Dodaj do ulubionych

No i wkurzyłam się. Wymiana towaru.

03.10.19, 23:16
Grażyna biznesu idzie na zakupy. Spieszy się.
Jeśli jest w tym centrum handlowym kupuję rzecz x za grosze a konkretnie 2,99. Rzecz higieniczną. Zna nazwę i cenę. Wybór tej samej rzeczy z tej samej firmy spory - różni się pierdołami, typu wielkość itp. Nie zwraca większej uwagi. Idzie na półkę patrzy cena 2.99. Bierze produkt z wywieszką 2.99. Nazwa się zgadza tyle że są różne rodzaje. Grażyna jest pewna, że wzięła ok, acz nie pamięta czy przyjrzała się małym napisom odróżniającym.
Na paragonie cena 6.99.
Czy ematka dla zasady podeszłaby wymienić ostentacyjnie towar z powodu oczywiście przypadkowego ułożenia produktu x za 7 złotych na miejsce produktu tej samej firmy, tej samej rzeczy różniącej się pierdołami za 2.99?

Oczywiście wiem powinnam zabrać okulary, lornetkę, prawnika i spędzić 5 godzin dogłębnie analizując produkt z poniższą ceną czy aby na pewno bryza light full control kosztuje 2 zł, a nie 22 tylko dlatego, że nazywa się bryza full light full control I została oczywiście przypadkowo błędnie postawiona gdzie indziej.
Edytor zaawansowany
  • chatgris01 03.10.19, 23:24
    Nie musiałaby nawet wymieniać, prawo konsumenckie stanowi, że obowiązuje cena wywieszona na półce, więc jeśli sklep źle oznakował towar, to jego problem i strata (i musi zwrócić klientowi różnicę w cenie).

    --
    http://dlssm.free.fr/smileyanimaux/2%20(12).gif
  • elle-joan 03.10.19, 23:35
    Prawdopodobnie jakiś klient przełozył produkt (znalazł tańszy więc odozył ten. który wcześniej wybrał na tę półkę) więc nie wiem, czy to się kwlaifikuje do przypadku, ze sklep źle oznakował towar.
    Oczywiście, ze poszłabym wymienić towar jezeli mogę mieć tańszy.Ale nie ostentacyjnie, tylko normalnie wyjaśniłabym pomyłkę.
  • iberka 03.10.19, 23:48
    Ma to zastosowanie w sklepach gdzie klient nie ma dostępu do czytnika cen.
  • aurinko 03.10.19, 23:52
    iberka napisała:

    > Ma to zastosowanie w sklepach gdzie klient nie ma dostępu do czytnika cen.

    Jakaś ustawa na to jest? Pierwsze słyszę, żeby obecność czytnika zwalniała sklep z odpowiedzialności za prawidłowo wystawione ceny i żeby klient był przez to pozbawiony prawa do kupna po cenie zgodnej z wywieszką.
  • elle-joan 04.10.19, 00:01
    Klient ma prawo dostać towar w cenie jak jest wywieszona, ale jak pisalam wcześniej, cena mogła by prawidłowa, ale dla innego produktu a ten jako jedyny znalazł się tam przez przypadek/bałagan. To juz pewnie zalezaloby od personelu czy uzną reklamacje, Ale zawsze mozna przyjsc, oddać i zakupić ten towar, który zamierzalismy.
  • madzioreck 04.10.19, 00:21
    To, że w sklepie jest bałagan, to jakby nie jest problem klienta.
  • triismegistos 04.10.19, 04:44
    Sklepu też nie. Tzn w kontekscie cenówek.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • 45rtg 04.10.19, 16:10
    triismegistos napisała:

    > Sklepu też nie. Tzn w kontekscie cenówek.

    To jest jak najbardziej problem sklepu i nic go nie zwalnia z odpowiedzialności za to, co na pólce widzi klient.
  • triismegistos 04.10.19, 16:20
    Fajnie. Tyle, że nie.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • triismegistos 04.10.19, 04:42
    No nie, jednak nie. W opisywanym przypadku ten przepis nie ma zastosowania.

    --
    Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
    - Przyniosłeś pieniądze?
  • volta2 03.10.19, 23:53
    tak, idę i wymieniam, bez prawnika, nie trzeba podawać powodu zwrotu towaru, po prostu mówię, że się pomyliłam i chcę oddać. nie żądam jak rasowa jematka zwolniena robotnicy bo ceny nie dopilnowała na półce, tylko ot, tak zwyczajnie podaję paragon i zrobione.

    do dziś mi stoi w szafce majonez, który miałam wymienić, od razu mi się nie chciało, potem zawieruszyłam paragon a teraz to sie raczej przeterminował. ale nie ściemniam, że chodziło o złe ustawienie, tylko zwyczajnie, pomyliłam się(zapomniałam, że ten konkretny majonez już tak się skiepścił, że go przestałam lubić)
  • odnawialna 04.10.19, 00:30
    Prawo konsumenckie w PL umożliwia zwrot produktu bez podania przyczyny (na zasadzie odwidziało mi się) tylko w przypadku, gdy sklep daje taką możliwość. Obawiam się, że spożywczaki i kosmetyczne raczej nie dają możliwości zwrotu, chyba, że z powodu reklamacji, ale to inna bajka.
  • triismegistos 04.10.19, 04:45
    Różne z tym bywa.

    --
    spotted madka to taki krzyk pustych macic.
    by mrozkagrazka
  • kamin 04.10.19, 21:16
    Sklep może odmówić przyjęcia zwrotu.
  • jak_matrioszka 03.10.19, 23:58
    Zależy kiedy sie zorientowałam i czy jestem skłonna przetestować ten pomylony towar. Robie to mało ostentacyjnie, cukier mam w normie i nie lubie gwiazdorzyć wink

    A propos cukru, rzuciłaś na miesiac? Jak poszło?
  • damartyn 04.10.19, 00:07
    Jak orientuje się w sklepie ,to wymieniam, jak w domu ,to szkoda mojej drogi.
  • cruella_demon 04.10.19, 00:05
    cena 2.99.
    > Na paragonie cena 6.99.
    ]
    > Czy ematka dla zasady podeszłaby wymienić ostentacyjnie towar z powodu oczywiśc
    > ie przypadkowego ułożenia produktu x za 7 złotych na miejsce produktu tej samej
    > firmy, tej samej rzeczy różniącej się pierdołami za 2.99?
    >

    Kapnęłam się w domu, a nie tuż przy kasie?

    A w życiu.
  • rulsanka 04.10.19, 00:53
    Nawet posta nie chciałoby mi się wysmarować o tych jakże fascynujących przeżyciach ...
  • astrologia333 04.10.19, 01:05
    Ale już chciało ci się nasmarować post o tych jakże fascynujących odczuciach. Faaaascynujaca logika, taka jakby znajoma?
  • triismegistos 04.10.19, 04:46
    Cóż w tym nielogicznego? Pomyłka zakupowa rzecz że tak powiem codzienna. Przeżywanie tego jest cokolwiek rzadsze.

    --
    Rodziny niepełne i nietradycyjne to te, w których nie ma kota.
  • alina460 04.10.19, 07:07
    Miałam taką sytuację w sklepie. Kierowniczka nie uznała mojej racji argumentując, że kupiony przrze mnie produkt został przestawiony przez klienta. Różnicy mi nie zwrócono.
  • astrologia333 04.10.19, 20:36
    Tu nie chodzi o przeżywanie ( czytanie ze zrozumieniem) a o produkty źle oznakowane. Po raz enty. Sprawdziłam dziś produkt podpisany na czerwono z promocji za 2.99 tak naprawdę kosztuje 6.99. Tańszy jest jego odpowiednik ( prawie identyczny w ilości jeden gdzieś tam na końcu)
    Za nielogiczne uzałam że komuś się nie chcę o takim czymś pisać ale za konieczne i wręcz oczywiste uważa to, że musi napisać że mu się nie chce. Znów czytanie ze zrozumieniem.
  • iimpala 04.10.19, 16:07
    >Ale już chciało ci się nasmarować post o tych jakże fascynujących odczuciach. Faaaascynujaca logika, taka jakby znajoma?

    he he...właśnie...
    to pewnie ta Grażyna, która przełożyła towar bo "nie chciało się jej odnieśc" na poprzednie miejsce" widząc promocję "2 w cenie 1"
  • iimpala 04.10.19, 16:03
    już daaawno nauczyłam się sprawdzać cenę w czytniku.
    W tym konkretnym przypadku - zależy. Jesli towar x nie byłby mi potrzebny natychmiast (np. podpaski) to poszłabym do punktu obsługi i zwróciłabym. Zdarzało mi sie - i właśnie tak nauczyłam się sprawdzania cen w czytniku. Nie lubie jak robi się mnie w wuja. Ale mogło się zdarzyć, że to inna Grażyna odłozyła tam towar x , widząc "promocje" obok.
  • alpepe 04.10.19, 16:17
    Ja zwykłam kontrolować, a zakupy spożywcze robię w niemieckim kauflandzie, wyjaśniam dla nieświadomych, i najgorzej jest z promocjami, ostatnio tak sprawdziłam paragon przy dwóch towarach, co do których byłam pewna, że kupuję je w promocji. Pracownik z punktu obsługi klienta zwrócił mi różnicę. Prawdopodobnie towar już był wystawiony, a promocja miała być od następnego dnia, ale ja patrzyłam tylko na metki cenowe.
    Ostatnio zaś zwróciłam uwagę kasjerce, która mi zielone kiwi policzyła w cenie żółtego, tylko dlatego, że pierwsze do kasowania szło faktycznie to żółte. Ale to dało się od razu zrewidować.W każdym razie zdarzało mi się zwracać towar w punkcie obsługi klienta, gdy cena się nie zgadzała, a była jedynym wyznacznikiem kupna.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • al_sahra 04.10.19, 22:31
    Nie bardzo rozumiem ten wątek. Jeśli przez pomyłkę kupiłam coś, czego nie potrzebowałam, albo w cenie, która jest za wysoka, to oczywiście zwracam towar. Chyba że nie chce mi się wracać do sklepu, to wtedy moja strata.
  • ajriszka 04.10.19, 22:37
    A to w Rossmanie? tongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka