Dodaj do ulubionych

proszę o radę

07.10.19, 16:47
Jak w temacie, bardzo proszę o radę. Czytam forum od dość dawna, nie raz widziałam jak potraficie komuś fajnie doradzić, patrząc z boku, obiektywnie. Mam męża i dwie córki. Jedna lat 6, druga niedługo skończy rok. Mąż ma pracę wyjazdowa, a mianowicie nie ma go 2-3 dni w tygodniu w domu. Pracuje 200 km od naszego miejsca zamieszkania. Żyjemy w niewielkim mieście, ja mam tu pracę. Wybudowaliśmy dom częściowo na kredyt. Mąż zarabia około 10 tys, ja niecałe 3. Nadeszła taka chwila, że zastanawiamy się nad tym czy dalej to wszytko ciągnąć tak jak do tej pory, czy jednak przeprowadzić się tam, gdzie mąż ma pracę i być na co dzień razem. Nie ukrywam, że brakuje mi męża gdy wyjeżdża. Mąż też jest bardzo rodzinny. Powstało pytanie co dalej, trzyma nas tu dom z kredytem. W nowym miejscu musielibyśmy pewnie wynająć jakieś mieszkanie. Tutaj mamy pomoc babć, w razie choroby dziecka ja nie muszę iść na zwolnienie, tam nie byłoby tak i liczę się z tym, że przez jakiś czas nie podjęłabym pracy.
Obserwuj wątek
    • hukop Re: proszę o radę 07.10.19, 17:14
      To ty jesteś takim bluszczem, że nie potrafisz bez faceta wytrzymać 2 - 3 dni? Kobieto co z tobą? Przecież takie dni są super. Cisza, spokój, czas tylko dla siebie i na swoje przyjemności.
    • alpepe Re: proszę o radę 07.10.19, 17:23
      Dom jak najszybciej sprzedać i rozglądać się za mieszkaniem w tym drugim miejscu, za pracą też. Dzieci młodsze nie będą.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • kosmos_pierzasty Re: proszę o radę 07.10.19, 18:23
      Zależy czy chcesz mieszkać tam, gdzie mąż pracuje. Czy taki styl życia by Ci pasował. Jeśli tak, sprzedać dom z kredytem i kupić mieszkanie czy opcjonalnie dom bliżej tamtego miasta. W wynajem z rodziną wolałabym się nie pchać, ale to ja.
    • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 18:25
      Co mają powiedzieć żony marynarzy, kierowców, pilotów czy innych pracujących w terenie daleko od domu? Twój problem nie jest problemem, tobie brak zajęcia.

      --
      Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
      • emka_bovary Re: proszę o radę 07.10.19, 18:37
        banowanyzaprawde1 napisał(a):

        > Twój problem nie jest problemem, tobie brak zajęcia.
        >
        Nie mogę. Brak zajęcia kobiecie, która ma 2 małych dzieci, w tym niemowlę, i pracuje zawodowo.
        • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 18:51
          emka_bovary napisała:


          > Nie mogę. Brak zajęcia kobiecie, która ma 2 małych dzieci, w tym niemowlę, i pr
          > acuje zawodowo.

          Oczywiście że brak zajęcia. Dwójka dzieci plus praca to nie żaden problem. Człowiek potrafiący zagospodarować własny czas nie myśli "kurde, ni ma chłopa czy baby", zajmuje się robotą. Sąsiadka miała szóstkę w tym czworaczki i potrafiła ogarnąć dom, pracę i dzieci a także zrealizować zakupy na kartki. No ale kiedyś nie było "interneta, śmierćfuna i inszego tableta" więc ludzie mieli konkretne zajęcia.


          --
          Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
            • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 19:36
              aguar napisała:

              > A Ty iloma dziećmi zajmujesz się samotnie łącząc to z pracą zawodową?

              Moje dzieci i wnuki żyją w cywilizowanym kraju i już nie muszę się nimi zajmować. Radzą sobie sami bardzo dobrze. Dla zaspokojenia twojej ciekawości powiem ci że gdy żona urodziła syna to miała zatrucie poporodowe, wszystkimi sprawami domowymi i niemowlakiem jak i opieką nad żoną zajmowałem się sam. Ja przewijałem syna,ja prałem pieluchy we Frani,ja je prasowałem (czasem 100 szt), ja robiłem zakupy, ja gotowałem, ja piekłem ciasto, ja robiłem makaron. Teściowa pomagała tylko jak ja byłem w pracy (mieliśmy różne zmiany,jak ja rano to teściowa po południu).


              --
              Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
    • muchy_w_nosie Re: proszę o radę 07.10.19, 18:29
      A jest tam praca dla ciebie? Jest fajna szkoła, przedszkole? Masz tu znajomych? Masz swoje życie?
      Ja bym nie mogla wyjechać, bo tu mam rodzinę +- 20 km, tu przyjaciół, tu koleżanki z którymi chodzę w miasto. Moje życie to nie ja, to to wszystko co mnie otacza.
    • ga-ti Re: proszę o radę 07.10.19, 18:34
      A gdy się przeprowadzicie w miejsce pracy męża to on dalej będzie pracował 2-3 dni w tygodniu? Jeśli tak, to wyprowadzka do rozważenia. Jeśli nie, czyli będzie w pracy codziennie to i tak nie będzie go w domu przez sporą część dnia, i tak sprawy dzieciowo-placówkowe będą na Twojej głowie, choroby dzieci i zwolnienia też Ty, będzie w nocy, ale po tej nocy będzie rano wstawał do pracy, więc długo bezsennych nocek też nie pociągnie. Musicie rozważyć wszelkie opcje.
    • mgla_jedwabna Re: proszę o radę 07.10.19, 18:41
      Weź pod uwagę także to:

      - czy miejscowość, do której przeprowadzałabyś się, odpowiadałaby ci wielkością?
      - czy masz prawo jazdy i samochód? Jakie są możliwości komunikacyjne w obu miejscowościach (komunikacja lokalna i połączenia z resztą kraju)
      - czy zmienilabyś region (ważne w przypadku mniejszych miejscowości), czy byłaby to przeprowadzka z jednego końca na drugi w obrębie np. Mazowsza lub Śląska?
      - jak łatwo jest znaleźć pracę w twoim zawodzie i czy jest to związane z regionem/miejscowością?
    • ashleigh41 Re: proszę o radę 07.10.19, 18:41
      Nie ciagnac tego dluzej, jak najszybciej zamieszkac razem. Jesli myslisz o podjeciu takiej decyzji to znaczy ze nie czujesz sie komfortowo w tej sytuacji. To wrozy klopoty w zwiazku wkrotce. Sa osoby ktorym to pasuje ale sa takie ktorym nie. To nie jest dobre dla waszego zwiazku ani dla dzieci.
    • dobra_partia Re: proszę o radę 07.10.19, 18:47
      Tu na miejscu mam całą rodzinę i znajomych. Właśnie dlatego tutaj budowaliśmy dom. Mąż też lubi to miejsce. Tyle, że takie życie wyjazdowe męża trwa już kilka lat i trochę dopadło nas zmęczenie/znużenie. Mąż pracuje w dużym mieście, pracę na pewno bym znalazła. Dziękuję za odzew, każda odpowiedź jest dla mnie ważna i każda radę cenię.
      • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 18:54
        Skoro masz całe zaplecza rodzinne i mąż lubi to miejsce to zacznij dla niego uprawiać kwiatki,nie będziesz znużona. Nie ogarniam takiego dylematu. Masz się dobrze a chcesz mieć gorzej.

        --
        Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
          • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 19:08
            chococaffe napisała:

            > Szkoda, że nigdy nie kochałeś i nie wiesz, że ludzi pragną być często z kochany
            > mi osobami.

            [b]Guzik o mnie wiesz. Z kochaną osobą chce się być, ale bez przesady. jeśli mąż ma taką pracę to trzeba się do tego przyzwyczaić i cieszyć chwilami razem spędzonymi, tym bardziej że rodzina ma byt luksusowy w porównaniu do innych. Nie odbierał bym dzieciom luksusu zabawy na własnym podwórku, nie pozbawiał bym się możliwości suszenia prania na słoneczku czy wypicia porannej kawy na własnym tarasie czy trawniku pod parasolem.[b]
            • chococaffe Re: proszę o radę 07.10.19, 19:24
              Przedstawiłeś się aż zbyt dokładnie. Luksus 'suszenia prania na słoneczku" kosztem rozstania z bliskimi. I nie, nie trzeba się przyzwyczajać, zawsze można szukać lepszych rozwiązań, zwłaszcza jeżeli jest na nie szansa.
      • aankaa Re: proszę o radę 07.10.19, 18:58
        wyprowadzisz się, wynajmiecie mieszkanie (bo nie wyobrażam sobie, że wybudujecie 2 dom na kredyt), pójdziesz (o ile) do pracy i znikąd pomocy (rodziny, znajomych) w razie konieczności. I nie piszę o babci jako darmowej niani tylko np. kwestia posiedzenia z dziećmi godziny

        te 10 tys ma za 2-3 dni pracy ? tak samo będzie jak osiądziecie w owym mieście ?

        --
        jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • chococaffe Re: proszę o radę 07.10.19, 18:51
      IMHO jesteś w tej komfortowej sytuacji , że nie musisz podejmować decyzji na cito. Możesz zorientować się jakie są możliwości realnej sprzedaży Waszego domu, możesz wysyłac CV do "nowego" miasta, żeby zobaczyć jakie jest zainteresowanie. Możesz sprawdzić ofertę żłobkową, przedszkolną, zorientowac się jakie sa koszty wynajęcia opiekunki do dzieci. Krótko mówiąc- możesz zacząć badac teren i dopiero po jego ropoznaniu podjąć decyzję.
    • aguar Re: proszę o radę 07.10.19, 19:07
      Jeśli potrzebujesz trochę niezależności, własnych pieniędzy, wyjścia do ludzi czy po prostu lubisz pracować, to zostań tu, gdzie jesteś. Natomiast porozmawiaj z mężem czy moglibyście zatrudnić jakąś pomoc domową w dni kiedy go nie ma. Przy Waszych zarobkach wydaje mi się to możliwe. A może niech mąż rozejrzy się za pracą bliżej domu?
    • dobra_partia Re: proszę o radę 07.10.19, 19:07
      Mąż, gdybyśmy zamieszkali tam gdzie pracuje, spędzałby 3 dni w pracy, porównywalnie z tym co teraz. Zarabiałby tyle samo, około 10 tys., Przy czym z biegiem czasu miałby na pewno większe możliwości. I właśnie to też biorę pod uwagę. Gdyby mieszkał w tym mieście to pewnie miałby szansę na wyższe stanowisko i lepsze pieniądze.
      • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 19:10
        dobra_partia napisał(a):

        > Mąż, gdybyśmy zamieszkali tam gdzie pracuje, spędzałby 3 dni w pracy, porównywa
        > lnie z tym co teraz. Zarabiałby tyle samo, około 10 tys., Przy czym z biegiem c
        > zasu miałby na pewno większe możliwości. I właśnie to też biorę pod uwagę. Gdyb
        > y mieszkał w tym mieście to pewnie miałby szansę na wyższe stanowisko i lepsze
        > pieniądze.

        Aaaa, czyli chodzi o kasiorę. Współczuję mężowi. Takie małżeństwo musi się rozpaść.


        --
        Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
        • aguar Re: proszę o radę 07.10.19, 19:18
          Trochę zgadzam się z Banowanym. Musisz zdecydować czy Ci bardziej zależy na rodzinie czy na kasie. Bo też mi się wdaje, że przy tych 14k na miesiąc można już całkiem przyjemnie żyć.
          "miałby szansę na wyższe stanowisko i lepsze pieniądze" Ale to by mogło się wiązać z poświęcaniem więcej czasu na pracę. I czy rzeczywiście tego chcesz, żeby pogłębiała się dysproporcja między Waszymi zarobkami z wszystkimi tego konsekwencjami, czyli zawsze będzie układanie życia pod jego pracę/karierę a nie Twoją?
            • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 19:57
              dobra_partia napisał(a):

              > Nigdy nie naciskałam męża na to, żeby więcej zarabiał. Sam dąży do tego aby się
              > rozwijać, a za tym idą większe pieniądze w jego zawodzie.


              Dlatego to małżeństwo się rozpadnie. Kasa i tak zwany rozwój osobisty rozbiją ten związek. Mąż się rozwinie a potem wyjedzie na drugi koniec Polski żeby się dalej rozwijać i więcej zarabiać.

              --
              Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
      • banowanyzaprawde1 Re: proszę o radę 07.10.19, 19:28
        dobra_partia napisał(a):

        > Braliśmy pod uwagę to, żeby mąż pracował w okolicy, ale wtedy jednak dużo mniej
        > zarobi. I pewnie wiązałoby się z brakiem dalszego rozwoju.

        Współczuję twojemu chłopu. Ja bym się z tobą rozwiódł. Pytałaś męża czy chce mieć ciebie przy sobie w mieście? Widzę że to tylko twoja wizja większej kasy a nie miłość.


        --
        Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
    • karen_ann Re: proszę o radę 07.10.19, 19:39
      Mozesz wynająć pomoc do dzieci na czas nieobecności męza i jakąś panią do sprzątania to będzie lzej. Przeprowadzać się do duzego miasta to cięzko..jak chcesz..skoro tu macie rodzinę..w duzym mieście będziecie mieć klitkę w bloku za ten dom..
    • lifecolor Re: proszę o radę 07.10.19, 19:41
      Czyli na ten moment minimum 4pelne dni spędza w domu? Jeśli tak, to ja nie przeprowadzalabym się. Gdyby pracował np na drugie zmiany jak spora część społeczeństwa, to starszej przez tydzień nie widzialyby albo tyle co przy pośpiechu porannym.
    • panna.w.paski Re: proszę o radę 07.10.19, 21:21
      Ja bym zastanowiła się nad prozaicznymi kwestiami związanymi z przeprowadzką do dużego/większego miasta. Prawdopodobnie teraz córka nie spędza całego dnia w przedszkolu - może Ty pracujesz w przyjaznych godzinach np 7-15 lub 8-16, przedszkole jest blisko domu a może masz jeszcze dodatkowo wsparcie rodziny. Przemyśl, że w dużych miastach jest odległości są większe, w niektórych firmach niestety obowiązują godziny pracy typu 9-17.30 (z obowiązkową przerwą na obiad,) a i dojazdy zajmują czasem mnóstwo czasu. Zwróć uwagę na to, że niedługo starsza córka pójdzie do szkoły i to nie będzie już forma opieki jak w przedszkolu - czynne do 17, z ciepłymi posiłkami, dopilnowane przez panie. Jeśli za jakiś czas wrócisz do pracy to może się okazać, że dziecko kończąc lekcje o 12 będzie zdane na świetlicę lub opiekunkę (dodatkowe koszty!) - a w Waszym obecnym miejscu zamieszkania byłoby np. u dziadków. Poważnie zastanawiałabym się nad przeprowadzką gdyby męża nie było w domu cały tydzień albo rodzina byłaby toksyczna..Tutaj skupilabym się na ułatwieniu sobie tych trzech dni samej: pomoc do domu, może jakas chwila tylko dla siebie żebyś miała czas na relaks, sport albo kawę w ciszy i spokoju?

      --
      Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
        • panna.w.paski Re: proszę o radę 08.10.19, 04:07
          Ja zrozumiałam, że nie pracowałaby na początku póki młodsze dziecko jest malutkie. Domyślam się, że autorka wróciłabh do zawodu po urlopie wychowawczym tj. za maksymalnie 2 lata. Jeśli plany są inne, to tutaj też pojawia się pytanie: czy jesteś, Autorki, gotowa na rezygnację z pracy?Zmianę modelu rodziny na 1 osobę pracującą w czteroosobowej rodzinie? Ktoś wyżej powiedzial: mąż mógłby mieć większe szanse zawodowe w nowym miejscu, ale czy nie byłoby to wtedy kosztem jego czasu dla rodziny i Twojej pracy? Już teraz dysproporcja w zarobkach jest duża. Warto się zastanowić, jak czułabyś się w sytuacji, w której bardziej mąż by się rozwijał, zarabiał powiedzmy 15 k a Ty byłabyś w domu i ogarniała dom i dzieci? Paradoksalnie uważam, że w przypadku przeprowadzki to Ty i dzieci możecie więcej stracić, niż N mąż.

          --
          Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
    • sham-anka Re: proszę o radę 07.10.19, 22:23
      Wziąć kartkę, podzielić pionowo na pół, po jednej stronie "zostajemy", po drugiej "wyjeżdżamy", potem poziomo na 4-5 części w rodzaju: 2020, 2023, 2025, 2028 (takie lata kiedy będą jakieś zmiany życiowo-logistyczno-towarzyskie typu szkoła itd) i sobie wykombinować jak konkretne etapy będą wyglądać w jednym a jak w drugim miejscu i porównać. Bo może się okazać, że optymalnie jest się przenieść, ale nie teraz tylko za trzy lata.
    • mikams75 Re: proszę o radę 07.10.19, 23:14
      a ta praca meza to tak juz na zawsze? Moze z czasem beda 1-2 dni wyjazdowe, albo i wcale?
      poza tym to nie, nie zdecydowalabym sie w takiej sytuacji na przeprowadzke.
    • iimpala Re: proszę o radę 08.10.19, 00:55
      praca dzis jest, a jutro może jej nie być.
      A co, jak mąż za rok będzie pracował w firmie w waszym "niewielkim miescie"? będziecie się znowu przeprowadzać? za każdą zmianą pracy męża, twoja?
      Co to jest 200 km...ja do swojego mechanika jeżdżę (w te i we wte) 100 km. W obrębie tego samego miasta!
      Dobrze, że tylko raz w roku, na przeglad....
    • mia_mia Re: proszę o radę 08.10.19, 05:36
      Zanim się przeprowadzicie córka przestanie być wymagającym niemowlakiem, a będzie przedszkolakiem i pomoc babć w czasie chorób będzie bardzo przydatna.
      Jeśli nie dajesz rady, to zatrudnijcie pomoc na te dwa-trzy dni. Miej jednak świadomość, że bardzo wiele kobiet tak żyje i to nie tylko żon kierowcowcow czy pilotów, ale także tych, które męża mają na miejscu, ale wychodzi rano i wraca kiedy dzieci idą spać.
    • czekoladazkremem Re: proszę o radę 08.10.19, 05:38
      3 dni sama nie możesz wytrzymać?? Zwłaszcza, że jak piszesz, masz pomoc babć. Mój mąż też ma pracę wyjazdową, było tak, że musiał wyjechać na tydzień, a ja zostawałam z bardzo problematycznym, wymagającym codziennej rehabilitacji małym dzieckiem, budową domu i swoją pracą - a był to czas, kiedy rozkręcałam własną działalność. I nie miałam żadnej pomocy - ani niani, ani babć. Ja tam bym nic nie zmieniała, za parę lat, jak dzieci pójdą do placówek odetchniesz i docenisz te trzy dni rozłąki.
    • dobra_partia Re: proszę o radę 08.10.19, 09:37
      Dziękuję wszystkim za rady, pomogły. Spojrzałam z boku na naszą sytuację. Myślę, że jednak zostaniemy tu, a przynajmniej damy sobie czas. Zobaczymy za 2-3 lata jak będzie się to nasze życie układało, dzieci będą starsze.
      • bei Re: proszę o radę 08.10.19, 11:08
        Czasem jest fajnie za sobą zatęsknić, ale rozumiem Ciebie doskonale- bo ja już rano tęsknię kiedy mi z oczu schodzi.
        Myślę, ze podjęliście dobrą decyzję, z czasem przyzwyczaisz się-to dwa trzy dni a ńie dwa trzy miesiące.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka