Dodaj do ulubionych

Coś się dzieje. Porady szukam

01.10.19, 05:20
Idę dzis po południu do mojej GP, więc mam nadzieję, że do tego czasu mi pomożecie nazwać niektóre rzeczy po imieniu.

Coś się dzieje, ale nie wiem, co.
Po pierwsze męczą mnie okrutnie skurcze mięśni (najczęściej skurcze atakują łydki i stopy, ale również uda po wewnętrznej stronie, dłonie, czasem ramiona, czasem plecy), po zrobieniu badań krwi wiem, że mam za wysoki poziom potasu. Dodam, że codziennie piję Magnez skurcz - jednak niewiele to pomaga.

Każdego ranka trzęsą mi się ręce, jakbym co najmniej miała kaca giganta. Tyle że jak w ogóle nie piję alkoholu. Od jakichś trzech lat.

Przez ostatnie trzy dni czułam się bardzo dziwnie. Cały czas miałam uczucie, jakbym była pod prądem. Nie wiem jak to dokładnie wyjaśnić. Gdzieś z tyłu głowy czułam jakby coś w rodzaju lekkich uderzeń o dźwięku przesypywania sita, to samo działo się przy chodzeniu i braniu czegoś do ręki. Tu wydaje mi się, że powrót do kwasu foliowego i tiaminy mi pomógł, bo dzis już tego nie mam. A szczerze wam powiem, że jest to strasznie denerwujące.

Druga sprawa, to straciłam apetyt, mogłabym nie jeść całymi dniami i nie odczuwam głodu, raczej cały czas czuję się taka napompowana/przepełniona? I do jedzenia po prostu się zmuszam. Menu mam bardzo okrojone - jakaś kanapka w pracy, czasem banan lub inny owoc na cały dzień. Ale ten stan nie powoduje, że jestem słaba, wręcz przeciwnie, mam energię do pracy (a pracuję 7 dni w tygodniu, w tym dwa dni po 12 godzin), a po powrocie do domu nie padam na twarz ze zmęczenia. Za to czuję ciągle spragniona, czasem mówić nie mogę, bo mam tak suche usta i język.

No i to chyba najbardziej mnie denerwuje. Spanie. W sumie śpię teraz znacznie krócej niż kilka miesięcy temu, średnio 4 - 5 godzin. A zdarza i to wcale nierzadko, że zasypiam przy swoim biurku, np. podczas czytania ematki wink. Z jednej strony to śmiesznie wygląda, gdy budzę się z twarzą na talerzu z kanapkami, czy co gorsza z jakimś daniem na ciepło, ze zlepionymi włosami i uczuciem połamania kości, czy innych tam mięśni. Z drugiej strasznie mnie to wk.wia. Mój mąż pracuje na noce, więc śpi w domu raptem dwie noce z całego tygodnia i gdy widzi, że "odpływam" przy biurku, zwyczajnie kładzie mnie spać do łóżka jak małe dziecko.

No i przez ostatnich kilka miesięcy z dłoni dosłownie schodzi mi skóra, z opuszków palców, z wewnętrznej strony dłoni. Płatami. Nie powiem ile kremów do rąk już zużyłam, ale dużo. Czasem trochę to pomaga by potem wrócić ze zwiększonym złym działaniem na moje dłonie.

A do tego strasznie się pocę. Ale to strasznie. Do tego stopnia, że mam mokre włosy, a ubranie jest tak wilgotne, że mnie oblepia dosłownie. Na pewno to pocenie nie jest wynikiem jakiegoś stresu, bo ich nie mam, póki co suspicious Nie pracuję w jakimś szczególnie gorącym miejscu, tylko w normalnej pokojowej temperaturze. Dodam, że nie pracuję ciężko. Pilnuję, żeby dziennie zrobić przynajmniej te 10 tys. kroków i są dni, kiedy robię mniej, ale też są dni, kiedy robię więcej i to znacznie więcej. A mój puls waha się między 115 a 140 uderzeń na minutę. Tak mi przynajmniej pokazuje mój zegarek.

Wizytę mam dzisiaj o 15.45 mojego czasu i mam ogromną nadzieję, że mi coś podpowiecie, a ja to przekażę mojej GP.

W kwestii dentysty - leczenie moich zębów będzie.. bardzo drogie uncertain i długie, ponieważ jestem skomplikowanym przypadkiem. Lista leków, które biorę codziennie zrobiła na doktorze wrażenie.

Uprzejmie proszę o niehejtowanie i niepisanie komentarzy nie na temat, bo i tak je zlekceważę i nie będę na nie odpowiadać.

Z góry dziękuję za pomoc.
--
Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
Obserwuj wątek
    • amyszkaa07 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 05:46
      Czytając twojego posta, mam wrażenie, że czytam coś, co napisała osoba do tej pory zdrowa. Pamiętam, że wielokrotnie pisałaś, że ciężko chorujesz; bałaś się też, że nie przeżyjesz kilku najbliższych miesięcy (wątroba?) - to w kontekście ślubu córki chyba było. Zazdroszczę Ci trochę, że w ogóle tak świetnie funkcjonujesz, ale nie sądzisz, że za dużo pracujesz, przy tak obciążonym wywiadzie? Objawy i potencjalne choroby - niech się tym zajmie lekarz. Pozdrawiam
    • bei Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 07:05
      Cukrzyca, tarczyca, nerwica, zaburzenia hormonalne- albo okrutne przemęczenie. Współczuję Ci.
      Nie powinnaś aż tyle pracować. Rozłóż czasie leczenie zębów, bo zrujnujesz cały już i tak nadwątlony organizm kosztem pięknego uśmiechu. Zapewne implantujesz, może doraźnie zdecyduj się na inną formą zastąpienia ubytku, i spokojnie zbieraj na finalny efekt.
        • bergamotka77 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 10:39
          triss_merigold6 napisała:

          > To ten zmywakowy raj rodaków...

          Dokładnie tak. Po brexicie będzie jeszcze weselej. Rosa się zaharowywuje aby na zęby starczyło plus dopadła ją menopauza. Ja na jej miejscu pojechalabym do Polski na urlop i tam sobie zrobiła zęby za połowę ceny, którą zaśpiewali jej w UK. Zapewne lepiej byłyby też zrobione bo Angole na ogól straszą zębami i złym zgryzem.

          --
          bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

          morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • chicarica Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 14:43
          Właśnie trochę dziwne. Tak to ja widzę że pracują ludzie, którzy przyjeżdżają tylko na chwilę, chcą jak najszybciej zarobić jak najwięcej i wracać do kraju. Jeśli dobrze zrozumiałam, to nie jest ten przypadek. Nie wiem w sumie jak w UK (może jest tak samo jak w USA, gdzie obecnie za normalną uważa się pracę po 60 godzin dziennie), ale w Szwecji ludzie, którzy są tu na stałe, pracują w pracach nie typowo imigranckich i nie zasuwają aż tak. Co więcej, często pracują godzinowo wręcz mniej niż przewiduje ich umowa, ja na przykład w umowie mam pełen etat 40 godzin tygodniowo, ale realnie pracuję może ze 30 i faktycznie widać tu już, że 3-dniowy weekend staje się normą, w piątki mało kogo widać już w pracy, ja też przychodzę tylko wtedy kiedy naprawdę muszę. Oczywiście jak coś się dzieje i trzeba bardziej przycisnąć, to pełna mobilizacja, ale tak normalnie to do 30 godzin tygodniowo nie dociągam.
          Podsumowując, albo ona przesadza w tych opowieściach, albo powinna potężnie odpuścić w pracy, albo to po prostu hipochondria.

          --
          ---
          Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
          • ira_08 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 18:07
            Ale co ma Szwecja do tego wink Zwłaszcza, że Szwecja znana jest z podejścia propracowniczego, UK już niekoniecznie (mówię cały czas o krajach rozwiniętych).

            >ale w Szwecji ludzie, którzy są tu na stałe, pracują w pracach nie typowo imigranckich i nie zasuwają aż tak.

            Ale to tylko na tym forum już parę lat po przekroczeniu granicy trzepie się trzykrotność tego, co zarabiają lokalsi. W wielu przypadkach nie jest tak różowo i mnóstwo osób pracuje na typowo imigranckich stanowiskach i ma małe szanse się wybić, a nie w każdym zarodzie zarobki powalają. Może się faktycznie kobieta przepracowuje.
    • mary_lu Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 08:01
      W większości specyfików typu magnez skurcz jest też spora dawka potasu.

      Za wcześnie na takie zagrania, to przecież domena pań minimum 20 lat starszych, jak Twoja ukochana teściowa. Wkurzała Cię tak straszliwie, bo widziałaś w niej swoje akcje.
        • rosapulchra-0 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 19:57
          Przede wszystkim, mary_lu, zobacz ile głupot wymyślono na mój temat w tym wątku. Merytorycznych postów jak na lekarstwo.
          Dostałam na dłonie maść ze sterydem, całkiem spory OPR za pracę, ale wyjaśniłam, że to na krótki czas, a święta się przecież zbliżają, no i kasa na pewno się przyda, poza tym chcemy wyjechać z mężem w jakieś ciepłe miejsce w styczniu, a na dodatek w styczniu musimy opłacić ubezpieczenia naszych aut, a płacimy od razu za rok. Przyjęła to do wiadomości, ale powiedziała mi, że nie do końca rozumie mój tok rozumowania wink
          Wysłała mnie na badanie krwi, usg brzucha, kazała odstawić wszelkie suplementy na skurcze, dostałam swoje stałe leki typu plastry przeciwbólowe, codeinę, metoclopramide i wiele innych, nie będę wymieniać całej listy.
          Powiedziała, że mam czekać na list w sprawie fizjoterapii, bo bóle pleców są silne i czasem mam problemy z normalnym poruszaniem się.
          Nie postawiła ani na menopauzę, ani źle ustawione leki na cukrzycę. Ochrzaniła za brak normalnej diety.
          Mary_lu, ja nie potrzebuję terapii, bo nie mam żadnej nerwicy czy depresji. Nie jestem też hipochondryczką, czego dowodem są moje pobyty w szpitalach z powodu wielu schorzeń układu pokarmowego. To, że ktoś mi nie wierzy lub nie jest w stanie sobie wyobrazić, że można chorować jak ja, a w lepszych momentach pracować, to już naprawdę jest problem tej osoby. Na wszelkie insynuacje typu, że pracuję w magazynie, jestem sprzątaczką, mam, jak to określiła kulturalnie jedna z pań, "syf w gębie", nie stać mnie opłacenie stomatologa itd. mam wyrąbane. A szambiary (bardzo mi się podoba to określenie, jest niezwykle adekwatne i do sytuacji i do zachowań tych osób) niech dalej brandzlują i wymyślają kolejne głupoty na mój temat. Jest się z czego pośmiać.
          big_grin big_grin big_grin

          --
          Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
          • bergamotka77 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 20:04
            Najgorzej że to szambo ty sama opisalas. Nasza wyobraźnia tak daleko nie sięga.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • chococaffe Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 20:35
            ale wyjaśniłam, że to na krótki czas, a święta się przecież zbliżają, no i kasa na pewno się przyda, poza tym chcemy wyjechać z mężem w jakieś ciepłe miejsce w styczniu,

            I dlatego pracować 7 dni w tygodniu, w tym 2x 12 godzin, żeby sobie na tydzień na Kanary pojechać???

            Wiesz, w sumie i tak mało śpisz podobno, to może pracuj po 14-16 godzin dziennie , 7 razy w tygodniu, będzie trzecia pensja i czwarta, nie żałuj sobie.
          • umi Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 21:51
            Ja Ci naprostuje to, czego chyba Twoja lekarka nie miala sily tlumaczyc. Wybacz dosadnosc, ale tylko idiota niszczy sobie zdrowie dla tygodnia na Kanarach. Nie odpoczniesz przez tydzien urabiania sie po lokcie trwajacego kilka tychodni, jak nie miesiecy. To juz lepiej pracowac higieniczniej i odpoczac taniej, za to zachowac zdrowie.
            Nie masz nerwicy, ale ja bedziesz miala. Nakrecasz organizm na 100% obrotow. Ludzie musza spac i odpoczywac, nie moga w kolko pracowac. Chyba, ze chca w honorowy sposob pozegnac sie z tym swiatem (czyli jako alternatywa dla samobojstwa suspicious). Jak sie nakrecasz na stala gotowosc, to nie dziw sie, ze nie mozesz spac. I ze Ci sie odcina zasilanie w najbardziej durnych momentach. Przez chwile sie relaksujesz przy tej misce zupy i bach, spisz, bo kiedys trzeba. Teraz zasuwasz na kase niszczac sobie zdrowie, za chwile wydasz majatek zeby je odzyskac. Takze tego... zdrowia zycze i zeby powod tego, co sie teraz z Toba dzieje byl jak najblachszy i jak najszybciej wyleczalny.
            Niezaleznie od niego, zwolnij obroty. Jest spora szansa, ze czesc objawow Ci odejdzie.
            • rosapulchra-0 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 21:58
              Pokaż mi, proszę, gdzie napisałam, że wybieramy się na Kanary. To raz. Dwa, obroty na pewno zwolnię. Tego jestem pewna. Został nam tylko miesiąc takich możliwości "pracowych". Później aż do lutego będzie luz.
              Poza tym dodam, że tydzień wróciłam po tygodniowym urlopie, a pracę mam lekką i nie jest to żaden magazyn czy sprzątanie, jak to niektóre szambiary sugerują.

              I.. dziękuję za wytłumaczenie smile

              --
              Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
              • sumire Re: Coś się dzieje. Porady szukam 02.10.19, 10:10
                Sorry, ale praca 7 dni w tygodniu to nie jest praca lekka, choćbyś przekładała papiery z jednej kupki na drugą. Pani lekarka delikatnie ci odpowiedziała z tym, że nie rozumie twojego toku rozumowania, bo ta, do której ja chodzę, opieprzyłaby cię z góry na dół. Żaden urlop w ciepłym miejscu ani kasa na święta nie są tego warte. Ale to jest naprawdę proszenie się o nerwicę, co robisz. Anyway, jak chcesz ją mieć, to ciągnij taki tryb życia przez kolejny miesiąc i od lutego na nowo.
                • rosapulchra-0 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 02.10.19, 13:33
                  Sumire ja lubię swoją pracę. Wiem, że teraz pracuję zbyt dużo teraz. Ale wiem też, że niedługo sobie odpocznę.

                  --
                  A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
      • przystanek_tramwajowy Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 08:24
        Rosa w żadnym biurze nie pracuje, tylko w jakimś magazynie jako pracownik fizyczny. A tak swoją drogą, to dziwne... Nie może wziąć pożyczki w banku na te zęby? Nie mają z mężem oszczędności? Przecież ostatnio pisała bez przerwy o luksusowych wakacjach, prezentach od męża. I skąd ta zupa, w której ląduje zasypiając przy biurku, jak się żywi jednym bananem albo malutką kanapką?

        --
        A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
          • bergamotka77 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 11:17
            Owszem, pisała ze mało nie spadła z fotela gdy usłyszała koszty i ze musi więcej pracować aby to leczenie opłacić.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • arista80 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 17:37
                Nie wiem jak w UK, ale np. we Wloszech dentysta jest dość drogi i niewiele trzeba, aby się wykosztować. Oczywoście im dłużej się czeka, ale czasem nawet jak pójdzie się w miare szybko, a ubytek okaże się bardziej skomplikowany, to też może nieźle trzepnąć po portfelu.
                • ashleigh41 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 02.10.19, 11:45
                  arista80 napisała:

                  > Nie wiem jak w UK, ale np. we Wloszech dentysta jest dość drogi i niewiele trze
                  > ba, aby się wykosztować

                  W uk sa rozne opcje, nhs gdzie placi sie wg scisle okreslonych bands i to nie jest drogie z tym ze jesli chce sie implant to trzeba prywatnie bo nhs robi tylko w okreslonych przypadkach. Polprywatnie (w moim regionie) ceny nieco wyzsze niz NHS ale wcia calkiem przystepne. Prywtanie-zalezy od dentysty i co jest do zrobienia. Ja korzystam a NHS, place wg bands, denstysta super , ten sam od wielu lat. Dzieci tez do niego chodza ale check up tylko z tym ze dzieci i tak za leczenie ani przeglad nie placa.
                  Oczywiscie ze denstysta moze byc kosztowny, zupelnie jak w Polsce. Nie rozumiem tego zdziwienia. Nie rozumiem tez zdziwienia ze ktos woli treatment tam gdzie mieszka.
            • majenkir Re: 02.10.19, 00:20
              agrypina6 napisała:
              > Jaki syf trzeba mieć w ustach, żeby tyle kosztowało leczenie?


              U nas implant to $4K, wiec mozliwe, ze ktos z dnia na dzien nie ma tyle wolnej kasy na zab.


              --
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
              Abby&Prada
              • babcia.stefa Re: 02.10.19, 08:00
                To się przyjeżdża do PL i robi to za 4 k PLN.

                --
                "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
                asmarabis
                • ashleigh41 Re: 02.10.19, 11:48
                  babcia.stefa napisała:

                  > To się przyjeżdża do PL i robi to za 4 k PLN.
                  >
                  Problem w tym ze tych wizyt musi byc kilka, jesli cos pojdzie nie tak to tez jest problem. U mnie implant to £1800 plus w zaleznosci od tego ktory zab itp. Decydujac sie wiec na taki treatment w Pl trzeba wziac pod uwage koszty podrozy plus inne czynnikow. W Polsce 4k to duza suma dla kogos kto zarabia srednio w zlotowkach o malo zarabiajacych nie wspominajac.
                  • chococaffe Re: 02.10.19, 12:37
                    U mnie implant to £1800 plus

                    Dla przeciętnie zarabiającego w UK to też sporo, o zarabiających mało nie wpsominając.
                    • ashleigh41 Re: 02.10.19, 12:44
                      chococaffe napisała:

                      > U mnie implant to £1800 plus
                      >
                      > Dla przeciętnie zarabiającego w UK to też sporo, o zarabiających mało nie wpsom
                      > inając.

                      Oczywiscie co nie zmiania fakatu ze 4 tys PLN to duzo a tez moze byc wiecej w zaleznosci co trzeba zrobic. Poprostu jest to drogie, a parady typu zrob to w pl za 4k to nie rozwiazanie bo moze sie okazac ze zaplaci sie tyle samo plus poswieci duzo wiecej czasu a czas to pieniadz.
                • rosapulchra-0 Re: 02.10.19, 13:14
                  W Rumunii jeszcze taniej. Tylko że ja mieszkam, pracuję i tu mam opiekę medyczną, która mi w zupełności odpowiada i naprawdę nie widzę powodu, żeby bawić się turystykę medyczną.

                  --
                  "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
    • berdebul Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 08:56
      Nerki, serce, tarczyca - to zbadałabym na początek. Odstaw suplement na skurcze, mocz stopy w roztworze chlorku magnezu.
      Nie miałaś ostatnio wysypki? Ta schodząca z rąk skóra, to brzmi jak bostonka. Z kremami ostrożnie, jeżeli masz na cos uczulenie, to krem moze pogarszać. Mnie uczula masło shea, dodawane do wielu kremów. Robią mi się otwarte rany.
        • przystanek_tramwajowy Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 09:56
          Przeczyta lekarzowi swojego posta na forum. smile

          --
          A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
    • umi Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 10:16
      Nie wiem, co Ci jest ale wiem, co bedzie. Kompletnie sie wykonczysz z takim trybem zycia. Ten lekarz to Ci powinien dac przymusowy urlop zdrowotny, skierowac na badania przesiewowe i przede wszystkim kazac nauczyc sie odpoczywac. I do tych kilku chorob, ktore zapewne sa przyczyna stanu w jakim jestes dopisz sobie przemeczenie. Najmlodsza osoba, ktora zeszla na zawal to byl, zdaje sie, jakis 20-kilkuletni student zarzadzania. W pracy, ma sie rozumiec. Takze tego... zwolnij obroty, nie wiem, czy Ty nie lecisz po prostu na oparach i ostatkiem sil, jak zagoniona szkapa z kiepskiej stajni suspicious Jesli lykasz suplementy, to sie pewnie nimi "najadasz", a potem nie masz juz sily na nic. Depresja i wycienczenie organizmu juz czekaja suspicious

      • rosapulchra-0 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 12:44
        Wyjaśnię szybko, że te nadgodziny są krótko. Może jeszcze z miesiąc, a te dwa dni lykędu dają mi drugą pensję. I żeby nie było, że się przemęczenia w pracy. Owszem, nie siedzę tylko za biurkiem, ale moja praca nie należy do ciężkich.

        --
        Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
        • alpepe Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 13:13
          rosa, popatrz, czy nie masz w tych suplementach dwutlenku tytanu titan dioxid bodajże. To się dodaje jako antyzbrylacz i barwnik i do niedawna uważano, że to jest nieszkodliwy dodatek, ale badania wykazały, że ten związek tworzy jakby film w jelitach, utrudnia wchłanianie substancji niestety też przyczynia się do nadmiernego rozrostu niewłaściwej flory bakteryjnej. Niestety, tego jest masa w tabletkach, a podejrzewam, że łykasz tabletki. Przydałoby się wszystko odstawić. Co do złuszczania skóry, ewidentnie uczulenie na coś, albo zatrucie chemiczne.

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
          • rosapulchra-0 Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 13:31
            Tylko że, jak pisałam wcześniej, nie mam kontaktu z żadną chemią.
            Ale często używam w pracy takich zwykłych, materiałowych rękawiczek i na pewno nie są one z bawełny. I faktycznie to może być trop.
            No i teraz doczytałam, że to pocenie się może być spowodowane cukrzycą.
            Jeszcze muszę powiedzieć o tym nagłym zasypianiu przy biurku.

            --
            A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
    • agonyaunt Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 11:38
      Munchausen Ci się dzieje, Rosa. Sorry, ale jak przy podwyższonym potasie bierzesz dodatkowo potas, to sama sobie na własne życzenie robisz krzywdę. Dodaj do tego niedożywienie, chroniczne zmęczenie i stres, i voila. Serce sobie rozwaliłaś, oby tylko odwracalnie.
    • szafireczek Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 16:08
      A ciśnienie mierzysz sobie regularnie?
      Poza tym, za dużo na raz opisujesz objawów, lekarze nie leczą holistycznie, tylko wybiórczo w konkretnym kierunku. Zdecyduj, co jest dla Ciebie najważniejsze, bo inaczej będziesz łykać tony leków, które moga wchodzić w przedziwne interakcje. Życzę trafnej diagnozy i sensownego ustabilizowania organizmu.
    • chicarica Re: Coś się dzieje. Porady szukam 01.10.19, 16:43
      No więc dokładnie. Inna sprawa, że mnie się ten opis wydaje mocno przesadzony albo autorka postanowiła się zarżnąć robotą, w każdym razie to nie jest normalny tryb pracy, nawet na zmywaku.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka