Dodaj do ulubionych

atak pryszczy na szyi

26.09.19, 13:50
na szyi, na linii włosów porobiły mi się zatkane pory i wyskakują wielkie bolące bulwy. prawdopodobnie po wakacjach i smarowaniu kremem do opalania, ale minęło już 1,5 mca. smaruję maścią dziecka nastolatka ale nie widać żeby pomagało. co radzi ematka?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: atak pryszczy na szyi 26.09.19, 13:53
      Jak faktycznie po kremie to przeczekać / oczyszczanie mechaniczne.
      Jak nie zniknie to hormony jak nic.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
          • snakelilith Re: atak pryszczy na szyi 27.09.19, 12:37
            To, że zaczynasz reagować wrażliwie na coś (szampon, perfumy itd), co do tej pory było ok, to całkiem częste zjawisko. Przekroczyłaś może punkt, po którym skóra przestała dawać sobie radę z krytycznymi substancjami. Albo kombinacja substnacji stała się nagle trudniejsza do zneutralizowania. Opórcz perfum i szamponu mogą to być także barwniki w ubraniu. Na przykład w nowej kurtce, szalu, czy czymś, co nosisz stosunkowo często.
    • thea19 Re: atak pryszczy na szyi 26.09.19, 16:52
      mi się czasem pojawia taka bulwa na linii włosów, za uchem - czekam aż zniknie, jak mnie wkurza, to wyciskam i szybciej znika. Ja to mam od pierwszej ciąży (w ciąży w ogóle miałam nasilone bulwy w różnych miejscach, nawet na brzuchu potrafiły się robić).
    • kermicia Re: atak pryszczy na szyi 26.09.19, 17:54
      Ooo, miałam tak samo, tylko szyja (!) i dekolt, miejscami też kark. No ki diabeł, tam nawet nie ma gruczołów łojowych. To było ok miesiąc po powrocie z wakacji, akurat zaczynała schodzić opalenizna. W sumie nie wiem na 100 proc, skąd był ten wysyp, ale po 2 tygodniach zaczęłam szukać alergenu i stanęło na nowym plecaku sztruksowym, z takim mocno sztucznym podszyciem na jego ramiączkach i pleckach. A że to lato było i człowiek cały czas mokry, no to chyba tak mi reagowało na styku skóry z plecakiem. Plecak poszedł do szafy i po ok tygodniu wszystko się wygoiło i nowe nie wylazło. A wyglądało jak jakiś ostry trądzik hormonalny, zepsuło mi masę wakacyjnego czasu, bo chodziłam w zabudowanych bluzkach i plastrach na najgorszych pryszczach sad((
      • snakelilith Re: atak pryszczy na szyi 27.09.19, 12:45
        Na sztuczne tworzywa reaguje się tak raczej rzadko, ale bardzo często na barwniki (twz. azo farby) w tkaninach. Te mogą być w dużej koncentracji w ubraniach, czy właśnie w plecaku, ale bywają także w chemii gospodarczej i kosmetykach np. w żelach do mycia. Wiele z nich zostało ze względu na toksyczność i wysoki potencjał alergizujący wycofane z europejskiego rynku, ale niektóre ciągle są używane. U mnie taki czerowny barwnik w pewnym markowym niebieskim płynie do mycie naczyń powodował oprócz swędzącej wysypyki na dekolcie, także czasem takie napuchnięte pryszcze na linii włosów i za uchem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka