Dodaj do ulubionych

a taka sytuacja?

04.10.19, 18:58
Byłam dziś świadkiem pewnego zdarzenia.
zajęcia dodatkowe dla dziewczynek wczesnoszkolnych. uczęszcza tam panna Kasia. Kasia jest rozpuszczoną jedynaczką. jest naprawdę niezła w zajęciach dodatkowych i może dlatego ma zwyczaj wpychania się do kolejki do sprzętu, odpychania innych dziewczynek, absorbowania uwagi trenera. a to wszystko pod czujnym okiem mamusi, która każde jedne zajęcia siedzi na ławce i dopinguje córcię. dziś jedna z matek zwróciła matce Kasi uwagę, że tamta niefajnie się zachowuje, wpycha się, kłamie itd. a zaraz potem Kasia wepchnęła się w kolejkę przed jakąś dziewczynkę ( córkę tej, co zwróciła uwagę jak zrozumiałam). Matka odepchniętego dziecka woła : "Kasia, to twoja kolej??!!!" .... i się zaczyna. Matka Kasi podnosi głos, stwierdza że przecież Kasia nic nie robi a tamta ma się zająć swoim dzieckiem! a nie pilnować jej dziecka! matka druga też podnosi głos i stwierdza,że właśnie pilnuje swojego dziecka a konkretnie aby jej dziecko miało szansę ćwiczyć na sprżęcie. Matka Kasi nie odpuszcza, drze się że Kasia nic nie robi, i niech się tamta odczepi! bo nikt się nie czepia, tylko ta!
itd. itd.
dawno nie widziałam takiej piaskownicy. czekałam, aż wezmą się za łby.
a trener? trener był skupiony na dziecku, które aktualnie ćwiczyło i nie widział, co się za nim dzieje, to zrozumiałe.
obserwuję tą sytuację kolejny rok i prawdę mówiąc tylko czekałam, aż ktoś nie wytrzyma
i teraz: kto miał rację?
a Kasia? Kasia w tym czasie złapała inny sprzęt bez wiedzy trenera i zaczęła na nim ćwiczyć.
Edytor zaawansowany
  • iwoniaw 04.10.19, 19:06
    Dziwię się, że trener wpuszcza rodziców na salę podczas treningu. A także, że nie wprowadza i nie egzekwuje zasad zachowania - to może się skończyć tragicznie.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • agata_abbott 04.10.19, 19:12
    Trener jednak powinien umieć dyscyplinować grupę. A matki trzymać za drzwiami.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • bukietlisci 04.10.19, 19:15
    to z innej beczki. trenera zostawiamy obok. Matka dziecka odpychanego miała prawo zwrócić uwagę? czy też powinna "pilnować swojego dziecka" jak to wykrzyczała matka agresorki?
  • rosapulchra-0 04.10.19, 20:31
    Tak, miała.
    Wiele lat byłam na zawodach pływackich, w których uczestniczyła moja najstarsza. Płynęła ona plecach, a przed nią w bardzo bliskiej odległości i na tym samym torze płynął chłopiec, który, gdy mógł dosięgnąć, to ją kopał w głowę. Zagotowało się we mnie, jak to zobaczyłam. Za pierwszym razem pomyślałam sobie, że to niechcący, ale nie - chłopcu wyraźnie to kopanie w głowę mojej córki się podobało i gdy tylko miał okazję, to to robił.
    Nim dopłynął do brzegu basenu, to ja już byłam na dole. Byłam tak wściekła na tego chłopaka, że z trudem się powstrzymałam od użycia nieprzyzwoitych wyrazów. Paniom, które stały sobie na brzegu odwrócone tyłem do basenu i plotkowały o nie wiadomo czym też się porządnie dostało. Niestety, nie było rodziców tego małego sadysty, bo i z nimi bym sobie bardzo szczerze porozmawiała o ich niewychowanym synku.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • kanna 10.10.19, 15:37
    Bardzo szkoda, że najstarsza nie potrafi sama adekwatnie zareagować, gdy ktoś ja kopie.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • hanusinamama 11.10.19, 10:52
    NO pewnie przeciez dziecko e-matki zawsze potrafi samo sie obronic, zawsze zareagować odpowiednio...w sumie do czego dziecko e-matki potrzebuje e-matki??
  • mrs.solis 05.10.19, 00:50
    Trener do bani skoro dzieciaki maja taka samowolke i brak dyscypliny. Swoja droga, gdyby mnie spotkala taka sytuacja to poprostu podeszlabym i przestawila swojego dzieciaka przed Kasie. Nie dyskutowalabym ani z Kasia ani z jej mama skoro dla niej to jest normalne jak zachowuje sie jej corka.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • 3-mamuska 05.10.19, 01:08
    Kasia w tym czasie złapała inny sprzęt bez wiedzy trenera i zaczęła na nim ćwiczyć.

    Kasia powinna zostać zawieszona a przy następnej takiej akcji wydalona z zajęć.
    Skoro trener nadzoruje ,to nie powinna robić samowolki.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ajaksiowa 05.10.19, 08:09
    Trenera uświadomić co się dzieje za jego plecami.

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • kanna 10.10.19, 15:36
    Skoro Kasia jest dobra, to więcej jej wolno :p

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • chicarica 05.10.19, 08:44
    Zarówno Kasia, jak i matka Kasi, powinny zostać ustawione do pionu przez trenera.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • asfiksja 05.10.19, 09:26
    Napiszę rzecz, której nie chcesz przeczytać - trener jest do bani, zajęcia mogą być niebezpieczne.
  • bukietlisci 10.10.19, 11:36
    koniec historii.
    trener wywalił matki z treningu.
    matka agresorki rozpętała kampanię pt. " moja niunia jest ofiarą" . opowiadała innym matkom , że ona nie pozwoli aby ktoś "napadał i wrzeszczał " na jej dziecko, które przecież jest taaakie grzeczne. całkowicie pomija fakt że jej niunia zachowuje się jak w poście startowym. zagadałam wczoraj do matki "ofiary". kobieta boi się, że za drzwiami zamkniętymi ten rozwydrzony.. bachor będzie dalej uprawiał swoje gierki. i tyle na razie.
    mamunia tego bachora to chyba ematkabig_grin
    niunia odpycha innych, wpycha się do kolejki, rozwala zajęcia - słodki dziubdziuś.
    matka innego dziecka zwracająca uwagę niuni tuż po fakcie kolejnego złego zachowania - podłe babsko które napada na jej niuniębig_grin
  • ichi51e 10.10.19, 11:42
    I slusznie je wywalil. Bez mamus beda mu chodzily jak w zegarku

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bukietlisci 10.10.19, 11:49
    wywaliło mi pół tekstusad
    trener wywalił mamuśki z sali bo mamunia agresorki poszła na skargę. że ktoś "napada i wrzeszczy " na jej dziecko.
    przypomnę; napaść i wrzask polegały na głośnym zawołaniu " Ania,to twoja kolej??" gdy słodka dziubdziusia znów odepchnęła koleżankę w kolejce.
    matka ofiary też była u trenera, tuż przed zajęciami. tylko że ona nie wie, tego co ja wiem. że mamusia Ani podziałała wcześniej. oraz że trener i mamusia Ani są w bardzo dobrej komitywie.
    zastanawiam się nad kompetencjami trenera. zastanawiam się, czy on rzeczywiście nie widział nagannego zachowania Ani, czy tez celowo przymykał oczy.
  • bukietlisci 10.10.19, 11:50
    pomyliłam imiona, które są przecież zmienione. oczywiście chodzi o Kasię - agresorkę.
  • ichi51e 10.10.19, 11:40
    Zadaniem trenera jest nie tylko pomoc cwiczacemu dziecku ale i organizowanie pozostalych. Nie ma opcji zeby nie widzial jak Kasia sie zachowuje tylko pewnie nie ma doswiadczenia z dziecmi wiec zostawia to rodzicom. To blad ktory go ugryzie w d jak dzieci beda starsze. Nalezy trenerowi zwrocic uwage jakos. Najlepiej od razu „panie trenerze Teraz kolej Joli a nie Kasi”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • madami 10.10.19, 15:50
    Matki za drzwi, Kasię ustawić do pionu. Koniec.
  • ninanos 10.10.19, 16:56
    Trener jest do bani.
    U mojego syna na treningu chłopcy chodzą jak w zegarku, jak któryś wpychałby się/ zaczepiał innego to czekałaby go ławeczka do końca treningu. Żaden rodzic nie wtrąca się w przebieg treningu, jak byli młodsi to nie można było okupować ławeczek, chłopcy sami z trenerem zostawali, a teraz zakazu nie ma, ale już tyle lat trenują, że sporadycznie komuś chce się to oglądać, ludzie przychodzą na ostatnie 15 minut jak chłopcy grają mecz. Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś upominał obce czy nawet swoje dziecko, na treningu od tego jest trener.
  • anorektycznazdzira 10.10.19, 20:26
    Też uważam, że sprawę nagrzał trener.
    Nie jest tak, że na zajęciach z małymi dziećmi trener/opiekun interesuje się wyłącznie techniką i niczym innym. MUSI interesować się takimi aspektami jak bezpieczeństwo i zachowanie w grupie, współpraca i to co szeroko nazywamy wychowaniem. Niewyobrażalne jest, że dzieci się tam prawie leją a ten nic bo o zajęty. Tak to sobie może prowadzić grupę dorosłych, ale nie dzieci.


    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • julita165 10.10.19, 20:41
    Ja rozróżniam dwie sytuacje. 1. Ktoś robi krzywdę mojemu dziecku albo nawet nie mojemu, jakiemukolwiek. Np uderza je, popycha, szarpie itp. Wtedy reaguje natychmiast i to ostro. Nie ma znaczenia czy rodzic agresora jest obok. 2. Bezpośredniego ataku nie ma ale dziecko zachowuje się w sposób, które w danych okolicznościach jest nieakceptowalne. Jak na tym przykładzie, ćwiczy coś cała grupa, każdy powinien mieć takie same warunki, czekamy na swoją kolej, nie wpychamy się przed koleżankę. I jakieś dziecko się do tych reguł nie stosuje. Wtedy również reaguje ale nie wobec dziecka czy jego rodzica tylko prowadzącego te zajęcia, to on ma obowiązek określić zasady i egzekwować ich przestrzeganie. Jeżeli zasady polegają na tym, że każde z ćwiczących dzieci wykonuje po kolei dane ćwiczenie to on ma obowiązek pilnować żeby każdy grzecznie stal w kolejce.
  • ninanos 11.10.19, 09:04
    Na treningu zwłaszcza małych dzieci nie powinno być rodziców, bo to rodzi konflikty jak w tym przypadku, a i dzieci sobie na więcej pozwalają jak w obwodzie jest mamusia gotowa bronić dzióbdziusie.
    Poza tym trener zwłaszcza młody może czuć się oceniany na każdym kroku, nikomu obecność mamuś nie służy, dzieciom, trenerowi ani mamciom.
    Poza tym od zwracania uwagi dzieciom na treningu jest trener i tylko trener, on na treningu dba o bezpieczeństwo dzieci nie obca mama innej dzióbdziusi, a jak trener nie potrafi zapanować nad grupą to trzeba zmienić klub, a nie ustawiać po kątach obce dzieci. Pomijam sytuacje skrajnie niebezpieczne, ale przecież tu takiej nie było.
  • bukietlisci 11.10.19, 10:47
    ogólnie się zgadzam. ale "ustawianie po kątach'???? serio??? zwrócenie jeden, jedyny raz uwagi dziecku które po raz kolejny dokucza innemu to "ustawianie po kątach"???
    dobrze, że nie padło na mnie. ja bym się nie dała tak zakrzyczeć jak tamta kobieta. nie potrafi wychować dziecka? to niech się postara o pomoc.
    i "dziUbdziusi" . nie dzióbdziusi.
  • ninanos 11.10.19, 10:59
    Serio, dziecko było pod opieką trenera, nie było zagrożenia żadnego, tylko pierdoła, trzeba było porozmawiać z trenerem po zajęciach, a jak zachowanie dziUbdziusi jest stałe i przeszkadza innym dzieciom to nawet wcześniej temat podnieść. Obca matka innej dziUbdziusi nie jest osoba bezstronną, a jej wtrącenie trzech groszy spowodowało konflikt, który można było łatwo uniknąć.
    A jeśli trener jest tak mało kompetentny, że nie potrafi zapanować nad grupą to trzeba się zastanowić czy na pewno to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.
    Mój syn już 6 rok trenuje i nie wyobrażam sobie, żebym to ja podczas obecności trenera miała zwracać uwagę obcym dzieciom, ani tez nigdy takiej sytuacji nie zaobserwowałam, z każdym konfliktem trener radzi sobie we własnym zakresie, a jak komuś nie podobały się rządy trenera opuszczał drużynę.
  • bukietlisci 11.10.19, 11:10
    a wiesz, masz rację. ale potrafię sobie wyobrazić, że kobietę poniosło kiedy zobaczyła że jej córka znów dostaje z łokcia.
    natomiast całkiem egoistycznie cieszę się, że to ona się podniosła temat. owa Kasia jest rzeczywiście rozwydrzonym bachorem. i nawet ja widziałam, jak przez ostatnie trzy zajęcia odpycha, popycha itp tamtą dziewczynkę.
    jeszcze jedno: piszesz że wtrącanie tej matki spowodowało konflikt. masz rację. i dało się go uniknąć. wystarczyło, aby matka Kasi , której naświetlono problem - zachowała się jak należy i zwróciła uwagę własnej córce. tymczasem babsko uważało, że Kasiula przecież nic nie robi i wydzierało się na tamtą matkę. także, tego.. nie róbmy z ofiar zamachowców.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka