Dodaj do ulubionych

Librus - wielkie litery i druga sprawa

07.10.19, 17:53
Czy nauczyciele waszych bombelków tez nagminnie używają dużych liter w pisanych wiadomościach?
Chodzi mi pisanie całych zdań dużymi literami. Najczęściej w celu podkreślenia wagi tekstu.
Nie podkreśla to tylko denerwuje bo to źle się czyta.
Druga sprawa:
Podczas wycieczki nie wolno jeść czipsów i pić napojów gazowanych. Nauczycielka pisze że będą bezzwrotnie kasowane. Czy to nie jest kradzież?

Edytor zaawansowany
  • ga-ti 07.10.19, 17:59
    A co ma nauczyciel powiedzieć? To jedyny sposób, by się dzieciątka i rodzice opanowali.
    Ale po co, lepiej dać bąbelkowi colę, niech się obleje przy odkręcaniu, gdy mu gazowana z butelki wyleci. Niech się obje czipsów i haftuje pół drogi. Byleby tylko ten durny nauczyciel sobie nie myślał, że będzie mamusi dyktował, co ma bąbelkowi dać do jedzenia.
  • karambol45 09.10.19, 07:47
    popieram!
  • mia_mia 07.10.19, 17:59
    Nie używają wielkich liter. Jeśli WCZEŚNIEJ wiadomo, ze chipsy i kole są zakazane to nie mam nic przeciwko konkwiskowaniiu za karę.
  • kk345 08.10.19, 09:18
    >nie mam nic przeciwko konkwiskowaniiu
    Ja tam bym chętnie popatrzyła na konkwiskowanie big_grin
  • kolteta 09.10.19, 12:39
    A ja na autorke zglaszajaca na policji kradziez coli i czipsow! big_grin
  • aurinko 07.10.19, 18:00
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Czy nauczyciele waszych bombelków tez nagminnie używają dużych liter w pisanych
    > wiadomościach?
    > Chodzi mi pisanie całych zdań dużymi literami. Najczęściej w celu podkreślenia
    > wagi tekstu.
    > Nie podkreśla to tylko denerwuje bo to źle się czyta.

    Nie, nie piszą "capsem".

    > Druga sprawa:
    > Podczas wycieczki nie wolno jeść czipsów i pić napojów gazowanych. Nauczycielka
    > pisze że będą bezzwrotnie kasowane. Czy to nie jest kradzież?
    >
    Skoro jest info, że nie jemy czipsów i nie pijemy gazowanych to albo bombelek się dostosowuje albo ma skonfiskowane śmieci. Może ewentualnie nie jechać na wycieczkę jeśli coś nie pasi, a ty możesz zgłosić nauczycielkę, że zajumała bombelkowi czipsy.
  • kamin 08.10.19, 09:44
    A jak będzie info, że nie jemy kanapek z wędliną bo wielki post?
    Albo nie jemy produktów wieprzowych, bo nei są halal?
    Niech każdy swoje wierzenia i diety zachowa dla siebie, a nie narzuca swoim uczniom.
  • mia_mia 08.10.19, 10:07
    Szkoła ma promować zdrowy styl życia i prawidłowe nawyki żywieniowe, wędlina bardziej niż chipsy wpisuje się w ten trend.
    Chipsy, napoje gazowane, czekolada, powinny być zakazane w szkołach, a nie tylko na wycieczkach.
    Naprawdę to taki problem powstrzymać się przez kilka godzin czy dni od takiego jedzenia i picia? To zakrawa na uzależnienie.
  • tifa_lockhart 08.10.19, 10:46
    Szkoła niech nie wtrąca się do wychowania dzieci.
  • asia_i_p 08.10.19, 16:39
    Niestety, musimy, bo te wychowane w szkole chcą się uczyć, w czym im niewychowane przeszkadzają.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kamin 08.10.19, 12:18
    Szczerze? Zupełnie nie chodzi o powstrzymanie się przez kilka godzin. Moje dzieci powstrzymują się tygodniami, bo zwykle tego nie jedzą. Ale nie widzę nic zdrożnego w kupieniu małej butelki coli na wycieczkę, która jest właśnie wydarzeniem wyjątkowym. Tak jak kupuję im colę czy popcorn w kinie, czy jakimś parku rozrywki, jako coś odbiegającego od codzienności.
  • izabelka55 08.10.19, 13:03
    No ale chpisy na wycieczce oznaczają bałagan w autobusie, bo na bank ktoś rozsypie, smród od którego części osób zrobi się niedobrze i będą wymiotować, ból brzucha bo się syfu naje i druga część zacznie wymiotować. Jak to atrakcją to niech rodzic zapewnia sobie taką rozrywkę na wycieczce z dzieckiem. Nauczyciel ma więcej niż 2 pod opieką i nie ma za zadania sprzątać wymiocin...
  • kamin 08.10.19, 13:21
    Każde jedzenie dzieci na wycieczce oznacza syf w autobusie. Rozsypać mogą wszystko - biszkopty, borówki, pokrojone w plasterki rzodkiewki. Receptą na syf w autobusie jest jedzenie na postojach, to już kilkakrotnie pisano. Z tymi wymiotami, to jakaś ogólna histeria, w życiu nie widziałam dziecka wymiotującego po chipsach.
  • mia_mia 08.10.19, 13:35
    Można jeść na postojach, w autokarze tylko jakieś jabłko, banan, winogrona, jakiegoś kabanosa, wodę w butelce z dziubkiem. Z głodu wtedy nie umrą nawet pomiędzy postojami, a będzie czysto, bezpiecznie i niekontrowersyjnie.
  • amast 08.10.19, 13:41
    Nie widziałaś nigdy wgniecionego w siedzenie banana z winogronami?
  • mia_mia 08.10.19, 13:08
    To kup im od czasu do czasu bez okazji, wtedy nie będą musiały celebrować wycieczki kolą albo niech się napiją przed wejściem do autokaru.
  • gryzelda71 08.10.19, 10:40
    Wystarczy narzucić ograniczenie i automatycznie znajdą się obrończynie śmieciowego jedzenia. No ludzie.....
  • tifa_lockhart 08.10.19, 10:45
    W państwie prawa ograniczenie musi oparcie w przepisie.
    To, że sobie jakaś tam nauczycielka coś napisze to nic nie znaczy.
  • gryzelda71 08.10.19, 10:48
    Oj widze ześ bojowa. Walcz o te czipsy.
  • potworia116 09.10.19, 08:38
    tifa_lockhart napisał(a):


    > To, że sobie jakaś tam nauczycielka coś napisze to nic nie znaczy.


    Oj, współczuję nauczycielom twoich dzieci. Dzieciom zresztą też. Rozważałaś edukację domową?
  • lena2222 10.10.19, 22:13
    tifa_lockhart napisał(a):

    > W państwie prawa ograniczenie musi oparcie w przepisie.
    > To, że sobie jakaś tam nauczycielka coś napisze to nic nie znaczy.

    Wiesz ta nauczycielka nie musi zabierać twoich dzieci na wycieczkę.
  • miss_fahrenheit 07.10.19, 18:01
    W pierwszej kwestii nie wypowiem się, bo aplikacja przestała działać, a nie chce mi się logować na stronie.
    W drugiej - nauczyciele powinni zwracać to jedzenie/picie rodzicom bombelków, niech karmią dzieci czym chcą poza terenem szkoły.
  • paniusiapobuleczki 07.10.19, 20:59
    A gdzie mają przechowywać te napoczęte czipsy i napoje?
  • miss_fahrenheit 08.10.19, 10:37
    Z mojej perspektywy - najlepiej w worku na śmieci.
  • kamin 08.10.19, 12:14
    Twoja perspektywa nie jest obowiązującą w tym kraju. Swoje chipsy możesz wyrzucać, cudzych nie.
  • miss_fahrenheit 09.10.19, 07:43
    Rodzice mogą też nie zgodzić się na ograniczenie wolności dziecka i zwyczajnie nie puścić go na wycieczkę, na której zmuszają bąbelka do zrezygnowania z coli i chipsów.
  • skumbrie 07.10.19, 18:33
    Widocznie nie wszyscy rodzice rozumieją, że bombelkom na wycieczkę NIE należy DAWAĆ czipsów i coli, wobec tego nauczycielka pewne WAŻNE informacje podkreśla wielkimi literami. A nuz inteligentni inaczej rodzice zrozumieją.
  • kamin 07.10.19, 21:17
    Ale dlaczego nie można coli lub chipsow? Czy ja nauczycielowi zaglądam w kanapkę i nie pozwalam przykładowo jeść szynki w piątek?
  • skumbrie 07.10.19, 21:25
    Bo bOMbelki rzygają nimi potem na potęgę.
  • amast 07.10.19, 21:32
    Colą rzygają? Przecież colę to się właśnie na problemy żołądkowe poleca.
  • dziennik-niecodziennik 08.10.19, 00:26
    Po coli z kofeina i cukrem sa nadmiernie pobudzone. No i szkola ma promowac zdrowe jedzenie, tu sie czipsy i cola nie mieszcza.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kamin 08.10.19, 06:36
    Ależ szkoła niech promuje i zachęca do zdrowego jedzenia, ale zakazy i zabieranie to przegięcie. A jak jakiś dzieciak poza tą colą nic innego do picia nie ma?
    O wymiotach po coli i chipsach w ogóle pierwsze słyszę, nigdy się to nie przydarzyło nikomu, kogo znam.
  • little_fish 08.10.19, 09:06
    "A jak jakiś dzieciak poza tą colą nic innego do picia nie ma?"- no to chyba po to jest informacja wcześniej do rodziców, żeby miał coś innego
  • ichi51e 08.10.19, 06:44
    Sa pobudzone bo sa na wycieczce ze cukier pobudza juz dawno obalono. Czarna herbata ma wiecej kofeiny niz cola a termosow nikt nie zabiera.


    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • odnawialna 08.10.19, 00:31
    tak, colą rzygają i naprawdę dziwię się rodzicom, że narażają swoje dzieci na takie akcje w czasie jazdy. Nawet jeśli dziecko nie ma choroby lokomocyjnej zaszkodzić może cokolwiek ciężkostrawnego. Wymioty colą i chipsami to norma, ale dodatkowo zakazałabym wszelkich żelków, batoników, wafelków z nadzieniem, itp. Ok są paluszki, herbatniki, biszkopty, krakersy już niekoniecznie.
    Byłam trzykrotnie na wycieczkach i wiem, że dzieci czują się jak spuszczone ze smyczy, objadają się na potęgę, a mają czym, bo zabierają dosłownie kilogramy słodyczy.
    To, co czekoladowe, zwykle się rozpuszcza, upaćka dziecko i wszystko dookoła, a gorąca herbata w termosie zwykle ląduje na głowie sąsiada.
  • amast 08.10.19, 11:31
    Ja bym chciała zobaczyć dziecko rzygające colą.
    Inna sprawa, że rzygają pewnie nie te, które dostają, a te które od nich sępią. Żołądki przyzwyczajone do zdrowego jedzenia są strasznie wrażliwe na każdą nieprzewidzianą w jadłospisie rzecz. Te, które dostają junkowe żarcie, są do tego żarcia przyzwyczajone i nie ma powodu, żeby nim nagle zaczęły rzygać.
  • skumbrie 08.10.19, 05:55
    Pytanie było o cole ORAZ czipsy.
  • hanusinamama 08.10.19, 10:00
    Ale to nie musi byc cola, jest masa innego gazowanego szajsu.
  • izabelka55 08.10.19, 13:06
    Cole to na koleżankę wyleke bo to fajnie najpierw butelka porzuca a potem ja otworzyć.
  • kolteta 09.10.19, 13:12
    Ale wygazowana a nie nagazowana na maksa zmieszana z papka czipsowa.
  • asia_i_p 08.10.19, 06:53
    Ponieważ tłuste okruszki czipsów zatłuszczają siedzenia autokaru, a chlapnięcia z coli zostawiają lepkie plamy. Cena za przejazd nie obejmuje generalnego sprzątania autokaru potem, gdyby sobie kierowca za to doliczył, nie wydaje mi się, żeby rodzice to chętnie płacili.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • droch 08.10.19, 08:43
    > Cena za przejazd nie obejmuje generalnego sprzątania autokaru [...]

    Acha smile Powiedzmy, że sprzątanie po wycieczce szkolnej masz a gratisie.
  • asia_i_p 08.10.19, 09:18
    Podejrzewam, że kierowcy, który zostaje z zatłuszczonymi siedzeniami i lepkimi podłogami jednak to nie bawi.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • hanusinamama 08.10.19, 10:01
    A rzyganie bąbelków tez?? Serio trzeba dorosłym ludziom tłumaczyc czemu dzieci na wyjazd maja nie brac chipsów i gazowanego?
  • ichi51e 08.10.19, 08:49
    No i to ma rece i nogi. Tyle ze to tez mozna opanowac zakazem zarcia w autobusie. O 13 bedzie postoj i wspolnie zjemy. W ogole osobiscie uwazam ze abstrahujac od brudu rzygania etc ze jedzenie w podrozy jest zwyczajnie niebezpieczne.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kamin 08.10.19, 09:33
    A masło z kanapki nie tłuści? A sok marchwiowy nie zostawia plam? Generalnie dzieci brudzą przy jedzeniu, ośmielam się twierdzić, że zdrowe jedzenie może być równie brudzące jak niezdrowe.
    Rozwiązaniem jest jedzenie tylko w trakcie postojów i odpuszczenie kontroli, czy ktoś ma pyszny jagielnik, czy chrupki.
  • ichi51e 08.10.19, 11:48
    Dokladnie. Kazdy podpisuje swoje zarcie i zdaje je do bagazu. Nie ma zljedzenia w drodze. Szarpnie dziaciakowi butelka z rak leci oblewa siebie i kolege. Mozna sie zadlawic. No i litrowe butelki sa bardzo niebezpieczne jesli zdarzy sie wypadek

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • asia_i_p 08.10.19, 16:35
    Masło z kanapki się nie sypie, w przeciwieństwie do czipsów. Sok marchwiowy nie wybucha, bo się utrząsł. Byłam na swojej porcji wycieczek w życiu i kiedy sprawdzałam potem, czy dzieci po sobie posprzątały, nie zdarzyło mi się znaleźć wgniecionych w dywaniki na podłodze kanapek, a czipsy i owszem.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • hanusinamama 08.10.19, 09:58
    Bo:
    a) autobus bedziesz po choipsach zasyfiony
    b) po takiej mieszance moga sie porzygać jak koty
    c) nie dziwie sie ze pisała CAPSem skoro tutaj dorosłe osoby pytają czemu dziecko nie moze w autokarze jeść chipsów i gazowanych ...
  • kamin 08.10.19, 12:13
    Do tej pory nikt nie wytłumaczył czemu dziecko w autokarze nie może jeść chipsów i gazowanych. CAPS w tym nie pomoże, potrzebne racjonalne argumenty. Swoich dzieci na co dzień chipsami nie żywię, ale na imprezach jedzą do oporu i nie wymiotują. Rodzic raczej wie co szkodzi jego dziecku i nie daje mu tego do jedzenia, zwłaszcza na wycieczkę.
    Jednemu szkodzą chipsy, drugiemu salceson, trzeciemu zdrowe skądinąd orzechy.
  • gryzelda71 08.10.19, 12:37
    Skoro wycieczka twoim zdaniem bez czipsów i koli to nie wycieczka daj po wyjściu z autokaru jak bedziesz odbierać. Przedłuży to stan wyjątkowości.
    Nie pojmuję co się stanie, jak się nie da zgodnie z wytycznymi tej koli.
  • kamin 08.10.19, 13:29
    Nic się nie stanie jak się nie da koli. Nic się też nie stanie jak się ją da. Znam swoje dziecko, wiem co mu szkodzi, nie ma pokarmów po których by wymiotował. Czemu akurat cola jest na cenzurowanym w czasie wycieczki, a inne napoje (np. słodkie wody smakowe) nie? Farbowane, kolorowe, kleiste żelki można zabrać? Dla mnie to jest jakieś widzimisię nauczycielki. Jak zarządzi, że wszystkie dzieci mają być ubrane w żółte bluzki w różowe paski, to też bezkrytycznie pobiegniecie kupić?
    Jeśli już miałabym czegoś dzieciom zakazywać na wycieczce to orzeszków ziemnych. Powód? Dużo osób ma poważne alergie na orzechy, gdzie nawet śladowe ilości są zagrożeniem życia. Ponadto orzeszkiem łatwo się zakrztusić w czasie wygłupów. Czemu z całej rzeszy niezdrowych produktów zakazują tylko dwóch? Czemu ich zakazują tylko podczas wycieczki skoro są szkodliwe przez cały rok?
  • gryzelda71 08.10.19, 13:33
    A tak serio, jak dziecko nie weżmie kolo czipsów zelków czekolad to COŚ SIE STANIE?
  • little_fish 08.10.19, 15:15
    Nie jest zakazana cola, tylko napoje gazowane. Dzieciaki często w autobusie słabo się ogarniają (ekscytacja, mało miejsca, sporo rzeczy w plecaku) - chyba nie trudno sobie wyobrazić, co się wydarzy, kiedy dziecko otworzy gazowany napój, który chwilę wcześniej spadł na podłogę?
  • hanusinamama 08.10.19, 13:28
    Serio do tej pory ci nie wytłumaczono???
  • ira_08 09.10.19, 07:28
    >Do tej pory nikt nie wytłumaczył czemu dziecko w autokarze nie może jeść chipsów i gazowanych.

    Wytłumaczono kilka razy: żeby bombelki nie rzygały tłustymi czipsami, a napoje gazowane, żeby nie strzelały przy otwieraniu. I nie ma co porównywać do zakazu wędliny w piątek, bo to nie kwestia światopoglądu. Jak żyję, nie można było brać czipsów na wycieczkę.

    Ten wątek świetnie pokazuje, dlaczego Polacy nie stworzyli nowoczesnego społeczeństwa i dłuuugo nie stworzą: bo nie można się dostosować do sensownych zarządzeń, jak nie będą wpisane do ustawy, bo zawsze muszą mieć swoje na wierzchu, dla zasady. Bo przecież mój dziumbulek ma PRAWO DO CZIPSÓW, tak jak niektórzy mają prawo do stawiania domków góralskich na Mazurach i mają prawo do obwieszania płotów baneremi. Nic, że ujowo to wygląda, ale mój płot i mam PRAWO, dopóki mi ktoś ustawą nie zakaże zasyfiania okolicy. Dokładnie ten sam mechanizm, co w przypadku zakazu czipsów na wycieczce.
  • milka_milka 09.10.19, 07:44
    Co to jest nowoczesne społeczeństwo wg. Ciebie?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • lena2222 10.10.19, 22:19
    kamin napisał(a):

    > Do tej pory nikt nie wytłumaczył czemu dziecko w autokarze nie może jeść chipsó
    > w i gazowanych. CAPS w tym nie pomoże, potrzebne racjonalne argumenty. Swoich d
    > zieci na co dzień chipsami nie żywię, ale na imprezach jedzą do oporu i nie wym
    > iotują. Rodzic raczej wie co szkodzi jego dziecku i nie daje mu tego do jedzeni
    > a, zwłaszcza na wycieczkę.
    > Jednemu szkodzą chipsy, drugiemu salceson, trzeciemu zdrowe skądinąd orzechy.

    Nieprawda, łatwiej jest nie dać chipsów jeśli się powie że są zakazane. Trudniej jeśli wszyscy wokół mają a ty jako jedyna nie chcesz dać swojemu dziecku.
    Jestem jak najbardziej za takim zakazom. Nie rozumiem rodziców burzących się.
  • izabelka55 08.10.19, 13:05
    Bo od kanapki do chipsów jest daleka droga. To nie rodzic walczy z problemem mokrych ubrań bo gazowany napój wystrzelił, najlepiej oblac koleżankę obok i to nie rodzic sprząta syf po chipsach. Jak problemem jest jedzenie na wycieczkach, to lepiej wycieczek nie organizować i wtedy luz i spokój i każdy je co chce.
  • kamin 08.10.19, 13:34
    Oblewa się tak samo kolą, jak zdrowym soczkiem, czy pycha wodą o smaku malinowym. Ubranie jest tak samo mokre.
  • gryzelda71 08.10.19, 13:41
    Wolisz parć po soczku czy wodzie?
  • ira_08 09.10.19, 07:30
    A czy niegazowana woda po wstrząśnięciu zaczyna się wylewać z butelki? Bo zdrowy soczek nie. Można niechcący wylać, ale ryzyko jest mniejsze niż po wstrząśniętej coli.
  • milka_milka 09.10.19, 07:43
    Wolę być oblana gazowaną wodą niż zdrowym lepkim soczkiem.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • gryzelda71 07.10.19, 18:46

    Podczas wycieczki nie wolno jeść czipsów i pić napojów gazowanych. Nauczycielka pisze że będą bezzwrotnie kasowane. Czy to nie jest kradzież?
    Zawsze możesz kradzież zgłosić na policję prawda?
  • mgla_jedwabna 07.10.19, 18:47
    Napisałabym, że używanie capslocka jest odpowiednikiem krzyku i nie przyjmuję żadnych komunikatów w tej formie.

    Co do chipsów i napojów - popieram. Odebrać trzeba, a upilnować, czyja była cola z limonką, a czyje duże laysy serowo-cebulowe nie sposób. Jak dziubdziuś raz zobaczy, jak chipsy lądują w koszu, to na drugi raz ich nie weźmie.
  • tifa_lockhart 07.10.19, 19:17
    Informacja o czipsach i gazowanych jest napisana capsem zatem nie przyjełabys jej.
  • kk345 08.10.19, 09:19
    Widocznie na pisane bez capsa mateczki reagowały tak, jak niektóre powyżej i nauczycielka wzmacnia przekaz
  • hanusinamama 08.10.19, 09:56
    teraz pytanie czy ubodło cie użycie CAPSa (nauczyciel powienien tez zacząc od Szanowni Panstwo a zakonczyć z uniżeniem) czy to ze bąbelek nie bedzie mogł na wycieczce jeść szajsu??
  • mid.week 07.10.19, 18:49
    Caps'em nie piszą
    Niech rekwiruja, jestem za.
  • ichi51e 07.10.19, 19:08
    A wode gazowana mozna?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tifa_lockhart 07.10.19, 19:16
    Jest uzyty zwrot "napój gazowany".
    Więc woda wchodzi w skład tego zbioru, ale...Nie został użyty zwrot "przekąski" tylko wprost chipsy. Znaczy paluszki mogą być.
  • beata985 08.10.19, 15:30
    No więc nie tylko coli nie wolno Ale i całej reszty gazowanych...Już wyżej wyjaśniono dlaczego ja jeszcze dodam że gazowane przy otwieraniu na 100 proc zostaną wylane...wcześniej wstrząśnięty A dziubek nie opanuje...zwyczajnie się zapomni...
    Przypuszczam, że to też nie wymyślił nauczyciel A firma przewozowa ...chyba się nie dziwię....

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • banowanyzaprawde1 07.10.19, 19:19
    Myśmy też nie jedli czipsów i pili koli. Myśmy jedli pieczywo z wędliną a zapijali winem.

    --
    Mieszkańcy Europy stanowią na Świecie jedną, wspólną rodzinę. Dlatego wyobrażenie, że w tak ograniczonym „domu”, jakim jest Europa, utrzymanie różnego porządku prawnego i różnych wartości dla jednej wspólnoty mieszkańców, jest wyobrażeniem fałszywym.
  • lili_liliana 07.10.19, 19:21
    Nigdy się nie spotkałam z używaniem przez nauczycieli caps-locka przez całe zdanie. A bądź, co bądź, to już czwarty dziennik elektroniczny i trzeci Librus w mojej macierzyńskiej "karierze". Natomiast tak, zawsze wiadomo było, że czpisy i napoje gazowane są na indeksie w czasie wycieczek. Sama bym zresztą czipsów i coli czy sprite'a dzieciom nie dała na drogę. A i nie na drogę nie są częstymi gośćmi w naszym domu. Z jednym wyjątkiem: całą czwórką wolimy wody mineralne gazowane i tylko takie pijemy. Ale na wycieczkę zawsze była woda niegazowana.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • noemi29 07.10.19, 19:22
    tifa_lockhart napisał(a):


    > Podczas wycieczki nie wolno jeść czipsów i pić napojów gazowanych. Nauczycielka
    > pisze że będą bezzwrotnie kasowane. Czy to nie jest kradzież?
    >
    Nie. To jest konsekwencją. Są jakieś zasady i ktoś, kto je łamie, powinien je ponieść. Chwała tym nauczycielom za to, że nie pozwają na ten shit. Bombek nie umrze, jak przez drogę nie będzie się pasł.
  • makurokurosek 07.10.19, 19:30
    "Podczas wycieczki nie wolno jeść czipsów i pić napojów gazowanych. Nauczycielka pisze że będą bezzwrotnie kasowane. Czy to nie jest kradzież?"

    Nie, to jest raczej dbanie o to aby dzieci pod dodatków zwiększających nadpobudliwość, nadaktywność i agresywność znajdujących się w wymienionych przez ciebie produktach nie rozpieprzyły wycieczki.
    Może przestać dawać dzieciom g-wno do jedzenia, to nikt nie będzie musiał jedzenia im zabierać.
  • kamin 08.10.19, 09:37
    >>>Nie, to jest raczej dbanie o to aby dzieci pod dodatków zwiększających nadpobudliwość, nadaktywność i agresywność

    Nikt nie kwestionuje zakazu zabierania amfetaminy na wycieczki. Powszechnie działające napoje typu cola nie mają takiego działania.
  • mikams75 10.10.19, 23:09
    chyba logiczne jest, ze uzywki nie sa dla dzieci i nauczycielka nie musi na liscie zakazanych owocow na wycieczce dla klasy w podstawowce wpisywac papierosow, alkoholu itp.
  • lokalna77 07.10.19, 21:03
    Eh, Sławek, ty masz problemy.
  • mikams75 07.10.19, 21:37
    Nauczycielka moze ustalic zasady obowiazujace na wycieczce. Babelki przezyja jeden dzien bez coli i czipsow.
  • grey_delphinum 07.10.19, 23:43
    To podpucha prawda?

  • mikams75 08.10.19, 21:44
    nie.
    a co, nie przezyja?
  • anika772 08.10.19, 06:25
    Widocznie nie docierało, to trzeba dobitniewink
    Zakaz bąbelków i chipsów popieram w pełni. Nie widziałaś chyba bombelków rzygających i oblewających się colą w autokarze? Niech jedzą syf w domach, na wycieczkach szkolnych doprawdy nie muszą.
  • asia_i_p 08.10.19, 06:51
    Librusa nie znam, w Vulcanie nie ma podkreślenia i wytłuszczenia, kapitaliki to jedyny sposób na wyróżnienie tekstu.

    Widziałaś kiedyś autokar, w którym grupa nastolatków piła słodkie napoje i jadła czipsy? Oraz minę kierowcy, który go zobaczył?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kura17 08.10.19, 09:35
    > Widziałaś kiedyś autokar, w którym grupa nastolatków piła słodkie napoje i jadła czipsy? Oraz
    > minę kierowcy, który go zobaczył?

    bylam na wycieczce autokarem na cyprze (sami dorosli, powazni ludzie). kierowca nie pozwolil mi wejsc do autokaru z resztka loda w wafelku (nawet na zewnatrz nie wystawal ten lod). absolutnie. jadlam w wielkim pospiechu, a autokar czekal na mnie ...




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kura17 08.10.19, 09:36
    LOL, a w hejtowych watkach o osobach otylych wszyscy grzmia "jest epidemia otylosci, wsrod dzieci tez, nam TYLKO zalezy na ich DOBRU" ... LOL i jeszcze raz LOL i LOL ...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • molik28 08.10.19, 09:49
    Jeżeli zjedzą te chipsy popijając napojem to tak. Jest to kradzież. A jak ze smakiem to jeszcze mają grzech obżarstwa.
  • hanusinamama 08.10.19, 09:53
    Tak np wczoraj miałam info o wycieczce i wielki mmi napisane ze dzieci nie zabierają do szkoły tornistrów. Zdanie rzuciło sie jako pierwsze w oczy i zapewne o to chodziło. Tak oskraż znauczycielkę ze ci kradnie szajsowe żarcie (po ktorym dzieci zapewne rzygają jak koty w autokarze)...
  • iberka 08.10.19, 09:57
    1. Nie, nie używają caps lock's.
    2. Zgadzasz się na udział dziecka w wycieczce = zasady tam obowiązujące akceptujesz. W innym przypadku nie posyłaj dziecka i nie twórz durnych problemów, zostaw młode w domu że zgrzewką gazowanej chemii i kartonem czipsów. Ach, nie zapomnij o wiaderku na wymioty.
  • kamin 08.10.19, 12:33
    Co wy macie z tymi wymiotami? Naprawdę powszechne jest wymiotowanie po chipsach? I ludzie te chipsy powszechnie kupują, wiedząc, że będą później wymiotować??? To chyba takie imprezowe tłumaczenie- facet pije ćwiartkę wódki, dwa piwa i kieliszek szampana, a później opowiada wszystkim dookoła, że mu chipsy zaszkodziły...
  • gryzelda71 08.10.19, 12:39
    Powszechne jest wzburzanie gazowanego napoju i otwieranie go oblewając innych.
  • ichi51e 08.10.19, 12:54
    big_grinbig_grinbig_grin znam takie co zawsze na imprezie „cos nieswiezego zjedza”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 08.10.19, 13:30
    Tak jest. Dotarło?? Taki prpblem jak bąbelek jeden dzien coli nie wypije i chipsami nie zagryzie??
  • ira_08 09.10.19, 07:37
    >Co wy macie z tymi wymiotami? Naprawdę powszechne jest wymiotowanie po chipsach?

    Tak. Dlatego już kolejne pokolenie, jak widać, nie może ich brać na wycieczki. Bo po tłustym i ciężkostrawnym się czasem rzyga, zwłaszcza jak człowiekiem trzęsie, a dzieci często mają chorobę lokomocyjną. Niech zwymiotuje 30% wycieczki - mniejszość, ale wciąż sporo.

    W niektórych szkołach w USA jest zakaz przynoszenia orzeszków ziemnych i produktów, które je zawierają. Też byś mimo wszystko dawała, bo dziumbulek ma PRAWO do orzeszków, a że inny się może przy okazji przekręcić to nic - w końcu nie jest to powszechne?
  • mikams75 10.10.19, 23:12
    i syfia, nakrusza tymi czipsami a pozniej tustymi lapkami dotykaja siedzen, uchwytow...
  • tifa_lockhart 08.10.19, 10:32
    Dam bombelkowi orzechowe chrupki i sok marchwiowy.
  • gryzelda71 08.10.19, 10:47
    Napisała Karyna.
  • little_fish 08.10.19, 11:16
    Po takim zestawie haftowałabym z pewnością.
  • bombalska 08.10.19, 12:47
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Dam bombelkowi orzechowe chrupki i sok marchwiowy.

    O matko...
    Dzieciom na wycieczki daje sie wode, poniewaz na 100% wyleje, bo to dzieciak, a i doroslemu w autokarze sie zdarzy wylac. Do jedzenia najlepiej cos, czym sie nie wybrudzi. Chrupki orzechowe,czemu nie. Wydaje mi sie, ze najlepsza jest bulka z zoltym serem.


    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • tifa_lockhart 08.10.19, 12:51
    Daje się to co się uważa za słuszne.
  • gryzelda71 08.10.19, 12:53
    Zeby zrobić na złość.
  • hanusinamama 08.10.19, 13:32
    A jak nauczycielka napisze CAPSem PROSZĘ NA WYCIECZKE DAĆ DZIECKU CZAPKĘ. To obrażona nie dasz czapki, dzieciak sobie uszy odmrozi?? Serio współczuje nauczycielce twojego dziecka...
  • anika772 08.10.19, 13:54
    Daj spaghetti bolognese...
    Przestań już się ośmieszać.
  • droch 08.10.19, 13:18
    > Wydaje mi sie, ze najlepsza jest bulka z zoltym serem.

    Toż to bomba cholesterolowa...
  • milka_milka 09.10.19, 08:06
    Żółty ser często śmierdzi.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • ichi51e 09.10.19, 08:08
    Ciesze sie ze nie mam takich problemow. Dziecko je kanapki z maslem do tego daje ser babybel owoce warzywa. Zjada nie narzeka. Czasem zamiast mlecznego masla daje orzechowe...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 08.10.19, 13:31
    Na złośc nauczycielce zafundujesz swojemu dziecku rzyganie, plamy po marchwi....bo nie mozna dać niegazowanej wody i kanapki??? Ale nie zrobię na złośc i dam szajsowe żarcie a co...
  • amast 08.10.19, 13:40
    Ale nauczycielka nie napisała "proszę dać kanapkę i niegazowaną wodę", ona zupełnie bez sensu zabroniła wybiórczo czegoś, co jej akurat przyszło do głowy. Gdyby zamiast pisać capsem mało sensowne zakazy, porozmawiała normalnie z rodzicami na zebraniu, to osiągnęłaby dużo lepszy efekt. A na forum byłby jeden bezsensowny watek mniej.
  • gryzelda71 08.10.19, 13:42
    A ja sądzę,że niekoniecznie. Ot są panie czepialskie.
  • black.emma 08.10.19, 13:43
    Błagam, nie traktuj ludzi jak idiotów. Chyba każdy zdaje sobie sprawę, dlaczego nie należy dawać na wycieczkę coli i chipsów. Szlag by mnie trafił, jakby nauczyciel mi wyskoczył z takim czymś na zebraniu.
  • amast 08.10.19, 13:49
    Lepiej jak wykrzyczał wirtualnie w Librusie?
    A w kwestii "każdy" to nie, nie każdy. Ja zawsze na wycieczki biorę wodę niegazowaną i właśnie colę. Kilka ematek właśnie w tym momencie z prychnięciem wyższości zakwalifikowało mnie do idiotów, ale jakoś mnie to nie rusza.
  • hanusinamama 08.10.19, 13:54
    Nie wykrzyczał a zaznaczył zeby kazdy zapamietał. Nie interesuje mnie czy cie rusza czy nie...serio jestem w szoku ze ktos dorosły nie wie czemu tego szajsu sie nie daje na wycieczke. I czemu daje sie niegazowaną wodę np.. Muszę sobie zapamiętać. jak na zebraniu nauczyciel będzie tłumaczył oczywistą oczywistość- nie pomyślę, ze chyba sobie z nas jaja robi tylko ze są TAKIE OSOBY ktorym TAKIE SPRAWY trzeba tłumaczyć.
  • black.emma 08.10.19, 14:01
    Ale to ty! Porównujesz siebie do dziecka w podstawówce, w dodatku w grupie? No błagam...
    Skoro wykrzyczał, to pewnie miał powód. Ja wolę o takich sprawach w Librusie, bo nie tracę czasu na oczywistości.
  • hanusinamama 08.10.19, 13:52
    Nie, zabroniła czegos baaaaaaaaaaardzo sensownie. Juz tu chyba ze 100 razy napisano czemu (serio nie pomyślałam ze dorosłej osobie trzeba tłumaczyć). Moze dziecko nie lubi kanapki, niech wezmie jabłko. Rozmowa z rodzicami czemu nie daje sie chipsów i coli na wycieczkę??? Swiat sie konczy....
  • bo_ob 08.10.19, 10:54
    Za żadne pieniądze nie chciałabym być nauczycielką.
  • hanusinamama 08.10.19, 13:30
    To samo pomyślałam czytając ten watek. Szczerze się dziwię jak można chcieć to robić i to jest za psie pieniądze...
  • gryzelda71 08.10.19, 13:35
    Ja się dziwię, temu oburzeniu, szukaniu w regulaminie, zastanawianiu sie czy to kradzież, żeby tylko zrobić na złość.
  • anika772 08.10.19, 13:56
    Większość rodziców to ludzie uprzejmi, rozsądni, zainteresowani dobrem dzieci i współpracą na ich rzecz.
  • bombalska 08.10.19, 12:42
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Druga sprawa:
    > Podczas wycieczki nie wolno jeść czipsów i pić napojów gazowanych. Nauczycielka
    > pisze że będą bezzwrotnie kasowane. Czy to nie jest kradzież?

    Jaka kradzież. Przeciez jest wyraznie powiedziane, ze nie wolno, czyli czipsy zostaja w smietniku i nie uczestnicza w wycieczce. Nauczyciel ustala zasady obowiazujace na wycieczce, bo bierze odpowiedzialnosc za dzieci. A jesli twoje dziecko musi w tym czasie jesc czipsy i pic cole, to niech nie jedzie na wycieczke i zostanie pod twoja opieka.




    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • tifa_lockhart 08.10.19, 12:50
    Powiedziane...
    Chodzi o to, że zasady muszą ustalone pisemnie i podpisane przez rodziców.
    AAAAA własnie. Zajrzę do regulaminu.
  • gryzelda71 08.10.19, 12:54
    Nie masz sie do czego przyczepić co?
  • hanusinamama 08.10.19, 13:56
    Regulamin szkołi i chipsy??? Podpisane przez rodziców?? jak ci nauczyciel napisze ze na spacer po lesie PROSZĘ DAĆ RĘKAWICZKI DZIECIOM tez będziesz szukać w regulaminie?? I chyba sobie z nas jaja robisz teraz bo wątpie abyś tak bez żenady na serio chciała sie chwalić takimi pomysłami...
  • tifa_lockhart 08.10.19, 14:02
    Regulamin wycieczki.
  • mid.week 09.10.19, 07:09
    przedawkowalas czipsy 🙂
  • ira_08 09.10.19, 07:43
    Czyli jak pani każe się dzieciom dobrać w pary podczas zwiedzania, to twój może odmówić, bo nie ma w regulaminie nakazu chodzenia parami...?

    Ależ twój dzieciak musi się ciebie wstydzić... Pamiętam takie matki-awanturnice, wszyscy się z nich wyśmiewali big_grin
  • tifa_lockhart 09.10.19, 09:54
    Im mniej rozumu i świadomości tym więcej śmiechu.
  • ira_08 10.10.19, 16:57
    Im mniej argumentów merytorycznych, tym więcej osobistych wycieczek big_grin Tak, dzieci, które śmieją się z mamy Jasia, bo ta lata co dwa dni do szkoły z pyskiem, są głupie i nieświadome powagi sytuacji, w której Jaś miał źle założoną przez panią czapeczkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka