Dodaj do ulubionych

Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych

02.10.19, 10:22
Do napisania tego wątku zainspirowała mnie Triss pisząc, że tęskni za kapitalizmem z lat 90-tych. Czy ktoś jeszcze tęskni? Dlaczego?
Przecież w latach 90-tych przy blisko 20 procentowym bezrobociu gdy ktoś pracował w prywatnej firmie, to mogliby go po 40-ce zwolnić po prostu za wiek albo dlatego, że by nie byłby w stanie zasuwać 12 godzin w darmowych nadgodzinach zamiast jechać do dzieci.
Ja za tym nie tęsknię, zasadniczo były to lata rujnowania Polski, wyprzedaży majątku za bezcen i dojenia jej przez koncerny, galopującej inflacji i tego, że nie można było sobie kupić sensownego auta za pracę a bilet lotniczy był kosmicznym wydatkiem.

--
Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
Obserwuj wątek
      • kropka_kom Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 12:36
        z mojej perspektywy to wolałam lata 80-te...mimo wszystko. 90 te były dziwne, rozwarstwienie społeczeństwa jeśli chodzi o zamożność a mnie osobiście dotknęło bezrobocie i brak pieniędzy. Poza tym w sklepach ciuchy okropne i jakieś strasznie drogie. A byłam wtedy młodą dziewczyną i miało to dla mnie jakieś tam znaczenie...ale co się wybawiłam to moje...smile Materialnie jednak porażka...
    • sumire Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 10:58
      Nie bardzo wiem, za czym tęsknić. Pamiętam z tego czasu głównie to, że rodzice i ich znajomi harowali jak dzikie osły. Fakt, wielu się wtedy szybko wzbogaciło, niewielu ten poziom zamożności utrzymało. Lata 90., zwłaszcza początek, kojarzą mi się też z mnóstwem lewizny, piractwa, szemranych interesów.

      Ale były też rzeczy fajne. MTV, Odjazdy, Inwazja Mocy... wink
      • amast Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 13:42
        > Nikt nie tęskni. Bieda, bezrobocie, ciężka praca za psie pieniądze, do tego kompletnie dziki kapitalizm.

        Bez przesady, był to też czas początków zachodnich korporacji, banków w Polsce. Kto się tam wtedy dostał, to jakby pana boga za nogi złapał. Pensje były takie, że niektórzy dziś tyle nie zarabiają. Praca lekka może nie była, ale nadgodziny płacone uczciwie, pakiety medyczne, które dziś są codziennością, ale wtedy były obiektem zazdrości...
        To, czy tęskni się za latami 90. faktycznie zależy od tego, gdzie się wtedy wylądowało.
        • chicarica Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 16:50
          No nie wiem. Moja matka właśnie w takiej zachodniej korporacji pracowała i było tak sobie. Wypłynęły wtedy bezwzględne szuje, które potrafiły rozepchnąć się łokciami, przynajmniej w tamtej firmie.

          --
          ---
          Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
        • ira_08 Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 04.10.19, 17:20
          >Bez przesady, był to też czas początków zachodnich korporacji, banków w Polsce.

          Ale to był raczej margines. Dla młodych raczej, z dużych miast. Reszta leżała i kwiczała. Teraz korporacji jest o wiele więcej, warunki są lepsze, możliwości większe - więc czy wtedy było lepiej pod tym względem?

          >Pensje były takie, że niektórzy dziś tyle nie zarabiają.

          W PRL też była śmietanka, która miała się świetnie, że o przedwojniu nie wspomnę i co z tego? Lata 90. to była ogólna bieda i bylejakość. Dzisiaj nawet ta wąska elita ma lepsze możliwości.
    • dyzurny_troll_forum Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 13:19
      bywalec.hoteli napisał:

      > Do napisania tego wątku zainspirowała mnie Triss pisząc, że tęskni za kapitaliz
      > mem z lat 90-tych. Czy ktoś jeszcze tęskni? Dlaczego?

      Ja tęsknię strasznie do lat '90... tak do '95 może '96. Cudowne lata, olbrzymie możliwości, pieniądz na ulicy, nowe otwarcie....

      Nic nie było rujnowane w tym okresie, bo nic do zrujnowania nie zostało. To był czas wielkiej odbudowy.


      --
      Nic nie zostało wybaczone!
    • nosorozecwlochaty Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 13:46
      Kapitalizm lat 90tych był dobry dla ludzi zaradnych i zły dla zwyczajnych/niezaradnych. Dziś jest trochę na odwrót.

      Osobiście byłem wtedy małolatem, tęsknię więc bardziej za kumplami, imprezami i beztroskim życiem niż kapitalizmem wink Ale pamiętam też ten wczesny zachwyt gdy nagle wszystko stało się dostępne w sklepach, pojawiła się cola w puszkach, telewizja satelitarna, bawarskie porno z lat 70tych na Rtlu... smile

      Zaradni ludzie zakładali firmy. Kto miał trochę talentu zaczynał coś sprzedawać. Cokolwiek: kawę, cegły, kolanka przelotowe... i rynek to chłonął. Łatwiej też było o kariery w korporacjach. Mogłeś nie mieć pojęcia o wielu rzeczach a i tak cię przyjęli bo nikt nie miał pojęcia.

      Dziś w firmach dobre stanowiska są obsadzone przez 40-letnich wyjadaczy, będących 20 lat w branży. A co do własnej firmy to też jest o wiele ciężej. Na rynek weszli wielcy gracze, gość który chciałby mieć swój sklep spożywczy będzie miał ciężko w konkurencji z Lidlem czy Biedronką. Przepisy są też o wiele bardziej restrykcyjne, żeby cokolwiek zrobić musisz mieć kupę atestów i zezwoleń.

      • naturalna59 Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 13:59
        Nic dodac nic ujac. Dla mnie byly to super lata.
        Bylam mloda znalam jezyki, pracowalam w miedzynarodowym srodowisku za dobra kase, co smieszniejsze moja owczesna firma istniala juz w PRLu, ale ladnie sie wpasowala w poczatki kapitalizmu.

        Moj maz z kolei zajal sie tworzeniem wlasnej firmy, tez mu szlo niezle. Ale zaostrzanie przepisow i mnozenie kolejnych atestacji, spowodowaly ze prowadzenie firmy bylo coraz bardziej kapitalochlonne, a ze nie ukradl pierwszego miliona, nie zdolal zgromadzic wystarczajacych funduszy aby moc wprowadzic wszystkie nowelizacje, ale wtedy to byl juz XXI wiek.
        • dyzurny_troll_forum Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 14:08
          naturalna59 napisała:

          > Ale zao
          > strzanie przepisow i mnozenie kolejnych atestacji, spowodowaly ze prowadzenie f
          > irmy bylo coraz bardziej kapitalochlonne,

          Dokładnie tak. Cudowna wolność gospodarcza!
          A potem prawo zostało pisane tak, żeby dostać jak najwięcej do kieszeni, zwłaszcza od tych większych, którzy mogli więcej.

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
      • nolus Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 14:56
        nosorozecwlochaty napisał:

        > Kapitalizm lat 90tych był dobry dla ludzi zaradnych i zły dla zwyczajnych/nieza
        > radnych. Dziś jest trochę na odwrót.
        >
        > Zaradni ludzie zakładali firmy. Kto miał trochę talentu zaczynał coś sprzedawać
        > . Cokolwiek: kawę, cegły, kolanka przelotowe... i rynek to chłonął. Łatwiej też
        > było o kariery w korporacjach. Mogłeś nie mieć pojęcia o wielu rzeczach a i ta
        > k cię przyjęli bo nikt nie miał pojęcia.
        >
        > Dziś w firmach dobre stanowiska są obsadzone przez 40-letnich wyjadaczy, będący
        > ch 20 lat w branży. A co do własnej firmy to też jest o wiele ciężej. Na rynek
        > weszli wielcy gracze, gość który chciałby mieć swój sklep spożywczy będzie miał
        > ciężko w konkurencji z Lidlem czy Biedronką. Przepisy są też o wiele bardziej
        > restrykcyjne, żeby cokolwiek zrobić musisz mieć kupę atestów i zezwoleń.
        >

        I tak mi się właśnie kojarzą te lata pod względem rynku pracy - nie z doświadczeń własnych,bo byłam dzieckiem, ale raczej towarzystwa rodziców - a przede wszystkim kolegów i znajomych mojego ojca.

        --
        "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
    • aguar Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 14:16
      Dla mnie były przede wszystkim lepsze od tego, co było wcześniej, czyli komuny. Poza tym żyłam z poczuciem, że się zmienia na lepsze i chociaż trochę to musi potrwać, to za 10-20 lat będzie u nas tak, jak na zachodzie. W zasadzie nadzieję zaczęłam tracić dopiero w 2015. Do tamtej pory żyłam raczej w poczuciu, że jakość mojego życia zależy ode mnie - od mojej własnej i męża pracy, od zdrowia oczywiście też. A teraz straciłam takie poczucie i nadzieję, że dożyję lepszych czasów w Polsce.
        • nolus Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 15:47

          Chyba nikt jeszcze o tym nie pisał,ale mi lata 90 - te kojarzą się przede wszystkim z...przestępczością.Tak wiem, że wątek jest o kapitalizmie tamtych lat,ale wg mnie to wszystko jakoś się ze sobą łączy,a że wątek przekształcił w takie trochę wspomnienia i skojarzenia, to ja mam takie. Dla mnie lata 90 - te to...Mnóstwo spraw kryminalnych, zabójstw, napady, chyba kradzieże na każdym kroku...Przestępczość zorganizowana, haracze,porachunki między gangami - ciekawe, że to właśnie w tamtych latach tak błyszczały różne "gwiazdy" gangsterki jak np. "Nikoś", "Pershing", "Słowik" czy "Oczko" ze Szczecina. Oni oczywiście działali już wcześniej, ale jakoś akurat w tych latach ich "kariera" nabrała rozpędu i rozmachu, do tego otaczała ich wtedy chyba naprawdę (?) jakaś otoczka/nimb luksusu - sam fakt, że mieli pieniądze to jedno, a do tego wiadomo : podobno piękne kobiety u boku, luksusowe wakacje, wypasione wille i auta oraz inne drogie zabawki. Domyślam się oczywiście, że ten luksus był pewnie tandetnym sznytem, ale jednak tongue_out Jakoś epatowanie tego typu bogactwem kojarzy mi się z latami 90- tymi. I znamienne jest oczywiście to, że kariera wielu tych gangsterów kończyła się w mogile wraz z upływem tej dekady - Nikoś zginął w 1998, a Pershing w 99 r.

          I oczywiście...przestępczość zorganizowana nie umiera nigdy,dzisiaj też są i gangi i porachunki mafijne, ale są one cieniem tego co było w tamtych latach, co jest oczywiście dobre, ale tamten specyficzny hmmm..."splendor" wokół "gwiazd" gangsterki jest nie do powtórzenia tongue_out


          --
          "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
          • nolus Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 15:48
            No i policja była chyba wtedy bezradna...To była fala przestępstw. Mam wrażenie, że kartoteka kryminalna pękała wtedy w szwach - tak jakby to była sprawa na sprawie. Zabójstwo Tomka Jaworskiego, tych dilerów Ery przez Rozumecką czy studentów w Górach Stołowych, które wiązano nawet z neofaszystami. I od cholery spraw zaginięć, zabójstw i napaści na kobiety, które wracały samotnie z dyskotek, podróżowały autostopem,itd. Dzisiaj oczywiście tez jest tego sporo, ale wydaje mi się, że jednak mniej niż kiedyś - może świadomość społeczna w kwestiach bezpieczeństwa (żeby nie wracać do domu "na stopa" chociażby) wzrosła, nie wiem. Wg mnie w latach 90- tych królowała agresja, a w tym przestępstwa były często bardziej brutalne niż dziś. To było chyba typowe dla tamtych czasów.


            --
            "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
    • bo_ob Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 15:54
      bywalec.hoteli napisał:

      > Do napisania tego wątku zainspirowała mnie Triss pisząc, że tęskni za kapitaliz
      > mem z lat 90-tych.

      Tęskni za swoją młodością, gdy jeszcze wszystko było możliwe.

      Lata 90. to czas gangsterki, mafii, korupcji, łatwej kasy na krótkich nogach, zabawy i radości z tego, że nie ma już PRL.
      Nie ma za czym tęsknić, choć dobrze, że te lata były.

      • kokosowy15 Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 17:46
        Czas zamieszania, przemiany, rewolucji, wojny wyzwala w niektórych ludziach najgorsze instynkty. Wielcy biznesmeni z tamtego okresu skończyli z wyrokami, gangsterzy na cmentarzu, politycy zniknęli. Olbrzymią większość ludzi zbiedniala, odbywały się marsze glodowe. Do tej pory byli PGR owcy, wlokniarze z Lodzi, nostalgia wspominają bezpieczeństwo poprzednich czasów, bo lepiej pamięta się pozytywy niż kartki i kolejki. Nawiasem, w tych kolejkach po odstaniu można było coś kupić, a po przemianie nie było na te zakupy pieniędzy.
    • misterni Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 17:53
      Ja wspominam lata 90 jako czas doceniania kompetencji i fachowości. Wreszcie, po latach ustępowania cwanym prostakom, osoby zdolne, pracowite i uczciwe, miały szanse przebicia.
      Żyło mi się dobrze wtedy, ale przyznaję, że sporo zawdzięczam moim rodzicom - mieszkanie i stałe zastrzyki finansowe pozwalały mi na więcej, niż wielu moim znajomym w tym samym wieku.


      --
      Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
      Misterni
      • nolus Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 18:04
        misterni napisała:

        > Ja wspominam lata 90 jako czas doceniania kompetencji i fachowości. Wreszcie, p
        > o latach ustępowania cwanym prostakom, osoby zdolne, pracowite i uczciwe, miały
        > szanse przebicia.

        Yyy, serio? Ja domyślam się, że własna inicjatywa/przedsiębiorczość/pomysłowość wreszcie mogły dojść do głosu, ale...Pojęcie przedsiębiorczości miało chyba wtedy bardzo szeroki zakres i mi się bardziej kojarzy ze sprytem i "rozpychaniem łokciami" jednak.
        --
        "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
        • misterni Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 15:18
          Wątek poszedł w kierunku, jak oceniamy lata 90. To co napisałam, to są dokładnie moje obserwacje i odczucia. Np mój wujek, ceniony na uczelniach zagranicznych fizyk, w Polsce został dopiero wtedy doceniony i mógł spokojnie rozwijać swoje ambicje naukowe w kraju. Moja mama, przez wiele lat pracownik dużego przedsiębiorstwa, przez całe lata osiemdziesiąte nie dopuszczana do kierownictwa firmy, choć przewyższająca je kompetencjami, w latach dziewięćdziesiątych została zauważona przez ministerstwo przekształceń i wciągu 2 lat została prezesem, wcześniej zostając tymczasowym kierownikiem, komisarzem zarządczym, potem dyrektorem. Znam szereg takich przykładów, gdzie ludzie naprawdę wykształceni i kompetentni, wcześniej tłamszeni przez komunę, właśnie w tym czasie zostali docenieni.

          --
          Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
          Misterni
        • dyzurny_troll_forum Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 09:16
          makurokurosek napisała:

          > Ty na pewno mówisz o latach 90 , czyli zaraz po przemianach. Kto wtedy szukał t
          > ych fachowców i doceniał kompetencje skoro był to okres masowej reprywatyzacji
          > i redukcji, a nie szukania pracowników.

          Nierentowne przechowalnie dla nierobów i pijusów, które nie były w stanie niczego wyprodukować, były likwidowane, a na ich miejsce wchodził prężny biznes, który zaspokajał potrzeby mieszkańców. A że potrzeby mieszkańców po 40 latach życia w biedzie i zaciskania pasa były olbrzymie to biznesy rosły jak na drożdżach.

          --
          Nic nie zostało wybaczone!
          • makurokurosek Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 10:40
            W moim mieście fabryki były sprzedawanej zachodniej konkurencj , nie dlatego że były nierentowne tylko dlatego że produkowały produkty wysokiej jakości w konkurencyjnych cenach
            Po dwóch latach od zakupu każda z tych fabryk była zamykana.
            Co do prywatyzacji warto przypomnieć kontrowersyj sprawę próby sprzedaży Anwilu z Włocławka, sprzedaż została zablokowana w ostatniej chwili gdy ktoś przytomny zwrócił uwagę na to iż na koncie zakładu jest wierzej pieniędzy, aniżeli kwota za którą ma być sprzedany.
            Pochodzę z kujawsko pomorskiego, tak więc sprzedaże fabryk z Włocławka, Torunia, Łodzi są mi dość bliskie i nie były to zakłady nierentowne.
    • madami Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 18:12
      Ja nie tęsknię, myśle podobnie.

      Obecne czasy są/ były ok, już naprawdę wszystko szło ku lepszemu, stajemy się bogatsi, bardziej światowi, przedsiębiorczy aż przyszedł PIS a wraz z nim chamstwo, zacofanie, zaścianek i średniowiecze czyli zaczęliśmy się jako naród cofać w rozwoju. PIS wydobył z tego kraju wszystko co negatywne.
    • szalona-matematyczka Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 19:46
      A ja tesknie za tym balaganem z lat 90-tych jedynie z tego wzgledu, ze gdyby teraz te lata sie wrocily z tym uwlaszczaniem, kupowaniem za bezcen panstwowego majatku i innych przewalkach o ktorych przez skromnosc nie wspomne, to teraz jako 30+ latka mam dosc doswiadczenia i psychopatii by zostac "krolowa biznesow" i w krotkich czasie ukrasc majatek z ktorego beda zyly moje dzieci, wnuki, prawnuki, praprawnuki. Ukrasc, dodam, bez konsekwencji karnych. W latach 90-tych nie dalo by rady, bo bylam niepelnoletnia i do tego bylam wrazliwym, uczciwym do bolu dziewczeciem o wygladzie i zachowaniu pensjonareczki. Znam osoby, ktore wtedy "zrobily majatek", a teraz udaja szanowanych obywateli, zawsze mnie go wkurza, ze takie malpiatki maja taka wladze i majatek.
    • makurokurosek Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 20:04
      Tęsknić może ten kto nie zna rzeczywistości tamtych lat lub ten któremu przedstawiono fałszywy obraz tej rzeczywistości ,często po to by ukryć fakt , że biznes /fortuna rodzinna powstała na oszustwie i krzywdzie ludzkiej .
      Był to czas niepewności ,szalejacego bezrobocia ,przekrętów i pożyczek wykorzystujących zależność między podwładnym ,a szefem.
      Wielkich interesów i fortuny dorobił się wtedy tylko ludzie związani z władzą i SB oraz tacy którzy pozbawieli kregoslupa moralnego dla pieniędzy byli w stanie krasc i mordować (niesplacane pożyczki z żyrantami w tle)
          • dyzurny_troll_forum Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 02.10.19, 22:06
            sylwester.z.kolonii napisał:

            > myślisz, że Tusk, Bielecki i Lewandowski to każdemu państwowy majątek sprzedawa
            > li za bezcen?

            Każdemu nie! Dla każdego był PPP.
            Po bardziej smakowite kąski trzeba było zawalczyć. Masz, ucz się Józek historii:

            gazetawroclawska.pl/z-archiwum-w-kolejce-do-banku/ga/435203/zd/601265

            --
            Nic nie zostało wybaczone!
          • ichi51e Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 11:42
            1980 jestem wiec jednak cos pamietam. big_grin moj ojciec byl specjalista zatrudnionym w panstwowej firmie molochu. Specjalista z angielskim. Rzucil prace i zateudnil sie w zagranicZnej firmie ktora wlasnie otworzyla w pl filie. Nikogo nie okradl na cudzej krzywdzie sie nie wzbogacil po prostu wykorzystal chwile i byl dobry w tym co robil.
            Zawsze jak slysze ze tylko sbecy i szuje sie wzbogacili krew mnie zalewa

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • misterni Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 04.10.19, 16:59
                  Wyżej pisałam o jednym moim wujku i mamie. Oni faktycznie fortun się nie dorobili, choć z pewnością od tego czas żyli i żyją na poziomie powyżej średniej, oraz byli w stanie pomóc swoim dzieciom rozpocząć dorosłe życie bez kredytów mieszkaniowych itd.
                  Natomiast drugi brat mojej mamy dorobił się fortuny można powiedzieć i z pewnością nie na przekrętach i krzywdzie ludzkiej. Wręcz przeciwnie, dzięki niemu miało i ma zatrudnienie mnóstwo ludzi od ćwierć wieku. Całe rodziny u niego pracują i się dobrze mają. A firma powstała, ponieważ wcześniej pracował w branży na kierowniczych stanowiskach, zrobił dr hab w temacie i sukces zawdzięcza połączeniu wiedzy fachowej i przedsiębiorczości. Z pewnością nie przekrętom i cwaniactwu.

                  --
                  Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
                  Misterni
        • makurokurosek Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 00:32
          Nie jestem sierotą po komunie, i na szczęście moi rodzice pracowali w fabryce która jako jedyna w mieście nie została sprywatyzowana, a ponieważ plany prywatyzacji były tak więc jak najbardziej bali się o swój los. Tak więc w porównaniu do tych tysięcy zwolnionych z pozostałych fabryk i przedsiębiorstw w mieście i tak przeszli lata po przemianach obronną ręką. Na zakładzie natomiast co kilka miesięcy ktoś popełniał samobójstwo , bo bank zajmował mu rachunek jako żyrantowi swojego przełożonego, nie mówiąc już o samobójstwach ludzi którzy potracili pracę, a ponieważ to było miasto przemysłowe tak więc większość rodzin miało zatrudnienie w jednej fabryce, której upadek oznaczał utratę pracy obojga żywicieli rodziny.
          Doskonale również pamiętam tą galanterkę i strzelaniny na ulicach, tworzenie się vipowskiego osiedla z rezydencjami . Szkoda tylko, że większość tych rezydencji powstała za kasę żyrantów, ale co tam ważne że umie się robić biznes i wie jak kasę zdobyć, wszak pierwszy milion trzeba ukraść.

          • chicarica Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 10:06
            Tak, dokładnie tak. Mnie w sumie też nie było wtedy jakoś źle, rodzice mieli pracę, w domu może złotem nie ociekało ale jakoś biednie też nie było.
            Patrzę natomiast na te lata oczami mojego przyjaciela, chłopaka z popegeerowskiej wioski w warmińsko-mazurskiej. Jest mniej więcej w moim wieku, w latach 90 zginął w wypadku jego ojciec i on jako 16-latek musiał pójść do pracy bo w domu było 11 gąb do wykarmienia. Ciężka praca za grosze, bieda, on sam mówi że jak wracał z pracy i na kolację były ziemniaki, to uważał że to był dobry posiłek, bo czasem po prostu nie było nic. Oczywiście na pewno można winić matkę że niezaradna, ale po pierwsze pytanie, jakie ona miała możliwości, a po drugie, jaki on jako nastolatek miał na to wpływ? Można mówić też, że mógł zrobić coś, wyjechać, ale - jakie on miał perspektywy, jak nie miał nawet na bilet dokądkolwiek, jakie miał pojęcie o świecie skoro nigdzie nie był i nic nie widział? Zresztą, zanim ojciec zginął, też się tam nie przelewało.
            Jest to przykład drastyczny, ale wcale nie odosobniony, w latach 90 tam tak całe wioski żyły i nie było dla nich znikąd żadnej pomocy. Teraz część z tych ludzi (w tym mój przyjaciel) radzi sobie dobrze, inna część radzi sobie źle, jeszcze inna po prostu już nie żyje bo się zapiła albo popełniła samobójstwo albo miała wylew albo coś w tym stylu. Nie ma co udawać, że tak nie było, choć ematce z Warszawy czy Gdańska pewnie nie mieści się to w głowie.

            --
            ---
            Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
            • sumire Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 12:18
              Fakt.
              To, jak się potoczyły losy ludzi w latach 90., bardzo zależy od tego, gdzie mieszkali. Ludzie w dużych miastach mogli bardzo skorzystać na tym nagłym wybuchu kapitalizmu i w krótkim czasie się dorobić. Ale w Polsce popegeerowskiej była tragedia - w mojej dalszej rodzinie ludzie się cieszyli, jak się załapali na dwa miesiące sezonowej pracy; nie mieli i do dziś nie mają kwalifikacji na nic lepszego niż prace przy zbiórce owoców i picie przez resztę roku.
                • kokosowy15 Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 04.10.19, 08:14
                  I jaki mieli charakter, brak oporów, bezwzglednosc. Znałem takich, którzy dorobili się handlujac cukrem na rynku, spirytusem Royal, amfetamina. Wcześniej byli też tacy, którzy sprzedawali chleb za złote ruble, bo potrafili wykorzystać okazję (getto). Niejaki Al Capone handlowa alkoholem w czasach prohibicji - po prostu przedsiębiorczy facet. I jest to niezależne od ustroju - cwaniak pozbawiony skrupulow zawsze znajdzie lukę dla siebie.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 04.10.19, 10:13
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > I jaki mieli charakter, brak oporów, bezwzglednosc. Znałem takich, którzy dorob
                    > ili się handlujac cukrem na rynku, spirytusem Royal, amfetamina. Wcześniej byli
                    > też tacy, którzy sprzedawali chleb za złote ruble, bo potrafili wykorzystać ok
                    > azję (getto). Niejaki Al Capone handlowa alkoholem w czasach prohibicji - po pr
                    > ostu przedsiębiorczy facet. I jest to niezależne od ustroju - cwaniak pozbawion
                    > y skrupulow zawsze znajdzie lukę dla siebie.

                    Ale zawsze znajdą się altruiści jako przeciwwaga dla cwaniaków. I rozdadzą potrzebującym cały swój majątek. Do ostatniej koszuli. I na pewno czeka ich za to sowita nagroda w niebie!

                    Ludzi dobrej woli jest więcej!

                    --
                    Nic nie zostało wybaczone!
      • madami Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 11:10
        Nie wszystkie duże biznesy tak powstawały, mam znajomych, którzy zaczynali od handlu czym popadło na łóżkach na ulicy, teraz prowadzą dobrze prosperujące firmy i mają spore zasoby. Oczywiście tort został podzielony wiadomo między kogo ale zwykły człowiek jeżeli miał żyłkę przedsiębiorcy to miał sporą szansę, szczególnie dlatego, że rynek był bardzo chłonny a konkurencja prawie żadna. Tylko w tych czasach przedsiębiorca miał przekichane - dziwne prawo, zawiłe, kontrole i samowola urzędasów...
    • b-b1 Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 10:00
      Tęsknię. W 94r kupiłam swoje pierwsze mieszkanie (3 pokoje)za gotówkę -na które sama zarobiłam studiując przy okazji. I pierwszy samochód-oczywiście przywieziony na składaka big_grin. Pod koniec lat 90 moje mieszkanie było prawie 3 razy droższe, więc wymieniłam na inne w lepszej lokalizacji. Zdążyłam być na swoim weselisku i się rozwieść -z byłym mam fajne relacje do dziś.
      • dyzurny_troll_forum Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 12:08
        b-b1 napisała:

        > Tęsknię. W 94r kupiłam swoje pierwsze mieszkanie (3 pokoje)za gotówkę -na które
        > sama zarobiłam studiując przy okazji. I pierwszy samochód-oczywiście przywiezi
        > ony na składaka big_grin.

        Moje pierwsze auto '92. Niestety wytwór socjalistycznej myśli technicznej.

        --
        Nic nie zostało wybaczone!
        • b-b1 Re: Tęsknota za kapitalizmem z lat 90-tych 03.10.19, 12:24
          dyzurny_troll_forum napisała:

          > b-b1 napisała:
          >
          > > Tęsknię. W 94r kupiłam swoje pierwsze mieszkanie (3 pokoje)za gotówkę -na
          > które
          > > sama zarobiłam studiując przy okazji. I pierwszy samochód-oczywiście prz
          > ywiezi
          > > ony na składaka big_grin.
          >
          > Moje pierwsze auto '92. Niestety wytwór socjalistycznej myśli technicznej.
          >

          Nie załapałeś się na składaka? Nie miałeś Vw I z dodatkowymi podwójnymi światłami i z niepotrzebnym wiadrem śrub do kompletu? Żałuj big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka