Dodaj do ulubionych

Pies- problem czy nie?

29.09.19, 07:54
Lusia jest u nas od kilku dni i jest ok. Fajna, grzeczna, robi się z niej przytulas, na spacery chodzi chętnie a stosunki z kotami normalizują się.
Pierwszą noc przespała całą. Dwie następne to dramat.
Po nocnym spacerze nie idzie spać tylko zaczyna się kręcić, łazić, zaczepiać głównie mnie, bardzo się drapie ( wyłącznie wieczorami mimo zapodanych leków na pchły i kleszcze), grzebać w śmieciach- no ogólnie zamiast iść lulu to robi dużo hałasu. Dziś np. usnęła o 3 nad ranem- ja oczywiście też.
Na noc jest wybiegana.
Na dłuższą metę średnio widzę taki rytm dobowy.
Jak to zmienić?


--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 08:14
      Ja bym jeszcze poszukala problemu. To drapanie wieczorami dziwne jest. A potem konsekwentnie kazała jej iść na miejsce. Moja buldozka tak się zachowywała ale jak miała 9 tygodni. Przyzwyczajona u hodowcy do bliższego i dalszego rodzeństwa w kojcu budziła nas w środku nocy na zabawę wink

      --
      Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
    • afro.ninja Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 09:23
      Psa trzeba zmeczyc psychicznie,a nie fizycznie. To jedno. Drugie zbyt krotko pies jest u was by pies zaczal zachowywac sie jak w zegarku. Pies zostal zabrany ze schroniska i po proatu nastepuje proces aklimatyzacji, ktory moze trochę potrwać. Drapanie.moze byc na tle nerwowym, ale ja bym sie przeszla do weta,.bo moze byc to cos innego i obys trafila na dobrego diagnoste.
        • 35wcieniu Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 10:23
          Moze być alergia ale może to być też na tle nerwowym, nie wiadomo jak rozumiem jakie są jej wcześniejsze losy więc z opisu ciężko wnioskować. Natomiast co do zmęczenia psa to prawda co napisano wyżej - niektórym psom nie wystarczy że się wybiegają, dobrze je też czymś zająć psychicznie - uczyć sztuczek, aportowania, bawić się zabawkami, może masz w okolicy psi plac zabaw - niektore lubią.

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
          • umi Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 20:34
            Prawda. Sztuczki ja zmecza, przestanie glupiec. A poswiecenie uwagi troche uspokoi, bo tak na swiezo pewnie sie nie umie przestawic na tryb nowej rodziny. Plus jesli jest chociaz troche leniem, szybko rozkmini, ze jak sie zawraca ludziom wieczorem glowe, to sie trzeba uczyc. I moze jej sie przestac oplacac zawracanie glowy wink

            BTW, badania mozna zrobic dla swietego spokoju i na wszelki wypadek. Natomiast kazdy musi sie w nowym miejscu odnalezc, pies tez czlowiek i tez sie pewnie czuje troche zagubiona. Jesli to z nerwow, najdalej po kilku miesiacach dojdzie do siebie. Jak juz sie upewni, ze ma ludzi i dom i to jest jej codziennosc.
    • berdebul Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 10:23
      Drapanie może być objawem stresu. Czy w ciagu dnia chętnie sypia na posłaniu? Może leży w złym miejscu, albo jej nie pasuje z jakiegoś innego powodu? Mój pies na jedno posłanie sikał, tylko na to jedno, musiałam wywalić.
      Przejrzyj futro czy nic nie łazi, była odrobaczana wewnętrznie?
      Zostawiłabym małą lampkę psu, moze nie czuć się pewnie po ciemku. Jakaś zajmującą zabawkę, typu ostatni posiłek wydać w formie KONGa do wylizywania.
      Pamiętaj też, że po wybiegania pies moze byc pobudzony - dużo emocji, zabawy z pańcią itd. Lepiej to zostawić na inne okazje, a wieczorem równy, długi marsz z ćwiczeniem komend.
      • aqua48 Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 10:33
        Też stawiam na stres. Głaskanie, uspokajanie, trzeba jej pokazać spokojnie żeby szła na posłanie. Wybieganie przed nocą może na nią działać pobudzająco. Wybiegać lepiej w innej porze. Ewentualnie weterynarz i coś lekko wyciszającego na noc, no i przede wszystkim daj jej czas. Musi się przyzwyczaić, że nic jej nie grozi, będzie miała jutro dosyć jedzenia (grzebanie w śmieciach?) i będzie w tym samym miejscu z przyjaźnie nastawionymi ludźmi.
    • hrabina_niczyja Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 10:44
      Pies jest w nowym miejscu, trzeba czasu, musi się zaklimatyzować. Z doświadczenia, pies przed snem musi się wyciszyć, może ostatni spacer rób wcześniej,zeby pies jak wróci nie szedł od razu spać. Inna rzecz, ona musi zwiedzić dom, zwiedza jak śpicie, bo wtedy nikt jej nie przeszkadza i czuje się pewniej. No i przyuważ czy nie ucina sobie drzemek wieczorem. Moja szła spać około 21, o 24 kiedy ja szłam spać wstawała zadowolona i wyspana, budziłam konsekwentnie z tej ostatniej drzemki i się uregulowała. Skoro zaczepia i budzi ciebie to znaczy, że szuka kontaktu, nawiązuje więź, może się boi. Spróbuj jej łóżko postawić obok swojego, też pomaga. No i czas, to wszystko minie. Co do drapania- pies jest zestresowany skoro nie śpi i drapie się nocami, niech śpi blisko człowieka.
      • pani_tau Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 11:14
        Mój tata przygarnął szczeniaczka zbyt wcześnie oddzielonego od matki, który nocą piszczal rozdzierająco. Zdesperowany tata stwierdził, że trudno, będzie z nim spał przez jakiś tydzień bądź dwa aż się mały uspokoi.
        I tak się pies uspokaja już dziesiąty rok 😀.
          • pani_tau Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 12:16
            Tata ma jeszcze jednego psa, który też by chętnie z nim spał, ale ten pierwszy, dwa razy starszy za to dwa razy mniejszy absolutnie się na to nie zgadza. Tak więc drugi pies, dwa razy młodszy za to (przynajmniej) dwa razy większy śpi ze mną.
            Generalnie trzyma się umowy, która mówi " śpisz w nogach łóżka", jednak od czasu do czasu zdarza mu się ją łamać, w wyniku czego odwracając się na drugi bok wsadzam twarz w psi kark, ponieważ niunius wyciągnął się na całą długość grzbietem do mnie i z głową tuż obok mojej
            Na hasło "idz tam, no tam idź, na koniec masz iść" odwraca głowę i zaspany, próbuje scentrowac wzrok na mojej twarzy "mówiąc": : Yesoo, no czego chcesz? Śpię."
            • iimpala Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 15:02
              >Tata ma jeszcze jednego psa, który też by chętnie z nim spał, ale ten pierwszy, dwa razy starszy za to dwa razy >mniejszy absolutnie się na to nie zgadza.

              ja mam znajomych, którzy maja psa, małego kundelka, i on nie zgadza się, żeby mąż spał z zoną!
              Sama byłam świadkiem bo kiedyś nocowaliśmy u nich. Wieczorem żona poszła spać do sypialni, za nią podreptał pies. My jeszcze siedzieliśmy z gospodarzem, milo spędzajac czas. A w środku nocy gospodarz tez już chciał iśc spać i zrobiła się awantura na całą chałupe bo pies podniósł wrzask, warczenie szczekanie itp. nie chcąc wpuscic go do łóżka.
              I tak jest zawsze, podobno...
              Akurat znajomi bardzo lubią zwierzęta i żadnego nie skrzywdzą ale sytuacja jest zabawna.
          • dziennik-niecodziennik Re: Pies- problem czy nie? 30.09.19, 01:30
            Jesli spia z wami koty, a pies nie, to moze pies sie czuje wykluczony. I dlatego robi cyrki, bo wie ze ktos do niego przyjdzie. I drapie sie z nerwow.
            Wpusccie psa do łóżka albo wywalcie koty.

            --
            "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
            Pietrek + Solejuk wink
              • jak_matrioszka Re: Pies- problem czy nie? 30.09.19, 13:23
                Ja sie zgadzam co do możliwości, że pies czuje sie wykluczony. Szczególnie, że pomysł postawienia potrzeb nowego zwierza w okresie przystosowania przed starymi wydaje Ci sie śmieszny sad Nie wiem skad sie wzieło przekonanie, że koty czuja a psy nie, ale jest jednym z najbardziej debilnych. Super pomysł wziecia psa, aby mu pokazać że jest 15 w "kolejności dziobania", bo zadbać trzeba przede wszystkim o koty.
        • hrabina_niczyja Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 11:30
          A to akurat prawda. Z pierwszym psem tak zrobiłam. Kręciło się maleństwo, chodziło, popiskiwało no to hop do łóżka i śpimy. Z drugim już byłam mądrzejsza, łóżko psa przy moim łóżku. Początkowo spała pod łóżkiem, teraz dorosła i chyba bardziej się boi, bo musi się przytulić do mnie 😀 Marusia, niestety musicie kupić większe łóżko 😀
    • default Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 11:44
      Wieczorne drapanie to może być po prostu taki zwyczaj, rodzaj toalety wieczornej - nasza Mania zanim wlezie do nas do łóżka ( a jakże wink) na nocny spoczynek, urządza sobie seans drapania, tarzania się po dywanie, czochrania o meble, połączone to jest z parskaniem, mruczeniem i wzdychaniem. Trwa kilka minut, po czym otrzepuje się, ładuje po kołdrę i zasypia smile
    • rosapulchra-0 Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 14:05
      Weta warto odwiedzić, ale tak jak piszą dziewczyny, dużo cierpliwości i konsekwencji. A spanie ze zwierzakami wcale nie jest takie złe 🙂

      --
      "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
        • lumeria Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 18:16
          Biedna lalunia, dopiero sie do Was przyzwyczaja. Ale jestescie na dobrej drodze.

          Psy żyją przyzwyczajeniami, wiec uregulowany grafik jest bardzo ważny - ta sama pora jedzenia, spacerów, spania. Ona jest teraz rozregulowana, wiec im szybciej nauczy sie waszej rutyny, tym lepiej.

          Pieski tez lobią być ze swoim stadem - wiec spanie w sypialni tez może być ważne. Ma kojec? Nam się kojarzy z wiezieniem, a psom z bezpiecznym miejscem - i jeśli będzie zamykany, to może zapobiec markowaniu po nocy.

          Gratulacje dla Lusi, ze takich fajnych ludzi znalazła!
    • solejrolia Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 18:24
      To może być stres,
      ale ja nie stosowałabym nocnego głaskania, miziania.
      Bo w ten sposób będziesz tylko nagradzać stres i potwierdzać, że stres można zagłaskiwać. A to w efekcie może wzmocnić tylko sytuację.
      Poza tym jeśli potrafisz dobrze odczytywać sygnały psie, to sama poobserwuj, czy twój psiak w ogóle lubi, czy nie lubi mizianie, głaskanie
      ( sygnały typu odsunięcie się, odwracanie, lizanie,przeciąganie, otrzepywanie.)
      Ludziom ciężko zrozumieć że nie każdy pies nie lubi miziania, wiele psów jest niedotykalskich

      Możesz przed spaniem iść na dłuższy, ale raczej spokojny spacer. Nie ma sensu wybiegiwać i pobudzać, wystarczy spokojny marsz.

      JEśli wiesz, że pies jest wysikany, i nie potrzebuje wyjść, to odwoływałabym go na miejsce, konsekwentnie, i za każdym razem. W końcu nauczy się.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • hrabina_niczyja Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 20:49
        To jest najgorsza rada jeśli chce się mieć fajnego, towarzyskiego i ułożonego psa. Najlepsza jak się chce wychować wariata. Pies wzięty ze schroniska, w nowym domu, normalne, że czuje niepokój, nie zna domu, zapachów, domowników. Jeżeli pies się boi i idzie do właściciela z tym lękiem to jest to bardzo mądry pies. I absolutnie nie należy olać psa, wręcz przeciwnie należy pogłaskać w sposób spoko, nic się nie dzieje, jestem przy tobie, nie ma się czego bać. Pies wtedy czyta, że właściciel go zrozumiał, pocieszył i można mu zaufać. Bzdurne teorie o nagradzaniu strachu itd. już mi bokiem wychodzą. Pies doskonale wie kiedy ktoś go nagradza, a kiedy rozumie, wspiera i łagodzi lęki. Odwoływać na miejsce też jest głupota. Pies jak człowiek, lubi sobie pochodzić. Zamiast tego pogłaskać i powiedzieć śpimy, jest ciemno, jest noc, dobranoc. I tak wkoło. Naprawdę to kilka dni, wszystko minie i nie ma co dokładać psu do pieca.
      • 3-mamuska Re: Pies- problem czy nie? 29.09.19, 20:59
        Pies musi się dostosować i wyregulować.
        Wieczorny spacer spokojny z duża ilością ćwiczeń na węch.
        Wąchanie i rozpoznawanie zapachów meczy osa jak nas praca umysłowa.
        Jak ja na spacerze zmęczysz będzie spać. Nie będzie już ciekawa świata. A bieganie i zabawa pobudza endorfiny.
        Lub Kongo i matę węchową.
        Nie zwracaj a nią za dużo uwagi bo będzie się nasilać.
        Daj kocyk zabawkę misia żeby miała w co zakupach się w legowisku.
        Drapanie to mzoe być wyraz higieny mysie liźnie przed snem jak i i na tle nerwowym.


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • nangaparbat3 Re: Pies- problem czy nie? 30.09.19, 07:34
        >>>>>ale ja nie stosowałabym nocnego głaskania, miziania.
        Bo w ten sposób będziesz tylko nagradzać stres i potwierdzać, że stres można zagłaskiwać. A to w efekcie może wzmocnić tylko sytuację.

        O rany. Moje psy zawsze nagradzały stres, jak było mi bardzo źle czy płakałam od razu biegły pocieszać. Tylko człowiek może takie bzdury wymyślić.

        --
        "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
        • hrabina_niczyja Re: Pies- problem czy nie? 30.09.19, 10:53
          Taaa i jeszcze teorie o dominacji dorzucić i mamy mieszankę wybuchową. Nienagradzanie stresu powoduje jedynie większy stres i strach. Nie mówiąc o tym, że pies zwyczajnie przestanie nam ufać i przychodzić do nas w problemie. Potem latają takie wariaty jak wybuchnie petarda, sruuu przed siebie. Moje psy zawsze szły w moja stronę.
          • 3-mamuska Re: Pies- problem czy nie? 01.10.19, 00:17
            Wiesz nie za bardzo zwracać uwagę to znaczy nie siedzieć z psem x godzin. Nie świecić światła i nie robić rabanu.
            Ja bym zabrała do łóżka i spała razem z psem.
            Ale nie bawiła się ,czy głaskałam 2 godziny ,bo pies się boi.

            Poza tym nie wiadomo czy to jest lęk.
            Ze pies się kręci. Bo przecież w schronisku był inny rytm dnia. Może mysi przywyknąć.
            Do tego u nas pies śpi czujnie jakby pilnował domu gdy my śpimy. Za to on w dzień odsypia i wtedy śpi bardzo głęboko. A w nocy każdy szmer go budzi.
            A pies nie ma ani leków ani traumy. Nie boi się zostać sam w domu, nie ucieka ,na spacerach chodzi bez smyczy ,piłuje się nas. Nie leci nigdzie na oślep nawet za psami.
            Jedynie kiedy mu odbija jak wytropi lisa co w Londynie jest częstym zjawiskiem .zwłaszcza w takich opuszczonych miejscach. Ale tez nie ucieka. Potropi i wróci na wołanie.


            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • dzikka Re: Pies- problem czy nie? 30.09.19, 08:46
      Często takie drapanie, gryzienie jest objawem stresu. Może wieczorem lub nocą zdarzyło się coś, co spowodowało duży stres i boi się tej pory dnia. Po pierwsze cierpliwość, po drugie cierpliwość i po trzecie tez cierpliwość. Musisz tez zmęczyć ją psychicznie wieczorem, jakaś zabawa w szukanie łakoci czy zabawek np., uczenie nowych komend itd. W ostateczności skorzystaj z usług psiego behawiorysty.
      • ajaksiowa Re: Pies- problem czy nie? 30.09.19, 09:39
        Będzie dobrze😁prez pierwsze dni spałam ze smyczą w ręku bo nie wiedziałam jak suka zareaguje na wałęsające się po nocy koty,przyłączam się do powyższych rad✌

        --
        ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka