Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi?

30.09.19, 21:51
Czytam Was, czasami się tu udzielam. No właśnie, chciałam się z Wami podzielić tą myślą. Bardzo często piszecie o problemach w szkole, że dzieci między sobą nie mogą się porozumieć. Ja dzieci nie mam, ale moja szwagierka ma podobny problem. Nie będę pisała o co chodzi, bo też podobnie, jej córka nie może się odnaleźć w śród rówieśników. Temat ostatnio poruszany tu bardzo często. Zastanawiam się czytając Was, słuchając szwagierki. Dlaczego tak się dzieje? Przecież dzieci, to młode istotki, tak. Mówię o dzieciach od 6 do 10 lat. Skąd w nich tyle agresji, arogancji? Słów z rynsztoka powiedziałabym. Zachowań tak destrukcyjnych, gdzie w tym wieku nie powinny znać takich słów i zachowań. Moim zdaniem powinny być DZIEĆMI. dziecko do tej pory było dzieckiem, miła fajna dziewczynka w warkoczykach, chłopiec bawi się piłką, no super. A teraz odnoszę wrażenie, że dzieci czasami zachowują się gorzej od niejednego dorosłego. Nigdy nie byłam zwolenniczką szufladkowania, ale czasami '' bachor'' to jedyne co się nasuwa. Dzieci stały się tak wredne, tak złe, że to aż jest nie do pomyślenia. Gdy ja byłam dzieckiem ( wiem dawnooo ) smile to inaczej to wszystko wyglądało, były kłótnie, wyzwiska, ale za chwilę wszystko wracało do normy. Tylko, że wyzwiska polegały na tym, że ktoś powiedział ''jesteś głupia'' - ''sama jesteś głupia'' - ''idę do pani'' a teraz? Same wiecie. Co się stało z tymi dziećmi?
Obserwuj wątek
      • noemi29 Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 23:00
        ninanos napisała:

        > Dzieci zawsze były bezwzględne, bo jeszcze emocji i empatii się uczą, dodatkowo
        > dziewczyny w tym wieku są dla siebie wredne, ale tak było, jest i będzie.

        Pierdu pierdu. Moje dziecko takie nigdy nie było i nie jest. Przypadek? Geny? Ewenement? Nie sądzę. Rodzice wychowują wrednych egocentryków, o empatię to nawet się nie potknęli i tyle w temacie. (wątek o urodzinach, na które tylko jednej dziewczynki nie zaproszono, mówi wszystko)
    • beverlyja90210 Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:08
      Bo dzieci teraz a kiedyś to jest przepaść

      Jakiś czas temu wpadłam na piosenkę zaśpiewana przez 9 łatkę inwtedy mnie olśniło ta 9 letnia dziewczynka jest po prostu starsza ode mnie jak ja byłam w jej wieku o jakieś 5 lat

      A tu piosenka 9 latki smile) m.youtube.com/watch?v=4uHgVUqfFLw
    • milva24 Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:10
      Dzieci zawsze takie byly. Teraz wręcz wydaje mi się, że jest lepiej niż kiedyś bo dorośli bardziej się interesują i interwieniują. A jeśli sądzisz, że kiedyś było inaczej bo albo miałaś wyjątkowe szczęście w życiu albo masz słabą pamięć jak moja siostra. Ona też wymazała wszystko co się działo w dzieciństwie i młodości.
      • milamala Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 01.10.19, 09:08
        milva24 napisała:

        > Dzieci zawsze takie byly. Teraz wręcz wydaje mi się, że jest lepiej niż kiedyś
        > bo dorośli bardziej się interesują i interwieniują. A jeśli sądzisz, że kiedyś
        > było inaczej bo albo miałaś wyjątkowe szczęście w życiu albo masz słabą pamięć
        > jak moja siostra. Ona też wymazała wszystko co się działo w dzieciństwie i młod
        > ości.

        Calkowicie sie z toba zgadzam. Dorosli ludzie powinni wiedziec, ze ich dzieciece wspomnienia to nie wspomnienia z rzeczywistosci tylko ich wlasnego dzieciecego wyobrazenia rzeczywistosci.
    • iwoniaw Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:12
      Gdy ja byłam dzieckiem ( wiem dawnooo ) smile to inaczej to wszystko wyglądało, były kłótnie, wyzwiska, ale za chwilę wszystko wracało do normy.

      Nic podobnego - piszesz tak tylko dlatego, że ciebie nie dotknęło dłuższe prześladowanie, a na tych prześladowanych akurat nie zwracałaś uwagi, bo np. nie była to twoja najlepsza koleżanka czy najbliższy sąsiad.
      Ja pamiętam, że przemoc w szkole (i to zarówno psychiczna, jak i fizyczna) miała się te 30-40 lat temu doskonale, co gorsza oprócz szczujących kogoś rówieśników zdarzali się szczujący nauczyciele (przeważnie zachęcający klasę do prześladowania dzieci "głupszych", mniej wybijających się, z rodzicami, o których było wiadomo, że się nie postawią, takich z biednych albo wręcz patologicznych rodzin). Dziś to nie do pomyślenia, nawet w masowej szkole w jakimś blokowisku - zaraz by dyrekcja miała na głowie kontrolę z kuratorium oraz ekipę "Uwagi" przed bramą.


      --
      Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
      Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
      • milamala Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 01.10.19, 09:10
        iwoniaw napisała:

        > Ja pamiętam, że przemoc w szkole (i to zarówno psychiczna, jak i fizyczna) miał
        > a się te 30-40 lat temu doskonale, co gorsza oprócz szczujących kogoś rówieśnik
        > ów zdarzali się szczujący nauczyciele (przeważnie zachęcający klasę do prześlad
        > owania dzieci "głupszych", mniej wybijających się, z rodzicami, o których było
        > wiadomo, że się nie postawią, takich z biednych albo wręcz patologicznych rodzi
        > n).


        Dokladnie tak, bylo, nawet bym powiedziala, ze czasem dorosli inicjowali takie szczuscie uswiadamiajac pociechy, ze ich rowiesnik jest jakis inny. To w tej lzejszej wersji. twierdzenie , ze kiedys bylo pod tym wzgledem lepiej jest kuriozalne i mega naiwne.
    • net.mynia Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:15
      Ok. To znaczy, że kiedyś byli inni dorośli? Powiem tak u mnie w domu w czasach dzieciństwa nie było za wesoło, ojciec pił, matka się wkurzała, nikt nikogo nie bił ale potyczki słowne pamiętam. U mojej przyjaciółki, to samo. Rodzice się kłócili, wyzywali córki ( było ich 3 ) rygor, kłótnie, ubliżanie itp. ale chodziłyśmy do szkoły, nikogo nie wyzywałyśmy, nie biłyśmy. I o to mi chodzi. Też mogłyśmy to " wynieść " z domu, ale nie. Co w domu, nie raz się sobie zwierzałyśmy, rozmawiałyśmy ale nie przenosiłyśmy agresji do szkoły, do środowiska rówieśniczego. Byłysmy sobą. O tym mówię. Dlatego nie rozumiem tej agresji w śród dzieci, DZIECI. nie młodzieży, bo to inny temat. Małe dzieci są agresywne, wulgarne.
    • fawiarina Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:25
      Ooo, moja droga. Ja pamiętam bezwzględne bachory z mojego podwórka, prześladowanie w podstawówce, gdy do klasy doszły trzy wyrośnięte liderki z dużymi cyckami, które chciały zmiażdżyć każdego, kto był choć trochę na świeczniku klasowym. Latami wygrzebywałam się z traumy, którą mi zrobiły w piątej klasie. Gdyby nie te "dziewczynki" dziś byłabym zupełnie inną osobą.
    • mia_mia Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:40
      Kiedyś dzieci przed pójściem do szkoły miały dużo dłuższy trening umiejętności społecznych. Piaskownica, podwórko, rodzina, wszystko z umiarkowaną kontrolą dorosłych w najlepszym wypadku, wiele uczyło.
      Teraz też gdyby dorośli się mniej wtrącali się w konflikty byłyby mniejsze problemy. Dzieci zapomną o co poszło, a dorośli drążą, wyjaśniają, interweniują.
      Jednak chyba też przeceniasz sielankę lat minionych, były i klasowe ofiary i solówki za szkołą, gwiazdy i kozły ofiarne.
      • simply_z Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:45
        oczywiście, że były. Do dziś pamiętam paskudne dziewuchy z podstawówki..dzisiaj pewnie interweniowałaby moja mama ale wtedy rodzice raczej nie mieszali się do spraw dzieci. Poza tym dzieci stygmatyzowano bardziej niż teraz. Okulary-moja trauma, a kilkanaście lat później modny gadżet, stroje i ubieranie się w ciekawy sposób, kiedyś należało się wpasować maksymalnie w otoczenie itd, itp.
    • bo_gna Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 22:57
      Dzieci mają nowy instrument już od najmłodszych lat - internet, który daje mnóstwo niepotrzebnych bodźców, pokazuje mnóstwo złych wzorców i daje anonimowość, to teraz największy problem. Poza tym dzieci mają mało ruchu i rodzice nie dają się im ponudzić, często przesadzają z tym otaczaniem zabawkami i włączaniem tv.
    • aerra Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 23:00
      Dzieci zawsze takie były - teraz zmieniły się jedynie narzędzia (i w związku z tym zasięg jest większy).
      Ale jednak ja mam wrażenie, że o tyle jest lepiej, że dorośli bardziej zwracają uwagę na takie zachowania - przede wszystkim rodzice, nauczyciele.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • mikams75 Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 23:08
      nie sadze, zeby dzieci teraz byly inne, tylko kiedys nikt sie nad dziecmi i ich problemami tak nie pochylal, a i dzieci mniej mowily, bo to bylo kablowanie. Nawet bym powiedziala, ze dzisia zwraca sie wieksza uwage na tolerancje itp. i wiecej sie dzieciom tlumaczy.
      Roznica w dzisiejszych czasach to dodatkowe narzedzie starszych dzieci - cybermobbing.
    • maadzik3 Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 23:11
      Znikąd to się nie bierze. Dzieci naśladują dorosłych (a nie to co im dorośli powiedzą), wyłapują opinię i nastrój i emocje czasów. Nie darmo dziecięcy żołnierze są najokrutniejsi (i najbardziej posłuszni). No i sama piszesz "dzieci powinny", a dzieci mają już dość tego że dorośli urządzają im cały świat i całe jak być powinny i jakie one być powinny.

      --
      www.christianzionist.blox.pl
    • nunia01 Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 23:11
      Potwierdzam opinię, że dzieci zawsze były takie same. Teraz jedynie zmieniły się narzędzia i metody. Nie byłam może nękana, ale wykluczona tak. Dorośli mieli to w nosie. Nie interesowały ich problem i przyczyna a jedynie pozory i właściwe zachowanie.
    • iberka Re: Co się dzieje z dzisiejszymi dziećmi? 30.09.19, 23:17
      Kiedyś rodzice nie "obgadywali" nauczycieli itp. przy dzieciach. Dorosłych rozmowy nie były dostępne dla dzieciaków, a teraz modnym jest być przyjacielem dziecka i wciągać go we wszystkie aspekty życia. Młode przez to czują się ważne, ważniejsze od rówieśników, którzy (niestety będąc w znakomitej mniejszości) nadal są dziećmi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka