Dodaj do ulubionych

Test z lektury

04.10.19, 09:43
Syn w 4 klasie ma test z lektury. Wasze dzieci też mają takie testy. Uważam to za głupotę.
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Test z lektury 04.10.19, 09:46
      Zależy co znaczy "test z lektury". Samo sprawdzenie znajomości lektury nie jest niczym złym; gorzej, jak przybiera tak kuriozalną formę jak niegdyś dyskutowany tu na forum test ze znajomości Pana Tadeusza...

      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
      • paskudek1 Re: Test z lektury 04.10.19, 10:02
        W gimnazjum wiem, że miewał coś takiego. W kwestie merytoryczne tzn czy głupota czy nie ie wnikam, gdyż jako wyrodna matka pojęcia nie mam jakie były pytania na testach.
        Obecnie w liceum miał pierwsze sprawdzenie znajomości lektury, pisał rozprawę na podstawie mitów. Wrócił zadowolony a oceny nie ma znam jeszcze

        --
        nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
      • bi_scotti Re: Test z lektury 04.10.19, 14:05
        profes79 napisał:

        > gorzej, jak przybiera tak kuriozalną formę

        Unforgettable pytanie zadane przez moja polonistke "Na ktore oko slepy byl Ir, pies Rzeckiego?" big_grin
        Cheers.


        --
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
        • double-facepalm Re: Test z lektury 04.10.19, 21:32
          Miałyśmy podobne polonistki (raczej nie te samą, bo jestem w wieku Twoich najstarszych dzieci). Śni mi się czasem indywiduum w różnych czarno-humorystycznych scenkach sytuacyjnych po nocach.
        • reinadelafiesta Re: Test z lektury 26.10.19, 09:13
          Bi_ scotti
          Jaki rozmiar rękawiczek miała Łęcka i jakiego koloru różę przypiętą do sukni. Moja polonistka uważała, że odpowiedź na takie pytania pokaże, kto czytał lekturę, a kto tylko jej omówienie. Korzystanie z bryków było surowo wzbronione.

          --
          Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
      • agua_de_coco Re: Test z lektury 05.10.19, 10:15
        Ja z Pana Tadeusza musiałam wiedzieć, co Zosia hodowała w ogródku...

        --
        Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
        • ruczki_dwie Re: Test z lektury 25.10.19, 20:36
          U mnie z kolei: "Jak wyciągano beczki z piwnicy Sopliców w czasie zajazdu?"
          No ale ja w humanie byłam, u nas obowiązywało trzykrotne przeczytanie każdej lektury. 😀

          A w temacie wątku - nie widziałabym problemu jako rodzic. Być może ma to trochę zmobilizować dziatwę do czytania lektur, bo z tym bywa kiepsko.
          • agua_de_coco Re: Test z lektury 25.10.19, 21:21
            Ja też na humanie i cierpiałam - bo oczekiwałam kółka dyskusyjnego, a tu takie bezsensowne wkuwanie szczególików...

            --
            Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
          • taki-sobie-nick Re: Test z lektury 25.10.19, 22:37
            Na to pytanie mogę odpowiedzieć jedynie "Szybko", mimo iż niedawno przeczytałam ze zrozumieniem (pierwszy raz w życiu) całego "Pana Tadeusza". A w każdym razie wszystko, co dotyczy czasu akcji. Wtręty historyczne pominęłam.
      • nena20 Re: Test z lektury 04.10.19, 10:00
        Nie wiem czego się spodziewać. Akurat przeczytałam kilka rozdziałów Pana Kleksa . Z internetu zrobiłam test i oblałam np. nie wiedziałam kto otwiera bramę akademii albo kto dostarcza piegi . Nie wiem jaki test będzie w szkole ale ten z internetu jest bez sensu.
        • iwoniaw Re: Test z lektury 04.10.19, 10:09
          oblałam np. nie wiedziałam kto otwiera bramę aka
          > demii albo kto dostarcza piegi . Nie wiem jaki test będzie w szkole ale ten z i
          > nternetu jest bez sensu.


          A jest bez sensu, gdyż ty oblałaś? Akurat te pytania dotyczą postaci dość kluczowych dla fabuły, więc nie wiem, jakich pytań byś się spodziewała w teście "z sensem".

          Tak, moje dzieci na wszystkich właściwie etapach edukacji miały/mają testy ze znajomości lektury "na wejściu", czyli tuż przed tym, jak tę lekturę mają zacząć omawiać. Ma to, jak przypuszczam, mobilizować uczniów do przeczytania, bo raczej nie ma sensu praca nad tekstem, którego co drugi w klasie nie widział na oczy. Oczywiście, taki test, jak każdy inny z dowolnej dziedziny zresztą, można zrobić świetny lub beznadziejny, no ale co do zasady, to jest to dobry pomysł - przygotowanie się do niego pozwala uczniom uporządkować wrażenia po lekturze (a w części przypadków w ogóle do niej zajrzeć), a nauczycielowi daje wiedzę na temat znajomości tekstu w klasie, możliwość wystawienia kolejnej oceny cząstkowej, a najważniejsze - przeprowadzenie szybkiej powtórki i wprowadzenie do tematu kilku(nastu) kolejnych lekcji.



          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
          • kurt.wallander Re: Test z lektury 04.10.19, 10:24
            iwoniaw napisała:


            > A jest bez sensu, gdyż ty oblałaś?

            Jest bez sensu, gdyż sprawdza nie znajomośc lektury w sensie zrozumienia jej treści, tylko sprawdza pamięć do, przeważnie nieistotnych lub mało istotnych, szczególików. Typu kogo przedstawiał obraz na ścianie u latarnika, kim była pani Barska w "Zemście", albo jaki tytuł nosi trzeci rozdział "Kamieni na szaniec". To są autentyczne pytania ze szkoły mojego dziecka. Szczególnie to ostatnie mnie rozwala.


            Akurat te pytania dotyczą postaci dość klucz
            > owych dla fabuły, więc nie wiem, jakich pytań byś się spodziewała w teście "z s
            > ensem".

            Na przykład pytań o płynący z danej lektury przekaz.

            >
            > Tak, moje dzieci na wszystkich właściwie etapach edukacji miały/mają testy ze z
            > najomości lektury "na wejściu", czyli tuż przed tym, jak tę lekturę mają zacząć
            > omawiać.

            U moich dzieci w podstawówce i gimnazjum też tak jest/było.

            Ma to, jak przypuszczam, mobilizować uczniów do przeczytania, bo racz
            > ej nie ma sensu praca nad tekstem, którego co drugi w klasie nie widział na ocz
            > y.

            Do tych testów duzo lepiej przygotowują wszelkiego rodzaju opracowania (tak, ich autorzy juz się kapnęli, jakiego typu pytania padają) niż faktyczne przeczytanie lektury.

            nauczycielowi daje wiedzę na t
            > emat znajomości tekstu w klasie,

            O tym, czy ktos zna i czy zrozumiał tekst spokojnie mozna się dowiedzieć w czasie omawiania lektury.

            możliwość wystawienia kolejnej oceny cząstkowe
            > j, a najważniejsze - przeprowadzenie szybkiej powtórki i wprowadzenie do tematu
            > kilku(nastu) kolejnych lekcji.

            Niestety, w takiej formie, w jakiej to się odbywa, to co najwyżej zniechęca do czytania lektury, a zachęca do czytania opracowań.

            Jedna z moich córek, obecnie w 1. LO niedawno stwierdziła ze zszokowaną radością, że w LO juz nie ma takich bzdurnych sprawdzianów, a omawianie tekstu może być interesujące! To stwierdziło dziecko, które nigdy nie interesowało się przedmiotami humanistycznymi.
            • ashleigh41 Re: Test z lektury 04.10.19, 10:34
              kurt.wallander napisała:

              > O tym, czy ktos zna i czy zrozumiał tekst spokojnie mozna się dowiedzieć w czas
              > ie omawiania lektury.

              Zadaniem tzw omawiania lektury jest jej zrozumienie . Czy uczen ma przyjsc od razu wszystko wiedzac. Moim zdaniem tekst albo wybrane czesci nalezy czytac podczas omawiania a nie zadawac do przeczytania w domu. Ksiazki powinno sie czytac dla przyjemnosci a nie kazdy bedzie ja mial czytajac obowiazkowo lektury.
            • mum2004 Re: Test z lektury 04.10.19, 23:01
              kurt.wallander napisała:

              > iwoniaw napisała:
              >
              >
              > > A jest bez sensu, gdyż ty oblałaś?
              >
              > Jest bez sensu, gdyż sprawdza nie znajomośc lektury w sensie zrozumienia jej tr
              > eści, tylko sprawdza pamięć do, przeważnie nieistotnych lub mało istotnych, szc
              > zególików.

              No ale o to właśnie chodzi w testach "na wejście". Mają sprawdzić tylko fakt przeczytania lektury a nie znajomości głębszych treści. Te są dopiero później omawiane, w różnych kontekstach, ich zrozumienie ew. sprawdzane pracami pisemnymi. U moich dzieciaków testy na wejście były i są zawsze, dość szczegółowe, raczej na podstawie samych opracowań ciężko byłoby dobrze zaliczyć. Nie widzę w tym żadnego problemu, no ale moje dzieciaki lektury czytają. Wiem, że spora część leci na opracowaniach, pewnie nauczyciele próbuje w ten sposób choć trochę z tym walczyć.
          • morekac Re: Test z lektury 04.10.19, 22:01
            >Ma to, jak przypuszczam, mobilizować uczniów do przeczytania, bo raczej nie ma sensu praca nad tekstem, którego co drugi w klasie nie widział na oczy.

            Problem polega na tym, że szczegółowość i bzdurność niektórych testów zachęca do czytania bryków i demotywuje do czytania lektur.

            --
            -------------------------------------------------------------
            "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • 45rtg Re: Test z lektury 04.10.19, 10:14
          nena20 napisała:

          > Nie wiem czego się spodziewać. Akurat przeczytałam kilka rozdziałów Pana Kleksa
          > . Z internetu zrobiłam test i oblałam np. nie wiedziałam kto otwiera bramę aka
          > demii albo kto dostarcza piegi . Nie wiem jaki test będzie w szkole ale ten z i
          > nternetu jest bez sensu.

          Jeżeli dziecko po przeczytaniu tej lektury nie będzie w stanie odpowiedzieć, że piegi biorą się od golarza Filipa, to będzie znaczyło, że nie zrozumiało kompletnie nic. I o uzyskanie takiej informacji chodzi. (Znaczy, lepsza jest informacja, że zrozumiało wszystko, ale to dwie strony tego samego.)

          A w ogóle to "Akademia pana Kleksa" powinna z piskiem wylecieć z lektur, bo uczy dzieci pasywności i poddawania się naciskom.
              • mama-ola Re: Test z lektury 04.10.19, 12:12
                Redagowałam kiedyś podręcznik do polskiego do klasy 4. Podawaliśmy fragment rozdziału książki znanej autorki. Musieliśmy z niej usunąć fragment, w którym dziewczynka idzie z obcą dorosłą osobą, która ją zagadnęła na ulicy. Ta osoba nic dziewczynce złego nie zrobiła, ale nie mogliśmy zamieścić w podręczniku takiej sceny. Nie jest normą i nie jest pożądane, żeby takie sytuacje ukazywać dzieciom jako zwyczajne i nieniosące zagrożeń. Z obcymi osobami nigdzie się nie chodzi i nie można sugerować, że się chodzi.

                Dlatego ten fragment "Akademii Pana Kleksa" uważam za kontrowersyjny:

                "Natomiast było i tak, że pewnego pięknego dnia zjawił się u nas jakiś obcy pan w szerokim aksamitnym kaftanie, w krótkich aksamitnych spodniach, w kapeluszu z piórem i kazał zaprowadzić się do pana Kleksa. Wszyscy byliśmy ogromnie zaciekawieni, po co ten pan właściwie przyszedł. Pan Kleks długo z nim rozmawiał szeptem, częstował go pigułkami na porost włosów, które sam miał zwyczajnie ustannie łykać, a potem, wskazując na mnie i na jednego z Andrzejów rzekł:
                – Słuchajcie, chłopcy, ten pan, którego tu widzicie, przyszedł z bajki o śpiącej królewnie i siedmiu braciach. Otóż dwaj spośród nich poszli wczoraj do lasu i nie wrócili. Sami rozumiecie, że w tych warunkach bajka o śpiącej królewnie i siedmiu braciach nie może się dokończyć. Dlatego też wypożyczam was temu panu na dwie godziny. Tylko pamiętajcie, macie wrócić na kolację.
                – Acja ędzie ed óstą! – zawołał Mateusz, co miało oznaczać, że kolacja będzie przed szóstą.
                Poszliśmy razem z owym panem w aksamitnym ubraniu. Dowiedzieliśmy się po drodze, że jest on jednym z braci śpiącej królewny i że my również będziemy musieli ubrać się w taki sam aksamitny strój".

                Oczywiście wiem, że jest to bardzo stara książka, i że kiedyś takich wytycznych nie było.
                • 45rtg Re: Test z lektury 04.10.19, 12:53
                  mama-ola napisała:

                  > Redagowałam kiedyś podręcznik do polskiego do klasy 4. Podawaliśmy fragment roz
                  > działu książki znanej autorki. Musieliśmy z niej usunąć fragment, w którym dzie
                  > wczynka idzie z obcą dorosłą osobą, która ją zagadnęła na ulicy. Ta osoba nic d
                  > ziewczynce złego nie zrobiła, ale nie mogliśmy zamieścić w podręczniku takiej s
                  > ceny. Nie jest normą i nie jest pożądane, żeby takie sytuacje ukazywać dzieciom
                  > jako zwyczajne i nieniosące zagrożeń. Z obcymi osobami nigdzie się nie chodzi
                  > i nie można sugerować, że się chodzi.

                  A, ten rodzaj paranoi.
                • nangaparbat3 Re: Test z lektury 04.10.19, 12:55
                  To dopiero jest szkodliwe - uczenie dzieci, że każdy nie znany im człowiek ma wobec nich niecne zamiary.
                  Chciałam kiedyś pomóc dziewczynce, która miała problem z wejściem na schody ruchome, a oboje rodzice, będący przy niej, byli zbyt obładowani zakupami, żeby pomóc. Popatrzyła na mnie przerażona, jakbym ją chciała porwać czy zamordować. (Do trolli tutejszych - w realu jestem miłą i delikatną osobą, więc sobie darujcie.)
                  Wylewanie dziecka z kąpielą, i tyle.
                  A w odniesieniu do tekstu - człowiek, któremu ufa twój nauczyciel, nie zasługuje na zaufanie. Chyba przesada, nawet jeśli będziemy wyjątkowo podejrzliwi.


                  --
                  "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                  • mama-ola Re: Test z lektury 04.10.19, 13:01
                    > To dopiero jest szkodliwe - uczenie dzieci, że każdy nie znany im człowiek ma wobec nich niecne zamiary.

                    Na wszelki wypadek tak właśnie uczymy.
                    Nie każdy cukierek jest zatruty, wręcz większość nie jest, ale nie przyjmuje się cukierków od obcych. To, że się jakaś miła pani obrazi, to nic. Dorosła jest, poradzi sobie z tym uczuciem.
                    • nangaparbat3 Re: Test z lektury 04.10.19, 13:06
                      Nie chodzi o obrażenie obcej pani, Chodzi o to, że kiedy dziecko naprawdę będzie potrzebowało pomocy, może się bać każdego.
                      No i ogólnie o poziom zaufania później. Jak jest, to zapewne znasz badania.

                      --
                      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                      • mama-ola Re: Test z lektury 04.10.19, 13:55
                        My uczymy syna, że w razie, gdyby potrzebował pomocy, bo wybrać w pierwszej kolejności policjanta, a w drugiej - kobietę, najlepiej będącą w towarzystwie swojego dziecka. Nie wiem, jak inni uczą.
                        Oprócz nieufności do obcych należy oczywiście także uczyć, co zrobić, gdy się potrzebuje pomocy.

                        Tak, wiem, że poziom zaufania społecznego dołuje. To bardzo źle. Ale nie może być tak, że dajemy dzieciom przekaz: ufaj ślepo autorytetom.

                        Mój syn by Cię nie pogonił na tych schodach smile Kiedyś zdarzyło mu się zasnąć w autobusie i pojechał bardzo daleko. Wysiadł rozespany i zdezorientowany i pozwolił sobie pomóc kobiecie, która się zainteresowała. Myślę jednak, że do mężczyzny odniósłby się bardzo nieufnie, że o księdzu nie wspomnę. Na tę chwilę myślę: i bardzo dobrze. Na wszelki wypadek.
                        • milva24 Re: Test z lektury 04.10.19, 14:10
                          mama-ola napisała:

                          > My uczymy syna, że w razie, gdyby potrzebował pomocy, bo wybrać w pierwszej kol
                          > ejności policjanta, a w drugiej - kobietę, najlepiej będącą w towarzystwie swoj
                          > ego dziecka. Nie wiem, jak inni uczą.
                          >

                          Uczę dokładnie tak samo.
                • mika_p Re: Test z lektury 04.10.19, 13:11
                  Co jest kontrowersyjnego w tym, że mentor polecił dwóm chłopcom pójść z osobą, do której ma zaufanie z wzajemnością?

                  --
                  Odrobina strachu przed żoną jeszcze żadnemu mężczyźnie nie zaszkodziła. Alutka Kosoń
                  • mama-ola Re: Test z lektury 04.10.19, 13:39
                    > Co jest kontrowersyjnego w tym, że mentor polecił dwóm chłopcom pójść z osobą, do której
                    > ma zaufanie z wzajemnością?

                    To, że mentor ufa, to jedno. Owszem, jest dziwne, czemu nie stawia pytań typu: zginęli ci podopieczni, a tych nie szukasz, tylko chcesz zastąpić?
                    Drugie to, czemu chłopcy również mają bezkrytycznie ufać? I to komuś, kto właśnie zgubił dwóch poprzednich chłopców w lesie? Tylko dlatego, że ich mentor ufa? Wystarczy? Własną intuicję i inteligencję chowamy do kieszeni, bo mamy autorytet?
                    Niektórzy tak ślepo ufają księżom.
                    • mika_p Re: Test z lektury 04.10.19, 14:01
                      > Owszem, jest dziwne, czemu nie stawia pytań

                      Tego uczniowie nie wiedzą, bo Pan Kleks rozmawiał z nieznajomym szeptem.

                      > Drugie to, czemu chłopcy również mają bezkrytycznie ufać?

                      Mają wykonać polecenie osoby, której rodzice zaufali na tyle, by powierzyć jej własne dziecko na cały rok szkolny (Akademia jest z internatem)

                      > I to komuś, kto właśnie zgubił dwóch poprzednich chłopców w lesie?

                      A kto powiedział, że zaginieni bracia są chłopcami, a nie mężczyznami? Może zwyczajnie zachlali i trzeźwieją na miłej polance?

                      > Własną intuicję i inteligencję chowamy do kieszeni, bo mamy autorytet?

                      Mamy plus minus dziesięciolatków i opiekuna. Oraz osobę, którą opiekun zna i darzy zaufaniem i która to osoba również ma zaufanie do opiekuna.


                      --
                      "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen
                • memphis90 Re: Test z lektury 04.10.19, 18:46
                  > Nie jest normą i nie jest pożądane, żeby takie >sytuacje ukazywać dzieciom jako zwyczajne i >nieniosące zagrożeń
                  O, doprawdy...? "Pierwszaki z kosmosu" (lektura), fragment o samotnym mężczyźnie(!!!) , którego dzieci zaczepiaja na placu zabaw (!!!) "Pan byl bardzo miły. Wcale nie zamierzał nikogo porywac ani krzywdzic". Kurtyna...

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • hanusinamama Re: Test z lektury 04.10.19, 13:16
              Ale ja serio pytam. Dowiedziałąś sie ze dziecko będzie miec test z lektury. I co najpierw przeczytałas lekture i zrobiłas sobie test?? Tylko pytam po co?? Test z lektury jest chyba po to zeby sprawdzić czy dzieci przeczytały lekture, czy rozumieją co czytają i co z niej zapamiętały. Nie bardzo rozumiem po co ty robiąs test. Bo rozumiem ze przeczytałas zeby np odpytać dziecko czy dobrze przezytało i zapamiętało...
              • nena20 Re: Test z lektury 04.10.19, 14:15
                Syn czyta i jest pod koniec książki. Kontroluje czy czyta i wyrywkowo pytam. W ten oto sposób też książkę przeczytałam. Dziś w edzienniku nauczyciel wpisał test z lektury. Wpisałam odpowiednie hasło w internet w tak oto zrobiłam test. Pasuje ci moją odpowiedź. Trochę uprzejmości nie zaszkodzismile Widzę powszechność tych testów ale nadal nie wiem po co to jest i w jaki sposób ma zachęcić do czytania i wypowiadania się na lekcji.
                • hanusinamama Re: Test z lektury 04.10.19, 14:22
                  Nie zachęcić a sprawdzić czy przeczytano, zrozumiano i zapamiętano. Chyba ci to juz pisano tutaj 15 razy. To jest lektura, ktorą ma dziecko przeczytać - taki jego szkolny obowiązek. Nikt nie bedzie odpytywał jezeli dla włąsnej chęci przeczy np Harrego Pottera.
                  • nena20 Re: Test z lektury 04.10.19, 16:11
                    No trudno z tobą dyskutować. Napisałam ten post przekonana, że to nauczyciel ze szkoły syna tak wymyślił. Czy ja gdzieś napisałam o nieczytaniu lektury?
        • katecat1 Re: Test z lektury 04.10.19, 21:39
          Czytałam z 30 lat temu i wiem, że bramę otwierał któryś z chłopców, a piegi dostarczał golarz Filip. To drugie jest mega istotne bo to w konsekwencji spowodowało zniszczenie Akademii. Więc pytanie jak najbardziej zasadne.
    • ga-ti Re: Test z lektury 04.10.19, 09:53
      Dlaczego głupota? Nauczyciel sprawdza, kto przeczytał, czyli odrobił pracę domową.
      Mądry nauczyciel da takie pytania, że wyłapie, kto zna treść ze streszczeń, komu opowiedzieli koledzy na przerwie, a kto przeczytał.
      U moich dzieci prawie zawsze były takie testy, bez kuriozalnych pytań, najsłabsza ocena, jaką dostali za przeczytaną książkę to 4+, no coś tam umknęło. Za to była też 2+, lektura nieprzeczytana oczywiście.
      • kurt.wallander Re: Test z lektury 04.10.19, 10:28
        ga-ti napisała:


        > Mądry nauczyciel da takie pytania, że wyłapie, kto zna treść ze streszczeń, kom
        > u opowiedzieli koledzy na przerwie, a kto przeczytał.

        Moim starszym córkom niejednokrotnie udawało się dostać wyższą ocenę za znajomość lektury, której nie przeczytały (przeczytały tylko opracowanie), niż za tę, którą przeczytały. To inteligentne dzieciaki, szybko nauczyły się co bardziej popłaca. Więc czytały opracowania (zamiast lub oprócz) i tylko zżymały się, ze omawianie lektury jest takie "techniczne" zamiast odnosić się do idei zawartych w tych ksiązkach.

        > U moich dzieci prawie zawsze były takie testy, bez kuriozalnych pytań, najsłabs
        > za ocena, jaką dostali za przeczytaną książkę to 4+, no coś tam umknęło. Za to
        > była też 2+, lektura nieprzeczytana oczywiście.

        A u nas sporo kuriozalnych pytań.


        • mama-ola Re: Test z lektury 04.10.19, 10:50
          kurt.wallander napisała:

          > Moim starszym córkom niejednokrotnie udawało się dostać wyższą ocenę za znajomo
          > ść lektury, której nie przeczytały (przeczytały tylko opracowanie), niż za tę,
          > którą przeczytały. To inteligentne dzieciaki, szybko nauczyły się co bardziej p
          > opłaca.

          Moim zdaniem to cwaniaczenie. Typowo polskie szukanie luki w prawie i patrzenie, czy da się obejść jakiś przepis i jak to zrobić, żeby nie wpaść, a jeszcze na tym skorzystać. Przepis mówi wyraźnie: przeczytaj lekturę. Ale cwaniak myśli: więcej skorzystam, gdy nie przeczytam, tylko oszukam, że przeczytałem. I tak robi. Owszem, w Polsce nazywa się to inteligencją. Ale jeśli będziemy to u naszych dzieci podziwiać i wzmacniać, to nigdy nie zaniknie.

          Ja bym wolała, żeby moje dzieci przeczytały lekturę i napisały test na 4 niż żeby przeczytały opracowanie i dostały 5 lub 6.
          A jakby wiedziały o tej cwaniackiej opcji, ale z niej nie chciały skorzystać, to bym to podziwiała i wzmacniała.
          • kurt.wallander Re: Test z lektury 04.10.19, 10:56
            mama-ola napisała:


            > Moim zdaniem to cwaniaczenie.

            To dostosowanie do oczekiwań szkoły. Niby dlaczego dzieci mają sobie obnizyć średnią z powodu bzdurnego testu?

            Przepis mówi wyraźnie: przeczytaj lekturę.

            No i czytały.

            Ale cwaniak myśli:
            > więcej skorzystam, gdy nie przeczytam, tylko oszukam, że przeczytałem.

            Jak pisałam, to dostosowanie do wymagań, po prostu. W wielu przypadkach czytały lekturę ORAZ opracowanie, bo opracowanie przygotowywało DOKŁADNIE do bzdurnego testu.


            > Ja bym wolała, żeby moje dzieci przeczytały lekturę i napisały test na 4 niż że
            > by przeczytały opracowanie i dostały 5 lub 6.

            A ja bym wolała, żeby przeczytały lekturę i ją omawiały z sensem, zamiast na wstępie dostawać słabe oceny, bo nie pamiętają, jaki tytuł miał któryś tam rozdział książki. Sama dużo czytam, ale, szczerze, w życiu nie pamiętałam tytułów poszczególnych rozdziałów przeczytanych książek. Czy to znaczy, ze nie znam książki? Nie, to znaczy, że czytając zwracam uwagę na treść i jej zrozumienie, a nie zapamiętywanie niczemu niepotrzebnych szczegółów.


            • dzikka Re: Test z lektury 04.10.19, 13:50
              u polonistki mojej córki z gimnazjum by nie przeszło. zadawała takie pytania, ze dokładnie wiedziała kto przeczytał lekturę a kto opracowanie. nie robiła testów tylko odpytywała. Nie pomyliła się ani razu. Ulubienica wszystkich uczniówsmile
              • nena20 Re: Test z lektury 04.10.19, 14:20
                Myślałam że tak to właśnie wygląda. U mnie w szkole były plusy za wypowiedzi tudzież przeczytane fragmenty. W ten sposób uczeń za lekturę zawsze był oceniany. Mało tego Pani nie zawsze brała do odpowiedzi tych zgłaszających się, jeśli delikwent nigdy nic nie wiedział to dostawał 1.
        • hanusinamama Re: Test z lektury 04.10.19, 14:23
          To było cwaniaczenie. Jak dla mnie dziecko ma przecyztać lekture bo to jego obowiązek. U mojej polinistki szybko by wyszło, ze nie przeczytały ( rozumiem ze jestes dumna z zaradnych dzieci??).
          • kurt.wallander Re: Test z lektury 04.10.19, 14:35
            hanusinamama napisała:

            > To było cwaniaczenie. Jak dla mnie dziecko ma przecyztać lekture bo to jego obo
            > wiązek. U mojej polinistki szybko by wyszło, ze nie przeczytały ( rozumiem ze j
            > estes dumna z zaradnych dzieci??).

            Kochana, moje dzieci większośc lektur przeczytały, a oprócz tego przeczytały również opracowania. Ponieważ zauwazyły przytomnie, że lepsze oceny dostawały te dzieciaki, które wcale lektury nie przeczytały, za to zapoznały się z opracowaniem. Stwierdziły, ze nie będą frajerkami, i nie będą obniżały sobie oceny, bo nie pamiętają mało istotnych szczegółów. Fakt, były lektury, na których poległy i, szczerze, nie dziwię się, np. "Syzyfowe prace" nudziły już mnie za moich szkolnych czasów, w przeciwieństwie do innych dzieł Żeromskiego, z których niektóre są świetne.
            Teraz córka w LO odkrywa, ze omawianie lektury może być fascynujące, zamiast przysparzać frustracji. Ale tu juz nie ma pytań o panią Barską z "Zemsty" wink

    • aerra Re: Test z lektury 04.10.19, 10:06
      Od 2 klasy mieli takie testy, nic dziwnego.
      Pytania są normalne, nie w stylu koloru beretu u postaci, która pojawiała się w jednej scenie.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • nena20 Re: Test z lektury 04.10.19, 10:24
      Dziękuję za odpowiedzi. Ja w szkole nigdy takich testów nie miałam. Do tych które szukają zaczepki - nie odpowiadam bo nie ma to sensu. Zawsze czytałam lektury a nauczyciel doskonale wyłapywał kto czytam a kto nie czytał. Nauczyciel nie musiał robić testu. No nic dostosujemy się do wymagań.
    • natalia.nat Re: Test z lektury 04.10.19, 11:23
      Zgadzam się. Jest to jedno z bardziej durnych szkolnych "rytuałów". Albo zupełnie do niczego niepotrzebne szczegółowe pytania albo zagadnienia, które uczeń dopiero zrozumie, kiedy zacznie taką lekturę omawiać na lekcji. Bo nigdy nie są to, przynajmniej u nas, zwykłe pytania z treści, zawsze jest to zrobione tak, żeby udowodnić ci, że nie przeczytałeś, chociaż przeczytałeś. Taka typowa szkolna gierka, kto jest górą.
    • izabelka55 Re: Test z lektury 04.10.19, 12:44
      Tak miał testy lub sprawdziany z wiedzy. Czytał lekturę, rozwiązywać testy z internetu, czasem nawet błędy znajdował. To normalne sprawdza czy uczeń przeczytał, ale też czy czytał uważnie i ze zrozumieniem. Polonista nawet napisał do nas, żebyśmy pytali o czym czyta, żeby opowiadał no bo chodzi o rozumienie a nie ze przeczytałem i nic nie wiem nic nie pamiętam.
      • izabelka55 Re: Test z lektury 04.10.19, 13:02
        Test u nas nie oznaczał abc do wyboru. Tzn. takie zadania też były, ale znajdowały się tam również pytania otwarte. Samo abc oznacza, że ktoś kto nie przeczytał też może dostac dobra ocenę, bo może mieć szczęście strzelając odpowiedzi.
      • kurt.wallander Re: Test z lektury 04.10.19, 14:29
        izabelka55 napisała:

        To normalne sprawdza czy uczeń przeczyta
        > ł, ale też czy czytał uważnie i ze zrozumieniem.

        Polemizowałabym, czy pytanie o tytuł trzeciego rodziału sprawdza, czy książka została przeczytana uważnie i ze zrozumieniem. Bo zrozumienie książki nie polega na pamiętaniu nieistotnych szczegółów. Przykładowo - w takim "Quo Vadis" chodzi o przekazanie pewnych idei, a nie wtłoczenie czytelnikowi, że w 5. rozdziale Ligia miała szatę niebieską, a nie białą. A to są tego typu pytania. I sorry, ale dla mnie to bzdura. I dokładnie zniechęca do czytania.
        • ichi51e Re: Test z lektury 04.10.19, 16:25
          Tak tyle ze to sa bardziej skomplikowane zagadnieni przewaznie dzieci beda je omawiac podczas omawiania lektury. A test ma tylko sprawdzic czy przeczytali. Test z symboliki zlamanej sosny zanim ja poznaja mijalby sie z celem.

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • ashleigh41 Re: Test z lektury 04.10.19, 17:28
            A nie lepiej przeczytac wybrane fragmenty np wspomnianego Qou Vadis i skoncentrowac sie na przekazie niz cala ksiazke z koncentrowaniem sie na szczegolach ze wzgledu na test? Faktycznie, to zniecheca do czytania, bo czytac powinno sie to co kogo interesuje.
    • monique_alt Re: Test z lektury 04.10.19, 14:32
      Moja córka miewa takie testy.
      Ostatnio poległa na pytaniu "Ile rozdziałów ma książka 'Oskar i Pani Róża'? "
      Książkę przeczytała dwa razy (krótka bardzo) ale ile tam jest rozdziałów nie zwróciła uwagi. A były całe trzy.

      • szmytka1 Re: Test z lektury 04.10.19, 16:22
        Moj z Katarynki. Przeczytal przy mnie. Odpowiedzial mi na pytania pod tekstem, a jak Pani go spytala, to mial zacmienie i nic nie wiedzial. Dostal (-) za nieprzygotowanie. Jakby to byl test to wpadlaby mu 1.
      • ichi51e Re: Test z lektury 04.10.19, 16:13
        I co mozna testowac na polskim co nie jest dziwaczne i niepotrzebne? Akurat „test z lektury” wydaje sie prostym sposobem na zlapanie dobrej oceny

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • nena20 Re: Test z lektury 04.10.19, 21:20
          Lekturę należy omawiać z uczniami, dyskutować i tym sposobem zachęcać do czytania. Moja polonistka zawsze bezbłędnie odgadywala kto z 33 osób nie przeczytał lektury a testów nam nie robiła. Teraz jest 21 uczniów w klasie i nauczyciel musi robić test?
        • fibi00 Re: Test z lektury 04.10.19, 23:12
          ichi51e napisała:

          > I co mozna testowac na polskim co nie jest dziwaczne i niepotrzebne? Akurat „te
          > st z lektury” wydaje sie prostym sposobem na zlapanie dobrej oceny
          >

          U syna są tak szczegółowe pytania na sprawdzianie z lektury że jak ktoś dostaje 4 to się cieszy. 5 zdarza się czasem jedna na 24 dzieci.
    • szeera Re: Test z lektury 04.10.19, 23:07
      Dopiero przeczytałam wątek i przypomniała mi się własna szkoła. Na szczęście mój nauczyciel na taki pomysł wpadł tylko raz, pewnie to był jakiś gotowy materiał. Popatrzył potem na wyniki i gdy zobaczył, że uczniowie którzy wszystkie lektury i jeszcze dużo więcej czytali, mieli słabe stopnie, a uczniowie od opracowań dobre, to eksperymentów poniechał.

      W ogóle pomysł żeby literatury uczyć się na pamięć, jak podręcznika do biologii, wydaje mi się straszny. A dziwienie się, że dzieci reagują prawidłowo na bodźce też wydaje mi się nie na miejscu. Szkoła uczy, że ważne są stopnie. Żeby mieć dobre stopnie z tego typu testów trzeba zapamiętać dużo szczegółów. Więc dzieci uczą się tych szczegółów. A dużo łatwiej nauczyć się ich z opracowania niż tekstu oryginalnego. Tak jak łatwiej jest uczyć się historii z podręcznika niż tekstów źródłowych.
      • szeera Re: Test z lektury 04.10.19, 23:15
        A jeszcze, czytanie "pod test" narzuca inny sposób podejścia do tekstu niż czytanie dla znalezienia sensu. Czytając "pod test" uczeń koncentruje się na zbędnych szczegółach, a nie na tym co ważne (i czerpaniu radości z czytania).
        • morekac Re: Test z lektury 05.10.19, 09:40
          Któraś z forumek podała kiedyś pytanie na teście z lektury
          - "Kamienie na szaniec" - Ilu było więźniów z Rudym w więźniarce.
          Znajomość tego faktu wnosi równie wiele do zrozumienia lektury, jak zapamiętanie, na które oko ślepy był kundel Rzeckiego albo tego, jakie warzywa uprawiała Hanka z "Chłopów".


          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • fibi00 Re: Test z lektury 04.10.19, 23:09
      Tak, ma. I to bardzo szczegółowy dzięki czemu pani wyłapuje tych co przeczytali streszczenie zamiast lektury. Dodam że na całą klasę zdarza się jedna,góra dwie piątki (mimo że prawie wszyscy czytają lektury a nie streszczenie).
    • olena.s Re: Test z lektury 26.10.19, 10:00
      Też uważam to za głupotę - co więcej, jak doskonale wiedzą forumowiczki starsze stażem od wieków sądzę, że system lektur obowiązkowych odpowiada za to, że Polacy czytają ułamek tego, co Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi.
      ALe wiem też, że nawet wysoce oświecone forum jest silnie przywiązane do koncepcji -obowiązkowa (wartościowa, klasyczna) lektura czytana przez całą klasę łącznie, w jednym czasie - i w związku z tym nie wierzę w zmiany na lepsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka