Dodaj do ulubionych

To nie może być prawda

30.09.19, 12:10
Czytałam dziś historyjkę o chłopcu (12 lat), który w sklepie ukradł paczkę chipsów. Przyłapany wyparł się, po pokazaniu nagrania zgodził się zapłacić. Po południu w sklepie zjawili się rodzice delikwenta z... awanturą i groźbami pod adresem właścicielki. Właścicielka pytała się jak się powinna zachować.
Co się z ludźmi porobiło?
Edytor zaawansowany
  • kasiaabing 30.09.19, 12:12
    Ale jakie rodzice mieli argumenty?
    Na przyszłość niech się właściciele sklepu nie patyczkuja tylko niech dzwonią na policję.
  • gryzelda71 30.09.19, 12:13
    A czym grozili?
  • mia_mia 30.09.19, 12:17
    Spaleniem sklepu, nasłaniem kontroli, wyzywali od pedofilów, bo zabrała dziecko na zaplecze, żeby pokazać nagranie.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 12:19
    Za zabranie na zaplecze to najchetniej bym nawalil po pysku ale raczej sprawa w sadzie za zatrzymanie czy jak to sie naxyea
  • gryzelda71 30.09.19, 12:20
    A czemu ona im nie zagroziła?
  • bigzaganiacz 30.09.19, 12:22
    a czym ona miala niby zagrozic
    przekupa niech nie bawi sie w szeryfa bo sobie problemow narobi
  • mia_mia 30.09.19, 12:26
    Ja akurat zorganizowałabym problemy rąbniętym rodzicom wzywając policję. Takie groźby są karalne.
  • iwles 30.09.19, 12:28

    no i mogła wezwać policję. Groźby są jak najbardziej karalne, ale i to, co ona zrobiła jest niezgodne z prawem.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • gryzelda71 30.09.19, 13:03
    Wezwaniem policji?
  • bigzaganiacz 30.09.19, 13:23
    www.orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/155025000000503_I_C_000442_2009_Uz_2014-04-09_001
    malotniego nie mozesz przetrzymywac bo cos ci uroilo
    jak sa rozsadni to babe oskarza ze dzieciak ma leki ,nie moze spac , pierdy pierdy i z 20 k powinni wyciagnac
  • gryzelda71 30.09.19, 13:29
    A jak znam zycie to dzieciak w domu jeszcze oberwie, a poszli ot tak se ulać.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 13:48
    Nie umiesz nawet rozroznic co zrobilo dziecko i co zrobila baba wiec watpie w twoje jak znam zycie
  • gryzelda71 30.09.19, 13:53
    A wątp.
  • gryzelda71 30.09.19, 13:57
    Na marginesie dziecko ukradło, baba poszła na rękę. Jak widać źle zrobiła, powinna wezwać policję odwieźliby dzieciak rodzicom i było git.
  • mia_mia 30.09.19, 13:42
    Różnica jest taka, że w tym wypadku doszło do kradzieży, a nie pomówienia i nieuzasadnionej szopki z policją.
    Gdyby nie można było zatrzymać małolata złapanego na gorącym uczynku do czasu przyjazdu policji dzieci bezkarnie kradłyby na potęgę. Błąd babki był taki, że tej policji nie wezwała, ale jakby wezwała to i tak musiałaby go zatrzymać do czasu przyjazdu patrolu, który do paczki chipsów pewnie nie jechałby na sygnale.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 13:55
    Gdyby nie można było zatrzymać małolata złapanego na gorącym uczynku do czasu przyjazdu policji dzieci


    Bo w zasadzie nie mozna a juz ciaganie na zaplecze to juz bardzo nie mozna
  • gryzelda71 30.09.19, 13:57
    Można zatrzymać.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 14:00
    Nie mozna szarpnie sie uderzy w cos i co babo wtedy zrobisz ?
  • gryzelda71 30.09.19, 14:02
    A jak .....tu wpisuj co ci wpadnie do głowy, a zatrzymać, można.
  • mia_mia 30.09.19, 14:09
    Czyli dzieciak wchodzi do marketu, bierze laptopa i nieniepokojony przez nikogo wychodzi, bo nie można go zatrzymać do czasu przyjazdu policji. Co tam laptopa, może wziąć twoje auto i odjechać w siną dal, kiedy ty będziesz dzwonił po policję.
  • tt-tka 30.09.19, 14:09
    bigzaganiacz napisał(a):

    > Nie mozna szarpnie sie uderzy w cos i co babo wtedy zrobisz ?

    Zadzwonie ponownie na policje, komunikujac, ze nielat probuje dokonac samookaleczen. Albo demolki pomieszczenia.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • iwles 30.09.19, 14:17

    dlatego najlepiej przebywać z nim w pomieszczeniu, gdzie jest monitoring.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • majenkir 30.09.19, 15:22
    mia_mia napisał(a):
    > Gdyby nie można było zatrzymać małolata złapanego na gorącym uczynku do czasu p
    > rzyjazdu policji dzieci bezkarnie kradłyby na potęgę.



    Sugerujesz, ze dzieci nie kradna tylko dlatgo, ze boja sie policji? tongue_out

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mia_mia 30.09.19, 15:30
    Bardziej sugeruję, że dzieci wychowują się w różnych środowiskach i po co tata miałby się narażać, jeśli można zlecić synkowi wyniesienie tego co sam planował wynieść. Dziecka nikt nie zatrzyma przecież.
    Poza tym dzieci kradną z różnych powodów, w tym dla rozrywki, gdyby nie strach przed karą zapewne robiłyby to częściej.
  • szmytka1 30.09.19, 13:50
    głupiś, kradzież jest scigana z urzędu, a jeśli sprawcą jest nieletni, postępowanie nie może zakończyć się grzywną i sprawa musi trafić do sądu rodzinnego. Sprzedawczyni poszła matołom na rękę, a mogliby pojeździć po sądach, miec wizytę pana dzielnicwego w domu, wywiad srodowiskowy i opinie patologii wśrod sąsiadów.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 13:56
    Ty gupia czipsy za zlotowke to zadna kradzierz
  • szmytka1 30.09.19, 13:58
    w przypadku nieletniego wartość skradzionego przedmiotu nie ma znaczenia a czipsy kosztują z 5 złociszy tongue_out Wiem to wszystko od policjantów, latem mnie szczegółowo poinstruowali jak zgłosiłam przestępstwo.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 14:03
    Psy moga co najwyzej bruk szlifowac a nie povzac w sprawach o ktorych nie maja pojecia
  • szmytka1 30.09.19, 14:05
    tobie by się porządne pouczenie przydało
  • hanusinamama 30.09.19, 14:26
    Psy, przekupa..."gupia"...czekamy na więcej.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 14:09
    A o roznycy o nieletnim i maloletnim nie wspomnieli ?tytany intelektu z toba na przedzie
  • gryzelda71 30.09.19, 14:12
    Nieletni i małoletni mogą bezkarnie kraść? Uświadom znawco.
  • szmytka1 30.09.19, 14:19
    wiesz, że ja nie znam fachowego słownictwa, to nie znaczy, że policjanci mi zle powiedzieli, moja sprawa dotyczyła rowniez dziecka ponizej 13 r z, pal licho nomenklaturę, grunt, że mieli racje, bo jak wytłumaczyli, tak się wszystko odbyło, tytanie intelektu tongue_out
  • szmytka1 30.09.19, 14:42
    Wytłumaczę ci o co chodzi z sądem rodzinnym, taka sprawa trafia jak najbardziej do sądu, ale jest to własnie sąd rodzinny, a sprawa ma wymiar wychowawczy, tzn nie zapada wyrok karny, ale toczy się cala procedura sądowa i konczy np. przyznaniem rodzinie kuratora, by przeciwdziałać demoralizacji.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 14:49
    Art. 426. Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.

    idz se z psami to dyskutuj dogadacie sie

    nie ma zadnej sprawy a rodzicom jak nie sa to jakies patusy tez moga skoczyc

    Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 27 stycznia 1971 r., III CRN 448/70: rodzice odpowiadają z tytułu nadzoru za szkodę wyrządzoną w sposób zawiniony przez małoletniego powyżej 13 lat wtedy, gdy zostanie im udowodniona konkretna wina (art. 415), pozostająca w związku przyczynowym ze szkodą
  • szmytka1 30.09.19, 15:08
    infor.pl Postępowanie to uregulowane jest w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich. Przepisy tej ustawy przewidują własne środki mające zwalczać demoralizację u nieletnich. Są to środki wychowawcze, poprawcze oraz kary. Do środków wychowawczych zalicza m. in. upomnienie nieletniego, zobowiązanie go do określonego postępowania (np. do naprawienia szkody, do podjęcia nauki, do zaniechania używania alkoholu); nadzór odpowiedzialny rodziców lub opiekuna, kuratora, ....

    Może inie odpowie karnie, ale sprawa w sądzie rodzinnym bedzie. Sama rpzyjemnosc i powod do dumy dla rodzica, ale taki jak ty potrafi się jedynie cieszyć, że syn poniżej 13 lat uncertain
  • szmytka1 30.09.19, 15:09
    lidzbark-warminski.policja.gov.pl/o10/aktualnosci/16618,8-latek-odpowie-za-kradziez-sklepowa.html
  • bigzaganiacz 30.09.19, 15:13
    ale co ty mi tu za bzdety przysylasz jakiejs prowincjionalnej komendy

    Sąd rodzinny i nieletnich zadecyduje o dalszym losie 8-latka, który dwukrotnie dokonał kradzieży sklepowej.

    no i co zdecydowal ten sad
    posadzili go ?


    icjanci o całej sytuacji poinformują sąd rodzinny i nieletnich, który teraz zadecyduje o dalszym losie nastolatków.


    sad nic nie zadecyduje bo nie ma o czym decydowac
  • szmytka1 30.09.19, 15:18
    Czy ty jesteś może kryminalistą? Jak nie ma karnego wyroku, najlepiej skazującego, to jakby nie było sprawy? Na to wskazują twoje wpisy lekceważące sprawę w sadzie rodzinnym w przypadku dziecka lat 12 czy ile tam złodziejaszek mały miał... Byłbyś zatem dumny i poszedł się po chamsku wykłocac, zamiast ze wstydem za dziecko przeprosić. Zrozumiałe. W pewnych środowiskach to norma, nie tłumacz nic więcej.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 15:25
    dzie rodzinnym w przypadku dziecka lat 12 czy ile tam złodziejaszek mały miał... Byłbyś zatem dumny i poszedł się po chamsku wykłocac, za

    osobiscie to bym to zglosil na policje i zalozyl sprawe babie
  • mia_mia 30.09.19, 15:22
    Sąd decyduje czy rodzinie potrzebny jest kurator, czy rodzice są wydolni wychowawczo czy dziecko może przebywać w tej rodzinie.
    To wszystko nie ma być karą dla dziecka, a zapobiec staczaniu się.
  • mia_mia 30.09.19, 15:17
    Konsekwencją dla dziecka jest konieczność rozmowy z policją, sprawa w sądzie i objęcie działaniami zapobiegającymi demoralizacji.
    Nie zamyka go się, nie zabiera sądownie kieszonkowego.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 15:18
    wy macie cos z garem ?

    nawet w pisoskiej polsce nie stawia sie przed sadem dzieci ponizej 13 lat

  • mia_mia 30.09.19, 15:25
    Nie stawia się przed sądem dziecka, ale sąd bada sytuację rodziny.
  • szmytka1 30.09.19, 15:26
    odszczekaj, oczywiście ze się stawia, ale nie jest to sprawa przeciw dziecku a w sprawie dziecka, w wydziale rodzinnym i nieletnich toczą się nawet sprawy, które rozstrzygają o losie niemowlat. Taki sad dba o dobro dziecka, a wiec nie tylko kto bedzie opiekunem, ale i co zrobić, zeby przeciwdziałać demoralizacji 10 latka, ktory ukradł czipsy w sklepie.

  • bigzaganiacz 30.09.19, 15:31
    idz moze to przedyskutuj z tymi twoimi psami specjalistami
  • szmytka1 30.09.19, 15:36
    No jeśli znowu coś mi ktoś ukradnie, to na pewno przedyskutuję, obecnie nie mam takiej potrzeby.
  • gryzelda71 30.09.19, 13:58
    A co to było jak nie kradzieŻ? Pożyczka?
  • szmytka1 30.09.19, 14:02
    poza tym, nawet jakby wezwała policjantów na interwencję, ale nie zgłosiła formalnie przestepstwa, to dzieciaka i tak odwiezliby do domu, sporządzili notatkę służbową, spisali starych. Wstyd i sromota. Mam dziecko w tym wieku, wyobrazam sobie jak staje z policjantami w drzwiach i jak czerwinieję ze wstydu dowiedziawszy się, że zwinął czipsy, nawet jesli nie byłoby konsekwencji prawnych.
  • hanusinamama 30.09.19, 14:24
    "Gupia" ??? Oj krynica "mundrości" sie wypowiedziała. A w przypadku małoletniego wartość skradzionego przedmiotu nie ma znaczenia...
  • szmytka1 30.09.19, 14:28
    ale ja go przezwałam pierwsza wink
  • hanusinamama 30.09.19, 14:23
    Nastepnym razem zamiast iść dzieciakowi na reke i pozwolic mu zapłacic za ukradzione chipsy wezwie policję...Kim ty jestes ze innych od przekup wyzywasz. Juz widzę ten wielce wyszukany zawód...
  • iwles 30.09.19, 12:17

    Może chodziło o to, że właścicielka sklepu powinna była zawiadomić rodziców, ponieważ za czyny dzieci do lat 13 to właśnie rodzice odpowiadają.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • mia_mia 30.09.19, 12:22
    Dziecko odmówiło podania telefonu do rodziców, a babka nie chciała wzywać policji.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 12:22
    i co myslala ze ona jest policja ?
  • iwles 30.09.19, 12:27

    i to był jej błąd. Mogła zagrozić dzieciakowi, że jak nie poda do rodziców, to ona wzywa policję.
    Swoją drogą, skoro nie chciał podać tel do rodziców, to czemu przyznal się w domu do całej sytuacji ?



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • triss_merigold6 30.09.19, 12:29
    Jej błąd.
  • cruella_demon 30.09.19, 12:32
    mia_mia napisał(a):

    > Dziecko odmówiło podania telefonu do rodziców, a babka nie chciała wzywać polic
    > ji.

    Idiotka.
    Niech się cieszy, że jej ten dzieciak o molestowanie, czy pobicie nie oskarżył.
    Powinna zadzwonić po policję.
  • tt-tka 30.09.19, 12:38
    Nie wiesz, co smarkacz powiedzial rodzicom. jesli na przyklad, ze pani wlascicielka straszyla go, albo sila wyciagnela na zaplecze, rewidowala lub chciala rewidowac...
    W takiej sytuacji, gdy delikwent odmawia podania kontaktu do rodzicow, wzywa sie policje, niestety. Dla wlasnego spokoju.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • kropkacom 30.09.19, 12:40
    W takich sprawach nie wzywa się policji?
  • cosinuss 30.09.19, 12:41
    Przekupa, idiotka...
    Ja tam bym wolała, żeby moje dziecko, jak odwaliłoby taki numer, trafiło na taka panią, niż na ematkę, która wezwałaby policję, co z całą pewnością nie odbyłoby się dyskretnie, tylko dzień później pół osiedla wiedziałoby, że to ten mały złodziej.
    Najczęściej takie kradzieże są realizacją jakiegoś zakładu, chęcią zrobienia czegoś złego itp.
  • gryzelda71 30.09.19, 13:05
    Dokładnie idiotami to są rodzice, o ile cała ta historia to prawda.
    Na marginesie "przekupa" cały czas dysponuje nagraniem, także....
  • szmytka1 30.09.19, 13:03
    Ja ci powiem lepszą historyjkę z mojego życia. Latem miałam wtargnięcie, zniszczenie mienia i kradzież. Sprawcy przyłapani na gorącym uczynku. chłopcy w wieku 9-10 lat. Rodzice wzruszyli ramionami. Z pewnych względow formalnych potrzebowałam pisma z policji, że zgłosiłam przestępstwo. No więc zgłosiłam, ale policjanci podpwiedzieli mi, że mogę spróbować dogadać się z rodzicami i wycofac zgłoszenie, bo pismo z policji pokaze im, ze to nie zarty. Objechałam, do każdego poszłam, pokazałam zawiadomienie z policji i tłumaczę, jesli solidarnie poryją chociaż koszt naprawy zniszczeń, to wycofam zgłoszenie. O ile ja się nasłuchalam, co ja przeżyłam. Jedna baba sąsiadki na balkony zwłołała, zbiegowisko ludzi, telefon do znajomego policjanta, krzyki, machanie rękami, leciała za mną jeszcze do samochodu. Czułam się jak wyłudzaczka, jakby mi w twarz dali. Co ja tam przeżyłam, to trudno w kilku słowach opisać, oczywiście każdy (oprócz jednego) dziubdziuś niewinny. pieniądze bez gadania oddała matka tego jednego, na którego pozostałe panie wskazywały, że on ten jedyny zły. A chodziło o kilkadziesiąt zł od osoby (nie doszacowałam kosztów). Miałam fakture za naprawy, zdjęcia szkód no i przypomne, te dzieci złapano na moim terenie na gorącym uczynku. Finalnie wszyscy zapłącili, jak sprawa obiła się o sąd rodzinny. Oczywiście wręczenie pieniedzy odbyło się bez zwykłego przepraszam i bez zwoływania sąsiadów na swiadkow. Ci ludzie przez 8 lat byli moimi sąsiadami, dzieci bywaly u mnie w domu, dlatego też, m.in chciałam polubownie. Ostatecznie, jak oddali pieniądze, to wycofałam zawiadomienie i upiekło się im, ale kosztowało mnie to masę nerwow, ze2 nieprzespane noce, wyjeżdzone paliwo i 3 wizyty na policji.

    Uwierzę w kazde chamskie zachowanie rodziców, bo to przezyłam nie raz.
  • cruella_demon 30.09.19, 13:17
    I właśnie DLATEGO się wzywa policję.
    Nie żeby "dos*ć wrednym bachorom" tylko dla własnego dobra. Bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz. Bo skoro dziecko zachowuje się w ten sposób, to można przewidzieć, ze rodzic będzie jeszcze gorszy.
  • szmytka1 30.09.19, 13:28
    podpinasz się pode mnie, ale chyba miałas na mysli post startowy
  • homohominilupus 30.09.19, 13:31
    szmytka1 napisała:

    > Ja ci powiem lepszą historyjkę z mojego życia. Latem miałam wtargnięcie, zniszc
    > zenie mienia i kradzież. Sprawcy przyłapani na gorącym uczynku. chłopcy w wieku
    > 9-10 lat. Rodzice wzruszyli ramionami. Z pewnych względow formalnych potrzebow
    > ałam pisma z policji, że zgłosiłam przestępstwo. No więc zgłosiłam, ale policja
    > nci podpwiedzieli mi, że mogę spróbować dogadać się z rodzicami i wycofac zgłos
    > zenie, bo pismo z policji pokaze im, ze to nie zarty. Objechałam, do każdego po
    > szłam, pokazałam zawiadomienie z policji i tłumaczę, jesli solidarnie poryją ch
    > ociaż koszt naprawy zniszczeń, to wycofam zgłoszenie. O ile ja się nasłuchalam,
    > co ja przeżyłam. Jedna baba sąsiadki na balkony zwłołała, zbiegowisko ludzi, t
    > elefon do znajomego policjanta, krzyki, machanie rękami, leciała za mną jeszcze
    > do samochodu. Czułam się jak wyłudzaczka, jakby mi w twarz dali. Co ja tam prz
    > eżyłam, to trudno w kilku słowach opisać, oczywiście każdy (oprócz jednego) dzi
    > ubdziuś niewinny. pieniądze bez gadania oddała matka tego jednego, na którego p
    > ozostałe panie wskazywały, że on ten jedyny zły. A chodziło o kilkadziesiąt zł
    > od osoby (nie doszacowałam kosztów). Miałam fakture za naprawy, zdjęcia szkód n
    > o i przypomne, te dzieci złapano na moim terenie na gorącym uczynku. Finalnie w
    > szyscy zapłącili, jak sprawa obiła się o sąd rodzinny. Oczywiście wręczenie pie
    > niedzy odbyło się bez zwykłego przepraszam i bez zwoływania sąsiadów na swiadko
    > w. Ci ludzie przez 8 lat byli moimi sąsiadami, dzieci bywaly u mnie w domu, dla
    > tego też, m.in chciałam polubownie. Ostatecznie, jak oddali pieniądze, to wycof
    > ałam zawiadomienie i upiekło się im, ale kosztowało mnie to masę nerwow, ze2 ni
    > eprzespane noce, wyjeżdzone paliwo i 3 wizyty na policji.
    >
    > Uwierzę w kazde chamskie zachowanie rodziców, bo to przezyłam nie raz.


    o rany, co za masakra

    --
    Never trust a man in a blue trench coat
    Never drive a car when you're dead
  • okoani 30.09.19, 13:39
    Bo niektórzy rodzice są porąbani - mój sąsiad zrobił awanturę z groźbami mojemu dziecku, bo nie chciało się bawić z jego dzieckiem. Czaicie temat? Gościu się wtrącił w kłótnię kilkulatek... Co byłoby śmieszne gdyby nie fakt, że po jego interwencji moje dziecko bało się wyjść z domu żeby na niego nie natrafić. Ale oczywiście jak panu powiedziałam,że nie życzę sobie by rozmawiał czy zbliżał się do mojego dziecka, bo nie jest dla niego partnerem do rozmów i że przy kolejnej próbie zastraszania wezwę policję, to mi się oberwało od wariatek. Także do niedawna nie uwierzyłabym, że rodzic może być tak pied** na punkcie swojego dziecka, by grozić innemu kilkulatkowi. Chory świat po prosu.
  • szmytka1 30.09.19, 13:46
    na pewnej grupie na fb dowiedziałam się jakie jest rozwiązanie problemu szkolnego mego dziecka. Dokuczali mu koledzy z klasy, przezywali, popychali, bili. Ja optowałam za formalną drogą, wychowawca, pedagog, dyrektor, spotkanie z rodzicami itp. Kilka matek powiedziało mi, że pozwalam na dreczenie mego dziecka i jestem nieudolna, bo powinno sie to załatwić w następujący sposob - wysłać ze 3 karkow pod szkołe i niech się "zajmą" bachorem. Dzieci wtedy 3 kl SP. No tak, już kombinuję tych karkow, bo dalej czasem mojemu dokuczają, niech wp...ą agresorowi dla przykładu uncertain
  • okoani 30.09.19, 13:51
    Wiesz...jakbym wiedziała,że gość to taka patologia umysłowa, to na rozmowę z nim zebrałabym ze 3 karków z bejsbolami i zapytała go czy czuje się komfortowo rozmawiając w takiej atmosferze i że tak samo czuło się moje dziecko w rozmowie z nim. A dzieciak już czerpie przykład z rodziców, bo tym skarżeniem do tatusia szantażuje pół osiedla... tylko czekać, aż w końcu któreś dziecko się zirytuje i spuści mu manto. Bachor jest bachorem bo mu rodzice na to pozwalają, nasłanie karków problemu nie rozwiąże, a do tego nasyłający będzie mieć poważne problemy.
  • szmytka1 30.09.19, 13:57
    Bachor jest bachorem bo mu rodzice na to pozwalają, nasłanie karków problemu nie rozwiąże, a do tego nasyłający będzie mieć poważne problemy.

    Mnie nie musisz tego tłumaczyć wink ale niektorym by się przydało.
  • okoani 30.09.19, 14:06
    Z drugiej strony takie podejście to też efekt tego, że pomoc instytucji w takich przypadkach jest marna lub żadna. Gdyby rodzic mógł liczyć na wsparcie szkoły czy policji, to nie myślałby o samosądzie. Także błędne koło, a agresor tak czy siak wygrywa...
  • szmytka1 30.09.19, 14:14
    Policja powiedziała mi, że chętnie zajmie się sprawa, wystarczy karta informacyna od pediatry z opisem obrażen, może być też np. z sor, czy skądkolwiek. Tylko niektórzy chcą szybkich efektów i brutalnych, lubią takie proste, by nie powiedzieć prostackie, brutalne metody i tego uczą swoje dzieci i nakręca się ta spirala i skacza sobie wszyscy do oczu, prawo dzunglii w szkole i na ulicy...
  • okoani 30.09.19, 14:25
    Nie no w przypadku obrażeń fizycznych to jeszcze stosunkowo łatwo to udowodnić, bo jak piszesz- jest obdukcja. Ale już takie zastraszanie, gdy nie ma świadków czy monitoringu, to najpewniej skończy się umorzeniem z uwagi na niską szkodliwość czynu albo z powodu braku znamion, bo przecież tak naprawdę to w ogóle nie wiadomo co kto komu powiedział i dziecko na pewno przeinaczyło. A ciąganie dziecka po psychologach to też średnia "atrakcja"... Aczkolwiek nie wykluczam, że jeśli do sąsiada nie dotarło tych kilka zdań i zbliży się do mojego dziecka, to będę zmuszona ruszyć całą oficjalną procedurę.
  • tt-tka 30.09.19, 14:05
    okoani napisała:

    > Wiesz...jakbym wiedziała,że gość to taka patologia umysłowa, to na rozmowę z ni
    > m zebrałabym ze 3 karków z bejsbolami i zapytała go czy czuje się komfortowo ro
    > zmawiając w takiej atmosferze i że tak samo czuło się moje dziecko w rozmowie z
    > nim.

    I to jest bardzo dobry pomysl big_grin
    Nie nasylanie bojowek na dzieciaka, nawet wrednego i niewychowanego, tylko spokojna rozmowa z jego rodzicami - ktorej to rozmowie asystuja milczaco i patrzac ciezkim wzrokiem trzej panowie o wygladzie jednoznacznym smile
    Nie padaja zadne pogrozki, zadne brzydkie slowa, tylko spokojny i kulturalnie wyrazony komunikat, ze nie zyczysz sobie, by rodzic podchodzil czy odzywal sie do twojego dziecka. Kupuje to !


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • raczek47 30.09.19, 14:29
    Tylko skąd wziąć trzech karków z bejsbolami?
    Ja np.bym nie nie miała skąd.
  • tt-tka 30.09.19, 14:43
    raczek47 napisała:

    > Tylko skąd wziąć trzech karków z bejsbolami?
    > Ja np.bym nie nie miała skąd.

    Zajrzec do najblizszego klubu sportowego i zaproponowac panom zapasnikom (odpowiednio umiesnieni) platne a niefatygujace zajecie na pol godziny smile, milczaca i spokojnie stojaca asyste przy komunikacie do sasiada.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • gryzelda71 30.09.19, 14:38
    o rany to taki 12latek może wszystko i nic mu nie zrobią.
  • bigzaganiacz 30.09.19, 14:41
    kura dziwi sie swiatu ?
  • gryzelda71 30.09.19, 14:43
    No w realnym swiecie inaczej to wygląda, ale trwaj w swoim, jak ci wygodnie.
  • szmytka1 30.09.19, 15:11
    będzie miec sprawę w sądzie rodiznnym i dostanie np upomnienie albo kuratora, a jesli rodzice nie dopilnowali, to mozna ich pociągnąć do odpowiedzialności, przy czym za niedopilnowanie uwaza się np pozwalanie dziecku na zabawy niebezpiecznym przedmiotem, dawanie złego przykładu, pozwalanie na kontakty z tzw. "złym towarzystwem"
  • bigzaganiacz 30.09.19, 15:16
    będzie miec sprawę w sądzie rodiznnym i dostanie np upomnienie albo kuratora, a je

    gadanie z warzywami jednak nie jest zabawne


    NIE NIE BEDZIE 13 LATEK NIE STANIE PRZED SADEM
  • gryzelda71 30.09.19, 15:18
    Skoro tak piszesz .....
  • szmytka1 30.09.19, 15:30
    wyżej ci zalinkowałam
  • anika772 30.09.19, 16:22
    Następnym razem pani będzie mądrzejsza i zadzwoni na policję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka