Dodaj do ulubionych

Czy ktoś wywalczył zmianę nauczyciela?

09.10.19, 14:33
I doradzi jak to zrobić?Pani uczy tak , że praktycznie nie uczy wcale , klasa zbiera pałę za pałą (nawet kujony), nie jest to kwestia tego, że nie uczą się...Pani tłumaczy tematy tak że nie wiedzą o co chodzi.Rozmowa z wychowawcą nic nie dała , pani stwierdziła że ma taki styl nauczania.My jako rodzice myślimy o napisaniu pisma do dyrektora , jakieś rady?
Edytor zaawansowany
  • 45rtg 09.10.19, 14:36
    pasquda77 napisała:

    > Pani tłumaczy tematy tak że nie wiedzą o co chodzi.Rozmowa z wychowawcą nic nie
    > dała , pani stwierdziła że ma taki styl nauczania.My jako rodzice myślimy o na
    > pisaniu pisma do dyrektora , jakieś rady?

    Napiszcie pismo do dyrektora. A jak nie zadziała, to do kuratorium. Takie rzeczy działają.
  • pasquda77 09.10.19, 14:53
    Ok , a jak to delikatnie a konkretnie uargumentować?
  • 45rtg 09.10.19, 15:02
    pasquda77 napisała:

    > Ok , a jak to delikatnie a konkretnie uargumentować?

    A czemu delikatnie? Napiszcie, że pani prowadzi lekcje do d*py, przez co uczniowie mają g*wniane wyniki. Żebyście zostali dobrze zrozumiani wink
  • iwoniaw 09.10.19, 15:03
    No, jeśli to ujmą w ten sposób, to najbeznadziejniejsza nauczycielka ma gwarantowany raczej dodatek za pracę w trudnych warunkach niż napomnienie, a tym bardziej zwolnienie. big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • iwoniaw 09.10.19, 15:02
    To nie może być delikatne. To musi być konkretne - czego pani nie robi, a powinna, co robi, a zdecydowanie nie powinna. Nie da się usunąć nauczycielki tak, żeby wam jeszcze za to podziękowała, nieważne jakie są te powody.
    Może się to też nie udać, bo argument "nikt nic nie rozumie i wszyscy mają jedynki" to trochę mało. Musicie wykazać, że pani nie tłumaczy, nie odpowiada na pytania, nie wyjaśnia wątpliwości, nie robi popraw zadań/sprawdzianów i tak dalej.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • slonko1335 09.10.19, 15:43
    Tak ale nauczycielka bardzo mocno nam w tym pomogła i dyrekcja nie bardzo miała wyjście.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mia_mia 09.10.19, 15:47
    A macie kogoś lepszego na jej miejsce?
  • pasquda77 09.10.19, 15:53
    Jest nauczycielka z którą mieli w poprzednich klasach , z nią nie było takiego pogromu .
    Ta twierdzi że ona im tłumaczy , a oni się nie uczą...taaa cała klasa zgodnie olała jeden przedmiot
  • bib24 09.10.19, 15:56
    da się. nam się udało w zeszłym roku. matka prawniczka napisała pismo, wszyscy rodzice podpisali, delegacja poszła do dyrektora i po pól roku, od września jest inny nauczyciel. tamten oczywiście dalej uczy ale inne klasy. peszek.
  • julita165 09.10.19, 16:10
    Mnie się takie coś udało. Co prawda to była kl 1 SP więc trudno mówić o złych o ocenach ale niezadowolona z jakości pracy pani nauczycielki byłam bardzo. Ona po prostu moim zdaniem nie uczyla. Mniej więcej klepała co tam było w podręczniku opuszczając przy okazji połowę stron. Dziecko dzień za dniem wracało ze szkoły mając po 3-5 słów w zeszycie lub ćwiczeniach. I na tym koniec. Najpierw próbowałam pani delikatnie dać do zrozumienia że chyba nie tędy droga, potem już publicznie na zebraniach krytykowałam to co robią na lekcjach a raczej to że właściwie niczego nie robią. Pani nie tylko nie wyciągała żadnych wniosków ale nawet pozwalała sobie na uwagi wpisywane dziecku do zeszytu o treści " proszę nie poprawiać dziecka błędów", choć sama twierdziła że ona ich nie poprawia bo "nie ma czasu". W końcu zebrałam pod pachę książki i zeszyty i rznelam to wszystko na biurko dyrektora z komentarzem, że ta pani raczy sobie chyba jaja robić. Obejrzeliśmy to wszystko z dyrektorem dokładnie, łącznie z kwiatkami tej pani typu poprawiła dziecku "kąty" na "konty" ( po tym jak w końcu wiosna postanowiła do zeszytów zajrzeć). Dzień później dostałam od dyrektora maila ( jak i pozostali rodzice ) że wszczął procedurę oceny pracy nauczyciela i rodzice proszeni są o skierowanie do przewodniczącej rady rodziców opinii o pracy tej pani. Kilka osób wysłało, podobne do mojej oceny, bardzo krytyczne. Pani przychodziła do pracy jeszcze z tydzień i poszła na zwolnienie. Dyrektor urządził zebranie, stwierdził że ocena jest w toku, została wstrzymana z uwagi na zwolnienie lekarskie ocenianego, lecz już na tym etapie on stwierdza poważne nieprawidłowości w pracy tej pani i jako nauczyciel tej klasy ona już do pracy na pewno nie wróci, przedstawił nowa nauczycielkę, poprzedniej już nikt w szkole nie widział.
  • mgla_jedwabna 09.10.19, 16:38
    Pogoniłabym z roboty za "dziecka błędów"...
  • martishia7 09.10.19, 16:14
    Matma?
  • pasquda77 09.10.19, 16:25
    J.niemiecki
  • konsta-is-me 10.10.19, 03:09
    Mamy te sama nauczycielke ?
    Tzn ja mialam jako nastolatka.
  • julita165 09.10.19, 16:18
    Mnie się wydaje że bardzo ważne jest aby nie być gloslownym, mieć jakieś dowody. Mnie było łatwo bo to tylko kl 1 ale ja porobilam zdjęcia zeszytów dzieci znajomych z innych szkół. Nie chodziło o to że ładniej czy mniej błędów bo to zależy od dziecka. Mnie chodziło o ilość. Ilość treści, zadań, duuzo więcej niż w klasie syna. Pokazałam te zdjęcia dyrektorowi, powiedziałam które to szkoły, powiedziałam że jeśli sobie życzy udostepnie mu te zeszyty w oryginałach. Dowody są najważniejsze
  • bulzemba 09.10.19, 16:46
    Myśmy zablokowali zmianę nauczyciela między kolejnymi latami nauki. Któryś rodzic sklecił laurkę, reszta to podpisała.
  • tol8 09.10.19, 21:29
    Nam udało się zmienić wychowawcę.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • mamalgosia 09.10.19, 21:32
    Tak. Jedna z klas w naszej szkole wywalczyla zmiane na mnie smile
    Rodzice napisali pismo w marcu, zeby dotyczylo przyszlego roku szkolnego. Udalo sie.

    Inni pisali w czerwcu i sie nie udalo.

    Z doswiadczenia wiem, ze wychowawca niewiele moze, zdecydowanie bardziej liczy sie glos rodzicow

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka