Dodaj do ulubionych

Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracować?

02.10.19, 20:18
Często spotykam się z frazą "nad związkiem trzeba pracować", "małżeństwo to ciężka praca".
Jakaś para stwierdza, że są bardzo szczęśliwi, ale to dlatego, że dużo pracują nad swoimi relacjami, że bardzo się starają...
Co to znaczy?

Czy nie jest tak, że dobry związek nie potrzebuje żadnej pracy, wysiłku, starania się?
Jeśli związek wymaga tej całej ciężkiej pracy to nie powinien zostać jak najszybciej zakończony?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 20:26
      Nie wiem, ale nigdy nie chciałabym być w związku, który jest ciężką pracą. tongue_out

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • 3-mamuska Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 21:01
          pani_tau napisał(a):

          > Tylko czy nie powinno to przychodzić naturalnie? Praca w tym kontekście kojarzy
          > mi się z wysiłkiem, z wyrzeczeniami, z koniecznością niewygodnego dostosowywan
          > ia się, ogólnie z uciążliwością.


          Niby powinno gorzej ze często jest tak ze człowiek zmęczony zestresowany.
          I nawet jeśli para się kocha chce śledząc ze sobą czas a fizycznie tego czasu brakuje, lub wkrada się zmęczenie i odkłada się dbanie o siebie na bok.

          Zobacz jak się kobieta szykuje na 1 randkę a jak na 10 albo jak po ślubie facet widzi kobietę bez makijażu itp.
          I z dbaniem o związek jest podobnie.


          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • memphis90 Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 13:49
          >Tylko czy nie powinno to przychodzić naturalnie?
          Miłość do dziecka też powinna przychodzic naturalnie, a jednak mimo tej miłości czasem masz ochotę kopnac potomka w d.... I, jeśli chcesz być dobrym rodzicem, to często musisz przepracowac całą masę przekonań i zachowań, które zostały Ci gdzies kiedyś zaszczepione.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • ichi51e Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 15:04
          To proste. Jest praca ktora choc moze ciezka daje ci radosc i sarsfakcje i robota w ktorej niby nic nie robisz (albo i robisz) niz z niej nie masz (albo masz ale glownie wku.w). To jest wlasnie ta roznica to nie o sam wysilek chodzi

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • 35wcieniu Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 20:36
        O dzieciach nie było mowy, tylko o parze. Jak para musi się "starać" spędzać razem czas i nie zapominać o sobie, to chyba się specjalnie ku sobie nie mają tongue_out

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • stephanie.plum Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 21:09
      "Czy nie jest tak, że dobry związek nie potrzebuje żadnej pracy, wysiłku, starania się?"
      Czy nie jest tak, że piękny ogród nie potrzebuje żadnej pracy, wysiłku, starania się? A jeśli wymaga ciężkiej pracy to nie powinien zostać jak najszybciej zapuszczony/wykarczowany i zabetonowany?

      dla mnie ze związkiem jak z ogrodem, praca powinna sprawiać frajdę, a wysiłek i staranie się być oczywistym wyborem, w którym nie ma nic dziwnego...

      --
      idę tam, gdzie idę
    • jola-kotka Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 21:32
      Ciezka praca to nie. Chodzi o to zeby z czasem nie stac sie dla siebie stalym elementem krajobrazu jak komoda co jest bo jest. Wszyscy sie przyzwyczaili ze jest ale czy ktos na nia specjalnie jakos zwraca uwage no nie.
      Ta praca to taka przenosnia chodzi o to zeby nam zalezalo na wspolnym czasie spedzonym, zeby widziec i cieszyc sie wspolnie nawet drobiazgiem ale razem. Zeby sie czyms zaskoczyc, powiedziec cos milego. Zaniesc sniadanie do lozka. Zapytac czy wszystko ok. Kupic weekend i wyjechac, czy zarezerwowac stolik w restauracji. Przyniesc kwiaty a facetowi ulubione ciastko z cukiernii. Dla kazdego ta " praca " co innego pewnie oznacza. Ja napisalam co oznacza u mnie w malzenstwie.
    • ajriszka Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 21:46
      Pierwsze co przychodzi mi do głowy to: szacunek...
      I jeśli pomimo upływu lat, różnych zdarzeń, teściowej i dzieci - jest obecny (chociaż nie jestem pewna czy to w ogóle możliwe) to jest ok i związek nie wymaga ciężkiej pracy...
      A tak poza nawiasem, ciekawi mnie jak to jest kiedy iskry lecą już od pierwszego wejrzenia, tacy to chyba nie muszą za bardzo harować smile
      Moje związki to niestety takie na chłodno...
      • larix_decidua77 Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 22:02
        ajriszka napisała:


        > A tak poza nawiasem, ciekawi mnie jak to jest kiedy iskry lecą już od pierwszeg
        > o wejrzenia, tacy to chyba nie muszą za bardzo harować smile
        Właśnie tacy muszą najbardziej. Po fali motyli w brzuchu przychodzi czas na otwarte oczy i wtedy zaczyna się praca. Dla mnie praca nad związkiem to zmiana niektórych swoich nawyków, wad, praca nad sobą właściwie. Druga rzecz to akceptacja prawdziwego charakteru partnera, akceptacja różnic, zrozumienie drugiej strony (oczywiście w granicach rozsądku) . Trzecia rzecz to praca w sytuacji kryzysu, konieczność wybaczenia zadanych ran.
        Oczywiście nie może być tak, że zmieniamy swój charakter dla partnera a jego akceptujemy w całości i wybaczamy zdrady czy przemoc (kryzys).
        Ale np. mamy taki charakter, że obrażamy się i fundujemy partnerowi ciche dni. Warto wtedy spróbować zrozumieć, że nie każdy może to znieść, że to rani i postarać się reagować inaczej. Albo, wynieśliśmy z domu, że celebruje się niedzielne obiady a partner uwielbia spędzać niedziele w łóżku i jeść zamówioną pizzę. Nikogo tym nie rani więc można wypracować jakiś kompromis. Dla mnie to jest praca nad związkiem. Ale oczywiście ta praca, to musi być mniejszy wycinek rzeczywistości. Jeśli para miałaby tylko pracować i pracować to szkoda zachodu.
    • asfiksja Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 02.10.19, 22:06
      Słyszałam "nad związkiem trzeba pracować", nie zdarzyło mi się słyszeć "małżeństwo to ciężka praca". Mogę więc napisać, co miała na myśli osoba mówiąca to pierwsze - nie zaniedbywać wspólnych aktywności budujących więź (mimo zmęczenia, zapracowania, problemów).
    • amsterdama Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 12:01
      Trzeba pracować. Zmieniamy się, dojrzewany- po 20 latach w związku jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Im bardziej jesteśmy w życiu wolni i niezależni ( a to wg mnie jest konieczne do szczęścia) tym bardziej idziemy do przodu w realizacji swoich marzeń i planów. Te marzenia i plany się zmieniają.Do tego dochodzą dzieci, starzejący się rodzice, zaangażowanie w pracę. Dla mnie praca nad związkiem to min. „ wygarnianie” sobie wszystkiego w taki sposób, aby partner czuł się kochany, bezpieczny, szanowany, a jednocześnie był świadomy wścieku mojejj duszy. W dobrym małżeństwie nie chodzi o to, żeby się zawsze zgadzać, żeby wszystko robić razem. Chodzi o to, żeby pozwalać sobie na zmiany( poglądów, sposobu funkcjonowania) i nie odbierać tego jako braku lojalności. Praca nad związkiem to ciągła rozmowa o swoich potrzebach, to zauważanie siebie, okazywanie sobie wdzięczności, bycie wyrozumiałym. Tak sobie myślę, że moi dziadkowie nie musieli pracować nad związkiem. Dziadek wychodził rano do pracy, zawsze o tej samej porze wracał, zjadał obiad i dotrzymywał babci towarzystwa. Babcia codziennie gotowała, prała, sprzątała i czekała na swojego ukochanego. My z mężem widujemy się rzadko, jesteśmy zabiegani, zmęczeni. W tych warunkach łatwo o sobie zapomnieć, albo przedłożyć wypoczynek nad czas spędzony ze sobą ( nie obok siebie). Ja pracuję nad związkiem. Aktualnie naturalnie przychodzi mi tylko sen, reszta wymaga wysiłku.
    • memphis90 Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 13:45
      "Czy nie jest tak, że dobry związek nie potrzebuje żadnej pracy, wysiłku, starania się?"
      Serio, ktoś powyżej 15 roku zycia wierzy w trulofforeva?
      Serio wierzysz, że wejdziesz w związek ze wszystkimi swoimi przywarami, naleciałosciami, schematami wyniesionymi z domu i one nagle wyparują? Albo nadal będą, ale prawdziwa milosc zatriumfuje nad zwyczajem rzucania skarpet gdzie popadnie? Albo - prawdziwa miłość zawsze zamieni smród bąka w won fiolkow? Eeeech...

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • memphis90 Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 13:45
      "Czy nie jest tak, że dobry związek nie potrzebuje żadnej pracy, wysiłku, starania się?"
      Serio, ktoś powyżej 15 roku zycia wierzy w trulofforeva?
      Serio wierzysz, że wejdziesz w związek ze wszystkimi swoimi przywarami, naleciałosciami, schematami wyniesionymi z domu i one nagle wyparują? Albo nadal będą, ale prawdziwa milosc zatriumfuje nad zwyczajem rzucania skarpet gdzie popadnie? Albo - prawdziwa miłość zawsze zamieni smród bąka w won fiolkow? Eeeech...

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • po-trafie Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 14:11
      Uzywam tej frazy (a obchodzimy w tym roku 12 rocznice) majac na mysli:
      - to, ze nie liczymy ze czas wspolny sam sie znajdzie. Obydwoje mamy zycie pelne zobowiazan i aktywnosci, wiec rezerwujemy w kalendarzach i w glowach czas “tylko dla siebie” - wieczor, weekend, wspolne przedpoludnie. Bez telefonow, komputerow, rodziny i znajomych;
      - codziennie probuje znalezc 5min i zastanowic sie, co moge zeobic dla meza milego. Takiego typowo tylko dla niego - to moze byc nabycie paczka z moejsca ktore lubi, zalatwienie czegos, co wisi nad nim od dawna a na co nie ma czasu, figlarna wiadomosc zostawiona na blacie.. i podobnie on kilka razy w tygodniu male gesty robi;
      - rozmawiamy z soba, czesto i z zaangazowaniem, takze na tematy zwiazane wylacznie z jednym z nas (praca, perturbacje dalszj rodziny) lub tematy sporne. Szukany kompromisow, spotykamy sie wpol drogi;
      - dolaczamy do siebie w podrozach sluzbowych placac prywatnymi pieniedzmi;
      - wykazujemy sie elastycznoscia jesli chodzi o hobby, tak by wyjsc troche drugiej osobie naprzeciw i ja wlaczyc.
      - pilnujemy swojego rytmu zycia, wieczorow i wyjazdow tak seby jak najczesciej razem w przytuleniu zasypiac, bo to sprzyja intymnosci ( nawet jesli trzeba prace przelozyc na 4 rano lub wrocic wczesniej skads).

      Niby drobiazgi, mozna powiedziec ze oczywistosci, ale jest masa zwiazkow ktore byly udane, ludzie sie zagapili, zapomnieli o tych drobiazgach i po 2-3latach juz nie bylo czego ratowac, nie wiem nawet czy sie jeszcze lubili.
      Wiec sa one dla nas wazne, nie wazne czy jest sie zajetym, zmeczonym czy zabieganym - trzeba zadbac.

      --
      styletka.pl/blog - tyle pieknych ubran, a zycie takie krotkie...
    • piataziuta Re: Co to znaczy, że nad związkiem trzeba pracowa 03.10.19, 16:01
      Oczywiście, że związek to ciężka praca.
      Żeby trwał długo, trzeba dawać, brać, słuchać, tłumaczyć, powstrzymywać swoje xujowe zapędy, wyciągać wnioski, unikać powtarzania błędów, wybaczać, odpuszczać, być blisko, starać się.
      Co więcej - trzeba nauczyć się oceniać, czy druga osoba też robi powyższe - bo jak nie robi, to to wszystko nie ma sensu.

      Ale nie ma obowiązku tego wszystkiego robić.
      Można pominąć powyższe i po prostu być w wielu krótszych związkach, zamiast w kilku długich.
      Jeśli jest między ludźmi nić porozumienia, to myślę, że bez żadnego starania można przeżyć ze sobą ze 2-4 lata.
      Można też nie być w związku wcale - kwestia wyboru.

      Całe życie to ciężka praca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka