Dodaj do ulubionych

Zamurowało mnie dziś

27.09.19, 13:56
Będąc z psem na spacerze byłam świadkiem scenki.
Mama z córką na oko 2,5- max 3 lata. Dziecko płacze i się awanturuje, matka mówi uspokój się a dzieciak na cały głos do mamy spieldalaj!...


--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • 45rtg Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 13:58
      tojamarusia napisała:

      > Będąc z psem na spacerze byłam świadkiem scenki.
      > Mama z córką na oko 2,5- max 3 lata. Dziecko płacze i się awanturuje, matka mów
      > i uspokój się a dzieciak na cały głos do mamy spieldalaj!...

      No i? Dzieci różne rzeczy podłapują.
    • z_lasu Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 14:16
      Sytuacja sprzed ok. 20 lat. Wieś, budynek 1 piętrowy, na podwórku dzieciak na oko 4-letni woła żałośnie "Mamaaaaa, mamaaaaaa". Aż się żal dzieciaka robiło. Po dłuższym czasie otwiera się okno na piętrze, a młody na to: "Kto kuwra tego kejtra* wypuściół?!?!" Jo go tero kuwra gunił nie byde!!!"

      *Kejter to po poznańsku pies.
      • ichi51e Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 14:31
        Pewnie butow munsie zakladac nie chcialo. Moje czesto tak lazilo az zrozumialo co sie bardziej oplaca.
        Ale faktem jest ze klnace dzieci maja w sobie cos takiego...

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • hanusinamama Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 15:49
        A coż cie zamurowało??? MOje na szczęscie zaczeły chdozić w wieku 16mcy, jakby zaczeły majać np 12 to by tez chodziły na boso. Obie majac 16mcy miały nózkę rozmiar 18 (ledno udało sie buty kupić do chodzenia)...
            • szmytka1 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 18:04
              Zeby psich kup na chodniku nie rozdeptywalo na boso tylko w butach. Chodzi znaczy naleza mu sie buty. Niechodzacym zakladalam niechodki jak minelo lato i jednak jesienna aura bosym stopom nie sprzyjala.
            • heca7 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 21:43
              Moja córka jako jedyna z rodzeństwa zaczęła chodzić mając dokładnie 9 miesięcy i trzy tygodnie (25 grudnia się puściła kanapy i poszła, pamiętam bo byliśmy u teściów na świątecznym obiedzie). Sama, bez absolutnie żadnego prowadzania, chodzików, pchaczy itd. Więc w lutym mając 11 miesięcy latała już jak półtoraroczne dziecko. I weź takiej nie załóż butów zimowych jak zasuwa koleiną w śniegu całkiem sama? Pamiętam, że Bartki udało mi się kupić na taką małą stopę i zimowe.

              --
              Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
              • szmytka1 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 22:39
                moje starsze dziecko dokłądnie w dniu ukończenia 9 m-cy, młodsze nie pamietam, bo to nie była taka charakterystyczna data, ale na 10 miesięcy skonczone. Z tym, że kopyta duze i start prawdziwych butów w obu przypadkach to był od r. 21/22. Pamietam, że byłam rozczarwana, że nie ponosili tych malutkich i tanich wink 18-19. Dwulatek nosi teraz 27/28
          • hanusinamama Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 20:02
            Tak teraz kupiłam na 18 (ale nie bez problemu bo mają bardzo wąskie stópki i do tego niskie podbicie, poza tym ja chciałam buty jak najbardziej giętkie a wiekszosc była jakbym dziecku but narciarski na noge kupiła...)
                • szmytka1 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 23:34
                  ja kupiłam jako pierwsze primigi i w 2 palcach podeszwę mogłam elasycznie bez wysiłku zgiąć, a sandałki superfity, tez mega elastyczne i leciutkie. Trafiłas po prostu jakiś neiudany model. Starszy jest nastolatkiem i przerobiłam przez te nascie lat masę primigow, ecco, superfit, timberland i co tam ejszcze nie było. Nawet najlepszej marce raz na jakiś czas zdarza się niewypał. Ostatnio takie sztywne primigi trafiłam rowniez. Poszły, skąd przyszły, czyli do limango wink
    • kaka-llina Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 15:34
      Ja podobno jak zaczęłam mówić, zaczęłam również bluźnić, miałam taka fazę, chcoiaz naprawdę nie wiem skąd mi sie to wzięło bo rodzice nie przeklinali...
      Historia z mojego dzieciństwa powtarzana od lat.. Wchodzę z matka i ciotka do taksówki (taksówkarz nawet mnie nie zauwazył, miałam ze 2 latka a wyglądałam jak niemowlak-zawsze byłam o połowe mniejsza niz inne dzieci) dziecko aniłek, blond włoski, niebieskie wielki oczy itd.. Taksówkarzowi, któs wjechał na droge czy coś i koles siarczyscie zabluźnił.. No to cichutki głosik tego blondwłosego aniołka powiedział : "Nie mówi sie tak bzydko wies? Nie mówi sie chuj, cipa, pizda, kurwa.. to baldzo bzytko jest, wies?" Podobno przeszło mi po pół roku ale również mówiłam tak do lalek itd.. Nie wiem , nie pamiętam jak to sie stało ale nigdy później nie bluźniłam .....
    • alicia033 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 15:40
      nie wiem, co cię dziwi.
      Mówi tak, jak słyszy w domu, w rozmowach między matką a ojcem.

      --
      45rtg o muzykach:
      "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
        • alicia033 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:12
          cruella_demon napisała:

          > Dzieci chłoną jak gąbki, myślisz, że tylko to co rodzice mówią?

          nie tylko.
          Obstawiam po prostu najprawdopodobniejszą opcję, a w tym kraju niestety najprawdopodobniejsza jest taka właśnie, że dziecko to slowo zna od rodziców.





          --
          45rtg o muzykach:
          "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
            • alicia033 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:46
              w tym kraju na pewno.



              --
              45rtg o muzykach:
              "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
          • lauren6 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 19:28
            Bzdura. Moje dziecko akurat najciekawsze słownictwo przyniosło ze żłobka. W publicznych placówkach pierwszeństwo w rekrutacji mają dzieci z patologii. Chcąc nie chcąc inne dzieci mają z nimi kontakt i chłoną słowa, których w domu by nie usłyszały.
    • hanusinamama Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 15:46
      Masz dzieci i cie to zamurowało?? Dzieci chwytają bardzo szybko nowe słowa (te zakazane 4x szybciej) niekoniecznie dziecko usłyszało to w domu. Mam ogródek, w nim piaskownice, niedaleko buduje sie dom. Panowie dekarze używali "łaciny" dośc intensywnie...az usłyszałam "kuwa mać" od mojej 2 latki jak jej sie babka popsuła....
    • cruella_demon Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:06
      Odkąd mam dziecko przedszkolne takie akcje przestały mnie całkowicie dziwić. Współczuję tej matce, ale jeszcze niejedna obciachowa akcja przed nią smile

      Moje dziecko w ogóle nie używało brzydkich słów, do zeszłego tygodnia big_grin Coś tam się na niego wkurzyłam i groźnym głosem krzyknęłam "Zenobiusz masz zrobić to i to" Na co moje dziecko z niewinnym uśmiechem i oczami kota ze szreka "bo mi przypier**dolisz? "
      Przyznam, że mnie zatkało big_grin
      Albo wrócił z przedszkola z siniakiem na czole. Pytam, synek co ci się stało?
      A moje dziecko z miną wstrząśniętego człowieka po przejściach "tatuś mnie kopnął z kolana", no niechby wyskoczył z czymś takim do kogoś obcego big_grin
      A niespełna 4letni synek znajomej stanął w Biedronce przy regałach z alkoholem i masując się po brzuszku zawołał "mmmm jak ja lubię piwko" big_grin

      Chyba nie sądzisz, że nasze dzieci słyszą w domu tego typu groźby, czy są pojone alkoholem? smile
      Ze już nie wspomnę o kłopotliwych pytaniach zadawanych publicznie.
      • mona-taran Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:15
        😂
        Mój starszak miał coś koło 2,5 roku, właśnie wyrażał swą złość rzucając się jak ryba bez wody po chodniku. Podszedł starszy facet , umoralnia dzieciaka słowami, że jak się tak będzie zachowywal to go policja zabierze. Na co dzieciak mu odparł ze stoickim spokojem "spieprzaj dziadu" i kontynuował wycie jak gdyby nigdy nic. Facet coś tam pogadał pod nosem I poszedł a ja czułam jak mi czerwień spływa na twarz :p
        • cruella_demon Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:25
          Ha ha cudne big_grin
          Mam bardzo brzydkiego, na dodatek starszego już mocno, sąsiada emeryta.
          Mój jak miał 3 lata strasznie bał się haloween, a że to było mniej więcej w tym czasie, to jak jechaliśmy razem z tym sąsiadem windą, wychylił się przestraszony zza moich pleców i zapytał "czy ty jesteś straszną czarownicą?"
          teraz mnie to śmieszy, wtedy marzyłam żeby winda się urwała smile
          • mona-taran Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:36
            Ja kiedyś stałam z synem ww kolejce, miał ze 3-3,5. Przed nami stał otyły facet, co nie umknęło dziecięcej uwadze. I pyta na cały głos "mamo, a dlaczego ten pan jest taki gruuuuuby? Nigdy nie widziałem takiego grubeeeego pana. A czy ja też będę kiedyś taki gruuuuuby?" Żadne próby uciszenia nie zdały rezultatu, cała czerwona przepraszałam gościa, ale na szczęście miał dystans :p
            • cruella_demon Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:55
              No takie pytania to niestety norma, chyba każdy przez to przechodzi.
              Ja synowi oczywiście tłumaczę, że tak nie można, bo ten ktoś to usłyszy i będzie mu przykro, no to następny raz nie spyta już o grubego, tylko np. o inwalidę dlaczego ten pan dziwnie chodzi i ma "stojaczkę" (kulę) albo czemu ta pani ma takie dziwne włosy.
              Mi już po prostu się zdarza jak widzę, że syn patrzy intensywnie na kogoś ewidentnie nietypowego, nabiera głęboki oddech i zaczyna "a dlaczego..." zatkać mu usta dłonią big_grin
      • lili_liliana Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:43
        I klasa, nauczycielka rozmawia z dziećmi, oswaja je ze szkołą, z sobą nawzajem, dzieci też coś mówią, czasem o domu, czasem o babci. A syn mojej koleżanki się wyrywa: "moja mama nic nie robi, a tata pije piwo".
        Koleżanka jest na wychowawczym, a jej mężowi zdarza się wypić do obiadu, czy po obiedzie szklankę piwa.

        --
        "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
      • heca7 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 21:50
        Wychowałam się w tzw szeregowcu. Sąsiadów mieliśmy z jednej strony bo skrajny segment. I tam też mieszkał starszy ode mnie chłopiec z rodzicami. Oboje wysoko wykształceni, pracujący, bez pomocy od rodziny więc zatrudniający opiekunkę. Opiekunką była jakaś dziewczyninia ze wsi, do której przychodził w konkury węglarz ( wtedy jeszcze nie było gazu, 50 lat temu). Pewnego dnia sąsiedzi odkryli, że ich półtoraroczny synek, świetnie mówiący potrafi powiedzieć soczyście -kurrrrrrwa mać! A weź i wytłumacz półtorarocznemu dziecku, że to brzydko. Sąsiedzi próbowali ale dziecko bawiło się tym nowym słowem, które usłyszało od amanta- węglarza. Siedział więc na kocyku latem, w ogródku i wołał- kurrrwa mać! a sąsiedzi po obu stronach zwijali się ze śmiechu wink

        --
        Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
    • maly_fiolek Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:12
      Oj kobieto, chyba matką nie byłaś. U mnie każde jedno przechodziło fazę klęcia, chociaż w domu nikt nie klnie.
      Spróbuj zachować powagę jak małe gdzieś usłyszy i mówi cały czas kuva kuva, alpo spedjialaj.
      Najlepszy sposób - ignorować.
      • ichi51e Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 18:00
        Przypomnialo mi sie jak moje dziecko jechalo na rowerku do szkoly narzekajac ze ciezko sie pedaluje... „kufa... kufa...”

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • tilijka123 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 16:34
      Scenka z lat 70-tych, moja mama pojechała odwiedzić rodzinę na podbeskidzkiej wsi. Jej kuzynka usypiając dziecko mówiła "Śpij k...a twoja mać." Kuzynka trochę się zdziwiła gdy mam spytała czy zdaje sobie sprawę z sensu tych słów.
    • asia_i_p Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 17:46
      Moja siostrzyczka miała 4 lata - więc teoretycznie powinna rozumieć więcej niż 2,5-3 latek - kiedy waliła pięściami w drzwi mojego pokoju wykrzykując "Otwieraj, otwieraj, s..synu". Naprawdę nikt tak w domu nie mówił, ale na podwórku już wszyscy. I naprawdę trójka dorosłych zbierała się, żeby jej udzielić stosownej reprymendy i nikt nie był w stanie utrzymać powagi.
      Przeszło jej.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • ruscello Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 17:57
      Mnie się zdarza rzucić mięsem, ale córka na razie niczego nie podłapała. Za to jak mój spokojny, kulturalny mąż raz w życiu zaklął, to potem wszystkim mówiła "tata kulwa" wink Wystarczy, że dziecko raz gdzieś usłyszało to spierdalaj i teraz powtarza.
    • 71tosia Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 19:54
      pijac kawe u kolezanki uslyszalam, od jej moze wtedy 4-5 corki, 'no to chlup w ten głupi dziób' - zatkało nas. Dochodzenie jakie natychmiast wdrożyła kolezanka wykazało ze 'panowie w parku tak mówili' wink
    • vodyanoi Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 20:24
      „Mój ty mój, kochany chuju” powiedziala siedmiolatka do tatusia, siedząc u niego na kolanach i głaszcząc po twarzy. Slowo to przeczytala na drzwiach publicznej toalety. Dzialo sie to 33 lata temu.
      • mona-taran Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 21:45
        Przypomniałaś mi coś 😂
        Miałam z 8 lat, starszy brat mnie nauczył zagadki I kazał zadać ją ojcu.
        Zagadka brzmiała " Co je bunny z kur wielu?" A odpowiedź to rosół. Ale mi się pomyliło i ubarwiając i tak dość barwną zagadkę wypaliłam do tatusia " co je-bunny sku..synu " 😂 no na to odpowiedzi nie było 😂😂 do dziś bratu wspominam jak mnie na minę wsadził :p Choć na koniec to on opr zebrał za uczenie mnie głupot :p
        • cruella_demon Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 22:10
          Ja w podobnym wieku powiedziałam do matki "ty pedale" big_grin
          Kontekstu rozmowy nie pamiętam, ale samo zdarzenie już tak, bo było to na rodzinnym, proszonym obiedzie u ciotki i nagle wszyscy zamilkli.
          Kompletnie nie rozumiałam podwójnego znaczenia tego słowa, drugim takim słowem była "suka". I przy tym rosole musieli mnie uświadomić big_grin
      • roks30 Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 22:53
        Placze😂! Z moich obserwacji wynika, że przeklinają dzieci rodziców, którzy tego nie robią. W domach gdzie się przeklina częściej dzieci w zasadzie nie zwracają na przekleństwa uwagi.
    • mamaafg Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 23:02
      Kilka dni temu moj maz powiedzial do naszego czterolatka, ze czas zaczac sprzatac zabawki, bo robi sie pozno, na co mlody wrzasnal niespodziewanie: NO! FUCK OFF.
      Nie mam pojecia gdzie sie tego nauczyl. Na szczescie to byla jednorazowa akcja.
    • rycerzowa Re: Zamurowało mnie dziś 27.09.19, 23:28
      Mam ok. 15 lat, wracam z moją malutką-słodziutką siostrzyczką z przedszkola.
      Z tyłu jakiś podrywacz zagaja:
      - Te, lala! But ci się rozp...dala!
      Oblewam się rumieńcem, przyśpieszam kroku. A moja siostrzyczka obraca się i ripostuje:
      - Powoli powoli, i tobie się rozp...doli!
      Faceta zmyło.

      Malutka wytłumaczyła mi później, że u nich w przedszkolu "starszaki tak mówią".
    • rosapulchra-0 Re: Zamurowało mnie dziś 28.09.19, 06:40
      Bratanica mojego męża odkąd zaczęła mówić to właśnie tak się odzywa do swoich rodziców. Dziś ma 24 lata i i potrafi powiedzieć do matki lub ojca sp..laj. Ale oni wszyscy tak do siebie mówią. Brat męża np. wołał swoją żonę: ku.. o! ku.. o! Przynieś mi faworki!

      --
      Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
    • kornelia_sowa Re: Zamurowało mnie dziś 28.09.19, 11:38
      E, gdzies uslyszal. Niekoniecznie w domu.
      Jakieś 9 lat temu sąsiedzi mojego ojca postawili w rogu posesji przyczepę, w której sprzedawano kebaby i zapiekanki.
      Na te frykasy reflektowaly głównie ekipy budowlańców zjwzdzajace z większego miasta na swoje wioski.

      Mój syn bawił się czasem u dziadka w kącie ogrodu który sąsiadowi z tą "restauracją".
      Znacznie wzbogacił słownictwo.
      Nie reagowalam przesadnie emocjonalnie, przyczepa zniknęła po pierwszej kontroli sanepidu, ale co się synek "nakulwowal" to jego.

      Córka z przedszkola przyniosła tekst "zamknę Cię w pieldlu".
      Efekt przebywania z niejakim Olkiem-fanem zabawy w policjantów i zlodziei.
      Zgłosiłam pani, żeby zapoznać Olka z synonimem "pierdla" nadającym się dla 3 latka.
      Było, minęło ale ciotki gorszyly się zawsze słyszeć to słowo z ust mojego blond aniołka
    • hrabina_niczyja Re: Zamurowało mnie dziś 28.09.19, 12:30
      Ę tam moja siostra cioteczna w wieku 3 lat puściła taką wiązankę na poczcie, że ciotka wysłała przelew sama do siebie. Ja osobiście byłam w Zoo z 5latkiem i jego starsza siostra. Pokłócili się, bo on się bał pająków a ona piranii i żadne nie chciało wejść tam gdzie się boi. A przecież jednego nie zostawię na zewnątrz samego, a i do środka nie puszczę samych, więc zdecydowałam, że nie idziemy ani do pająków ani do piranii. Na co 5latek się odwrócił i mówi do siostry ty to jesteś jednak kulwa. Ona starsza, więc mu odpaliła a ty chuj. Na co on dodał złamany chuj, za to ty stara kulwa i nie pieldol idziem dalej. Na środku ulicy, myślałam, że się pod ziemię zapadne. Bywa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka