Dodaj do ulubionych

Facetheory, czyli następna próba z retinolem.

29.09.19, 00:18
Po rozczarowaniu z The Ordinary poszukuję kosmetyków z retinolem z składem nie zawierających zbyt wielu szkodliwych dla skóry substancji i dziś nadziałam się na brytyjską markę Facetheory. Składy lepsze niż The Ordinary, ceny trochę wyższe, efekt na razie nie wiadomo. Zamówiłam od razu dwa produkty:
1. Regenacalm serum z 2% retinolem, witaminą C i kwasem hialuronowym
2. Porebright Serum N10 z 10% niacinamide and azelaic acid
Pierwsze dla mnie jako zimowe anty aging, a drugie dla męża, który ma ostatnio podrażnienia i stany zapalne po goleniu.
Ktoś może zna tę markę, używał, może coś napisać, coś tej marki polecić, albo odradzić?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 29.09.19, 00:50
      niacinamide i azelaic acid jak najbardziej sa i w serii The Ordinary i ten ostatni zwlaszcza bardzo ladnie poprawia koloryt skory i go bardzo lubie. Problem w tym z mieszankami ze jak cos np uczuli to nie wiadomo ktory skladnik. A jak sa osobno jak w The Ordinary to ja latwo namierzam co mi szkodzi. Ja np unikam wit C w wysokim stezeniu bo podraznie mi skore.

      Retinol to Retinol. Zwiazek chemiczny. Nie wazne jaka marka, wazne jakie stezenie dla ciebie pasuje. Nie kazdy moze uzywac w ogole retinolu bo niektorzy maja zbyt wrazliwa skore. Jedni oblaza po retinolu a innych prawie nie rusza.

      The Ordinary nie jest drogi wlasnie dlatego, ze nie robi mieszanek. Wiec aby uzyskac podobny efekt musisz zmieszac ich 3 fiolki a potem odjac ilosc mililitrow.

      Kwas hilauronowy to ma rewelacyjny polski Zrob sobie Krem strona. Tu mi ktos polecil. Ten malo i wielko czasteczkowy ( razem) u mnie bardzo dobrze nawilza. Maja tez tam rewelacyjny kolagen morski.

      Facetheory nie jest tak jak The Ordinary droga marka, a raczej tania. Nawet ich kampania ciagle podkresla, ze jest affordable.
      Ja bardzo lubie ostatnio firme Good Molecules i przywloklam z USA 8 flakonikow i krem do mycia twarzy itd. Ale tez i polski Vianek o bardzo dobrych skladach bez pegow selsow i swinstw mi odpowiada np ich kremy do mycia twarzy albo ich serum do twarzy z koenzymem Q10
      • snakelilith Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 29.09.19, 01:34
        princesswhitewolf napisała:

        > niacinamide i azelaic acid jak najbardziej sa i w serii The Ordinary

        Owszem, ale w składzie kosmetyków z azelaic acid w The Ordinary jest silikon i problematyczny środek konserwujący chlorphenesin. Nie po to zmieniałam kosmetyki na naturalne, by pakować sobie na twarz jako serum odmładzającego to, czego chciałam unikać.


        > Retinol to Retinol. Zwiazek chemiczny. Nie wazne jaka marka, wazne jakie stez
        > enie dla ciebie pasuje.

        The Ordinary mi nie tylko nie pasuje, ale też nie działa. Redermic R La Roche Posay działał w podobnym stężeniu wyraźnie. Ale spotkałam się w sieci z uwagami, że The Ordinary nie trzyma stałej jakości.


        > Kwas hilauronowy to ma rewelacyjny polski Zrob sobie Krem strona.

        Kwas hialuronowy mam jako gotowy tani produkt marki Alterra z Rossmanna. Jego obecność w serum Facetheory nie jest dla mnie priorytetem.


        > Facetheory nie jest tak jak The Ordinary droga marka, a raczej tania.

        Jest wyraźnie droższa. Serum z 2% retinolem kosztuje 22 euro. The Ordinary tylko 10. Serum z azelaic acid kosztuje 17 euro, The Ordinary tylko 7 euro. Za lepsze składy jestem gotowa ciut więcej zapłacić.
    • pade Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 02.10.19, 10:55
      Snake, marki nie znam, ale jak czytam o serum z kwasem azaleinowym na podrażnienia, to mi szkoda Twojego mężasmile ten kwas szczypie, zwłaszcza jak ma się ranki na skórze. Co prawda szczypanie przechodzi po chwili, ale przyjemne toto nie jest.

      --
      "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
      • snakelilith Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 02.10.19, 13:18
        Podrażnienia to nie do końca dobre wyrażenie. Jego skóra się nadmiernie łuszczy i ma zdaje się też skłonność do trądzika różowatego, bo robią mu się czerwone ogniska, które nie są zwykłym trądzkiem. Po goleniu na mokro jest gorzej, a elektrycznie nie chce, bo to jego zdaniem nie jest dostatecznie gładko. Do dermatologa nie pójdzie, bo problem nie jest aż ta dramatyczny i do tej pory z moimi instrukcjami jakoś ogarniał. Zmieniłam mu kosmetyk do mycia i golenia, kupiłam odpowiedni krem i przypominam o smarowaniu się filtrem, gdy wychodzi na słońce. Ale w okresie wiosennym i jesiennym problem się zaostrza i pomyślałam, że spróbujemy z tym kwasem azaleinowym na noc. Mam domu jeszcze Dermasence AHA Effects i ten nowy Facetheory Regenacalm Serum 2% Retinol, więc w razie czego zmienimy i spróbujemy czegoś innego. Ale dzięki na ostrzeżenie, doświadczenie z kwasami mam, ale azaleinowego jeszcze nigdy nie próbowałam.
        • pade Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 02.10.19, 13:52
          Jeśli to kwestia trądziku różowatego, to zwróćcie uwagę na dietę i stres. Kwas azelainowy będzie w tym przypadku dobrym rozwiązaniem, ale nie bezpośrednio po goleniu. A jak się wchłonie to polecam to:
          www.aptekagemini.pl/olej-z-korzenia-lopianu-z-ziolami-150ml.html
          na łuszczenie skóry. Łojotok często współistnieje z trądzikiem różowatym.
          Ten olej jest genialny, używam go i na skórę głowy w celu natłuszczenia skóry, którą mam często wysuszoną, na brwi i na twarz, by złagodzić podrażnienia.

          --
          "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
          • snakelilith Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 02.10.19, 14:45
            Stresu mój mąż podobno nie ma. Tak w każdy razie twierdzi i on jest też od zawsze raczej skałą w sztormie i oazą spokoju. wink A co do diety, to kuchnią rządzę ja, więc jemy w miarę zdrowo, ale niestety mój mąż jest słodki dziubek i bez codziennego ciasta długo nie przeżyje. Próbowałam karmić go też większą ilością tłustych ryb, omega 3 i te sprawy, ale się buntuje i kiedy ja zażeram się śledziami z cebulą, on woli zrobić sobie chleba z serem, więc dorosłego chłopa na siłę nie uszczęśliwisz. Olej z korzenia łopianu sobie zanotuję, ale on dobrze reaguje też na olej z dzkiej róży i wiesiołka, oba mam, ale tu znowu kłania się regularność, nie łażę za nim jak za dzieciakiem i nie sprawdzam, czy nie zapomniał użyć. wink A na ten kwas azelainowy to jak reagowałaś? Oprócz lekkiego szczypania oczywiście.
            • pade Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 02.10.19, 14:58
              Hmm, ta skała w sztormie i oaza spokoju może być bardzo myląca, seriosmile
              A jeśli chodzi o dietę, to miałam na myśli bardziej ostre przyprawy, słodycze, alkohol oraz wszystko to, co rozszerza naczynia krwionośne.
              Kwas jest naprawdę dobry dla kogoś kto jest cierpliwy i systematyczny. Pomaga, gdyby nie pomagał, nie znikałby tak często z mojej łazienkibig_grin Już się zastanawiałam czy nie kupić 3 tubek, dla każdego z osobnasmile

              --
              "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
              • snakelilith Re: Facetheory, czyli następna próba z retinolem. 02.10.19, 15:14
                E tam, znam mojego męża już 28 lat, więc jego nastroje, stresy i fochy znam na wylot. big_grin I nie zauważałam większego związku ze stresem, ale z regularnością pielęgnacji tak. Mój mąż ma bowiem bardzo wrażliwą skórę, taką cerę Królewny Śnieżki, albo jak blady Edward ze Zmierzchu, zdarza się u brunetów i na takiej widać każdy pryszczyk i każde naczynko. Alkoholu nie pije, ostre przyprawy nie więcej niż ja, kupne słodycze staram się ograniczać i dają mu po łapach, jak sięga w sklepie, ale nie zawsze go upilnuję. wink Kwasów i retinolu do tej pory mu nie dawałam, głównie po to, by nie był piękniejszy ode mnie, ale postanowiłam dla jego dobra powalczyć z moją próżnością. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka