Dodaj do ulubionych

Pracowo - malutki zespół

04.10.19, 09:35
Piszę jako pracodawca. Mam mały, wręcz malutki zespół pracowników, ogarniający administrację sprzedażowo-logistyczną. Same kobiety, jeśli to ma znaczenie. Nie ma opcji żadnych awansów przy tak małej organizacji, zasady są przejrzyste. Wszyscy (łącznie ze mną) pracują na to, aby wszystko się sprawnie kręciło. Wyznaję zasadę, że każdy ma prawo do błędu, nie doszukujemy się czyjejś winy, nie szukamy sprawcy, a naprawiamy błędy i staramy się ich nie powtarzać i jeśli możliwe, ulepszać wewnętrzne procedury. Co zawsze generowało prawidłową i w miarę możliwości zdrową atmosferę pracy. Przechodząc do sedna: mamy w zespole dziewczynę ewidentnie wyczuloną na wszelkie sugestie/uwagi/propozycje od osób z zespołu... odbiera je jako atak i zarzut, a wiem, widzę i czuję, że sa to po prostu próby ze strony zespołu usprawnienia pracy całości czy też po prostu szybszego wykonania pewnych zadan/prac, w żaden sposób nacechowane emocjonalnie.... a ton jej odpowiedzi wskazuje, że ewidentnie je bierze bardzo personalnie....
Jeszcze z nią nie rozmawiałam na ten temat.... zamierzam to zrobić jak najszybciej. Ogólnie jest to osoba bardzo ok. Nigdy, prowadząc różne zespoły od kilkunastu lat, nie ingerowałam w personalne wycieczki między pracownikami, ale tutaj czuję, że musze zareagować, bo mi się zaraz coś rozp......

Macie propozycje jak delikatnie do niej podejść z tematem, ale żeby nie wywołać efektu odwrotnego? Bo tego najbardziej się obawiam...
Czuję, że najnormalniejsza rozmowa byłaby chyba najsensowniejsza, ale może są jakieś lepsze strategie???
Edytor zaawansowany
  • milva24 04.10.19, 09:50
    To jest jakaś nowa osoba?
  • mijamsiezcelem 04.10.19, 10:09
    Nie, nie jest to nowa osoba. Wręcz odwrotnie, osoba, która pracuje w tym zespole od samego początku. W międzyczasie doszło kilka innych (dla niej obcych, dla mnie znanych, bo tworzyły ze mną zespoły w innym miejscu pracy).
    Wszystkie osoby sa na równorzędnych stanowiskach.
  • milva24 04.10.19, 10:34
    Mogą istnieć jakieś napięcia między pracownikami z których nie zdajesz sobie sprawy. Druga sprawa może mieć jakieś problemy osobiste, wiem że one nie powinny rzutować na pracę ale często jednak rzutują. Jedyne co mi przychodzi do głowy to rozmowa ale nie z grubej rury od razu tylko tak ogólnie co u niej, jak się miewa, jak się układa współpraca itp.
  • mijamsiezcelem 04.10.19, 11:48
    Te napięcia faktycznie mogą istnieć.
    I tak, po prostu z nia pogadam.
  • 35wcieniu 04.10.19, 10:41
    Może o to właśnie jej chodzi, że pracuje najdłużej, a stanowisko ma (i zarobki?) identyczne jak "nowi", a oni jeszcze jej coś sugerują czy zwracają uwagę.
    Chociaż nadal nie rozumiem w czym rzecz, przełożony powinien z nią porozmawiać i albo wyniuchać o co naprawdę chodzi, albo ją przywołać do porzadku, przeciez to oczywiste.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • mijamsiezcelem 04.10.19, 11:47
    To nie kwestia zarobków ani stanowiska. Tego jestem pewna. Obstawiam raczej taką wrażliwość ...
    Tak, jak pisałam na początku, rozmowa będzie przeprowadzona.
  • stolikowa 04.10.19, 12:34
    F fakty
    U twoje uczucia względem tej sytuacji
    K jakie to przynosi konsekwencje dla zespołu
    O twoje oczekiwania
  • alpepe 04.10.19, 12:42
    My się po prostu pożegnaliśmy z taką pracownicą, która była prawie od początku, była bardzo zaskoczona. Miała się za bardzo dobrego pracownika, a błędy po niej wychodziły przez następny rok. Głównym powodem wypowiedzenia było jej niegrzeczne wypowiadanie się o innych pracownikach i lekceważenie ich osiągnięć, czyli tu nieco inaczej, ale też główny rys to było właśnie to branie do siebie, uważała, że jej nie doceniamy, a inni współpracownicy nie dorastają jej do pięt.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • lumeria 04.10.19, 16:09
    Metoda kanapkowa: pozytyw - krytyka - pozytyw.

    Warto także wybadać czy ta osoba lepiej reaguje na uwagi i komentarze na temat jej pracy od szefa - niektórzy nie chcą dostosowywać się do uwag/propozycji osób podrzędnych (krótszy staż, niższe stanowisko), za to uwagi 'z góry' wdrażają bezproblemowo. Wtedy sugestie/ulepszenia idą przez szefa, a nie wprost do jeżowatej współpracownicy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka