Dodaj do ulubionych

Cenicie wartości?

04.10.19, 20:46
Tak pod wpływem różnych wątków, ale też treści dostępnych gdzie indziej, jakichś tam swoich doświadczeń i obserwacji tego, co wokół zaczęłam się zastanawiać nad pewnymi wartościami w dzisiejszym świecie. Wiem, że brzmi górnolotnie i nudnowink ale jak to jest z Wami, są tu osoby, które cenią sobie takie staromodne wartości, jak np. lojalność, trwałe związki, małżeństwo itp., takie dla których np. zdrady nie są normalne? Jakie dla Was wartości są najważniejsze w życiu? Jak się czujecie w świecie bylejakosci i powierzchownosci, niedojrzalosci emocjonalnej, roznuchanej konsumpcji itp. Tak, wiem że upraszczam i generalizuje i że od nas też zależy, jakie mamy otoczenie, ale pewnych masowych zjawisk trudno nie zauważyć. Co o tym myślicie? Temat bardzo szeroki, można tu podpiąć różne wartości
Edytor zaawansowany
  • jola-kotka 04.10.19, 20:58
    Wszystkie jakie wymienilas sa wazne ale swiat jest jaki jest i zeby zyc nie czujac ze cos jest nie halo bardzo te wartosci potrafie nagiac, uznac ze inaczej jest ok. Obserwuje takie zjawisko ze wielu tych konserwatywnie trzymajacych sie tych wartosci wypadaja gdzies na margines. Przyjelam postawe elastyczna.
  • chicarica 05.10.19, 08:39
    Zależy jakie wartości. Z bardzo wieloma osobami nie mam wspólnych wartości. Pojęcie wartości zostało zresztą zawłaszczone.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • aerra 04.10.19, 21:01
    Coś co ma wartość to jest z definicji coś cennego tongue_out Jeśli się czegoś nie ceni, to znaczy, że to nie jest wartością.

    I tak, ja cenię lojalność i zdrada nie jest dla mnie normalna. Ale równie wysoko cenię również wolność i prawo do decydowania o sobie (które to prawa np. w związku są w pewien sposób ograniczone - ale to z mojego wyboru, wchodząc w związek świadomie godzę się na pewne ograniczenia, jak przestaną mi się podobać, to najpierw kończę (czy też "renegocjuję") związek, a nie zaczynam od łamania ustaleń).

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • bywalec.hoteli 05.10.19, 00:29
    cenię wartości smile

    --
    Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
  • milva24 05.10.19, 01:28
    Szczerość, uczciwość nie raz się na tym przejechałam ale nie mogę przestać.
  • rosapulchra-0 05.10.19, 05:01
    Tak, cenię lojalność, dyskrecję, trwałe i nadal kochające się związki, dużą wartością jest dla mnie chęć pomocy (i konkretna pomoc) nawet kosztem własnych spraw czy przyjemności. Cenię sobie szczerość, ale nie chamstwo pod płaszczykiem szczerości, wolność, ale nie taką, która jest kosztem drugiej osoby. Odpowiedzialność, uczciwość, wolność - to wszystko jest dla mnie ważne i staram się otaczać ludźmi o podobnym myśleniu.

    --
    "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
  • amsterdama 05.10.19, 07:42
    Podpisuję się pod Rosą.
  • sylwester.z.kolonii 05.10.19, 08:13
    A wiesz co Rosa? Ja się podpiszę zasadniczo, ale ta wolność jest przereklamowana. Jak człowiek nie ma co do garnka włożyć, to tyłek tą wolnością może sobie podetrzeć. Jak się głodnym chodzi spać, to żadna wolność.
  • memphis90 05.10.19, 09:48
    Ale sugerujesz, że wolność jest na drugim biegunie zawsze pełnego gara...? Bo obawiam się, że niwdozywieni niewolnicy (także współcześni) niespecjalnie się z Tobą zgodzą - oni ani wolności, ani pełnego brzucha nie mają.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rosapulchra-0 05.10.19, 10:16
    Przecież nie żyjemy w kraju, gdzie ludzie głodem przymierają.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • ira_08 05.10.19, 11:28
    >A wiesz co Rosa? Ja się podpiszę zasadniczo, ale ta wolność jest przereklamowana.

    No chyba, że chodzi o twoją. Innym wolno wolność ograniczać, tobie nie. Już ci to kiedyś udowodniłam.

    > Jak człowiek nie ma co do garnka włożyć, to tyłek tą wolnością może sobie podetrzeć.

    Ale tak się składa, że bogate społeczeństwa są wolne, a te biedne już niekoniecznie. Duńczycy, Niemcy, Szwajcarzy czy Irlandczycy mają więcej wolności niż Afgańczycy, Erytrejczycy czy Rosjanie. Ponadto historia Polski pokazuje, że niekoniecznie masz rację. Pod zaborem pruskim żyło się najdostatniej, a jakoś mimo wszystko ludzie buntowali się tam bardziej niż w biednej, ale autonomicznej Galicji.

    >Jak się głodnym chodzi spać, to żadna wolność.

    Jak się jest śmiertelnie chorym to też nie. Ani jak się ma ciężko chore dziecko. Tylko co to ma do rzeczy?
  • sylwester.z.kolonii 05.10.19, 11:38
    Wolność gospodarcza na modłę USA mogłaby doprowadzić do tego, że głodnych byłoby więcej.
  • bergamotka77 05.10.19, 14:08
    Tak rosa i szczerość... to dobry żart smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sylwester.z.kolonii 05.10.19, 07:57
    Cenię wartości socjalistyczne, wartości narodowe i wartości patriotyczne. Jestem bardzo wrażliwy na krzywdę drugiego człowieka. Cenię też lojalność.
  • ur-nammu 05.10.19, 13:41
    sylwester.z.kolonii: Cenię wartości socjalistyczne, wartości narodowe

    Mogłeś od razu napisać, że cenisz wartości narodowosocjalistyczne. Führerek z Nowogrodzkiej lubi taki „lepszy” sort. Sieg Heil!
  • chococaffe 05.10.19, 08:13
    Staromodne???? Masz na myśli wartości z czasów kiedy małżeństwo było umową ekonomiczna, panowie bezkarnie zdradzali, a żona nic nie mogła zrobićitp?
  • boogiecat 05.10.19, 16:55
    malzenstwo nie jest przeciez wogole samo w sobie zadna wartoscia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kosmos_pierzasty 05.10.19, 09:09
    Średnio się czuję z tym, co opisujesz jako współczesny świat. Ja wiem, że tu nie wypada napisać, żeby kiedyś pod jakimś względem było lepiej, ale momentami przeraża mnie skala de facto oszustw w majestacie prawa, tych wszystkich manipulacji tzw. marketingowych, to że ludzie masowo nie szanują danego słowa, kłamią, nie mają szacunku dla samych siebie ani dla innych, że chamstwo jest wszechobecne. A najgorsze, że na to wszystko jest przyzwolenie. Uważam że to jest swego rodzaju upadek.
  • sylwester.z.kolonii 05.10.19, 09:34
    Ale już Balcerowicz i jego nieludzka polityka ci imponują.
  • kosmos_pierzasty 05.10.19, 09:38
    Nie chodzi o imponowanie, ale zwyczajnie jako naród mieliśmy ogromne szczęście, że ktoś taki u nas się znalazł, bo inaczej byłoby u nas jak w Rumunii. Inna sprawa, że dla równowagi teraz mamy pecha, że znalazł się także Kaczyński, który robi co moze, by sprowadzić Polskę do poziomu Wenezueli...
  • chococaffe 05.10.19, 09:36
    Wypada. Pod jakim względem było lepiej?
  • kosmos_pierzasty 05.10.19, 09:43
    Korporacje nie uciekały się do aż tak bezczelnych posunięć, bo firmy zasadniczo były mniejsze, wulgarny język w przestrzeni publicznej, szczególnie w użyciu osób rozpoznawalnych, był nie do pomyślenia, jak kogoś przyłapanona kłamstwie, to jednak się wstydził, a nie wzruszał ramionami, itp.
  • chococaffe 05.10.19, 10:03
    Korporacje? Hmmm np fabryki w Łodzi?
    Naprawdę kiedys przyłapani na kłamstwie wstydzili się tego? Moim zdaniem nic pod tym względem się nie zmieniło.

    I język się nie zmienił. Zmieniła się (rozszerzyła) przestrzeń publiczna (ta, do której mamy dostęp)
  • olena.s 05.10.19, 10:11
    Nie. Firmy uciekały się do dowolnych posunięć, bo regulacji było mniej, kontroli było mniej, znaki nie były chronione. Wokulski ku zdumieniu opinii publicznej dorobił się mimo że nie fałszował mąki, przypominam.
  • nangaparbat3 05.10.19, 10:34
    No, Wokulski najpierw się dorobił na ożenku, a potem na wojnie, na dostawach dla wojska. Jak tam dokładnie było, nie piszą big_grin

    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • olena.s 05.10.19, 13:34
    Wokulski jest wymyślony, ale to jak Prus zachwyconym Rzeckim go opisał, to już wierna opowieść z końcówki XIX wieku o społeczeństwie Warszawy i Cesarstwa. I owszem, Rzecki notuje, że wśród dostawców dla armii Wokulski tak dalece odznaczał się nieodmiennie porządnymi towarami, że jeżeli żołnierze dostali uczciwy chleb, mówili że na pewno jest z mąki od Wokulskiego.
  • nangaparbat3 05.10.19, 16:59
    Rzecki na pewno wierzył, w to, co pisał, ale czy Prus w pełni ufał świadectwu Rzeckiego?
    Aż mi się zachciało do "Lalki" zajrzeć, ale to i tak musze na wiosnę, to dzisiaj odpuszczę smile


    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • olena.s 05.10.19, 18:37
    Rzecz nie polega na tym czy Prus ufał Rzeckiemu. Rzecz w tym, że w Warszawie ówczesnych czasów było oczywiste, że są tacy, co dostawiają mąkę z robalami i tacy, którzy sprzedają uczciwy towar. Kosmos wątpił w istnienie pierwszych.
    (
  • kosmos_pierzasty 05.10.19, 19:23
    Chodzi mi raczej o skalę zjawiska, nie o jednego czy dwóch nieuczciwych sprzedawców. Ilu sprzedawców liczy teraz korporacja i praca ilu z jej pracowników polega na opracowywaniu strategii maksymalnego nabicia w butelkę klientów? Począwszy od kreowania potrzeb, czyli elegancko nazwanego naciagania na rzeczy zbędne, po kruczki w umowach, sprawiając że np. gros oferowanych polis ubezpieczeniowych wcale nie chroni klientów tak, jak im się wydaje? Nie widzisz różnicy? To nie pojedynczy ludzie są nieuczciwe, nieuczciwość jest systemowa...
  • chococaffe 05.10.19, 21:44
    Prporcjonalnie do liczby ludności/konsumentów. Proporcje się nie zmieniły.
  • mmoni 05.10.19, 20:16
    Informacja o rzetelności Wokulskiego jako dostawcy dla wojska akurat pada nie z ust Rzeckiego, tylko księcia w rozmowie z hrabią podczas wizyty Wokulskiego na wielkanocnym salonie hrabiny Karolowej. Książę ma te informacje z drugiej ręki, bo od oficerów, którzy byli zaopatrywani przez Wokulskiego.

    --
    Nika
  • zla.m 05.10.19, 12:15
    W dwudziestoleciu międzywojennym jeden pan o drugim (obaj inteligencja, wyższe wykształcenie, przodkowie, jeden znany pisarz, drugi dziennikarz) pisał per "menda" w krajowej prasie. Zaiste, piękny język. Jedne wyzwiska były dopuszczalne, inne mniej, teraz inaczej się rozkładają akcenty. I owszem, mnie też przeszkadza ilość wulgaryzmów w języku pisanym, ale tak naprawdę dobrze było pod tym względem tylko za PRL-u, gdy rządziła cenzura.

    --
    Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
  • olena.s 05.10.19, 09:40
    eby kiedyś pod jakimś względem było lepie

    Kiedyś??? Proponuję oddanie się refleksji na egzystencji i historii zasady "caveat emptor"
  • alpepe 05.10.19, 19:23
    AMENT

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • chocolatemonster 05.10.19, 09:20
    To ja. Ostatnio spedzilismy weekend z moim sporo mlodszym bratem i bratowa i bardzo mnie cieszy, ze sa mlodzi ludzie myslacy tak jak ja.
  • kropkacom 05.10.19, 09:30
    Nie uważam aby kiedyś było inaczej czy lepiej pod tym względem. Może tylko inaczej to wyglądało. Pewnie weszłaś już w ten wiek kiedy "kiedyś" znaczy lepiej. O wartościach: cenię swoje małżeństwo. U innych ludzi też cenię lojalność, uczciwość ale w inny sposób. Nie uważam, ze każdy musi zdradzać czy być nieuczciwym.
  • miss_fahrenheit 05.10.19, 09:42
    yennefer.00 napisała:

    > Wiem, że brzmi górnolotnie i nudnowink

    To nie są nudne pytania, tylko ich zadawanie jest trochę bez sensu.

    Oczywiście, że wszyscy cenią sobie wartości (przy czym, co istotne, deklarowanie przywiązania do wartości nie oznacza działania według tych wartości). Oczywiście, że czują się niekomfortowo w dzisiejszym bylejakim świecie (którego upadek w sferze obyczajowej jest ogłaszany mniej więcej co pokolenie już od czasów starożytnych), w tłumie pochłoniętym konsumpcją, z którego wyróżniają się szczególną wrażliwością i skłonnością do refleksji. Bezrefleksyjni, powierzchowni konsumpcjoniści to nie my, to jacyś niezidentyfikowani Oni.
  • pade 05.10.19, 10:33
    Skoro wszyscy, to w jakim tłumie?
    Szczerze, to wkurza mnie przerzucanie odpowiedzialności np. za klimat, ekologię, za pogoń za dobrami, na ludzi, którzy najzwyczajniej w świecie zostali zmanipulowani, wykorzystani i zatruci przez tych, którzy czerpią z tego ogromne zyski.
    Propaganda i manipulacje nie dotyczą tylko polityki. Całe zastępy ludzi pracują nad tym, żeby wywołać w nas "potrzeby", których de facto nie mamy. Albo naturalne potrzeby zastąpić zyskownymi. Nie dla potrzebującego, tylko dla tych, którzy na tym zarabiają.


    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • miss_fahrenheit 05.10.19, 12:28
    pade napisała:

    > Skoro wszyscy, to w jakim tłumie?

    Przecież bardzo często tworzy się opozycję: wrażliwa/inteligentna/inna/wstaw dowolne kontra tłum pozostałych. Owszem, różnimy się między sobą zarówno wrażliwością, inteligencją, jak i innymi cechami, ale chyba nie tak bardzo, jak byśmy tego chcieli.
  • pade 05.10.19, 14:03
    miss_fahrenheit napisała:

    > pade napisała:
    >
    > > Skoro wszyscy, to w jakim tłumie?
    >
    > Przecież bardzo często tworzy się opozycję: wrażliwa/inteligentna/inna/wstaw do
    > wolne kontra tłum pozostałych. Owszem, różnimy się między sobą zarówno wrażliwo
    > ścią, inteligencją, jak i innymi cechami, ale chyba nie tak bardzo, jak byśmy t
    > ego chcieli.

    To, że są ludzie, którzy widzą więcej i czują więcej, nie jest wymysłem ich ego, tylko faktem. To jest związane z budową układu nerwowego, a nie z przynależnością do jakiejś frakcji.
    Teksty w stylu "wydaje nam się, że nie jesteśmy konsumpcjonistami, a jesteśmy" są wg manipulacją, obliczoną na wywołanie winy w tych, którzy przynajmniej uświadamiają sobie w jakim systemie przyszło im żyć i zastanawiają się czy i jaki mają na niego wpływ.
    Mocno spłycasz temat i wrzucasz wszystkich ludzi do jednego worka pod hasłem "nie jesteśmy lepsi".
    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • miss_fahrenheit 05.10.19, 14:36
    pade napisała:

    > miss_fahrenheit napisała:
    >
    > Teksty w stylu "wydaje nam się, że nie jesteśmy konsumpcjonistami, a jesteśmy"
    > są wg manipulacją, obliczoną na wywołanie winy w tych, którzy przynajmniej uświ
    > adamiają sobie w jakim systemie przyszło im żyć i zastanawiają się czy i jaki m
    > ają na niego wpływ.

    Zakładam, że między "wg" a "manipulacją" miało być "mnie" - oczywiście, masz prawo do takiej opinii. Tym niemniej moje zdanie ani nie jest manipulacją, ani tym bardziej nie było obliczone na wywołanie poczucia jakiejkolwiek winy u kogokolwiek. Taką interpretację moich słów uważam za nieuprawnioną (nie zaś za manipulację, bo zakładam, że nie zrobiłaś tego celowo i ze złymi intencjami).

    > Mocno spłycasz temat i wrzucasz wszystkich ludzi do jednego worka pod hasłem "n
    > ie jesteśmy lepsi".

    Bo nie jesteśmy lepsi. Temat faktycznie jest spłycony, bo trudno o pogłębioną dyskusję na forum, więc tak, mocno spłycaMY temat.
  • pade 05.10.19, 14:50
    Tak, miało być "mnie".
    Sęk w tym, że w obecnym systemie, i nie mam tu na myśli wyłącznie Polski, człowiek, jako jednostka nie ma właściwie wpływu na to, co się dzieje, a jeśli znajdzie się taki, który zacznie mówić głośno co się odjaniepawla, to zaraz dostaje od innych po łbie, bo ma krzywy zgryz, albo "brzydko" się ubrał, albo rodziców ma nie takich, albo inaczej, wrzuca się go do wora z innymi oszołomami wierzącymi w teorie spiskowe. (to wszystko zresztą nie jest przypadkowe)
    Za dużo jest "podgrup", żeby mógł z nich powstać jakiś większy nurt, każdy walczy o swoje interesy, w skutek czego "wielki interes systemu" dalej ma się dobrze.
    A to od góry należałoby zacząć zmiany. Gdyby tam nastąpiły (w co nie wierzę), biedne żuczki nie byłyby pazernymi konsumpcjonistami, a wrażliwi intelektualiści, nie musieliby przepłacać za jajka od szczęśliwych kur.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • chococaffe 05.10.19, 14:58
    Sęk w tym, że w obecnym systemie, i nie mam tu na myśli wyłącznie Polski, człowiek, jako jednostka nie ma właściwie wpływu na to, co się dzieje,

    Obecnym????
  • pade 05.10.19, 15:57
    W obecnym czasie.
    Piszę o tym, czego doświadczam, a nie ogólnie, o historii jako takiej. Tego co było, już się nie zmieni.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • chococaffe 05.10.19, 18:56
    Słowo "obecnym" sugeruje, że kiedyś było/będzie inaczej. A ja sobie nie przypominam czasów/systemów, w których jednostka miałaby taki wpływ na rzeczywistość. Nie przypominam sobie też innych czasow, w którym konsekwencje własnego zdania byłyby mniej dotkliwe.
  • pade 05.10.19, 22:48
    I co w związku z tym?
    Bo wcale a wcale mi się od tego samopoczucie nie poprawiło.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kosmos_pierzasty 05.10.19, 12:46
    Otóż to.
  • nangaparbat3 05.10.19, 09:54
    Każdy ceni jakieś wartości. Młodzieniec trzymający w domu 18 głów koźląt z porożem także.
    Nie przepadam za gadaniem o "wartościach", wolę o konkretach.
    Na deklaracje się uodporniłam.
    Dam przykład:
    pracowałam na przełomie lat 80/90 w SP. Była tam pani szalenie zaangażowana politycznie, promotorka "demokratyzacji życia szkolnego", szacunku dla uczniów.
    W szkole było 3500 dzieci, a klatki schodowe wąskie. Postanowiliśmy, że poszczególnymi klatkami ruch będzie tylko w jedną stronę - w górę lub w dół. Na radzie ktoś powiedział, że rozumie, że będzie to też obowiązywać nauczycieli (choćby po to, by dawali dobry przykład). Pani demokratka zareagowała oburzeniem - jak to, co za pomysł, etc.

    Ważne są te wartości, które zostały zinternalizowane. Dzieci to wiedzą, bo naśladują postępowanie rodziców, a nie kierują się głoszonymi przez nich naukami.


    --
    "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
  • potworia116 05.10.19, 10:22
    Te, które wymieniłaś akurat niespecjalnie cenię.
  • czekoladazkremem 05.10.19, 10:36
    Nie cenisz lojalności?? Ciekawe...
  • potworia116 05.10.19, 17:08
    Lojalności wobec kogo/czego?
  • ira_08 05.10.19, 11:29
    A owszem. Cenię sobie lojalność, uczciwość, wolność. Jak komuś jest w związku źle, to może się z niego wymiksować uczciwie, a nie d... po kątach.
  • q_fla 05.10.19, 12:39
    😂😂😂😂😂😂😂

    --
    "Jeżeli z dłoni Narodu wypadnie Ewangelia, nie uratują jego poziomu moralnego, społecznego i kulturalnego żadne manifesty, czy programy polityczne." Kard. Stefan Wyszyński
  • wapaha 05.10.19, 17:12
    Jestem wierna,lojalna i uczciwa
    Czasem czuję się jak kosmitka tongue_out
  • fornita111 05.10.19, 17:14
    Kolejny watasek do brandzlowania sie wlasna cudownoscia. Od poczatku bylo wiadomo kto sie tu wpisze tongue_out Nudne i zenujace.
  • rosapulchra-0 05.10.19, 18:05
    Odezwał się pełzający ideał.

    --
    "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow
  • fornita111 05.10.19, 18:07
    Przynajmniej nie zyczylam zadnej forumce, zeby jej sie chore dziecko urodzilo- jak ty. Nie odzywaj sie do mnie, bo ci przypomne inne twoje wyskoki.
  • ck2 05.10.19, 20:19
    Nie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka