorat, to może kandydatem na Nobla nie jest, ale osiągnięcia bez wątpienia ma.

    Czasami ludzie potrzebują poklepania po plecach. Szczególnie mało doświadczeni...

    Trochę się dziwie, ze nie macie regularnych spotkań, na których omawiacie jej/jego postępy i 'challenges'.
  • kura17 25.09.19, 19:13
    > Jeśli robi doktorat, to może kandydatem na Nobla nie jest, ale osiągnięcia bez wątpienia ma.

    oczywiscie, ze ma, jednak on mnie prosi oszacowanie, czy jest "zlym doktorantem", czyli sam sobie zawyzyl poprzeczke wink

    > Czasami ludzie potrzebują poklepania po plecach. Szczególnie mało doświadczeni ...

    ja regularnie wzmacniam jego poczuciewartosci, naprawde. chwale rozwiazanie problemu, dobrze wykonany projekt, checi i zapal.

    > Trochę się dziwie, ze nie macie regularnych spotkań, na których omawiacie jej/jego postępy i
    > 'challenges'.

    oczywiscie, ze mamy i omawiamy, ale na nich nie pada pytanie "czy jestem zlym studentem". staram sie chwalic dobrze wykonana prace, pokazuje luki, podsuwam narzedzia.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 20:15
    Hej, wygala na to, ze robisz to co możesz ! smile To super. Naprawdę to brzmi tak, ze wypełniasz swoja role, masz rękę na pulsie, budujesz dobra relacje i wspierasz człowieka.

    Niestety, jeśli ktoś ma luki w samoocenie, to w tym leży problem, a nie w Twoim podejściu do sprawy.

    >czy jest "zlym doktorantem"

    Nie. Następne pytanie? smile

    Warto wybadać, skąd to pytanie się wzięło...
  • kura17 25.09.19, 20:31
    > Niestety, jeśli ktoś ma luki w samoocenie, to w tym leży problem, a nie w Twoim podejściu do
    > sprawy.

    mysle, ze trafilas w sedno z tym problemem z samoocena!


    > Warto wybadać, skąd to pytanie się wzięło...

    tak! oboje z mezem o tym samym pomyslelismy. no zapytalam, ale stwierdzil, ze "nic".
    w rozmowie osobistej tez to porusze. ja nawet mam podejrzenia, wspolpracuje razem z osoba, ktorej wyjatkowo nie lubi i nie szanuje (i nawzajem) i czesto sie miedzy nimi konkurencja nawiazuje...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kasiamat00 25.09.19, 21:38
    Samoocena budowana na "jestem super inteligentny". Czy ludek jest pierwszy raz w zyciu w srodowisku, gdzie nawet jak sie sprezy, to nie bedzie wybitny, a przez cale zycie nawet jak sie nie wysilal, to robil za geniusza (albo przynajmniej gorny 1%)?
  • kura17 25.09.19, 21:42
    nie wiem, czy uwaza sie za super inteligentnego. srodowisko nie jest dla niego nowe, skonczyl fizyke, zrobil u nas w zakladzie magisterke - zna ludzi i ich mozliwosci.
    a wczesniej pracowal ... w policji (ale stwierdzil, ze taka korupcja, jak tam panuje, to dla nie dla niego). nie wiem, czy to ma jakies znaczenie.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 21:47
    >taka korupcja, jak tam panuje, to dla nie dla niego

    Hm... może to idealista? Piękna cecha, tylko moze prowadzic do rozczarowań, jesli cos pójdzie nie po jego mysli...
  • kura17 25.09.19, 21:49
    mysle, ze sporo tego idealistycznego podejscia do zycia w nim jest - tak z roznych rozmow z nim wnioskuje (na przyklad o wartosciach w zwiazkach miedzy ludzmi)

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • pade 25.09.19, 21:53
    O, to już go lubięsmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kura17 25.09.19, 21:58
    ja go tez lubie smile
    tylko czasem mam ochote, zeby nim potrzasnac i powiedziec mu, zeby nie byl caly czas taki spiety ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • pade 25.09.19, 22:09
    On nie ma świadomości, że jest spiętysad
    Macie u siebie coacha? Warsztaty umiejętności miękkich, asertywności? Coś z relaksacji?

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kura17 25.09.19, 22:14
    > On nie ma świadomości, że jest spiętysad
    > Macie u siebie coacha? Warsztaty umiejętności miękkich, asertywności? Coś z relaksacji?

    nie mamy.
    czasem sa jakies kursy/warsztaty, ale takiego nie zauwazylam. zreszta doktorant "na dorobku" rzadko ma czas na takie rzeczy (niestety).


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • bei 25.09.19, 18:51
    Stosuję ją nawet w rozmowach prywatnych z synami
  • lumeria 25.09.19, 18:53
    Albo z koleżankami smile)

  • bialeem 25.09.19, 18:36
    Na pewno nie pisałabym na maila. Pewnie bym się spotkała oficjalnie albo półoficjalnie (spotkanie/pracowa stołówka) i dała feedback na zasadzie mocnych stron i słabszych stron nad którymi trzeba popracować. Bez krytyki. Nic na piśmie.

    --
    "weź takie rady, zwiń ciasno i rozważ znaczenie słowa "czopek""
  • lumeria 25.09.19, 18:46
    Stosuję tzw "metodę kanapkowa" - czyli pozytyw-negatyw-pozytyw.

    Czyli mowie "Jesteś bardzo dobry w tym (dokładny, sumienny, punktualny), lecz zauważyłam, ze robisz X / nie robisz Y, co jest problematyczne / mogłoby być lepiej, co obniża twoje osiągnięcia/wydajność/itp. Cenie twoje .. cośtam cośtam, i doceniam twoja sumienność/zaangażowanie/chęć poprawy."

    Nigdy nie krytykuje talentu, zdolności, i nie porównuję z innymi osobami. I nie lobię krytykowania bez podawania konkretnych przykładów, oraz bez rekomendacji jak można sytuacje poprawic / robić coś lepiej.



  • kura17 25.09.19, 18:52
    > Nigdy nie krytykuje talentu, zdolności, i nie porównuję z innymi osobami.

    ja najchetniej bym nic nie krytykowala "na sucho" (staram sie rozwiazywac problemy wtedy, gdy sie ukazuja), jednak zostalam poproszona o opinie.

    i mam (chyba?) troche trudniejsza sytuacje, bo to moj doktorant i, niestety, talent i zdolnosci maja znaczenie (choc oczywiscie nie chce ich krytykowac).

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 18:57
    Ale możesz merytorycznie wypunktować w których rejonach, kwestiach jest słabszy od innych, bez ujmowania tego w ten sposób.

    Wygląda na to, ze on właśnie potrzebuje tej informacji, jeśli kończy prace u Ciebie, i będzie szukal następnej pozycji. Możesz mu doradzić, gdzie jego talenty (lub ich brak) będą najbardziej użyteczne lub cenione.
  • aqua48 26.09.19, 08:53
    kura17 napisała:

    > ja najchetniej bym nic nie krytykowala

    To nie krytykuj. Ja bym odpowiedziała wprost, że ani nie umiem zdecydować czy ktoś jest złym czy dobrym studentem lub pracownikiem, ani nie kwalifikuję ludzi w ten sposób bo jest zbyt ogólny, i że każdy popełnia jakieś błędy, myli się, wpada w rutynę itp, ja również. Co nie oznacza, że ktoś jest złym pracownikiem. Ważne natomiast czy umie zdać sobie sprawę ze swoich niedociągnięć, przyznać się do nich przed sobą, poprawić je i przejść dalej - czyli wykonywać pracę nad sobą. I na to pytanie student musi sobie sam odpowiedzieć.
    Po czym podkreśliłabym jego zalety, talenty i osiągnięcia i powiedziała że z nich jestem zadowolona. I zapytała czy studenta one cieszą? Uważa je za swoje pozytywy? Niech się wobec tego na nich skupi i je rozwija.
  • turzyca 26.09.19, 11:18
    >ja najchetniej bym nic nie krytykowala "na sucho" (staram sie rozwiazywac problemy wtedy, gdy sie ukazuja), jednak zostalam poproszona o opinie.

    Pamiętasz to hasło z rozmów o pracę, że wszystko może być wadą i zaletą?
    No to opisz mu jego cechy, pokazując, że są zaletami, ale mogą być wadami.
    Np. świetnie Pan się sprawdza w krótkoterminowych zadaniach, także bardzo trudnych, bo pana entuzjazm i chęć rozwiązywania problemów nie pozwala panu zrażać się trudnościami, ale odnoszę wrażenie [!!!], że długoterminowe zadania gorzej panu leżą.
    Albo na odwrót: świetnie pan się sprawdza w długoterminowych zadaniach, bo chyba zależy panu na dokładnym zrozumieniu, o co w zadaniu chodzi i popełnianiu jak najmniejszej ilości błędów, jest pan skrupulatny i wytrwały.

    O tych samych osobach możesz też powiedzieć "ma pan słomiany zapał, nie umie wykonać dłuższego zadania, brakuje panu skrupulatności, wytrwałości i koncentracji" oraz "zupełnie brakuje panu jaj, boi się pan nowych wyzwań, jest pan skrupulantem".


    Pokieruj go trochę w kierunku, gdzie naprawdę się dobrze sprawdza, a gdzie źle. Pokaż mu na przykładach, co dobrze zrobił.

    A jak będzie nalegał na odpowiedź na pytanie, to powiedz coś w stylu, że nie ma jednej miary na dobrego doktoranta, że każdy promotor oczekuje innych cech, że to kwestia chemii. Nie ma przecież jednego wzorca idealnego naukowca.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • ichi51e 25.09.19, 19:11
    pewnie do czegos potrzebuje... praca, grant, etc. pisze zgodnie ze swoim sumieniem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kura17 25.09.19, 19:14
    nie poprosil o oficjalne referencje, nagle w mailu zapytal, czy uwazam go za zlego doktoranta.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • berdebul 25.09.19, 21:16
    Sonduje, czy po dr dostanie dobre referencje i ewentualnie namiar na kogoś, kto akurat szuka post-doca. wink
  • kura17 25.09.19, 21:20
    > Sonduje, czy po dr dostanie dobre referencje i ewentualnie namiar na kogoś, kto
    > akurat szuka post-doca. wink

    u nas jest teraz bardzo trudno o post-doca, bo jest straszna nadprodukcja doktorow prze CERN ... juz nawet przemysl "big data" nas nie chce ...

    ... jednak ponoc wszystkie poradniki ucza, zeby nie zadawac pytan "negatywnych" i w tym swietle "czy jestem zlym studentem" brzmi fatalnie wink



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • pade 25.09.19, 21:31
    No to co z tego, że tak brzmi? To jest młody człowiek, wchodzi dopiero w życie, uczy się. Ty jesteś jego mentorem, możesz mu to przy okazji delikatnie zasugerować, jak mógłby w przyszłości formułować takie pytania.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • ichi51e 26.09.19, 09:33
    Dokladnie. Zaczelabym maila od “dlaczego takie pytania zadaje sie inaczej...”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mokka39 25.09.19, 19:21
    a tak z ciekawości, jakie cechy charakteru przeszkadzają mu w byciu lepszym? I jakie ograniczenia umysłowe? Jestem ciekawa, bo też zawsze miałam wrażenie, że jest we mnie coś co mi nie pozwala na osiągnięcia, odnoszenie sukcesów. Może się czegoś nauczę przy okazji wink

    --
    www.perfumanka.pl
  • kura17 25.09.19, 19:33
    > a tak z ciekawości, jakie cechy charakteru przeszkadzają mu w byciu lepszym?

    no u niego konkretnie to dosc konfiktowy charakter (trudno mu sie dogadac ze wspolpracownikami), czeste porownywanie sie do innych (zamiast zajac sie swoja robota), roztrzasanie swoich bledow (zamiast naprawic, wyciagnac wnioski na przyszlosc i nie roztrzasac), przywiazywanie (zbyt) duzej wagi do tego, co mysla o nim inni. dodatkowo upor i czasami sprawianie wrazenia agresywnego (to znam ze slyszenia, w stosunku do mnie nigdy taki nie byl). i jeszcze wazna jest dla niego hierarchia sama w sobie, a niekoniecznie dokonania/osiagniecia.

    > I jakie ograniczenia umysłowe?

    wedlug mnie nie ma w nim odpowiedniej plastycznosci umyslu, ciekawosci, tropienia dlaczego cos sie zachowuje tak, jak sie zachowuje. dostaje dziwny wynik i zaklada, ze to jest ok. ja zawsze sprawdzam, szukam, probuje wytlumaczyc dlaczego jest dziwny, albo inny, niz to, czego oczekiwalam. grzebie i dlubie. probowalam mu to kilka razy powiedziec, wskazac delikatnie problem, czesto sama siadalam i grzebalam i naprowadzalam, gdzie jest odpowiedz (jak ja juz znalazlam). i on wtedy mowil "jak moglem byc taki glupi" ... nie glupi, tylko akceptujacy fakty bez sprawdzania, a przeciez w naszej dzialce akurat komplikacja problemow i oprogramowania jest wielka, a blad moze byc na kazdym szczeblu przeciez.

    > Jestem ciekawa, bo też zawsze miałam wrażenie, że jest we mnie coś co mi nie pozwala na
    > osiągnięcia, odnoszenie sukcesów. Może się czegoś nauczę przy okazji wink

    raczej nie ode mnie smile ja tez nie mam sukcesow, ani specjalnych osiagniec, choc bardzo lubie swoja prace i mam wrazenie, ze ludzie lubia pracowac i ze mna i dla mnie (oczywiscie nie wszyscy).





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 20:18
    A jakie pozytywne atrybuty ma ten student? Czy jest cos w czym sie pozytywnie wyróżnia?
  • kura17 25.09.19, 20:28
    jest bardzo ambitny, staranny, bardzo dobry technicznie i informatycznie. jak ma braki, to doczytuje i sie doksztalca. dobrze zna podstawy fizyki, ale takie "szkolne", mniej szczegoly pracy badawczej - ale tego sie uczy przeciez. byla bardzo chwalony za prace w laboratorium przy detektorze.
    jak zlapie wiatr w zagle, to robi swietna, dokladna robote. czasem sa dochodzi do wszystkiego, czasem wystarczy go lekko popchnac, a czasem sie okopie na swojej pozycji wink

    ma szerokie zainteresowania i stara sie je zintegrowac ze swoim projektem. na ogol to dobrze, choc czasem za bardzo sie rozprasza. jest pozytywna i ciekawa swiata osoba, inteligentna i ze zdolnosciami analitycznymi. moze ma troche problemow z kreatywnoscia (ja tez mam wink) i z synteza, ale generalnie potrafi rozwiazywac problemy i prowadzic badania naukowe.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 21:33
    >jest bardzo ambitny, staranny, bardzo dobry technicznie i informatycznie...

    Tutaj masz 'chleb' do 'kanapki' - to jest właśnie ta pochwala, to podsumowanie pozytywnych cech, ktore naprawdę pomogą mu pomoc przełknąć konstruktywna krytykę, szczegolnie jesli calosc bedzie podana z serdecznym zainteresowaniem i troska a niego.

    To wyglada na bardzo pozytywna sytuacje ogolnie.
  • pade 25.09.19, 20:46
    Ja bym mu powiedziała to, co napisałaś w pierwszym akapicie, bez wyrażenia "konfliktowy charakter", użyłabym też przymiotnika agresywny w odniesieniu do zachowania, a nie człowieka, albo lepiej, zastąpiłabym to opisem na czym te agresywne zachowania polegają.
    A tak w ogóle to mu współczuję, bo z tego opisu łatwo można wywnioskować w jaki sposób był "wychowywany".

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kura17 25.09.19, 20:54
    > Ja bym mu powiedziała to, co napisałaś w pierwszym akapicie, bez wyrażenia "konfliktowy
    > charakter", użyłabym też przymiotnika agresywny w odniesieniu do zachowania, a nie
    > człowieka, albo lepiej, zastąpiłabym to opisem na czym te agresywne zachowania polegają.

    Pade, ale ja sama tych agresywnych zachowan nigdy nie doswiadczylam! znam tylko "z plotek" od innych (niekoniecznie obiektywnych, co najmniej jedna z tych osob jest sama bardzo kontrowersyjna, konfliktowa i agresywna). nie chce mowic o czyms, co znam z drugiej i/lub trzeciej reki - nie potrafilabym nawet podac przykladow!

    > A tak w ogóle to mu współczuję, bo z tego opisu łatwo można wywnioskować w jaki sposób był
    > "wychowywany".

    z mozesz cos wiecej napisac? bo ja zadnych wnioskow nie mam (ale tez sie na tym nie znam).
    wiem, z wychowala go babcia, bo mama mlodo umarla, a ojca chyba nigdy "w rownaniu" nie bylo.

    Pade, a nie myslisz, ze to za ostro powiedzenie mu tego, co jest w pierwszym akapicie? oczywiscie delikatnie, ale mimo wszystko? troche sie waham, jak ta rozmowe z nim poprowadzic.





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • berdebul 25.09.19, 21:24
    Środkiem kanapki powinny być umiejętności miękkie. Moze macie takie kursy dla doktorantów? X jesteś dokładny, wspaniale zrobiłeś Y, ale widzę problemy w relacjach X-Z. Większość nauki odbywa się w zespołach, wiec jeżeli chcesz być naprawdę dobry musisz popracować nad umiejętnościami miękkimi. Bardzo podobało mi się, jak wyjaśniłeś K cos tam coś tam, oraz jak L przyszedł na praktyki i się nim zająłeś. wink
  • pade 25.09.19, 21:27
    Jak powiesz "czeste porownywanie sie do innych (zamiast zajac sie swoja robota), roztrzasanie swoich bledow (zamiast naprawic, wyciagnac wnioski na przyszlosc i nie roztrzasac), przywiazywanie (zbyt) duzej wagi do tego, co mysla o nim inni. " oraz "wazna jest dla niego hierarchia sama w sobie, a niekoniecznie dokonania/osiagniecia." delikatnie, ale bez rozmydlania to będzie ok. Nie wiem na czym miałby polegać ten upór i czy to też nie jest zasłyszane.
    No i te pozytywy, które wymieniłaś w drugim poście też bym przytoczyła.

    Babcia pewnie porównywała go z synem sąsiadki, albo pani Krysi z warzywniaka, albo z najlepszym uczniem z jego szkoły. Ważny był dla niej wizerunek rodziny, jego nienaganność, toteż każde najmniejsze przewinienie ze strony chłopca było nadmiernie roztrząsane. Zamiast rozmawiać o rozwiązywaniu problemów - rozmawiano o błędach. A dyrektor szkoły/ksiądz/lekarz/nauczyciel byli bogami i ich zdanie było najważniejsze.
    Obym się myliłasmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kura17 25.09.19, 21:39
    ok, dziekuje.

    > Nie wiem na czym miałby polegać ten upór i czy to też nie jest zasłyszane.

    upor akurat znam dobrze osobiscie. czasem (nie zawsze) zaklada, ze jego sposob, metoda, podejscie jest dobre i trudno mu przekazac, ze mozna sprawdzic, czy jest. i znow mozliwe, ze to "sprawdz" traktuje jako krytyke jego samego, jako sugerowanie mu bledu, a nie jako zwykla naukowa dociekliwosc. a bywaja sytuacje, gdy potrafi byc bardzo dociekliwy, ciekawy, traktuje mnie jako wielki autorytet i wyrocznie, pyta mnie o rade i chce poznac moja opinie na rozne tematy (nawet zbyt osobiste, jesli o mnie chodzi). jednak glownie nie zwiazane z wykonywanym przez niego zadaniem ...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • pade 25.09.19, 21:47
    Bardzo możliwe, że właśnie tak odbiera Twoje sugestie.
    Skoro jesteś dla niego autorytetem, to może zasugerowałabyś mu pracę nad poczuciem własnej wartości? Tak życzliwie, z serdecznym uśmiechem.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kura17 25.09.19, 21:51
    ja sie zawsze usmiecham smile
    ... chyba, ze grzmie, ze na maile od wrednej, ale wplywowej, wyzej postawionej osoby odpowiada sie od razu LOL


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 21:43
    Upór może być odbierany albo jako zakuty łeb albo jako wytrwałość. To wszystko jest subiektywne...

    Ale rada, by popracował nad relacjami miedzy-ludzkimi to super sugestia.
  • kura17 25.09.19, 21:48
    > Upór może być odbierany albo jako zakuty łeb albo jako wytrwałość. To wszystko jest
    > subiektywne...

    u niego glownie to "zakuty leb" wink choc rzeczywiscie jest rowniez wytrwaly i nie odpuszcza latwo - O ILE sam zydentifukuje problem. jesli ja mu pokazuje, ze cos moze byc problematycne, to sie wykloca ... (oczywiscie czasami). ja tez jestem uparta i walcze o swoje, jednak uzywam argumentow, a nie "bo tak wyszlo z programu" ...

    > Ale rada, by popracował nad relacjami miedzy-ludzkimi to super sugestia.

    tak, to bardzo dobra rada, na pewno wykorzystam.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • berdebul 25.09.19, 22:01
    Rzuć okiem na thesis whisperer, tam jest kilka tekstów o wspieraniu młodych, ambitnych i jak ich wyciągnąć z VoS.
  • kura17 25.09.19, 22:05
    ok, dziekuje, popatrze.
    zawsze staram sie ich wspierac, ale robie to intuicyjnie raczej, dobrze sie doksztalcic.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • turzyca 26.09.19, 11:30
    >zawsze staram sie ich wspierac, ale robie to intuicyjnie raczej, dobrze sie doksztalcic.

    Newsfeed mi wypluł jak na zawołanie
    www.elsevier.com/connect/10-ingredients-for-a-successful-supervisor-phd-student-relationship
    big_grin

    --
    "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
  • ichi51e 26.09.19, 09:35
    No to pisz tylko o tym czego sama doswiadczylas

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lumeria 25.09.19, 21:39
    Czyli wyglada na dosyc zakompleksionego lecz ambitnego młodego człowieka, który mierzy siebie w porównaniu z innymi, a nie własną miarką.

    Także ma to posmak chowania niepewności i niskiej samooceny pod pokrywka agresji, szczegolnie wobec tych, dla których nie ma posłuchu/szacunku (nie są od niego madrzejsi/bardzej doswiadczeni).

  • kura17 25.09.19, 21:45
    > Czyli wyglada na dosyc zakompleksionego lecz ambitnego młodego człowieka, który
    > mierzy siebie w porównaniu z innymi, a nie własną miarką.

    no. probowalam mu cos podobnego kilka razy delikatniepowiedziec, nie wiem, czy trafilo.

    > Także ma to posmak chowania niepewności i niskiej samooceny pod pokrywka agresj
    > i, szczegolnie wobec tych, dla których nie ma posłuchu/szacunku (nie są od niego
    > madrzejsi/bardzej doswiadczeni).

    huh. duzy problem ma z jednym z post-docow, ktory ... jest od niego sporo mlodszy. jakby go bolal wyzszy status tamtego, mimo tego, ze jest "smarkaczem" ...
    nie pomyslalam o tym chowaniu sie za agresja (zwlaszcza, ze sama jej nie doswiadczylam), moze to jest dobry trop.





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 21:50
    Nie doświadczyłaś bo jesteś jego przełożonym, oraz od Ciebie w dużej mierze zależy jego sukces.
  • kura17 25.09.19, 21:52
    e no nie, sukces zalezy glownie od niego samego!
    a ten jeden mlodszy post-doc tez jest formalnie jego przelozonym, a wlasnie on o tej agresji mowil.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 21:59
    Czyli dwa koguty na jednym terytorium? smile

    >e no nie, sukces zalezy glownie od niego samego!

    Roboty za niego nie zrobisz, ale twoje wsparcie na pewno jest kluczowe. Sama na pewno słyszałaś historie o nieudanych relacjach - doc student-advisor. Brr....
  • kura17 25.09.19, 22:04
    > Czyli dwa koguty na jednym terytorium? smile

    raczej zmokle kurczaki big_grin

    > Roboty za niego nie zrobisz, ale twoje wsparcie na pewno jest kluczowe. Sama na pewno
    > słyszałaś historie o nieudanych relacjach - doc student-advisor. Brr....

    no ja sie staram wspierac i rozwujac ich i pokazywac i radosci i pulapki pracy naukowej. wydaje mi sie, ze mam (bardzo) dobre relacje ze swoimi studentami ... a Twoje slowa to miod na moje serce, bo pare lat temu jeden z moich doktorantow wygral konkurs na najlepsza prace, i teraz moge czesc sukcesu przypisac sobie tongue_out



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lumeria 25.09.19, 22:21
    No pewnie!!!! Gratulacje!!!!

    Nie ma nic fajniejszego, niż to kiedy taki "zmokly kurczak" powraca juz opierzony 'do gniazda' by podzielić się swoimi sukcesami - duma i radość!

    Ten pulet ma perspektywy smile smile smile
  • turzyca 26.09.19, 11:32
    >a ten jeden mlodszy post-doc tez jest formalnie jego przelozonym, a wlasnie on o tej agresji mowil

    A doktorant nie jest trochę wanna-be samiec alfa, a post-doc wyczulony na sygnały samca niżej stojącego w hierarchii?

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • pade 25.09.19, 21:51
    To może być nie tylko chowanie się, a czarno-białe postrzeganie wyboru postawy. Albo jestem uległy/podporządkowany a już nie chcę taki być, albo jestem agresywny, czyli nieuległy. A jest jeszcze coś po środku, czyli zdrowa asertywność (wcale nie chodzi o NIEsmile) związana ze znajomością własnych praw, szacunkiem do siebie i do innych, czyli postawa Ja jestem OK - Ty jesteś OK.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • koronka2012 25.09.19, 21:49
    Mówię otwarcie, w cztery oczy.

    Nie raz brałam młodzików na stronę i wyjaśniałam nie tylko co mi się w ich pracy/zachowaniu podoba, ale i co robią nie tak, czy gdzie mogliby się bardziej przyłożyć, co poprawić. Na przykładach.
  • anorektycznazdzira 26.09.19, 06:43
    Pisanie konstruktywnych opinii to sztuka.
    NIE chodzi w niej o poinformowanie kogokolwiek, że jest beznadziejny/genialny/słaby/średni.
    Otóż w opinii chodzi o wskazanie mocnych stron i tzw. stron do wypracowania- umiejętności które w znaczący sposób podniosą jego skuteczność w pracy. Mało tego, w taki sposób, żeby gościa nie zawstydzać, tylko motywować. Jest na to nawet specjalna nazwa w krajach lewackiego zachodu, ale nie pamiętam jaka, sensem jest przekazanie informacji bez zawstydzania.

    Dlatego o ile mam czas na tę zabawę i chcę pomóc to wystawiam, jak najbardziej, czemu nie.

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • hrabina_niczyja 26.09.19, 11:09
    Napisze tak, jeżeli chodzi o referencje i jesteś jego szefem, napisać. Ogólnie, skupić się na dobrych stronach. Jeżeli mail ma charakter nieoficjalny, a Pan sobie zapytał bez większego powodu olać.
  • turzyca 26.09.19, 11:27
    A jeszcze wiesz, może by Ci się jako promotorce kurs coachingu przydał? Takiego prawdziwego, nie internetowej papki.
    Spotkałam ostatnio jedną z największym sław biologii, zaproszonego przez swoją dawną doktorantkę. Przeuroczy człowiek, ale wychował też niesamowitą osobowość, ona daleko zajdzie. I ona wspomniała, jak wpadała do niego z problemem, a on słuchał i nic nie mówił, ale w taki pozytywny sposób, jakby czekał na jej opinię. Ona zaczynała rozwiązywać problem, a on nadal słuchał. Roztrząsała wady i zalety poszczególnych rozwiązań a on milczał. A na koniec wychodziła z gotowym rozwiązaniem, do którego sama doszła. Mówi, że jej to dało niesamowitą siłę, wiarę we własne umiejętności, że umie sama rozwiązać problem. I że na początku ją to irytowało, że nie ma wsparcia, że on jej nie pomaga, ale potem się zorientowała, że jak raz zaczęła mówić straszne głupoty, to on interweniował, czyli że nie dałoby się go zastąpić w całości gumową kaczuszką, to była dyskretna pomoc, żeby ona mogła rozwinąć skrzydła.
    Ćwiczyłam to potem, trudno jest nie udzielić komuś rady, ale faktycznie jako metoda rozwoju daje ciekawe efekty.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • bei 26.09.19, 11:31
    Turzyca, miałam takiego psychologa😊, jeździłam się wygadać , płaciłam za to- i wychodziłam ze swoimi rozwiązaniami😊

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka