Dodaj do ulubionych

Watek o wlasnym debilizmie. Kto przebije?

    • konsta-is-me Re: Watek o wlasnym debilizmie. Kto przebije? 07.10.19, 12:51
      Zagadalam sie i przegapilam samolot do Indii.
      Jakos chyba podswiadomie bo nie chcialam jechac .

      Ostatnio mialam przesiadke z Wiednia w Bratyslawie i nie wiadomo dlaczego wbilam sobie do glowy ze to jest o 12 w nocy, a bylo faktycznie (na bilecie tez) o 23.
      Cos mnie tknelo, ze postoj jest dlugi ale nie moglam w to uwierzyc i prawie wyklocalam sie z polowa autobusu , ze to nie moze byc Bratyslawa, bo przeciez za wczesnie i w ogole wszyscy sa w bledzie, bo za wczesnie...
      Do tego stopnia, ze stojac juz na peronie, pytalam konduktora czy to NA PEWNO Bratyslawa i nie bylam pewna czy mnie przypadkiem nie nabiera XD
      • wlazkotnaplot Re: Watek o wlasnym debilizmie. Kto przebije? 07.10.19, 16:56
        Sytuacja osoby znajomej (serio nie ja!).. Mężczyzna, żołnierz zawodowy, pomylił obudowę świetlówki która odpadła z sufitu z......podejrzanym przedmiotem przypominającym ładunek wybuchowy (zerkając przez judasza, bal się wyjść na klatkę). Wezwano straż pożarną, panów saperów, policję, ewakuowano klatkę). Z relacji znajomych ów żolnuerz6nsdal jest w czynnej służbie i ma się zawodowo bardzo dobrze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka