Dodaj do ulubionych

Czy zwolniłybyście taką opiekunkę?

02.10.19, 23:11
Chciałam was zapytać czy jeżeli zatrudniłybyście opiekunkę do swojego dziecka, a ona nie wychodziłaby z waszym dzieckiem na spacery i kłamała wam, że z dzieckiem na spacerze była to czy zwolniłybyście ją? Wszystko inne byłoby w porządku. Czyli dziecko najedzone, przebrane, zabawy w domu, nic złego by się nie działo, dziecku żadna krzywda ale opieka byłaby tylko w domu. Czy za takie kłamstwo pożegnałybyście się z nianią?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 02.10.19, 23:19
      To zależy czy miałabym 100% pewność, że w innej sprawie nie kłamie. Jeśli tal by bylo a dziecko by ją lubilo starałabym się dowiedzieć dlaczego na te spacery nie chodzi. Ale ja z drugim dzieckiem zaliczyłam kilka opiekunek zanim znalazłam taką, ktorą lubiło.
    • 35wcieniu Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 02.10.19, 23:28
      Jak masz tam kamerę, to ona powinna o tym wiedzieć (zakładam ze zatrudniasz ją legalnie, nie?).
      Jak nie masz to rozważ opcję że dziecko ściemnia albo sobie zapomniało że było.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • hanusinamama Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 02.10.19, 23:34
      Pytanie skad wiesz ze nie była, bo dziecko powiedziało?? Ja pracuje w domu, do młodszej przychodzi niania. Widzę jak bawią sie w piaskownicy przez okno, wracają ja sie pytam "fajnie było w piaskownicy" na co dziecko" nie". Ja "a czemu" - :nie byłam w piaskownicy"...Ostatnie 3 dni niania nie wychodziła z małą bo jest po paskudnym zapaleniu pęcherza. Ale wie ze jak mi powie to ja nawet nie kwęknę, a ona nie musi sie bać ze ją zwolnie "bo zachorowała"...
        • hanusinamama Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 00:16
          Jestem smile Tak miała powazne zapalenie pecherza i byla przeziębiona (wtedy do mojego dziecka nie przychodziła). Jak przyszła po chorobie to ja wiedziałam ze 2-3 dni wychodzic nie bedzie (pogoda tez kiepska). Wiem co to nawracające zapalenia pecherza...rozumiem, ze twoim zdaniem zwijajac sie z bólu powinna iść (podskakując) na spacer z 2latką?
          • niu13 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 00:37
            Napisałaś tylko o pęcherzu, nie że była ogólnie przeziębiona, to rozumiałabym. Bo sam pęcherz, nawet o ostrym przebiegu , w tym krwotoczny, jest do opanowania objawowo w dobę. I wychodzenie na dwór nie ma tu nic do rzeczy, jeżeli ktoś się, co oczywiste- leczy.
            • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 02:10
              A czyli po zapaleniu pęcherza nie nożna się słabiej czuć ? I mięs siłę na bieganie za dzieckiem?
              I napewno nie w dobę.
              Zanim leki zaczną działać to doba mija.
              A gdzie dalej.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • sylwik7 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 11:58
              niu13 napisała:

              > Napisałaś tylko o pęcherzu, nie że była ogólnie przeziębiona, to rozumiałabym.
              > Bo sam pęcherz, nawet o ostrym przebiegu , w tym krwotoczny, jest do opanowania
              > objawowo w dobę. I wychodzenie na dwór nie ma tu nic do rzeczy, jeżeli ktoś si
              > ę, co oczywiste- leczy.

              Widzę, że nigdy cię nie dopadło na serio coś takiego.
              • niu13 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 15:47
                Raczysz żartować. Dopada mnie od dwudziestu paru lat i to tak, że kiedyś omal nie zasłabłam w drodze z pracy do lekarza, a lała się ze mnie czysta krew.Po lekarzu doczołgałam sie do apteki, natychmiast zapodałam palin, dwa żuravity i 3 witaminy c, a rano wstałam do pracy, krwi nie było, ja w miarę przytomna wyszłam z domu i było z gorki.
                Skoro niania miała dość siły, aby przyjśc do pracodawczyni, to zamiast się wymawiać grzaniem tyłka w cieple, mogła zabrać dziecko na godzinny spacer po okolicy. Naprawdę, kazde wyjście z dzieckiem nie musi oznaczać ziębnięcia jak kołek na placu zabaw.
                • qwirkle Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 05.11.19, 11:13
                  niu13 napisała:

                  > Raczysz żartować. Dopada mnie od dwudziestu paru lat i to tak, że kiedyś omal n
                  > ie zasłabłam w drodze z pracy do lekarza, a lała się ze mnie czysta krew.Po lek
                  > arzu doczołgałam sie do apteki, natychmiast zapodałam palin, dwa żuravity i 3 w
                  > itaminy c, a rano wstałam do pracy, krwi nie było, ja w miarę przytomna wyszłam
                  > z domu i było z gorki.

                  Brawo ty.
                  Nie każda osoba jest taką bohaterką.

                  Powiedz, nie zastanowiłaś się dlaczego tak nawracają Ci się te zapalenia? Może wyleczyłabyś się raz, a skutecznie?

                  • niu13 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 05.11.19, 23:59
                    Już to zrobiłam ( odpukać), od 3 lat nie miałam choćby epizodu. Pomogły hormony i późna ciąża. W uro vaxom zwątpiłam, wierzę we wrodzone skłonności- są kobiety, które choćby stawały na rzęsach, będą męczyć się z tą chorobą. Dzięki za troskę.
                    • hanusinamama Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 00:04
                      MOja niania ma własnie nadwrażliwośc pęcherza. leczy to. Jak ma akurat problem to tak siedzi z dzieckiem w domu. Moje dzieci duzo wychodzą na dwór. Dla mnie nie ma ze za zimno albo ze pada...ale moje dzieci nie chorują. Nie wymagam od niani ktora gorzej sie czuje zeby latała po deszczu bo "dziecko musi wyjść na dwór". Nic mu sie nie stanie jak nie wyjdzie...
                    • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 00:47
                      niu13 napisała:

                      > Już to zrobiłam ( odpukać), od 3 lat nie miałam choćby epizodu. Pomogły hormony
                      > i późna ciąża. W uro vaxom zwątpiłam, wierzę we wrodzone skłonności- są kobiet
                      > y, które choćby stawały na rzęsach, będą męczyć się z tą chorobą. Dzięki za tro
                      > skę.
                      A wiesz ze zapalnie pęcherza dróg moczowych może występować po seksie? I dlatego najczęściej powraca? ciąża zmieniła bo bo ciąża „zmienia„ ciało
                      I nie wiem jak lala się z ciebie krew, ze mnie jeszcze się nie lała a bolało w diabły. Kłuło ciężko było chodzi. Z samego bólu byłam zmęczona i nie miałabym ochoty latać za dzieckiem po parku i palcu zabaw. Co innego siedzieć w domu ,iść siku kiedy się chce, w ciepłe i na miękkiej kanapie. Pobawić się klockami ,poczytać książkę, porysować, polepić plastelinę. W domu tez aktywnie można się bawić.
                      Dla mnie chore wymogi spacerów bo mus.
                      Idę kiedy ja i dziecko mamy ochotę nie kapie na łeb ,nie zamarzam na śmierć albo nie smażę się w palącym słońcu.

                      Zreszta w największe upały jak i mrozy jest niewskazane dla małych dzieci i osób starszych przebywanie na zewnątrz.

                      --
                      -----------------
                      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                      • niu13 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 01:24
                        Dziękuję, że czterdziestoparoletnie babsko uświadomiłaś, że seks wywołuje zap. pęcherza. Mimo wszystko, do klasztoru się nie wybieram😉A co do spaceru, uważam, że dla małego dziecka spacer to mus. Niezależnie od pogody i innych okoliczności. I nadal będę się upierać, że skoro niania miała siłę przywlec się tego dnia do pracodawcy, to powinna mieć również siłę na choćby małe wyjście z dzieckiem, a nie popijać u tego dziecka herbatkę i przeżywać swój pęcherz. Ja w ogóle mam alergię na taki fałsz- chora to chora, niech siedzi w domu, a nie odgrywa scenki rodzajowe. Zresztą najlepszy dowód, że okazała się osobą niegodną zaufania.
                        • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 13:27
                          Sorry jak chora to chora nie j siedzi w domu to dlaczego ty latałaś z cieknącą krwią?

                          Ona nie przeżywała i nie odgrywała scenek.
                          Może ja mąż/partner przywiózł do pracy. A nie chciała ich dłużej zostawiać bez opieki dla dziecka w końcu to dla rodzica problem jak opiekunka wiecznie nawala. Przyszła zajęła się dzieckiem w domu jak robi to tysiące osoba każdego dnia. Dziecko nie umarło od tego ani tamaryny nie ma. Serio codziennie dziecko ciągniesz na dwór? Nigdy miałaś dnia dziecka? Nie spędzałaś rodzinka cały dzień w piżamie badając jedząc oglądając filmy każdy z kocem wełnianych skarpetach.

                          A co to pęcherza to czasem ludzie nie widza ,ze podczas seksu dostają się bakterie (bo nie u wszystkich tak jest) taka budowa anatomiczna i stad problemy nawracające problemy, które skoczyły się po ciąży. A wystarczyło zaraz po seksie iść siku a nie brodzić we krwi w pracy i na spacerach.


                          --
                          -----------------
                          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                      • niu13 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 15:14
                        Nie, to nie partner zaraża, bo e. coli, będąca najczęstszym patogenem jest obecna non stop u każdego. Oczywiście zarazić może, ale nie jest to oblig. Obligiem jest osłabiona bariera ochronna pęcherza plus budowa cewki u kobiet. Gdyby siku po seksie rozwiązywało problem to uwierz, że furagin już dawno by splajtował. A ja z krwiomoczem latałam akurat z pracy, bo w 3 godziny zrobil mi się stan ostry.
                        W ogole zachodzę w głowę jak to możliwe, że ktoś użera się z takim dziadostwem pół życia, a zawsze znajdzie się grono " wonskich specjalistek" co błyszczą odkryciami w stylu siku po seksie.
                        • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 18:12
                          Moz wspomóc by wypłukuje baterie które mogły się dostać podczas seksu.
                          Nie pomaga oczywiście u wszyta h ale jakoś tobie ciąża pomogła czyli po ciąży lekkie zmiany anatomiczne w obrębie serki się lekko zmieniły.

                          Nie wierze ze w 3 godziny aż się do takiego stanu dopowiedziałaś.
                          Nikt nie mówi o byciu wonska specjalistka ale o słowach lekarza którzy mówi ze może to zapobiec przedostaniu się baterii dalej.

                          Jakoś sama robisz z siebie bichatwrkw co alta z chorym pęcherzem do pracy a dziewczynę wyśmiewasz ze uwierzyła niani ze woli po zapaleniu pęcherza zostać kilka dni w domu z dzieckiem.
                          Przez takie wszystkowiedzące i nawiedzone mamusie nianie czasem kłamią albo ukrywają fakty.
                          Wolnym żeby dziecko 3 dni było w domu z niani czy szukać nowej i brać wolne z pracy?



                          --
                          -----------------
                          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                          • niu13 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 18:32
                            Oczywiście, siku po selsie mam obowiązkowe, podobnie jak mycie. Możesz nie wierzyć, że tak szybko, ale tak było. Był to jeden z moich najszybszych przypadków- o 13 poczułam pierwsze objawy, wyskoczyłam z roboty po furagin, ale nic nie dał, bo wychodząc z pracy o 16 miałam już taką masakrę, że słaniałam się na nogach. Był to jak zwykle początek cyklu. Nie robię z siebie żadnej bohaterki, ale po latach walki z tą chorobą śmieszą mnie te trywialne uwagi o sikaniu i seksie. A co do opiekunki- razi mnie to podejście, że trzymanie tyłka w cieple stało się ważniejsze od obowiązków.
                            • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 21:51
                              Sorry ale trzymanie dupy w ciepłe nie jest żadnym olewaniem obowiązków
                              Bo matka się zgodziła , a mogą sama siedzieć z dzieckiem kolejne dni i tracić urlop czy dni robocze ,wiec coś za coś. Wybrała mądrze i ma za to zaufania do Ninie która może powiedzieć nie kłamać , bo ma normalna pracodawczynię a ja jakaś bohaterkę czy nawiedzona wariatkę co trzeba godzinami po dworze latać.





                              --
                              -----------------
                              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • anorektycznazdzira Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 07.11.19, 06:43
                  "Dopada mnie od dwudziestu paru lat i to tak, że kiedyś omal nie zasłabłam w drodze z pracy do lekarza, a lała się ze mnie czysta krew."
                  Nic dziwnego, jeśli nie masz pojęcia jak postępować przy zapaleniu pęcherza.
                  Bez ironii i serio.

                  --
                  '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
            • anorektycznazdzira Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 07.11.19, 06:41
              "pęcherz, nawet o ostrym przebiegu , w tym krwotoczny, jest do opanowania objawowo w dobę. I wychodzenie na dwór nie ma tu nic do rzeczy, jeżeli ktoś się, co oczywiste- leczy."
              Matko, jakie bzdury


              --
              'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
    • lioka Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 02.10.19, 23:47
      To nie chodzi o mnie, tylko o moją koleżankę. Została zwolniona, ponieważ kłamała matce dziecka, że była z dzieckiem na spacerze. Pracowała tam tydzień. A wyglądało to tak, że matka dziecka pisała sms-a do niani, czy są na dworzu, jak pogoda, czy ubrała dziecku ten polarek itp. opiekunka odp że tak, oczywiście, potwierdzała że są na spacerze. Koleżanka mi opowiadała, że dziecko było strasznie marudne. Wcześniej pracowała 3 lata u takiej fajnej rodziny i dziecko było spokojne, grzeczne. A ten mały co nim się zaczęła opiekować to jak z nim była na spacerze to przez 2 godziny stroił fochy, płakał, nic mu nie pasowało. No ale dziecko małe 1,5 roku i jeszcze nie przyzwyczajone do niani. Dlatego koleżanka postanowiła z nim nie wychodzić. Ale nie chciała o tym mówić matce dziecka, bo ta matka taka zasadnicza, spacery muszą być i nie wiedziała jak z nią o tym porozmawiać, bo bała się że ta matka stwierdzi, że nie nadaje się na opiekunkę jej dziecka, dlatego jej kłamała a dzieckiem zajmowała się w domu i mały powoli w domu zaczął się do niej przekonywać. A kamer w domu nie mieli. Na koniec tygodnia rodzice przyznali się, że ją sprawdzali w taki sposób, że ojciec dziecka siedział na dole w samochodzie i obserwował czy niania wychodzi z dzieckiem na spacer. Nie wychodziła, podziękowali jej za współpracę i zwolnili właśnie za kłamstwo i brak zaufania.
      • 35wcieniu Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 02.10.19, 23:52
        No to sprawa chyba dość jasna. W czym tkwi kontrowersja? (Poza osobliwymi metodami, ale ostatecznie siedzieć pod własnym domem w samochodzie zabronione nie jest)

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
      • aankaa Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 02.10.19, 23:53
        ojciec dziecka siedział na dole w samochodzie i obserwował czy niania wychodzi z dzieckiem na spacer.

        długo siedział ? pewnie kilka godzin żeby się przekonać
        zamiast siedzieć w samochodzie mógł pohasać z dziubaskiem na placu zabaw

        --
        jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
      • cruella_demon Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 00:14
        I jak widać mieli 100% racji.
        Do osoby której powierzasz własne dziecko, musisz mieć pełne zaufanie.
        Pani najpierw kłamała w kwestii spacerów i to w dosyć parszywy sposób, potem przestałoby jej pasować coś innego, to kłamałaby w innej kwestii.
        Dziecko marudne, nie chce się pani z nim męczyć na spacerze? To nie idzie i kłamie. Nie chce jej się z dzieckiem bawić, czy go jakoś zająć? To sadza przed tv na 8 godzin. Dziecko marudne, upierdliwe, rozrabia? To damy mu syropku hydroksyzynki (to ostatnie tak apropos wątku o psychotropach).
        • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 02:15
          Ale pani nie chciała wychodzić bo jej się nie chciało tylko ,a dlatego ze mały nie był do niej przyzwyczajony i ona nie znała dziecka.
          Logicznym jest żeby lepiej poznać dziecko i żeby dziecko poznało nianie , przekonać się jak słucha czy reaguje na jej polecenia. Co lubi co nie to najlepiej w domu.
          A matka jakaś walnięta zamiast wyjaśnić sprawę spytać o motywy. Każde ojcu warować kilka godzin. To już mógł iść z nianią do parku i pomoc jej zaznajomić się z dzieckiem.

          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • cruella_demon Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 06:26
            W doopie bym miała motywy. To niania powinna wyjaśnić sprawę, a nie łgać w żywe oczy.
            Kłamczucha wylatuje od razu i tyle, to nie było jednorazowe kłamstwo. Skłamała w jednej sprawie skłamie w następnej. I pani nie chciała wychodzić z własnej wygody "bo dziecko marudne i trudne". A jak to dziecko takie po prostu jest, to co, pani by kłamała przez rok ? Licho wie co komuś takiemu jeszcze do łba przyjdzie, choćby dla własnego wygodnoctwa posadzenie przed tv.
            I ja akurat ja wcale nie jestem fanką spacerów za wszelką cenę i nie uważam,że dziecko musi codziennie wyjść, natomiast kłamstwa nie toleruję.
            • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 06.11.19, 18:28
              mikams75 napisała:

              > ale to nie ma znaczenia dlaczego nie wychodzila, w ogole nie ma znaczenia, ze t
              > o byly spacery, znaczenie ma klamstwo.
              > I czemu matka walnieta? A moze to ojcu zalezalo na spacerach?


              Ma bardzo duże znacznie dlaczego spacer się nie odbył. Wiesz co jest Ważniejsze niż kłamstwo czy brak spacerów?
              Najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka.
              Jak dziecko jej nie słuchało ,uciekało nie chciało dać ręki to ja tez bym nie wyszła na dwór ,zanim bym z dzieckiem nie stworzyła więzi i zasad.
              Rodzicom jakby powiedziała to by ja zwolnili ze narzeka na dziecko.
              I możliwe ze gdyby rodzice byli bardziej myślący, elastyczni niania bez przeszkód mogła by powiedzieć ,ze przez pierwszy tydzień nie wychodzi wcale ,a w drugiem stopniowo wydłuży spacery.
              Ale jak widać po tym wątku ze matki i ojcowe są nawiedzeni i nie przyjmują argumentów do siebie.
              Nie przyjmują ze ich dziecko może być niewychowanym nieusłuchanym „bachorem” i niania musi trochę z dzieckiem się zgrać aby wyjść na zewnątrz.
              Bo oni maja przekonanie ze deszcz nie deszcz mróz musi iść i koniec.

              Akurat pracuje z dziećmi i widzę od drugiej strony jak to wyglada ,czego rodzice oczekują jakie maja wygórowane wymagania bez cienia wyobrazi jakby nie znali swojego dziecka.
              I oczekują od opiekunek więcej niż od siebie.

              Mój syn nie zawsze jest zabierany na wycieczki szkolne ,robią za każdym razem wywiad I ocenę ryzyka i jeśli decydują ze za duże ryzyko ,dziecko nie idzie. I ja nie mogę mieć do nich pretensji choć żal mi syna ze go coś omija. Bo nikt nie weźmie odpowiedzialności za życie czy zdrowie dziecka jeśli nie jest w stanie sobie z nim poradzić poza znanym i bezpiecznym miejscem.
              I ja akurat takiej niani bym bardziej zaufana pomimo kłamstwa jeśli taki byłby powód braku spacerów.

              A rodzice to świry koczować pod domem.
              🤮🤮🤮
              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 04.10.19, 01:43
          Wiesz bardziej bym się skłaniała ku temu ze skłamała ze strachu przed właśnie takim zachowaniem jak piszecie i przed zwolnieniem.
          Poza tym to był raptem tydzień i myśle ze by się rozkręcili trzeba się poznać/polubić.
          Może nie powiedziała prawdy bo wiedziała ze rodzice są walnięci i takie argumenty do nich nie dotrą.

          Mój syn ostatnio nie dołączył do wycieczki klasowej ,bo bali się o jego bezpieczeństwo.
          Ja miałam później jazdy w domu bo było mu przykro.
          Ale szkola mnie poinformowała bo wiedziała ze ja zrozumiem. Niestety inni rodzice maja nierówno pod sufitem i z takiego powodu robią awantury.
          I tu rozumiem dziewczynę ze nie wyciągnęła tego argumentu.
          A spacery zaraz stały by się elementem dnia.

          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • qwirkle Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 05.11.19, 16:18
        A wiesz, jak moje dzieci były marudne, jak nie wyszły na dwór? Nawet w wieku niemowlęcym!
        Nie wyobrażam sobie zajmowania się marudnym dzieckiem w czterech ścianach, podczas gdy na dworze łatwiej jest odwrócić uwagę dziecka od marudzenia. Serio.
    • bergamotka77 Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 00:08
      Nie tylko zwolnilabym ale zwolnilam za niewychodzenie na spacery wlasnie. Moja przynajmniej nie kłamała że wychodzi tylko nie wychodziła czego nie ukrywala.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • naturella Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 07:00
        Ja miałam takiego świra na punkcie spacerow (sama wychodziłam z dzieciakami dwa razy dziennie, na wiele godzin - np od 8-12 i potem od 15-19), że na bank bym zwolniła. Zresztą tak zrobiłam, jak dowiedziałam się, że opiekunka zabiera moją Olę na spacer po centrum handlowym uncertain.
        • kropkaa Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 09:19
          Witaj w klubie 😊 Tylko ospa zimą zatrzymała dzieci w domu. Czasem, przy -15 °C (była taka zima) to ja już chciałam do domu, a nie dzieć. W przedszkolu tak walczyłam o spracery, że nie rzadko grupy moich dzieci były jedynymi na dworze 😆 W deszcz też wychodzili, jak zaczęli się przewracać na błocie, wracali. Efekt: dzieci zahartowane.
        • 3-mamuska Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 04.10.19, 01:46
          naturella napisała:

          > Ja miałam takiego świra na punkcie spacerow (sama wychodziłam z dzieciakami dwa
          > razy dziennie, na wiele godzin - np od 8-12 i potem od 15-19), że na bank bym
          > zwolniła. Zresztą tak zrobiłam, jak dowiedziałam się, że opiekunka zabiera moją
          > Olę na spacer po centrum handlowym uncertain.

          Boże co tu robić z dzieckiem tyle poza domem włóczyć się po ulicach bez sensu.
          Dziecku można fajnie j zaplanować zajęcia w domu.
          Latanie po parkach nie wiem czy jest jednym fajnym sposobem spędzania czasu.
          No chyba ze się nie umie dziecka w domu niczym zająć.



          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • naturella Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 05.11.19, 05:23
            Tak, nie umiałam dziecka w domu zająć. Jestem typem człowieka, który nie bardzo umie spędzać czas na zajęciach, które nic nie wnoszą. Wolałam bawić się z dziećmi w piaskownicy, niż w kolorowanki, wolałam je socjalizować z innymi ludźmi, dzieciakami, psami, otoczeniem, niż kisić w domu. Co do spędzania czasu - jak były małe, to spały w wózku, potem już były pikniki na trawie, place zabaw, parki, spotkania z rówieśnikami w piaskownicy. Później wyprawy w różne miejsca, np. na jakieś wypasione place zabaw, do których trzeba było dojechać autobusem czy sale zabaw. Doskonały czas, nic bym nie zmieniła. Pamietam, jak w deszczu siedzieliśmy pod wielką zjeżdżalnią i układaliśmy z kamyków fortecę, deszcz bębnił, wszyscy siedzieli w domu, a my się doskonale bawiliśmy.
    • ichi51e Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 07:11
      Generalnie jestem zdania ze nalezy zwolnic w momencie gdy zaczynasz sie zasanawiqc czy zasadne jest trzymanie. Po prostu nie ma co zeby dziecko siedzialo z osoba do ktorej nie ma 100 zaufania i spokojnie moze to byc rowniez paranoja rodzica

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • mona-taran Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 09:33
      Zwolniłabym za kłamstwo. Niania to zawód który opiera się na zaufaniu. Wpuszczasz ją do domu, dajesz pod opiekę swoje ukochane dziecko, to nie może być ktoś kto kłamie i oszukuje. Przeciez jak by powiedziała szczerze, że jej zdaniem lepiej, żeby się dziecko do niej przyzwyczaiło najpierw w domu, to nikt by jej za to głowy nie urwał. ..ani nie zwolnił.
      • iwoniaw Re: Czy zwolniłybyście taką opiekunkę? 03.10.19, 10:33
        Dokładnie tak - zwolniłabym z powodu kłamstwa, nie braku spacerów. Taka osoba zapewne będzie kłamać także i w innych sprawach, a komuś takiemu w życiu nie powierzyłabym dziecka.


        --
        "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka