Dodaj do ulubionych

Co robi ematka?

07.10.19, 16:48
Wyobraźcie sobie, że macie 21 letnią córkę :p
Ta córka ma chłopaka, są razem 6 lat. Chłopaka traktujecie jak członka rodziny, bardzo go lubicie, gościcie w domu praktycznie codziennie, czasem wszyscy razem gdzieś wyjeżdżacie, no sielanka pełną gębą. I pewnego wieczoru córka dostaje wiadomość od niego, że to koniec, zostawia ją bez słowa wyjaśnienia po czym blokuje całą rodzinę wszędzie gdzie się da.
Córka zrozpaczona, kompletnie nie wie o co chodzi, nie działo się między nimi nic złego, nie kłócili się, jeszcze rano tego dnia rozmawiali jak gdyby nigdy nic.
Co w takiej sytuacji robi ematka?
Wtrąca się, nie wtrąca?
Edytor zaawansowany
  • mauricella 07.10.19, 16:51
    a jak sobie wyobrazasz wtracanie?
  • 21mada 07.10.19, 16:53
    To nie wiesz? Ematka dzwoni do rodziców chłopaka i do jego pracodawcy i robi im dżihad.
  • 3-mamuska 08.10.19, 07:36
    mauricella napisała:

    > a jak sobie wyobrazasz wtracanie?

    Rozmowa z rodzicami czy wiedza co się wydarzyło.
    Może ktoś młodym zrobił świństwo.
    A może spotkał kogoś i się zakochał.
    Wystarczy tylko wyjaśnić dowiedzieć się o co chodzi.
    Wtedy o wiele łatwiej j się pogodzić i wspomóc córkę.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • triss_merigold6 08.10.19, 07:39
    Rozmowa z rodzicami 21-latka, bo ten zerwał z dziewczyną? Poczucia obciachu nie macie.
  • chococaffe 08.10.19, 07:47
    Rozmowa z rodzicami czy wiedza co się wydarzyło.

    Na litość boską, nawet licealistce bym tego nie zrobiła a co dopiero 21 latce.

    Córce można powiedzieć, że jak ONA chce jednak prosic o wyjasnienie, to nie robi niczego złego. I tyle. Ewentualnie "upiec szarlotkę".
  • hanusinamama 08.10.19, 09:48
    Chyba zartujesz?? Jej rodzice maja rozmawiac z jego rodzicami?? jakby mi rodzice chłopaka przyjechali do mojego aby razem rozkminiac co sie miedzy nami dzieje...to bym uciekała gdzie pieprz rośnie...
  • mona-taran 08.10.19, 09:54
    Dosłownie to chciała czy chce ( bo nie wiem na czym ostatecznie stanęło) zrobić matka dziewczyny- zadzwonić do matki chłopaka. Mam nadzieję, że poszła po rozum do głowy i tego nie zrobi/ła. ..
  • hanusinamama 08.10.19, 10:51
    Jejku...a moze chłopak uciekł bo miał dośc traktowania jak zięcia....wspoólne wakacje z dziewczyna i jej rodzicami???
  • pade 08.10.19, 11:03
    hanusinamama napisała:

    > Jejku...a moze chłopak uciekł bo miał dośc traktowania jak zięcia....wspoólne w
    > akacje z dziewczyna i jej rodzicami???

    Jasne. I ani on sam, ani jego rodzice, nie wpadli na to, że to można jakoś zakomunikować? Np. tej dziewczynie?
    Metoda na ucieczkę w końcu się na nim zemści.



    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • hanusinamama 08.10.19, 11:17
    Ja nie twierdze ze ładnie sie zachował. Bo powienien kulturalnie zerwać. Natomiast nie wiem co do tego mają jego rodzice. Mają sie jej matce tłumaczyć???
  • ashleigh41 08.10.19, 15:13
    hanusinamama napisała:

    > Jejku...a moze chłopak uciekł bo miał dośc traktowania jak zięcia....wspoólne w
    > akacje z dziewczyna i jej rodzicami???

    Ojej, a musial na nie jezdzic?
  • kornelia_sowa 08.10.19, 22:36
    Na pewno gwałtem go brali
  • 21mada 07.10.19, 16:52
    Pociesza córkę że to nie koniec świata. Że jeszcze niejedna miłość przed nią i że nawet po 40 ludzie jeszcze romansują. (Bo jak człowiek młody to myśli że ten albo żaden, teraz albo nigdy, jedna miłość na całe życie i tym podobne pierdoły).
  • muchy_w_nosie 07.10.19, 17:51
    Durne to, utrata miłości to wielka strata, niech się dziewczyna wypłacze. Faceta wyzywamy od złamasów, durni, fiutów, życzymy źle .
  • bergamotka77 07.10.19, 16:53
    Ale jak ma się niby wtracic? Negocjować żeby wrocil? Nigdy nie wtrącam sie w sprawy uczuciowe innych ludzi.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • mona-taran 07.10.19, 16:57
    Negocjować nie, ale matka dziewczyny twierdzi, że po tylu latach traktowania jak syna należą się jakieś wyjaśnienia.
  • princy-mincy 07.10.19, 17:01
    No ale zmusić go chce?
    Z jakiegoś powodu on te kontakty zerwał.
    Czemu, nie wiadomo.
    Na razie niech ochłoną oboje, może za jakiś czas wyjaśni swojej ex a tej córce, co się takiego stało.
  • daniela34 07.10.19, 17:02
    Komu? Matce dziewczyny się należą??? (Piszesz o traktowaniu jak syna). Nie. Należą się dziewczynie, ale skoro chłopak wyjaśniać nie chce to zmusić to do tego nie można. I wtracanie nic tu nie pomoże. Dziewczynę trzeba wspierać i tyle.
  • mildenhurst 07.10.19, 17:38
    może dlatego, że był traktowany jak syn chłopak miał dość "kazirodztwa"?
  • bergamotka77 07.10.19, 17:55
    No to za szybko go ustanowiła.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • yuka12 07.10.19, 18:21
    Berga, pisałaś kiedyś o swoich współpracowniczkach, jak to trudno z nimi się dogadać i że jakaś tam koleżanka nie wyjaśniła czegoś czy obraziła się, a ty nie wiedziałaś dlaczego. A teraz nie potrafisz się wczuć w sytuację rodziny ze wstępniaka. Przecież nie chodzi o usynowianie tylko zwyczajnie ludzkie wyjaśnienie, dlaczego ktoś zrywa kontakt.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • memphis90 07.10.19, 19:31
    A czy matka jest potencjalnie gotowa na odpowiedź "pani córka zaraziła mnie chlamydią, ciekawe od kogo ONA ją złapała...? "

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kamin 08.10.19, 21:16
    Pewnie czuł się osaczony. Młody dzieciak traktowany jak zięciunio.
  • yuka12 07.10.19, 17:01
    Ja też nie. Ale para była ze sobą 6 lat, kawał czasu. Do tego chłopak stał się niemal członkiem rodziny. Nagle zerwanie bez wyjaśnienia jest draństwem w takiej sytuacji. Po prostu uczciwie byłoby przynajmniej wysłać sms-em kilka zdań dlaczego. I na ten temat napisałałabym list do tego chłopaka ( z szacunkiem i na poziomie) jako matka jego byłej już dziewczyny i osoba, która podejmowała go w swoim domu przez ostatnie 6 lat.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • ashleigh41 07.10.19, 17:16
    Zgadzam sie z yuka.
  • mildenhurst 07.10.19, 17:39
    jako owa matka planowałaś, że będzie już zięciem?
  • yuka12 07.10.19, 18:16
    Nie. Ale oczekiwałabym, że po 6 latach spotka mnie coś więcej niż blokada.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • triss_merigold6 07.10.19, 18:22
    Bo? Bo pani uroiła sobie, że chłopak z czasów liceum/pierwszego roku studiów będzie zięciem i traktowała go jak syna (w swoim mniemaniu)? Pewnie chłopak się dusił i dlatego m.in. w taki sposób zniknął jak sen złoty (albo znienacka zapadł na chorobę psychiczną i nie wie co czyni).
  • yuka12 07.10.19, 18:50
    Nic nie ma o zięciach i rojeniachjest o normalnym, przynajmniej wg mnie, wspólnie spędzanym czasie. Kolegę syna zabieramy na krótkie wycieczki, mój syn u tego kolegi zjada kolacje, więc miałabym przez 6 lat udawać, że chłopak córki to tylko jej sprawa?

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • yuka12 07.10.19, 18:54
    Ps. Nie widziałabym w takim chłopaku zięci i ich wspólnej przyszłości aż do śmierci, za stara na to jestem 😀. Ale czy to od przyjaciela, długoletniego znajomego, czy chłopaka przychodzącego do mojego domu przez 6 lat chciałabym usłyszeć, dlaczego zrywa kontakty.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • vodyanoi 07.10.19, 18:58
    Nie, ty nie masz prawa się pytać, dlaczego zrywa kontakty. I na dobrą sprawę lepiej, żebyś się nad tym nie głowiła. Bo odpowiedź może nie być taka, jaką chcesz usłyszeć. Równie dobrze może ci powiedzieć "bo fatalnie robiła loda i to bez połyku, a ja chcę w końcu wystrzelić prosto w gardło". Interesuje cię taka odpowiedź? A to może być dokładnie powód zerwania, który dla 21-letniego chłopaka jest w tej chwili najważniejszy i jedyny.

    Od zawsze uważałam grzebanie w emocjonalnym g... za żenujące i poniżające. Wspierać dziecko - tak. Wchodzić mu do łóżka - obrzydliwe.
  • yuka12 07.10.19, 19:11
    Do mojego łóżka nie wchodził. I ma wyjaśnić głównie córce a nie mnie. Mnie wyłącznie jako osobie, w której domu bywał. A jeżeli zerwał, bo była kiepska w łóżku, to i tak taka przyczyna jest lepsza niż nic i wystarczające wyjaśnienie, żeby przestała o nim myśleć.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • triss_merigold6 07.10.19, 19:17
    Co ma Ci wyjaśnić?
    Chyba nie sądzisz, że ktoś jest zobowiązany do utrzymywania kontaktu z rodzicami byłego chłopaka czy byłej dziewczyny <wstrząsa mną na tę myśl>.
  • amsterdama 07.10.19, 21:28
    Ależ Yuka nie chce się grzebać w niczyich emocjach. Oczekuje od faceta dobrych manier. Czyli zwyczajnego przepraszam( zrywam, bo np. duszę się w tym związku, albo zakochałem się w innej), dziękuję ( za wieloletnie goszczenie mnie w państwa domu), do widzenia. Chłop ma 21 lat, nie 15, nie powinien się zachowywać jak dzikus.
  • chococaffe 07.10.19, 21:32
    Ale to był chłopak córki a nie matki. To córka może się domagać wyjasnien jak chce. Nie matka.
  • 3-mamuska 08.10.19, 07:44
    chococaffe napisała:

    > Ale to był chłopak córki a nie matki. To córka może się domagać wyjasnien jak c
    > hce. Nie matka.

    Nie ma znaczenia ze to chłopak córki.
    Jest to osoba która przez 6 lat była gościem w moim domu, jadła spała fundowane wyjazdy czy drobne przyjemności/atrakcje. Spędzała czas rozmawiała.
    A za sekundę potraktuje mnie z buta. Chore.

    To jakby to twoich dzieci przychodzili koledzy jedli spali, zabierała byś ich na wycieczki a oni by ci nawet dzień dobry nie mówili albo spadaj stara. Albo w kilka sekund zablokowali by cię i zerwali wszelkie kontakty.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • triss_merigold6 08.10.19, 07:50
    Ale chciałabyś kolegować się z byłym chłopakiem córki czy jak?
  • amsterdama 08.10.19, 08:04
    Nie kolegować. Chciałaby, żeby zakończył sprawę jak dobrze wychowany dorosły facet.
  • chococaffe 08.10.19, 08:26
    Ale to nie jej facet! Po co robić obciach dorosłej kobiecie?
  • amsterdama 08.10.19, 10:16
    Chodzi głównie o to, żeby w stosunku do córki zachował się jak facet. Ja nie twierdzę, że matka ma szukać z nim kontaktu. Rozumiem jednak, że matce przykro, bo ani w stosunku do córki nie zachował się dobrze, ani rodzinie nie raczył powiedzieć „do widzenia”.
  • pade 08.10.19, 11:05
    Dokładnie.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • memphis90 08.10.19, 17:32
    A jak ludzie biorą rozwód, to rozwodnicy też jeżdżą do byłych teściów się tłumaczyć i przepraszac?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ashleigh41 08.10.19, 17:36
    memphis90 napisała:

    > A jak ludzie biorą rozwód, to rozwodnicy też jeżdżą do byłych teściów się tłum
    > aczyć i przepraszac?
    >

    Ludzie nie biora rozwodow wysylajac sms, chyba ze w niektorych krajach piszac 3 razy rozwodze sie z toba
  • chococaffe 08.10.19, 18:13
    Ale to sprawa tych ludzi a nie ich rodziców!

  • sham-anka 07.10.19, 19:12
    jeśli on zrywa w takiej formie to znaczy że przyciśnięty i tak nie powie prawdy
  • rexona_sport 07.10.19, 19:28
    Zgadzam się z yuka ze zwykła grzeczność wymaga podania powodu zerwania kontaktu z ludźmi u których bywało się traktowanym jak syn przez 6 lat. Nie wiem, powiedzieć dziękuje i przykro mi ze tak się stało czy coś takiego. No chyba ze doszło do jakiejs wielkiej obrazy, tylko autorce posta nic o tym nie wiadomo.
  • m_incubo 08.10.19, 18:22
    Najprawdopodobniej.
  • memphis90 07.10.19, 19:33
    Aha, czyli facetowi nigdy nie wolno rozmawiać o związku czy klotniach że swoją matką czy siostrą (vide wątki o przeprowadzce czy przemocy wobec misiaczka) - bo nie- ale za to ma się z tego samego spowiadac "teściowej"?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • amsterdama 07.10.19, 21:44
    Ale dlaczego spowiadać? Niech po prostu grzecznie zakończy znajomość.
  • amsterdama 07.10.19, 21:48
    Syna nie mam. Gdyby córka zrywała z chłopakiem oczekiwałabym od niej dojrzalszego zachowania.
  • ichi51e 08.10.19, 08:09
    A jakbys sie czula gdyby przylazla do was jej matka i domagala sie sie zeby mu sie dokladniej wytlumaczyla dlaczego zrywa?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • amsterdama 08.10.19, 10:29
    Napiszę jeszcze raz wyraźnie: nie uważam, że jakaś matka ma gdzieś przyłazić i czegoś żądać. Uważam, że mamy dzieci wychowywać, żeby nawet w trudnej sytuacji, jaką jest zerwanie, umiały się zachować elegancko. Czyli: córko moja - po kilku latach przyjaźni nie rzucamy przyjaciela/ chłopaka smsem „ to koniec”. Nawet, jeśli Cię skręca z niechęci, wypada porozmawiać, wyjaśnić, podziękować za wspólny czas. Przy okazji warto podziękować rodzicom za wszystkie zjedzone obiady lub zasponsorowane wycieczki.
  • krypteia 08.10.19, 12:52
    amsterdama napisała:

    > Napiszę jeszcze raz wyraźnie: nie uważam, że jakaś matka ma gdzieś przyłazić i
    > czegoś żądać. Uważam, że mamy dzieci wychowywać, żeby nawet w trudnej sytuacji,
    > jaką jest zerwanie, umiały się zachować elegancko. Czyli: córko moja - po kil
    > ku latach przyjaźni nie rzucamy przyjaciela/ chłopaka smsem „ to koniec”. Nawet
    > , jeśli Cię skręca z niechęci, wypada porozmawiać, wyjaśnić, podziękować za wsp
    > ólny czas. Przy okazji warto podziękować rodzicom za wszystkie zjedzone obiady
    > lub zasponsorowane wycieczki.

    no ale nie jesteś od tego, żeby cudze dzieci wychowywać, od tego są rodzice chłopaka
  • amsterdama 08.10.19, 14:14
    Masz rację, ale mogę sobie trochę pobulgotać, rozpaczając nad tym, że niektóre ematki chłopaka bronią.
  • memphis90 08.10.19, 17:34
    Nikt nie broni chłopaka.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ashleigh41 08.10.19, 10:53
    ichi51e napisała:

    > A jakbys sie czula gdyby przylazla do was jej matka i domagala sie sie zeby mu
    > sie dokladniej wytlumaczyla dlaczego zrywa?
    >

    Ja bym nie domagala sie tlumaczyl, ja bym jednak mu powiedziala ze wypadaloby podac przyczyny corce, tak z przyzwoitosci.
    Dziwi mnie to traktowanie 21-latniego mezczyzny jak przedszkolaka. Dzieci wlasnie uczy sie prawidlowych zachowan mi.in w sytuacjach trudnych, niezrecznych I prawidlowo wychowywane dzieci juz to wiedza. Ten mlody mezczyzna widac nie wie, wiec warto mu to powiedziec.
  • memphis90 08.10.19, 17:33
    Czyli - przepraszania rodziców chłopaka i tłumaczenia im przyczyn rozstania...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • memphis90 08.10.19, 17:30
    >Niech po prostu grzecznie zakończy znajomość
    Ale z matką bylej dziewczyny???

    Tak, od partnerów oczekujemy, że zakoncza związki kulturalnie, grzecznie, że wyjaśnią itd. Ale jeśli tego nie zrobią, to co zrobisz? Nic nie zrobisz. Możesz najwyżej pomyśleć, że jednak wyszedł z niego buc i cham. Ale na pewno nie będziesz nasylac na pana swojej wlasnej matki, żeby mu "dała lekcje życia", a on się jej tłumaczył😂

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • amsterdama 08.10.19, 19:48
    Zgoda
  • ira_08 07.10.19, 19:34
    Ale on nie był przyjacielem domu, tylko chłopakiem córki. Jak się ludzie rozstają, to się nie kontaktują z rodzicami eks, no matkobosko!

    >chciałabym usłyszeć, dlaczego zrywa kontakty.

    No może właśnie dlatego.
  • pade 08.10.19, 11:10
    Dlaczego nie kontaktują? Są na to jakieś przepisy?
    Ja sama się kontaktowałam z matkami moich eks, żeby powiedzieć, że zakończyliśmy związek i żeby miały na ich oko. Chłopcy mocno przeżywali.
    Nic mi nie ubyło, nie czułam się winna, po prostu wolałam, żeby wiedziały. Nie, nie robiłam tak w każdym przypadku, tylko w dwóch, ale z tymi matkami niejedną kawę wypiłam i było mi głupio nagle zniknąć a potem może jeszcze udawać, że się nie znamy.

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • agonyaunt 07.10.19, 18:03
    Serio wierzysz w nagłe i niespodziewane zerwanie SMS-em połączone z poblokowaniem całej rodziny? Obstawiam, że sygnały i konkrety były mocne i częste, tylko dziewczyna nie przyjmowała ich do wiadomości.

    Oczywiście może też być tak, że ktoś dorwał telefon chłopaka i zrobił mu świństwo, ale jeśli koleś nie dzwoni i nie przychodzi, to raczej marne szanse.
  • sham-anka 07.10.19, 19:17
    > Serio wierzysz w nagłe i niespodziewane zerwanie SMS-em połączone z poblokowaniem całej rodziny? Obstawiam, że sygnały i konkrety były mocne i częste, tylko dziewczyna nie przyjmowała ich do wiadomości.

    mogło być jeszcze tak, że ktoś panu naopowiadał obrzydliwych plotek na temat dziewczyny i/lub jej rodziny.
  • agonyaunt 07.10.19, 19:57
    To by słabo świadczyło o panu, że w nie uwierzył, zamiast stanąć po stronie dziewczyny i je wyprostować.
  • sham-anka 07.10.19, 21:05
    Owszem, ale że sytuacja słabo świadczy o panu to już zostało ustalone, teraz laska szuka przyczyny.
  • triss_merigold6 07.10.19, 21:19
    Prędzej czy później dowie się od znajomych.
  • 45rtg 08.10.19, 10:00
    sham-anka napisał(a):

    > mogło być jeszcze tak, że ktoś panu naopowiadał obrzydliwych plotek na temat dz
    > iewczyny i/lub jej rodziny.

    Mogło być jeszcze tak, że to nie były plotki.
  • aerra 08.10.19, 11:17
    Jakby to nie były plotki, to dziewczyna chyba nie byłaby zaskoczona.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • 21mada 07.10.19, 19:09
    >napisałałabym list do tego chłopaka jako osoba, która podejmowała go w swoim domu przez ostatnie 6 lat.
    😂😂😂
  • princy-mincy 07.10.19, 16:54
    Ale gdzie się wtrąca? Rozmawiać z chłopakiem?

    Ja to bym tylko córkę wspierała.
  • anika772 07.10.19, 16:55
    Skupiam się na tym aby ją wesprzeć i wzmocnić, żeby za jakiś czas mogła zrozumieć, za kim rozpaczała. Z chłopaczkiem żadnego kontaktu, szkoda czasu i energii.
  • obrus_w_paski 07.10.19, 16:56
    Hmmm... cieszyć się, ze córka będzie miała szanse na poznanie kogoś fajnego? Wierze w miłość na całe życie i po grób, ale z perspektywy czasu chyba bym się pochlastala gdybym do tefaz miała być ze swoim chłopakiem z LO.

    Wiec ja bym raczej wspierała, zeby młoda korzystała z życia
  • hanusinamama 08.10.19, 09:50
    Dokładnie to samo pomyślałam. Czego innego sie chce od zycia i partnera mając lat 16 a czego innego majać 26...
  • banowanyzaprawde1 07.10.19, 16:58
    Ematka mówi; "dziewczyno, udowodnił ci że nie jest ciebie wart. Lepiej że odszedł teraz zanim zrobił ci dziecko."

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • triss_merigold6 07.10.19, 17:01
    Po co tak górnolotnie? Byli licealna parą a teraz chłopak chce poszukać siebie gdzie indziej.
  • ashleigh41 07.10.19, 17:20
    triss_merigold6 napisała:

    > Po co tak górnolotnie? Byli licealna parą a teraz chłopak chce poszukać siebie
    > gdzie indziej.

    Ale to juz dorosli ludzie, a facet zachowal sie jak gowniarz. Kazdy ma prawo odejsc ze zwiazku ale wypada jednak podac powody.
  • mildenhurst 07.10.19, 17:42
    gównarzerią to polecieli rodzice traktując 21 latka jak zięcia. Od niańczenia po małżeństwo - to chyba tylko u Amiszów.
  • yuka12 07.10.19, 18:25
    Nic nie jest napisane o traktowaniu jak syna, za to o traktowaniu jak osobę bliską członkowi rodziny i często bywającą w domu. Wtedy wspólne wyjazdy czy wyjścia są zupełnie zrozumiałe. Zwłaszcza przez 6 lat takiej znajomości.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • amsterdama 07.10.19, 21:54
    Gdyby serdecznie traktowali wieloletnią przyjaciółkę córki też by „ lecieli gównarzerią” i oczekiwali małżeństwa?
  • konsta-is-me 08.10.19, 01:22
    Co wy macie za obsesje z tym zieciem??
    Co to w ogole ma o rzeczy?
    Po 6 latach dziewczyna nie ma prawa do wyjasnien, bo co, bo nie byli malzenstwem?
    No chyba kpisz
  • mia_mia 07.10.19, 17:07
    A jak w takiej sytuacji pocieszysz syna? Dobrze, że cię rzuciła zanim zrobiłeś jej dziecko? Absurduncertain
  • banowanyzaprawde1 07.10.19, 17:17
    mia_mia napisał(a):

    > A jak w takiej sytuacji pocieszysz syna? Dobrze, że cię rzuciła zanim zrobiłeś
    > jej dziecko? Absurduncertain


    Żaden absurd. To jest życie. Dziecko to obowiązki. Lepiej że te obowiązki nie spoczywają na jednej osobie i na dziadkach. Synowi powiedział bym to samo.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • triss_merigold6 07.10.19, 16:58
    Podaję chusteczki i pozwalam się wypłakać ile trzeba, a potem tłumaczę raz, drugi i dziesiąty, że związki wczesnomlodziencze zwykle się rozpadają i że to normalne.
  • anika772 07.10.19, 17:00
    No pewnie że się rozpadają, i dobrze; tylko dlaczego panicz załatwił sprawę w taki nieelegancki sposób?
  • triss_merigold6 07.10.19, 17:03
    Bo trudno jest wytłumaczyć, że było fajnie ale czas na zmiany i potrzeba wolności.
  • anika772 07.10.19, 17:08
    A Tobie łatwo i zgrabnie poszło to wyjaśnieniesmile
    Słabe to było, musisz przyznać.
  • yuka12 07.10.19, 17:10
    Triss, ale oni byli ze sobą 6 lat, nie 2 miesiące. Chłopak jest dla mnie pospolitym draniem i tchórzem - uciec po 6 latach bez wytłumaczenia. Wyobrażam sobie rozpacz porzuconej dziewczyny ☹️.
    Choć ogólnie wiem, że licealne a nawet studenckie miłości mogą nie przetrwać próby czasu. Co jest zresztą zrozumiałe, biorąc pod uwagę wiek i brak doświadczenia.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • mildenhurst 07.10.19, 17:46
    Tutaj rodzice dziewczyny chyba zbyt zawierzyli temu małolatowi. Spodziewali się , że 15 latkowie będą ze sobą do końca? Nie zachęcili dziewczyny przez 6 lat by nie skupiała całej uwagi na jednym chłopaku? Sami ich chyba ku sobie kierowali zabierając na wspólne wakacje. Przecież to 15 latkowie. Nikt chyba na poważnie nie brał ich związku - dorośli przynajmniej nie powinni. I tak 6 lat . Wcale się chłopakowi nie dziwię, żal tylko dziewczyny, że jej rodzice tak "pokochali" tego chłopaka.
  • yuka12 07.10.19, 18:27
    Przecież takie wspólne wyjścia i wyjazdy są dość normalne. Przynajmniej w moim dość szerokim świecie 😁.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • 21mada 07.10.19, 19:22
    > Przecież takie wspólne wyjścia i wyjazdy są dość normalne. Przynajmniej w moim
    > dość szerokim świecie 😁.
    Serio? Chyba u Amiszów? Jak to niby wygląda? Rodzice zabierają 16-letnią córkę z chłopakiem na wakacje? Albo w sobotę do aquaparku?
  • rexona_sport 07.10.19, 19:31
    No to mogli się rozejść ale zniknąć nagle bez podania przyczyny to dziwactwo i do tego mało grzeczne
  • bi_scotti 07.10.19, 20:04
    No ale tak szczerze to, co on ma powiedziec? Wczoraj kochalem a dzis juz nie kocham. The end. On ma 21 lat, to dzieciak jest - odwiedzialo mu sie. Normalna sprawa. Ze grzecznie byloby wyjasnic, pozegnac sie? Pewnie byloby grzeczniej i more mature, more responsible ale ... again - on ma 21 lat, to jest wciaz bardziej chlopiec niz mezczyzna. Zwial. Bo inaczej nie umial. Dziewczyne nalezy wspierac, dac sie wyplakac, za 3-4 miesiace bedzie next one i ona tez juz bedzie madrzejsza! Zlamane serce w wieku 21 lat to jak good vaccination - w jakims sensie chlopie zrobilo good deed, ze zniknelo bez dodatkowych pogawedek a czemu, a dlaczego, a moze jednak ... Life.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • asia_i_p 08.10.19, 17:20
    Biscotti, litości. 21 lat to miał mój mąż, kiedy mi się oświadczał, nie był dzieciakiem, tylko facetem, tyle, że młodym. Nie trzymajmy ich w pieluszkach do trzydziestki.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • obrus_w_paski 07.10.19, 18:09

    O ile od 40 latka, który porzuca bez słowa żone po 20 latach oczekiwałabym jakiegoś wytłumaczenia, o tyle od 21 latka po 6 latach...jestem w stanie zrozumiec, ze wplatał się w sytuacje z której nie zna wyjścia. Jak tylko pomyśle jak ja zrywałam z facetami po 2-3 latach w wieku 18, 22 lat to mi mi wstyd. Nie każdy w tym wieku jest na tyle dojrzały zeby elegancko załatwić coś, czym maja problem mocno dorośli i teoretycznie inteligentni ludzie.
  • sumire 07.10.19, 18:43
    Co w tym jest trudnego?
    Małolaty czy nie, po 6 latach słowo wyjaśnienia to psi obowiązek.
  • memphis90 07.10.19, 19:36
    Ale rodzicom byłej dziewczyny???

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 3-mamuska 08.10.19, 07:51
    memphis90 napisała:

    > Ale rodzicom byłej dziewczyny???
    >


    Tez ,ale w pierwszej kolejności dziewczynie a rodzice i tak by się dowiedzieli przecież to oczywiste.
    Po prostu rodzice pewnie tez lubili tego chłopaka niezależnie czy to był chłopak córki, rozmawiali traktowali jak członka rodziny.
    A tu nagle bach mam was w doopie.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chococaffe 08.10.19, 07:57
    Ale córka jest bardziej członkiem rodziny niż ten chłopak i córce nie powinni robić takiego obciachu. Nie dość, ze dziewczyna wycierpi się z powodu rozstania to jeszcze rodzice jej odwalą taki cyrk.
  • majenkir 07.10.19, 18:14
    anika772 napisała:
    >tylko dlaczego panicz załatwił sprawę w taki nieelegancki sposób?


    To nawet dobrze. Jest powod, zeby go nienawidzic big_grin.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mrs.solis 07.10.19, 18:24
    Bo niektore zlamasy poprostu nie maja odwagi zakonczyc zwiazku nawet smsem. Mnie raz cos takiego spotkalo i bylam wtedy niezmiernie zdziwiona , ze ktos tak moze postapic. Bylismy ze soba umowieni i on poprostu nigdy sie juz wiecej nie pojawil w moim zyciu. Nawet nie mial odwagi wyslac glupiego smsa ze slowami, ze to koniec.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • ichi51e 08.10.19, 08:12
    ale on zakonczyl. Smsem wlasnie tylko dosc wystarczajaco sie nie wyjasnil

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mona-taran 08.10.19, 09:57
    Nie wyjaśnił wcale. Wiadomość była tylko suchą informacją, że to koniec, po czym nastąpiła blokada wszystkich wszędzie.
  • ashleigh41 08.10.19, 10:57
    No wiec wlasnie, okropne zachowanie.
  • kamin 08.10.19, 21:24
    Ja tu się zgadzam z Triss. Co tu można tłumaczyć? Zrywałam z licealnym chłopakiem po 4 latach związku. Do tej pory nie mogę podać innego wyjaśnienia, niż to, że już nie chciałam z nim dłużej być. W skrócie "bo tak".
  • kornelia_sowa 08.10.19, 22:43
    Tak, oczywiście , ale nic nie tlumaczy takiego braku kultury jaki gosc zaprezentowal.

    I kompletnie nie chodzi o rodziców dziewczyny. Z nimi.nie musi rozmawiać.
    Ale żeby zerwać SMS em z osobą, z którą się było 6 lat.?
    To jednak 6 lat.
    Naprawdę, buractwo kwitnie.

    Nie, to nie buractwo jednak. To brak jaj.
  • mildenhurst 07.10.19, 16:59
    chłopak najpewniej zauroczył się lub nawet zakochał w innej dziewczynie. Tutaj tak długi związek od tak młodego wieku przyznam, że jest niespotykane. Chłopak może zbyt drastycznie, ale odciął pępowinę z dziewczyną i jej rodziną . Nie zwodził za to mu się brawa należą. Chyba dorasta i chce posmakować życia, a nie jeździć na wakacje z ciocią-teściową? Tak też bym rozmawiała z córką, te tego kwiata to pół świata.
  • banowanyzaprawde1 07.10.19, 17:03
    Moja przyszła żona miała 12 lat a ja 16 kiedy stwierdziłem że nią zostanie. Jesteśmy już ze sobą 48 lat.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • banowanyzaprawde1 07.10.19, 17:07
    banowanyzaprawde1 napisał(a):

    > Moja przyszła żona miała 12 lat a ja 16 kiedy stwierdziłem że nią zostanie. Jes
    > teśmy już ze sobą 48 lat.
    >
    W tym 44 lata po ślubie, a poderwałem ją jak miała lat 16 a ja 20.


    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • mia_mia 07.10.19, 17:13
    No i? Co to ma znaczyć, co gwarantować? Ona cię w tym czasie nie zdradzała, ty jej nie zdracmdzałeś, ręczysz głową? Pewien całkiem niedawno zmarły poseł chyba powinien oprócz innego medalu dostać taki za pożycie małżeńskie, a nie dostałwink
  • banowanyzaprawde1 07.10.19, 17:22
    No i co ma poseł do tego? Ty jesteś blondynką? Znaczyć ma to że bywają związki zaczynające się już w bardzo młodym wieku, ale ty tego nie rozumiesz, internet tego nie wyjaśnia.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • memphis90 07.10.19, 19:38
    W sensie w chwili ślubu miała 16 lat? Tak wczesne śluby to u Romów albo po zaciazeniu panny...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • yuka12 07.10.19, 17:05
    Nie zwodził, ale i nie wyjaśnił. Uciekł. Dlatego dałabym mu lekcję życia pt. ponisimy konsekwencję za swoje decyzję i stawiamy im czoła. Czyli jak zrywa po 6 latach, niech ma odwagę wyjaśnić dlaczego.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • ichi51e 07.10.19, 17:14
    Zycie to nie film ani ksiazka zeby wsYstko mialo poczatek rozwiniecie i zakonczenie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • yuka12 07.10.19, 18:37
    Zgadza się. Ale w życiu, zupelnie inaczej niż w filmie czy książce, jest jeszcze ciąg dalszy. Wolałabym, żeby jednak był.
    Zerwanie w tym wieku nie jest niczym nadzwyczajnym i wcześniej czy później młoda osoba to rozumie 😊. Jednak bardzo kiepskie jest zerwanie po tak długim czasie bez wyjaśnienia i wytłumaczyć sobie coś takiego jest znacznie trudniej. Wtedy po prostu szkoda dziewczyny, żeby traciła czas i zdrowie (lamiąc sobie serce i mózg) pytaniami "dlaczego?”.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • ichi51e 07.10.19, 19:02
    Lepiej usluszec „nienawidze cie tlamsilas mnie 7 lat od 3 zastanawiam sie jak sie ciebie pozbyc cholero. Nienawidze cie nienawidze”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • yuka12 07.10.19, 19:13
    Przeżyłabym. Lepsza taka prawda niż tchórzliwe zniknięcie za horyzontem.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • chococaffe 07.10.19, 19:31
    Ale to TY przeżyłabyś. Jesteś pewna, że Twoja córka też by wolała taką prawdę??

    Włosy stają mi dęba na głowie jak czytam co matki chciałyby zrobić za plecami córek.....
  • rexona_sport 07.10.19, 19:35
    Jeśli bez obrażania nie da się to może rzeczywiście lepiej ze zniknął bez słowa. Kulturalni ludzie potrafią jednak wyrazić się bez obrażania rozmówcy.
  • 3-mamuska 08.10.19, 07:56
    ichi51e napisała:

    > Lepiej usluszec „nienawidze cie tlamsilas mnie 7 lat od 3 zastanawiam sie jak s
    > ie ciebie pozbyc cholero. Nienawidze cie nienawidze”
    >
    Tak lepiej to jest lekcja.
    Teraz nie wiem ze go tłamsiła i będzie tłamsić następnego. A tak ma szanse się zmienić.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ichi51e 08.10.19, 08:14
    To prawda feedback rzecz przydatna. Ale sa tez kobiety ktore ciezko zostawic placza nachodza obiecuja zmiane zmieniaja sie na troche. I kolejne 3 lata w plecy z uprzejmosci...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 08.10.19, 08:16
    Innymi slowy nie wiemy co bylo wczesniej ciezko oceniac. Przewaznie porzucajacy bez slowa nie sa zlymi ludzmi tylko nie asertywnymi. Jesli partner ma wiecej pary to jest ryzyko ze cie wrobi ( ty sie zgodzisz z usmiechem) na reanimacje. Wiedzac ze sie nie zgadzasz. Glowa „nie” usta „pewnie!” I tu warto na przyklad sie zastanowic nad soba czy na pewno „wszystko bylo w porzadku” czy jednak byly sygnaly

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ashleigh41 08.10.19, 11:01
    ichi51e napisała:

    > To prawda feedback rzecz przydatna. Ale sa tez kobiety ktore ciezko zostawic pl
    > acza nachodza obiecuja zmiane zmieniaja sie na troche. I kolejne 3 lata w plecy
    > z uprzejmosci...
    >
    Przestan ichi pisac glupoty (tak w tym watku piszesz glupoty a zazwyczaj jestes rozsadna), bo w tym przypadku nie bylo zadnej histerii, placzu itp wiec nie bylo powodu zeby blokowac te osoby. Podanie powodow nie jest niczym nadzwyczajnym to raczej cos normalnego w tej sytuacji a ten czlowiek zwyczajnie nie ma minimum przyzwoitosci i empatii.
  • memphis90 08.10.19, 17:41
    Taaa, bo pretensje wyrażane przy rozstaniu to prawda objawiona...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mildenhurst 07.10.19, 17:15
    "ponisimy konsekwencję za swoje decyzję i stawiamy im czoła. " dlaczego w liczbie mnogiej? Kto on z rodzicami? Dziewczynie oczywiście należą się wyjaśnienia, ale to dziewczyna powinna się ich domagać, a nie mama z tatą. Najpierw uspokoić dziewczynę, pokazać, że świat się na nim nie kończy.
  • yuka12 07.10.19, 18:30
    Oczywiście.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • krypteia 07.10.19, 18:55
    yuka12 napisała:

    > Nie zwodził, ale i nie wyjaśnił. Uciekł. Dlatego dałabym mu lekcję życia pt. po
    > nisimy konsekwencję za swoje decyzję i stawiamy im czoła. Czyli jak zrywa po 6
    > latach, niech ma odwagę wyjaśnić dlaczego.

    Kobieto nie rób scen! Jakie konsekwencje? Co on dziecko jej zrobił i ucieka przed odpowiedzialnością i alimentami? Nie wtrącać się, tłumaczyć i pocieszać.
  • rozalia_olaboga 07.10.19, 18:56
    No ale jak, konkretnie JAK, Yuka? Dzwonisz/idziesz do niego do domu, do pracy, gdzie? Jak konkretnie ta szkoła życia i odpowiedzialności wygląda w tym przypadku?
  • yuka12 07.10.19, 19:21
    Nie ucieka się bez wyjaśnienia, bo to sprawia dodatkowy ból u drugiej osoby. Chłopak nie ma 16 lat, to nie uczniak. Żądamy od mężczyzn i kobiet odpowiedzialności, a większość w tym wątku ma podejście do 21- letniego dorosłego mężczyzny jak do chłopaka z podstawówki. Ja wiem, że najlepiej się nie wtrącać, schować głowę w piasek i siedzieć cicho, ale skutki emocjonalne takiego zerwania bez słowa wyjaśnienia mogą być znacznie dłuższe niż 3 nieprzespane noce. I żeby tego zaoszczędzić ukochanej osobie, chociaż już dorosłej, zaryzykowałabym wtrącenie się- choćby krótki list. Chyba że córa by mi kategorycznie zabroniła jakichkolwiek akcji

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • rozalia_olaboga 08.10.19, 00:27
    Ależ ja się z Toba zgadzam - nie powinno się tak robić, byłoby uczciwie inaczej, itp itd. Interesuje mnie strona praktyczna, jak sobie to wyobrażasz? Bo bardzo kategorycznie piszesz "dałabym mu lekcję życia". Lekcje życia to ja bym dała np gowniarzowi, który męczy psa na podwórku, a nie chłopakowi córki, nawet jeśli okazał sie mieczakiem i tchorzem.
    Myślę, że po latach, kiedy córka wspomni te sytuacje, jak jej matka pisała listy do byłego... Jezu, nie chciałabym być w jej sytuacji, naprawdę. Wystarczy zerwania, wstyd spowodowany zachowaniem matki pewnie byłby bardziej dotkliwy po latach. Ona jest teraz w rozpaczy, moze nie myśleć logicznie, ale jej rodzice powinni.
  • sham-anka 07.10.19, 19:15
    > Dlatego dałabym mu lekcję życia pt. ponisimy konsekwencję za swoje decyzję i stawiamy im czoła. Czyli jak zrywa po 6 latach, niech ma odwagę wyjaśnić dlaczego.

    a technicznie to jak tę lekcję życia sobie wyobrażasz? I serio myślisz że lekcja życia od ludzi z którymi się nie chce mieć nic wspólnego wywrze jakikolwiek wpływ? poza tym na wuj marnować energię na lekcje życia dla człowieka którego już nie ma i nie będzie w twoim życiu?
  • yuka12 07.10.19, 19:23
    Nigdy nic nie wiadomo 🤔. A resztę wyjaśniłam wyżej (lub niżej).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • m_incubo 08.10.19, 18:34
    A w jaki sposób będziesz mu tej lekcji życia udzielać? Lepiej udzielić lekcji córce, że cóż, tak czasem bywa, nie wszyscy są czy będą wobec nas szarmanccy czy to po 6 czy 66 latach.
  • anorektycznazdzira 07.10.19, 16:59
    NIE wtrąca.
    Zresztą, niby jak?! Co bym miała zrobić, nachodzić gościa, że ma być z moją córką??? big_grin
    Córkę bym pocieszała oczywiście i stawała na rzęsach, żeby jej pomóc się pozbierać. W duchu bym się cieszyła, że gość uciekł teraz a nie jak ona będzie w ciąży albo z oseskiem.

    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • mia_mia 07.10.19, 17:02
    Wspiera córkę, ale nie nalega na wyjaśnienia, rozmowy, choć jest na nie otwarta. Lepiej, że teraz, a nie rok po ślubie z dzieckiem w drodze. Trochę tak jak w przypadku rozwodu. Jednak po 6 latach człowiek ma prawo do rozmowy o tym co było powodem rozstania i o tym bym przypomniała.
  • cruella_demon 07.10.19, 17:02
    Pocieszam jak mogę.
    Natomiast w duchu chyba bym się cieszyła. Zaczęła z tym chłopakiem chodzić jako 15 latka, dziecko jeszcze, nie jestem zwolenniczką zawierania związków "aż po grób" w tym wieku.
  • ichi51e 07.10.19, 17:12
    Ale jak sie mozna wtracic? W sensie udzie do matki tego chlopaka i robi jej awanture?
    Wspieram dziecko w duszy myslac „baba z wozu koniom lzej”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aerra 07.10.19, 17:12
    Hmmm… nie wiem. Z jednej strony, po takiej akcji, to wiadomo - chłopak jest skreślony, bo ewidentnie nie rokuje skoro potrafi odwalić coś takiego, ale z drugiej, może warto byłoby dowiedzieć się o co poszło.
    Możliwe, że trochę dookoła próbowałabym się wtrącić (tzn dowiedzieć o co chodzi).
    A jak chłopaka się traktowało jak członka rodziny, to z jego rodzicami np. ma się kontakt? Tzn nawet nie ja, ale ta moja hipotetyczna córka? Córka zresztą ma pewnie jakieś wspólne grono znajomych z tym chłopakiem, nie? Wszyscy się chyba od niej nie odcięli?
    Dobra, po namyśle, to chyba sama się nie wtrącam, tylko wspieram córkę i ewentualnie podsuwam jej różne możliwości. Chyba, że nie chce się dowiadywać o co poszło, skoro tak się zachował to jest złamanym męskim narządem i tyle. Wtedy też wspieram.



    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • rexona_sport 07.10.19, 19:39
    Dokładnie
  • andaba 07.10.19, 17:15
    Pocieszam, lepiej że okazał się bucem od razu, a nie troje dzieci później.
  • alpepe 07.10.19, 17:20
    Pociesza, że z chamami i chorymi psychicznie lepiej nie mieć dzieci.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ashleigh41 07.10.19, 17:31
    Matka wie pewnie gdzie chlopak mieszka/uczy sie/pracuje. Mysle ze odwiedzilabym chlopaka I poprostu powiedzialabym mu ze po tylu latach nalezy jednak wyjasnic corce I rodzinie z ktora byl blisko powody. Dodalabym ze ma prawo odejsc, zakonczyc zwiazek, nie ma w tym nic zlego ale sposob w jaki to zrobil jest nie tylko nieelegancki ale przede wszystkim bardzo raniacy bardzo mocno corke. Ona oczywiscie i tak jest zraniona ale rozmowa i podanie jej powodow pozwoliloby uniknac dodatkowego cierpienia. Ona ma przeciez uczucia, to nie przedmiot ktory sie odklada albo wyrzuca gdy sie juz go nie chce. To nie bluzka czy para spodni ktora zalozylo sie po raz ostatni a po zdjeciu wyrzucilo do smietnika bez slowa wyjasnien.
  • ga-ti 07.10.19, 17:40
    Serio, poszłabyś, za plecami córki, rozmawiać z gościem, który ją rzucił? A gdybyś to Ty była na miejscu dziewczyny, nie byłoby Ci głupio, że mamusia biega za twoim byłym?
  • mildenhurst 07.10.19, 17:49
    na dodatek wypytywać jego matkę gdzie może go spotkać. Masakra.
  • ashleigh41 07.10.19, 18:11
    ga-ti napisała:

    > Serio, poszłabyś, za plecami córki, rozmawiać z gościem, który ją rzucił?


    Tak, bo to nie jest jakis tam gosc ktory ja rzucil a osoba ktora byla w zyciu rodziny przez 6 lat i byla blisko. Ten czlowiek byl tam codziennie, spedzal czas nie tylko z dziewczyna ale takze z jej rodzina. To sa inne relacje niz krotkotrwale randkowanie i okazjonalne bywanie w domu rodziny.

    A gdy
    > byś to Ty była na miejscu dziewczyny, nie byłoby Ci głupio, że mamusia biega za
    > twoim byłym?

    O jakim bieganiu mowisz? Nie, nie prosilabym zeby wrocil do corki jesli masz to na mysli ale owszem powiedzialabym mlodemu czlowiekowi ktorego znam dobrze I ktory spedzil z rodzina a wiec I ze mna mnostwo czasu ze zachowal sie bardzo zle nie podajac powodow swojej decyzji. O rozstaniu po tylu latach nie informuje sie via SMS to juz jest wystarczajaca tchorzliwa postawa, nie podawnie powodow jest jeszcze gorsze. Ten mlody czlowiek tego nie wie wiec powinien mu ktos o tym powiedziec.
  • triss_merigold6 07.10.19, 18:19
    On pewnie to wie i nie chce słyszeć nieprzyjemnych rzeczy od ludzi, z którymi właśnie zerwał kontakt. Nie chce ich oglądać, słuchać, spotykać się z nimi, wyjaśniać etc. Oszczędza sobie wyrzutów, napomnieć i żądań tłumaczenia co i dlaczego.
  • ashleigh41 07.10.19, 18:28
    Gdyby mial odrobine przyzwoitosci i nie byl ekstremalnym tchorzem to powiedzialby dziewczynie o rozsatniu i podal powody. Gdyby ona tego nie przyjela i wydzwaniala do niego czy pisala wiadomosci to bylby powod zeby zablokowac.
  • yuka12 07.10.19, 18:44
    Zgadzam się.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • mildenhurst 07.10.19, 19:11
    On ma 21 lat. Cały dotychczasowy jego świat to testy z matmy na konie liceum, matura, pierwszy sexs i wakacje z rodzicami dziewczyny, a zaraz akademik, juwenalia i inni ludzie. Sorry, facet zaczął żyć. A co z dziewczyną. Czyżby już wybierała imię dla dziecka? Poszła na studia, poznała innych ludzi czy rodzice zakazali bo przecież ma chłopaka?
  • mdro 07.10.19, 17:35
    Hmm, jeśli znam jego rodziców, to mimo wszystko bym zadzwoniła i na spokojnie zapytała, czy wszystko jest w porządku ze jego zdrowiem. Bo oczywiście takie nagłe zerwanie to może być po prostu zerwanie, a nagłe, bo chłopak nie potrafił powiedzieć tego normalnie albo się bał wyrzutów etc., a może być efekt jakichś problemów zdrowotnych,

    A córkę oczywiście pocieszam.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • triss_merigold6 07.10.19, 17:45
    To najwyżej.
    Natomiast żadne spotkania z chłopakiem bez wiedzy i zgody córki, żadne mediacje nie mają sensu.
    Naprawdę dorosła kobieta chce usłyszeć od 21-latka prawdę tj. że chciałby jeszcze pożyć, poszukać siebie w Tybecie/inne, stuknąć niezobowiązująco tuzin lasek i zamiast na wypady rodzinne jeździć z kumplami i tarzać się w błocie/rozpuście/pijaństwu, bo czuje że mu młodość ucieka i że został obsadzony w roli zięcia/syna forever?

    Nieeleganckie rozstanie, ale rozstania zwykle są nieeleganckie, kogoś boli, ktoś rozpacza, szuka rozpaczliwie szans na sklejenie relacji i żadne wyjasnienie nie wydaje się wystarczające. Trzeba przejść, przepłakać, a potem się otrzepać i wstać.
  • ga-ti 07.10.19, 17:51
    Triss, ale chyba łatwiej znieść rozstanie, gdy się pozna powód typu: chciałbym jeszcze pożyć, pohulać z kumplami, posmakować życia zanim wpakuję się w rodzinę i pieluchy. Bo dziewczyna może obwiniać siebie albo co.
    Ale i tak na poczatek to obie strony muszą ochłonąć.
    No i nie wyobrażam sobie, że moja matka leci do gościa, który mnie rzucił i dopomina się o wyjaśnienie.
  • triss_merigold6 07.10.19, 17:53
    Nie wiem czy łatwiej. Z doświadczenia - na etapie tuż po szoku żadne wyjasnienie nie wydaje się wystarczające czy właściwe i żadne nie zostanie przyjęte ze spokojnym zrozumieniem.
  • ichi51e 07.10.19, 19:05
    Nie wiem czy latwiej. Przeciez przewaznie i tak nikt nie dzieli sie prawdziwym powodami „nienawidze cie” „poznalem lepsza od ciebie” tylko wymysla jakies klamstwa z grzecznosci

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ashleigh41 07.10.19, 19:15
    ichi51e napisała:

    > Nie wiem czy latwiej. Przeciez przewaznie i tak nikt nie dzieli sie prawdziwym
    > powodami „nienawidze cie” „poznalem lepsza od ciebie” tylko wymysla jakies klam
    > stwa z grzecznosci
    >

    A dlaczego mialby jej nienawidziec? Dlaczego mialby powiedziec ze poznal LEPSZA od niej? Jesli poznal to wystarczy powiedziec ze poznal kogos innego a nie lepszego.
  • ichi51e 08.10.19, 08:23
    Pewnie moze jej powiedziec „to nie ty to ja” ale tyle pewnie wyjasnil.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ashleigh41 08.10.19, 11:03
    ichi51e napisała:

    > Pewnie moze jej powiedziec „to nie ty to ja” ale tyle pewnie wyjasnil.
    >

    On niczego nie wyjasnil, w tym problem.
  • agonyaunt 08.10.19, 13:43
    A skąd wiesz? Masz relację z trzeciej ręki, tam nawet matka nie ma pojęcia co się wcześniej między nimi działo. Wylewasz błoto na chłopaka, a może to po prostu zwykła reakcja na nieprzyjmowanie przez dziewczynę pewnych argumentów. Gdyby mój ex i jego mamusia tak bardzo drążyli dlaczego, to też przestałabym się z nimi kontaktować.

    Przerażają mnie niektóre wypowiedzi w tym wątku. Ale z drugiej strony zaczynam rozumieć skąd te matki dorosłych dzieci łażące po dziekanatach, robiące im zakupy, kupujące ciuchy i w ogóle meblujące życie.
  • ashleigh41 08.10.19, 15:15
    agonyaunt napisała:

    > A skąd wiesz? Masz relację z trzeciej ręki, tam nawet matka nie ma pojęcia co s
    > ię wcześniej między nimi działo. Wylewasz błoto na chłopaka, a może to po prost
    > u zwykła reakcja na nieprzyjmowanie przez dziewczynę pewnych argumentów.

    No wiec jak, twoja wersja jest prawdziwa czy autorki watku? Bo dyskusja na podstawie tego co ona napisala a nie tego co sobie ematki wymyslily.
  • agonyaunt 08.10.19, 16:36
    Autorka wątku nie napisała co się działo między dziewczyną a chłopakiem do momentu zerwania, opisała tylko sam koniec związku. Dla mnie to zdecydowanie za mało, żeby w agresywny sposób wyzywać chłopaka od najgorszych.
  • ashleigh41 08.10.19, 17:20
    To przeczytaj jeszcze raz co napisala autorka. Jesliby dzialo sie zle miedzy nimi to raczej dziewczyna nie bylaby zaskoczona czy raczej zszokowana takim sposobem rozstania. Gdyby tez sie tak zle dzialo to pewnie ten facet zakonczylby ten zwiazek wczesniej a nie ciagnal go przez 6 lat. Moim zdaniem facet poznal inna, zakochal sie i postanowil zakonczyc zwiazek, a zrobil to w bardzo zly, nieakceptowalny sposob, zwlaszcza rozmawiajac a nia rano jakby zwykle.
  • agonyaunt 08.10.19, 18:34
    >Jesliby dzialo sie zle miedzy nimi to raczej dziewczyna nie bylaby zaskoczona czy raczej zszokowana takim sposobem rozstania.

    No, zwłaszcza jeśli jest bluszczowata i nie przyjmuje do wiadomości komunikatów podanych prostym językiem.

    > Gdyby tez sie tak zle dzialo to pewnie ten facet zakonczylby ten zwiazek wczesniej a nie ciagnal go przez 6 lat.

    To mogło być bardzo fajne 5,5 roku, takie sobie trzy miesiące (ale jeszcze na plus), dwa na upewnienie się o słuszności decyzji o rozstaniu i miesiąc prób odejścia, których dziewczyna nie przyjmowała do wiadomości.

    Ty zakładasz, że to faktycznie była niespodzianka, ja, że dziewczyna jednak nie o wszystkim opowiada matce. Obie mamy dokładnie tyle samo racji.
  • konsta-is-me 08.10.19, 23:04
    Za malo zeby wyzywac chlopaka, ale zupelnie wystarczajaco, ze by oskarzac dziewczyne o "nieprzyjmowanie argumentow"-ciekawa logika...
  • agonyaunt 09.10.19, 00:44
    Oskarżać? Bardzo ciekawa interpretacja moich wypowiedzismile
  • sham-anka 07.10.19, 19:24
    > Triss, ale chyba łatwiej znieść rozstanie, gdy się pozna powód typu: chciałbym jeszcze pożyć, pohulać z kumplami, posmakować życia zanim wpakuję się w rodzinę i pieluchy.

    wydaje mi się mało psychologicznie prawdopodobne że koleś o godzinie 10:14 rano czuje się OK w związku a WTEM! o 11:26 dochodzi do wniosku, że chce pożyć i pohulać i do 11:30 ma już poblokowaną całą rodzinę świeżo upieczonej byłej, jednakże
  • triss_merigold6 07.10.19, 19:29
    Też mi się tak wydaje. Być może córka niekoniecznie chce przedstawić rodzicom pełną wersję wydarzeń, włącznie z tym, że od jakiegoś czasu miała wrażenie, że coś się zmienia.
  • m_incubo 08.10.19, 18:41
    Może też usłyszeć coś w stylu "nigdy cię nie kochałem, a w łóżku jesteś beznadziejna, nie to co Baśka którą poznałem na zaglach."
    Na bank będzie jej łatwiej.
  • ashleigh41 07.10.19, 18:23
    triss_merigold6 napisała:

    >
    > Naprawdę dorosła kobieta chce usłyszeć od 21-latka prawdę tj. że chciałby jeszc
    > ze pożyć, poszukać siebie w Tybecie/inne, stuknąć niezobowiązująco tuzin lasek
    > i zamiast na wypady rodzinne jeździć z kumplami i tarzać się w błocie/rozpuście
    > /pijaństwu, bo czuje że mu młodość ucieka i że został obsadzony w roli zięcia/s
    > yna forever?

    Ty masz prostacka i wulgarna mentalnosc. I nie, nikt go a roli ziecia nie obsadzil, to poprostu dupek ktory nie potrafi zakonczyc zwiazku w przyzwoity sposob bo jest tchorzem I wydaje mu sie ze jest cool.

  • memphis90 08.10.19, 17:48
    No to jest dupek. I co mu zrobisz? Będziesz wysłać do bucowatego eksa naloty własnej matki i ojca, żeby "przemówili do rozsądku" albo "dali lekcje"?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • yennefer.00 08.10.19, 16:49
    Eee tam, takie korzystanie z życia to chyba kiedyś, teraz i tak pewnie te młodość w necie przesiedzi albo przy grach komputerowychbig_grin
  • mildenhurst 07.10.19, 17:51
    Zadzwoniłabyś do jego rodziców dlaczego ich syn zerwał z Twoją córką? Takie to dziwne w wieku 21 lat ?
  • mdro 07.10.19, 18:13
    Nie. Chyba dość wyraźnie napisałam, w jakiej sprawie bym zadzwoniła.

    I oczywiście zerwanie w wieku 21 (i późniejszym też) jest dość normalne, ale nie w taki sposób po 6 latach. Oczywiście może być wiele powodów takiego trybu zrywania, łącznie z najprawdopodobniejszym, że chłopak zwyczajnie stchórzył, ale choroba też nie jest nieprawdopodobna.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • wapaha 07.10.19, 17:39
    Jesli corka prosil o wtracanie - to sie wtracam
  • ga-ti 07.10.19, 17:47
    Mam nadzieję, że ten przypadek nauczy mnie, żeby wczesnych partnerów swoich dzieci nie traktować ZBYT poważnie, blisko, rodzinnie itp. Bo tak sobie myślę, że dziewczynie może być trudniej przeżyć to rozstanie, gdy dodatkowo przeżywają rodzice.

    Więc wspierałabym córkę ile można, zachęcała, by gdy już ochłoną, wyjaśnili sobie, co się stało i tyle, bo niby co można więcej.

    Pamiętam, jak kuzynka płakała, gdy jej syn rozstał się z dziewczyną, bo taka fajna, bo tak się zżyli, bo jak rodzina, bo tak szkoda... oni mieli właśnie po 21-22 lata. Po tej dziewczynie chłopak miał jeszcze kilka, aż znalazł tę, która została jego żoną.
    Innego kuzyna rzuciła dziewczyna po 6 latach 'chodzenia', z tym, że oni planowali ślub i wspólne życie. Rozpacz w rodzinie była, ale cóż, lepiej przed ślubem niż po i z dziećmi.
  • triss_merigold6 07.10.19, 17:51
    Mam nadzieję, że ten przypadek nauczy mnie, żeby wczesnych partnerów swoich dzieci nie traktować ZBYT poważnie, blisko, rodzinnie itp. Bo tak sobie myślę, że dziewczynie może być trudniej przeżyć to rozstanie, gdy dodatkowo przeżywają rodzice.

    Podpiszę się. I wcale się nie dziwię, że chłopak zablokował całą rodzinę na komunikatorach, jeśli w perspektywie miał rodzinne wyjaśnianie powodów, dla których po 6 latach licealnego chodzenia ze sobą, chciał pożyć bez bliskiej perspektywy stabilizacji na resztę życia.
  • mildenhurst 07.10.19, 17:57
    Na Serio traktowałabyś zauroczenie 15 latków? Ja mam to jeszcze przed sobą bo moja latorośl ma 14 lat. Szczerze, gdyby przez 6 lat spotykali się, bez przerw, zerwań, tsunami, tajfunów to bym sobie pomyślała, że coś nie halo jest z obojgiem. A na bank nie traktowałabym tej sympatii jak synowej zapraszając na wspólne wycieczki. Toż to dzieci, to jakby rodzeństwo było bo przecież na sex na wcześnie, na wspólne mieszkanie za wcześnie.Przepraszam, ale nie wiem co siedzi babom w głowie które przyklaskują takim związkom. Zal dziewczyny, że pierwszego lepszego jej rodzice wzięli za zięcia.
  • triss_merigold6 07.10.19, 18:00
    No nie, 17-latki spokojnie mogą się bzykać, więc nie tkałabym iluzji, że w wieku 20 lat tego nie robili.

    Nie "pierwszego lepszego" tylko nadmiernie się przyzwyczaili. Chłopak pewnie był naprawdę w porządku przez kilka lat, co nie oznacza że nie poczuł zewu wolności i nie zobaczył zupełnie nowych możliwości. Między 15. a 20. rokiem życia jest przepaść
  • aerra 07.10.19, 19:10
    Mój brat w przyszłym roku się żeni z dziewczyną, z którą jest właśnie od czasu jak miał 15 lat. Oboje się obronili w tym roku, zaraz po obronie się zaręczyli, mieszkali na studiach razem. Ale wyjazdy to tylko sami, wspólnych z rodzicami (ani jednego, ani drugiego) nie było wink

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • eilian 07.10.19, 19:09
    Mnie szczerze mówiąc dziwi takie "udomawianie" nastoletnich miłości dzieci. Znam takie przypadki z otoczenia i nie rozumiem. Dla mnie naturalny jest raczej dystans. Poważnie można zacząć taką osobę traktować jak jest mowa o założeniu rodziny, wspólnym zamieszkaniu, ale nie na etapie chodzenia. Nie bardzo wyobrażam sobie siebie w roli takiej "teściowej". Wspólne wyjazdy z chłopakiem córki? WTF?
  • ashleigh41 07.10.19, 19:23
    ??? Co znaczy udomawianie? Jesli sa para to raczej normalne ze spedzaja czas u siebie w domu. Moja corka prawie 17-latka spotyka sie z chlopakiem od ok 8 miesiecy, chlopak przychodzi zazwyczaj do niej, czasem ona idzie do niego. Glownie spedzaja czas ze soba, ale on jest u nas 1-2 razy w tygodniu w weekend bo w tygodniu chodza do szkoly i nie maja czasu. Jednak gdy on jest w weekend to jemy razem obiad. Jesli gdzies jedziemy rodzina to proponujemy jemu i on czesto jedzie z nami. Raczej normalne. Nie uwazam go za ziecia ani siebie za tesciowa.
  • eilian 07.10.19, 19:35
    Właśnie o czymś takim mówię: pomieszkiwanie, traktowanie już niemal jak członka rodziny. Nie mój styl zupełnie. No, ale jak powiedziałam, z własnego otoczenia znam nawet takie przypadki, więc wiem, że tak bywa. A potem rozstanie małolatów to szok dla całej rodziny, bo jak to, przecież taką fajną byli parą, itd.
  • jolie 08.10.19, 10:51
    Eilian zgadzam się z każdym słowem. Dla mnie naturalny jest dystans wobec dziewczyn/chłopaków własnych dzieci i przyznam, że pod tym względem moi rodzice byli zawsze w porządku (a studia daleko od domu tylko w tym pomogły). Nie rozumiem też zbiorowego rodzinnego wałkowania i przeżywania powodów rozstania.
  • ichi51e 08.10.19, 11:52
    Ktos dobrze napisal - rodzice sie przywiazali i przezywaja zalobe po stracie bliskiej osoby. Musza sobie z tym poradzic.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rexona_sport 07.10.19, 19:47
    No właśnie, takie normalne relacje się wywiązują i dziwne bardzo jest takie zniknięcie bez wyjaśnienia. Ludzie się rozdchodza a szczególnie młode związki nie musza być na zawsze ale można chyba zerwać jak człowiek.
  • chococaffe 07.10.19, 19:52
    Ale głowną "bohaterką" jest córka , na miłośc boską. Zabiłabym chyba rodziców gdyby łazili po moich byłych i domagali się wyjasnień.
  • aurinko 07.10.19, 18:03
    Nie wtrącam się, nie ścigam chłopaka. Skupiam się na wspieraniu córki.
  • sasha_m 07.10.19, 18:05
    Nie wtrąca się. Wspiera córkę, ale też bez żadnych mocnych słów, że gówniarz, cham i prostak, jedynie to, że zachował się nie w porządku i niedojrzale. Różnie jeszcze może być.
  • majenkir 07.10.19, 18:21
    mona-taran napisała:
    > Chłopaka traktujecie jak członka rodziny,
    > bardzo go lubicie, gościcie w domu praktycznie codziennie, czasem wszyscy raz
    > em gdzieś wyjeżdżacie, no sielanka pełną gębą. I pewnego wieczoru córka dostaj
    > e wiadomość od niego, że to koniec, zostawia ją bez słowa wyjaśnienia po czym
    > blokuje całą rodzinę wszędzie gdzie się da.


    Chlopak pewnie czul sie osaczony ta sielanka wink.
    21 lat to jeszcze dzieciaki, daje sie corce wyplakac, zabieram na kawe i zakupy smile.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mrs.solis 07.10.19, 18:26
    Pocieszam corke i tyle. Jestem w tym wieku, ze nie bralabym na powaznie jej pierwszego szczeniecego zwiazku od samego poczatku, wiec chlopaka nie traktowalabym jak ziecia.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • piataziuta 07.10.19, 21:49
    >Jestem w tym wieku, ze nie bralabym na powaznie jej pie
    > rwszego szczeniecego zwiazku od samego poczatku, wiec chlopaka nie traktowalaby
    > m jak ziecia.

    Matki - egocentryczki łączcie się!
  • triss_merigold6 07.10.19, 21:58
    Mylisz egocentryzm ze zdrowym rozsądkiem dorosłych ludzi.
  • mrs.solis 07.10.19, 22:24
    Egocentryczka bo?????

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka