Dodaj do ulubionych

1 klasa liceum - po pierwszych 3 tygodniach

27.09.19, 22:38
Jakie odczucia w pierwszych klasach LO? Więcej nauki niż się młodzież spodziewała? Są już pierwsze oceny? jakieś rozczarowania/chęci zmian/pozytywne zaskoczenia? Czy Wasze dzieci chetnie chodzą do szkoły? Jak z integracją w klasach? Czy są juz pierwsze znajomości czy dopiero się poznają??
Edytor zaawansowany
  • starczy_tego 28.09.19, 00:41
    Zastanawiam sie, czy moja matka tez tak rozkminiala moje liceum, ale wychodzi na to, ze nie 🤔
  • asfiksja 28.09.19, 11:49
    No cóż, my byliśmy często starsi i mieliśmy stałe, znane warunki. Ja np. miałam 15 lat, mój syn 13. To w tym wieku kolosalna różnica dojrzałości.
    Mój syn trafił chyba dobrze, nie zgłasza chęci ucieczki z liceum. Za to jego najlepszy przyjaciel zwiał z renomowanej szkoły do innej, też dobrej, ale dużo niżej w rankingu (chłopiec wybitnie zdolny, szkoła okazała się bardzo nieprzyjemna). Znam też jedynaczkę, która nie dostała się do żadnego liceum i poszła do bardzo słabego technikum. Jej rodzice, szczególnie matka (mgr inż. z ambicjami), bardzo to przeżywają.
    Generalnie kto tegorocznej rekrutacji nie przeżył jako rodzic lub uczeń ten nie wie, o czym mówi.
  • makurokurosek 28.09.19, 12:05
    "No cóż, my byliśmy często starsi i mieliśmy stałe, znane warunki. Ja np. miałam 15 lat, mój syn 13"

    Twój syn rozpoczął podstawówkę w wieku lat pięciu , rozumiem że jest z rocznika 2006? Co cię skłoniło aby posyłać syna dwa lata wcześniej do szkoły
  • ga-ti 28.09.19, 12:12
    Na zebraniu wychowawca też stwierdził, że ma de facto uczniów jeszcze 13 letnich, z grudnia 2005.
  • makurokurosek 28.09.19, 13:43
    Cóż za niesamowity przypadek, że w jednej klasie zebrały się same nastolatkowie urodzeni w okresie październik -grudzień 2005. To jakiś fenomen na skalę kraju czy projekt miejski w którym o przydziale do klasy nie decydowały punkty tylko miesiąc i rok urodzenia?
    Ile czasu można zrzucać niepowodzenia dziecka na to, że rozpoczęło naukę w szkole w wieku lat sześciu.
  • ga-ti 28.09.19, 18:18
    Czytasz ze zrozumieniem? Jakie niepowodzenia, jakie zrzucanie, jakie wyselekcjonowane klasy? Tłumaczę Ci jedynie skąd 13 latkowie w pierwszej lo oraz, że jest to możliwe i nie jest to odosobniony przypadek dziecka Asfiksji.
  • makurokurosek 28.09.19, 18:40
    Rocznikowo nie są to trzynastolatkowie tylko czternastolatkowie.

    "jakie wyselekcjonowane klasy?"

    Skoro jak sama napisałaś wychowawca stwierdził, że ma defacto uczniów trzynastoletnich to oznacza, że niemal cała klasa złożona jest z uczniów urodzonych październik-grudzień 2005 raczej jest to mało prawdopodobne, no chyba że kryterium rekrutacji nie była punktacja, a miesiąc urodzenia.
    Rocznik 2005 nie miał obowiązku rozpoczynać nauki w szkole w wieku lat sześciu , do szkół trafiły dzieci rodziców którzy uznali, że ich dzieci sobie z obowiązkami szkolnymi poradzą i w większości były to dzieci z pierwszej połowy roku. Wyjątkowo drażni mnie wyciąganie argumentu " sześciolatków", nikt nikogo nie zmuszał do posłania dziecka do szkoły w wieku lat sześciu i każdy miał świadomość tego że wcześniej czy później te dzieci będą w jednej klasie z uczniami z rocznika 2004.
    Z obserwacji jest to argument matek których dzieci miały/mają jakieś problemy szkolne, matek z przerośniętymi ambicjami i wygórowanymi oczekiwaniami wobec własnych dzieci.
  • ga-ti 28.09.19, 19:09
    Uf, jak to dobrze, że moje dziecko z rocznika 2004, bo jeszcze musiałabym się tłumaczyć, że nie jestem matką z przerośniętymi ambicjami, a moje dziecko nie ma problemów szkolnych.
    A czemu Ciebie tak to drażni?
  • la_mujer75 28.09.19, 19:29
    Ją zawsze "drażni" jakakolwiek forma tłumaczenia i bronienia dziecka. A już, nie daj bóg, dziecka z dysfunkcjami!
  • makurokurosek 28.09.19, 20:11
    Moje dziecko jest z rocznika 2005 rozpoczęło naukę w szkole jako sześciolatek i może dlatego wkurza mnie wyciąganie argumentu "sześciolatka", bo to nie wiek rozpoczęcia nauki ma jakikolwiek wpływ na sukcesy/porażki/dysfunkcje ale po prostu indywidualne zdolności i umiejętności danego dziecka.
    Dziecko byłoby dyslektykie/ miałoby problemy z koncentracją/ byłoby leniwe/miało ZA niezależnie od tego czy rozpoczęło naukę w szkole w wieku lat sześciu czy siedmiu
  • double-facepalm 29.09.19, 16:41
    Nie niemal całą, wystarczy np 20-25%. Ostatni kwartał roku, kwartały masz 4.
  • asfiksja 28.09.19, 15:47
    Jest z rocznika 2005 po pierwszym września i dlatego przez pierwsze 3 tygodnie roku szkolnego, o których jest wątek, miał jeszcze 13 lat. Policz sobie dobrze i powoli - wiem, trudno w to uwierzyć.
  • makurokurosek 28.09.19, 17:38
    Rocznikowo był już czternastolatkiem, stosując zaokrąglenie również był już czternastolatkiem, tak więc przestań go upupiać. Po jasną anielkę wysyłałaś go do szkoły jako sześciolatka skoro do tej pory masz problem z tym, że w klasie ma kolegów nawet 1,5 roku starszych. Nie rozumiem tego wyciągania " sześciolatków" i tłumaczenia nimi wszelkich niepowodzeń dziecka.
  • memphis90 28.09.19, 17:56
    O rety, mamy 700- tygodniowych dziubdziusiow wciąż przeliczają wiek "13 latek, 11 miesięcy i 26 dni"?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jola-kotka 28.09.19, 01:36
    Ale to 1 podstawowki moze miala byc i ci sie pomylilo 🤣
  • wenusza 28.09.19, 11:22
    Nie. Chodziło o 1 klasę liceum, nie pomyliłam się. Po 8 klasach w szkole podstawowej to duża zmiana w życiu u młodego człowieka. Różnie młodzież się adaptuje, jedni lepiej inni gorzej. Różne są także oczekiwania, wyobrażenia. Młodzież musi stać się bardziej samodzielna (dojazdy, nowi ludzie, bardziej wymagający nauczyciele). Mnóstwo było wcześniej wątków o trudnej rekrutacji, wyborach, dylematach. Dlaczego nie mozna porozmawiać teraz o pierwszych wrażeniach??
  • jola-kotka 28.09.19, 13:13
    Spokojnie to byl taki zart smile. A serio to ja np. Liceum wspominam sto razy lepiej niz podstawowke smile.
    Rozmawiac mozna o wszystkim.
  • antyideal 28.09.19, 08:23
    Po pierwszym miesiącu maleństwo, odpukac, wyluzowane i niezestresowane.
    Dojazd okazał się nie taki straszny, nauczyciele mili, kartkoweczka była dopiero jedna. Integracja w klasie przebiegała dosc opornie, poprawiło sie, a jakże, po wyjeździe integracyjnym.
    Plan lekcji też nienajgorszy, na razie więc ogólnie luz, choć pewnie nie potrwa długo..
  • wenusza 28.09.19, 11:30
    Kartkówka dopiero jedna? Dziwne.. U nas juz około 10 kartkówek było i odpytywanie na ocenę. U większości znajomych również ..
  • antyideal 28.09.19, 13:04
    No dziwne, wygląda na to, że legendy o topowych liceach tlamszacych psychicznie dziubdziusie od pierwszych dni i nauczycielach o wielkim ego są nieco przesadzone, bo atmosfera póki co jest przyjazna, a presja mało odczuwalna.
  • misterni 28.09.19, 15:53
    U nas nie było jeszcze ani jednego sprawdzianu, kartkówka też jedna. wink
    A przez pierwsze dwa tygodnie nawet zadań im nie zadawali. wink
    Za to widzę, że od przyszłego tygodnia już dwa sprawdziany i 3 kartkówki są wpisane.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • la_mujer75 28.09.19, 09:07
    Dziubdziuś zadowolony. Przynajmniej takie sprawia wrażenie.
    Coby nie mówić- ma dużo mniej godzin niż w 7 i 8 klasie, a to też się liczy. 2 razy w tygodniu wychodzi po 5 godzinach lekcyjnych. Szok.
    Dojazd opanowany i bez tragedii.
    Kartkówek już ileś było, o testach diagnozujących nie wspomnę. Tego i tak nie da się porównać z 7 i 8 klasą. Non stop musiał być "zwarty i gotowy". I jeszcze wtedy ważne było, aby dostawał jak najlepsze oceny. Teraz oceny aż tak się nie liczą.
    Integracja... Hm... Przy wyborze liceum kierowaliśmy się również tym, że tam szło dwóch jego najlepszych kolegów. Klasy zostały zdublowane, tamci znależli się w tej drugiej. W klasie, w której wszyscy deklarowali uczestnictwo w religii, a syn ateista. Nieważne.
    Oswaja się ze swoją klasą. Dla niego to nie jest łatwe. Ma ZA. Ale pamięta już imiona 3 kolegów smile I imiona 3 koleżanek (w klasie jest 6 dziewcząt).
    Zobaczymy, jak bedzie dalej.

    P.S. minęły 4 tygodnie
  • mamalgosia 28.09.19, 10:24
    Zdecydowany odpoczynek po okropnej 7 i 8 klasie

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • ga-ti 28.09.19, 11:54
    A I technikum może być?
    Zadowolony, przedmioty zawodowe okazały się ciekawe i nie aż takie trudne. Ogólnych na razie nie ma wszystkich (mają blokami, jedne skończą, drugie zaczną), ale też ok.
    Początkowo bardzo sprawdzali ich językowo, żeby dobrze podzielić. Był test sprawdzający z fizyki, bez ocen, podane procenty, wyszło bardzo zróżnicowanie.
    Kartkówki były chyba dwie, w najbliższym tygodniu też coś się szykuje, oceny za pracę domową też są. Trochę przeraża mnie wyluzowanie (mam nadzieję, że to nie tylko moje dziecko tak ma), relatywnie mało nauki.
    Co mnie ucieszyło to fakt, że najlepszą oceną nie jest 3 i spokojnie można dostać 5, co za moich czasów w pierwszej klasie było praktycznie niemożliwe. Zatem atmosfera bardzo dobra, nikt nikogo nie gnębi, nauczyciele nastawieni raczej przyjaźnie, starsi koledzy raczej obojętnie.
    W klasie integracja idzie całkiem dobrze. Pierwsze dni mieli zabawy integrujące grupę, teraz integrują się sami, umawiając po lekcjach, po drodze do domów na wspólne połażenie po okolicy wink całe wieczory piszą ze sobą w necie.
    Dojazd długi, ale bezkolizyjny, choć wczesne pobudki męczące, ale tego się spodziewaliśmy.
    Reasumując, jest lepiej niż się mamusia obawiała smile
  • plasmaplus 29.09.19, 11:04
    Mechatronik widzę, pozdrawiam smile
  • ga-ti 29.09.19, 17:23
    A no smile A Twój młody zadowolony? I też taki 'wyluzowany'? Mój w piątek jęczał, że będzie się musiał uczyć przez weekend, ale jakoś w sobotę chęć do nauki mu przeszła, a dziś jeszcze się nie zebrał. A mamusia się denerwuje wink
  • plasmaplus 29.09.19, 18:31
    Ja nie wiem, mój się chyba nie uczy wcale porównując oczywiście z 8 klasą, kiedy to siedział przy lekcjach non stop. Na szczęście jakoś daje radę i nie przynosi słabych stopni. A ogólnie zadowolony i to bardzo.
  • maniaczytania 28.09.19, 13:55
    Na razie jest dobrze, nauki chyba trochę mniej, przede wszystkim dużo mniej zadawane do domu. Kartkówek było kilka, sprawdzianów diagnozujących też. Zapowiedzianych już kilka prac klasowych, pierwsza lektura do czytania ("Antygona"). Oceny pierwsze już są, bardzo dobre, więc 'zjazdu' nie widać póki co.
    A ogólnie to się dziecku bardzo podoba - i dojazdy, i sama szkoła, i atmosfera, i obiady, i koledzy (klasa całkiem fajna, ale integrować zaczęli się już po wynikach rekrutacji). Oby tak dalej wink

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • magia 28.09.19, 16:05
    Lepiej niż się spodziewałam. Oceny świetne, ale to było prawie pewne. To co mnie zaskoczyło to ze się odnalazł w grupie. Ma już znajomych z którymi się spotyka po szkole, jest zapraszamy na imprezy. I to mnie cieszy najbardziej, nie oceny.
  • barbibarbi 28.09.19, 17:03
    Bezproblemowo i odpoczynek po 7 i 8 klasie. Plan zajęć OK, nie kończy później niż o 16. Okazuje się, że córka była w tak ambitnej podstawówce, że teraz na luziku zbiera 5, z matmy pani przez ostatnie dwa lata tak ich cisnęła i goniła, że teraz jest jedyną osobą w klasie, która przerabiała niektóre zagadnienia. Gorzej z angielskim, bo poziom niski, to znaczy uczniowie mają niski poziom, książki na poziomie b1 a ona jest już na b2+. Wprawdzie jest podział na rozszerzenia, ale poziom rozszerzony i tak jest dla niej za niski. Trudno, będzie powtarzać oczywiste rzeczy, ale za to w szkole językowej jest na swoim poziomie.
  • wlazkotnaplot 28.09.19, 18:07
    U córki angielski rozszerzony miał być 2 jest 3. Trochę jednak za wysoko (tak twierdzi póki co). Zderzenie ze szkołą śr jest. Dwie banie.... Inne oczekiwania nauczycieli, ogarnie się. Poza tym, zadowolona. Wychowawczyni super mądra kobieta, matematyk idolem nastolatków (😁 Pan w wieku przede emerytalnym, jak to robi nie wiem). Myślę że będzie dobrze.
  • barbibarbi 28.09.19, 19:15
    A jaki to jest ten 3? B3? jest coś takiego?
  • wlazkotnaplot 28.09.19, 19:21
    U nas poziom trudności. Grupa słabsza czy też mniej zaawansowana ma 1, zaawansowana 3. Dzieciaki ubolewają że wskoczyły na 3.
  • ga-ti 28.09.19, 19:25
    Moje przezorne dziecko przed sprawdzianem poziomującym stwierdziło, że nie będzie nic powtarzać, żeby nie napisać za dobrze i przypadkowo nie trafić do bardziej zaawansowanej grupy wink niestety angielski nie jest dziecka mocną stroną.
  • makurokurosek 28.09.19, 20:18
    "U nas poziom trudności. Grupa słabsza czy też mniej zaawansowana ma 1, zaawansowana 3. Dzieciaki ubolewają że wskoczyły na 3."

    Ale co to konkretnie oznacza ?
    Czy to znaczy, że grupa słabsza ma książki np Focus 1 ( poziom A2/A2+), natomiast grupa mocniejsza Focus 3 ( poziom B1/ B1+)
  • wenusza 29.09.19, 10:07
    U nas akurat klasa bardzo sympatyczna ale integracja słaba. każdy po szkole ucieka do domu, żadnych wspólnych spotkań itp. Zastanawiam się czy to się z czasem jeszcze zmieni czy po prostu trafił na takich ludzi..
  • esperantza 29.09.19, 10:28
    Dwójka dzieci, dwie różne szkoły.
    Jeden zintegrowany bardzo dobrze, ale to zasługa tygodniowego obozu od razu na samym początku. Klasa ponoć super, ciagle gdzieś łażą po szkole , oceny są dobre, nauki tyle co w gimnazjum a godzin mniej. Bardzo pozytywnie nastawiony . Moje wrażenia po zebraniu również bardzo ok.
    U drugiego integracja wolniej postępuje bo nie było wyjazdu. Nauczyciele odwołują się do swoich postulatów strajkowych choć akurat wychowawczyni syna coś planuje na wiosnę. Do tego syn zaczął od chorowania, ale ogólnie nie narzeka i zmienić nie chce. Pierwsza jedynka z rozszerzenia zaliczona, ciśnienie z nauka trochę większe niż u drugiego, ale wciąż poziom akceptowalny. Uciążliwe jest zagęszczenie uczniów.
    U obydwu plany bardzo dobre, żadnych okienek (z wyjątkiem religii ) i przesiadywania po 15.30. Dojazdy ogarniają w 20-30 min a wiec szybciej niż zakładaliśmy,
    Zobaczymy jak to wszystko będzie się rozwijać, ale nie jest najgorzej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka