Dodaj do ulubionych

A handel w niedzielę?

29.09.19, 09:25
Za bardzo się nie wgłębiałam w programy partii, a i tak będę głosować na tzw. mniejsze zło. Jest któraś za przywróceniem?
Tak mnie naszło, bo wczoraj mąż wrócił z dziennej zmiany (pracuje w dziale technicznym wielkiego centrum handlowego) i mówił, że była MASAKRA. Po 18 miał problem, żeby wyjechać z parkingu podziemnego. I tak podobno jest teraz w soboty (tylko on ma rzadko wtedy dzienne zmiany).
Obserwuj wątek
    • frey.a86 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 09:37
      Ja jestem za przywróceniem. Co prawda przyzwyczaiłam się już do niehandlowych niedziel, jeśli chodzi o spożywkę. Zakupy robię najczęściej przez internet, ew. w piątek rano, jeśli akurat mam czas. Jednak całkowitego braku otwartych sklepów w niedziele sobie nie wyobrażam, bo często ratunkiem są żabki i fresze.
      Problemem są zakupy odzieżowe, meblowe, w marketach budowlanych, itp. ale o tym wielokrotnie pisano już na forum i nie będę się powtarzać.

      A jestem za przywróceniem przede wszystkim dlatego, że jest na to ogromny popyt, co widać po zapełnionych parkingach przy sklepach w handlowe niedziele. To są pieniądze i miejsca pracy, więc głupotą jest odgórnie zakazywać, zwłaszcza, że lada moment kasy i sklepy bezobsługowe upowszechnią się na tyle, że kasjerzy już nie będą potrzebni. Pomysły takie jak zakaz handlu w niedziele tylko przyzwyczaja konsumentów do tych rozwiązań i przyspiesza proces.
      • madami Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 18:35
        Ja myślę podobnie, już handel robi się coraz bardziej bezobsługowy a jego ograniczenia przyspieszają ten proces co z punktu widzenia państwa jest niekorzystne bo redukuje miejsca pracy.
        Uważam też, że PIS zrobił ogromne świństwo młodym ludziom, którzy chcą sobie dorobić, zabrano im handlowe niedziele - zostaje gastronomia i fabryki - praca w handlu z tych trzech jest najłatwiejsza i łatwiej dostępna.
    • triss_merigold6 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 09:54
      Brak handlowych niedziel uważam za złośliwą upierdliwość związkowych dziadów, marzących o powrocie do PRL i szykany wobec pracujących. Rozwala mi to system zakupów pozaspożywczych, bo jest mnóstwo rzeczy, które potrzebuję obejrzeć, dotknąć czy przymierzyć.
      W każdym razie, tęsknię za moim kapitalizmem z lat 90-tych.
      • 45rtg Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:24
        triss_merigold6 napisała:

        > W każdym razie, tęsknię za moim kapitalizmem z lat 90-tych.

        I za pracą dzieci w kopalniach. W końcu komu to przeszkadzało, a jak pozwalało optymalizować koszty...
        • dyzurny_troll_forum Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:32
          45rtg napisał:

          > I za pracą dzieci w kopalniach. W końcu komu to przeszkadzało, a jak pozwalało
          > optymalizować koszty...

          Dzieci nadal składają twojego smartfona.
          Nic się nie zmieniło, bo zmienić się nie może.

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
          • przystanek_tramwajowy Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:42
            Wszystkim, którzy usiłują dyskutować z 45rtg polecam tę demotkę:


            https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201409/1411236047_ofyadl_600.jpg

            --
            A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, dawniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
          • 45rtg Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 16:05
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > 45rtg napisał:
            >
            > > I za pracą dzieci w kopalniach. W końcu komu to przeszkadzało, a jak pozw
            > alało
            > > optymalizować koszty...
            >
            > Dzieci nadal składają twojego smartfona.
            > Nic się nie zmieniło, bo zmienić się nie może.

            Ale jednak przynajmniej nie u nas. Być może da się doewoluować lewicowo i do tego, że nie będą składać także u Chińczyków.
      • bywalec.hoteli Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 23:19
        triss_merigold6 napisała:

        > W każdym razie, tęsknię za moim kapitalizmem z lat 90-tych.
        Tęsknisz za kapitalizmem pracując jako urzędnik? Hmmmm, to się kupy nie trzyma.
        To pomyśl, że w latach 90-tych przy blisko 20 procentowym bezrobociu gdybyś pracowała w prywatnej firmie, to mogliby cię zwolnić w twoim wieku, bo nie byłabyś w stanie zasuwać 12 godzin w darmowych nadgodzinach zamiast jechać do dzieci.
        Za tym tęsknisz? Bo ja nie, zasadniczo były to lata rujnowania Polski, wyprzedaży majątku za bezcen i dojenia jej przez koncerny, galopującej inflacji i tego, że nie można było sobie kupić sensownego auta za pracę a bilet lotniczy był kosmicznym wydatkiem.



        --
        Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
    • 35wcieniu Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 10:26
      Tylko ze dzisiaj akurat handlowa więc ta wczorajsza "MASAKRA" to raczej z innego powodu.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • aguar Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 11:44
          Dokładnie tak! Ja zakładając ten wątek nie ogarnęłam smile I jest taki plusik, że w te nieliczne handlowe jest luźniej. Ale całościowo to jednak przeważają negatywy niehandlowych niedziel.
          • slonko1335 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 18:45
            Taa luźnej. ....dzisiaj pojechaliśmy prosto z trasy do CH na obiad....to co się tam działo. ...jak przed świetami....zakorkowane ulice naokoło
            .parking zawalony....masakra...

            --
            Sygnaturka się zgubiła....
            • kurt.wallander Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 20:08
              slonko1335 napisała:

              > Taa luźnej. ....dzisiaj pojechaliśmy prosto z trasy do CH na obiad....to co się
              > tam działo. ...jak przed świetami....zakorkowane ulice naokoło
              > .parking zawalony....masakra...
              >
              Ja byłam dzisiaj około południa - też ciężko było z parkowaniem, w CH tłum ludzi (aczkolwiek w sobotę jest pewnie 2 x gorzej)
    • 35wcieniu Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 10:29
      Z miejsca zagłosowałabym na partię, która zamiast likwidować handel w niedzielę, wpadłaby na to żeby uczynić urzędy otwartymi chociaż w jedną sobotę w miesiącu tongue_out

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • 35wcieniu Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 10:45
          Zawsze o tym myślę jak widzę kilometrowe dyskusje: "jak sklepy nie pracują to dlaczego pracują kelnerki i pracownicy kin, czy im się nie należy" itd. Zastanawia mnie dlaczego nikt nie wpadł na to żeby spojrzeć na to od drugiej strony - dlaczego urzędnikom wolne weekendy należą się w zasadzie z definicji. tongue_out
          Niehandlowe niedziele mnie akurat nie dezorganizują mi życia, ale chętnie nie brałabym urlopu na załatwienie byle pierdoły w urzędzie, stąd też mój pomysł wink

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
          • 35wcieniu Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 10:48
            "Niehandlowe niedziele mnie akurat nie dezorganizują mi życia"
            Wniosłam się na wyżyny tworząc to zdanie.
            Bez "mi"* big_grin

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
      • 1elka26 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 10:40
        Ciekawe, że osoby które muszą pracować w niedzielę mają diametralnie inne zdanie na temat handlowych niedziel. Swoją drogą, to zawsze zastanawiam się jak bardzo trzeba być niezorganizowaną osobą, żeby brak możliwości zakupów w jeden dzień stanowił tak niebotyczny problem.
        Natomiast jeżeli chodzi o programy to KO ma bardzo dobry program - "żeby było tak jak było" - czyli handlowe niedziele, podwyższony wiek emerytalny, i oczywiście najwazniejszy punkt programu - "pieniędzy nie ma i nie będzie".
        • frey.a86 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 10:55
          1elka26 napisał(a):

          > Swoją drogą, to zawsze zastanawiam się jak bard
          > zo trzeba być niezorganizowaną osobą, żeby brak możliwości zakupów w jeden dzie
          > ń stanowił tak niebotyczny problem.

          Problemem są przecież zakupy inne niż spożywka, na które jedzie się nierzadko całą rodziną i chciałoby się je zrobić w jakimś minimalnym komforcie, a nie mega tłoku jak obecnie w soboty.
          • 1elka26 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 11:08
            No proszę coś nowego - to tydzień składa się tylko z dwóch dni? a w pozostałe sklepy są zamknięte? Zwłaszcza jeżeli chodzi o inne zakupy niż spożywcze. No tak przecież raz w tygodniu trzeba kupić nowa lodówkę, meble, itd. itd.
              • 1elka26 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 11:25
                No proszę, a ja zawsze myślalam że ludzie inteligentni potrafią organizowac sobie życie. No cóż, najwyraźniej jednak dla pewnej grupy jest to bardzo trudne.
                Ciekawe, jak takie osoby poradziłyby sobie w PRL. Nie dość, że sklepy w niedziele były zamknięte, to jeszcze trudno było w nich trafić na to co chciało się kupić. A też ludzie pracowali i dzieci były w placówkach.
                    • 1elka26 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 12:55
                      Aha, to w innych krajach w których są ograniczenia handlu w niedzielę ludzie też tęsknią za PRL?? Ciekawa konstatacja.
                      PRL wywalił się, z tego samego powodu z jakiego wywalają się kraje rządzone przez lewaków wszelkiej maści, dla których zamordyzm jest częścia składową pojęcia tolerancja.
                      • dyzurny_troll_forum Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:00
                        1elka26 napisał(a):

                        > PRL wywalił się, z tego samego powodu z jakiego wywalają się kraje rządzone prz
                        > ez lewaków wszelkiej maści, dla których zamordyzm jest częścia składową pojęcia
                        > tolerancja.

                        PRL się wywali z powodu niewydolności ekonomicznej. Kraje rządzone przez lewaków nie muszą się koniecznie wywalać zobacz Chiny albo Szwecja.

                        --
                        Nic nie zostało wybaczone!
                      • aankaa Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 14:50
                        1elka26 napisał(a):

                        > PRL wywalił się, z tego samego powodu z jakiego wywalają się kraje rządzone prz
                        > ez lewaków wszelkiej maści, dla których zamordyzm jest częścia składową pojęcia
                        > tolerancja.

                        co za trafna charakterystyka PiS big_grin

                        --
                        jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
                • aerra Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 15:56
                  Słabo chyba z twoją inteligencją, skoro nie potrafisz zrozumieć różnicy miedzy możliwością i wygodą, a umiejętnością przystosowania się do niewygody.
                  Możliwość zrobienia zakupów w dowolny dzień jest wygodna. Natomiast jak jej nie ma, to się przystosuję do warunków, tyle że podobać to mi się chyba nie musi, czyż nie?
                  Takie osoby poradziłyby sobie w prl (i skąd u ciebie taki sentyment do tego ustroju? - było, minęło, powinnaś się chyba cieszyć, a nie wspominać z nostalgią?) tak samo jak sobie radzą teraz. Do całej masy niedogodności można się przystosować i przyzwyczaić. Tyle, że prl minął i... tadam! wcale nie trzeba.

                  --
                  super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                  <*>
                  • madami Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 16:18
                    Dobrze wspominać czasy PRLu mogą chyba jedynie SBcy - prominenci, którym nigdy nic nie brakowało bo DLA NICH zawsze było. Dla normalnego człowieka to był koszmar a zakupy były koszmarem koszmarów, nie mówiąc tylko o ogromnych brakach i pustych półkach. Ludzie kończyli pracę 14-16 a sklepy były czynne do 16 albo do 18. Więc ludzie prosto z roboty szli w kolejki i późnym popołudniem wracali obładowani siatami jak wielbłądy, i zmęczeni jak psy, jak ktoś miał np. dziecko w przedszkolu to brał dziecko nudzące sie niemiłosiernie w sklepowe rundki. W soboty sklepy czynne do 14-15 i koniec. Trzeba było zrywać się rano i pędzi do kolejek. Społeczeństwo było umordowane do granic możliwości. SBcy oczywiście zadowoleni i wypoczęci bo dla nich były specjalne sklepy.
              • 45rtg Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:30
                triss_merigold6 napisała:

                > Matole, ludzie pracują, a dzieci są w placówkach nie mają czasu w tygodniu, żeb
                > y jechać do ch.

                Tak, to dezorganizuje całe życie, ta konieczność zwolnienia dziecka co tydzień ze szkoły, żeby mu kupić lodówkę.

                TSD, jakoś każdy ma problem z kupowaniem rodzinnie portek w dzień roboczy, ale jakoś nikt się nie zająknął, żeby wprowadzić pracujące niedziele dla służby zdrowia. Bo chodzenie z dzieckiem do lekarza w godzinach pracy to wszyscy łykają jako normalne.
            • dyzurny_troll_forum Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 11:27
              1elka26 napisał(a):

              > No proszę coś nowego - to tydzień składa się tylko z dwóch dni? a w pozostałe s
              > klepy są zamknięte?

              W pozostałe dni normalni Polacy zapier*alają po 12h, żeby utrzymywać beneficjentów 500+, rozpasany styl życia władzy oraz KK z ojcem Tadeuszem na czele.

              Ale w sumie - lubią to zapier*alają.....

              --
              Nic nie zostało wybaczone!
            • kasiaabing Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 11:55
              To ja ci napiszę jak to wygląda u mnie. Pracujemy z mężem do 16 ( mąż czasem dłużej). W domu jesteśmy ok 16. 30, odbieramy dziecko z przedszkola. W domu jesteśmy przed 17. Zostają nam 3h na zakupy, jeszcze trzeba dojechać do CH. Zakupy w sobotę przypominają koszmar.
              Może nie codzienne kupujemy lodówkę czy łóżko.
              Ale nie samą lodówką człowiek żyje. Czasem trzeba kupić buty, ubrania.
                      • madami Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 18:46
                        Ja na osobiste zakupy sobie śmigam w tygodniu przed południem, wtedy w sklepach luźno, nie ma dużo ludzi. Ale zakupy rodzinne jednak okazały się problemowe. Zakupy rodzinne to nie jest spożywka, tę każdy ogarnie osobno, ale ciuchy, wyposażenie domu, remonty, kupno roweru czy innego sprzetu, zakupy ogrodowe ( ciężkie zwykle sama nie daję rady) - w tym roku ciężko się zebrać. My nigdy nie gustowaliśmy w niedzielnych zakupach ale zdarzały się jakieś dwa razy w roku - teraz nie ma o tym mowy, nie pójde w te dzikie tłumy. Więc np. do tej pory nie wybraliśmy kilku rzeczy do domu, takich które trzeba zobaczyć zanim się kupi.
                        • mikams75 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 22:22
                          ja nie neguje sensu otwarcia sklepow w niedziele, choc ciuchy to mozna z osobna, dla przedszkolaka tez mozna samemu kupic, tylko buty sa bardziej problematyczne, a kasia, na korej post odpisuje, rano pracuje. Ja tez sie ogarniam i nie mam problemu, u mnie zreszta zawsze w niedziele jest pozamykane i musialam sie dopasowac.
                      • little_fish Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 22:04
                        Mam dwójkę dzieci 16 i 10 lat, mieszkam w małym mieście, do większego z sensownym CH mamy 70 km. Jak wygospodarujemy czas to jedziemy całą rodziną, bo dziesięciolatek raczej sam sobie zakupów nie ogarnie.
                            • mikams75 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 23:54
                              to, ze odpisywalam na post kasiaabing, ktora ma male dziecko i malo czasu po pracy na zakupy.

                              A to, ze ty jezdzisz cala rodzina nie zmienia faktu, ze szwendanie sie z cala rodzina po centrum handlowym widzi mi sie jako koszmar. Ale ok, widuje rodzinki, choc te z duzymi dziecmi mnie tak nie dziwia jak te z malymi.
                                • mikams75 Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 08:19
                                  jak wam to pasuje, to mozecie jezdzic razem, czy wam bronie? Ja nie znosze zakupow rodzinnych i nic tego nie zmieni. Idac sama wchodze, szybko przegladam co mnie interesuje i wychodze. Idac z kims, tego kogos interesuje cos innego, wiec ja sie szwendam i czekam. Ale co kto lubi.
                                  • iwles Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 08:27

                                    > Idac sama wchodze, szybko przegladam co mnie interesuje i wychodze.


                                    nawet jeśli są to rzeczy dla któregoś z członków rodziny ? Ma być to, co ciebie interesuje?
                                    A rzeczy wspólne, np. do domu? też zawsze sama o wszystkim decydujesz ?



                                    --
                                    Paweł

                                    Moje dziecko powiedziałosmile
                                    • mikams75 Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 11:21
                                      maz moze sobie sam ubrania/buty kupic, nie jestem mu w tym do niczego potrzebna, dla dziecka do pewnego wieku wybieralam sama uwzgledniajac preferencje, starsze wybiera online, naprawde rzadko jest potrzeba, zeby chodzic po zakupy, zreszta moje dziecko nie znosi chodzenia po sklepach, bywa, ze bedac sama robie zdjecie i pytam czy ok czy nie. Albo gdzies po drodze idziemy do max dwoch konkretnych sklepow kupic cos konkretnego dla dziecka, bez chodzenia, ogladania po calej galerii handlowej.
                                      Rzeczy do domu - owszem, glownie ja decyduje. Kanape przed zakupem pokazalam mezowi na zdjeciu, firanki do pokoju dzieciecego dziecko obejrzalo w internecie. Naprawde nie wiem jakie zakupy to musialy by byc, zebysmy musieli sie wszyscy zjawic w sklepie albo wszyscy chodzic po ilus sklepach i ogladac.
                                      • madami Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 22:04
                                        A ja kupiłam sofę przez internet i byłam potem wybitnie niezadowolona, była zwyczajnie niewygodna. Nikt jej nei lubił, postanowiliśmy kupic nową ale... najpierw każde z nad chciało na niej usiąść. Kupiliśmy wygodną ale najpierw była dokładnie wymacana i obsiedziana. Nigdy więcej sof onlinem! Foteli też.
                                  • little_fish Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 08:28
                                    Czyli biorąc pod uwagę, że jest nas czworo powinniśmy dla oszczędności czasu jechać 4 razy? Ciekawa logika. Na szczęście nie ma przepisu, że jak się jedzie w 4 osoby to te 4 osoby muszą razem po galerii chodzić. Po prostu na miejscu się rozdzielamy, każdy załatwia co potrzebuje. Ale prościej (i taniej) jest nam te 70 km zrobić raz niż 4.
                                      • little_fish Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 12:03
                                        Nie lubię robić zakupów. Ale chodzić w czymś muszę. I ja, i dzieci. A nie mam galerii/ sklepów po drodze tylko muszę do nich dojechać. Więc jak już jedziemy to wszyscy najczęściej, żeby hurtowo odwalić zakupy i mieć spokój.
                                        • mikams75 Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 14:38
                                          jakbym miala jezdzic 70km w jedna strone to bym wszystko kupowala online; teraz do jakiegos wiekszego wyboru sklepow mam 30 km (do mniejszych pojedynczych blizej) i nie jezdze specjalnie, czasem jak jestem w okolicy to zajrze do jakiegos sklepu, badz wlasnie po drodze z dzieckiem, ale tez rzadko.
                                          • little_fish Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 15:48
                                            Nie lubię się bujać z zakupami on line. Przy dwóch rosnących chłopakach trudno jest się wstrzelić w rozmiarowke. A nie bardzo mam ochotę blokować 1000 złotych żeby zamówić 4 pary butów i potem odsyłać. A potem zamawiać spodnie i powtarzać zabawę - właśnie wczoraj kupowaliśmy spodnie dla młodszego: ten sam sklep (marka) spodnie kupione w dwóch rozmiarach, przy czym rozmiar mniejszy ma dłuższe nogawki. To ja już wolę godzinę w sklepie.
                                          • madami Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 15:54
                                            Ja do kilku dużych CH mam ok 10 minut samochodem wink ale i tak większość rzeczy dla siebie kupuje on line. Jest to dla mnie wygodniejsze niż kupowane w sklepach. Ciuchy nie są wymiętolone, przymierzam je na spokojnie w domu a nie ciasnej przymierzalni, sprawdzam do czego pasuja itp. I zwykle są różne obniżki, okazje - naprawdę większość ubrań, butów torebek pochodzi u mnie ze sklepów internetowych. Sobie i dziecku też tak kupuje. Agd też. Ale mimo wszystko czasem musimy rodzinne wyjść żeby coś tam pomacać, czasem kupić prezent na szybko. Nie da rady wszystkiego przez internet. Myślę, że mieszkając 70 km od dużego miasta musiałabym kilka razy w roku się doń wybrać w celach zakupowych.
                                      • iwles Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 14:44
                                        mikams75 napisała:

                                        > nie wiem po co drazysz- tak, nie ma przepisu w jakiej konstelacji robi sie zaku
                                        > py.
                                        > Lubicie, macie czas i checi. Ja i moja rodzina nie.


                                        no i oki. Tylko czemu oceniasz, że zakupy robione w innej, niż twoja konstelacja, to koszmar ?
                                        Ty nie robisz - to twoja sprawa. Ale nie deprecjonuj innych zwyczajów. Wolność wyboru to podstawa, niech każdy robi tak, jak jemu pasuje.



                                        • mikams75 Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 17:19
                                          przypominam - zaczelo sie od pytania dlaczego jedna osoba ma czas na zakupy tylko do 19 i czemu musza cala rodzina jesli to taki problem, ze male dziecko jest zmeczone i trzeba je szykowac do snu.
                                          Jak dla kogos to nie problem, to ok, ale tu najwyrazniej problem byl. W takiej sytuacji nie ma potrzeby jezdzenia cala rodzina. I serio nie kazdy na to potrafi wpasc. Nie tak dawno bralam udzial w rozmowie dalszej rodziny i uslyszalam wielkie zdziwienie - jak to tak na zakupy samemu? Tak zupelnie oddzielnie? Niewyobrazalne. A no tak.
                                          I tak, zakupy cala rodzina oceniam jako koszmar. O dziwo wiele osob sie ze mna zgadza, ale nie kazdy chce czy moze szukac innego rozwiazania i ma jakies tam powody. Jakos nikt w tym watku nie napisal, ze zakupy w pojedynke to koszmar.
                                          • sylwik7 Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 17:37
                                            mikams75 napisała:

                                            > przypominam - zaczelo sie od pytania dlaczego jedna osoba ma czas na zakupy tyl
                                            > ko do 19 i czemu musza cala rodzina jesli to taki problem, ze male dziecko jest
                                            > zmeczone i trzeba je szykowac do snu.
                                            > Jak dla kogos to nie problem, to ok, ale tu najwyrazniej problem byl. W takiej
                                            > sytuacji nie ma potrzeby jezdzenia cala rodzina. I serio nie kazdy na to potraf
                                            > i wpasc. Nie tak dawno bralam udzial w rozmowie dalszej rodziny i uslyszalam wi
                                            > elkie zdziwienie - jak to tak na zakupy samemu? Tak zupelnie oddzielnie? Niewyo
                                            > brazalne. A no tak.
                                            > I tak, zakupy cala rodzina oceniam jako koszmar. O dziwo wiele osob sie ze mna
                                            > zgadza, ale nie kazdy chce czy moze szukac innego rozwiazania i ma jakies tam p
                                            > owody. Jakos nikt w tym watku nie napisal, ze zakupy w pojedynke to koszmar

                                            Zwłaszcza jak np. żona nie ma prawa jazdy albo ludzie lubią żeby im partner doradził w zakupach. Już nie wspomnę, że fajnie jest np. razem wybrać kolor płytek czy sprzęt Agd. Czemu wszystkim narzucać jeden model życia?
                                              • little_fish Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 19:47
                                                Kupowanie przez internet nie sprawdza mi się jeszcze bardziej, więc wybieram mniejsze zło. I nigdzie nie napisałam że zakupy z rodziną to koszmar - i tak muszę dojechać. Bez różnicy czy jadę sama czy z rodziną, w tygodniu to dla mnie zbyt niewygodne i pozostaje weekend.
                                          • kasiaabing Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 06:53
                                            Naprawdę nie będę opisywać tu tysiąca odpowiedzi czemu jeździmy na zakupy całą rodziną 😂 Czasem się tak w życiu zdarza, wspomnę tylko, że nie mamy dziadków w pobliżu, niani na godziny też nie mamy. Ja nie płacze nad swym losem. Zauważyłam tylko, że zakaz handlu w niedzielę jest dla nas uciążliwością. Uciążliwością, nie dramatem i końcem świata.
                                            • little_fish Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 07:13
                                              No bo to dokładnie tak jest. Upierdliwa uciążliwość. Oczywiste jest, że wszyscy przeżyjemy jak zamkną sklepy w każdą niedzielę. Nawet jak w soboty będą do 13 to też nie wyginiemy. Ale z czynnymi sklepami po prostu jest łatwiej
                                              • madami Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 10:18
                                                Wszyscy to właśnie piszemy - zakaz jest uciążliwością. Pamiętacie PRL i ogromne kolejki o puste półki - było to bardzo uciążliwe ale jakoś przeżyliśmy. Ale wspominam to z przykrością, że w tak podłych czasach przyszło nam spędzać dzieciństwo. Smutne jest to, ze tak wiele osób przyklaskuje mimo całej bzdurności tego ograniczenia - bo ludzie chcą pracować w niedziele i chcą kupować - władza działa tu antyludzko zaspakajając fanaberie wąskiej grupy ludzi. Marnie to świadczy o naszym społeczeństwie.
                      • sylwik7 Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 17:32
                        mikams75 napisała:

                        > no wlasnie, nie codziennie.
                        > Dla mnie to po prostu koszmar zakupy cala rodzinka. Weekendow tez mi szkoda na
                        > zakupy. Wole sama w tygodniu.


                        Ile masz galerii w swoim mieście? Nie rozumiesz że miliony ludzi mieszkają w miejscach gdzie trzeba dojechać do galerii kilkadziesiąt km? Nie mówię tu o Biedronkach czy Lidlach. Tylki o galeriach gdzie kupisz buty ubrania, rzeczy do remontu. Jeszcze nie spotkałam takiego co popiera zakaz a mieszka w małym miasteczku czy na wsi. To że ty możesz podjechać po pracy w tygodniu do galerii i obkupić się w potrzebne rzeczy to nie znaczy że każdy może.
            • sylwik7 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 16:11
              1elka26 napisał(a):

              > No proszę coś nowego - to tydzień składa się tylko z dwóch dni? a w pozostałe s
              > klepy są zamknięte? Zwłaszcza jeżeli chodzi o inne zakupy niż spożywcze. No tak
              > przecież raz w tygodniu trzeba kupić nowa lodówkę, meble, itd. itd.

              Myślisz,że każdy mieszka w dużym mieście albo nie pracuje i może sobie w każdym momencie skoczyć do galerii po zakupy takie niespożywcze. Ludzie wracają z pracy w sobotę o 13 i co full czasu im zostało na zakupy.

          • bergamotka77 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:46
            Dokladnie - dlaczego tylko niektórzy mogą nie pracować? W mojej branży wiele osób MUSI pracować w weekendy i święta i nikt nad nimi nie płacze.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • gama2003 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 11:19
            Zgadza się. Nie znam ani jednej osoby z dotychczas pracujących w niedzielę, które chciały dobrej zmiany. Nigdy nie pracowały w każdą niedzielę, wolały grafik naprzemienny i wopny dzień w tygodniu. Chora zmiana.
              • madami Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 18:40
                triss_merigold6 napisała:

                > Studenci poszkodowani, bo mogli w weekendy pracować w ch.

                Ciągle to słyszę od moich studentów.
                Dziewczyny mówią, że praca w odzieżowej sieciówce to cud/ miód w porównaniu z pracą w gastro
                • 1elka26 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 12:57
                  sumire napisała:

                  > O, to w Rosji są już Biedronki?

                  Naprawdę ciekawi mnie bardzo ile tobie płaca za wypisywanie tych bredni? Normalny człowiek nie posluguje się insynuacjami, no chyba że takie ma zadanie .
                  Współczuję.
                  • hipinka Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:21
                    cześć elcia!
                    jesteś za zakaze handlu w niedzielę, ale Ty sama dorabiasz w niedzielę big_grin
                    parę postów już wyprodukowałaś, parę złociszy wpadło
                    a Kaczyński mówił przecież, żeby słuchać nauk kościoła big_grin
                    • 1elka26 Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 13:39
                      Następne specjalistka od insynuacji - widze, że jak tylko pojawi się możliwośc zarobku to lewackie trolle zlatują się jak muchy.
                      Zdumiewające jak "obrońcy praworządności" sztukę pomówień mają opanowaną do perfekcji.
                      • iwles Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 17:00
                        Elka dzis niedziela a ty znowu ani nie w kosciele, ani z rodzina na spacerze, ani nawet w restauracji na rodzinnym obiedzie. Nawet czasu w ogole nie soedzasz z rodzina. A tyle twoj prezes tlumaczyl, po co sa niedziele, a u ciebie jak grochem o sciane.
                        Wiec albo ktos ci kaze pisac na forum, albo masz swojego prezesa z cala partia w d...e.


                        --
                        Paweł

                        Moje dziecko powiedziałosmile
            • triismegistos Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 17:05
              Jestem pracownikiem handlu i nie znam nikogo z branży, kto tęskni za handlowymi niedzielami.

              --
              Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
              - Przyniosłeś pieniądze?
              • iwles Re: A handel w niedzielę? 29.09.19, 22:38
                Ale nie tesknia jako pracownicy, czy jako klienci?
                I czy ich brak tesknoty przeklada sie na inne zawody? Np. pracownikow kin/restauracji/cukierni/lodziarni/stacji benzynowych itp.


                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziałosmile
                • triismegistos Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 11:29
                  Nie wiem jak ten brak tesknoty przekłąda się na praciwnikw kin, ale gremialnie wszyscy są zdania, że przydałyby się urzędy czynne cały tydzień, i w senswownych godzinach.

                  --
                  Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
                  - Przyniosłeś pieniądze?
                    • triismegistos Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 12:15
                      Tak, na pewno musiało tak być. W końcu wolny dzień za sobotę nie istnieje big_grin

                      --
                      Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
                      - Przyniosłeś pieniądze?
              • natalia.nat Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 13:50
                No widzisz. A ja znam pracowników handlu, którzy właśnie tęsknią za handlowymi niedzielami. Jeżeli wypadała im pracująca niedziela, mieli wolne w tygodniu i mogli załatwić sprawy w urzędzie, zrobić spokojnie zakupy w nieprzeładowanych sklepach, tylko i wyłącznie chwalili sobie takie rozwiązanie. Znajomi studenci chętnie dorabiali w centrach handlowych, a teraz nie mają takiej możliwości. Bo rządzący oczywiście wiedzą lepiej, czego chcą obywatele. No i skoro tak, to bądźmy konsekwentni, niech niedziele będą wolne i dla innych pracujących. Kina, restauracje, kawiarnie, muzea i temu podobne przybytki, nawet stacje benzynowe, nie musza być czynne w niedzielę. Co to? Pracownicy handlu równiejsi od innych?
                  • natalia.nat Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 14:54
                    Ale to ty jesteś za wolnymi niedzielami, więc jeżeli już, to hasło jest akurat dla ciebie. big_grin
                    Ja jestem bezwzględnie przeciwna wprowadzaniu zakazu handlu w niedzielę, i pisałam dokładnie o tym, że rządzący są niekonsekwentni i że wcale nie o dobro pracowników im chodzi.
                    • triismegistos Re: A handel w niedzielę? 30.09.19, 18:01
                      Oh, ekipie rządzacej na pewno nie zależy na dobru takich jak ja. Ale, zupełnym przypadkiem tym jednym zrobili mi dobrze smile

                      --
                      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                      • natalia.nat Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 08:50
                        To, że tobie zrobili dobrze, to żaden argument. Większości akurat zrobili źle.
                        Właściciel sklepu chce sprzedać, pracownik chce pracować, klient chce kupić. Ale władza wie lepiej, czego ludzie chcą albo raczej czego powinni chcieć. A wydawało się, że to już było i nigdy nie wróci.
                          • madami Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 11:08
                            Ale ewidentnie zakaz handlu jest "robieniem źle" dużej grupy ludzi: uwaga klient chce kupić, pracownik chce pracować a sklep chce sprzedawać. Wszystkim zainteresowanym to pasuje, ale władza chce wykazać się przez związkowcami tylko i wyłącznie dlatego ten zakaz. Bo PIS chce sobie kupic głosy wyborcze
                            • araceli Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 11:12
                              madami napisała:
                              > pracownik chce pracować

                              Aha, aha:
                              triismegistos napisała:
                              > Jestem pracownikiem handlu i nie znam nikogo z branży, kto tęskni za handlowymi
                              > niedzielami.
                              forum.gazeta.pl/forum/w,567,168750972,168750972,A_handel_w_niedziele_.html?p=168753127


                              --
                              Emigrancka troska o ojczyznę:
                              araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                              black_halo: Na zlosc tobie spale.
                              • madami Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 11:24
                                Znam wiele osób, które chcą pracować w niedziele, naprawdę warto czasem wystawić nos ze swojego małego światka i posłuchac co mówią RÓŻNI ludzie. Idź na jakąś uczelnię i zapytaj studentów czy chcą sobie dorobić w sklepie ale tylko w niedziele. Weź grupę 100 Ukraińców i zapytaj - kto chce pracowac w niedzielę w handlu?
                          • natalia.nat Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 12:03
                            No przecież o tym piszę. To, że komuś zrobili źle czy dobrze, to żaden argument. I to ty z takim wyskoczyłaś.
                            Argument jest tutaj i nigdzie indziej: "właściciel sklepu chce sprzedać, pracownik chce pracować, klient chce kupić, a więc zakaz handlu jest zwykłym nadużyciem."
                            • araceli Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 12:35
                              natalia.nat napisała:
                              > Argument jest tutaj i nigdzie indziej: "właściciel sklepu chce sprzedać, pracow
                              > nik chce pracować,
                              klient chce kupić, a więc zakaz handlu jest zwykłym nadużyci
                              > em."

                              triismegistos napisała:
                              > Jestem pracownikiem handlu i nie znam nikogo z branży, kto tęskni za handlowymi
                              > niedzielami.



                              Może Natalio i inne paniusie zacznijcie SŁUCHAĆ/CZYTAĆ.


                              --
                              Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                              • natalia.nat Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 13:18
                                Jak zwykle argumenty ad personam. Nie potrafisz inaczej dyskutować?
                                Wyraźnie piszę o pracownikach, którzy chcą pracować w niedziele. Jeżeli komuś nie odpowiada grafik pracy jaki ma w umowie, to nie zatrudnia się w tym konkretnym miejscu. Chyba z choinki się nie urwał. To niby lepszy jest odgórny zakaz dla wszystkich pracowników handlu, mimo że są tacy którym jest wszystko jedno, są tacy którzy wolą mieć wolny dzień w tygodniu niż wolną niedzielę, a nawet są tacy, którzy mogą pracować tylko w niedziele (np. studenci)? Nie, nie jest lepszy. Bo stracili jeszcze klienci oraz właściciele. Straciła zdecydowana większość.
                                Może to ty zacznij wreszcie CZYTAĆ i SŁUCHAĆ.

                                • araceli Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 13:26
                                  natalia.nat napisała:
                                  > Jeżeli komuś nie odpowiada grafik pracy jaki ma w umowie,
                                  > to nie zatrudnia się w tym konkretnym miejscu.

                                  No tao jak ci nie odpowiada praca od poniedziałku do piątku (i konsekwencje tego) to nie zatrudniasz się w pracy od poniedziałku do piątku big_grin Pistoletu ci nikt do głowy nie przykładał więc nie jęcz, że zakupków w niedzielę nie zrobisz.




                                  --
                                  Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                                  • natalia.nat Re: A handel w niedzielę? 01.10.19, 13:41
                                    Dokładnie. Każdy zatrudnia się tam, gdzie odpowiadają mu warunki pracy i grafik. A te ustala pracodawca. Właściciel też ma prawo handlować wtedy, kiedy ma z tego zysk. Jedyny pistolet jaki jest obecny w tym układzie, to ten w łapach władzy. A nie powinno go tam być.